wtorek, 29 listopada 2016

Nowy wybieg

Mogę pokazać Wam przepiękne koteczki zdjęte nowym obiektywem Ognio. Na nic więcej mnie nie stać, od rana boli mnie głowa, jedna maupa nie chce mi oddać kasy za płaszczyk kupiony na allegro, który okazał się za duży na kurdupla. Dramat. Nie mam nic ciepłego i muszę chodzić w kurtce Ognio. Wyglądam w niej jak ten napompowany ludzik Michelina na ciężarówce. Nie popuszczę durnej babie, już napisałam do allegro. Bo co można odpowiedzieć na takie dictum:
witam ,prosze pani po ponad tygodniu od otrzymania pani odsyla ? Nie jestem firma ale osoba prywatna to raz dwa jestem od ubieglego czwartku juz w Wielkiej Brytani i nie ma mozliwosci zwrotu ,bo nikt tej paczki nie odbierze i wruci do pani przyznam ze az trudno mi uwieży ze mozna tak postepowac ,z innymi ludzmi brak mi slow (ortografia i interpunkcja oryginalne). Nie chce się tego nawet komentować.
Jutro mnie nie będzie i możecie zachwycać się Czajem i Malinką oraz gdakać sobie do woli na dowolny temat.






178 komentarzy:

  1. Ciciulki:) A ja mam zimne nogi. Futra by ogrzły.
    A ocenę jej wystawiłaś? Tej babie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie, ale nie omieszkam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam zimne nogi. I w ogóle. Wszystko mam zimne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM., lodówkę najmniej:)

      Usuń
    2. Lodówkę mam pustą, prawie pustą.Chce mi się cos dobrego, a tam tego nie ma:(

      Usuń
    3. ja bym zjadla zimne nogi, znaczy nuszki, ze sokiem z cytryny.

      Usuń
    4. To wpadnij do Maszy, tylko cytrynę weź.
      A ja piekę wegańskie pasztety. Więc mnie Masza bać się nie musi.

      Usuń
    5. no to po drodze bosakiem zahacze jakis jeden pasztet ;)))

      Usuń
  4. Mnie jest gorąco, a przecież wyłączyłam kaloryfery. Koty pięknie sfotografowane, jakiś nadzwyczajny ten nowy obiektyw, każdy włosek na pyszczku Czajnika i brzuszku Malinki widać, aż chce sie pogłaskać monitor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy obiektyw Ognio świetnie się spisuje!!!
    Nie mam, żadnych doświadczeń w handlu internetowym, bo nie mam konta i wszystko kupuję za żywą gotówkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Marija, jeszcze nie do końca go opanował, obiektyw ten.
    Pierwszy raz mnie to spotkało, a większość rzeczy kupuję w necie. Bezczelność i napastliwość mnie rozsierdziła. Zacytowałam tylko fragment korespondencji.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne te Wasze futra i piękne zdjęcia :) a tłuków pełno na allegro, i nie tylko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, nie przestaje mnie to wkurzać. Że człowiek jest bezsilny wobec głupoty i tłuków wszelkiej maści.

      Usuń
    2. wiesz, glupota glupota, ale odrobina dobrej woli i wychowania by sie przydala...

      Usuń
  8. Hana ta kobieta nie zna chyba przepisów. http://maszprawo.org.pl/2015/12/zwrot-towaru-w-ciagu-14-dni/
    Towar zakupiony w internecie podlega zwrotowi w ciagu 14 dni i nie musi mieć żadnych wad. Natomiast towar zakupiony w sklepie, co do zasady nie podlega zwrotom. Tu ukłon w stronę kupujących, jeśli sprzedawca chce to może przyjmować zwroty. wtedy ustala termin i podaje go do publicznej wiadomości (wywieszka). A ten, co nie chce przyjmowac zwrotów, nawet nie musi Klienta informować o tym za pomocą ywieszki. Może ustnie poinformować kupującego, że zwrotów nie przyjmuje i powołac się na przepis. Tern stan prawynytrwa już sporo czasu, ale klienci pamietają te dawne przepisy i myślą, że sprzedający ma zawsze obowiązek przyjąć zwrot. Tak, ale tylko jeśli są to zakupy w internecie. W razie zakupu towaru w sklepie, a on jest wadliwy to sprzedający musi przyjąć reklamację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak sprzedająca ma rację, przepisy o zwrocie nie mają zastosowania do sprzedaży prowadzonej przez osobę fizyczną, nie prowadzącą działalności gospodarczej. Tutaj w grę wchodzi wyłącznie dobra wola :-)
      http://serwisy.gazetaprawna.pl/poradnik-konsumenta/artykuly/887898,przy-prywatnej-e-sprzedazy-nie-ma-prawa-zwrotu-towaru.html

      Usuń
    2. chyba m.in. i o te dobra wole sie rozchodzi...

      Usuń
  9. Mnemo, ja to wiem, bo się dokształciłam, tylko ten tłuk nie przyjmuje do wiadomości. Zobaczymy co zrobi allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłego dnia. Spadam nyny aaa, ocza mi się kleją i na dodatek nie ma nic słodkiego w domu. A tak mi się chce. Albo chocby banana, też nie ma. Jest grejfrut, ale mi się go nie chce obrać, a wstrętny Wu mówi, że mi nie obierze, bo jestem leń:((( Muszę się jakoś zemścić na dziadu za nieużytość, co proponujecie?

      Usuń
    2. poslodzic mu zupe ogorkowa i wsypac lyzeczke pieprzu. i jak bedzie narzekal to powiedz, ze ma omamy, bo Twoja jest dobra..

      Usuń
    3. i jak bedzie ja jadl, wlezc pod stol i zwiazac razem sznurokwi u jego bucikow.

      Usuń
    4. Opakowana,masz sadystyczne skłonności:))))))

      Usuń
    5. o tak....mowi masochista do sadysty - bij! bij! na co sadysta - nie!

      Usuń
    6. Dziś się zrehabilitował, herbaty zrobił::)

      Usuń
    7. To nie bedzie ogorkowej??

      Usuń
    8. Coś Ty, cud, że wody nie przypali. Postępy robi, dziś samodzielnie frytki. Ja nie jem bo mi wątroba odmawia posługi.

      Usuń
  10. Dobranoc Kureiry, biorę apap i idę spać.

    OdpowiedzUsuń
  11. olaboga.
    mam nadzieje, ze allegro , jak przeczyta te pierdouy, to zwali sie durnemu tlukowi jak tona cegiel.
    i pomyslec, ze ja takiemu komus moge tlumaczyc.. bo tak cos czuje, ze tak...

    poza allegro moznaby popytac na jakichs forach...

    obiektyw ladne zdjecia robi ;) kici - mici, prrr prrr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne te Twoje Hanuś kociołki, no cudne.
    Ja jestem starej daty i jak nie pomacam, to nie kupię - tak już mam.
    Dobranoc dziewczynki, jutro czeka praca.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam nauczke na cale zycie, zeby nie kupowac online. Do dzisiaj nie mam ani telefonu, ani pieniedzy. :((( Ani wiadomosci z policji.

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ten ludzik bardzo mi się podoba :-) Jedyną ciepłą kurtką, jest robocza kurtka od brata. Płaszczyk w którym chodziłam do pracy w przychodniu, zupełnie się tu nie nadaje :-) Całe szczęście, że tu nikt nie chodzi na spacery, tylko ja

    ps zdjęcia Ognia piękne

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry Kurki.
    Chmury jakby rzedną, ale słońce się nie przebiło. 0 stopni.
    Miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykre,że trzeba użerać się z taka maupą,jak do tej pory nie miałam podobnej sytuacji.
    Zdjęcia OgnioMistrza przepiękne,koteczki cudne!
    Za oknem słoneczko pojawiło się i znikło,jakieś chmurki napływają.
    Dobrego dnia Kurnikowi:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziędobry Kurniku! Współczuję Ci Hano, że akurat trafiłaś na głupią babę,oby allegro wyegzekwowało od niej to co trzeba.

    Wczoraj było-4 rano i piekne słonce cały dzień, dzisiaj dla odmiany ponurość zaokienna i minusy maleją.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsze zdjęcie czajniczka rewelacyjne,że też on taka cudną minkę zrobił:)
    No i w ogóle ostrosc zdjęć zarąbista!

    OdpowiedzUsuń
  19. Heloł Kury,
    śnieg znikł,ale trochę wiuwa.
    Hana, baba doskonale kuma czaczę,tylko szuka frajera.Zobacz co odpowie allegro,zawsze masz w odwodzie uokik.
    To papatki,
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pees.Zdjęcia żyleta!
      Hanna

      Usuń
  20. Spotkała Cię wkur.....ca przykrość.Wredny babsztyl.
    Czajnik,jak nic,jest potomkiem Dżyngis-chana.To spojrzenie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Malinowy Czaj, to mikstura lecznicza. Zalecana w każdych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z powodu trudności w nabyciu odzieży mego rozmiaru ( przez internet to książki mogę kupować ewentualnie skarpetki, innych nie kupię, jak nie pomacam), przerzuciłam się na poncza i peleryny. Strasznie mi się podobają, ciepłe są i można ułożyć za każdym razem inaczej. Teraz szukam dużych, srebrnych brosz do spinania. co prawda jakiś dzieciak w naszym mieście powiatowym, kiedy zobaczył mnie w rozwianej wiatrem czarnej pelerynie, zapytał: "Mamo, to ta pani z Hogwartu?", ale nic to! Ja uważam, że jestem elfem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toz to komplement z tym Hogwartem!
      celtycke brosze sa ponetne ;)

      Usuń
    2. Skund ji wziąść? Przejrzalam internet i nie ma.

      Usuń
    3. ano tu zaczac ;)
      https://www.google.co.uk/#q=celtic%20shawl%20pins

      Usuń
    4. Śliczne są. Bardzo lubię wszelakie wzory celtyckie druciane, chcę się nauczyć.

      Usuń
    5. Śliczne, ale to po angielsku! Nie kupię ci ja... ale oczy ponapawać mogę. Dzięki!

      Usuń
    6. http://wanaheim.pl/pl/c/Bizuteria-z-brazu/75/2

      Usuń
    7. Dzięki, ładne są. Ale ja grymasna jestem. Ma być półksiężyc albo okrągłe albo liść i zapięcie cienkie, coby sukna nie porwać. Najgorzej znaleźć mi coś, kiedy mam w głowie, jak to powinno wyglądac.

      Usuń
    8. Kupiłam broszkę na corocznym jarmarku latem, jest piękna i duża i zrobiona z prawdziwego liścia, który jest posrebrzony metodą napylania metalu. Więc w 100% realistyczny liść, chyba derenia, wszystkie nerwy widoczne, tylko że srebrny. Mieli dużo. Małe liście, duże liście, broszki, wisiorki, kolczyki, mam wrażenie, że by ci się podobało. Ale. Nie mogę ich znaleźć na internecie, a wizytówkę też gdzieś posiałam.

      Usuń
    9. ja mam takie cos posypane miedza. nie wiem czy prawdziwy lisc, ale realistyczny!
      jak jednak znajdziesz namiary to wrzucaj!

      Usuń
  23. Hej Kury z wieczora.
    Nie padało, słońca nie było, a teraz wiatr lodowaty wieje, coraz mocniejszy. Babciuję dzisiaj i jutro, bo chcę mieć piątek wolny.
    Wielki spęd dzieckowy będzie w niedzielę, muszę się przygotować, żeby urodziny, imieniny i Mikołaja załatwić za jednym zamachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bedziesz sie przebierac za Mrs Christmas?

      Usuń
    2. Nie będę, wystarczą prezenty, no i na biskupa nie wyglądam, a tego dziadka na czerwono nie lubię.
      Pisałam, że nie pada, już sypie śnieg, zdążyło pobielić i wiatr nadal paskudny.

      Usuń
  24. Ewo, spore wyzwanie przed Tobą!
    U nas też już pobieliło.

    OdpowiedzUsuń
  25. Prezeski nie ma, cicho w Kurniku. Śnieg nadal pada, prawie zero, czyżby już zima przyszła?

    OdpowiedzUsuń
  26. chiba tak. u nas na szczescie nie, ale termiczne gacie wyjmne z naftaliny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)))
      Opakowana,a może moli sie nie bały naftaliny?
      Wpadłam powiedzieć dobranoc,wróżb nie uskuteczniam;)Dziś henhouse milczkiem stoi bez gospodyni.Widać sprawdza się powiedzenie,że pańskie oko konia tuczy;)
      Hanna

      Usuń
    2. wszystko mi jedno czy sie boja naftaliny czy nie, tylko zeby nie powygryzazly za duzo dziur w wylinialych gaciach!!

      to my teraz kunie? hrehrehre panskie oko Kure tuczy!

      Usuń
  27. U mnie biało i wciąż kurzy śniegiem! brrr...

    OdpowiedzUsuń
  28. A gdzie szefowa? Drugiej to już wieki nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobranoc Kurki,miłych snów:))
    Szefowej chyba się nie doczekamy,w poście zapowiedziała dzisiejszą nieobecność.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazywam uroków życia w wielkim mieście. Wykapalam się w wannie!Wy tak macie codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w daczy upieralam sie, ze wanna musi byc, nawet jesli czegos innego mialby nie byc (na przyklad ogolnie miejsca). ja sie tylko w wanne porzadnie umyje. a najpierw sobie posiedze i poczytam...

      Usuń
    2. Hana, nie żałuj,zaoszczędzasz kupę szmalu na wodzie i gazie.
      Hanna

      Usuń
  31. Bez wanny nie umiałabym funkcjonować. Kabina prysznicowa jest super, chciałabym też mieć, ale mam za małą łazienkę, a wanna... to jest TO.
    Buziaki od Bezowej

    OdpowiedzUsuń
  32. Kureczki stała mi się straszna rzecz - już druga lodówka wysiadła mi przed samymi świętami. Dobrze, że nic wiele w niej nie było, to wyniosłam na balkon. Jakie teraz robią badziewie, w połowie grudnia będzie 2 lata od zakupu. Kiedy ją kupowałam, sprzedawca namówił mnie na opłacenie dodatkowych 3-ch lat gwarancji, to się za bardzo nie martwię.
    Trzymcie kciuki, coby szybko naprawili.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to teraz tak wszystko robią."Chodzi" dopóki jest gwarancja a tuż po onej jest do wyrzucenia bo i naprawiać nie za bardzo można bo...części nie produkują i nie warto naprawiać bo za drogo.

      Usuń
    2. dokladnie.... chyba balkon bedzie lepiej dzialal jako lodowka :/

      Usuń
  33. Aniu, trzymam kciuki :*
    Hanuś, kąpię się tak co dnia :P
    Mnie, dziewczyny, spotkała dziś nie tylko wielka przykrość, ale i wielki kłopot:/ Nie chcę pisać publicznie, ale wierzcie mi , ktoś mi narobił niezłego gnoju i nie da się tego odkręcić:(
    Ręce mi opadły :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak mieć do czynienia z"człowiekiem".Trzymaj się mocno i próbuj jakoś ogarnąć ten gnój a tego od gnoju niech spotka coś równie niedobrego.

      Usuń
    2. Przykro, bo już ogłaś się cieszyć nowym gniazdkiem. Że też ktoś musiał namieszać. Trzymam kciuki.

      Usuń
    3. Cholera... mam nadzieje, ze obrosnie swedzacymi parchami. szczegolnie na facjacie.

      Usuń
    4. Nie da sie nic zrobic? Trzymaj sie!!!

      Usuń
    5. Sonicu kochany, przytulic moge? Juz tak rodzinnie pzytulam, mojemu Wu, tez nieletko w pracy. Powiem brzydko, wyruchali go. Ech:(

      Usuń
  34. Dzień dobry Kurki.
    Jest biało, prawie całą noc padał śnieg. Około zera, więc pewnie długo się nie utrzyma.
    Życzę wszystkim dobrego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  35. To witajcie w grudniu,
    u nasz mokro,cienka pierzynka śniegu roztajała.
    Beztroskiego dnia życzę Kurki,
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziędobry ! Wczoraj wieczorem biało,dzisiaj rano mokro,2 st.

    Sonic,ktoś Ci najwyraźniej zazdrości. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  37. Od wanny zupelnie sie odzwyczailam w Wenezueli, byc moze ,ze tam za goraco na kapiele z zanurzeniem w cieplej wodzie, szybki prysznic i juz! Chociaz w Caracas wanne mialam, uzywalam ja do kapieli dziewczynek kiedy byly male, a potem dlugo nie, az do zamazpojscia nastarszej corki, przed celebracja slubna napelnilam wanne, pokropilam pachnacymi olejkami, zapalilam swieczuszki,obstawilam kwiatkami i ona sobie tam tak lezala. I to wszystko, jezeli chodzi o uzywanie wanny. W Warszawie kazalam wanne zamontowac i nigy jej nie uzylam, w niej biore prysznic i juz! po co ja chcialam? szkoda bylo na nia miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  38. No wiesz co, brak słów! Trzymam kciuki za dobre rozwiązanie.
    Ja ostatnio po ponad dwóch tygodniach od otwarcia przesyłki z młyna napisałam do nich, że dwie 5kg paczki mąk sa rozerwane. Nie dostrzegłam tego wcześniej, bo paczki były na dnie. Nawet przeprosiłam, że dopiero o tym informuję i na nic nie liczyłam. A oni przeprosili i przysłali nowe mąki. Nic nie napisali, że tak późno ich informuję.

    OdpowiedzUsuń
  39. Alucha,to miło z ich strony,firma dba o swe dobre imię.

    Mieliśmy kiedyś wannę,przy remoncie została zlikwidowana na konto kabiny .Wygodniej i oszczędniej.Remont był robiony tez pod kontem wygody dla teścia,który już miał demencję i był duży kłopot z obsługą go przy kąpieli.


    OdpowiedzUsuń
  40. Za oknem biało,bajkowo,sypie śniegiem nieprzerwanie od wczoraj.
    Dzień dobry Kurniku:))
    Co do wanny,mam tylko wannę,lubię w niej poleniuchować i raczej nie zamieniłabym na kabinę.
    Sonic♥ Trzymam kciuki za rozwiązanie problemu,oby w jakimś stopniu udało się coś odkręcić:))
    Wszystkim,dobrego dnia:))

    OdpowiedzUsuń
  41. Grazyna - nie wiem czy o tym WSZYSCY wiedza, nie wiem czy juz jest czy jest od dawna czy ma byc , ale wlasnie zobaczylam reklame - Fidel - the musical. Jakby co to przekaz Wenezuejlosowi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez nie wiedzialam i Wenzuejlos tez nie...wyglada na to, szyulajac w googlu ,ze to juz prawie rok temu?

      Usuń
    2. Wenezulejosa nalezy skarcic za takie niedopatrzenie!! fstyd.

      Usuń
  42. ja swojej wanny bym za nic nie oddala. Grazyna - jak jest upal, to w chlodnej wodzie mozna sie polozyc z wlosami, oczami i uszami...raz mi to chyba zycie uratowalo, jak zdala od domu i na piechotke, dopadl mnie fatalny atak kataru siennego (naturalnie bylam u traw i uonk...), m yslalam, ze do domu nie dojde, m.in. dlatego, ze oczy mialam spuchniete i placzace. w domu w biegu prawie zdzieralam z siebie szaty, woda lala sie pedem do wanny, oba kurki i w to weszlam i odzylam po jakichs 15 minutach.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam wannę i lubię wannę, choć zazwyczaj w niej nie leżę zbyt długo. Jednak czasem mi się chce i jest niezbędna, kiedy jest kolka nerkowa, albo wątrobowa. Wu kiedyś mieszkał w wannie kilka trygodni, jak mu kamień nerkowy schodził. Tylko siedzenie w ciepłej wodzie pomagało.
    Prysznic owszem w upały jest bardzo wygodny i fajnie, jak jest na powietrzu. Uep mnie dziś boli i idę sobie kimnąć, bo ból aż oczami wychodzi. Peralginia nie pomogła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na takie kamienie jeszcze trza mu piwo do tej wanny podawac. moze jeszcze grac w koszykowke albo siatkowke, tez rozrusza te kamienie :)

      Usuń
    2. pił i napar z korzenia pietruszki, aż w końcu wydalił. Ale patent siedzenia w wodzie na wszelkie kolki, wzdęcia itp. jest godny polecenia, pomaga.

      Usuń
  44. http://www.influencer.pl/360/dojrzalsza-strona-blogosfery-czyli-blogowanie-po-50-tce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widze to...jakos mi cos nie tak pasuje u pani imienniczki. nie wiem co. ja chyba jestem bardziej taka
      http://www.telegraph.co.uk/news/2016/10/11/pictures-of-the-day-11-october-2016/a-group-of-90-year-old-fashionistas-try-out-the-latests-fashion/

      moze luzu mi brakuje w blogu.

      pan Jam ma troche go wiecej.

      ale to w sumie zalezy, na jaka okazje sie stroimy. ja osobiscie pewnie moglabym wystepowac w hucie na obcasach, ale mi i nie pasuje i stopy by mi umarly. nie mam tez formalnych wyjsc, gdzie trzeba byc utemperowanym...choc czasem mi sie wydaje, z jestem okrutnie utemperowana, na jakos zwyczajnie i granatowo..
      ide zjesc pasteis de belem, znaczy namiastke, bo nie jestem w Portugalii...Grazyna bedzie wiedziala o czem mowie tutaj...jestem uzalezniona od tych babeczek budyniowych. Raz na targach jedzeniowych w Londynie bylo stanowisko portugalskie bardzo blisko naszego...ja tylko czyhalam, zeby gosciu, co tam stal, odwrocil sie/zajrzal do piekarnika/poszedl na zaplecze. Lecialam i przechodzac bralam jedno -dwa, obchodzilam kilka stoisk dokola i wracajac juz nie patrzylam czy on jest, tylko bralam jedno....

      Usuń
    2. Głównie mi chodziło o blogowanie sredniowiecznych. Panią mamy od dawna w ulubionych, właśnie ze względu na wiek, pana teraz dodałam, znałam też wcześniej. Bardziej luzacka jest Jaga,
      http://fashion50plus.pl/

      Usuń
    3. Ach,łakomczuszku;)Za drugim podejściem trza było wziąć do pary, na drugą nuszkie,coby się nie chwiała.
      Hanna

      Usuń
    4. Hanna - bralam na wiele nurzek, jakbym stonogo byla...

      Rucianka - sredniowieczne, powiadasz...a ile pani ma lat? ta pani imienniczka. bo ja nie wiem, czy ja jestem sredniowieczna, czy raczej art deco.
      ooo, Jaga ciekawa jest. ale i tak w tej chwili na prowadzenie wyszla nasza Grazyna w swojej stylizacji :)

      Usuń
    5. Rozumiem Twoja slabosc do Pasteis de Belem...tez tak mam, musza one jednak byc dobrze zrobione, otoczka z ciasta musi byc chrupka i w postaci cieniusienkich listkow, jak pergamin one maja byc, krem tez musi byc przedni a na dodatek posypane ma byc to to swiezutkim cynamonem, ostatnio takie pasteis jadlam w opisywanej w moim poscie Vila do Conde...pycha!!!!! Mysle. ze te ktore Ty kradlas takie byly wiec rozumiem ze nie moglas sie opanowac!

      Usuń
    6. Hahaha! bardzo mi sie podoba ta stylizacja!! ale moja juz jest pt. 70+. co prawda jezeli nazwiemy ja 50+ to tyż jest prawda..bo 70 to przecie jest tez 50+

      Usuń
    7. Bardzo mi pasują stylizacje Jagi. To jest to!

      Usuń
    8. Mnie też bardziej stylizacja Grażyny. Kolorystyka mi pasi.
      Jagę czytam już od dawna, nosi stroje z pazurem.

      Usuń
    9. A ja się deczko wkurzyłam bo jak się ma 50+ i taka figurę to sobie można o modzie pisać i pokazywać. Chciałabym kiedyś żeby mnie ktoś ubrał fajnie i WYGODNIE! łatwo wymyślać stylizacje do rozmiaru maksimum 42 i wzrostu powyżej 160.
      Ufff.... ulżyło mi, jak sobie tak napisałam.
      Już wolę pisać o spacerach i wystawach.

      Usuń
    10. http://agnieszkakownacka.blogspot.com/
      Tu znalazłam trochę większą panią.

      Usuń
    11. Mloda i to nie mój styl.

      Usuń
  45. Dobry wieczór Kurki.
    Cały dzień albo mżyło, albo deszcz ze śniegiem padał, teraz też. Na złość pogodzie umyłam ostatnie, najbrudniejsze okno.
    Wannę wyrzuciłam przy remoncie łazienki, po tym jak mi mama opowiedziała, jak to nie mogła po kąpieli z wanny wyjść. Mieszkała sama, bolała ją noga i bardzo się namęczyła. Ja nie młodnieję, mieszkam sama, wolę prysznic, chociaż kąpiele w wannie lubiłam, łącznie z czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja tesciowa ma takie specjalne krzeselko we wanience, co to sie przekreca i wystaje i sie siada i sie prztyka guziczkiem i czyms tam i sie krzeselko przekreca i mozna je opuscic do wanny. jeden problem jest taki, ze trzeba miec pelna wanne zeby w wodzie bylo nieco wiecej niz nogi do kolan ;)
      sa tez wanny z drzwiami. do otwierania raczej przed puszczaniem don wody, rhehreher.

      mi z moim biodrem jest latwiej z wanny wyjsc niz do niej wejsc, ale jakby co, to sobie maniuni stoleczek zafunduje.

      Usuń
  46. Witajcie wieczorową porą z mocno białego Podkarpacia. Zima zawitała i ciągle sypie śnieg.
    Wszystko mnie boli i jestem zła. Pa.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  47. Czołgiem Kureiry! Jestem wrócona!

    OdpowiedzUsuń
  48. Dobrze ,ze jestes wrocona a wrocilas na gumno sniezne? bo Warszawa jest pod pierzynka biala, patrze przez okienko i sie cieszem!

    OdpowiedzUsuń
  49. Grażyna, dzie tam! U nas leje, pada, dżdży, mokro, mokro, mokro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kury! Zżarlam dziś po południu pół tabliczki czeskiej czekolay na zarobienie smutku i znikajacego w deszczusniegu.a rano i do południa było tak pięknie i saneczki były w użyciu i bałwanek ulepiony.,
      Czekoladę w promocyjnej cenie i ilości hurtowej nabyła mi Aga z Czech:-)
      Aga dziekuje!
      Ps. Specy z języka czeskiego czaju potrzebuje Pies w swetrze. Zajrzyjcie:-)
      Dobrej nocy!

      Usuń
    2. halo Kocie! widzialam te herbaty, od p. Jurego z Bystrzycy czy cos tam...o co chodzi??

      snieg mnie zupelnie nie interesuje, rherhehre ale balwany czemu nie :)

      Usuń
  50. Odpowiedzi
    1. Jak jesteś, jak Cię nie ma i fszystkie Kuirejry wymietło.

      Usuń
  51. Zasypiam na stojąco.
    Dobranoc Kurki.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zajrzałam do Bajek Białej Kury i...nie ma bajki na grudzień :(

    U nas pierwszy grudniowy dzień zakasował pogodowo, wszystkie listopadowe. Leje od samego rana i do tego duje, aże głowę chce urwać!!! A ja wzięłam zebrałam się w sobie i dotarłam na Targi Dobrej Książki, co prawda późnawo, ale i tak udało mi się wydać sporo grosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Marija, ano ni ma. Ile mozna prosić?

    OdpowiedzUsuń
  54. Rucianko, jestem w zasadzie, ale rozliczamy kalendarze. To jest jazda bez trzymanki! Cała reszta to pikuś:(

    OdpowiedzUsuń
  55. Ni momentu, Opakowana, ni momentu...

    OdpowiedzUsuń
  56. Obudzilam sie, wyjrzalam przez okno, w swietle latarni widac, ze proszy! ladnie bialo, moze za jakas gdzine ubrac kalosze i do lasku sie wybrac by podziwiac?

    Hana! ten obiektyw Ognio jest cudny, patrze i patrze na kociaki i siem zachwycam, A ten kolor oczu jak pieknie oddany!!!
    Dzien Dobry!

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam Kurki.
    Po śniegu nie ma śladu, mokro, ale nie pada. Wietrzysko łeb urywa, po niebie sie przewalaja czarne wielkie chmury.
    Dobrego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u nas!
      Mimo wszystko - miłego dnia.

      Usuń
    2. Dziedobry Kurniku, u nasz jeszcze ciemno, ale slysze ptaszki, znaczy wichuru ni mo. Ma byc ZNOWU ok 8 stopni ciepla, wczoraj bylo cieplej.

      Usuń
  58. Hej Kury,
    gałęzie uginają się od mokrego śniegu,będzie zaraz klasyczna chlapa,brr...
    Muszę jednak poczłapać po mięcho dla psa.

    OdpowiedzUsuń
  59. Dziędobry! Mokrość i wietrzność za oknem,3 st.
    Dobrego dnia mimo pogody!

    OdpowiedzUsuń
  60. No co wyyy?Słońce pięknie świeci,ciepło ale wczoraj faktycznie padał deszcz:)
    Miłego dnia Kurkom:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Czołgiem Kureiry! Słońce zagląda w brudne okna! A tam, niech się wstydzi ten co widzi!

    OdpowiedzUsuń
  62. A tam, umyjesz i co, zaraz znów będą brudne, normalka. ja przecieram szyby,jak mi gołebie oblaptają,ale ileż mozna, juz sie przyzwyczailam,ze musza byc brudne.

    OdpowiedzUsuń
  63. Dora, ja też się przyzwyczaiłam, hrehre!

    OdpowiedzUsuń
  64. Wlasnie wrocilam z Lasu Kabackiego...!!...mowie Wam, ze tam jest jak w bajce, swiezy snieg, bialusio, troche mokro pod nogami ale nie za wiele... o jak sie podbudowalam fizycznie i psychicznie tez...dotarlam do kawiarenki drewnianej, bylam tam jedna jedyna z dziewczyna obslugujaca..kominek zapalony, wsadzilam troche mokre nogi prawie w ogien, no szczescia pelnia. Zima! i ma byc jeszcze troche!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zadroszcze Grazynko. Krzysia gdzies nie widzialas? Dam glowe, ze sie tam ciagle mijacie;)

      Usuń
    2. Nie znam Krzysia, moze i sie spotykamy...bylo troche biegaczy, ale niewiele. Bylo pieknie!

      Usuń
    3. moze chodzi o Krzysia od "im bardziej pada snieg bim-bom" :)

      Usuń
  65. W Alzacji zero, niestty, a tak bylo fajnie, mrozno, choc bez sniegu.
    Dobrego dnia.
    I leceeee. bo czasu mi na nic nie starcza.

    OdpowiedzUsuń
  66. Kasia, mnie też nie starcza. Ciągle męczę się z tymi cholernymi konwaliami, chyba je znielubię. Ogień czasu już mi sięga zadka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj Hana,pomożemy... to dla dorosłych czy dzieci?
      Hanna

      Usuń
  67. Hanna, dzięki, muszę sama. Tych niuansów nie da się wytłumaczyć. Czasem sprawa rozbija się o sylabę, czasem o jedną literkę i wszystko się wali. Jestem dalej niż bliżej, ale mimo wszystko jest to denerwujące. Nie umiem pracować pod presją.

    OdpowiedzUsuń
  68. Witajcie. Wczoraj była u mnie zima jak się patrzy, ale z powodu braku mrozu, wszystko topnieje i masakra na chodnikach. Przez ulicę ciężko przejść przez pośniegowe błoto zepchnięte przez pługi. Do południa padał deszcz i wiał dosyć silny wiatr wrrr.
    Dobrze, że jutro sobota i nie trzeba iść do pracy.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  69. Co się dzieje, dzie so Kury?
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam Kurki wieczorem. Słońce z wielkim trudem parę razy się przebiło, przeważały chmury, wiatr wiał i nie padało. Znów na wystawie byłam, może się Wam nie znudziło, znajdę czasu kawałek to opiszę. W MOCAK-u więc jak zwykle mocno kontrowersyjna. Teraz piekę spody na tort urodzinowy.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja się NADAL morduję z konwaliami. To już nie jest zabwne, ale MUSZĘ zrobić z tym koniec. Dlatego mnie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziewczyny tchnijmy w kierunku Hany huragan weny, ino ostrożnie, coby jej nie zmiotło.
    Hanuś ja tchchchchchchchchchnęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę, leć,leć, leć weno, niech te konwalije w końcu wyklujo się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Pfffff, tchnę ile sił bo daleko mam.

    OdpowiedzUsuń
  74. ja mogę wichurę weny posłać, bo u nas tak wczoraj wiało, że jak otworzyłam drzwi od tarasu, to mnie do pokoju wepchło ;)
    i nie wiem o co kamon z tymi konwaliami, bo ja je lubię ;P

    OdpowiedzUsuń
  75. Dzięki Kureiry, trafiony, zatopiony i wysłany. Będzie, co ma być.
    Sonic, u nas też straszliwie łomotało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas znów zaczęło i cho ku mnie, darling, bom wrzuciła pół zdjęcia :P

      Usuń
    2. No to nareszcie. Chwila odpoczynku się należy.

      Usuń
    3. Hana, na pewno jest super!!!

      Usuń
    4. Marija, ze sztuką tak, ale co do piosneczki sama już nie wiem, tak mnie udręczyła.

      Usuń
  76. dobra, to tchanie zostawiam na nastepny raz. ja zem jest w gosciach chwilowo, wiec tak jakby mnie nie bylo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fejsie wczoraj było coś w tem temacie.
      _Gdzie jesteś?
      - W necie
      -A Ty gdzie?
      -W gościach.
      -U kogo?
      -U ciebie!

      Usuń
    2. Przyjaciel do przyjaciela
      - Jak już moje życie będzie zależało od maszyny, to mnie odłącz.
      - ok
      - Ej!! Zostaw w spokoju tego router'a !

      Usuń
    3. Co tu taka cisza, odpięli Wam routery?

      Usuń
    4. jem odpieli, mnie nie, w gosciach, Marija, moze nawet nie usiebie, rhehre

      zaraz bede ogladac mecz, cieszyc sie z towarzystwa coreczki oraz zieciula :)

      Usuń
  77. Opakowana, w gościach? Z kibla nadajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dzie tam, moja tesciowka podpieta do routera, tylko synusia sie nie udalo zlapac na skype'a. w komplecie bylim, teraz ja samopas wizytuje coreczke.

      Usuń
  78. Dzię Dobry! zaczynam sobote ja! czas na gdakanie, za oknem nijak, snieg nie pada a mial!

    OdpowiedzUsuń
  79. Witam z rana. Szaro, 2 stopnie, śniegu nie ma. Głupie sny miałam, nie wyspałam się.
    Miłej soboty życzę Kurnikowi.

    OdpowiedzUsuń
  80. Dziędobry Kurniku! Piękne słońce od rana,lekki mróz ,idę dzisiaj na spacer!

    OdpowiedzUsuń
  81. Powiewa i letko mrozi,szaro-bure niebo,słoneczka brak.
    Nie wyspanam,uep pobolewa,chyba przez to galopujące ciśnienie:((
    Dzisiaj wolne od gotowania,wczoraj narobiłam gouombków,tera do pieca i szlus.
    Za to poprzebieram w szmatkach,po niedzieli czas brać się za okna.
    Dobrego dnia i odpoczynku Wszystkim:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołgiem, co komu zrobiłaś, że musisz teraz myć okna. Brrr...ja bym zeszła do lepszego świata, gdybym teraz to zrobiła.

      Usuń
    2. Rucianko, to mój koniec bliski- wczoraj wymyłam jedno , dzisiaj czekają mnie jeszcze dwa :)

      Usuń
    3. Sonic, czymie kciukasy, coby Cię nie pogiełło i żebyś gluta nie miała.

      Usuń
    4. Rucianko,też bym pewnie zeszła,o tej porze tyły myje M.

      Usuń
    5. Sonic,czym się cieplutko!

      Usuń
    6. Elzbieto, czy M to Eskimos?

      Usuń
    7. Poniekąd,he,he...nie imają się Go żadne choróbska,łodporny na wszelkie aury(odpukać!)

      Usuń
    8. ja to rozmyslam nad umyciem okna (jednego z dwoch, drugiego wlasciwie nie odslaniam, bo jest tuz obok drzwi wejsciowych sasiadow i ja tam w tem koncie mam mojo grzede, a te nowe sumsiadki strasznie ruchliwe i ludzie do nich przychodza.) jednego w salonie i tylko od wewnatrz. ale jeszcze musze sie zastanowic...

      Usuń
  82. Zmieniła sie trocę aura, wyszło słońce, idę na spacer.

    OdpowiedzUsuń
  83. U nasz pięknie jest. Czołgiem Kureiry!

    OdpowiedzUsuń
  84. U nas pogodnie. I jest weekend. Pracowity wprawdzie, ale w domu. O, jak dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  85. Pogubiły się na tych spacerach?

    OdpowiedzUsuń