niedziela, 25 lutego 2018

Reaktywacja!

Trochę mnie tu nie było co nie znaczy, że poszłam sobie na zawsze. Poszłam na rok, a rok to nie wyrok!
Kto wie, ten wie i niech tak pozostanie. Dość powiedzieć, że życie pisze scenariusze o jakich nam się nie śniło i jakich próżno szukać w kinie. Poprawki do scenariusza zajęły mi blisko rok i wreszcie jest on (scenariusz) prawie gotowy.
Życie przeciągnęło mnie za włosy po brukowanej nawierzchni, że się tak obrazowo wyrażę. Jednak dzięki ogromnemu wsparciu rodziny, przyjaciół, bliższych i dalszych znajomych, a nawet obcych ludzi, pozbierałam tę rozsypaną układankę i jestem! Nigdy w życiu nie doświadczyłam tyle dobra.
W moim życiu zmieniło się bardzo dużo i to - uwaga - wcale nie na gorsze, jak można by się spodziewać. Wiem to dzisiaj, z perspektywy roku. Powiem więcej - nauczyłam się paru nowych rzeczy (m.in. odkryłam, że kocham i potrafię ujarzmić glinę!), sięgnęłam po nowe techniki malarskie i kolor. Mam ostatnio potrzebę otaczania się mocnymi barwami (dotyczy to również wnętrz i ciuchów). Może sprawiają to intensywne ostatnio emocje? Właśnie kończę obrazek - jest tak kolorowy, że zęby bolą!
Wszystko to nie ma nic wspólnego z porzekadłem (którego nie cierpię) "co cię nie zabije to cię wzmocni". Znam inne i lepsze metody wzmacniania. Jest jednakże prawdą to, że człowiek potrafi znaleźć w sobie siłę, o jaką nie podejrzewałby się w normalnych warunkach i przenigdy. Dowiedziałam się, że mam wokół siebie prawdziwych przyjaciół i mnóstwo życzliwych ludzi.Gumno zamieniłam na inne, oswoiłam je i upiększyłam po swojemu, jednak jest ono tylko przystankiem. Na jak długo, nie wiem - zależy to od wielu czynników, nie tylko ode mnie.
Niezmienne są moje skarbuńki. Gdzie ja, tam i one:
FrodoWałek
Czajnik. Jak był obwiesiem, tak jest!

Tak więc jestem i będę!

Suplement. Obraz psychodeliczny, technika mieszana, 30 x 40 cm. Poproszę o stosownie odjechany tytuł.
Wściekłam się, rzuciłam się z determinacją na aparat i... odblokowałam. Zdjęcie mniej więcej oddaje stan faktyczny. No i jest tytuł! Dziękuję Wam za propozycje, wykorzystam je w kolejnych obrazkach, bo wena trzyma. Przedtem muszę tylko parę piesków machnąć.
A więc obrazek dostał tytuł "Pejzaż nieobliczalny". Ninko, przybij piątkę!


297 komentarzy:

  1. PIERWSZA!!!!!!!!:)))))
    Cieszy mnie niezmiernie,że kurnik odkluczon.
    Przeałki życiowe takie są, wymiętolą ,przeżują,za nic mając nasze kruche jestestwa.Ale moc w Tobie,poskromiłaś potwora i zwyciężyłaś!

    Czajnik obwieś, no weź, toż to cukiereczek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dora, nosiłam się jak z jajkiem! I wreszcie bęc! I jestem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Agniecha, jakby do domu wróciła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnież się czuję, chociaż i w piwnicy było całkiem dobrze.:-)

      Usuń
    2. Agniecha, w piwnicy bywa ponuro:)

      Usuń
    3. No to wybiegłaś, wyleciałaś, wyfrunęłaś na światło dzienne! W końcu już wiosna idzie ( u nas -16 było dziś w nocy, a zapowiadają jeszcze niższe temperatury), to trzeba się budzić ze snu zimowego. Niech się dobrze dzieje!

      Usuń
    4. Wyklułaś się, jak piękny, nowy motyl.

      Usuń
    5. Może rzeczywiście na motyla za zimno ..... :), wsuń się między Malinkę a Czajnika ;))) w tą różową podusię ;).
      Barbara

      Usuń
    6. Rabarbara, a myślisz, że co robię?

      Usuń
  4. Rok wykluczenia bloga z zycia calkiem wystarczy, pewnie bylo mu przez ten czas smutno, temu blogu. Teraz odkurzony i naoliwiony wraca tam, gdzie jego miejsce. Ku naszej uciesze.

    OdpowiedzUsuń
  5. AMP., mam nadzieję, że wyłącznie ku uciesze!

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe kiedy nieFB-owe kurki tu trafią? cieszę się, że Kurnik znów otwarty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, trafią, napisałam też wiesz-gdzie.

      Usuń
    2. Trafią, trafią, one to po prostu wyczują nosem ( gdzie kura ma nos, w dziobie gdzieś pewnie, co?), jak ja.

      Usuń
    3. Agniecha, jasne że w dziobie, przecież nie w...

      Usuń
    4. A kto tam Kurę wie...;)

      Usuń
  7. Ale się cieszę, że mi się Kurnik wyświetla:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaglądałam tu od czasu do czasu. Dzisiaj patrzę na listę czytelniczą i szok! Kurnik znowu czynny! Jes, jes, jes:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kalipso, i ja widzę wreszcie Wasze blogi. Przez ten rok zapominałam albo raczej nie zdanżałam w nie wejść, a tam się nie wyświetlały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już jesteś w domu! Tęskniłam za otwartym Kurnikiem.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Czołgiem Anonimowa, kimkolwiek jesteś!

      Usuń
    2. Anonimowa - mow Kto? Zaraza w Granadzie? haslo? odzew? Najlepsze kasztany?

      Usuń
    3. Opakowana, wypłoszyłaś Anonimową.

      Usuń
    4. chorera....Anonimowa - WRAcaaaaaaaaajJJ!

      Usuń
  11. Ja tam wybredna nie jestem. Mnie wszędzie dobrze, gdzie Kurki som, czy to Kurnik, czy piwnica.
    WITAJCIE po rocznej podróży.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja, pełna awersji do internetowych zależności , czekałam, czekałam.... wspierając się (w duchu) tekstem Aleksandra Dumas - "największą mądrością życia jest czekać i nie tracić nadziei" ;))Zaglądałam każdego ranka i każdego wieczora i HURRRRA !!! doczekałam się !!!!!!
    Hano, nowa choć wciąż ta sama WITAJ! cieszę się ogromnie :))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Rabarbara! Brakowało nam Cię! Czasem zasięgałyśmy języka u Opakowanej, bo ona jest mniej więcej z Tobą na bieżąco. Skąd aktualnie nadajesz?

      Usuń
    2. Wciąż z zesłania..... niby sama się zesłałam ale jednak...... miasto to dla mnie klatka :(
      Byle do jesieni ;))
      Barbara

      Usuń
    3. Aaaa, to Rabarbara! To pisz od razu, ze to Ty a nie jakas tam mata hari czy cus.

      jak to do jesieni? a nie mialo byc w kwietniu? tak czy siak, to juz blizej niz dalej. a tamoj, to sie nie opedzisz od robot polowych.... a co JA zrobie???

      Usuń
    4. Rabarbara, jesienią odzyskasz wolność?

      Usuń
    5. Opakowana, to chyba jednak ktoś inny anonimowy, bo z awatarem. Rabarbara nie ma. Chyba że tak robi dla zmyłki.

      Usuń
    6. a rzeczywiscie. ale jak z kotem to swoj czlowiek chyba, hrehre

      Usuń
    7. Jak paczycie, no jak - 72 tam jest! Jak na ilość kotów to chyba jednak dużo..... a na lata to hmmmm....jeszcze też ;)) . Ja prosta kobieta jestem, żadnych zmyłek nie robię ! i tak, jesienią, jesienią sady się rumienią a ja odzyskuję wolność !!
      Opakowana, skąd Ci się wyśnił ten kwiecień ? fakt, każdy już ma dość zimy ;)
      Barbara

      Usuń
    8. Rabarbaro, hasło potrzebne. Jak się nazywają Twoje kotki?

      Usuń
    9. Aktualnie kotek-Błyskotek i kotek Musela;), Hano, jeśli Ci się chce to możesz wrzucić zdjęcie dla uwiarygodnienia ;).
      Barbara

      Usuń
    10. Tak się droczymy, wiemy, że to Ty, po stylu pisania. Takie szprytne jezdeśmy. ;)

      Usuń
    11. Wiem, wiem ;) ale Rucianko - czujności nigdy dość ;)))! więc pochwalam
      Barbara

      Usuń
    12. Rabarbaro! Witaj Kumo moja od Belli!!!Cieszem się żeś powróciła ! BDB

      Usuń
    13. A witaj Kumo droga! Jak się ma Bella? Ja się cieszę że Kurnikowe podwoje "zwyczajne" otwarte ;))!
      Barbara

      Usuń
    14. Bella rządzi :) pogadać jest z kim, z panem do pracy jeździ samochodem ( nauczyła się), pyskuje jak nie chce nam się iść z nią na spacer- spacyfikowała całą rodzinę :)))

      Usuń
  13. Super!!!!Miło wracać na stare śmieci!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, Bezowa, trochu wybredności nie zawadzi! Życie bardziej jest wtedy kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Główny punkt dowodzenia wznowił nadawanie.:) Bardzo się cieszę i zgłaszam się na moją grzędę. Czołgiem Kurejrom dawno nie widzianym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, trochę na grzędach kurzu, ale posprzątamy!

      Usuń
    2. Mnie tam kurzy kurz nie przeszkadza. ;)

      Usuń
    3. Kwestię kurzu mamy już chyba dawno omówioną ? Żadnych strat czasu na sprzątanie ;)! ostatecznie, jak którejś bardzo przeszkadza, można zdmuchnąć.
      I ahoj! Rucianko :)
      Barbara

      Usuń
    4. Ahoj, brakowało mi Cię. Fajnie, że znowu razem.

      Usuń
    5. Kurz nalezy omiesc wzrokiem.

      Usuń
  16. Witajcie, Drodzy Moi!
    Prezesko, Kurki Wszystkie, Kurniku - jak miło Was widzieć! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak swojsko, co nie, Ksan?

      Usuń
    2. Pastelowy domek, jedyny taki, kofany :))

      Usuń
    3. Ksan, a jak u Ciebie? Też ku dobremu :)?
      Barbara

      Usuń
    4. Basiu Kochana, wzruszyłam się
      ... że pytasz, że pamiętasz ;/
      Jutro kolejna kłujka, może się coś wyjaśni.
      Uściski:)*

      Usuń
    5. To trzymam kciuki żeby się wyjaśniło, niestety znam to uczucie czekania na wyjaśnienie..... nie u mnie ale u najbliższych.....
      Barbara

      Usuń
    6. Basiu, dziękuję ♥

      Usuń
  17. Witaj na Kurro Naczelna!:-D Rok nie wyrok, masz rację, a obecność najważniejszych z ważnych czynią każde gumno gumnem właściwym. Znaczy bandzie dobrze.:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miało być że czyni a nie ze czynią, cóś mi się język plącze po klawiaturze.:-/

    OdpowiedzUsuń
  19. Posuńcie sie na tej grzędzie, bo ja tez chcem zasiąść. Uff, nareszcie. Choć i w piwnicy było nieźle. Wszędzie dobrze gdzie jesteście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, w razie nalotu zawsze można do piwnicy zejść.

      Usuń
    2. Jasne Hana, taka piwnica czasem niezbędna jest

      Usuń
    3. W razie nalotu lapiemy sie za proce i walimy w bombowce!

      Usuń
    4. Opakowana, jaki bombowiec, taka broń, hrehrehre!

      Usuń
    5. a to i obsliniony papierek w kulke z rurki dlugopisowej wystarczy, hrehre

      Usuń
    6. Opakowana, aż nadto!

      Usuń
  20. Taba, z emocji Ci się plącze, normalna rzecz! Jak to mówio - tam dom twój, dzie zwierzaki twoje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam dom Twoj, gdzie Kurnik (Twoj). to chyba wymaga ilustracji, ahem.

      Usuń
    2. Jasne Hana, pod warunkiem, że to te ZWIERZAKI które mieć CHCEMY przy sobie.

      Usuń
    3. Marta, zawsze chcemy.

      Usuń
    4. O nie Hana, niektórych "ZWIERZAKÓW" nie chcemy. Ale mniejsza z tem

      Usuń
    5. Aaaa, Marta, pojmłam aluzju! Tego typu zwierzaki nie zasługują na miano zwierzaków. Prawdziwe zwierzaki czują i rozumieją.

      Usuń
    6. Masz rację Hana, przepraszam zwierzaki.

      Usuń
  21. Ale fajosko byc w domu!! I jak fajnie, ze odkluczylas Kurnik - to krok w 7milowych butach. Dla Ciebie, ale na nas tez przechodzi. Rok minal prawie, mozna plunac za siebie. Splunelas? Rok tzw uniersytetu zycia. Zdalas z czerwoniom kukardom.. I ile bedzie mozna gdakac zanim sie zapcha i bede nie tyle gadac do obrazu, co pisac w kosmos, bo sie nie pokaze. Ale do obrazu TRADYCYJNIE juz bede gadac, bo dlaczego nie :)))) I bardzo sie ciesze, ze masz , Prezesowo, zmiany na kolor(y) i wogle. Pierwsze zdjecie cudusiow najladniejsze, z taka czuloscia sie podgryzajo!

    OdpowiedzUsuń
  22. Lecę i ja na grzędę, bo choć ja mniej udzielna, ale jednak lubię tu z Wami zasiadać i ględzić. Hana, super że roztworzyłaś wrota Pastelowego! Niech nam żyje! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annavilma, przez mniejszą udzielność jesteś bardziej ekskluzywna:)

      Usuń
    2. Hre, hre, hre... niezłe :)

      Usuń
    3. znaczy ja jestem....????? hrehre

      Usuń
  23. Fajowo że Kurnik znów otwarty. I jest optymistycznie a to niezwykle ważne!
    Hano, cieszę się bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, życie tak ma, raz tak, raz siak. Ale zawsze potrzebny jest czas, żeby sobie to uświadomić i nie rwać piór, chociaż w trudnych momentach to nie jest łatwe. No ale, tfu! I od nowa!

      Usuń
    2. O życiowych meandrach wiem aż za dużo.
      Niech więc nowe niesie lepsze:)
      Wypijam za pomyślność parę łyków grzanego piwa, na przekór złemu i chorobom gardła!

      Usuń
    3. Iza, też bym wypiła, ale jestem na DIECIE! Olesa mnie pilnuje!

      Usuń
    4. I ja też na diecie, tez nie moge. A niech to. Mus poczekac do jutra.

      Usuń
    5. Jak Olesa wyjdzie do pracy, dopadacie lodówki? Może w nocy trzeba spróbować, chyba, że ma lekki sen.

      Usuń
    6. Dzięki Rucianko za radę. Spróbujemy nocą.

      Usuń
    7. A co to za dieta, na niedzielę jakaś?

      Usuń
    8. Iza, to dieta składająca się z hreczku (kasza gryczana) + kefir + warzywa. Oczyszcza organizm i odchudza. To dieta Olesy, dlatego nas pilnuje. Mnie osobiście, Martę telefonicznie. Na początek 3-4 dni, potem przerwa, potem 10 dni i już wyglądasz jak top model!

      Usuń
    9. A co w przerwie? Buchta i piwo czy żródlana woda?
      Barbara

      Usuń
    10. Rabarbara, w przerwie źródlana i zapach fijołków.

      Usuń
    11. To taka dieta bardziej na wiosnę ;) a nie na mrozy ;)))
      Barbara

      Usuń
    12. lubie hreczke, kefir i warzywa. ide w to. ale nie wiem kiedy....

      Usuń
  24. Opakowana, niby nic, nie? A jak miło! Splunęłam, tak, teraz już mogę tak powiedzieć.
    Nie zdałabym z czerwoną kukardom, gdyby nie Wy...

    OdpowiedzUsuń
  25. Hana; przypinam Ci jeszcze turkusową kukardę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak do kompletu

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze się cieszę. ♥ Moc w kurach. ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Racja, Elko, jest moc. To już parę lat!

    OdpowiedzUsuń
  28. MartaMarta - tak jest!! skoro Hana leci w kolory to należą Jej się wszystkie najpiękniejsze kokardy świata we wszelkich kolorach !!!!!!!!
    Hano - wolisz atlasowe czy z tafty? ;))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padniecie, jak Wam pokażę obrazek!

      Usuń
    2. Czyżby kurza intuicja nam temat podpowiada?

      Usuń
    3. Iza, nieee, raczej nie. To odjechany, psychodeliczny pejzaż. I nie mogę skończyć, bo gadam na 3 fronty.

      Usuń
    4. Hana, psychodelik to po tej diecie ;) ?
      Barbara

      Usuń
    5. Rabarbara, nieee, dzie tam po diecie! Już od jakiegoś czasu tak mam. Jeśli dieta potrwa trochę, to kto wie? Może Picassa przeskoczę?

      Usuń
    6. Pikaso tez byl na diecie Olesy?

      Usuń
    7. Pikaso był na wszystkim. To i na diecie Olesy mógł być.

      Usuń
  29. Hrehre, nie wiem czy znam osobiście PRAWDZIWY atłas. Taftę znam. Chyba.

    OdpowiedzUsuń
  30. I ja się cieszę, że Kurnik już gdacze mocą swoich kur, choć ja ta bardziej czytata, ale jest co czytać i tak jest dobrze HUURRRAAA !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. jak to fajnie wrócić na stare śmieci. no może niekoniecznie w sensie, ze brudno, ale, ze swojsko nawet jak zakurzone deczko.powoli, bo ja leniwa i powolna siem sprzontnie. cus mi litery uciekaja, jak wałek.

    OdpowiedzUsuń
  32. O córuchno ileśta nagdakały!!! Strusiem pędziwiatrem trza być nie kurą, żeby nadążyć! Ucieszonam wielce z reaktywacji, powrotu. Jak kociurki śliecznie ze sobą sypiają i jak nie ma słońca, jak jest? Zalane słocem pomieszczenie widzę. Uściski dla wszystkich Kur!

    OdpowiedzUsuń
  33. No, nagdakałyśmy. Za chwilę się zapknie! Chociaż po prawdzie tu jest miejsce na 300 komentów, ale co to dla nas?

    OdpowiedzUsuń
  34. Masza, słońce zalewa od trzech dni zaledwie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pacz pani, to już rok ??? ależ nam zleciało na tych pogaduchach w podziemiu, ani się kura nie obróci , a tu roczek z główki ;) ino mam pytanie w piwnicy nadal gadac będziemy ?
    Poza tym , teraz nie trza się ograniczać do marnych 200 komci hahaha, co nie Opakowana ? :) I Bezowa juz nam nic nie zapcha :P
    Hanuś, ciesze się, ze Kurnik odkurzon, wiosna idzie, czuć to ach, czuć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sonic, rok minie dokładnie 15 marca. A reszta bez zmian, spoko. Zajrzyj tam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Odpowiedzi
    1. Dorka, luzik, odpisałąm i wytłumaczyłam, co i jak, sprawdź :P

      Usuń
  38. Ale fajnie! Cześć, Hanuś!

    OdpowiedzUsuń
  39. Cześć Julito! To kolejny krok ku NOWEMU!

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej ... to i ja się zgłaszam skoro otwarte podwoje. Ja to taka cicha raczej kura, ale i takie chyba w kurniku potrzebne i nie wywalicie co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę cichych tu zawsze jest, nikt nie wywala :) fajnie, że się odezwałaś :)

      Usuń
  41. Ojej, wracamy do pastelowego kurnika, radosc wielka !!!! chyba sobie lykne porto w Porto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, łykaj, a szparko za Twoje i nasze!

      Usuń
    2. Przywież trochę, nie bądż taka !
      Barbara

      Usuń
    3. Najlepiej żeby porto było niesłodkie, bo u nasz aby słodkie można kupić.

      Usuń
    4. Oo! To miałam na myśli ! Wytrawne porto jest..... aaach !
      Barbara

      Usuń
    5. Dołączam się do aaachów nad wytrawnym porto. AAAAch!

      Usuń
    6. ja tez achy. i pasuje do Stiltona.

      Usuń
  42. Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór Wszystkim!
      Właśnie przylatam z podziemia,ale niespodziewajka!
      Hanuś wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej,co nie?:))
      Super,będzie więcej czytania no i więcej zdjęć,zatem czekamy na fotki Twojego,ślicznego,nowego gniazdka i przepięknych pasteli,niech idą w świat,bo warte podziwu i oglądania:))
      Pozdrawiam i lecę odkurzyć swoją grzędę.

      Usuń
    2. EluJ. na zapas się stresuję, że zaraz stuknie 200 komentów, ale niee, przecież tu można do 300. Pastel zaraz skończę, to wrzucę, a gniazdko już znacie. Nuuuudy.

      Usuń
    3. Tamto gniazdko było fajne, ale to dużo lepsze, bardziej artystyczne i wysmakowane.

      Usuń
    4. Rucianko, tutaj dałam upust!

      Usuń
    5. Za mały ten upust...

      Usuń
  43. Ataboh, oj tak, każda para kurzych łapek potrzebna!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ilona, cześć i czołgiem! Gdybym wiedziała, że reaktywacje są miłe, sprężyłabym się i splunęła za siebie wcześniej!

    OdpowiedzUsuń
  45. Łoooooooooooooo kurnaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pacze ja pacze i co widzę???????????? Ano drzwi do Pastelowego kurnika otwarte, no to ładuję siem i zajmuję swoją grzędę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umość się Marija wygodnie, bo tu 300 gdaków można wsadzić!

      Usuń
  46. Ileż Kurek tu się zebrało?! Pamiętajo, bo kochajo! :)
    Tego pierza tyle, że i marc-bęc nie poradzi, gdyby najszła nas ochota nawiedzić Prezeskę na Jej nowych włościach. Pięknych i urządzonych ze smakiem. Wiadomo, Hana potrafi!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksan, merc-bęc poradzi, spoko. Zawsze można nowy i większy obstalować.

      Usuń
    2. przyczepke przyczepic, taki cyrkowy/cyganski woz, zamiast konia to ten bęc i sie zagniezdze :)

      Usuń
  47. Oho, a mnie Kalipso powiedziała, że wierzeje Kurnikowe roztwarte na oścież, to ja fruuu, i przyleciałam ! Butki ze śniegu otrzepawszy wślizłam się na grzęde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, ale się wieści rozchodzą! Lotem Kury!

      Usuń
  48. Bylim na spacerach, ale sakramencko wialo! My stare opatulone po nos, a Burek z golym brzuchem i nic jej nie rusza. Ale pogoda nadal przepiekna i nadal (pukpuk w niemalowane) nie ma sniegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AMP. u nasz także samo. Frodek szczęśliwy, bo jemu zawsze gorąco. Jak i mnie, ale jednakowoż bez przesady.

      Usuń
  49. Oesu, już 125 komentów na liczniku. Ledwie człek sie zorientuje, że Kurnik działa, nagdakane tak dużo. Ide czytać, ale czasu u mnie niedostatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izydoru, a u kogo dostatek? Ja to mam dopiero przechlapane - ale jakie przyjemne!

      Usuń
  50. Odmeldowuję się, że się odnalazłam w starym dobrym Kurniku. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Czołgiem Boguśka, a znajdziesz swoją grzędę w tłoku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się kiedyś wcisnęłam, to i teraz dam radę... ♥

      Usuń
  52. o ile pamiętam, to 600 komci też wchodzi, a nawet i 1000 tylko trzeba kilka razy wciskać "załaduj więcej" co jest upierdliwe

    OdpowiedzUsuń
  53. No,Piszem i piszem i nie patrzam i nic ni ma.Aleś ta na gdakały!NO i jak ja mam to łogarnąć jak zara jakichś most nad rzekom leci,no jak:(((Se później popatrzam ale tymczasem pytanko do tych Kur co zalewają i piją buraczki:czy te buraczki można zalać jeszcze raz czy trza wyciepać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko - spokojnie zalać jeszcze raz. I potem też nie wyciepywać tylko domieszać do jakiejś sałatki :). Jak Panda ?
      Barbara

      Usuń
    2. Robię wg. przepisu Gosianki. Warzywa zalewa się ponownie przegotowaną, letnią wodą, dodaje się już tylko łyżkę soli oraz znowu 2-3 kromki chleba żytniego.

      Usuń
    3. O, miło mi ksan. Ja się zraziłam, bo pojawiła się pleśń i dwa razy wyciepałam wszystko...

      Usuń
  54. to bardzo dobra decyzja.
    Też nie lubię tego powiedzenia. Nie zabije, ale potarga i przepuści jak przez wyżymaczkę.

    OdpowiedzUsuń
  55. O to, to, Graszko! Powinno być: co cię nie zabije, to i nie wzmocni!

    OdpowiedzUsuń
  56. Jesteście gotowe na psychodeliczny pejzaż?

    OdpowiedzUsuń
  57. 165 komentarzy, za 6 i pół godz. DOBRE jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jest i obrazek. W rzeczywistości jest bardziej odjechany, skaner przytłumił kolory:(

    OdpowiedzUsuń
  59. Obrazek jest świetny, kolory turboenergetyczne! Świetnie, że jesteś, no i niech się dzieje!

    OdpowiedzUsuń
  60. Gosia, Kurnik daje kopa!
    Obrazek jest jeszcze raz tak energetyczny w realu!

    OdpowiedzUsuń
  61. "Kolorowa droga do tęczowej przystani" bardzo mi się podoba :) BDB

    OdpowiedzUsuń
  62. Mika miała przyjść i nie dojszła. Prąd jej odłączyli, czy co?

    OdpowiedzUsuń
  63. Hano, obrazek wspaniały, nie widzę nic w nim psycho lirycznego.
    Tytuł dla mnie: Armada wojenna odpływa...

    OdpowiedzUsuń
  64. Boguśka, kurczę, zupełnie nie te kolory! Nie mogę zrobić zdjęcia, bo aparat mi się zablokował i nie mogę odblokować. Sprzedam dziada, jak bum-cyk.
    Tytuł odnotowany.

    OdpowiedzUsuń
  65. A dla mnie "Ptaki Ziemi" - to te nad ścieżką. Czy mozna go nabyć, czy Artystka zbyt przywiązana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ptaki? Paczaj, jak to człek sobie sztukę interpretuje! Jeszczem nie zdążyła się przywiązać. Obawiam się, że gdy go zobaczysz w realu, rozbolo Cię zęby...

      Usuń
  66. Tytuł psychodelicznego obrazka? "Po..." i niech każdy sie domysla po czym :-)) A na swój użytek to bym go nazwała "Sierpień" bo kolory takie dojrzałe jak sierpniowe lato.
    Muszę teraz uważać, bo w tempie gdakania jakie tu jest nie nadążam.
    Bardzo sie cieszę, że się Rabarbara odezwała, właśnie dzisiaj o niej myślałam.

    OdpowiedzUsuń
  67. Moj ziec twierdzi, ze jest porto nie slodkie biale...wiec postaram sie kupic..okazja taka jak ta zobowiazuje...

    OdpowiedzUsuń
  68. Tytuł obrazka "Patrząc w przyszłość". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, miałam prawie że dokładnie taki pomysł "Sen o przyszłości".

      Usuń
  69. Eksplozja barw. Cudny obrazek!
    Hana, czy śnisz wizje równie piękne? Jestem pewna że tak, a to znaczy, że jesteś szczęśliwa. Wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutuł: " Wolność".

      Usuń
    2. Ksan, śnią mi się, niestety, jakieś gupoty, głównie związane z ostatnimi przejściami. Może dlatego naszło mnie na kolory na jawie?

      Usuń
  70. Tytuł: "Lawenda zdobędzie wiosnę!"

    OdpowiedzUsuń
  71. Tytul obrazu - "Cos te grzybki dobrze mi zrobily"....albo Obraz lata bez trzymanki (a bo chodzi o ten upust. a wyglada jak lato.

    OdpowiedzUsuń
  72. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy nawiązanie do pewnej powieści socrealistycznej jest czytelne? :)

      Usuń
  73. ,,Soczysta zapowiedź wieczoru"

    OdpowiedzUsuń
  74. Aaaa, Pastelowy znowu nadaje. Jak dobrze:)
    Hana, obraz jest niesamowity. Alez te emocje w Tobie graja.
    O masz tytul , sama go wymyslilas:) Kolory na jawie:)

    OdpowiedzUsuń