piątek, 27 kwietnia 2018

Kury na rury

Bardzo Wam dziękuję za wykazaną troskę i błyskawiczne stworzenie planu spowolnienia ruchu na drodze krajowej A2 tak, abym w spokoju mogła na gumienku zażywać odpoczynku i ciszy zalegając na hamaku.
Rozważyłam Wasze propozycje (komentarze pod poprzednim postem) i sporządziłam wstępny zarys układu choreograficznego mającego na celu odwrócenie uwagi kierowców i/lub spowodowanie, aby jadąc w stronę Berlina, Szczecina i Gorzowa wybierali bardziej malownicze trasy, np. przez Kiekrz. Kilometrów niewiele więcej, a jakież jezioro malownicze! Jakie lasy nieprzebrane i pełne zwierza bory! I żadnych pląsów przy drodze!
Zaznaczam, że układ choreograficzny jest jedynie propozycją - uwzględniającą jednakże różne możliwości i gabaryty inwestorek. Po stronie lewej i prawej to propozycja dla tych powyżej 155 cm wzrostu. W środku dwa przykładowe układy dla pań poniżej 155 cm wzrostu:
  Poniższa propozycja jest już bardziej uszczegółowiona i wymaga pewnych predyspozycji:
Jak widać, nie zasypiałam gruszek w popiele, trzeba działać szybko, toteż opracowałam logo dla akcji "Kury na rury". Tylko pozornie logo może wydać się niezwiązane z akcją. Reklama od czapy jest najlepszą reklamą - nikt nie wie o co chodzi i wszyscy o niej mówią:


244 komentarze:

  1. ho, ho, ho ! powiedziałby Mikołaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba dzisiaj sie udalo ...druga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i juz przeczytalam tudziez rozwazylam doglebnie choreografie, stroje i taneczne wigibasy. Wydaje mi sie, ze plan jest dokonaly , Hano mozesz juz rzucic poduszeczke do hamaka i myslec o zaleganiu!

      Usuń
    2. Grażyna, myśleć to ja myślę bez przerwy. Nie mam kiedy zalegać, bo opracowuję plan zalegania.

      Usuń
  3. Paduam hahahahahahah
    Wszystko pięknie przemyślane, układ choreograficzny wyraża moc naszego zaangażowania i determinacji, jednocześnie ukazujac nasze głębokie wnętrza !
    Zdałyby się jeszcze te światełka choinkowe oraz lampki ledowe w doopkach .Może ta hulahopem ją ma, bo chyba jako jedyna świeci zadem :)))))
    Logo jest intrygujące i zmuszające odbiorcę do myślenia i o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, Sonic, logo bezmyślne w żadnym wypadku. Przesłanie musi być.

      Usuń
    2. Slonik, wg mua, powinien m iec jedna nuszke zalotnie miec w gorze, w pasie rozowe tiulowe tut, a na trombie - torebusia. zwalam duzo roboty na Ciebie.....

      Usuń
  4. Cuś mnie siem widzi, że może ruch sie wzmuc i tłumy bendom walily wszystkimi pasami ruchu , coby to zobaczyć oczywiście :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mogie robic za Szymona Slupnika, wleze na slup wysokiego, na golasa ofkors i tam bede czynic wygibasy. Obawiam sie jednak, ze spokoju nie zyskasz, juz widze ten karambol za plotem gumienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EwaK. i AMP., o to się rozchodzi! Zrobi się karambol, nie pojado.
      AMP., na słupie jak na rurze!

      Usuń
    2. Oby tylko Panterz drzazgi w nic nie weszly....

      Usuń
    3. Gdzie dokładnie Pantera ma to nic, muszę to wiedzieć, bo nie usnę!

      Usuń
    4. Dan - chyba w kilku miejscach...

      Usuń
  6. Protestuję! To niesprawiedliwość wielka!!! Calineczki skromnisie takie, w strojach gistamicznych, a Wybujałe po długości to muszą tak świecić cycuszkami?! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A logo ewidentnie mnie dołuje...
      Najwyraźniej mam zły dzień, sorki ;)

      Usuń
    2. Ksan, jakaś kara za ten zwrost musi być.

      Usuń
  7. Mam hula hopa, mogę przybyć wygibasiać sie hulahopowo, czemu nie.
    Lapek odpoczon i też hula. Szwy wyjmniete, trochu bolało.
    Ewa Kos ma rację, będzie wzmożony ruch, bo chopy nie uwierzą, będą walić na potęgę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezowa, no trochę ruch wzmożony na początek być musi. Ale oni wszyscy w rowach i karambolach bedo leżeć . Aż zamkno to trase i zrobio objazdy. Jak wszystko wymaga dużo pracy na początek ! Ale potem....tylko hamak.

      Usuń
  8. Doskonałe szkice! Doskonałe! Jednostka lekcyjna tzw. WF-u stanęła mi przed oczmi. Ta z kółkiem jest chyba z goło pindo bo pępek jej widać. A ta z wachlarzem to Pani Luźne Biedro! A ta z prawej to profeska. Tego stania na jednej łapce nikt z nas nie zrobi :(. To pani Julinek :). A ta z rysynku no 2 to z torebunią się rozstać nie umi !!! A szpagacik ho,ho. Piękne ujęcie. Rewelacyjne te rysunki :(. Logo : ten słonik wygląda na zadowolonego :))))). No ryj mi się smieje takoż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilka, ona w stringach przecież! Ta z kółkiem!

      Usuń
  9. A jak te nizsze tez kcom pokazac cycki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogo ! Tylko muszo opracować nowy układ.

      Usuń
    2. Taki w którym szalejący olbrzymi cycek nr 1 i pląsający nr 2 nie przysłonią wygibasów inszych części ciała ( to w końcu ma być taniec rurowy a nie taniec dzikich cycków, pozycja akrobatyczna stójka na cyckach tyż odpada ).

      Usuń
    3. Ja, ta z hulahopem - nogi sie zgadzaja, obsune z letka trykocik i bede lyskac cyckami, w takt hula hopu. buciki som w sam raz ze wzgledy na obczas. ino mi torebusi brakuje. choc z drugiej strony Pani z Wachlazem vel pani Luzne Biodro to ja,, ale nogi za cienkie. znaczy schemat kurzo-sewrowy sie zgadza.

      Usuń
    4. Taba, ale stójka na cyckach to byłoby szalenie nowatorskie!

      Usuń
    5. Opakowana, biedro biedrem, ale wzrost zupełnie się nie zgadza!

      Usuń
    6. Mnie by te cycki walily po oczach...

      Usuń
    7. Iwona - wtenczas albo stac na krzesle/ryczce, badz dwie Kury, systemem cyrkowym, trzymaja jedna Kure w typie kurdupla, w gorze. taki trojkat.

      Usuń
    8. Hana - raja, ja odpowiedzialam bez patrzenia...

      Usuń
  10. Jejciu Hana!! To breakdance czy fitness? Ta na jednej łapce wyczynia jakieś figury z power moves,a ta z hula hop w stringach czy cuś;)Obawiam się,że cała Polska się zleci do Ciebie;))
    Logo trafione zatopione!
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty lebska jestes, Hanna. ja lece za ciosem i uwazam, ze trzeba pobierac oplaty za wystepy. Ktoras mlodka by sie nadala na kasjerke, zeby zanecac - Kot? Agniecha? (pamietaj, ze jestes mlodka!!) Ktora tu jeszcze w kategorii Kurczakow? Tylko, ze trzeba bedzie w skompym stroju jakims latac z kasa.

      Usuń
    2. Jeszcze Kalipso za młódkę się nada. A propos, dzie ONA???

      Usuń
    3. no wlasnie - nie odpowiada na nawolywania Twe. Mlodka, mlodka ona...

      Usuń
  11. Ja bym się nadawa l do tyh wyższcyh, ale z obficiej mam na górze. Może być? No w poprzednim poście gumienko takie śliczne, po, co komu hektary? Mały kawałeczek łatwo obrobić. Ze szmatami to nwet nie rozwijam tematu, ten sam problem, ten sam wqrf. Upolowalam leciutkie dzinsy, wciagane, bez zapoęcia, rewelka, one i cos szerokiego na górę i mogę tak chodzić ubrana non stop. Moja szafa nadal pęka w szwach, mimo, że wywaliłam sporo. To też do niczego nie pasuje i za małe i niewygodne, bo eleganckie. Nie chce już chodzić w białych koszulakach i spódniczkach, nie chcę. Na wszelki wypadek wywaliłam wszystkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dumna z Ciebie jestem, Masza! WSZYSTKIE wywalone! brawo. ja jeszcze dzis zaszalalam i wywalima sredniej wielkosci narecze lachow. mam nowa metode wyrzutki - musze isc do huty, zakladam portki jakies i gora, nawet nie patrze w lustro, bo to nic nie da. patrze wlustro jak wroce i jak widze Cos Okropnego, to decyduje ktoro wywalam. jak dotac 3 pary spodni - jedne nieladnie za krotkie i worowate, mimo tego, ze w talii chca mnie przerznac na pol. pod koniec tygodnia uwazam sie za odwazna osobe, ze tak wywalam. Tyle, ze w sumie musze dziekowac boginiom, ze nigdy nie musialam chodzic w spodniczkach i bialych koszulach... nam do roboty nie pozwalaja jedynie nosic jeansow. ja czasem nosze jeansowa spodnice badz kurteczkie.

      No wlasnie, to jest ten kamien mlysnki u szyi - i porzadne i eleganckie wiec JAK wyrzucic....da sie, choc nie w 100% jeszcze.

      Usuń
  12. Masza, nie rozchodzi się o hektary gumienne, tylko o te auta - żeby wstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowana, ale jeśli nie ma się innych, tylko same cośokropnego?

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pomysłowe układy choreograficzne, jestem pewna, że się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewa2, pod którą kategorię podpadasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 156, ale kaliber ciężki.

      Usuń
    2. Ewa2, w takim razie Ty z prawej lub lewej. Przekraczasz graniczną wartość wzrostu. ni ma to tamto.

      Usuń
  16. A jaka muzyka? Pewnie taka, coby pisk opon zagłuszyć, a może... hmm, wyrzuty sumienia? Jakby na to nie patrzeć, straty będą - stłuczki, połamane członki, gipsowanie połamańców, itd.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ksan, jakie wyrzuty sumienia? Mogo jeździć naobkoło, co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dooobra, niech jado grzecznie naobkoło.
      A co z muzo, bo nie wiem przy czym mam ćwiczyć?

      Usuń
    2. Ksan, oprawa muzyczna w powijakach jeszcze. Ćwicz przy czymś dynamicznym. Ozzy Osborn może być.

      Usuń
    3. A może bębny, rytm pierwotny, pląsy w(po) okręgu? Taki taniec ma moc!
      To idę poćwiczyć.

      Usuń
    4. O tak, Ksan, koniecznie!

      Usuń
  18. Jeżu... nie wiem, nocą gwożdzie rozsyp czy cuś...albo oblecz się w prześcieradło i stasz. może objazdem pojadą, że niby straszy?

    OdpowiedzUsuń
  19. Masza, o to właśnie chodzi. Żeby odstraszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja proponuje zrobic zrzute na kilka dmuchanych lal i zza plota bedziesz je, Prezesowo, rzucac na sosze. Pompowac je moze Olesa i MartaMarta... zza tej zieleni nie bedzie widac kto czem rzuca.

      Usuń
  20. Fiu,fiu, ja jak Ewa 156, z nadwago,to raczejmogłabym pląsać z lekka wijąc się czasem,o stania na cyckach czy innych to nie bardzo jednak. Może byc?

    OdpowiedzUsuń
  21. Hanuś, ja do poprzedniego postu. Myślałam, coby Ci jakoweś przeróbki zrobić. Znowu będę miała 4 dni wolne niedługo i urwałabym sie stąd. Przyjemne z pożytecznym by było no ale maszyny do szycia to raczej z sobą nie zabrałabym.
    A może by tak nocką ciemną jakowyś szyld, że objazd postawić? Jak się nie da to wredna maupa popieram gwoździe.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bacha, daj spokój, szkoda zachodu i Twojego cennego czasu. Wq...w mi już minął, od czasu do czasu tak mam. Potem coś tam kupię i obleci.
    W determinacji kiedyś myślałam o gwoździach, alem w czyn nie wprowadziła. A bywało tak, że wzdłuż płotu, po przejściu takim dla pieszych, jeździli panowie na ryczących motocyklach. Można było oszaleć. W końcu gmina postawiła słupki i już nie jeżdżą. Dobre i to.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hana, no wiesz, jak możesz. Bacha Ci daje tak cudowna propozycję, a Ty co? Maszyne jakąś by siem skombinowało. Bacha daleko mieszka?
    Bacha - jestes wspaniała!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. O, kurde, Hana, to gorzej

      Usuń
    2. No cholera, po jakie licho ja swoje maszyny (nadmiar) porozdawalam...bylaby ktoras jak znalas.

      Usuń
  25. Jak sie rozchodzi o układ gimnastyczno - taneczny to ja sie nie odnalazłam na skadinad niezłym rysuneczku. Bo ja poproszę o taniec ze wstążką. Tak mi się wymarzyło. A wstążka żeby była odblaskowa, tak żeby w refrektorach po oczach dobrze dawała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zaroweczki dalej bedziesz m iala w doopce?

      Usuń
    2. Oczywista, Opakowana, bez żaróweczek siem nie da. Nawet nie tylko w doopce.

      Usuń
  26. A Magda z Plewisk to dzie, ja sie pytam. Miała byc siłom podstawową ze wzgledu na miejsce zamieszkana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zupelnie nie konweniuje,nie mam cyckow,doopy,i w ogole nic nie mam. Tylko kurdupelowatosc jest odpowiednia,ale to sadze za malo..ale kibicuje..
      Magda z Plewisk

      Usuń
    2. Magda, Ty się nie migaj! Kużda jedna cuś ma! Możesz powiewać włosem lub trzepotać rzęsami. Albo wydymać ust pąkowie.

      Usuń
  27. Ja mogę wystapic w przeźroczystej halce bez pleców, bedę epatować seksownym tłuszczakiem :). Muzyka i układ dowolny

    OdpowiedzUsuń
  28. Dopiero z huty wróciłąm i widze, że pieknie siem wontek rozwija...

    OdpowiedzUsuń
  29. Lilka - o ta pora z Huty? To co za huta? iście podejrzane.

    OdpowiedzUsuń
  30. To taka gorsza strona tego co robię . Przylecieli o 23.00 z Barslony i musiałam czekac na nich :( , buuuuuuu,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilka, nie bucz, następni moze nie beda az z Barslony i przylecom wczesniej.

      Usuń
    2. Tak, wiem. O 7.00 rano też potrafio przylecieć :))) np. z Chebzia koło Kcyni

      Usuń
    3. Lilko, bidulko......współczujem Ci serdecznie. No i popatrz, nie wiedziałam że w Chebziu k/Kcyni tyz lotnisko majo.

      Usuń
  31. o rany, ale się wątek rozwija! spać mi się chce, cieżki dzień za mną a tu widzę trza cwiczyć..
    to ja poćwiczę pod kołderką, raz nóżka w prawo, raz w lewo, palce wyciągnę jak baletnica, potem przerzucę nogę nad głową dotknę biodra przeciwległego, wyciągajac rękę za drugą nogę ... kurczę chyba sie zaplątałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, dasz radę! A może poćwicz razem z Lubaszką? :)

      Usuń
    2. Sonic, mam nadzieję, że dałaś radę się rozplątać?

      Usuń
  32. Sonic prosze jeszcze pieta prawej nogi do lewej łopatki, a lewej nogi do łopatki prawej. Dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też z tych kurdupli 156 z nadwagą. Od jutra ćwiczę hulahopowo lub ze skakanką, która będzie rozbijać szyby, bo skakać z mojo astmą nie dam rady. MartaMarta będzie ze szarfo,a ja ze skakanko, układ siem obmyśli.
    Chyba pogaszę i se pójde. Dobranoc.
    PS. Dziś gupek się włączył, ale ma takie zwolnione obroty, że mnie trafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezowa, będziesz skakanką zataczać kręgi, jak lassem:)

      Usuń
    2. A Agniecha powinna jezdzic w te i nazad na koniku, ubrana jedynie w pukle. taka Lady Godiva.

      Usuń
  34. Cześć Kury z rana.
    +15 st, co się dzieje? Ale wieje, a u nas tak bywa, że wiatr od gór jest raczej ciepły.
    Wybieram się na sobotni targ, trzeba zakupić sadzonek kapusty różnej. Wczoraj kosiliśmy trawę na trawniczku, a urobek poszedł dla koniowatych. Wciągały aż świszczało. Dzisiaj będzie powtórka.
    Nie zauważyłam na rysunkach pozycji "stanie na cycach". Jestem rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha, stanie na cycach wyszło później, nie wpadłam na to rysunkowo.

      Usuń
  35. Dzień dobry.
    11 stopni, trochę chmur, słonko zza nich wygląda. Wczoraj kurcz mnie chwycił w łydkę i do dzisiaj boli, ćwiczyć układu nie mogłam.Miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, zawsze możesz robić tło za pomocą rąk.

      Usuń
  36. A ja zmęczonam,wczoraj wieczorem zapitalałam z kotką do weta.Od kilku dni jakaś osowiała,wczoraj nic nie jadła ani piła.Dali kroplówkę,antybiotyk,wszystko znosiła,bo chyba nie miała siły.Nawet ząb jej wyrwali,ponoć się ruszał i co?Sztuczna szczęka?I hop siup jestem lżejsza o 300 zeta,dziś wyniki krwi i znów antybiotyk.Ale rano wyszła mi na spotkanie i raźniej się porusza,nawet skoczyła na kolana.
    Żebyście Kury wiedziały do czego przydatny jest chłop to do odkręcania zassanego kupresa.Ale se poradziłam,bo nie chciałam budzić chłopaków,nałożyłam rękawiczki lateksowe,żeby się nie ślizgało, szczymałam oddech i już piję kawkę;)
    Opakowana, ta szara sukienka to rozm.M ok 49 cm w biuście,to się wypowiedz.
    Podziwiam wasze pomysła i awangardowość myśli;)
    Ranek słoneczny,obaczym jak dalej będzie.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, zaintrygowało mnie odkręcanie zassanego kupresa.

      Usuń
    2. Hanna - no to sukienka, ku memu wielgiemu zalowi, bedzie za mala w walorach....szkoda.....

      Usuń
    3. I ja mam sobotę pod znakiem wera. Wczoraj psina zostawłą szeroko rozlaną kupę w centralnym miejscu dużego pokoju, obik, wielki sik. Na spacerze wodnista biegunka. Kręcił się, niespokojny. chilwa tu chwila tam. Noc przespał grzecznie w łózku. Rano rzyg jeden i drugi .No nic popędzilim...na Grzybowską, bo mój wet nieczynny dziś. Kroplówka, badanie krwi na babeszię (mimo zasranej obrozki za 100 zł, przywiózł z Mazur) 4 zastrzyki. Niby już nie rzyga, kupka, zwięzlejsza, ale nadal nie je, nie pije, chodzi niespokojny. Gorączki nie ma. Czekam na wyniki z babeszji, będa mailem pod wieczór. Na razie lżejsza jestem o 165 zł. Ja ja leżę to on obok mnie, jak się ruszę to chodzi taki niespokojny. Zmęczonam.

      Usuń
    4. Masza,współczuję,też jestem padnięta,bo siedziałam godzinę z kotką na kroplówce i też miewam myśli "żadnych zwierzątek więcej".Wczoraj miała gorączkę,podwyższone leukocyty jakiś stan zapalny, ale czego?Mocznik ok.Zostawili na razie wenflon,jutro znowu antybiotyk.Na badaniach takie kwiatki,zauważyłam dopiero w domu: zwierzę kot,gatunek-pies,rasa mieszaniec,płeć samiec,wiek 1r i 4 mies. (kocica ma ok 12-13 lat) a ja awansowałam do arystokracji i jestem Lubomirska;))Muszę jutro wyjaśnić, czy nie popieprzyli cuś.

      Hana,miałam jeszcze plan B, znaczy przytargać żabę hydrauliczną i się mocować.Taki patent;)
      Krysiu, no trudno, jeszcze będzie okazja, bo teraz kupuję obszerne "zarzutki".
      Hana podaj mi adres na maila,prześlę Tobie.Jak przy okazji będziecie robiły jakąś wyrzutę to umieścisz,ok?
      Hanna

      Usuń
    5. Hanna ślij tu: 3babyzwozu@gmail.com

      Usuń
  37. Helou, slonce przyswieca, oby do 15 a potem wolneeeeeeeeeee:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czołgiem Kureiry! Cisza wczoraj zapadła koło 23 coś, to się oddaliłam. A tu proszę, złudna to była cisza. Cieplutko dzisiaj, fajnie, bo wczoraj wieczorem zmarzłam - pewnie dlatego zatęskniłam za kordełką i podgrzewaczem w postaci kotów.
    To co, majówka rozpoczęta?! Marta i ja zaczynamy z wysokiego "C" od spektaklu "Mister Barańczak". Czego i Wam życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoł !! Satanowski muzykę opracował! Hanu, ty tam podpaczaj do naszego spektaklu tyż :-). Życzę fajnych wrażeń. Ta majówka mnie wqrwia. Kkedy szfyscy chcą wypoczywać ja muszę robić jak ten wół !!

      Usuń
  39. Cusz, Lilko, ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś, bywało gorzej, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  40. no wienc - dziedobry Kurniku!
    ja juz po zakupachniezbednych na droge.
    a teraz pieke chleb. chleb bez wyrabiania i bez maszyny, miesza sie lyzka, zostawia, wywala po 15-18 godzinach rosniecia na blat umonczony, pozawijac ze trzy razy, zbey sie nie kleilo, wrzucic nazad do miski ulozone w ksztalcie chleba na jakies 2 godz. i pod koniec tych 2 godzin rozgrzewa sie piekarnik na maxa i zeliwnym garnkiem z przykrywka (ja mam emaliowany i jakis czas temu zniszczylam go bo emalia odpryskla na ament. teraz wymoszczam papiererm do pieczenia. no i ten sagam sie nagrzewa do czerwonosci. jak juz czerwony to sie go wyciaga, przerzuca rosnacy chleb, przykrywa nazad i siup! do piecyka, po pol godz ie zdejmuje przykrywke i dopieka pi razy oko 15 inut niech sie skorka chrupiaca zrobi. Robi sie chleb z maki zwyklej!!! wychodzi taki chrupiacy, miesisty i leciutko wilgotny (w sumie to zalezy od tego jak dlugo sie go dopieka, czyli ile wyparuje). Rzepis jest z Nju Jorku, jeden gostek w piekarni tak wymyslil. musze powiedziec, ze chleb jest super. i sam sie robi. polecam, jak kto kce strzegoly ile czego to napisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekę podobnie,wieczorem w misce umieszczam zakwas z mąką i wodą, rano dodaję więcej mąki,posoloną wodę i np. ziarna,formę wykładam papierem i znów rośnie 3-4h.I do pieca.Miski nie myję,jak resztki ciasta zaschną to usuwam łopatką;)
      Hanna

      Usuń
  41. Maszka ijak Mopek? Kotce Hanny tez zdrowia zyczę.
    Ja nie mam majowki, tylko wtorek wolny, ale wlasnie mi przypomnialyscie i sie ciesze, oby pogoda dopisala, to moze skikniem tez nad morze, bo jutro to z pewnoscią. Juppi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie bez zmian, jak ja na kanapie on obok. Nie je i nie pije jeszcze. Teraz śpi.

      Usuń
    2. Może jestem okropna, ale w takich chwilach myślę sobie, żadnego zwierzaka więcej. Dwa tygodnie temu przezywałam rwanie zebów, teraz to. Sama jestem od tej niemocy chora.

      Usuń
    3. Współczuję i trzymam kciuki żeby Mopkowi przeszło. Za kicie niedomagające tez. Pogoda piękna, gorąco , teraz się trochę chmurzy. Chodzić nie mogę, boli mnie łydka. Byłam na wystawie ogrodniczej, wrzucę potem na bloga parę fotek.

      Usuń
    4. Dzięki Dziewczynki,
      Dora jedź nad morze,woda cudownie usuwa zmęczenie.
      Maszo, moja też chodzi za mną krok w krok,patrzy żałośnie.Najgorzej z jedzeniem,poliże tylko,ale kroplówka wzmocniła ją.
      Ewo, stosuj taką technikę: rano zanim się podniesiesz z łóżka podnoś na przemian nogi i je jakby "strząsaj" luźno,potem potrząsaj obiema naraz.Jeśli to od żylaków to podobno pomaga wcieranie oleju z ostropestu.
      Hanna

      Usuń
    5. Zwierzatkom - zdrowia zycze!

      Usuń
    6. Hanno,o dobra rada z tymi nogami, zastosuję, o ile nie zapomnę:) Ale to na leząco trzeba ,czy na siedząco można?

      Pojadę,pojadę, jutro ma nie padać według prognoz,a zresztą mamy ciuchy przeciwdeszczowe,wiec deszcz nam niegroźny.

      Bedusie ,te wasze zwierzątka,zeby im juz sie lepiej zrobiło!

      Usuń
    7. Hanna, to chodzenie za mną mnie strasznie dołuje. Nie wiem, po co chodzi, ani jak mam pomóc.

      Usuń
  42. Ojej, biedna te zwierzaki :( Oby im było lepiej już ...
    Nasz kotu od lutego w ubranku się buja, czekamy, żeby rana się do końca zasklepiła ... jest oczywiście pod kontrolą pani wetki naszej, która maści zaordynowała i każe codziennie przemywać, oraz smarować. A, że kot ma szorstką tarkę w paszczy, to nie może mieć dostępu do tego. A, że nasz to wyjątkowy dłubacz i lizacz ...
    Wczoraj pani wet wymyśliła sposób, żeby kotu mógł kołnierz nosić, nie miał dostępu do rany i nie kombinował ze ściąganiem tegoż. Otusz - założenie go na odwyrtkę.
    Oczywiście na noc i kiedy nas dłuzej nie ma - kotu znów w ubranku ...
    Bo przy kloszu kombinuje i mając dużo czasu - spokojnie ściągnąłby go, a ranę rozlizał ...
    Usmiałam się wczoraj z tych rysuneczków i pomysłów na blokadę A2 ... ja mogę wachlarzem pomachać :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz machać w miejscach strategicznych. Żeby było: widać, nie widać, jest nie ma ....jest!

      Usuń
    2. To jest bardzo dobra koncepcja, Ewo :))) Karambol gwarantowany, jakby tak kilka Kur pomachało i Agniecha z rozwianym włosem na koniu w bonusie :))))

      Usuń
  43. Pospał, poszedł na spacer do Saskiego, a po nim zjadł trochę ryżu z karmą. Skrzętnie ominął takie lecznicze ciasteczko, które mu wdrobiłam do jedzonka. Cwaniak. Chyba mu lepiej. Teraz śpi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Masza, dobrze,że mu dałaś ryżu,ryż jest zapierający,więc może kupki będą ok.Moja po kroplówce sika.Ale mamy tematykę,jak z dziećmi;)
    Dora, nie wstawać,inaczej to skucha.Nawet jak masz pełen pęcherz z rana;)
    Idę do łóżka Kurki,poczytam ze dwie strony.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  45. Chciałam się przywitać przy mijającej już sobocie. Było pięknie i cieplutko.
    Dużo zdrowia dla zwierzaczków życzymy z Bezą.

    OdpowiedzUsuń
  46. Maszo, zwierzak tak jak dziecko - kiedy mu coś dolega, to potrzebuje przytulenia i bliskości mamusi ...

    OdpowiedzUsuń
  47. jak chorują malutkie dzieci i zwierzaki to człowiek czuje się bezradny :(((((
    współczuję Kurki Wam i Waszym pupilom ♥♥♥
    dzisiaj było przepięknie , 30 stopni, ptaki w Soniczkowie śpiewajooooo , oj śpiewajo !
    i Bażanta widziałam na polu, dumny jak paw chodził :)
    i sarenke malutką widziałam, i kunę i jastrzębia, który krążył i bałam się , ze mi Toffiję porwie :)
    i dużo się dziś działo, a jak się zadzieje, to powiem /wam tu, nie mogę się doczekac poniedziałku !!!
    oraz te układy choreograficze w nocy mi się śniły heheheheh
    i to stanie na cyckach
    boszzzz co tu się wyprawia, stateczne kobiety warjujo :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o RETY, tu tylko 14-15 w porywach,i po 15 lunęło

      Usuń
    2. A u nas dzis bylo 9 stopni. koniec swiata.

      Usuń
    3. Sonic, a gdzie Ty TU widziałaś stateczne kobiety?
      Barbara

      Usuń
    4. Bez okurarow paczala.....

      Usuń
  48. Czołgiem Kureiry! Wróciłam z teatru, spektakl był świetny. Cóż rzec - Barańczak to Barańczak. Każde słowo jest po prostu perełką. Aż iskrzyło! Niewiele spamiętałam, może jeszcze mi się przypomni? Poeta - głosem aktora - zastanawiał się, dlaczego nie ma liczby mnogiej od muchy tse-tse, tzn. muchy tsą-tsą. I czy Spinoza jest chorobą wynikającą z nadmiernego spożycia szpinaku, czy starożytną agrafką:))) Dwie godziny świetnej zabawy. Szkoda, że tekstów wykorzystanych w spektaklu nie ma gdzieś "w kupie". A już krótkie (kilka wersów) streszczenia sztuk Szekspira to maestria i dowcip najwyższej próby. Ale nie jestem w stanie tego powtórzyć:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanu, idź jeszcze raz to się utrwali i zapamiętasz nowe :))) Zabawa słowem to fantastyczna zabawa. ... No jakies inteligentniejsze gębusie dookoła ...

      Usuń
    2. Lilka, a co Ty tu nam imputujesz ??? że niby co, nasze gębusie nieinteligentne ?? a nasze cycki to co ? uj sobaczyj ? a nasza duma to co , zwiezda ? a Ty tu nam , że kultura wyższa ??? oj , Lilka, Ty nas nie obrażaj ! :P

      Usuń
    3. Ja nie o nasz ! Ja o tych, których Hana mija w realu. Jak se kiedys poszłam do teatru to pacze i oczom nie wierzę. Tyle inteligentnych twarzyczek na kulku metrach kwadratowych stała, że oniemiałam. Ciekawe czy Hanu też mia takie przemyslemnia. A my to creme de la creme przecie !!! A że czasem odwala pod deklem... cusz nie można mieć szfystkiego

      Usuń
    4. Liluś, nasze odwalanie pod deklem jest kwintesencją naszego jestestwa, bez niego nie byłoby Kurnika :)))) Masz rację, w takich przybytkach człowiekowi podnosi się wiara w człowieczeństwo :)

      Usuń
    5. Lilka, w takich przybytkach zawsze mam takie refleksje. I jeszcze, że mało ich, tych inteligentnych. Tyle co w teatrze.

      Usuń
    6. Sonic, swięta racja. Kurnik to jak film, nie przymierzając długo, Feliniego. Co to dalej będzie się działo to aż strach pomysleć!!!! Jak mówiła moja matkowina : zobaczysz ! Te twoje koleżanki to i tak kiedys sfiksują na stare lata. A ja nie czuję jeszcze, że to są stare lata!!!

      Usuń
    7. Lilko, obejrzyj Frankie & Grace i zrozumiesz, że my to nie stare lata :)))))

      Usuń
    8. Przymierzam się do tego od stycznia ale chyba jeszcze poczeka bo teraz idzie lato to inne rozrywki w modzie :)

      Usuń
    9. nie czekaj, to mega pozytywny serial , dla młodych inteligentnych i dla nas
      nie oderwiesz się

      Usuń
    10. Hana, coś dla Ciebie:)
      http://dabarai.blogspot.com/2011/07/szekspir-wedug-baranczaka.html

      Usuń
  49. W teatrze było dużo młodych i bardzo młodych ludzi - to krzepiące, że nie tylko srajfony im w głowach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, my patrzymy, mam wrażenie, na młodych pewnymi schematami i w niektórych miejscach tylko dostrzegamy,że czasami jest inaczej. Niestety statystyki nie są krzepiące. Ale jak mawiają inwestorzy na giełdzie jest małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka :)))

      Usuń
  50. Koleżanka (bo byłyśmy w teatrze w silnej grupie) germanistka opowiedziała nam taką tłomacką historię, że wszystkie popuakałyśmy się w antrakcie. Ale ona (historia) obfituje w straszliwe wyrazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zacytuj, plissss lubię wyrazy :P

      Usuń
    2. Nieee, Sonic, to są wyłącznie wulgaryzmy z najwyższej półki.

      Usuń
    3. z najwyższej półki, czyli coś dla nas !!!1 nie cenzuruj :) kultura wyższa nie toleruje cenzury :)

      Usuń
    4. Sonic, taka opowiesć sprawdza się tylko gembofonem w zaufanym towarzystwie. Wulgary mogą być smieszne ale w opisie niekoniecznie.

      Usuń
    5. Lilka, zwłaszcza że koleżanka opowiadała to imitując niemiecki akcent niemiecko-polskiej tłumaczki, która za nic nie mogła zrozumieć różnych znaczeń słowa p...ć oraz j...ć z przedrostkami roz-, wy-, od-, przy-, itd. a tłumaczyła ona przysięgle treść przemiłych sms-ów rozwodowych, które słali sobie nawzajem małżonkowi. Było tego 4 strony przysięgłe, czyli musi tam się znaleźć WSZYSTKO!

      Usuń
    6. Tłumaczka to Niemka.

      Usuń
    7. Hana :D!!!!!!!!! na samo wyobrażenie sobie tej operacji (tłumaczeniowej) dostałam śmiechowej trzęsawki i turlawki takiej, że chyba do wieczora mi nie minie :DDD!!!
      Barbara

      Usuń
    8. Hanu, bo polski język trudny jest........ :))))))) A jakby to zgodne małżeństwo pisało do siebie tak jak my !? Np. : wybejać, rozbejać, rukwa ćma itp. ? Co wtedy robi tłumacz?
      Ty się zajac smiej ale ty nie wiesz jak żes p........ł ! No musiało to być zabawne :)))))

      Usuń
  51. Lubię takie słowne zabawy, mucha i Spinoza fajne.
    Czytałam kiedyś zestawienie tłumaczenia Szekspira Słomczyńskiego i Barańczaka, niby te same sceny a całkiem coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ewa2, mucha i Spinoza, to tylko kropelka w morzu słownych fajerwerków. Te skojarzenia, gry słowne, zestawianie dźwięków poszczególnych słów, no nie mam... słów:(

    OdpowiedzUsuń
  53. podpisuje sie pod recenzją Hany. Perełki słowne Barańczaka, świetnie podane w spektaklu, świetna muzyka, zespół grajków na żywo, nie z żadnej taśmy. Dwie godziny uczty, jak to mówiom, duchowej. A do tego młodzi ludzie, którzy przechodząc na swoje miejsce przepraszali i dziękowali za przepuszczenie!
    Był tez bardzo gorliwy pan bileter, który podszedł do naszej "grupy" siedzącej juz na miejscach 10 minut przed rozpoczęciem, która to grupa spożywała cukierki krówki, zwracając nam uwage, nastepujacymi słowy: "ale to juz ostatnie cukiereczki, w czasie spektaklu nie jemy". Wystawiacie to sobie? Hana zapytała? - a tak po cichutku tez nie mozna? Bałwan oczywiście nie załapał. "Nie" - odpowiedział. Incydent oczywiście jedynie nas rozbawił, choc sam w sobie był raczej skandaliczny.

    OdpowiedzUsuń
  54. No, normalnie dostałyśmy zje...ę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pan bileter miał złe doświadczenia? Ktoś mlaskał kiedyś w czasie spektaklu? Tak jak przed seansem w kinie i w teatrze przypominają o wyłączeniu komórki? Przecież to powinno być rozumiane samo przez się. A przechodzili tyłem czy przodem?

      Usuń
  55. Jeju, ale fajnie, ze sie fajnie bawilyscie na spektaklu! W czy w koncu poszlyscie? w szalach? szarawarach? za ciasnych portkach? boso? z cyckami na wierzchu? w meloniku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W meloniku - po jednym na każdy cyc.

      Usuń
    2. czyli w melonikach....mnie to by cylinder bardziej pasowal.

      Usuń
    3. Jak we wzmiankowanym mulę ruż ;)))) (cylinder) albo Błękitny Anioł Marlena (lubisz błękity).
      Ale, ale - lato idzie do jednak raczej panama z kukardą. Granatową.
      A w ogóle najlepiej woalka w mamaniunie kropeczki.
      Rabarbara

      Usuń
    4. biore cylinder z woalka. ae do tego trza by bylo kunia. Moze Agniecha podstawi...co mi przypomina, z epowinnam przywiezc niecalkiem paname, z malusimi ponczkami rozanymi dokola. ladny, ale juz nie nosze kapeluszuf...musze sie zastanowic.

      Usuń
    5. Przywież te niecałkieim panamę z różyczkami i podaruj mi ;). Wiem co z nią zrobić ;))
      Barbara

      Usuń
    6. mam dziwne wrazenie, ze sie jednak nie zmiesci...rzeczy na rozdawajke zajely 3 spore torby, a ja udawalam, ze to bedzie jedna mala torebka, hrehrehrher. nie mozemy samochodu zapakowac WYZEJ niz zaglowek....a my wieziemy na ten przyklad DWA bagazniki na dach do Berlina oraz dwa hamaki dla nas. plus stacja karmienia ptaszkow (do walizy nie wejdzie) i cala kupa dziwnych rzeczy . w tym np zeliwna patelnia, mapa nieba, rozne dziwne jedzeniowe rzeczy, buty....obrazy.....jakies zelastwo, kamery (jesli Babci sie nie spodoba podgldanie jej, ale trzeba, bo znowu nam sie wywali), jeszcze buty, foremki do pieczenia okragle alu (NIGDZIE nie widzialam w PL) oraz mydlo. a- i jeszcze jedna para butow...jakies dziwne rzeczy basenowe i kleby kabli, bo bez tego moj slubny nie istnieje. Takie nakladki na siedzenia w samochodzie dla dzieci (Krasnale za mlode jeszcze mocno, ale w domu nam leza - znajomemu wnuki wyrosly), to trzeba zabrac. no i ksiazki - ludzkie i dla Krasnali. Cala torba dla Krasnali (w niej pacynki - rekiny...). Robotka i kilka ksiazek robotkowych oraz kucharska skandynawska - jest piekna a nawet nie mialam czasu zajrzec - sftyty. takze kierownica, lusterko zewnetrzne i kawal blotnika. tez do Berlina. oraz dwa kwiatki - jeden do ogrodu a drugi po prostu szafirek x 5 ale dziad zakwitnie dopiero za jakies 2 tygodnie. w slicznym dzbanuszku (dostalam pode choinke). Czy mam DALEJ wymieniac. Dodam j ednak - dla nas cicuhy i klamoty na tydzien....

      Usuń
    7. jeżuu,Opakowana toż to całym taborem ciągniesz, i ze 5 kg mąki weź:))
      Hanna

      Usuń
    8. Dlaczego ty, Opakowana, uparcie a nierozsondnie kupujesz ZA MAŁE auta? A karmienie ptaszków na lato???
      Barbara

      Usuń
    9. Hanna - a wiesz, ze to dobry pomysl z to mako....

      Rabarbaro - za male auta, zeby sie ogrniczac, rheherhre. Karmienie nie na lato, ale przedmiot do walizy nie wlizie. a orzechy w obecnym karmniku dla dzieciola i tak wystawie - w ub. roku , jak mial dzieci, to przylatal cos 12 - 15 razy dziennie. orzechy wyszly i chyba dzieci mu urosly, bo sobie poszedl.

      Usuń
  56. Dzień dobry :)
    Jest.:) Będzie :).
    Dojechałam, aczkolwiek była to długa podróż na krótkim dystansie albowiem jakieś 100 km przed celem zepsuło się auto mi.......... Jakoś nie w szczerym, gołym polu więc zostałam dociągnięta do pobliskiego miasteczka w którym żył sobie i działał Pan Autnaprawiacz. I co było dalej droga babciu!?!? A dalej było tak, że spędziłam tam grzecznie 6 godzin i już jestem ;)! I nie wiem niestety, czy będziemy żyli długo lub choćby szczęśliwie.......
    Ale jest pięknie :)))).
    Dziś ubiorę okurary i zobaczę ile mam roboty !!!!!!!
    Wasza
    Rabarbara

    PS rabarbar został tylko jeden (z 4), nie sądziłam, że nornice też lubią :( ale może stały im na drodze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że rosną na drodze. Te rabarbary znaczy się. U nie też rosną na drodze, ale staram się tę drogę niszczyć jak najczęściej.
      Piękny poranek - i niech to będzie piękny dzień, ptaszęta.

      Usuń
    2. Też tak myślę (o tej drodze z rabarbarem) ale nie ma mnie, liczyłam na koty , cóż, biedaki mają sporo do obrobienia to i nie wszędzie zdążą......
      Barbara (z jednym już rabarbarem ale oczyiście dosadzę!!!)

      Usuń
    3. Rabarbaro - czy nie pora zmienic to pudlo na kolkach....?na odrobine moze nowsze pudlo, pardon, szczale, rakete, jak zwal tak zwal. Albo skuter sobie kup, Lambrette - widze Cie na takiej. A ja W OKULARACH (przywyczajam sie choc nie musze CALY czas) widze, ze bedzie padac i zimno (u Coreczki we wtorek ma byc 8 czy 9 stopni - U NICH! gdzie jest cieplej niz u nasz. jutro ma lac, wszedzie po wschodniej stronie kraju - z gory na dol, pffftttt)

      Usuń
    4. Przypomnialo mnie sie cus. z czasow, kiedy sie wywalalo rozne cuda, za ktore teraz placi sie krocie - np Belfast sink czyli butler sink czyli taki kwadratowy zlew. w latach 70-80 wyszly one z mody i ludzie zaczeli w nich sadzic roslinki w ogrodzie, czesto zakopujac do polowy taki zlew. Rosliny, co sie rozlaza i zarastaja WSZYSTKO, np mieta. A gdyby tak zasadzic rabarbar w zlewie? stary zlew chyba da sie znalezc, zakopac prawie i zasadzic. i niech taka nornica podskoczy!

      Drugi przedmiot to raczej piekne ceramiczne kominy. mysmy taki mieli w Walii, zostal zmieniony na jakis nowowczesny, a stary stal wedle domu - ksztalt - pekata litera T - rura a to gorne od T to tez ceramiczne rury. i w to sie sypalo ziemie po kukarde i w tych koncowkach poprzeczki T sadzilo kwiatki pnace/opadajace. No i tak mialam i , jak ze wszystkim z mojego dosc duzego ogrodu, pakowacze zostawili in situ. Mimo instrukcji. Rok pozniej jechalismy kolo dolu i w rogu , kolo mini komorki na wongle, stala taka wysoka kupa czegos (skrzynki japkowe) strasznie uplatanego (wszystkie roslinki co mialy do nas przyjechac sie chyba zbuntowaly). nieruszone przez nowych wlascicieli. z boku domu, za plotkiem z roza pnaca staly tyczki fasolowe z sucha fasola...chyba wtedy odechcialo mi sie ogrodnictwa, bo przedtem to nawet srebrnycm widelcem, na kolanch, podsypywalam pieknego konskiego gnoju pode kwiatki kolo ganku....

      Usuń
    5. No chyba Opakowana póńde tym tropem, nawet taki np lubczyk tak mam zrobiony, we zwykłej donicy , ale dobrze mu. Tyle, że rabarbar wielgachny z czasem rośnie i korzenie też potrzebują trochę miejsca, więc raczej wanienka niż zlew......
      Barbara

      Usuń
    6. Zlew zlewowi nierowny. moze byc komin takze samo....a wiaderko? za plytkie? jak malo miejsca na korzenie to podobno rslina idzie w slup.

      Usuń
    7. Hmmm, rabarbarowy słup...... to brzmi obiecująco ..... :)
      Barbara

      Usuń
    8. Jak bylam mala, to moja Mama rozne rzeczy hodowala w ogrodzie. i w sumie slynna w naszym najblizszym otoczeniu byla jej salata - sasiedzi,my,wiecej sasiadow dostawalo salate, najczesciej po prostu zrywalo sie liscie a nie cala glowe, bo glowa zawsze byla gigantyczna. a potem wystarczylo pare dni bez rwania jak salata szla w slup. i koniec.

      Usuń
  57. Agniecha, napisałam do Ciebie u Ciebie, tu mi zjadło.
    Czy ktoś mi może przystępnymi słowami wytłumaczyć, dlaczego zjada? i czy tylko mnie?
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest - o wnuczku.
      A dlaczego zjada - nie wiem. Może dlatego, że jesteś niezalogowana?
      Ja to znowu tak mam czasem, że mi się wydaje że zjada - piszę, i piszę długi komentarz, a na samym końcu zapominam wcisnąć "opublikuj". A kojarzę, że tak zrobiłam nie zawsze od razu.
      Więc ogólnie to nie wiem, czemu zjada.

      Usuń
  58. Dzień dobry, ładny dzień się zapowiada i ciepły. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  59. BACHA!!!!!! a wekiedy ty masz te 4 dni wolności? nie śmigłabyś do mnie ? Błyskotek się ucieszy ;)
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 10-go do 13-go maja. Ale gdziezes Ty teraz, pod Krakowem czy w Warszawie?

      Usuń
    2. Blyskotek slodzizna malutka.

      Usuń
    3. No wlasnie sprawdzilam ceny biletow, aktualnie nieosiagalne dla mnie. Kurna zawsze mi cos na przeszkodzie stoi.

      Usuń
    4. :(( bo ja właśnie do 12 z Błyskotkiem w domu..... fajnie by nam była gdybyś była .... roboty w ogrodzie huk, wszystko pachnie, cieplutko i aaaa...kotki dwa :)
      Klęska z tymi biletami....
      Barbara

      Usuń
  60. Dzień dobry ! Niedzielka!!!!!
    Po wielkiej mgle wychodzi słonko,co dobrze rokuje.J wypatrzył fajne spanko, wiec dzisiaj pojedziemy zobaczyc i raczej kupimy,bedzie wiecej miejsca trochę,bo to obecne malo wygodne i weższe. Obmyslamy logistykę,bo wlec sie przyczepą nad morze ,zeby upiec dwie pieczenie, hm, panstwo będą po 17 w domu. No zobaczymy, póki co pora na sokawke po sniadanku:) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  61. Halo! u mnie dwajściapińć stopni! :))))))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwajściapińć stopni to dla mnie zupelne maximum (o ile nie mocze paluszkow we wodzie jakiejs, byleby to nie byl strumyk wysokogrski), u nas jest chyba z 13...trochu malo...

      Usuń
  62. Aż jekłam, jak przyjemnie byłoby gdyby tu dzisiaj było tak cieplutko, mozna byłoby poleżeć doopkami na piasku.Ale nie narzekam, dobrze jest jak jest.W upał,to znowu tłumy by waliły,a tak to luzik .

    OdpowiedzUsuń
  63. U mnie 24, ale pod chmurką, słoneczka nima.
    Witajcie Kurki. Siedzimy sobie z Bezunią na balkonie i nic nie robimy, nawet obiadu - mamy focha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło słoneczko i jest fajniuśko. W cieniu nadal 24 stopnie. Foch nie minął, ale obiad zrobiłam.

      Usuń
    2. Znaczy foch w sumie nie wplywa na obecnosc badz nieobecnosc obiadu. Ja czekam az slubny cus przyneisie do jedzenia, m oze jakiego mamuta upoluje, maczuge wziel.

      Usuń
    3. Nie wiadomo, jak spotka Freda Flintstona, to mogą pójść na piwo;)
      Hanna

      Usuń
  64. 30 na termometrze, trochę chmur, zaraz idę na urodziny najmłodszej wnuczki, 2 latka skończyła.
    Jak dla mnie zbyt gorąco, dobrze że wiaterek powiewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie 18, ale na balkonie nie daje się wysiedzieć, pewnie w słońcu jest te 30. Koty leżakują pod fotelem, też im za gorąco.

      Uściski i urodzinowe serdeczności dla Wnusi:)*

      Usuń
    2. uo jezu, o jakich Wy temperaturach mowicie????
      Ewa - usciski dloni dla jubilatki!

      Usuń
    3. Dziękuję w imieniu Wnusi.

      Usuń
  65. Eliza Róża pisała na fb, że nas czyta w Kurniku, ale nie może komentować. Jakby co, to żyje.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ewo2, niech się wnunia zdrowo chowa.Widzę,że Bycza Dziewczynka (spod Byka) jako i mua;)
    Najpierw przypiekało,tera popadało.Zdrzemnęłam się;)
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  67. U mnie pięęęęęęęękna :)) pełnia ! A u Was?
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nici ze spania...;/

      Usuń
    2. Ja w takie dni jadę na tabletce spaniowej, inaczej nie ma mowy zasnąć.

      Usuń
    3. Rabarbaro; u mnie toże pełnia. Tez pięęęęęęęęęęęękna.

      Usuń
  68. Czołgiem Kureiry! U nas ze 30 było spoko. Poleciałyśmy z Martą szukać wiatru w polu, czyli jakichś sensownych ciuchów. Masakra. Kupiłam wprawdzie fajne porteczki, ale one sprawy za bardzo nie rozwiązują. A w butach to jakaś tragedia. Są wyłącznie złote, srebrne, z cekinami, albo ze wszystkim naraz. A jak trafią się sensowne (rzadko) to plaskate. Popołudnie stracone, mogłam się wylegiwać na hamaku albo coś przemalować, a tak? Pffff...

    OdpowiedzUsuń
  69. W niedzielkę to raczej hamaczek. Ja dzis umenczon po ponckim bo pracowity dzień dzis i jutro ale za to 1i2 jadę na działeczkę dio znjomych i się wreszcie napiję :). A plaskate to jakie ? Na płaskim obczasie czy takie co pklaskają na pięcie

    OdpowiedzUsuń