środa, 7 stycznia 2026

MAMY ZIMĘ

 


Zimowy spacer 

w lapidarnym kontraście

czerń i biel


 



    Przyznaję się bez bicia; chciałam, żeby choć na krótko przyszła normalna zima. Taka ze śniegiem i mrozem. No i i przyszła, choć trochę przerosła moje oczekiwania, bo według niektórych prognoz ma potrwać nawet do początków lutego. Straszą nas śniegiem i arktycznym mrozem, ale mróz na razie mało arktyczny - nie, żebym żałowała, ale czternaście stopni poniżej zera w nocy? Bez przesady. Jednak opady śniegu znów mogą utrudnić życie wielu ludziom, chociaż są bardzo potrzebne, bo mogą też zredukować suszę.
    Mam to szczęście, że nie używam samochodu, poruszam się komunikacją publiczną i na własnych nogach, więc śnieg mi nie straszny - no, chyba że napada go bardzo dużo. Wczoraj wykorzystałam te własne nogi i poszłam na spacer do parku Jakubowo. Było słonecznie, lekki mrozek około -2 stopni, praktycznie bez wiatru - pogoda fantastyczna. 


    W takie dni z zachwytem obserwuję świat. Okrywający go śnieg wszystko zmienia, maluje niesamowite obrazy, podkreśla kontrasty, łagodzi kształty i wyostrza cienkie linie. Napadało go tyle, że parkowe krzewy zmieniły się w pagórki, zamarznięta tafla jeziorka Mummel stała się miękka i aksamitna, za to drobne gałązki nieokryte śniegiem były ostre i wyraźne jak narysowane tuszem na białym papierze. To co brudne i brzydkie zmieniło się w czyste i piękne, zrobiło się jasno i cicho, bo gruba warstwa śniegu odbijała światło i pochłaniała dźwięk.






    Na środku parkowego stawu, w przerębli, zgromadziło się mnóstwo kaczek, były też dwie wrony i jakaś mewa, a w drugiej, mniejszej, tuż przy brzegu, również rodzina łabędzi - rodzice z piątką już prawie całkiem białych młodych. Było tam kilka osób, które przyniosły jedzenie. Popatrzyłam - nie chleb na szczęście, tylko kasza i warzywa.





   A śnieg, jak wytrawny malarz, bawił się światłocieniem niezależnie od kierunku padania promieni słonecznych, igrał z fakturami, uwydatniał kształty. Sprawił, że subtelne kolory, które bez niego są niemal niezauważalne, nagle stały się widoczne.








    Nie raz mówiłam, że lubię zimę, choć potrafi być nieprzyjemna, a nawet groźna. Jednak jeśli jest taka jak podczas wczorajszego spaceru, budzi tylko czysty zachwyt.

Edit:
Spróbowałam haiku; co myślicie?
Edit 2:
Poprawiłam po uwagach Dory. Rzeczywiście  jest lepiej, również moim zdaniem, choć formalnie ciut się nie zgadza ;) Niemniej w haiku treść jest bardzo istotna.

18 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia i śliczny czas. Ja też zachwycałam się wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie smaczku dodają białe czaple na stawach. I kormorany.

      Usuń
    2. Kormorany i u nas są na jeziorach, ale białą czaplę widziałam raz i to z daleka.

      Usuń
  2. Piękną masz zimę Ninko i pięknie ją sfotografowałaś! :)
    U nas też ujemne temperatury i popaduje śnieg, ale nie ma go aż tyle co u ciebie.
    Na pewno dobrze gdy zima jest śnieżna, dobrze i pięknie. Ino że niestety śnieg jest utrudnieniem dla wielu osób, a ludziska na dodatek przyzwyczaili się już do bezśnieżnych zim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zresztą sama te utrudnienia odczuwam, choćby próbując przejść przez jezdnię, bo nikt się nie przejmuje odśnieżaniem przy przejściach dla pieszych. A nawet jeśli te miejsca zostaną odśnieżone, to potem często przejeżdża pług i cała praca idzie na marne.

      Usuń
  3. Moje tylko zazdrościć
    I haiku to dla mnie czarna magia;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytałam o haiku. Myślę, że to nie jest bardzo skomplikowane. Prostota jest bardzo ważna, trzeba jednak poczuć ducha tej poezji. Dlatego właśnie pytam o wasze zdanie.

      Usuń
  4. Rybeńko, też nie kumam. Poza tym, że to krótka forma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam odpowiedź dla Rybeńki, więc nie chcę się powtarzać. Ale może jeszcze z innej strony - czy się podoba.

      Usuń
  5. Haiku byloby,idealne
    ale bez myslników , slowa ,,tylko" i kropki.

    Zima piekna,,nie mam kiedy sie nią porzadnie nacieszyć, bo zimnica, w domu zajecia, J nie moze się przeziebić, bo czeka go operacja, wie nie wedrujemy po lesnych pieknych sciezkach.
    ninko,,ale Tobie wlasnie spelnilo sie marzenie, dobry poczatek nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wersyfikacja by się nie zgadzała. Myślniki w haiku są często używane, ale masz rację, a co do kropki - nie zauważyłam, że ją postawiłam, zrobiłam to odruchowo. Poprawię.
      Szkoda, że nie możesz cieszyć się zimą. Mam nadzieję, że jeszcze Ci się uda.
      Dobry początek roku... nie do końca taki dobry jak bym chciała, ale przecież nie ma tak, że wszystko zawsze idzie gładko. Działam jednak w kierunku rozwiązania problemu :)

      Usuń
    2. A mnie znowu razi słowo "lapidarnym". Za trudne i skomplikowane jak na prostotę haiku.
      Ale ja wiedzy nie mam, tylko odczucia i intuicje, więc się nie przejmuj moimi uwagami.

      Usuń
    3. Agniecha, każda uwaga jest cenna, a te intuicyjne tym bardziej ♥
      Mnie się wydało trafne, bo jest surowe jak zima i twarde jak lód.

      Usuń
    4. Ach, z tym liczeniem sylab😄
      Mnie się bardzo podoba Twoje haiku. Proszę o wiecej, bo bardzo lubię tą poetycką formę.

      Usuń
  6. Oj tak, powrót zimy w tym roku jest naprawdę imponujący. Dla osób, które lubią taką aurę spacer w parku lub w lesie będzie prawdziwą przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dla mnie był przyjemnością, choć nie tylko taką zimową aurę lubię. W każdej porze roku można znaleźć coś, co się lubi, co jest piękne i interesujące.

      Usuń