niedziela, 11 grudnia 2016

Ognio, Frodo i materacyk

Wyjedzie człek na chwilę poza gumno, pańskim okiem nie utuczy i co? Grają instynkty, atawizmy i zew natury! Ognio został na gospodarstwie sam, ze zwierzakami. Jakoś tak słabo czegoś paliło się w kominku, krótko mówiąc, zmarzł siedząc przy robocie. Kiedy przyszła pora udać się na spoczynek, zagrały w nim pierwotne instynkty i wymyślił sobie, że aby się ogrzać wzorem przodków i pasterzy na halach, przytuli się do zwierząt, konkretnie do Frodka. Jak pomyślał, tak uczynił. Frodo nie sypia w łóżku, Wałek zresztą też nie. Wałek tylko w określonych sytuacjach i porach przytula się do osoby zalegającej w łóżku tzw. gościnnym oraz ochoczo skacze po wszystkich sofach i fotelach. Krzywdy nie ma:). A Frodo nawet gdyby chciał, nie wlezie, bo ciężki jest i wielki. W każdym razie nigdy nie próbował. Tak więc Mahomet poszedł do góry, czyli Ognio do Frodka. Wziął swoją kordełkę i zległ na jego materacu, który jest normalnym, pełnowymiarowym "ludzkim" materacem. Przytulił się do frodkowego futra i w cieple błogo zasnął. Obudził się po jakimś czasie skostniały z zimna i sam. Wałek zalegał na jakimś fotelu, a Frodo jest psem, któremu zawsze gorąco, więc wypiął się na atawizmy i poszedł sobie tam, gdzie chłodniej...Ognio galopem poleciał pod gorący prysznic, a Frodo wrócił na swój materacyk. I tak zew natury przegrał z cywilizacją... Ci artyści to majo, co nie? Żałuję, że tego nie widziałam!
To ten materac:

Poza tym przepraszam Ewelinę, Dorę, Elżbietę J. i Maszę. Nie wysłałam w piątek tego, co miałam wysłać. Przesyłki zabezpieczyłam specjalną, sztywną i lekutką płytą i folią streczową, na którą panienka na poczcie nie chciała przykleić znaczków. Ponadto nie miała bąbelkowej koperty na przesyłkę do Maszy (cztery dni przedtem, na inną przesyłkę też nie miała, za to są szampony, prezerwatywy i inne g..., jak to na poczcie). Przesyłki mus było przepakować, ale w międzyczasie zamknęli pocztę. U nas działa tylko do 15.00. Tak więc wyślę wszystko dopiero jutro. Może to i lepiej. I tak zalegałoby gdzieś przez weekend.
No i nie wiem jak to dalej będzie w kwestii gdakania. Muszę przeorganizować życie ze względu na Mamę. Jutro znów jadę. Zabiorę komputer, ale wiecie jak to jest. Nie wiem, czy wi-fi tam załapie, czy podłączę się pod internet Córki i co z czym trzeba będzie konfigurować. Gdybym się więc nie odzywała przez jakiś czas to dlatego. W razie komplikacji bąknę ze srajfona, chociaż popisać na tym za wiele się nie da. No i tak to. Życie...

234 komentarze:

  1. Oj niedobrze, przeorganizowanie zawsze jest trochę nie tego....
    Historia z materacem i atawizmem przednia, uśmiałam się.
    Mamie zdrowia zyczę, trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ się uśmiałam :) Będziemy tęsknić, nie znikaj na długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna, nie znikam. Reszta w rękach techniki.

      Usuń
  3. Dzięki Ewa2, dam radę. Biorę na klatę, bo co mogę zrobić? Na szczęście mam Siostrę i Córkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, cieplej kobiety zabraklo, musial biedny Ognio psem sie wyslugiwac. To juz lepiej bylo Walka uzywac, Walku nie jest wiecznie za goraco, ergo - lepiej grzeje. A jeszcze lepiej, gdyby oblozyl sie obadwoma kotoma, te cholery dopiero grzejo, lepiej od pieca weglowego. Bedzie nauczka na przyszlosc. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, wiesz jak to z kotami. Przyjdo, poleżo i pójdo. Wałek za mały, najwyżej nogi ogrzeje. A Frodo to taka ostoja. Z pozoru - jak widać:)))

      Usuń
  5. No Ciebie nie było, a potrzeba tulenia została:)
    Życzę zdrowia Mamie.
    I to jest ten ból, kopert nie ma, ale obrusy są. Prezerwatywy? Hmm, dobry kierunek, jak widzę. Do Was dobra zmiana nie nadejszła chyba. Prezerwatywy przecie są beeeeeeeeeeee.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masza, za prezerwatywy głowy nie dam, tak pierdyknęłam, bo tam teraz wszystko jest, aż ni ma gdzie kwitka wypisać, a jak się obrócisz we (stucznym) fiutrze i z torbom, to zwalsza pół poczty. Byłam pewna, że panienka zamówiła stosowne koperty, skoro wcześniej nie było. Ot, naiwnam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana u nas też tak jest ... kiedyś zwaliłam jakieś ustrojstwo i rabanu narobiłam strasznego :) No bo nijak obrucić się nie da, jak sie ma torbiszcze.
      Mamie zdrówka wszelakiego i bywaj tu z nami chociaż przez tego smartfona :)

      Usuń
    2. Hana, ja używam grubej, kartonowej tektury i wkładam do zwykłej koperty. Jak mi się nie mieści to obklejam boki taśmą. Zawsze mi przyjmują na poczcie. Ja też wczoraj nie zdążyłam z pocztą bo mąż za późno wrócił (Opakowana wybacz). Ja mam 6 km na pocztę, więc tylko mogie samochodem. Ale to może dobrze, bo wieczorem dostałam namiary od Bachy i wyślę obie dzisiaj:) Ja mam bardzo sympatyczną Panią Pocztową:)))

      Usuń
    3. bede trzymac kciuki, zeby doszlo przed piatkiem, bo nie daj bogini zmiesci sie w skrzynce jak my prysniemy akurat do Krasnali. mamy bardzo bystrego listonoge, to moze nie upychalby wielgiej kopertyy w nieduzej szczynce...

      Usuń
  7. No jak to? Ogniomistrz i nie pali się do kominka? Zdegradować przyjdzie :;)
    A Frodo to chyba ciężko zdziwiony, że mu pan materacyk podbiera :))

    Hanuś, dużo zdrowia dla Mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksan, jakaś przyducha była w powietrzu, tak bywa i wtedy nie chce się palić. Ale porządny Ogniomistrz rozjarałby samym wejrzeniem, nie?
      Dziękuję za Mamę.

      Usuń
    2. A jeśli to jakaś tam przyducha, to zwracam honor Mistrzowi Ognia :)

      Usuń
  8. To jutro Ognio znow bedzie spal na materacyku Frodka ;)
    Albo na fotelu z Walkiem ?
    Jest tyle mozliwosci, ze na pewno cos wymysli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Orszulko, zwinie się w kłębek w wałkowej oponce, na pewno nie zmarznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedny Frodo,"Piecyk"mu się położył na materac i było mu za gorąco:)
    Szybkiego powrotu do zdrowia dla Mamy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Życie...dużo dobrego dla Was,dla Mamy,dobrze,że nie jest was więcej do pomocy.
    Egoistycznie,życzę żeby było dobre połączenie internetowe,a i Tobie byłoby przyjemnie odreagować w Kurniku.

    Przesyłką się nie kłopotaj, możesz wyslać kiedy chcesz,nie spieszy się, poczekam ile trzeba !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dora, jutro wyślę!

      Usuń
    2. jeju, dobrze że JEST was wiecej, skad mi sie to nie wzięło!

      Usuń
  12. No uśmiałam się, ale tak naprawdę czekałam na to, że z braku Frodka, Ogni zaległ był na kredensie obok Czajnicka! To bym wiedziała, że naprawdę zmarzł, a tak na materaciku żaden wyczyn hehehehe
    Nasza Tofficzka OCZYWISCIE śpi włóżku, OCZYWIŚCIE pod kordełkom i grzeje jak Frodo mimo, że ma 2 kg brutto ! I ja bardzo chętnie z tego termoforka korzystam, ino, że termoforek nie lubi być trącany i warczy groźnie, gdy się go ruszy- średnio kilka razy bez noc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i OCZYWIŚCIE zdrówka dla MAMY ♥

      Usuń
    2. Sonic, mógł jeszcze na podusi w łazience na pralce! W łazience jest najcieplej!

      Usuń
  13. Oni sa tak piekni na tym materacyku! pozuja i-de-al-nie!!!

    Pomysl spania w psim lozeczku nieglupi, ale chyba wobec tego lepiej sie oblozyc kotami i drobnymi psami, wszystkie psy, ktore sie przez moje zycie przewinely lubily bardzo byc pode kordeukom, to to todopiero grzalo. Chyba Ogniu przyjdzie wypoozyczyc jakies koty jutro....albo mu nabuzuj w piecu na zapas ;)))

    no i mozna kupic takie rozne zelowe i nie tylko woreczki co same grzeja, albo rozne woreczki z ryzem badz innym czyms suchym (moze byc p[iasek ale ciezki) i grzac je w mikrofali i stosowac jak termofory. albo po prostu termofory. Frodek wyraznie nie nadaje sie na termofor. wyobrazam sobie skostnialego Ognio, z sinym nosem , na materacyku psim na podlodze, samotny...hrehrehrhehr. sorry hrehrehre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, jaki plastyczny opis ! Aż mi się żal zrobiło, tego Ognio z sinym nosem...:(

      Usuń
    2. Ksan, z sinym i zanarzniętym, a na brodzie szron i sople:)))

      Usuń
    3. Opakowana, aż tak zimno to u nas nie jest. Ja nie wiem, co mu szczeliło do głowy. Wałek zaproszony chętnie skorzystałby z łóżka, Frodo nie wiedziałby o co cho i czego od niego chco. Umarnąłby z gorąca w piernatach. A koty przychodzo i odchodzo...

      Usuń
    4. Zanmarzyło Mu się tak zasnac przytulonym do Frodzia a tu nic z tego.Ja też marzę o przytulaniu do Lutherka,a on niechetny na pieszczoty,a też ma takie cudne futerko.

      Usuń
    5. Skostniały z zimna, z pustym brzuszkiem... Bidulek :(
      Hanuś, pamiętaj, Twoja Mama pytać będzie - czy żeś obiadki uwarzyła, czy zapasy jadła zrobione ;)

      Usuń
    6. Oj Ksan, i jak jeszcze pyta! Bez przerwy! Czy mu ugotowałam i CO!? Zmyślać muszę. Czasem ugotuję, ale przesadna nie jestem:) Moja siostra za każdym razem zeznaje, że jadła fasolkę szparagową, a ja, że zrobiłam Ognio schabowe. Wiadomo, chłop musi mięcha dostać...

      Usuń
  14. No i trzymam ckiuki za wyjazd..

    OdpowiedzUsuń
  15. Termofory fajna rzecz,chyba nam sprawię.
    Kiedyś to ponoć grzali cegły ,owiejali w ręcznik czy jaką szmatkę i do łózka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jukeju sa takie jak patelnie z przykrywka na dlugim dragu, te patelnie maja dziurki i w nie wklada sie albo kamienie z kominka albo kawalki cegly. trochu ciekawie, jak jakies paproszki rozzarzone wypadaja przez te dziurki, hrehre

      Usuń
  16. Dora, termofor w domu jest, ale tak naprawdę nie ma potrzeby. Tak jakoś chłopina zmarzł pod moje nieobecność:)))
    Drzewiej i owszem cegły grzali, albo kamienie - dłużej trzymają. A kamieni na gumnie dostatek. Coś trzeba jutro wyszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze Ognio ma kamloty taszczyć ? A jak mu dysk wypadnie ?
      Zmarznięty, głodny i obolały...
      Niech się trunkami przednimi rozgrzewa, bezpieczne to i przyjemne ;)

      Usuń
    2. Nieno, Ksan, nawet mu przytaszczę. Wolę to niż np. gotowanie na 3 dni.

      Usuń
  17. Ognio to miał masę szczęścia, że go Frodo nie przepędził ze swojego posłanka, no bo wszystko wszystkim ale... ;)
    Trzymaj się Hana. Mam nadzieję, że z Mamą to tzw przejściowe trudności - zdrowia Jej serdecznie życzę, a Tobie siły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psie, jasne, dziwię się, że Frodo nie użył argumentów, tylko sobie poszedł:)
      Dzięki za Mamę, to raczej średniuo przejściowe. Dlatego takie trudne.

      Usuń
    2. Taaaa, Frodek spokojnie mógł się tak ciutkę przesunąć i normalnie zrzucić intruza z materaca. Zaiste wielkie serce ma ta psina :D

      Usuń
  18. Eskimosi na zimno są odporni, ale jak przyciśnie, to biorą psa do łóżka, żeby ich grzał. a jak jest wyjątkowo zimno, to biorą dwa. A jak jest tak zimno, że spirytus zamarza to biorą trzy. U nich wyjątkowo mroźna zima nazywa się "zimą na trzy psy" (widocznie więcej się nie zmieści, albo takich mrozów jeszcze nie wymyślili). Widać, że Frodek uważa, że zimy jeszcze nie ma, nawet takiej na jednego psa.
    A Tobie życzę dużo sił, a Twojej Mamie zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre określenie:)U nas tymczasem zima jest na...jednego kota:)

      Usuń
  19. Dziękuję Gorzka, dam radę, bo tak.
    Dla Frodka zimy na jednego psa, nie mówiąc o dwóch u nas nie było i nie będzie. Niezmiennie leży pod drzwiami do piwnicy bo tam chłodniej o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Acha, Gorzka, zapomniałam powiedzieć, że to ładne jest - mierzenie zimy na ilość psów. Nie wiedziałam o tym, nie słyszałam.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałam się, bo przecież jeszcze niedawno miałam trzy psy: Foxa, Bazyla i Pixela i wszystkie ze mną spały :) I jest książka pod tytułem "Życie na trzy psy", którą dostałam kilka lat temu na Gwiazdkę :)

      Usuń
  21. Tak, zima, mamy mają zniżkę formy...
    Hanuś dużo ciepłych myśli dla Ciebie i Twojej mamy!
    No i niechaj te internety, tam nie na twoim,dają się łapać, bo nam smutno będzie bez Ciebie!

    Mój tato uważał , że ogrzewanie pokoju w którym sypia to rozpusta i marnotrawstwo kosztownego węgla, no i w jego rodzinnym domu w sypialni w ogóle pieca nie było. I tak to w zimie,sypiał z najzwyklejszą butelką do której wlewał gorącą wodę, no i w kapturze na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, znaczy się w szlafmycy sypiał?!

      Usuń
    2. Ano Hanuś w szlafmycy takiej na miarę XXI wieku ;)

      Usuń
  22. Samo spanie w zimnie swoje zalety ma, najgorsze wstawanie z rozgrzanego łóżka. Zanim rano znów się nagrzało w piecu to niemiło było.
    Ponoć chłody do nas idą, ciekawe na ile psów.
    Spać już idę, coś cały dzień dzisiaj mnie morzy i oczy sie zamykają.
    Dobranoc Kurki, słodkich snów.

    OdpowiedzUsuń
  23. U Mamy w domu jest 21 stopni. Chodzę tam zapocona po uszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie 25 czy zima czy lato, więc wszędzie mi zimno, u taty w kurtce siedzę! ale ja w mieszkaniu z bosymi nogami siedzę i krótki rękaw, a tata podkoszulka, koszula flanelowa i sweter na to zakłada! strasznie nie lubię tak na cebulkę się ubierać :(

      Usuń
    2. U mnie do 21 dochodzi czasem,ostatnio przy wyłaczonym kaloryferze tak jest,bo cieplo na zewnatrz.a ogolnie 20,5 utrzymuję.

      Usuń
  24. Dobranoc Kureiry, idę pod (gorący) prysznic, bo inaczej będę musiała z Frodkiem spać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cus mi sie widzi, ze sie przeniesiecie oba z Ognio na materacyk Froda dla ogrzania a on Wam ucieknie i OBA bedziecie na podlodze....o matku bosku...

      Usuń
  25. Gaszę światło i oddalam się po cichutku.
    Dobrej nocy, Kurniku.

    Szczęśliwej podróży, Prezeski Drogie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. O esu, rozczulil mnie ten materacyk... U nas Rysio wchodzi do wyra, ale tylko na chwile, bo mu cieplo, potem wraca do siebie (ma dwa legowiska w naszej sypialni), chociaz jak moj maz byl w szpitalu to Ryniu potrafil tak kolami do gory cala noc obok mnie przespac, tak nos w nos. No i rano zawsze przychodzi sie przywitac i kilka minut dospac. My wychodzimy do kuchni, on dalej dosypia w naszych betach. Czasami tak do jedenastej. Potem zaczyna sie przeciagac, Zgrzebyje sie na podloge, po czym rusza na ogledziny kocich misek. Jak juz pozjada wszystkie koncowki- naprawde koncowki, bo koty z tych, co apetyt maja zdrowy- laduje w salonie na sofie. I na to wchodze ja lub malzonek i pytamy psa czy moze by tak na siku dzisiaj wyszedl...???? To Rysio z grzecznosci wystawia dupsko przed dom. To ewenement. Mialam inne psy, ale zaden, nigdy nie przepuscil wyscia czy spaceru.
    U nas byloby odwrotnie. To ja nie potrafie palic w kominku i pewnie wpakowalabym sie psu do kojca dla wygody :))) Ale my tez ze wzgledu na kudlatego nie ogrzewamy sypialni, zimy sa tutaj lagodniejsze.
    Zdrowia mamie zycze, duzo, duzo zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Amber :) Wpadaj tu częściej !
      To dosypianie to o mojej Toffi ! :)) Zawsze szuka tego, kto jeszcze zalega w łóżku i się koło niego układa lub sama dosypia.

      Witam, Kurietty :) We Wro szaro i ponuro, ale ma być 6 C
      Oby do wiosny!

      Usuń
    2. Pomysł Ognio przedni,uśmiałam się do łez!
      U mnie też szaro,buro,mokro i zaczyna powiewać:(
      Hanuś,dla Mamy serdeczności,polepszenia zdrowia i samopoczucia:))
      Witam Kurnik o poranku,życzę dobrego dnia i udanego tygodnia:))

      Miko,szerokiej i bezpiecznej drogi.Trzymaj się kochana♥

      Usuń
  27. Hej Kurki. Ciemno i ponuro, mokro ale nie pada i trochę wiatru.
    Wnuczki się pochorowały, będę wspierać córkę.
    Naczalstwo kurnikowe trzymajcie się.
    Kurkom miłego dnia życzę.♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurnik zostaje w ogole bez nadzoru - obie prezesowe nieobecne, za obie trzymamy kciuki.

    u nasz jeszcze czarno ale widze niebo jasniejace czyste.

    OdpowiedzUsuń
  29. cudnie leżą, tak ... synchronicznie :) zapozowali obaj, tylko Frodo okiem łypie na fotografa ;) swoją drogą Frodo nie miał litości, tak zostawić / wystawić pana! ;))
    Hana dobrej drogi i dobrych wieści o mamie! Mika, trzymaj się dzielnie kochana i wracaj do sił! ściskam obie i Kurnikowi dobrego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrego poniedziałku dla wszystkich!

    Pogodynka-4 st, mokro,deszcz popadywał wczoraj i w nocy.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie w okna zagląda słońce.Mokro ale ciepło,jak na zimę.
    Miko,szczęśliwego i zdrowego!powrotu do domu i Tropisia:)
    Miłego dnia Kurnikowi:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kciuki za Pandę,żeby wszystko przebiegło jak należy!

    OdpowiedzUsuń
  33. Czołgiem Kureiry! U nas piękne słońce i trochę duje. Zbieram lary i penaty i zostawiam Ognio wybór materacyka na nocleg:))) Trzymajcie kciuki, żeby internet mi tam zassał.

    OdpowiedzUsuń
  34. No to Panda została u weta.Krew,jak zwykle,jak nastolatka.Przy okazji:powiedziałam o zgrubieniu przy przedniej łapie,na żebrach.Tłuszczak wrastający już w mięśnie,obok drugi-bliżej pachy.Pokazałam też kulkę/wielkości małego kasztana/którą ma od lat w zgięciu,łokciu,tylnej łapy.To wszystko do usunięcia.Będzie miała kołnierz.W pewnej chwili miałam wrażenie,że nie oddycha.Zwróciłam wetce na to uwagę,powiedziała,że to normalne przy usypiających lekach ale dała jej jakiś lek na pobudzenie oddychania i osłuchała.No i tu problem.Panda ma coś z zastawką.Jak ją będę odbierać to poproszę,żeby zapisała na kartce.Poleciła mi pójście do kardiologa.Poleciła dwa nazwiska-jedno znam.Może mi się uda poprosić o opisanie objawów i może udam się do onego bez Pandy żeby tymczasem dał jej jakieś leki dopóty nie wydobrzeje po tej operacji.Spróbuję,najwyżej mnie kardiolog obsztorcuje.A tak a propos zastawki.Panda latem zawsze mocno dyszała.Brałam to całkowicie jako objaw upałów.Teraz zauważyłam,że to jej się zdarza i o tej porze.Rano jak wstanie-dyszy,w ciągu dnia też są momenty,że dyszy.Ja to odbierałam,że tak mi sygnalizuje wyjście za potrzebą.To też ale podstawa owego dyszenia to wada zastawki!To tymczasem wszystko.Osłuchajcie serca Waszych zwierząt!

    OdpowiedzUsuń
  35. Witajcie. Do 14-tej lało i było na plusie, a potem temperatura spadła i poprószyło śniegiem.
    Hana, życzę polepszenia zdrowia dla Mamy, za Mikę trzymam kciuki.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  36. Trzymam kciuki za Pandę.
    Prawie cały dzień lało, teraz się wypogodziło, ale temperatura spada, już blisko zera, wieje zimny wiatr.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  37. czołem, Kurniku!
    Miko, Hano, ciepłe myśli do Was lecą! do Ognio też, żeby zanadto nie zmarzł samotny taki, skoro zwierza nie chcą wyciągnąć doń pomocnej łapy.
    Orko, są już wieści od weta?

    OdpowiedzUsuń
  38. Orko, co miało dotrzeć, dotarło, w związku z czym święta u nas będą bardziej świąteczne niż zwykle. dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grafika poleciała dzisiaj zgodnie z życzeniem. Tylko koperta chyba do skrzynki nie wejdzie.

      Usuń
    2. Ewo, dziękuję, dam znać jak dojdzie. mam nadzieję, że listonosz nie będzie wpychał na siłę, bo niestety potrafi, choć powinien zostawić awizo.

      Usuń
    3. Napisałam: nie zginać i w środku jest tekturka.

      Usuń
  39. DZIEWCZYNY, ORKA MA DZISIAJ URODZINY !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko,wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,spełnienia marzeń,zdrowia i radości,samych pogodnych dni i lat i wszelkiej pomyślności:))

      Usuń
    2. Orce obwoiazkowo seta i sledz!! natychmiast!!!

      Usuń
    3. Orko!!! Wszystkiego najlepszego, mało kłopotów, dużo radości i zdrówka. ♥♥♥♥♥♥

      Usuń
    4. Urodzinowe serdeczności dla Orki :)*

      Usuń
    5. Ja też przyłączam się do życzeń. Oreczko, wszystkiego co najlepsze od Bezowej.

      Usuń
    6. Orko, wszystkiego najlepszego :)

      Usuń
  40. O, jak zmarzłam! Brzydki dzień a teraz to już na minusie.
    Tydzień pod znakiem leczniczo-zdrowotnym w toku.jutro raniutko wstaje,żeby iść na badania przed łyknięciem tabletki.


    OdpowiedzUsuń
  41. O, dobrze,że przypomniałaś Pantero! Zatem wszystkiego co najlepsze dla Orki!

    OdpowiedzUsuń
  42. Czołgiem Kureiry! Jestę! Internet hula!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobra wiadomość! Kury lubią jak PrezesKura czuwa.

      Usuń
    2. To prawda, Ewo2. Lubimy jak PrezesKura niczym Wielki Brat ma oko na wszystko, co w Kurniku :)

      Usuń
    3. Bardzo dobrze zes jest, trza tuczyc kunia przecie!

      Usuń
  43. Orko, zdrowia dla Was obydwóch!

    OdpowiedzUsuń
  44. O jak fajnie,żeś na łączach PrezesKuro!

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziękuję za życzenia.Nie ma to jak mieć...56 lat/tj.odwrotność,przeca muszę się jakoś pocieszyć;)
    Po Pandę poszłam po 18.Tak się umówiłam z wetką.Obraz nędzy i rozpaczy.Łapa tylna w łokciu cięta,bok przy przedniej łapie na kilkunastu centymetrach cięty w dwóch miejscach,oczko też cięte.Miała problem z wyjściem z klatki bo ma kołnierz.Spory.Do domu doszłyśmy bez problemów.Po drodze zrobiła siusiu,opierniczyła/obszczekała/jakiegoś psa.Problem się zaczął przy wejściu na schody.Bardzo przeszkadzał ten kołnierz i ja jej nie bardzo mogłam pomóc bo musiałam jej założyć obrożę,szelki by ją uwierały w ranę.Kilka razy musiałam zapalać światło na klatce i co się nagadałam do niej to moje.W połowie pięter po prostu się poryczałam z bezsilności ale weszłyśmy.Teraz śpi koło mnie,bidula obija się tym kloszem na każdym kroku.Pewnie ciężka noc przede mną ale niech tam,byle było dobrze.Jutro idziemy na zastrzyk i dowiem się czegoś więcej na temat jej serducha.Na pewno zdejmę jej ten klosz gdy pójdziemy na spacer a i później na wizytę też.Dziś nic nie wolno jej jeść ani pić ale jutro już dostanie to co je normalnie.I to by było na tyle.Jeszcze raz dziękujemy za wsparcie a ja za życzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, najlepsze życzenia! dla Was obu, i niech Panda szybko zdrowieje! :)

      Usuń
    2. Orko ode mnie też najpiękniejsze życzenia urodzinowe, a Pandzie szybkiego powrotu do pełnej sprawności!!! :)

      Usuń
    3. Orko, najlepszego. Trzymajcie się dziewczynki )*

      Usuń
    4. Orko - zdrowka dla Ciebie i Pandy!!

      Usuń
  46. nie wiem jak u Was, ale mnie blogger nie wpuszcza cały dzień :((
    Hanuś, pozdrówka dla Mamci:*
    dobrze, że Ci łącza hulajo
    Orko, bidulo :((( dobre fluidy ślę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sonic i wszystkie Kury, nie jest najgorzej, w każdym razie lepiej niż wczoraj. No i mam łączność ze światem, tzn. z Kurnikiem!

      Usuń
  47. Orko, ona nauczy się chodzić z kołnierzem, a na spacer nie jest jej potrzebny. I w domu, jeśli masz ją na oku. Może starczy na noc?

    OdpowiedzUsuń
  48. Dużo pomyślności dla Orki i Pandy!

    OdpowiedzUsuń
  49. Orko, wszystkiego dobrego! zdrowia, radości i pomyślności! zdrowia dla Pandy! i nie zapomnij od czasu do czasu zagrać w totka! (wolę tę starą nazwę, jest taka swojska. lotto mi zupełnie nie pasi.)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziękujemy:)
    Obudziła się i chodzi obijając się o meble.Pewnie mnie prosi o jedzenie i picie ale jak szlaban to szlaban.Bidula nie może wejść w swoje ulubione miejsca:pod biurko,ławę,misek w kuchni tez nie ma.Oj,ciężko:(

    OdpowiedzUsuń
  51. Biedna Panda, byle do rana. Wytrzymacie obie, nie bardzo masz udane urodziny. Zdrówko Wasze piję źródlaną kranówą: Sto lat!!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  52. KolKa, MartMarta i Danka BAW ! Dziś piruetem poszły do Was odszpilkowane przecudnej urody serwetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! Z góry dziękuję :) Ja dzisiaj też dałam sobie krwi upuścić ale to w niczym nie umniejszy mojego zaangażowania w manifestacje w Gdańsku! Muszę tylko pamiętać o ciepłych majtkach ;) Pozdrawiam Wszystkie - KolKa

      Usuń
  53. Dzień dobry!
    Zimno,-5 na termometrze.
    Dobrego dnia,czymcie się Kurki ciepło:))
    Dzisiaj kolęda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, kolęda nie powinna być po świętach?

      Usuń
    2. to się teraz nazywa postkolęda, tak jak postprawda czy postdemokracja :( . A do zbierania kasy kazda pora jest dobra. Od czasu jak w tutejszej parafii kolęda zaczęła przychodzić w listopadzie, przestałam ją przyjmować. KolKa

      Usuń
    3. do jukeja uciekajcie, u nas koleda oznacza spiewanie koled w kosciele, wieczorem, mozna zakasic potem i wypic herbatkie i kasa nie musi mizeniac renc...

      przyjechalim do daczy a tu w domu 8 stopni. znaczy juz jest dwa razy tyle, ale po kolanach dalej mi zimno....

      Usuń
    4. Hana,oczywiście,że kolęda powinna być po świętach i taką pamiętam z dzieciństwa,ale moje(teraz)miasto duże więc trzeba czasu żeby wszystkich obskoczyć i zdarzyło się kilka razy,że kolędę miałam już w połowie listopada! Poza tym te ostatnie wizyty trudno nazwać kolędą,po dzisiejszej jestem wręcz zniesmaczona choć nie powinno mnie już nic zdziwić:(
      Kolka ma rację dzisiaj to była typowa postkolęda:(
      Opakowana na taka kolędę chętnie bym poszła,lubię posłuchać starych kolęd.

      Usuń
  54. Witam Kurki.
    Mrozik -4, słońce, bez wiatru.
    Byłam już na badaniach, krwi mi utoczyli całą probówkę, teraz śniadanko i ruszam na babciowy dyżur.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  55. Dziedobry Kurniku! Wróciłam z przychodni, rano było -10 st. Wychodzi słońce,będzie ładny chociaz mroźny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  56. Biedniutka Panda, dzisiaj juz powinno byc troche lepiej, ale bedzie biedactwo obolała.

    OdpowiedzUsuń
  57. U Was też taki piękny dzień? Zjawiskowy? Ze słońcem, szronem i bezwietrznością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas szronu nie ma, reszta tak samo. ...Pamiętnego 13 grudnia było wlaśnie ze szronem, mrozikiem i słońcem - jak w bajce.

      Usuń
    2. Ewa, tamten trzynasty to był u nas ze śniegiem po pas!

      Usuń
  58. kurki, nie przegapcie, jutro Krysia Opakowana ma urodziny, przynajmniej tak fb godo ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Dziędobry :)
    Orko, jak Panda ?

    OdpowiedzUsuń
  60. U mnie z 12 na 13 grudnia w tamtym czasie była okropnie duża śnieżyca.Ja kończyłam wtedy 30 a Synek na następny dzień 10 latek:)
    Noc miałyśmy ciężką.Spałam z nią w dużym pokoju,w sypialni było by jej trudno do mnie dotrzeć.Oczywiście spałam na połówce kanapy coby ona na podłodze miała dużo miejsca do poruszania.Całą noc się tłukła albo spała i cały czas pomrukiwała w różnych tonacjach.Rano podałam jej wodę a po spacerniaku nakarmiłam ją z ręki.Zjadła z apetytem.Zejście i wejście na IV piętro poszło koncertowo w porównaniu do wczorajszego powrotu.Nie zdejmowałam jej klosza bo bałam się,że jej później tego plastiku nie założę.Byłyśmy na zastrzyku i jeszcze raz jutro.Kiedy wychodzimy z domu to jest radocha ale kiedy przejdziemy pierwsze pasy i obieramy kierunek na weta to Panda włącza silny opór,który jej mija natychmiast po wyjściu stamtąd.Do weta mamy kawałek na nóżko-łapach+tłumy przy rondzie.Fajnie musimy wyglądać:ja,ubrana po"psiemu"i ON-ka z kagańcem na licu i olbrzymim kloszu z łapą owiniętą czerwonym bandażem-wenflon,który mogę już usunąć.Technikę chodzenia w nim już opanowuje bo zmieści zad pod biurko tylko dla mnie już nie ma miejsca:)To na tyle:)
    U mnie rano był szron na dachu i dzień szaro bury.
    Miłego popołudnia:)
    psss.Przed wyjściem do weta piła sama,bez mojej pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  61. Gdzie Kureiry? Na manifie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym była pewna,że mój pancerowanyfaust odpali to bym poszła na przeciw....

      Usuń
    2. Nie, bo nie było czym dojechać Generałowo.

      Usuń
  62. Hej, wróciłam z babciowego dyżuru. Lukrowałyśmy pierniczki. Cały dzień był słoneczny, teraz -1 i czyste niebo, a na nim księżyc w pełni. Pamiętnego 13 grudnia miałam 36 lat, dwie córki, 11 i 3 lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja konczylam zwijac dom. wiekszosc poszla do przechowalni, duzo wywalilismy, na 6 tygodni do tesciowej sie wyprowadzalismy, 13go juz nie mialam ani radia ani tv, cos 18go mielismy jechac do Polski na swieta. dlugo nie wiedzialam przez te ruhliwosc co sie dzieje...w koncu 25go czy 26go pojechalismy do przyjaciol w Monachium. Mielismy nadzieje, ze ta dziwna sytuacja w Polsce sie skonczy i choc na pare dni wpadniemy do Mamy-Taty.... w koncu, w bardzo dziwny sposob polecialam z malym Michalkiem w lecie 1983. jechalam nocnym pociagiem do Wroclawia (z W-wy)...BEZ BILETU!!! Mama dostala po kumotersku ekstra kartki na wnuczka wizytujacego.

      Usuń
  63. Oglądałam manifę z Mamą w tv. Mama jest niesamowita. W polityce nie zapomina o nikim i niczym, wie wszystko lepiej niż ja:)))

    OdpowiedzUsuń
  64. Kureiry, rozmawiałam z Moniką. Na razie przełomu nie ma, są badania i diagnostyka. Wyniki dzisiaj miała nieco lepsze niż kilka dni temu, schodzi opuchlizna z rąk i nóg. Reszta wyników i badań jutro. Jest w nie najgorszym nastroju, pogodzona ze szpitalem na tyle, na ile się da. Żadnych chrapiących/gadających/krzyczących współtowarzyszek celi.

    OdpowiedzUsuń
  65. Oj, zapomniałam przekazać Wam pozdrowienia od Miki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w sumie niezle wiesci. dalej 3mamy kciuki itepe.
      z tymi gadajacymi wspotowarzyszkami to ja pemiatm jaki cudny obrazek zrobilas na te okazje...co mi sie on przypomina, to dostaje glupawki...Hano - dawno nie rysowalas kurzych obrazkow...wiem, ze kalendarze wyssaly duzo sokow zyciowych, ale juz pora wznowic. tak tylko pytam ;)))

      Ciesze sie, ze Mama w formie!

      Usuń
    2. Opakowana, chciałabym popełniać te rysunkowe głupoty, ale nie mam kiedy:(

      Usuń
    3. Dziękujemy, Odpozdrawiamy i ściskamy mocno :)*
      Drugi dzień pobytu Miki w szpitalu, a już jest poprawa. Dobra energia Kurnika działa.

      Hano, serdeczności dla Mamy :)

      Usuń
    4. aaaa, myslalam, ze masz czas w podgrupach.

      Usuń
  66. Dziękuję i nawzajem!No jest drugi dzien dopiero,wiec jest nadzieja,ze z każdym dniem bedzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy jest na sali LUCYFER z CAGLIARI ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma, Ksan. Jest Lucyfer chwilowo z Poznania.

      Usuń
    2. Czy Lucefer z Poznania nie jest już aby Lucyferem z Tick City?

      Usuń
  68. Wrocialm wlasnie z manify, no... po marszu troche zabawilysmy z kolezanka w kawiarni przy herbacie i kawie, by sie dogrzac..wrocilam podbudowana, bo jak zwykle wsrod maszerujacych wiele milych ludzi bylo, a liczebnosc niezla, mimo zimna i dnia pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie bardzo, ze u Miki lepiej!

      Usuń
    2. Też niedawno wróciłam, też ogrzewałyśmy sie grzanym winem po manifestacji ;) Musi być lepiej ... KolKa

      Usuń
    3. Wprawdzie tylko w telewizorze, ale byłam cały czas!

      Usuń
    4. a jaki byl temat manify, bo ja nieco cofnieta jestem.

      Usuń
    5. Opakowana..temat byl...Stop dewastacji Polski

      Usuń
    6. pode kazdym jednym wzgledem?

      Usuń
  69. dobrze, że Mika wzięła konieczność hospitalizacji "na klatę", to ważne! nawet małymi kroczkami, ale się poprawi, no bo jak nie jak tak! ściskaj Hanuś choruszka ode mnie, może jutro uda mi się do niej zadzwonić

    OdpowiedzUsuń
  70. Ela, najlepsza pora na telefon to ok. 18.00. Po zabiegach i szpitalnym wikcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, postaram się wstrzelić

      Usuń
    2. Ela, bedziesz na spotkaniu w sobote, ktore organizuje AniaM? na wieczorze autorskim Lucyny Brzozowskiej w Klubie Ksiegarza?

      Usuń
    3. tak, wybieramy się z siostrą :) mam nadzieję, że i Ty będziesz?

      Usuń
    4. no wiecie??? a ja akuratnie bede SPACEROWAC z Krasnalami oraz z nimi ROZMAWIAC (dwa ostatnie filmy mnie rozlozyly na lopatki). AAAle fajnie bedziecie miec!!

      Usuń
  71. Właśnie miałam pytać co u Miki, a tu odpowiedź, że idzie ku lepszemu, no i bardzo dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń
  72. kurde, idę spać i dojść nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  73. Opakowanaaaaaa! Krysiu Jubilatko najlepsze życzenia :)jak to leci? seta i śledź? :) 100 lat uśmiechniętych bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela - buzi i dziekuje. sledzia zjem z niskoslodzonej czekulady a sete zaaplikuje sobie wieczorowom porom z darowanej pigwowki.

      Usuń
  74. Oznajmiam całemu światu, że bolący ząb się na coś nadał. Cyba penknem z dumy.
    Prezesowo zadanie wykonałam w 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezowo, jestem zszokowana! I zbudowana Twoją postawą, umiejętnościami oraz swoją skutecznością! Ach, słodycz władzy!

      Usuń
  75. Odpowiedzi
    1. No widzisz Bezowa,jak się Kura zepnie to i przestaje być anonimem:)

      Usuń
    2. Brawo Bezowa!!! Gratuluję! No widzisz? Nie bolało.

      Usuń
    3. Bolało, bolało okrutnie, ale był mus, bo Prezeska kazali.
      Taka jestem dumna, że mi się udało, ból zęba mi towarzyszył i ... przestał boleć drań.

      Usuń
    4. Ojejku, Bezowo! Gratulacje!

      Usuń
    5. Eee, tam taki ból to pikuś. Gorzej zębowy, mnie zawsze przestawał jak już się umówiłam do dentysty.

      Usuń
  76. OPAKOWANA abyś się nigdy nie...rozpakowała!!!Wszystkiego co Tobie przyniesie radość i szczęście!!! I setę i śledzia!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orka - dziekuje pieknie - p ostaram sie nie rozpakowywac. przynajmniej przy ludziach!

      Usuń
    2. Opakowana, sto lat u boku Wszystkich Twoich w wianuszku wnucząt!

      Usuń
  77. Wczoraj"gdakałam"za Marią z odpozdrowieniami dla Miki i nima:(
    Dziękujemy za pozdrowienia i pozdrawiamy bardzo serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
  78. AGNIECHO!!!!!!!! seta , sledz i zyczenia grzecznych konikow winszuje Ci Kurnik!!!

    OdpowiedzUsuń
  79. Opakowana!!! Sto lat, zdrówka, zdrówka i jeszcze raz pieniędzy!!! Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wrażenia zapomniałam o pogodzie.
      Pochmurno, +1, bez deszczu i wiatru. Byle jak.
      Miłego dnia.

      Usuń
  80. Odrabiam zaległości Orko I Pando wszystkiego, co Wam sie marzy i zdrowia!
    Hano, życzenia dla Mamy i Was Wszystkich!
    Opakowana! Happt birthday! (chyba, ze to nie dzis, ale jakby co to juz ode mnie).
    Ksan Kochana. Są!!! Sa biżutki! Dziękuje derdecznie! Pan Listkowy dał dalszym sasiadom, a oni mi wczoraj przynieśli.
    Mike pozdrawiam nieustająco i trzymam kciuki oba.
    AGNIECHO!!! Co tylko chcesz! I jeszcze więcej!
    Wszystkim dobrych humorów i samych sukcesów.
    U nas wczoraj minus 14 stopni C. Dziż pada deszcz. Szaroburo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Życzenia od Lucyfra to nie byle co!

      Usuń
    2. Ojej, i od Opakowanej też życzenia, co mamy urodziny razem, tak mi wychodzi z arytmetyki! Opakowano, w górę sety i śledzie, bo Strzelec jedzie. :-D

      Usuń
    3. Lucyferu dziekuje very much!

      Agniecho - jak my tak w tandemie Strzelcowym, to i swiat jesszcze podbijem!

      Usuń
    4. Ja też strzelec, z końca listopada. To juz tercet nieegzotyczny.

      Usuń
    5. Wszystkim Strzelcom z Kompanii sto lat, zdrówka i powodzenia we wszystkim.
      Buziaki urodzinowe. ♥♥♥♥♥♥♥♥

      Usuń
    6. Nazwałabym trójcą a nie tercetem. :-) Brzmi jakoś baaaardzo godnie, nie uważacie?

      Usuń
    7. Tak po linii..."lucyferowej". Zamiast tercetu trójca, zamiast pielnych okresleń helel ben-szachar,eώσφορος, lucifer, czyli Wenus, juz tylko tak się lucyfer piekielnie kojarzy.:-)

      Usuń
    8. Ty Gwiazdo Poranna jedna.

      Usuń
    9. No nie bądź ta takie"bystre".Tych Strzelców to tu trochi jest!!!
      Wszystkiego dobrego Agniecho.Cobyś zawsze była zdrowa i konisie też:)
      Lucyferku,Tobie też wszelakich radości i dziękujemy pięknie:)))

      Usuń
    10. Kochany Lucyferku z C., dziękuję za dobre wieści :)*

      Usuń
  81. To ja szybciutko strzelam Strzelcom na wiwat !!!!!!! i znikam .......
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  82. Wychodzę zaraz, ale Kurnik wciąga to jeszcze zajrzałam. Korekta pogodowa, prószy drobny śnieg, pobielił trochę. Temperatura na moim termometrze +1, ale chyba na dole zimniej.

    OdpowiedzUsuń
  83. Odpowiedzi
    1. No to i Tobie niech się szczęści"Izydorze";)

      Usuń
    2. Kurna Owieczko zmiennaś jak kameleon, u góry Lucyfer, tera już Izydor, a dla mnie zawsze będziesz ciepłą przytulną Owieczką, niech Ci się wiedzie w domu i zagrodzie!!! :)))

      Usuń
  84. Agniecha wiatru wewtwoich włosach i w końskich grzywach :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Opakowana Krysiu, spotkania we Wrocławiu Tobie i sobie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Wszystkiego co najlepsze Solenizantkom!

    Poprószyło w nocy, mróz zniknał. Śpiąca jestem,bo znów zasnać nie mogłam,tylko do 2,30 kręciłam się z boku na bok.

    OdpowiedzUsuń
  87. Wielkie gratulacje dla Ani Bezowej za zalogowanie!

    OdpowiedzUsuń
  88. Dziędobry :)
    Jubilatkom po pierniku i szklanicy grzańca ! Agniecha i Opakowana siostry bliźniaczki jesteście, jak Mika i Kalipso !
    Pacjanu vel Lucyferu też samych najlepszości z powodu Izydora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszszsz, jakie to skomplikowane!

      Usuń
    2. Dzisiaj dostałam przepiękne serwetki ze świąteczną niespodzianką!!! Ewo, dziękuję, są śliczne i będą pasować do świątecznego obrusa ciemnozielonego. KolKa

      Usuń
  89. Orko, i Tobie spóźnione serdeczności. Jak Panda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano dziękujemy:)
      Noc minęła normalnie:obydwie w swoich łóżkach.Właśnie jesteśmy po kolejnym zastrzyku.Dostała kropelki do oczka i pod koniec tygodnia mają dojść kolejne komórki a po 10 dniach będą zdejmowane szwy z boku i łapy.Niestety w kloszu będzie chodziła przez pełne dwa tygodnie bo szwy na powiece muszą się same rozpuścić.Z kloszem daje sobie radę coraz lepiej ino jak zaczyna na dworze wąchać to muszę uważać,żeby nie zahaczyła o to czego"myślący inaczej"nie sprzątają po swoich psach.

      Usuń
  90. Podziękuję więc tu u dołu, wszystkim Kurkom, które tyle dobrego mi życzą powyżej.
    DZIĘKUJĘ WAM, KURY! Jesteście kochane drobie i bardzo was lubię. :-)

    OdpowiedzUsuń
  91. I ja wszystkim Solenizantkom tudzież Jubilatkom (troche sie zagubiłam w tem tłoku)życzę samej, niezmąconej niczym szczęśliwości.
    Dzisiaj przyszły serwetki od Ewy. Nie dość że sa śliczne (te wylicytowane),to w dodatku dołączone zostały do nich jeszcze inne - prześliczne, maniunie ekstra super, każda inna!!! Ewuniu - wielkie dzięki, również za życzenia. Ja też życzę Ci wszystkiego naj, najlepszego. W takich licytacjach to tylko brać udział. Kiedy następna?

    OdpowiedzUsuń