piątek, 7 lutego 2014

Wolontariat w majestacie

Czy jest na sali ktoś, kto nie słyszał o Domu Tymianka? O Wzruszaczach, Brylancie, Nusi i Kiciuńku? I o setkach już chyba uratowanych przez Ori zwierzaków? Zaryzykuję jedynie słuszną odpowiedź - nie ma! Wiem, że pomagacie, jak możecie i potraficie. Że wzruszacie się czytając Jej słowa i oglądając Jej zdjęcia - przeważnie piękne, a często, niestety, przeraźliwie smutne, że wspomagacie słowem i czynem. Nie potrafię nawet sobie wyobrazić z czym zmaga się Ori, czemu stawia czoła każdego dnia. Sama myśl o tym rozrywa mnie na strzępy. Nie miałabym odwagi pojechać, powiedzmy, do Glinna i spojrzeć na ten ocean nieszczęścia, głodu, brudu i zimna. Ori robi to za mnie. Dlatego czuję się zobowiązana do pomocy takiej, jakiej jestem w stanie udzielić, choć ciągle mam poczucie, że to za mało. Czuję się winna za zwyrodnialców, którzy katują swoje zwierzęta, czuję się winna za tych, którzy bez mrugnięcia skazują je na powolną śmierć z wycieńczenia, głodu, braku odrobiny chociaż uwagi, o miłości nie wspomnę. I czuję także dławiącą wściekłość, taką, że czasem mnie samą przestrasza.
Pamiętacie, jak w ubiegłym roku udało nam się skrzyknąć u Mnemo i Kretowatej i zdobyć troszkę kaski za nasze rękodzielnicze wyroby? Jak Eduszka specjalnie na ten cel uszyła śliczne zabawki, Kretowata i Mnemo zdekupażowały to i owo? Owieczka Rogata zrobiła ser? Jeśli kogoś pominęłam, przepraszam.
Przełom roku jest na ogół finansowo trudny z różnych względów. Trudności nie ominęły i Domu Tymianka, konto ma wyczyszczone "do kości", jak malowniczo ujęła to Ori. Wierzę, że uda nam się i tym razem, ponieważ, uwaga, TADAM!!! Fąfary!!! Zostałam wolontariuszką Domu Tymianka w majestacie! Fąfary!!! W ubiegłym roku miałam ograniczone możliwości manewru, ponieważ byłam bezblogowa. A teraz, jak się okazuje, mogę na swoim (naszym, Mika!) blogu, przeprowadzić aukcję na rzecz, i to w majestacie prawa, co niniejszym czynię. Przedmiotem tej ekscytującej aukcji jest jedyne w swoim rodzaju, unikatowe, obezwładniające wyrazistością, nostalgiczne dzieło mojego nikczemnego autorstwa, to dzieło:
Jest to suchy pastel na papierze o wymiarach 35x25cm zabezpieczony werniksem. Do zwycięzcy aukcji pofrunie w passe-partout. I na dobry początek, zwycięzca aukcji zostanie dodatkowo przeze mnie uhonorowany, a jak, nie powiem. Na załączonym obrazku są suche kwiaty ozdobnego czosnku na kawałku drewna (bukowego!) Jeden z kwiatów jest częściowo stetrany przez Czajnika (mojego słodkiego koteczka), co wybitnie zwiększa wartość tego dzieła.
Licytujemy w komentarzach, do skutku. Jeśli ktoś wylicytuje obrazek za określoną kwotę i przez 10 godzin od zapisania komentarza nie będzie następnego oferenta, obrazek za tę kwotę zostanie sprzedany. Nocne godziny (od 22.00 do 8.00) się nie liczą... I najważniejsze: aukcję zakończymy w niedzielę, 9 lutego o północy. Nie ma więc za dużo czasu. Do roboty!
Cena wywoławcza to 75 złotych i kto da więcej?
Cały dochód z aukcji zostanie przekazany fundacji "Dom Tymianka", Kołaki-Kwasy 8, 06-406 Opinogóra Górna, numer konta fundacji: 52 1090 1694 0000 0001 1684 9209

To nie koniec! Napięcie rośnie! Kretowata wzbogaciła aukcję o dwie pary własnoręcznych kolczyków i takąż broszkę. Są śliczne, na żywca jeszcze śliczniejsze, wiem, co mówię, bo mam! I one zasilą konto Fundacji "Dom Tymianka". Oto one:
1. Kolczyki okrągłe w zieleniach. Cena wywoławcza 15 złotych.

2. Kolczyki prostokątne z różami. Cena wywoławcza 15 złotych.


3. Przepiękna broszka owalna, z ornamentem. Cena wywoławcza 15 złotych.


To jeszcze nie wszystko! Do aukcji na rzecz Domu Tymianka dołączyła Mnemo. Oto Jej mazurski "lud", rzeźba w zasadzie, o wzroście 35 cm. Jest piękny! Cena wywoławcza: tylko 50 złotych!
Ta niewielka forma rzeźbiarska zaskakuje niezwykłą dynamiką i przepięknymi proporcjami środkowej części twarzy (nos) i górnej części (włosy). Precyzję owych proporcji dodatkowo podkreśla zbliżona kolorystyka. Zadumana twarz, a może ręka wzniesiona w triumfalnym geście emanują siłą i mocą. Całość kompozycji spina i wzbogaca metalowa klamra nadgryziona zębem czasu, jakby chciała rzec - tempus fuuuugit...A wszystko za jedyne, wyjściowe 50 złotych!

Cudów nie koniec! Kochany, Najzłotszy Złoty Kot przysłał te cudne torby, wytwór Jej zgrabnych, ślicznych rączek:
Pierwsza, 40x50cm, granatowa z alcantary, z bawełnianą podszewką i długim paskiem na ramię. Cena wywoławcza 50 złotych:



 I druga - zamykana na napy, skórzana, uszyta z półkola, z bawełnianą podszewką w białe kropeczki. Cena wywoławcza 100 złotych:
Jest piękna! Kocham takie torbiszony, buty na zmianę tam się zmieszczą, komplet opon zimowych i wszystko, czego potrzebuje prawdziwa kobieta!

Cuda dzieją się NAPRAWDĘ i nie mają końca - oto prześliczna filiżanka od Katarzyny sygnowana Waldassen Bavaria, zielono-biało-złota, do imbirowej herbatki na długie, zimowe wieczory. Piękno i delikatność. Cena wywoławcza: 20 złotych.


No to jazda, im bardziej bez trzymanki, tym lepiej! Aż się częsę z emocji! Do dzieła!

208 komentarzy:

  1. 85 daje na razie..
    I rzecz jasna o Tymiankach slyszalam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia!!!!! Huraaaaa!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Heloł! Ludziska! Licytacja nie zwalnia od komentowania, ani go nie wyklucza!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę też coś dać do zlicytowania. Jakąś swoją robótkę szydełkową. Jako, żem bezblogowa, to może u Was zaprezentuję. Co Wy Dziewuszki na to ? Bym zrobiła fotkę, i na maila przysłała.
    Hana, chyba nikt się nie doczepi, że to zbiórka publiczna. Ale chyba nie, w końcu to sprzedaż jest.
    Konto spisuję sobie. Na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie, bardzo dobry pomysł. Wszystko się przyda!

      Usuń
    2. Ja bym chętnie podarowała na licytację moją frywolitkową biżuterię. Jeśli uważacie dziewczyny, że to dobry pomysł, to niech Hana mi na maila poda swój adres domowy, wyślę kolczyki.

      Usuń
    3. Riannon, pewnie, dawaj! Jednak nie ślij niepotrzebnie do mnie, wystarczy zdjęcie, a jeśli ktoś kupi (na pewno kupi!), wyślesz bezpośrednio temu komuś. Po co dwie opłaty pocztowe?

      Usuń
    4. Racja, chyba mnie przymuliło :-) Wieczorem wyczaruję jakies zdjęcie i wyślę.

      Usuń
  5. Ewa, to legalne. Gdybym sprzedawała obrazek na swoje konto, to nie. Ale dla Fundacji mogę. Przysyłaj, co tam masz ładnego, na adres 3babyzwozu@gmail.com
    Numeru konta spisywać nie musisz, wystarczy pójść do Ori, po załączonej lince. Zrób to, koniecznie, jeśli jeszcze nie byłaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam, byłam. Jutro zobaczę, co mam na stanie. Bo może trzeba zblokować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. :) No, znaczy uprać, usztywnić i upiąć szpileczkami na macie do wyschnięcia, coby nabrało porządanego efektownego wyglądu :)

      Usuń
    2. Upinaj, upinaj, upinaj!

      Usuń
  8. Jestem tak wyczyszczona, ze nie moge licytowac, ale postaram sie przeslac jakis grosz na konto. Zaluje, bo obraz bardzo mi sie podoba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie puacz, ten jest pierwszy, ale nie ostatni!

      Usuń
  9. Ostatnio wylicytowałam u Ori Bałwanka Z Uśmiechem Mony Lizy:)
    Na razie licytować nie mam jak - ale to w ogóle dobry pomysł jest.
    Muszę pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A, to Ty byłaś!
    Myśl, myśl, im intensywniej, tym lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziefczynki i Chłopcy prześpijcie sprawę, a jutro z nowymi siłami w stronę sztuki!
    Dziękuję za dziś, dobranoc, psy Ori na noc i do jutra!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja szybko śpię:)O jakim Glinnie piszesz?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między innymi tu można przeczytać o Glinnie: http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/2012/12/portrety-skazancow.html

      Usuń
    2. Pytam,bo w mojej okolicy znajduje się piękna wieś Glinno(Heinrichau)Góry Sowie.Gdyby się okazało,że to ta wieś,to biorę plecak i zasuwam(20 km),ale to inne miejsce-szkoda:(
      W przyszłym tygodniu zasilę konto Ori.I może też czymś pohandluję.
      :)

      Usuń
    3. Zmęczony, widzę, że JokaM już Ci powiedziała. Dziękuję w imieniu Ori i Wszystkich Wzruszaczy..

      Usuń
  13. Ja daję 90, pracowało się w ferie w naszej budżetówce, to coś się ma ^^ Przyznaje, że oprócz pomocy Tymiankowej mam oskomę i łakome oko na obrazek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzien dobry wszystkim :) Ja daje 100 zl.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też nie mogę licytować (i mówię to ze smutkiem nie tylko ze względu na zwierzęta, ale i z powodu urody obrazka, którą już wcześniej dostrzegłam), co najwyżej coś wygrzebać, żeby choć trochę wspomóc. Już czytałam u Ori i się głowiłam, jak to zrobić, bo dość wydatkowy czas mam. :( Ale takie '''dźganie" słowem powoduje, że własna skarbonka przestaje się wydawać aż tak pusta. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, to, JolkoM! Przecież wiesz, że złotóweczka do złotóweczki...

      Usuń
    2. Święte słowa, Jolko, też doszłam do wniosku, że aż tak pusto nie jest. A poza tym , nawet jak 10 osób da po 5 czy 10 zł to już jest suma.
      Buziaki!

      Usuń
  16. Widzę, że sobie poradziłaś świetnie, Hana. Ciekawa jestem jaki będzie efekt, ale już widać, że wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz, jak się cieszę!
      Jak poszło z Młodym? Bardzo bolało?

      Usuń
    2. Jeszcze kilka godzin razem :((((

      Usuń
    3. Słodziaczek kochany... miziaj...

      Usuń
  17. Ja również niestety nie mogę aktualnie do licytacji się przyłączyć... żałuję, bo bardzo podoba mi się ta praca. Myślę jednak, ze znajdzie sie sporo chętnych - zresztą już są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataboh, czujna bądź, może następnym razem?

      Usuń
  18. 110. A co, szalejemy.:-) Dla głodnych psów. No i ten sterany czosnek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Agniecha, wiedziałam, że jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
  20. 120 :) *odgania innych licytujących*

    OdpowiedzUsuń
  21. 120 po raz pierwszy, kto da więcej???
    Trach! (walę młotkiem).

    OdpowiedzUsuń
  22. JUhuuu!!! Brawo dziewczyny, brawo! Tymianki będą zachwycone i baaaardzo wdzięczne:))) Strasznie się cieszę, że takie jesteście kochane. Kalinko, podziwiam determinację w zdobywaniu wiekopomnego dzieła Hany, ty wiesz, jaki biznes będzie można na tym zrobić za, powiedzmy , 5 lat?! Ja wspomagam mentalnie Hanę i dopinguję. Tymiankom już wysłałam jakiś grosz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dobra sprawy gotowa jestem coś sobie uciąć. Nawet wiem co. Mam tego za dużo.

      Usuń
  23. No nie, Mika? Aż nie dowierzam, a to jeszcze nie koniec, prawda???

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurczę;))) A ja zagrzebana w papiurach i biurokracji (czy jest gdziekolwiek tyle marnacji papieru, co u nas???), a tutaj takie emocje!!!!
    Zalicytować nie zalicytuję, bom już zbankrutowała;)
    Ale lecę zajrzeć do kuferka z cudami deku, może się dołożę do prac - Hana - jak coś znajdę - prześlę zdjęcia;))) To będzie na pewno jakaś biżuteria!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawaj wszystko, co tam masz!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak profesjonalista zachęcę: obraz jest namalowany na ciemnozielonym papierze. Głębia tej aksamitnej zieleni sprawia, że suche kwiaty czosnku pięknie z nią kontrastują, co podkreśla niesamowitą precyzję rysunku. Jeden z kwiatów, na pierwszym planie, rozświetlony tajemniczym światłem, zda się - promienieje. Drugi, sterany życiem, dojrzalszy, wspiera się lekko na bukowym plastrze drewna - symbolu witalności i trwałości.
    Całość, zasnuta refleksyjną mgiełką jest metaforą losu człowieka, jego witalności, dojrzałości, przemijania...

    OdpowiedzUsuń
  27. Hana, poszły foty - dwie pary kolczyków i broszka - łapcie okazję, bo szybko się nie powtórzy!!! Nie mam absolutnie czasu na dekupy, więc nowej partii nie oczekujcie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ludzie, ludzie, czy Wy śpicie, że kolczyków nie widzicie???
    Mężu, mężu, nie bądź głupi, niech ci żona obraz kupi!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Podkręćmy troszkę - 125 może być? Nie ma minimalnego postąpienia?

    OdpowiedzUsuń
  30. Może, może, może! Nie ma żadnego postąpienia! Tylko maksymalne!
    Mój opis zadziałał!

    OdpowiedzUsuń
  31. I tym sposobem 125 po raz pierwszy!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawiesiło się, czy ki diabeł?

    OdpowiedzUsuń
  33. Obrazka narazie licytować nie będę, , ale nic straconego w przyszłości. Ale za różane kolczyki mogę dać 20.

    OdpowiedzUsuń
  34. Super Lidka! Niech żyje!
    Różane za 2 dyszki po raz pierwszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Póki co znikam na jakis czas, bo musimy wyjść. Myślę, że wieczorem się rozkręci jeszcze :)

      Usuń
    2. Lidka, w gratisie mogę Ci je nawet zawieźć (nie wiem kiedy jeszcze, ale coś wymyślę), ale stawiasz herbatę;) I ciasto. Z owocami. Bez kremu;)

      Usuń
    3. Lidka!!! Kolczyki przelicytowane!!!

      Usuń
    4. Bardzo chętnie postawię, nawet jakieś ciasto wegańskie upiec mogę :)) Wedle życzenia :) Tyle, że nie wiem, czy je wygram, bo widzę, że cena idzie w górę, a ja trochę wypłukana po nadmorskich kuracjach ;) Ale powalczymy :)

      Usuń
    5. Nie ma sprawy :)) Muszę je tylko wylicytować ;) Chociaż bez nich też mozesz przyjechać :))

      Usuń
    6. Musze się w końcu zebrac, bo to wstyd, żeśmy się jeszcze nie widziały;))) Jak się ino ogarne, zaro wpadum, bez względu na wynik licytacji - uwożej ino;)

      Usuń
  35. No dooobra Lidka, zgadzam się, idźcie. Ale wróć! Dla dopingu!

    OdpowiedzUsuń
  36. Agniecho, bu - poddaję się - więcej na koncie bankowym niet. Ale dopinguję i zasilę Tymianki i tak. Obrazek żegnam z boleścią!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kalina, w Twoim imieniu ubolewam, ale nie zanadto. Następnym razem powiecie mi, że macie masę kasy, dopiero wtedy rozhulamy licytację! Trójka z Kubą S. się schowa ze wstydu!

    OdpowiedzUsuń
  38. W pastelowej poświacie suchych kwiatów czosnku pobrzmiewa zapach miejsca, w którym rosły. Lawendy o delikatnych kwiatkach i zbliżonym kolorze, liliowych bzów pachnących majem i czerwonych, makowych czapeczek. Na bukowym plastrze znać jeszcze ślady trzmielich łapek przyprószonych kwiatowym pyłkiem...
    Kto się temu oprze??? Kto??? Za jedyne 125 po raz pierwszy???

    OdpowiedzUsuń
  39. Widzicie te pęknięcia na bukowym plastrze? To tajemniczy mikrokosmos, w którym toczy się życie pełne sekretów. Złociste pszczoły znoszą miód w doskonałej symbiozie z błękitnookimi ważkami, puchate trzmiele wybzykują im kołysanki, a zwinne skorki o aksamitnych pancerzykach usypiają swoje dzieci w kołyskach z łupinek pachnącego groszku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ty wiesz, że jak mówisz prozą, to mówisz poezją? Jak pan Jourdain z Moliera.

      Usuń
  40. Hanuś, wyrwałam się na moment z remontowego piekła, pisze już maila do Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja wróciłam do domu i się borę za szukanie nadających się koronek.... Podoba misię co się tu dzieje :) Hana opisy zachęcające - literatura :))) A ten pobrzmiewający zapach miejsca i wybzykujące trzmiele rozbudzają najbardziej uśpione, co tam uśpione - umarnięte zmysły :) ... dobra idę szukać. To do potem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, Ty to dopiero masz pióro! Umarnięte zmysły! Umarnęłam!

      Usuń
  42. Maja, musisz bardzo kochać sztukę!? Patrzcie!!!
    I 130 po raz pierwszy!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Coś mi się zdaje, że koleżanka zakłada kolekcję pasteli pani H. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, bardzo dobrze, Maja wie, co robi!

      Usuń
    2. To będzie na prezent dla przyjaciółki.

      Usuń
    3. I bardzo dobry pomysł. Może jeszcze ktoś ma jakichś przyjaciół co by chcieli?

      Usuń
  44. Mam ochote na obraz.... niestety jako wolny strzelec funkconuje aktualnie z... mocno naderwanym budzetem... wiec rózane kolczyki... tez piekne, daję 30...!

    OdpowiedzUsuń
  45. Amelia, mówisz - masz. Na razie są Twoje! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  46. Za chwilę do kolekcji licytowanych dzieł sztuki dołączy mały lud od Mnemo, zapomniała tylko podać mi wymiary. Czekam na uzupełniające dane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lud mazurski od Mnemo już jest!

      Usuń
  47. Lidka wracaj, kolczyki uciekają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. No dobra dziefczynki. Jako, ze Maja upatrzyla pastele na prezent to nie bede sie wtryniac. W takim razie daje za broszke Kretowatej 20 zl i za luda Mnemo 55zl .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko, boska Kobieto, chwilowo należą do Ciebie!

      Usuń
  49. Jezdem już. Nie mówiłam, że wieczorem się rozkręci? ;)

    Kolczyki z różą za 33,50 :))

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziewczyny, jesteście cudowne, wrażliwe, niezawodne, piękne, dobre i miłe!

    OdpowiedzUsuń
  51. Agniecha!!!!!! Pozwolisz, żeby czosnek Ci tak fiuuu sprzed nosa?

    OdpowiedzUsuń
  52. Ludzie, ludzie , licytujcie, psiakom budki pobudujcie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Hano kochana, pięknie napisałaś i dziękuję bardzo Tobie i pozostałym wspaniałym dziewczynom, które dołączyły do akcji - aukcji. Bardzo proszę, przeczytajcie mój dzisiejszy wpis, jest tam także piękny pastel Hany do wylicytowania, ale też dawka bardzo gorzkiej, acz niezbędnej wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ori, mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec i ostatnie słowo nie padło!

    OdpowiedzUsuń
  55. Pacjan niech żałuje, że gdzieś pojechał...

    OdpowiedzUsuń
  56. Odpowiedzi
    1. No bo nie może licytować wiekopomnego dzieła twego!

      Usuń
    2. A, jeśli tak, to masz rację. A może znów nie ma prądu/internetu/wody/gazu?

      Usuń
  57. Spać szfyscy poszli, czy mi się komp zawiesił?

    OdpowiedzUsuń
  58. Taki piękny obrazek! Wiecie, jak on wygląda w prostej, leciutko złotawej, niewymyślnej ramie? Jak grają te kolory ziemi czosnku i głęboko zielonego, matowego tła? Ludzie! Nie wiem, czy i jak dam radę się z nim rozstać?!

    OdpowiedzUsuń
  59. Chyba sama go sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze czego ,Ty sobie możesz namalować!

      Usuń
  60. Kurde zę mnie zawsze coś przytłoczy ( w sensie szycia) ja się na twoje pastele ślinię odkąd je u Mnemo oglądałam ahhh, a że tu konkurencja poszłam do Ori i się na ten cudny dmuchawiec zalicytowałam . Ach i och . Ale jak by mi one do kuch ni pasowałyyyyyy. ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZotyKocie, bierz oba, to jest przepiękny komplet!

      Usuń
    2. A niech to szlag miałam sobie nowe gacie kupić...
      150 ,muszę mieć komplet....

      Usuń
    3. Będę gołym tylkiem świecić...:)) ale co tam sama przygarniam wszystko co się rusza i cóż ,ja sobie z firanki gacie uszyję ,a pastele chcę

      Usuń
    4. W ogóle nie mam wyrzutów co do Twojego gołego tyłka. Poza tym gaci nie widać (na pierwszy rzut oka), a pastele w kuchni i offfszem!

      Usuń
    5. Ejjj noooo!!! Będę siać zgorszenie na wiosce!

      Usuń
    6. Ojtam, cygańską spódnicę załóż i szlus.

      Usuń
    7. A poza tym niejeden się ucieszy!

      Usuń
    8. Dzie tam Zloty kocie, bedziesz Gwiazda na wiosce :)

      Usuń
    9. Orszulka, przybij piątkę!

      Usuń
    10. Się wypchajcie :p u nas na wiosce są już dwie gwiazdy
      Gwiazda nr one- elżunia ,która od dwudziestu ponad lat nie może podjąć decyzji czy jes nią czy nim
      Gwiazdanr two- gunter co to nasz pałac Bobersteinem zwany do ruiny takiej doprowadził ,że jak bym go dorwała to by się w czarną dziurę kosmiczną sam wessał...

      Usuń
    11. O Gunterze chyba pisałaś u siebie? Bo skąd mogę o nim wiedzieć?

      Usuń
    12. To wciąż ten sam Gunter rozrabiaka..

      Usuń
  61. Dzbanek z Ciotką juz 120! Kto do mnie wpadnie na licytację? Hano, nie załamuj się, to dopiero poczatek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamuniu, wrzuciła na licytację mój najulubieńszy pastel z "zębem czasu ... Teraz nie mogę go kupić :(

      Usuń
    2. Ewa, spoko, dzbanek ciągle mam, a czosnek chowam przed Czajnikiem.

      Usuń
  62. Złoty Kocie, wiedziałam, żeś boska, ale że aż tak???
    Ori, do załamki mi daleko, to jest szantaż emocjonalny, wiesz, jak jest...
    Maja, bardzo mi przykro! Naprawdę! Ale nadal masz szansę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ani ech mi ktoś powie do kiedy licytujemy??????

      Usuń
  63. Do niedzieli jutrzejszej, do północka.

    OdpowiedzUsuń
  64. Acha, i ten, 150 po raz pierwszy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie zakodować ,bo jutro mał urwanie ekhemm. gołego tyłka. Coś ostatnio wszystkie kobity chcą cygańskie spódnice. Jakaś nowość ,o której ja nie wiem?? Trendy na wiosnę??

      Usuń
    2. Ja też nic o tym nie wiem, ale co tam ja w sprawie spódnic! Miałam jedną, ale ostatnio gdzieś mi zginęła. A i tak nosiłam ją na spodnie. Zachodzę w głowę, gdzie mogłam zgubić spódnicę???

      Usuń
    3. Hana, Walek Ci pewnie wyniosl w zamian za kosc przehandlowal na wiosce :)

      Usuń
    4. Jezusie ,a myślałam ,że tylko moja mama uprawia modę noszenia spódnicy na spodnie....

      Usuń
    5. Ja tez na spodnie teraz nosze taką szarą, z dżerseju;) A w cygańskiej wyglądam jak... kurdupel w cygańskiej - do dupy, za mała jezdem:))))

      Usuń
    6. O to, to, Kretowata! Jam też kurdupel (z francuska kirdipl). Na wąziutkie spodnie-prawie-legginsy noszę wąską, obcisłą, dzianinową spódnicę i to wygląda super! Raczej nosiłam, bo Orszulka chyba dobrze gada, nic, tylko Wałek ją zbezcześcił, bo normalnie kamień w wodę.

      Usuń
    7. Idę poczytać co nowego w modzie ,bo chyba mnie coś ominęło szerokim łukiem....!

      Usuń
    8. Chyba tak. Tak to jest, jak człek na wsi się zakopie. Gumioki, kufajka i granatowy berecik z antenką.

      Usuń
    9. A propos spódnic to mój poprzedni pies wyniósł kiedyś moją spódnicę na podwórko i wyścielił nią sobie uprzednio wykopany dół do leżenia...

      Usuń
  65. A chcecie coś do licytowania dla Ori??

    OdpowiedzUsuń
  66. Pewnie! Jak jeszcze! Ślij fotę, zaraz dokleję.

    OdpowiedzUsuń
  67. Dziewczęta, to miala być porządna licytacja ku czci zwierząt, a Wy jakas erotykę przemycacie pod płaszczykiem?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby gdzie mamy przemycać? NA płaszczyku?

      Usuń
  68. Hana wysłałam ci na maila:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Moje dwie serwetki schną. Jutro zrobię zdjęcia i przyślę

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziefczęta, nie mam słów, naprawdę, to przeszło moje oczekiwania, nie liczyłam na aż tyle! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze coś się wygrzebie jak będzie potrzeba......

      Usuń
  71. Kocie złoty Ulubiony, cena! Cena wywoławcza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to sobie sama ustal :)

      Usuń
    2. W końcu jesteś Miszcz Ceremoniału..:)

      Usuń
    3. Miszcz tak, mogę się z Tobą zgodzić, nawet ceremoniału, ale cena z tego nie wynika!

      Usuń
  72. Matulu, cena jest najtrudniejsza, dawaj Ty! Wiesz ile materiał kosztował i takie tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dla mnie może być nawet od złotówki, tu jest ważny cel nie ile materiału i takie tam :) dawaj i
      E uważasz

      Usuń
    2. Lajf is brutal and ful of zasadzkas..
      :)

      Usuń
  73. Jesssssu. Ciężki jest los tego, no, co prowadzi aukcję. Ten młotkowy.

    OdpowiedzUsuń
  74. Czy o zielonych kolczykach juz bylo? Daje 25.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moge tez cos dorzucic na aukcje? Stara filizanke np?

      Usuń
    2. Dawaj, dawaj, kocham stare filiżanki!!! Może sobie kupię???

      Usuń
    3. Kasiu, nie było, na razie 25 za zielone kolczyki po raz pierwszy!!!
      Stara filiżanka bardzo mile widziana!

      Usuń
    4. O nie ! ja bez forsy, a Wy stare porcelany chcecie wyciągać ! Też uwielbiam filiżanki. Szczególnie te stare !

      Usuń
    5. Mika wyslalam zdjecie na Twego mejla.

      Usuń
    6. Dzięki, tylko podaj cenę wywoławczą!

      Usuń
  75. O no masz, zajął się czymś człowiek na godzinkę a tu furga aż pierze leci! No pięknie, pięknie!
    Brawo Kasia, o zielonych kolczykach jeszcze nie było. Tak , Miszczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Mika! A Ty nie zajmuj się gupotami, tylko ze mną pilnuj, bo robi się tak, że za chwilę mogę się zgubić!

      Usuń
    2. No to masz podsumowanie dzisiejszego wieczoru:
      pastel - 150 - Złoty Kot
      kolczyki z różami - 33,50 - Lidia
      kolczyki zielone - 25 - Katarzyna
      broszka 20 i lud - 55 - Orszulka

      Usuń
  76. Dzięki Wspólniczko za trzeźwość umysłu.

    OdpowiedzUsuń
  77. Aha i 110 za torbiszona skorzanego daje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie ma wymiary torba?

      Usuń
    2. Rany boskie, Kasia, 110 za torbę skórzaną po raz pierwszy!!! Dziękuję!
      Maja, nie wiem dokładnie, Złoty Kot pewnie już śpi, ale torba jest duża, to widać. Dowiemy się jutro, jeśli zależy Ci na dokładnych wymiarach.

      Usuń
    3. Oj jutro ją zmierzę i podam ale może powiem tak : zmieści nawet lewarek nie tylko komplet opon,a pasek jest regulowany:)

      Usuń
    4. I no nie śpię,jednym okiem gapię się w Kórnik,drugim gadam na skypię z małżem i podejrzanie wyglągam z tym zezem

      Usuń
  78. To ja za filiżankę daję 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Brawo Mika, 20 to cena wywoławcza. Dorzuć piątkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piątkę, to dorzucam JA ! W ciemno :) Nawet nie wiem, jak wygląda. Ufam Mice !

      Usuń
    2. Ewa, jest przecież w poście, już wkleiłam! Dzięki za zaufanie i w ogóle!
      25 za filiżankę po raz pierwszy!

      Usuń
    3. Oj, już zdjęcie jest. Nie zauważyłam.

      Usuń
    4. Matko, to ja się mam z tobą bić o filiżankę??? Ustępuję pola:)))

      Usuń
    5. Zaufanie to było do mnie, za co uprzejmie dziękuję:)))

      Usuń
    6. Ewa, po konfrontacji podtrzymujesz?

      Usuń
    7. Wiem Mika, że do Ciebie! Zaufanie! Chyba już nam się plącze i trza udać się do alkowy.

      Usuń
    8. O, coś komentarzy nie wstawia. Po konfrontacji podtrzymuję. Wpisuj mię na listę !

      Usuń
    9. Hanuś, jutro trza zrobić listę i nowy post napisać, bo się gad zawiesza, i nie chce komentarzy wstawiać.
      Ja też już chyba zalegnę. Na wszelki wypadek mówię dobranoc Babeczki :) Słodkich snów :)

      Usuń
    10. Ok. 25 za filiżankę zdecydowanie po raz pierwszy!
      Komentarzy może już nie ładuje, bo za dużo ich. Na dole strony powinno Ci się pokazać "ładuj więcej" - tam kliknij. Jutro będę chyba musiała otworzyć nową stronę. Zobaczymy rano.

      Usuń
    11. Dobranoc i bardzo, bardzo Wam dziękuję za dzisiaj, cdn jutro!

      Usuń
    12. na razie komunikatu nie było, ale jutro będzie problem napewno .

      Usuń
    13. Racja, racja, trzeba zaraz z rana napisać podsumowanie z aktualnie wylicytowanymi cenami i zdjęciami, bo tak nie ogarniemy.
      Dobranoc Ewuś! Niech ci się filiżanka przyśni! Coś miłego jest w samym słowie filiżanka, prawda?

      Usuń
    14. Pa Mikuś... tak, filiżanka jest bardzo ładnym słowem :)

      Usuń
    15. To się zrobi drugi post. Blogger nie będzie pluł nam w twarz.

      Usuń
  80. I wy kobiety za,ierzaciet ak do rana??? No sorry mnie też filiżanka wpadła w oko ale biję się o pastele..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie, korzystasz, że kasy nie mam. Inaczej do krwi ostatniej bym się biła o pastlę z dzbankiem :)))

      Usuń
    2. Hyhyh to byśmy się troszku za kudełki poszarpały ^^

      Usuń
    3. Aż by pióra latały :)

      Usuń
    4. oj, to szkoda bardzo, że do tego nie doszło.

      Usuń
    5. Nic nie wiadomo. A jak ja jutro nagle milionerką z rana zostane, to dopiero się zadzieje :)

      Usuń
    6. Aha Kocie, i niech Ci nawet oko nie mrugnie w stronę filiżanki !

      Usuń
  81. Kasia pisała, że 15, to dałam 5 więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja autorytatywnie ustaliłam 20, jako miszcz ceremonii.

      Usuń
    2. Klaudia, dzieją się rzeczy historyczne, ale mimo to trochę wymiękam. Jeszcze chwilę popilnuję!

      Usuń
    3. Jak stanowisko to i decyzyjność musi być:) idę jednak spać bo mi zaćmiewa mózg ,a jutro będzie potrzebny, chocby do obmierzenia toreb

      Usuń
    4. Pewnie, zawsze chciałam mieć władzę. Pa i dziękuję!

      Usuń
  82. Ja pilnuję do 1.00 i idę spać.
    A gdzie to nasza Maria N.??? Nawet nie wie, jakie tu szaleństwo się rozpętało!

    OdpowiedzUsuń
  83. Może Maria - nie daj Bóg - prowadzi życie w realu?

    OdpowiedzUsuń
  84. To cóż, pastel odpuszczę ale ta torba skórzana- 120 zeta.

    OdpowiedzUsuń
  85. I to się nazywa mocne uderzenie na dobranoc!!!
    Dobranoc wszystkim i do jutra. Hanuś, stwórz rano posta podsumowującego stan aktualny, OK?
    Pięknych snów dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń