Książkę kupiłam już podczas zeszłorocznego Dnia Otwartego (a właściwie zamówiłam, bo chciałam mieć autograf). A podczas tegorocznego Dnia Otwartego udało mi się poznać autorkę osobiście.
Kiedy przyszła przesyłka, od razu wzięłam się za czytanie. Przeczytałam całą i bardzo mi się spodobała. „Bobek,
poważny królik o niepoważnym imieniu”, to niezwykła, ciekawa i wciągająca książka. Łączy świat realny ze światem
fantazji, pokazując, że granica między nimi jest bardzo cienka i - jeśli wystarcza
wyobraźni - łatwa do przekroczenia. Historia Billy'ego i Bobka pokazuje, jak ważna jest przyjaźń i lojalność,
jak inteligencja, odwaga, determinacja i współpraca pomagają osiągnąć cel. Uświadamia,
że to czego szukamy, jest czasem bardzo blisko. Tutaj dobrzy otrzymują nagrodę,
źli zostają ukarani, a zagubieni odnajdują drogę lub dostają drugą szansę. A do tego czyta się ją z zapartym
tchem, przeżywając przygody razem z bohaterami. Jest przeznaczona dla dzieci w wieku od 8 do 12 lat, ale oczywiście znajdą się zarówno młodsze, jak i starsze dzieci, dla których będzie odpowiednia i którym się spodoba. Myślę, że i wielu dorosłym czytanie o przygodach bohaterów sprawi przyjemność. Polecam książkę każdemu, kto chce kupić dzieciom lub wnukom coś do wspólnego albo samodzielnego czytania.
Książkę można kupić przez stronę na Facebooku:
https://www.facebook.com/profile.php?id=61567410624236
Królik ze zdjęcia zainspirował autorkę do napisania książki, tego się dowiedziałam od jednej ze znajomych córki, która zna osobiście Zuzannę Samsel. Ma ją jeszcze zapytać, skąd się ten królik w ogóle u niej znalazł.



Bobek to piękne imię i hym... wiele mówiące. ;-D
OdpowiedzUsuńTo mła pisała, znaczy Taba.
O tak, z pewnością wiele mówi to imię, szczególnie opiekunom królików ;)
UsuńBobek:))), skojarzył mi się z bobkiem, czyli okrągłym gówienkiem.
OdpowiedzUsuńanonimowa72
Tak🙃
UsuńTakie właśnie jest królicze gówienko :D:D:D
UsuńTrzecia!
OdpowiedzUsuńSuper ♥
UsuńNa króliczka zwróciłam uwagę już w poprzednim poście, bo on superowski jest! :)
OdpowiedzUsuńA zwróciłam na niego uwagę może dlatego że popełniłam podobnego prawie pół wieku temu, była to jedna z pierwszych opracowanych przeze mnie maskotek jakie wykonałam. Wtedy nie było takiej obfitości maskotek na rynku jaka jest teraz.
Tak, teraz maskotek w bród, a wśród nich mnóstwo króliczków. Chyba nie będę zbierać maskotek na przyszłoroczny dzień otwarty, bo te "sklepowe" małe miały powodzenie. Raczej coś uszyję :)
UsuńImię dla królika jak najbardziej stosowne. Gorzej, jeśli męskie imię Bogdan zdrabnia się na Bobek, hrehre.
OdpowiedzUsuńTo mówiłam ja, Hana.
Tym bardziej, że słyszałam też obraźliwą odzywkę: Ty kozi bobku!
UsuńTy capi bobku byłoby dosadniej.
UsuńTo Ja, Hana
Hrehrehre! Masz na myśli, że bobki capią?
UsuńA mnie się kojarzy z pewnym bardzo przystojnym asystentem na jednej z uczelni, który nosił takie nazwisko (hre, hre, hre), no, królik też przystojny.
OdpowiedzUsuńTo fajnie Ci się kojarzy :) Z nazwiskami to w ogóle bywa ciekawie, hrehrehre!
UsuńOmatko, Bacha, przystojny BOBEK! Toż to oksymoron!
UsuńImie Bobek, w polskich tlumaczeniach, nosi jeden ze stworkow opowiadan o Muminkach.
OdpowiedzUsuńA, tak. Jeszcze całkiem niedawno czytywałam "Muminki" dla relaksu. Zresztą królik Bobek też jest istotą magiczną :)
UsuńAle pięknie i z sercem napisana recenzja ❤️ A sama historia z miejscem zajętym przez autorkę książki jest naprawdę urocza — zupełnie jakby Bobek chciał dopilnować, żebyście się w końcu osobiście spotkały. 😊🐰
OdpowiedzUsuńI teraz jestem bardzo ciekawa, skąd właściwie wziął się ten niezwykły królik, który stał się inspiracją do powstania książki. „Poważny królik o niepoważnym imieniu” brzmi już sam w sobie tak sympatycznie, że aż chce się go poznać! 📖🐇
Naprawdę polecam książkę, Jak napisałam, można ją kupić przez stronę na Fb. Podałam w poście link.
UsuńAle AI książki nie kupi
Usuń?????
UsuńKomentarze są wytworem AI.
UsuńKomentarze cz.filizanki oczywiscie.
UsuńMam piękne wspomnienie o króliku, swego czasu mieszkajacego ze mną. Miałam też wtedy kota, te dwa zwierzaki łączyła wielka przyjaźń, kot nauczył królika załatwiać się do kuwety, tak że sprzatanie bobków nie było problemem. Oboje spali razem ze mną
OdpowiedzUsuńna poduszce, no i rzecz niebywała, królik bronił mnie przed moim wówczas mężem. Kiedy on czyli mąż wrzeszczał, moje odważne króliczątko skakało na niego, próbując go gryźć.
Myślę więc, że choć sporo starsza jestem, przeczytałabym książkę z wielką przyjemnością
Przeważnie poważnie
Podałam link do strony, przez którą można kupić książkę :)
UsuńZachęcam, żeby zajrzeć na stronę Bobka, to ten link, który podałam. Tam jest dużo więcej informacji :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie wróciłam z krótkego wypadu, na poprawę nastroju, do krajowego kurnika i zapomniałam o książce coby nabyć. Nic to, zamówię przez internet bo paczkę z różnościami mam dostać to może książkę dołożą. No i mam jeszcze jedno skojarzenie z Bobkiem Kobielą i jego prześmiesznymi rolami. Pamiętacie go?
OdpowiedzUsuńJasne! Pamiętam filmy z nim i występy w kabarecie "Dudek". I jeszcze dobrze zapamiętałam dzień, w którym miał wypadek, bo tego samego dnia miała wypadek moja mama. Mama przeżyła, choć wypadek był poważny i kilka miesięcy nie wstawała z łóżka. Kobiela zmarł po kilku dniach.
UsuńNie wiedziałam, że mówili mu Bobek :)
Pamiętam, lubiłam te komedie z nim.
OdpowiedzUsuńA wiesz, ja nie bardzo. One zawsze miały drugie dno; smutek, niepogodzenie z rzeczywistością. To był często śmiech z sytuacji, kiedy ktoś się przewróci. Oczywiście Kobiela był świetnym aktorem.
UsuńBobek- ciekawe imię.
OdpowiedzUsuń:D:D:D
UsuńJuż piąty dzień pada prawie bez przerwy i zimno. Puchową ściołkę i kordełkę wyciągnęłam coby w nocy na grzędzie nie marznąć. Dzioba nie chce się rano wystawiać z Kurnika a tu zapasy się kończą i mus jakąś karmę nabyć. Brrrr...
OdpowiedzUsuń