sobota, 29 października 2016

Już!!!

Jeśli ktoś jeszcze nie widział u Gosianki, to ma teraz drugą szansę. Jeśli ktoś jeszcze nie wie co to jest Biała Kura, to zaraz się dowie. Otóż Biała Kura to stopień wyższy od białego kruka. Pisana wielkimi literami, ponieważ Biała Kura to nazwa własna - w przeciwieństwie do białego kruka. I jest ona kalendarzem, który wydajemy już trzeci raz! Pierwszy powstał spontanicznie, a potem już poooszło!
Panie i Panowie, oto Biała Kura 2017:


Na nic powiększanie zdjęcia, lupy i inne wynalazki. Nic nie widać!
Ale jako Kura Litościwa uchylę rąbka, jak zwykle.
Pierwszy rąbek:

Rąbek drugi:
Nie proście, nie błagajcie, więcej rąbków nie będzie!

Podobnie jak w dwóch poprzednich edycjach bohaterami poszczególnych kartek kalendarza są nasze zwierzęta. Czasem rozrabiają i psocą, ale w końcu od tego są, prawdaż? I tak je kochamy, a może także dlatego.
Nowością w tym roku jest fakt, że kalendarz narysowałyśmy w trójkę: Ewa2, Kjujewna Maja, no i ja. Graficznie uporządkowała całość nieoceniona Marija, a Generała Gosianka ogarnęła wszystko formalnie, logistycznie i drukarsko. Trzeba przyznać, że to najbardziej niewdzięczna część naszego przedsięwzięcia.
Sprzedaż rusza zaraz po 1 listopada, kalendarz kosztuje 25 złotych wraz z kosztem wysyłki. Cały dochód ze sprzedaży zostanie naturalnie przeznaczony na pomoc potrzebującym zwierzętom i ich właścicielom. Dokładne instrukcje otrzymacie w kolejnym poście.
Na Białej Kurze wszak świat się nie kończy. Będą także Piękne Koty Gosianki, a ponieważ w mijającym powoli roku ZaMoimiDrzwiami pojawiły się też psy, kalendarz nosi nazwę Piękne Koty i Psy, czyli PKP! Znajdą się tam wybrane przez Gosiankę w męce i znoju zdjęcia zwierząt, które przewinęły się przez Gosiankowy dom. Było ich sześćdziesiąt pięć, a biedna Gosianka musiała wybrać tylko dwanaście!
Tak więc supłajcie zaskórniaki, nakład jest ograniczony!



I na koniec tradycyjnie słówko do SPONSORA♥. Koperty i znaczki bardzo podnoszą nam koszty, wiadomo. Siłą rzeczy zostaje mniej dla zwierząt. Gdyby więc ktoś z Was mógł i zechciał przeznaczyć grosik na ten cel, w formie podziękowania zostanie właścicielem tej oto Białej Kury, która jest godłem kalendarza i występuje na każdej kartce - jak to godło:


Godło to oryginał rysunku do kalendarza. Oprawiony jest niezwykle elegancko w podwójne passe-partout o wymiarze 24,5 x 20cm. Rysunek wyszedł spod mojej rączki.

I na okrasę rysunek Ewy2 (rozrysowała się!) niezwiązany z kalendarzem, a przedstawiający obrażone koty Rabarbary:



Apdejt! Mamy sponsora, a nawet dwóch, a właściwie dwie! Już cztery! Dziękuję!!!
Jakby co, kolejny sponsor zostanie uhonorowany oryginałem mojego rysunku (nie mogę się wypowiadać za Ewę 2 i Kjujewnę Maję). Sponsor ma prawo wyboru (są cztery moje rysunki), według kolejności zgłoszeń.

I jeszcze jedna prośba. Zajrzyjcie, proszę. Każda złotówka to szansa dla Karoliny na życie.
https://www.siepomaga.pl/karolina-dzienniak-2

254 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba ta bojowo nastawiona kura :))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  2. I podium! Nagroda się należy - dodatkowy rąbek !!!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  3. Baśko, gratulacje z powodu podium, ale rąbka nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  4. chorera, nic sie z tych rabkow nie da zgadnac....ale z piatej strony, to ja lubie niespodzianki, a 1 listopada juz zaraz. zamawiam dwa i dokladam sie do sponsorowania wysylki. i oczywiscie nie pamietam, gdzie wplacac, co pisac i wogle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, spoko, będą instrukcje i zamówienia po 1 listopada, na blogu nie, bo sie pogubimy. Wszystkiego się dowiesz w stosownym czasie.

      Usuń
  5. Na pociechę powiem Wam, że ja nie znam rysunków pozostałych Autorek! Będzie to też dla mnie niespodzianka. Kura jest boska, a jaka zadziorna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewa2, niektóre chyba znasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden. Chyba nie przegapiłam niczego?
      Nie muszę, będzie niespodzianka.

      Usuń
    2. Ewa2, nie, nie przegapiłaś, spoko!

      Usuń
  7. Właśnie - gdzie wpłacać ?
    A ja wolę spodzianki ;)), kryminały zawsze czytałam od końca ;)), trudno....
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  8. Baśko, będą dokładne instrukcje z namiarami, kontami, adresami, kontaktami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajawka u Gosianki już była. PKP i BP to już tradycja:) Nowa, świecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, nowa, świecka i strasznie fajna!

      Usuń
  10. Super,super.Ja to nawet się ciesze,że mało widać,bo lubię czytać kalendarze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, będzie co czytać i w BK i w PKP!

      Usuń
    2. Już się na to cieszę!

      Usuń
  11. Hana, BK bardzo udana,zawiadiacka poza i buńczuczna mina.Widać,że nie pęka przed nikim.Chyba się domyślamy pierwowzoru;)Torebkę pewnie dzierży, brakuje tylko parasolki.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ożesz Ty, Hanna, że też wcześniej nie wpadłam na parasolkę!!!

      Usuń
  12. zawsze jak ogłaszacie TE kalendarze, to mi się robi jakoś tak odświętnie :)))
    koniec roku, zmiana kalendarza, nigdy nie robiły na mnie szczególnego wrażenia, a teraz, dzięki Wam, kochane Kurki, przebieram nuszkami z niecierpliwości i nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hrehre, TG, piękne wyznanie!

      Usuń
    2. Podobnie dzisiaj pomyslałam,ze milszy listopad dzięki kalendarzom:)

      Usuń
  13. Psie, jeszcze tylko kilka dni!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dorzucam się do znaczków-czy już czy od 1 listopada?
    Chyba widzę jakieś ptaszory przy...stogu?!^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Orko, pudło, w kwestii ptaszorów przy stogu:(
    Jako trzeci sponsor masz prawo wyboru rysunku, ale najpierw musisz je zobaczyć raczej. Zaczekajmy kilka dni, uiścisz się cuzamen, za jednym przelewem. Może tak być?

    OdpowiedzUsuń
  16. Wlasnie sie zorientowalam, ze dostane kalendarze zanim wyjade, gurra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, niewykluczone, że dostarczę Ci je osobiście:)

      Usuń
    2. No nie, Opakowana? Biała Kura przylata sama!

      Usuń
    3. bede musowo czerowny dywan odkurzaczem przeleciec oraz tromby naoliwic i odglansowac.

      Usuń
    4. Koniecznie! I puatki kfiatkuf do sypania i ścielenia pod stopy!

      Usuń
    5. Hanus,przeleć też nad Wrockiem to i ja Ci czerwony wybieg zafunduję☺

      Usuń
    6. Sonic, ta wiekopomna chwila na pewno nadejdzie! Możesz już zbierać puatki!

      Usuń
  17. Doczytałam wyżej. Nie mam nic przeciw ofiarowaniu oryginału, gdyby komuś strzeliła do głowy podobna zachcianka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewa2, dzięki! Sponsorzy, mamy już 8 rysunków! Myślę, że Kjujewny też, na razie nie mam kontaktu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Na wszelki wypadek też już zamawiam - jakby miało zabraknąć - proszę BK i PKP. Pozdrawiam Autorki, gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Marta, jeszcze nie zamawiamy! Ale po nepotyzmie zaklepuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Chyba "Dzieki Ci Nepocie"....

      Usuń
    2. Nie Opakowana, nepotyzmie; o zjawisko mi chodzi

      Usuń
    3. Marta, ale taki co korzysta to Nepot, r.ż. Nepota.

      Usuń
    4. wlasnie to mialam na mysli. w koncu od Nepota zalezy, czy weznie sie za nepotyz czy nie!

      Usuń
  22. No co, no co Kretowata - w dziób?!

    OdpowiedzUsuń
  23. Krecie, za nepotyzm, czy z powodu kalendarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak vogle - wchodzę - a tu już Kury som! A dopiros były przeca! jak tyn czas zapitala, panie tego...

      Usuń
    2. A to mi ulżyło Krecie - nie bedziesz mie dzióbać?

      Usuń
    3. Ja nie dziobam dziobem, ino miele...

      Usuń
  24. Zapomnialas napisac, ze 25 zlotych to cena oficjalna i minimalna. A jak kto kce, to moze ofkors placic wiecej za egzemplarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Ja to wiem od poczatku, ale sa swiezsze Kury (oraz El Kogutto), wiec trza to podkreslic (najlepiej wezykiem)

      Usuń
  25. Wszystko się wężykiem podkreśli, spoko wodza. W stosownym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętacie,że cofamy zegarki?:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak nie z gruchy ni z pietruchy pytam, bo mi się własnie przypomniało:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dora, a co tam będę cofać?! Żeby za pół roku nazad? To znaczy znów przestawiać? Nie opłaca się, a już w aucie to na pewno. Potem nie mogie ustawić. O, nieeeeee...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też w aucie nie przestawiam i da się z tym żyć ;)

      Usuń
    2. Elaja, spoko, co nie? A nawet czasem przyjemnie jak się godzinkę odejmie spoglądając na zegar!

      Usuń
    3. ja tez na kilku nie przestawiam, bo za duzo roboty.

      Usuń
  29. I nie będziesz się mylić?:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przez tyle lat wyuczyłam się.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobra jesteś,ja bym zapominała i się myliła na bank:)

    OdpowiedzUsuń
  32. kurna, cała rodzina się u Was w kalendarze zaopatruje, to komu ja mam prezenty z nich robić??? jak nie znajdę "pomysła" to tylko po jednym zamówię dla siebie :( tak czy siak pięć dyszek do przesyłek dorzucam, jak uzbieram na drugie zamówienie, to będzie więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, dziękuję, dopisuję do listy sponsorów!
      Kalendarze dla sąsiadów kup i będziesz im życzyć jak kominiarz to Ci się zwróci:)

      Usuń
  33. Ja tym razem podaruję córce oraz wyślę koleżusi amerykanskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dora, za przeproszeniem, masz dwie córki, nie? Sprawiedliwym trza być.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dora, wiesz co będzie, jak dasz jednej, a drugiej nie? Trauma na całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oraz wydziedziczenie...
      na pewno.

      Usuń
    2. Co racja to racja,ale druga córka bardziej w domu i nie używa kalendarza,ale tak czy siak biorę 3 sztuki,bo qwłasnie ten jeden dla nas domowników:)

      Usuń
  36. Odpowiedzi
    1. Opakowana ! no sprawa sądowa bo córusie będą się zasądzać o kaliendarz !
      Barbara

      Usuń
  37. Nie wiem czy będę spać dłużej, ale spać mi się chce teraz.
    Dobrej nocy Kurki i dłuższego spanka, chociaż nie cierpię tego przestawiania zegarów.

    OdpowiedzUsuń
  38. No i patrzcie jak fajnie! W zasadzie jest dopiero 23.00!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja to już sobie nie wyobrażam końca roku bez BIAŁEJ KURY !I z tego powodu nawet się cieszę na koniec roku :) I są to jedyne kalendarze,których nie wyrzucam :) Nie mogę się doczekać! !!

    OdpowiedzUsuń
  40. Sonic, takie dictum to jest coś, dla czego warto się urobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę Ci kochana :) Macie prawo czuć satysfakcję, bo to i artystyczna praca,i cel szczytny i wiecie,że sprawiacie nam radość ☺

      Usuń
    2. Podpisuję się pod Haną :)))

      Usuń
  41. Pewnie, Sonic. Inaczej nie robiłybyśmy tego.

    OdpowiedzUsuń
  42. No i dobranoc. Niby godzina do tyłu, a spać się chce:)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzieńdobry Kury :)! Poprzestawiane i niepoprzestawiane ;). Ja z tych co nie przestawiają, w pewnym wieku czeba ćwiczyć umys ;)) (tak mówię tym co mnie chcą edukować że trzeba przestawić)
    Hana! To chyba zrobisz dostawę półhurtową :)))
    Dzień zapowiada się piękny, oby Wam też taki był.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, Baśko, ale jaką dostawę?

      Usuń
    2. Kalendarzów przecie :))
      Barbara

      Usuń
    3. To dlaczego tylko pół-hurtową? Całkiem hurtową zrobię!

      Usuń
    4. I z autografem a może nawet dedykacją :))?
      Barbara

      Usuń
    5. oo, z dydykacjo, koniecznie! autograty sa pode kazdym obrazkiem.

      Usuń
    6. wydrukowane !! w cenie są tylko żywe :)!!
      Barbara

      Usuń
    7. i pisanie piórem ! wiecznym
      Barbara

      Usuń
    8. Piórem gęsim!!
      Hanna

      Usuń
    9. Mam taki specjalny. cieniuni pisaczek do rysowania. Nazywa się pigma micron 02. Japoński, nie żadna podróbka! Może być?

      Usuń
    10. no nieee wiem..... wieczne pióro to na wieczne czasy a taki pisaczek ? czy ja wiem ?
      ale Opakowana poważa tylko pióra, to Ci użyczy ;))
      Barbara

      Usuń
  44. No to witajcie...Agniecho bo pewnikiem już ganiasz po gumnie,karmiąc żywinę:)Jakoś organizm musi się przestawić na zimowy czas i dlatego prawie jestem po sokawce a i Panda domaga się porannych mizianek i spaceru.
    Rabarbaro,Ty pewnikiem też już od dawna na nóżkach.Witaj:)
    Miłego dnia Kurki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No,gdakałyśmy jednocześnie:)Ja wiszących zegarów nie przestawiam.Tylko te na poziomie ócz:)

      Usuń
    2. Te na poziomie ócz ;) to aparaciki, same się przestawiają, mam jeszcze wiszący i samochodowy i te nie :)
      A na nóżkach, na nóżkach i w konflikcie z kotami ;). Koty zue! oj zue!!! bo nie wypuszczam w obawie że wybiorą się w stronę drogi, a droga wiedzie w stronę cmentarza i ruch na niej jak na nie przymierzając, tfu! autostradzie. Niby blisko nie mają ale to pora roku na obfite łowy wśród szeleszczących liści, wolę nie ryzykować.
      Aktualizacja - nadal zue ale się nie drą bo się obraziły, siedzą na parapetach i nie patrzą na mnie.
      Barbara

      Usuń
    3. No to masz wesoło ale i spokój:)Kot obrażony to całkiem fajny kot:)

      Usuń
    4. hrehrehre !
      Barbara

      Usuń
  45. Hej Kurki.
    Moje koty już spokojne bo jeść dostały, pogoniły i poszły spać.
    Niebo się przeciera, wieje, nie pada, mokro. Zegarów jeszcze nie przestawiłam.
    Miłej niedzieli życzę, mam zamiar leniuchować.
    Barbaro, wyobrażam sobie Twoje koty na parapetach z obrażonymi minami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już po spacerniaku.Zimno acz słonecznie.:)

      Usuń
    2. Ewa2 - narysuj :)!!
      Barbara

      Usuń
    3. He, he....łatwo się mówi. Koty obrażone są trudne do rysowania. :-)))

      Usuń
    4. Ewa Ty siem nie leń tylko rysuj, Ty siem dziewczyno marnujesz!!! :)))

      Usuń
    5. Och, Moja Droga, leniuchowanie jest taaakie przyjemne.

      Usuń
    6. dzień dobry :)
      Ewa, zazdraszczam, że umiesz się przyjemnie lenić :)
      bo ja to jedną połową mózgowia się lenię, a drugą połową mam wyrzuty sumienia, jako że od paru lat permanentnie nie nadążam i zawsze mi leżą odłogiem jakieś zaległości.

      Usuń
    7. TG, to normalny stan umysłu. A raczej jego połowy.

      Usuń
    8. na starosc to przechodzi z letka.

      U Krasnali wiekszosc zegarow przestawiona a i tak wszyscy chodza i pytaja - jaki jest prawdziwy czas. I mowie Wam - jest wpol do osmej wieczorem a nam sie hurtem wydaje, z ejest po 9tej...JAK to dziala????

      Usuń
    9. Bo to trzeba żyć rytmem przyrody a nie czasomierzy ;) , jak to w kurniku ;))
      Barbara

      Usuń
  46. Wykorzystalam te jedna godzine, bo dopiero teraz sie obudzilam , czyli spalam na stary czas do 9 tej...to mi sie rzadko zdarza! za oknem niemrawo, ale sie rusze i powedruje do metra, trzeba kupic bilet na pendolino do Opola, przy okazji wypije gdzies kawe w ladnym miejscu no i rusze nószki troche zastałe bo odpoczywajace po galopowaniu z Fofi.
    MIlej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniasz fach nazad z kowboja?

      Usuń
    2. Opakowana Grażyna chyba była koniem....... ;)
      Barbara

      Usuń
    3. no w zasadzie tak...wszystko to przed nami, co nie?

      Usuń
    4. :)) Grażyna musi nas przeszkolić ;) choć Ty możesz mieć nielekko....jak tak każdy kowboj będzie chciał w inną stronę ....
      Barbara

      Usuń
  47. Dzień dobry! Też spałam do starej 9 tej,a tu zapasik czasowy:)

    OdpowiedzUsuń
  48. W tamtym roku się załapałem to i w tym chcę też.

    OdpowiedzUsuń
  49. Dzień dobry kuriettom :)
    Graficznie uporządkowała całość nieoceniona...pięknie brzmi, dziękuje Hanuś :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, przecież to prawda, a nie czcze słowa!

      Usuń
  50. Baśko, wysłałam Ci @.
    Słońce świeci chwilami, może jednak się przewietrzę. 12 stopni, ale chmury też są. Ciekawe czy leń zwycięży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jesteś świetna :)!! odpisałam !♥
      Barbara

      Usuń
    2. Baśko, Ewa narysowała Twoje obrażone koty?

      Usuń
    3. Narysowała, posłać Ci?
      Barbara

      Usuń
    4. Posłam, możesz opublikować ;)
      Barbara

      Usuń
    5. Znowu jesteś poza zasięgiem ;) jest zgoda na publikacje :)
      Barbaraa

      Usuń
    6. rhehrehre strasznie mi sie podoba - posuncie sie, tez jestem obrazony, hrehrherh klub obrazalaskich.

      Usuń
    7. Solidarny z kolegami,widać,że nie lizus.Chociaż,gdyby dostał jakiś przysmak, kto wie...
      Hanna

      Usuń
  51. heyka,Kury,
    kotłują się chmury na niebiosach,raz słońce,to znowusz ni pies ni wydra!
    Hana, mamy zamawiać na Twojego meila?
    W każdem razie bierę jeden BK,lecz płacę podwójnie,reszta na zwierzaki.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, spoko, będę instrukcje! Czekaj na znak!

      Usuń
  52. Jakby PKP było normalno firmo to by się do sponsoringu dopisało ;)
    U mnie Absorberostwo chrychające z lekka więc w domu. Poza tym wkoło impotenci polują, o czym powiadomili przez gazetę lokalną. Nie chcę kulki oberwać, jak ten rowerzysta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tupaja, może trzeba ich powiadomić? W każdym pociągu powinni mieć kalendarz PKP!

      Usuń
    2. Hana - w każdym przedziale !!!!
      Barbara

      Usuń
    3. Baśko, właśnie to miałam na myśli!

      Usuń
    4. Matko, Tupajko,jacy impotenci? Nic nie wiem!

      Usuń
    5. Dora, to ci, którzy muszą strzelać do zwierząt, żeby się poczuć bardziej męsko.

      Usuń
    6. Miejmy nadzieję, że to impotenci ... byłaby szansa że znikną bezpotomnie.
      Barbara

      Usuń
    7. Barbaro,w punkt!

      Temp,aaa, rozumiem!

      Usuń
    8. Jak zwykle Gosia, jak zwykle!

      Usuń
  53. Dzień dobry:)
    Co za pogoda! Od wczoraj wieje i leje,chodniki i skwery pełne liści,jesień,panie jesień i to w tym gorszym wydaniu:((
    Hana masz rację żadne lupy nie powiększyły rysunków,pozostaje nadal przebierać nuszkami,a przy okazji oświadczam,że też Tych kalendarzy nie wyrzucam i śpieszę zamówić nowe.Jak większość Kurek zazdraszczam Tym co już widziały i ćwiczę cierpliwość,bo to już za chwileczkę już za momencik...
    Ładnej i przyjemnej niedzieli życzę Kurnikowi♥

    OdpowiedzUsuń
  54. Elu J., tradycji musi się stać zadość. Poniekąd kupujecie kota (nomen omen) w worku.

    OdpowiedzUsuń
  55. Raczej kurę w worku. Chwila wytchnienia i znikam, mus zrobić się na bóstwo i na wnuczki imieniny iść.
    Z roku na rok doprowadzanie się do jakiego takiego wygladu jest bardziej meczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mnie sie, ze ktorys kolejny kalendarz to powinien sie nazywac nie tylko Biala kUra, ale moze wrecz Edycja Kura W Worku...

      Usuń
    2. Opakowana, pomysł do kupienia!

      Usuń
  56. Ewo2,świetny rysunek, dokładnie tak sie koty obrażają i jęczą!U mnie dodatkowo są skoki na klamki w drzwiach.

    pogoda cudna,chociaż wietrzna,ale słonecznie. Właśnie wróciłam z kilkugodzinnego spacerowania.

    OdpowiedzUsuń
  57. Hana, Ewa, oglądanie Waszych rysunków jest lepsze niż deser. nawet niż lody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprawdaż :))? Ja zobaczyłam te moje obrażone koty to po prostu padłam ze śmiechu :))))!
      Barbara

      Usuń
    2. Baśko, też bym padła ze śmiechu, jednakowoż coś mnie powstrzymuje. albowiem obrażanie się w wykonaniu naszej Luny wygląda zgoła inaczej. jest co sprzątać :)

      Usuń
    3. Chcesz powiedzieć, że moje obrażają się wyniośle ale elegancko ;))?
      Barbara

      Usuń
    4. otóż to! elegancko, z klasą :)
      na obronę Luny powiem, że uznaje tylko jeden powód do obrażania się - utrudniony dostęp do kuchni. i wszystko jedno, gdzie są wtedy miseczki.

      Usuń
  58. Kurki kochane, zajrzyjcie do linka, który podała Hana na dole posta, bo sprawa jest bardzo pilna. jutro kończy się zbiórka na leczenie dla Karoliny, a dużo jeszcze brakuje. to leczenie to dla niej jedyna szansa. jeśli możecie, wesprzyjcie, podajcie dalej.
    obserwuję jej walkę o życie od kilku lat, kibicuję i podziwiam. tu jest link do jej bloga: http://kalusia82.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Heh Kury,popełniłam ciasto drożdżowe.
    Na początku opornie rosło,ślubny zacierał ręce na zakalca (dżisus on to lubi!!), a jednak trza mieć nadzieję do końca.Wyszło pięknie wyrośnięte,puszyste i delikatne,z mnóstwem rodzynek,pachnące.Nie oparłam się,zjadłam solidny kawał na ciepło;)
    Ciemnica i zimnica na dworze, brrr..
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, ja też lubię zakalec:))) Ale puszyste też może być. Rodzynki niekonieczne.

      Usuń
    2. No widzisz, jakbyś mieszkała przez płot to już byś jadła z herbatką;)
      Hanna

      Usuń
    3. ja tez lubie i zakalec i puszyste. mnie nigdy puszyste nie wychodzi...lubiie w drozdzowym i rodzeniki i skorke... bardzo!
      i potem najbardziej lubie kawal ciasta drozdzowego z szynka.

      Usuń
    4. Już pół blachy zjedzone.
      Rodzynki dobre, opite miodową whisky i jagermeistrem;)Skórka własnej produkcji.
      Hanna

      Usuń
    5. Opakowana! Słodkie z szynką? Fuj, pamiętam jak moja babcia piekła chałkę na święta i potem mi dawała z szynką. Nie cierpiałam tego zestawienia, słodkiego ze słonym.

      Usuń
    6. Szynka z chałką to przysmak Miki:)

      Usuń
    7. Każdy ma swoje smaki, mnie takie zestawienie otrząsa, ryby po żydowsku też nie lubię, ale kuraka z ananasem i sosem sojowym zjem.

      Usuń
    8. Kupne chałki są bardziej wytrawne,lubię tosty z chałki,jem z serem,jajkiem, wędliną też.Ale świeżą to raczej z twarogiem,dżemem,miodem.
      Hanna

      Usuń
    9. Hanna, spróbuj chałki z serkiem mascarpone. Jestem fanką.
      Dobrze że nie mieszkam przez płot - byłabym 3 razy grubsza niż jestem. Uwielbiam ciepłe ciasto, zwłaszcza drożdżowe. Mmmmmm!

      Usuń
    10. Hanna, no i jakby co, nie lubię rodzynek, choćby były ambrozją opite.

      Usuń
    11. ok,zapamiętam;)
      Hanna
      Coś się dziś nie czuję senna,jakieś dziwy.Ale jednak pójdę już.Dobranoc Kury.

      Usuń
    12. Hanna, to ten gupi, przesunięty czas:))) Na gumnie robiłam, potem padłam i to mnie kompletnie rozbiło. Teraz nie mogę się pozbierać.

      Usuń
  60. Fajowy ten rysunek obrażonych kotów! A ja moj sie nie obraza, tylko zlosci. I prycha na mnie cudnie. Niestety prychanie przynosi skutek wrecz przeciwny od zamierzonego bo ja zamiast sie przestraszyć to zachwycam sie i usiluje lapac na rece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kjujewno; Twoje rysunki sa genialne - robisz coś ze swoim talentem?

      Usuń
    2. Marta, Kjujewna jest z tych niewierzących w swoje możliwości, niestety. Marnacja.

      Usuń
  61. ja jestem po imprezie u Krasnali, za duzo prosecco w siebie wlalam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego wymaga rola Babci;)Trza zdrowie wnuków wypić.
      Hanna

      Usuń
  62. Hej Kurki, wróciłam.
    Wiatr się uspokoił, nawet bardzo zimno nie jest. Na imieninach byłam, miodu ani wina nie piłam, tylko kawkę i pyszny soczek, torcik imieninowy też zjadłam.
    Teraz będę dalej leniuchować.

    OdpowiedzUsuń
  63. Kury śpiom to i ja się oddalam. Dobrej nocy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie śpię, ale zdjęcia porządkowałam.
      Jeszcze tu zajrzę, zmiana czasu je powaliła? To przecież nie w tę stronę.

      Usuń
  64. Ewa2, coś jest na rzeczy, bo ja też ledwo przędę, a spałam po południu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spałam, ale trochę skołowana się czuję. Jednak wszelkie porządki mnie męczą, zwłaszcza pierdyliona zdjęć.

      Usuń
  65. Hej, Kurki! Za wcześnie na sen!
    Kalendarz obaczyłam i tak świątecznie mi się zrobiło, bożonarodzeniowo, noworocznie. Piękna kura - logo i obrażone koty zachwycają:) Rąbki też bardzo piękne, ale maniunie takie. Ciekawa jestem, coście tam zmalowały w tym kalendarzu, ale nic to, poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  66. Zastanawiałam się dlaczego koty przylazły dopominać się o jedzonko już teraz. Zapomniały o przesunięciu czasu, zawsze o tej porze dostawały saszetkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mówie, że rytmu przyrody trza się trzymać !? tam czasomierze, czasomierze :P
      Barbara

      Usuń
  67. A tak wiecie, rozmyślam po przeczytaniu kolejnej historii u Psa i nie tylko, że niby tyle fundacji i akcji, koty łapane, kastrowane a tu ich wciąż jakby więcej. I to w miastach! Wszyscy znani mi posiadacze kotów kastrują , na wielu (wiem o krakowskich) osiedlach robi się akcje łapania i kastrowania a problem rośnie. Nie rozumiem tego. :(
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jeden narastający problem - choroby. Przygarniam z różnych miejsc koty już przez 50 lat i wierzcie mi - kiedyś miały pchły i świerzb, bywały pokiereszowane przez bójki i ludzi ale bardzo rzadko miały jakieś inne choroby. A teraz to co czytam i się dowiaduję przeraża!
      Barbara

      Usuń
    2. Widocznie akcję to jeszcze za mało. Trzeba to robić systematycznie, a wiadomo budżet jest albo go nie ma.

      Usuń
    3. Baśko, obracasz wśród ludzi podobnych sobie. Przez 50 lat ewoluowały tylko bakterie i wirusy, ludzie nie:(

      Usuń
    4. No i teraz się o tym mówi, inny przepływ informacji jest.

      Usuń
    5. Hana, ludzie podobni do mnie to po prostu zwierzęta przygarniają, mnie chodzi o te miejskie, uliczne, piwniczne, osiedlowe. O to, żeby zapobiegać ich mnożeniu się. Bo przygarnąć wszystkich się nie da.
      Barbara

      Usuń
    6. Baśko, kiedyś nie było takiej wiedzy i diagnostyki jak teraz. być może, chorych zwierząt jest porównywalna ilość, tylko częściej są diagnozowane.

      Usuń
  68. Wina się napiłam deczko i mnie ululało, oczy też już łzawią. Odpadam, idę spać.
    Dobranoc Kurki.

    OdpowiedzUsuń
  69. Też zaraz padne ale jeszcze myślenie rozwinę - wspieramy jak trzeba finansowo i może mogłybyśmy wspomóc takie osoby jak Pani Ula, o której pisze Pies. Pani Ula łapie koty i zabiera do wykastrowania a to kosztuje, jednego czy dwa koty jakoś się da ale więcej? To tak przykładowo rzucam bo myślę, że jest to jakaś pomoc w zapobieganiu problemom.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń