poniedziałek, 9 marca 2026

PRZEDWIOŚNIE

    Zima nas powoli opuszcza i nadchodzi wiosna, więc mamy przedwiośnie, a to oznacza, że wciąż jeszcze można się natknąć na ślady zimy; śnieg w osłoniętych od słońca miejscach, śniegowe hałdy tam, gdzie śnieg był odgarniany i... śmieci. Topniejący śnieg ujawnia mnóstwo "niespodzianek", które nagromadziły się przez dwa miesiące, bo u nas tak długo nie schodziła pokrywa śnieżna  No, ale wiosna meteorologiczna rozpoczęła się 1 marca i rzeczywiście pokazała, co potrafi. Tego dnia wszystko popłynęło. Śnieg pod wpływem ciepłych promieni słońca tworzył wielkie kałuże, często z lodowym dnem, wzdłuż krawężników płynęły całe rzeki, a na nieutwardzonych nawierzchniach powstawało trudne do przebycia błocko. Tak było w niedzielę, 1 marca, a już w środę o wiele bardziej sucho i niestety mniej czysto. Za to wyszły spod śniegu przebiśniegi i ranniki i w jednym z ogródków widziałam ich mnóstwo.
    Wciąż jest ciepło, ale w nocy jednak poniżej zera i dlatego śnieg jeszcze nie stopniał. Jeśli pogoda się utrzyma, a na to wskazują prognozy, to i on w końcu zniknie, a śmieci zostaną sprzątnięte.
    Podczas wczorajszego spaceru zrobiłam trochę zdjęć, więc popatrzcie, jak to u nas wygląda - w cieniu śnieg, w słońcu pierwsze kwiaty.
 




Teren dawnych Koszar Dragonów


Park Podzamcze


Park Podzamcze, fontanna z rybą







 



    Żeby zakończyć ten post jakimś wesołym
 akcentem, przegrzebałam moje różne wierszyki i znalazłam tłumaczenie angielskiego wiersza o wierzbowych kotkach, bardzo odpowiednie na tę porę roku. Zobaczyłam kiedyś ten uroczy wierszyk (chyba na fb) i postanowiłam zabawić się tłumaczeniem. Nie jestem tłumaczką, to po prostu zabawa, ale bardzo fajna i wciągająca.

                                                                             THE WILLOW CATS                                                                     
                                                                        They call them pussy-willows,
But there's no cat to see
Except the little furry toes
That stick out on the tree:
I think that very long ago,
When I was just born new,
There must have been whole pussy-cats
Where just the toes stick through----
And every Spring it worries me,
I cannot ever find
Those willow-cats that ran away
And left their toes behind!

WIERZBOWE KOTKI

Wierzbowe kotki, tak je zwą,
Lecz kotów nie ma tu!
Tylko z gałązek sterczy w krąg
Puchatych łapek rój;
Myślę, że w dawny, dawny czas,
Gdy urodziłam się,
Musiał tu być kociątek tłum
Pośród gałązek wierzb.
I każdej wiosny martwi  mnie,
Że znaleźć nie da się 
Kotków, co bez łapeczek swych
Pouciekały gdzieś.



Bazie jako ilustracja do wiersza


I na koniec spóźnione życzenia z okazji wczorajszego Dnia Kobiet; niech (szczególnie niektórzy) przestaną rządzić naszymi ciałami i uzurpować sobie prawo do naszych umysłów. Bądźmy razem i wspierajmy się nawzajem. Życzę nam szczęścia, miłości, wolności i wszelkiego dobra! 💖

30 komentarzy:

  1. U nas w nocy temperatury także jeszcze ujemne, ale śniegu to dawno już nie ma.
    Wczoraj na moim podwórku wypatrzyłam maleńkie żonkileczki, śnieżyce i jakieś inne drobne kwiatki których nie znam. Ranniki i przebiśniegi już przekwitły. Za to magnolia którą makabrycznie przycięli kilka lat temu, ma w końcu aż 6 pąków kwiatowych, które szykują się do rozkwitu. Ta magnolia była duża i po przycięciu bardzo szybko odrosła, ale przez te kilka lat nie kwitła, a przed przycięciem była cała obsypana kwiatami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie (jak widzisz) śnieg przy kwiatach :D
      Wczoraj byłam na cmentarzu, tam też śniegu w ocienionych miejscach naprawdę dużo. I w lesie to samo. Tęsknię już za przylaszczkami i zawilcami, ale na to trzeba poczekać do kwietnia, tak myślę. Ciekawe, czy będą przed świętami.

      Usuń
    2. Z tymi cięciami drzew i krzewów to ludzie zdecydowanie za bardzo przesadzają, wrrr...

      Usuń
  2. U nas tylko na stokach jeszcze jest śnieg.
    Miły, lekki wierszyk, jak te wierzbowe kotki😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Dora, ♥
      Napisałam w odpowiedzi dla Mariji więcej o śniegu u nas :)

      Usuń
    2. Dowaliło u was tego sniegu, ale stopi się niebawem, o ile nadal bedzie cieplo i slonecznie.

      Usuń
  3. U mnie zakwitła kępka przebiśniegów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już czuć wiosnę, super :)
      Zakwitła w ogródku, czy gdzieś w okolicy?

      Usuń
    2. W ogródku. Moja dziewczyna nie zadeptała:).

      Usuń
    3. Fajna kicia, miałam kotka o takim umaszczeniu.

      Usuń
  4. Mnie ta odwilż w mieście zawsze przerażała bo to, co najbardziej było widać po rozpuszczeniu się śniegu to...psie kupy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybeńko, mieszkam w zasadzie w lesie, więc problem miejskich śmieci nie istnieje. Zdarza się, oczywiście, że jakiś ciul wyrzuci butelkę(i) i opakowanie po kebabie, ale to raczej latem. Biorę wtedy siatkę i zbieram.

      Usuń
  5. Moje gumienko też się budzi. Coś zakwita, jakieś pączki tu i tam. W szale wiosennych porządków omal nie obudziłam jeża. Śpi pod pigwowcem. Teraz się martwię, bo nie wiem, czy jeszcze śpi, czy może umarł - na wszelki wypadek nie zbliżam się, żeby się rozczmuchał w spokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A macie jeszcze przymrozki w nocy? U nas ciągle są, choć w dzień temperatury wysokie.
      Jeż raczej żyje, bo dlaczego miałby umrzeć; pewnie się obudzi, jak będzie więcej różnych robali:D

      Usuń
  6. U mnie kilka stopni powyżej zera ale kwiatki jeszcze się nie przebijają przez restki śniegu. Za kilka dni wyjeżdżam do kraju. Zdecydowałam się na ośrodek wypoczynkowo-treningowy, może lepiej się poczuję po pobycie tam i wrócę do równowagi. No i tam już wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka stopni? To zimno! U nas w dzień 13, 14 stopni, choć noce z przymrozkami.
      Coś mi nie pasuje; chyba wyjeżdżasz z kraju, a nie do kraju? Bo już się pogubiłam.

      Usuń
  7. Bardzo udatne życzenia, Ninko, niech nam się spełnią :-)
    U mnie po śniegu już dawno nie ma śladu, wiosna startowała pomalutku, ale dziś pojechałam do pracy inną drogą i zobaczyłam już całe łany krokusów, pięknie jest w mieście również, szczególnie kiedy się nie przygląda trawnikom z bliska ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe łany! Cudnie! Te krokusiki na zdjęciach to jedyne, które w okolicy znalazłam i są malutkie. Czekam, kiedy ich będzie więcej, wiem, w których ogródkach co roku rosną :D

      Usuń
    2. Cudnie wygladają takie łany!

      Usuń
    3. Pod tym względem moje miasto się postarało, jest sporo takich trawników pomiędzy jezdniami obsadzonych gęsto krokusami czy później tulipanami i czosnkami. Ronda też mamy pięknie obsadzane, a jesienią przybrane wielkimi prawdziwymi dyniami :-)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ninko, jestem na północy czyli wyjeżdżam do kraju.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hanuś, Kurencjo Naczelna, a nie ma tam koło Cię jakiegoś małago kurnika do remontu?

    OdpowiedzUsuń
  11. Przedwiośnie zawsze ma w sobie tę dziwną mieszankę kontrastów – resztki śniegu, błoto, a tu nagle pierwsze przebiśniegi i ranniki, które przypominają, że wiosna jest tuż-tuż. Uwielbiam też Twój wierszyk o wierzbowych kotkach – idealnie oddaje tę subtelną magię wiosny, taką trochę bajkową i nostalgiczną jednocześnie.

    I absolutnie zgadzam się z końcowymi słowami – wzajemne wsparcie i wolność są dziś bezcenne. Twój post naprawdę poprawił mi humor i przypomniał, że czasami wystarczy spojrzeć uważnie na świat dookoła, żeby poczuć małe radości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że poprawiłam Ci humor :)

      Usuń
  12. Wiersz bardzo milutki, tłumaczenie jak moje (też nie jestem tłumaczką). Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Annette ♥Wierszyk prosty, więc nie było trudno :)

      Usuń
  13. Kurniku , wiosna! Wszystkiego wiosennego dla wszystkich !

    OdpowiedzUsuń