sobota, 24 sierpnia 2019

Parę niusów

Trochę się dzieje. Najpierw Frodo. Czuje się dobrze, funkcjonuje normalnie. Tablety w leberce łyka entuzjastycznie, mam nadzieję, że mu się nie znudzi, bo musi łykać trzy razy dziennie przez siedem dni. Do tego kąpiele (tzn. mycie, bo kąpiel jest niewykonalna) i opryski śmierdzącym płynem. Tego nie lubi i ucieka, a ja go ganiam ze spryskiwaczem. Potem to ja nadaję się do kąpieli. Skórę już ma lepszą. Napędził mi stracha, nie powiem, że nie. Ale przynajmniej dowiedziałam się, że dam radę sama zatarabanić go do szczały. Na smyczy idzie, bo myśli, że spacer. Potem otwieram garaż i myk, jakoś idzie. Ważne, że nie kładzie się na ziemi na widok auta. Kiedy oprę mu przednie łapy o bagażnik, to tyłek już mu potem podniosę i wsadzę. Nazad gorzej, bo przy wysiadaniu biorę go na klatę, żeby nie skakał na łeb na szyję. No i tak to.
W Kuriozie praktycznie koniec prac. Został jeszcze montaż kabiny, bo brodzik już jest i remont kominka wewnątrz. Turczyn ma tydzień przerwy, ja w tym czasie powinnam tam wysprzątać i zwozić klamoty. Jakoś nie mogę się zebrać i działam dosyć chaotycznie. Ale zbiorę się, ja tak mam.
To teraz zdjęcia. Bardzo jestem zadowolona z łazienki, wyszła super, nawet taka goła, a już fajnie wygląda. Wyczaiłam dzisiaj (i odebrałam) na olx szafki łazienkowe za 30 zeta wszystkie trzy. Trochę je podrasuję, stolarz dorobi podest, żeby stały wyżej, wierzchem półkę i gotowe. I w ogóle dodatki łazienkowe będą drewniane. Dla przypomnienia łazienka przed:

I teraz. Trudno zrobić porządne zdjęcie, bo jest mała. Te trójkąty pod ścianą to płytki docięte pod brodzik:


 Szafki tak tylko stoją, bo docelowo będą wisiały/stały na podeście wyżej:
 

Podrasowałam trochę zewnętrzny kominek, bo zęby bolały od samego patrzenia. Remont elewacji musi zaczekać, więc chociaż kominek niech nie straszy:




I karnisze na miejscu:


I na koniec, tadam! Podłoga:

I to już wszystko! Na dziś. A nie, jeszcze koteczki:

177 komentarzy:

  1. kocham te kociska twoje ( na razie tylko ostatnie zdjecie zanalizowałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Lilka pierwsza a ja druga poprzeczytaniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Normalnie mnie zatkało, ale faaajnie.
      Cieszę się ogromnie z poprawy zdrowia Froda. Poziziaj wszystkie cztery sztuki moich ulubieńców.

      Usuń
    2. Bezowa, niech Cię nie zatyka, pędzel w dłoń i jazda!
      Miziam bez przerwy, a jakże.

      Usuń
  4. Wszystko obejrzalam i siem cieszem...Hana bedziesz miala fajnie, ciekawam efektow strojenia , juz niedlugo.!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podloga bardzo ladna w kolorze!

      Usuń
    2. A i karnisze meksykansko-pakistanskie na tle bialego sufito cudne

      Usuń
    3. Grażyna, już mogłabym stroić w zasadzie, ale tyle mam do ogarnięcia, że uprawiam tę, no, prokrastynację.

      Usuń
  5. Pięknie jest, podobną podłogę ma moja bratanica w swojej chaupie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podłoga piękna! Taka mi się podoba i cała reszta też. Karnisze prezentują się elegancko.
    Dobrze że Frodo zdrowieje, na nowym już musi być w pełni sił.
    Koteczki słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, podłoga zamrugała do mnie jeszcze zanim zaczęłam przygodę z Turczynem.

      Usuń
  7. Pięknie! Podłoga dobrana super! Będzie pasować do tego co tam przywleczesz :) Łazieneczka będzie przytulniasta ale i bez tego już można tam się rozmnażać :). Frodzio niech wyzdrowieje w opór! Dzięki ci opatrzności, że tak szybko się poprawiło. Nie mogę tylko wyobrazić sobie jak go zapodajesz na pakę. To musi być smieszne chyba?

    OdpowiedzUsuń
  8. Lilka, ale jak to, rozmnażać? W łazience niewygodnie, bo mała.
    Zapodawanie Frodka na pakę zapewne wygląda niezwykle komicznie, a jeszcze komiczniej moment, gdy z niej wyskakuje prosto w me objęcia, a ja przysiadam pod ciężarem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiększyłam zdjęcia łazienki, co by się do czegoś doczepić, ale płytki są idealnie położone i tak czysto. Zazdraszczam Turczyna. Koty, jak zwykle najpiękniejsze.
    Bardzo mnie cieszy poprawa u Frodka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo sie ciesze, ze Frodek wychodzi na prosta, a leberki nigdy za wiele, moze bedzie symulowal chorobe pozniej, zeby sie zalapac na wiecej.

    Podloga baaardzo fajna i kryjaca!


    no i pakistanskie karnisze - cymesik..

    Kotkom macham na dobranoc.

    i czekam na wiecej zdjec, a lazienka wyglada na wieksza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, to te płytki tak robio! Udajo, że powiększajo! No i jasno jest.
      Karnisze widuję często na olx jakby kto kciał. Pomaluję!

      Usuń
  11. Hrehre, Boguśka, nie ma szans! Musiałabyś widzieć, jak poziomował brodzik! A w tym domu wszystkie ściany są krzywe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to mam, gdzie nie gdzie, źle położone płytki, o fugach na płytkach nie mówię już nic. Jeszcze nie do końca wszyćko na podłodze popoprawiałam, bo to trza trzeć, zaplanowałam na urlop, ale łapa i piesu zmieniły plany. Nawet wyjazdu na trzy dni nie będzie.😱😖

      Usuń
    2. Boguśka, chyba mus niedoskonałości polubić, szkoda życia na skrobanie fug. Weź d... w troki, fuga nie zając.

      Usuń
  12. Zakochałam się w Twojej podłodze . CUUUdna

    OdpowiedzUsuń
  13. Hrehre, Graszko, to tak jak ja - ode pierwszego wejrzenia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Elegancko, proszę Hany. I wszystko takie nowe. I tak porządnie wykonane. Łazienka w porównaniu do poprzedniej wydaje się o wiele większa. A gdzie będzie stała pralka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pralka pewnikiem w kuchni.

      Usuń
    2. Agniecha, Izabell dobrze mówi, pralka stanie w kuchni, jakoś ją zabuduję, ale to później. Na razie nie mam pomysłu na kuchnię, jak wiadomo. Pomieszkam jak jest i zobaczę. Łazienka nie jest większa niż była, niestety. Tamten układ był fatalny, kompletnie nieprzemyślany. Tak porządnie zrobionego remontu nie miałam jak żyję! Każdy kafelek jest wypoziomowany!

      Usuń
  15. Dzień dobry.
    Słońce i już 20 stopni. Miłej niedzieli Kurki.

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie dotrwalam po tych ponad 17 kilometrach zrobionych w upale i padlam, zanim ukazal sie post. Za to dzisiaj jestem druga.
    Najwiekszy kamien z serca, ze Frodek zdrowieje, kij tam cala reszta, choc i ona upija. Ale dziecko najwazniejsze, no i zreformowalo sie z jazdami autem, to potega! Zwlaszcza, ze mozesz liczyc tylko na siebie. Kochane stworzenie, jakby wiedzialo.
    Kurioza tak pieknieje, ze az. Podloga piekna, bardzo mi sie podoba, karnisze oesu, kominek nie ten sam. Juz nie moge sie doczekac, kiedy to wszystko umeblujesz. Widze, ze okno w lazience zmniejszylas, i dobrze, bo zyskalas sciane, a w koncu tam nie bedziesz malowac, wiec po co az tyle swiatla.
    Ogolnie zapowiadaa sie baaardzo interesujaco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AMP, Frodo w dodatku pozwala robić sobie wszystko - zastrzyki, golenie, smarowanie, mycie. Gdy zbliżam się z miską, rozkłada nogi i ze świństwem do góry czeka na ablucje! Nie lubi tylko pryskania smrodliwym płynem - tu muszę się trochę nagimnastykować. I ten smród, oesssu!
      Duże okno w tej maniuniej łazience było kompletnie bez sensu, zabierało tylko miejsce. Teraz jest tam umywalka, lustro i pewnie jakaś półka/szafka zawiśnie.
      Ja też chciałabym już ustawiać, wieszać i przestawiać, ale przedtem muszę się zebrać w sobie i szarpnąć tę całą operację pt. przeprowadzka.

      Usuń
  17. Podłoga TADAM :) Bardzo mi się podoba, bardzo. I kominek! Idzie do przodu jak burza wszystko. Wwidać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzikowa, idzie do przodu wszystko, poza mną. Jakiś kryzys mam. Przeczekam.

      Usuń
    2. Bo zmęczona. Daj se czas na reset. Toż człek już lekko nadużyty latami i remontem i inszymi sprawami. Poleż w hamaczku i posącz mohito, przez dwa dni. Potem ja cię cholera od nierobienbia strzeli, to energii będzie pod dostatkiem :)

      Usuń
  18. Rewelacja! Taką podłogę mieliśmy w Krakowie (buuuu..., szkoda mi tego mieszkania bardzo, było śliczne). Kudłów psich nie było widać w istocie, no nie na pierwszy rzut oka.
    Dobrze, że z Frodkiem ku dobremu idzie.
    To będzie prześliczne gniazdko! Ta Twoja Kuriosa. Skąd te piękne płytki na kominku zewnętrznym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izydoru, pierwszy rzut oka jest bardzo ważny. Potem można udawać, że właśnie się nakłaczyło!
      Płytki na kominku walały się po stodołach w poprzednim życiu, a wyBITNY zapomniał je zarekwirować. Mam wrażenie, że to są kafelki z jakiejś klatki schodowej w kamienicy. Tak tylko je postawiłam na kominku, dla efektu.

      Usuń
    2. Dlatego nie przyklejam, bo zepsuje.

      Usuń
  19. Hano,,pieknie jest!Łzieneczka cymuś,swietnecsą te kahelki nascienne. Podloga super, to panele czy kahelki?

    MY juz w drodze do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, podłoga to panele, a kafelki ścienne bardzo ładnie robią złudzenie przestrzeni, przez te poziome smugi.
      Mam nadzieję, że szczęśliwie jesteście już w domu.

      Usuń
  20. Wspaniała metamorfoza łazienki:) Podłoga piękna i cała reszta też. No i dobre wieści o Frodku!
    Ojej, to można już mieszkać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, Kalipso, tylko muszę się zebrać w sobie i po prostu się spakować:)

      Usuń
  21. Pięknie się zmienia wnętrze, robi się już przytulnie i milutko :)
    Cały czas jednak myślę,czy będzie Tobie i zwierzakom ciepło zimą ? Ja wiem, że lubisz chłodek ale jednak zimą musi być w domku cieplutko.
    Ogromnie się cieszę, że Frodo zdrowieje,bo zmartwiłam się bardzo.
    Trzymam kciuki za kolejne kroki do przodu ku Kuriozie :))

    (to mój pierwszy post u Ciebie na blogu a jestem Twoją fanką od naprawdę wielu lat, tylko taką milczącą, ale zaglądam do Ciebie z ogromną przyjemnością i kibicuję całym sercem )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołgiem Luśka! Miło mi (nam), że się w końcu ujawniłaś! Nie martw się, damy radę, mam wprawę i zaprawę w walce z zimnem, hrehre. Za chwilę Kurioza dostanie czapkę, a przez dach - jak wiadomo - ucieka najwięcej ciepła. Resztę się zobaczy, to sprawa finansowa. A zwierzaki i tak śpią w moim łóżku, to nam ciepło, poza Frodkiem, bo jemu zawsze gorąco.

      Usuń
    2. Moze jednak zaopatrz sie w zimowe arrasy oraz dywany welnianne..... bo okna masz na pewno szczelne. oraz kotare zamwies na odrzwiach. i grube papucie nos!!!!!

      Usuń
    3. Opakowana, mam w tym wszystkim niezłą zaprawę. A dzisiaj kupiłam w Tkmaxx przepięknej urody bawełniany kocyk w turkusach i szmaragdach i niedrogo!
      Szczelne okna i czopka dadzo radę.

      Usuń
  22. Dobrze, że Frodkowi idzie ku lepszemu.
    Ale pięknie wypieściłaś detale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psie, dzie wypieściłam? Dopiero wypieszczę!

      Usuń
  23. To już jesteś na ostatniej prostej. 😁 Wszystko bardzo prześliczne, łazienka przed taką jak moja po. 🤣🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czajko, weź przestań, drugiej takiej szkaradnej łazienki nie ma, nie wierzę Ci.

      Usuń
    2. Hyhy, ale ja naprawdę w ogóle nie umiem wyobrazić sobie kilku rzeczy naraz obok siebie. W efekcie mam dizajn, od którego co wrażliwszych brzuch boli. Najpiękniejsze w domu mam półki z książkami i to mi w zasadzie wystarcza 😄

      Usuń
    3. Czajko, a niech boli! Każdy ma taki dizajn jaki mu odpowiada. Książki sprawdzają się zawsze i do tego wytłumiają hałas i inne pogłosy (nie mylić z pogłoskami) i ocieplają ściany. Takie praktyczne so. I zdrowsze niż styropian.

      Usuń
  24. Super się wszystko prezentuje... Cieszę się też, że z Frodem już lepiej. Pozdrawiam niedzielnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super Dora, a jutro dolce far niente i żadnych nawiedzonych paniuś!

    OdpowiedzUsuń
  26. oooo, patrzaj Dora, jak przelecialo. chyba czas przyspieszyl, jak w/w paniusia zaczela wymyslac roznosci. A teraz spokoj na jak dlugo?

    OdpowiedzUsuń
  27. A nieee, ogolnie zadna paniusia bardzo nie dopiekła, standartowe robótki były. Za to szef, to jest kopalnia szalonych pomysłow,i doginal do konca, nawet mnie wozil i odwozil , bo potrzebowal zebym mu apteke sprzatala raz w tygodniu.
    Teraz nie wiem kiedy pojade, moze w listopadzie na miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Dora doma.
    Za Froda trzymiem nadal pazurejry. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry.
    Już 22 stopnie, słońce, bez wiatru. Straszą upałami, ma być 30 stopni. Ciężko będzie przeżyć ten tydzień.
    Kotu odbiło, jeść dostał i dalej drze pyszczydło, jakbym kocicą była.
    Dobrego początku tygodnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć pracy!
    Zapowiadają upał i chyba mają rację. Wczoraj wlazłam do ogrodu po paru dniach niebycia ( odwiedziny rodziny z dziećmi aktywnymi jakoś wykluczają wszelką systematyczność działań, oprócz tych naprawdę niezbędnych. ) Zarosło chwastem po pas, a po usunięciu okazało się, że to co pod spodem zostało pożarte przez ślimaki ( małe siewki ) albo podziemne myszy ( duże rośliny ). I jak tu się nie frustrować? Plon ziemniaków też nie był zbyt duży ( odkryłam bezpośrednie połączenia z systemem podziemnych korytarzy w których z powodzeniam zmieściłaby się moja noga. I z pewnością ładnych kilka kilo ziemniaków ). Już sobie wyobrażam, jak wygląda od dołu marchew czy pasternak. Ogrodnictwo konwencjonalne ( zabijmy wszystko co się rusza i śmie dotknąć naszych warzyw ) kusi....
    Zdrowia dla Frodka, a dla jego właścicielki miłego wypoczynku przed wielkim zrywem przeprowadzki.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha, może jakimś wyjściem są podniesione grządki, takie w skrzyniach? Z siatką na krety na stosownej głębokości? Bo to można wszelkie stworzenie znienawidzić na amen.
      Zryw ciągle przede mną i to zaraz. Przytargałam dzisiaj masę poręcznych kartonów i tak leżo. Jutro będę wieszać lampy z elepstrykiem.

      Usuń
  31. Hellou Kurniku, czyżby zeżarło mojego komenta, ewentualnie nie kliknęłam w ,,opublikuj".
    Ogarnelam mieszkanie, zrobilam obiad,tylko drugie danie, bo bez przesady,jakas taka nakrecona bylam od rana, na zakupy małe wyszłam,i dobrze,że zdążłam, bo ledwo dotarlam do domu lunęło, przeszla burza, polalo po oknach podlało kwiatki na balkonie, ktore wczoraj wieczorem rowniez podlałam:)
    J.pojechal wyszukac firmę , która nam okno wymieni, udało sie w jednej, jutro rano przyjdzie pan na rozmowę, a kiedy byłby montaż to nie wiadomo.
    No i taki to poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  32. Agniecho, szefostwo miało fanaberię, kapusta, sałaty, kalarepy zostały nasadzone, sałaty nie tkneli, kalarep ze dwie, kapusty zero, wszystko obecnie toczą tłuste gąsienice.

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. Kurczę, Arte, oddałabym Ci jeden, bo właściwie nie wiem czy jest mi potrzebny. Jest, bo jest.

      Usuń
  34. Hej Kurki z wieczora. Dyżur minął całkiem przyjemnie, dziecka odmówiły wyjścia na ten upał (jeszcze teraz 28), układałyśmy puzzle, babcię z lekka utrudziło przygięcie do poziomu podłogi. Małe są niezłe w te klocki, szybko im to idzie.
    Teraz zbiera się chyba na burzę, bo zrobiło się duszno i czarne chmury idą.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ewa2, kiedyś, kiedyś, bardzo lubiłam układać puzzle, ale niekoniecznie na podłodze. Ciekawe, czy teraz miałabym do tego cierpliwość? Chyba nie, mam za dużo pomysłów na prace ręczne.
    U nas też okropny gorąc. mam serdecznie dosyć taplania się we własnym pocie. Na nic schładzanie się, na nic kąpiele. 5 minut lekkiej ulgi i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  36. Frodo dobrzeje. Dupsko i brzucho ma suche, w normalnym, różowym kolorze. Ostrożnie odetchnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra wiadomość, przynajmniej mu chłodniej w ogolone miejsca.
      Upałów mam serdecznie dosyć, a kiedyś mogłam się smażyć i nic mi nie było, nie pociłam się tak okropnie.

      Usuń
    2. Ostroznie oddycham z Toba!!

      Usuń
  37. Hana, ja już zapomniałam, jak Ty się tam będziesz ogrzewać?

    OdpowiedzUsuń
  38. Gorzka, na prund i kominek w pierwszą zimę, a potem się zobaczy.

    OdpowiedzUsuń
  39. Graszka Graszkowska założyła sobie kanał na You Tube, opowiada tam o sobie i swoim domu, bardzo fajnie zresztą. Zajrzyjcie i subskrybujcie jeśli taka Wasza wola, to dla Graszki ważne.
    https://www.youtube.com/watch?v=IHVGq_PUUWA&list=UUZbwtIBO3ZGxWOc2EeJJ1_Q

    OdpowiedzUsuń
  40. Pusto tu jakoś...
    18 stopni, słońce na bezchmurnym niebie, bez wiatru. Zaraz dyżur, mam nadzieję że jakoś przeżyjemy.
    Dobrego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzień dobry, zapowiada się kolejny gorący dzień tego lata. Jadę z Gutkiem na krótką kontrole, a później do Mamci. Noc spana w kratkę, bo mimo kołnierza, próba lizania łapy po wenflonie i rany operacyjnej w pachwinie. Pomysłowy Dobromir z niego. Udanego dnia Kurki.

    OdpowiedzUsuń
  42. To ja się dopiszę. U nas słońce i temperatura rośnie. Światło jakieś takie jesienne jednak, pomimo upałów. Zaraz jadę na zakupy, bo wszystko się skończyło ( samochód był chory a jeszcze nie byliśmy aż tak głodni, by wsiadać w desperacji na rower ). Co można wykonać z owoców derenia? A z owoców rokitnika? Macie jakieś przepisy?
    Hana, godzina XYZ się zbliża, od czwartku do niedzieli włącznie będę wiesz gdzie.
    Miłego wtorku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dereniowke robic!
      U nasz parno jak diabli, niebo niesie deszcz pod wieczor. Taka prognoza.
      Rozmrazalam lodowke caly dzien i cala noc. Lodowiec nie puszczal, a jak bym pociagnela, to z jakimis kablekami bym szarpua. Ma to AGD ze 20 lat i mimo lodowcow sezonowych - zyje i dziala.... wiec i u nasz pusto w lodowce i wcale mi sie niczego, poza serem, kupowac. No i mliko trza kupic. Dobrze, ze nie mam roweru, bo bym pewnie na tym rowerze po mliko pojechala....

      Usuń
    2. Opakowana, a gdzie Ty aktualnie mieszkasz?

      Usuń
    3. Agniecha, celuję wedle soboty, jakoś po południu. Może być?

      Usuń
    4. Myślę, że tak, chociaż niedziela byłaby lepsza.

      Usuń
  43. Z rokitnika robią dżemy a po za tym pewniw naalewki,Olga Smile ma ciekawe przepisy, moze i na deren i rokitnik tez ma.

    Dzien dobry po za tym. Ochlodzilo sie, jest bardzo przyjemnie, pan od okna przyszedl bardzo punktualnie, co mile zaskoczylo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rokitnik jest przerazliwie zdrowy i bardzo go lubie jako dodatek tu i tam, przez kwasnosc i za caloksztalt. jako sok tyz. Moze i z derenia mozna zrobic sok...ale wlasnie przeczytalam, z emozna jesc na surowo i napchac sie witamina Ce.

      Usuń
    2. Tak ogolnie to nie ma,skad wziać, chyba ze ma sie swoj z ogrodka, ew.gotowe soki kupić czy inne przetwory.

      Usuń
    3. mam w ogrodzie rokitnika, okazal sie tej samej pci, wiec nici z owockow....

      Usuń
    4. znaczy dWIE SZTUKI krzaczkow rokitnika tej samej pci!

      Usuń
    5. A moje są płci odmiennej, bo jedna w tym roku obrodziła. Rokitnica znaczy się. Dereń tak sobie, starczyłoby może na malutki słoiczuszek. A rokitnik zamrożę.

      Usuń
    6. Coś takiego Zielona bombonierka wrzuciła na fejsie:
      "W myśl ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie będę inicjować tutaj rozmów o napojach wyskokowych. Przyjmijmy więc, że w tym słoiku znajdują się 2 kilogramy owoców derenia, litr wody i litr wody ;) A za dwa miesiące powiem Wam, czy ta woda nabrała mocy i czy mocno rozgrzewa ;)
      Kto lubi nalewkę z derenia? Już zaczynają dojrzewać owoce, więc wyparzajcie słoiki i lećcie do sklepu po "wodę" :)
      A 8 wrześnie w Arboretum Bolestraszyce odbędzie się Festiwal Derenia - tam z pewnością obkupicie się w smaczne owoce, jeśli ktoś nie ma ich w swoim ogrodzie."

      Usuń
  44. Robin dostal lek w zawiesinie na 3 dni,jak nie pomoże to prześwietlenie, ale w macance nie stwierdziła żadnych uszkodzeń.Goraczki tez brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, musiał się porządnie walnąć.

      Usuń
    2. Przy zeskakiwaniu z pralki prawdopodobnie uderzył sie o wiaderko z wiledy, bo ja bylam w praxy, J drzemke ucinal i tylko uslyszal halas, i jak sie koty gonią po mieszkanku. Dopiero pozniej zauwazylismy , ze troche utyka.

      Usuń
    3. Robin bardzo czesto atakuje zabawowo Rysia i sie ganiają, tam ciasno wiec mogl sie poobijać.

      Usuń
  45. 35 w cieniu, gdyby nie wiatr, byłoby nie do wytrzymania. Dyżur przeżyłam, zabrałam dziecka do muzeum. Idzie z południa wielka czarna chmura, ale chyba nic z tego nie będzie. Z derenia robią konfitury i nalewkę, ponoć pyszna, konfitura też, jadłam kiedyś u znajomej.
    Miłej reszty dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, rokitnika widuję wokół pełno, nawet tutaj. Tylko brudny i zakurzony jest, zostawię dla ptaków.

      Usuń
  46. Ellou!

    Hana, jak przeżyjesz bez weków z kaszanką,gdy prund wyłączą.
    Ale masz tu rozwiązanie problemu;)
    https://www.youtube.com/watch?v=JXiB3tj_Ni8

    Agniecha, dereń ponoć zdrowy na żołądek.A rokitnik może pomieszaj z innymi owocami,bo chyba kwaśny bardzo.

    Smażyły Kury rybę na papierze? Że też wcześniej na to nie wpadłam! Rybkie lubię jeść,ale nie smażyć.Taki patent znalazłam;)
    https://www.youtube.com/watch?v=ygH4UWkMRRA

    No to pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, będę jeść ciastka! Historia zna takie przypadki.

      Usuń
    2. Ale potem obcięli jej głowę!

      Usuń
  47. Wszystko piękne, ale podłoga naj naj najcudniejsza.
    Krzesło też zacne♥
    Ale najważniejsze, ze Froduleczek zdrowieje ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  48. Czołgiem Kureiry! Niedawno wróciłam, dzisiaj z elepstrykiem wieszaliś lampy. Upał przepotworny, ale przynajmniej porządnie lunęło, a gorąco nadal. W życiu nie byłam tak zmęczona upałem, bo też w życiu nie trwało to tak długo. A prezydent Brazylii szantażuje świat, że zacznie gasić pożar w Amazonii, jeśli Macron odszczeka co tam powiedział nie po jego myśli. To się w pale nie mieści. Ziemia nie może przetrwać i nie przetrwa.
    Dla zmiany nastroju: elektryk był w Kuriozie, kiedy wszystko, zwłaszcza łazienka, wyglądało jeszcze strasznie. Wszedł dzisiaj z lampami do łazienki i rzekł: O ku... ale odj...e!

    OdpowiedzUsuń
  49. Upał? Czekam na upał od jakichś 3 tygodni i...nie ma.

    No nieźle tę Kurioze wraz z Turczynem odj...liście. Co racja, to racja. Szczerze Ci zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Izydoru, rozumiem Twoje zazdraszczanie. Też bym zazdraszczała, gdyby to się wlekło.

    OdpowiedzUsuń
  51. Skoro wszędzie upał, to i u mnie też. Byłam na dużych zakupach i nawet zniosłam gorąc nie najgorzej. Nuda, nic się nie dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  52. U mnie dzisiaj lunęło nagle i niespodziewanie i tak samo lac przestało. Ale ominęło mnie podlewanie ogródka. A przed chwila skończyłam obfotografowywanie przepięknej ropuszki która koniecznie chciała sie dostać do mieszkania przez drzwi na taras. Była bardzo uparta. Dopiero lampa błyskowa ją zniechęciła.

    OdpowiedzUsuń
  53. MartoMarto, a może to był książę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora - też miałam taki przebłysk, ale miałam do wyboru - całowac narażając go (księcia) na pożarcie przez Balusia albo odpuścić i czekac na nastepną okazję. Ze względów humanitarnych wybrałam to drugie.

      Usuń
  54. Dzień dobry, na południu bez zmian.
    Z wczorajszych chmur nic nie popadało, teraz słonecznie,20 stopni już.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  55. Cześć Kurry,
    u nas słonecznie i zapowiadają 28 st. Chciałoby się jakiejś wody, bo doprawdy, drzewa więdną.
    Ale grzyby nadeszły, więc bądź tu człowieku mądry.
    Wczoraj robiliśmy badanie źrebności naszych klaczy, znaczy się Pani Wet robiła, a my pomagali. 3 źrebne, a jedna nie, do powtórki w przyszłym roku. A coś mi się dziwne wydawało, gdy żeśmy ogiera zabierali, że ta jedna właśnie jakoś rozpaczała, a reszta nie. No to teraz wiem, ona była niegotowa. Trzeba było się wgłębić i ogiera jeszcze zostawić.
    Ogólnie marazm i beznadzieja tutaj i chyba gotowam Ani Panterze rękę podać w jej pesymizmie.

    OdpowiedzUsuń
  56. Agniecha, dałaś upust optymizmowi powyżej, w odpowiedzi dla Hany :-).
    U mnie też gorąco, sucho a poza moim ogrodzeniem niestety nie marazm tylko działania złe.
    A świat nadal piękny taki...... i orszelina ślicznie kwitnie i pachnie a martwiłam się, źe zmarnieje.
    Nie umiem być pesymistką.
    I jakiż ładny optymizm u Hany :-D !!!
    Miłego dnia, Kurniku !!
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS i kwitną georginie :-).
      Rabarbara

      Usuń
  57. Cześć,słońce już przygrzewa, pichcę z farbą na włosach, koty roznoszą żwirek na lapkach,jak dopiero co pozamiatałam, J.wstal zaraz po mnie , wiec od razu pytania...witaj dniu!😀

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzień dobry. Gutkowi ładnie się wszystko goi. Dostał dziś ostatni zastrzyk z antybiotykiem, od jutra w tabletkach, pozwolenie na chrupanoe suchego od jutra, oczywiście w proporcji. Szwy z pachwiny wyjmujemy za tydzień, w podniebieniu rozpuszczą się same. Niestety, ale dalej chodzi w kołnierzu, bo robi wygibasy, żeby lizać szwy.

    OdpowiedzUsuń
  59. Te kolnierze najgorsze, ale powoli wychodzicie na prostą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, za to Wałek dostał kołnierz, bo wylizał się wedle ogona. Do skóry.

      Usuń
    2. Hana, współczuję pilnowania Wałka z tym kołnierzem, szczególnie w nocy. Wchodzenie do łóżka, wychodzemnie z łóżka, walnięcie w coś po drodzze kołnierzem. Masakra.

      Usuń
    3. Nie wiem czy z nudów, wygląda na wspólną alergię. To byłby dziwny zbieg okoliczności. Oba dały mi dzisiaj do wiwatu. Ze dwie godziny latałam za dziadostwem po krzakach, tak wiały na widok psikacza z cuchnącym płynem. W końcu dałam za wygraną i przemyłam im skórę kompresem, a nie z psikacza. Tak mnie podkur..., że prawie puakauam ze złości i gorąca. I jeszcze ten abażur wymyślony przez jakiegoś gieniusza. Za Chiny nie mogłam rozkminić jak to g... się zapina, taki ma skomplikowany system dziurek o różnych kształtach. Tu też się poddałam, zrobiłam dwie dziury i związałam tasiemką. Teraz się trzyma, bo przedtem zwalał sobie ze łba po 5 minutach. No i tak mi dzień minął bezproduktywnie i bez sensu. Tyle że u mamy byłam. Poza tym burdel wokół się zwiększył, a mnie puszczają nerwy. Nadejszła pora.

      Usuń
  60. Powtórka z wczoraj. 35 stopni w cieniu, trochę chmur od 14-tej i brak nadziei na ochłodzenie.
    Ledwo do domu przylazłam, taki upał nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  61. A u mnie sobie poszalała burza z gradem. Na szczęście niewielkim. Pachnie pięknie, pochłodniało , niestety słyszę syreny więc gdzieś we wsi niedobrze ....
    Rabarbara

    OdpowiedzUsuń
  62. U mnie tym razem pada mało wiele, jeszcze gdzieś tam mruczy, na szczęście temperatura spadła do 25 stopni. Głowa mnie boli i zdechła jestem, a trzeba by się do jakiejś roboty zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  63. a u nas na tyle chlodno, ze szal narzucilam, a slubny poszedl na spacerek w kapotce. I padalo i pogrzmiewalo w nocy i pokropilo dzis. Zyc nie umierac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, nie drażnij ludziów. Ja dziś miałam nadzieję na deszcz, a ta łajza tylko pogrzmiała i poszła bokiem. Na dworze jest teraz 28 stopni i ucichł wiatr

      Usuń
    2. Strasznie dziwna ta pogoda...bo i wilgotnosc jakas wielka (jak w Lagos - i wilgotnosc i temperatury - choc TYLKO 28 stopni to raczej pora zimowa)

      Usuń
  64. Rety,teraz Wałecki, no nieee.

    OdpowiedzUsuń
  65. U nas był gorąc, 27 teraz,zero wiatru, bleeee

    OdpowiedzUsuń
  66. Na temat gorąca się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  67. Kurioza cudna! Podłoga zachwyca, i łazienka i wszystko. Pomaltku wszystko dopracujesz, co niektoremu (wiadomo o kogo chodzi) pewnie szczena by opadla z wrazenia.
    A co sie stalo Frodusiowi?

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie wiem Ataner, co Frodku. Z dnia na dzień zaczął się uporczywie wylizywać pod brzuchem, miał wysoką gorączkę. Dostał antybiotyk i masę innych gie do wcierania i pryskania. Jest zdecydowanie lepiej, w zasadzie dobrze poza wygolonym zadkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulka, wsztsko bedzie dobrze, bo musi. Kurcze, jednak co sie umeczysz to twoje.
      Glaski dla calego zwierzynca.

      Usuń
  69. Hano, czy jakaś łachudra, nie wrzuciła Ci do ogrodu jakiś resztek kuchennych z orientalnymi przyprawami, a te Twoje łakomczuchy nie zjadły tego. Wszyćkie objawy wskazują na to, tym bardziej, że Wałek też zachorował.😱

    OdpowiedzUsuń
  70. O,,jaka cisza , jak minął Wam kolejny upalny dzień? Ja przypalilam ziemniaki, ale zakisilam kilka słoików ogorków,,jeszcze utarte w misce czekają na zapakowanie do mniejszych słoików, i pomidorów na próbę.Po za tym ogladalam serial i to tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, dzień mi minął w pocie czoła...

      Usuń
    2. Pakujesz manatki? Jak Wałecki?

      Usuń
    3. Pakuję, Dora, pakuję i sprzątam. Ten upał bardzo mi w tym pomaga.

      Usuń
  71. Nie wiem, Boguśka, wszystko jest możliwe. Chodzi dziad w kołnierzu i bardzo mi go żal, ale nie ma wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  72. Hello Kurniku,
    Prawie 6 tygodni bez internetu albo poza zasięgiem, ale miałam czytania.
    Najpierw gratulacje dla Hany, że już finiszuje z Kuriozą, a zwierzaki niech zdrowieją i nie utrudniają życia.
    W trakcie tych 6 tygodni miesiąc spędziłam w kraju. Od Krakowa przez Z. aż pod Zamość. Program był obfity ze stałymi punktami czyli kawą z Ewą2 i wizytą u Miki, doszła wreszcie do tego wizyta u Rabarbary, która nie pozwoliła mi nic pożytecznego zrobić ogrodzie (ekhm.. zwątpiła moje zdolnosci odróżniania kWiatków od chwastów).
    A po powrocie przez tydzień zmiana operatora, przełączania, odłączania, dołączania i praca na działce. Chce mi się z powrotem a tu trzeba się na nowo adoptować. Zaczęłam od przemalowywania doniczek, wyciągnęłam materiały na nowe zasłony no i w przyszłym tygodniu przemalowywanie mebli i przemeblowywanie. Wszystko przez Prezes-Kurencję.
    Aktualna prognoza; trochę deszczu, sporo słońca i +23 czyli nie śmiem narzekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, Tys bardziej nomad niz ja.... poza tym bucha od Ciebie energia!

      Usuń
    2. Opakowana no tak wyszło i chętnie bym "nomadowala" dłużej. Naładowalam się energią w kraju i nie chcę jej za szybko tutaj stracić a czeka mnie szukanie pracy buuuuuuu😯 Ocho chyba jestem ostatnią a w Kurniku pochrapywanie na grzędach i światlo zgaszone

      Usuń
    3. Bacha, hrehre, moje macki najwidoczniej sięgają wszędzie!

      Usuń
  73. Miło było z Bachą się spotkać.
    Dzisiaj się wybrałam do mojego rodzinnego miasta, spotkałam z koleżanką, miły pan w kafejce-tramwaju zrobił mi pyszne picie, wróciłam, uniknęłam ugotowania, a autobus szybko jechał i miał klimę.
    Dobrej nocy wszystkim Kurom życzę.

    OdpowiedzUsuń
  74. leje i grzmi! ale mi dobrze! wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz nie leje i nie grzmi juz..skonczylo sie "dobrze"

      Usuń
  75. O 5.30 stałam na balkonie żeby się trochę ochłodzić, bo się kotu zachciało spać mi na memłonie.
    Nadal gorąco na ochłodzenie nie zanosi, byle wytrzymać do poniedziałku.
    Teraz 22 i duszno.
    Wytrwania i dobrego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  76. Hej, 21,6, zachmurzenie, moze popada.Niby ma,byc upal i burze,,poki co fajnie, ze chlodniej.
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  77. Ewa2, czyżby w poniedziałek miało się ochłodzić?

    OdpowiedzUsuń
  78. Hano, tak a juz na dobre w calym kraju od wtorku,18, 20, 22 st.

    OdpowiedzUsuń
  79. Dzięki Dora, w takim razie zacznę przyspieszać od poniedziałku!

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam 26 i chlodny wiaterek czyli w normie. Idę zrywać jeżyny i jabłka.
    Hana bo jak widzę takie fajne zmiany to mnie inspiruje.

    OdpowiedzUsuń
  81. Dogorywam z gorąca - 32 za oknem, Gutek w kołnierzu szaleje i szuka chłodnego miejsca u Mamci. Dobrze, że botwinkę ugotowałam na dwa dni, więc dzisiaj wolność od kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  82. Było gorąco, parno i duszno. Od 18 chmury i pada, trochę chłodniej.
    Dyżur przeżyłam, było podpisywanie worka na kapcie i mundurka, pakowanie do plecaka nowych kredek, zeszytów i piórnika, bo przecież od poniedziałku przedszkolanka już będzie uczennicą, a siostra wystartuje w przedszkolu. Będzie się działo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, moja najstarsza wnusia, też od poniedziałku do szkoły, a najmnłodsza mając 2,5 roku poszła od lipca do przedszkola. Szybko ten czas leci

      Usuń
    2. Ewa2 - znaczy od juz-zaraz urywasz sie z lancucha na stale?

      Usuń
  83. Oj, i juz do kieratu dzieciarnia bedzie zagnana, Ewo, będziesz odbierać dziewczynki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę, rodzice pracują, podzielimy się z drugą babcią i jakoś to będzie. Zaklepałam sobie wolny piątek.

      Usuń
  84. Ewa2; gratuluję - masz cały jeden dzień w tygodniu dla siebie???!!! Dobrze mi gadać - nie mam wnuków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się uda jeszcze jeden, zobaczymy. Będzie trochę inaczej, krócej. Gorzej jak się tfu, tfu choróbska zaczną przywleczone z przedszkola. Wtedy 8 godzin na bank.

      Usuń
    2. Och, odpukać,chociaz pewnie chorobska nieuniknione:(

      Usuń
  85. A dzie Bezowa łaziła, że jej tu dwa dni nie było?
    U mnie gorąc, jak i u Was, ale mam to szczęście, że jak nie mam potrzeby, to nie wychodzę z domu. Po chlebek lecę wieczorkiem. Dziś wyszłam w samo południe i pojechałam kupić nowy wiatrak, przeżyłam nawet całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestes bardzo dzielna. Ja wlasciwie kibluję w domu, i tylko na chwile wyskakuje do sklepu.Rano i wieczorem jest fajnie.

      Usuń
  86. Dzień dobry.
    Duszno, 20 stopni, bez chmur i wiatru. Nic mi się nie chce, nawet spać.
    Miłej soboty Kurencjom życzę.

    OdpowiedzUsuń
  87. +23 i lekki wiaterek czyli "akceptowalnie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, nie drażnij ludziów, bo unie jest już 30 w cieniu.
      Gutek dziś nie ma kołnierza i zobaczymy jak się będzie zachowywał.

      Usuń
    2. Bogusia, no wiem jak to jest miałam to przez miesiac. A tu taki klimat ale już nie będę podawać prognozy coby się Kurencje dodatkowo z irytacji nie rozgrzaly.

      Usuń
    3. To tak, jak u nasz - slubny mi mowil, ze wczorj i dzis musial zamknac okno! ja bawie u Coreczki, ja wracam a on jedzie do Babci I tak w kolko latamy. u Coreczki zrobilo sie tak, ze zalozylam kapcie i rzecz a dlugim rekawem... no ale juz osma wieczorkiem.

      Usuń
  88. U mnie też 30 w cieniu, na szczęście lekki wiaterek. Żar wali z bezchmurnego nieba, tyle dobrego, że pranie szybko wyschnie na balkonie.

    OdpowiedzUsuń
  89. Byliśmy na zakupach i gieldzie o,10 wiwc bylo ok, ale juz pod koniec robil sie upalik. Ale w mieszkaniu calkiem znosnie.Przydaloby sie skoczyc na wioskę, ale moze dopiero po 17.

    OdpowiedzUsuń