Najpierw ważna prośba Opakowanej:
Gruba prośba dotyczy kolektywnej wiedzy Kurnika, to ważne. Mam bliską koleżankę. Koleżanka ma psinę Sabę. No i Saba, starszawa troszkę, ma różne kłopoty zdrowotne. Teraz koleżanka pisze dość dramatycznie, wiec znając zbiorową wiedzę Kurnika, za jej przyzwoleniem, cytuję tu część tego, co napisała (bo druga cześć to wizyta u weta, gdzie działo się a działo...).
No to od razu idę do cytaty:
Takie życie... Saba jest prawie rezydentem u weterynarza ostatnio, bo jeździmy w kółko na badania i w kółko nowe kwiatki wychodzą. Zaczęło się jeszcze w W-wie od żołądka, potem okazało się, że zapalenie trzustki i niewydolność nerek, trzustkę ogarnęłyśmy, za to z nerkami gorzej. No i doszło wysokie ciśnienie. I kroplówki codziennie (staram się w domu, bo w lecznicy to jest hard core - mogę pojechać dopiero wieczorem, zazwyczaj kolejka no i to co się działo ostatnio to był horror lekki.
...
No i mam pytania: czy może któraś z Was ma może Azodyl - lek w USA (a może w UK też, nie wiem) na obniżenie mocznika. Bo Sabie by się przydał.
...
Ehhh, generalnie to mi źle bardzo, bo to już tak naprawdę to opieka paliatywna. W najlepszym razie zostaniemy z jedną kroplówką tygodniowo...
..
http://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fwww.amazon.com%2FAzodyl-60-Capsules%2Fdp%2FB000MSVR66&h=bAQGqqPbJ
ten lek musi być w lodówce.
Jest ludzki, przelicznik jest zamiast 1 tabletki azodylu 3 x dziennie, muszę dawać 7 tabletek 3 x dziennie (czyli 21)
===============================================================
No więc czy któraś Kura może coś jak najszybciej doradzić?
Koleżanka jest taka, ze przy przeprowadzce
wybierała mieszkanie z minimalną ilością schodów/balkonem/windą, bo psie stawy były (i pewnie są) w marnej bardzo formie.
Liczę na Was, Kurki. Mika - czy to nie przypadkiem coś podobnego do dolegliwości Tropisia?
To mówiłam ja - Opakowana.
***
A teraz przyjemność: Pamiętacie konkurs, który ogłosiła
Damakier przy okazji wierszyków imieninowych dla Miki? Był to konkurs na najlepszą ostatnią linijkę limeryku i najbardziej trafny rym do "Tater".
Mówi Damakier:
Słowo się rzekło, konkurs u płota. A oto sprawozdanie z
posiedzenia konkursowego jury:
W dniu 5. maja 2016 roku, jury Konkursu na najlepszą
ostatnią linijkę w limeryku:
Pewna Mika spod samiuśkich Tater,
Nie lubiła, gdy w górach dół wiater,
Narzekała – gdy duje,
Łamanie w kościach czuję
Oraz kicham bo od tego ma kater
w składzie:
przewodnicząca - Wrona
sekretarz - Szopek
członkowie - Franio, Karolek, Maniusia, Pan Czesio,
Zima
stwierdziło, co następuje:
W konkursie udział wzięły:
CudArteńka:
oraz w dół wpadam wielki, jak krater
Ksanthippe:
Ten domek spod Tater
To Kurnicza Alma Mater.
Tam książki królują, teatr i
muzyka klasyka.
Hana:
telepanie plater / ...i strzyka mi ratater / ...udam się na
Prater / ...i psuje się closed water
Gosianka:
aż się od tego pruje mój sweter (swater)
Po burzliwych obradach jury postanowiło:
Za nader swobodne potraktowanie warunków konkursu,
świadczące o umiłowaniu wolności oraz fantazji Autorki, pierwszą nagrodę
otrzymuje
Ksanthippe
Jury składa Zwyciężczyni serdeczne gratulacje oraz prosi o
wybór zdjęcia, które po opatrzeniu stosowną dedykacją, uroczyście zostanie Jej
przekazane.
Protokołowała: Damakier.
Oto zdjęcia do wyboru: