czwartek, 29 października 2015

Biała Kura wylądowała!

No i jest! Koniec, który wieńczy nasze dzieło! Generała Gosianka oraz ja ogłaszamy uroczyście, że od poniedziałku będzie można kupować kalendarze! 
To nasza radość i duma, o mało nie popękamy! Osobiście pękałam już przy analizowaniu Waszych inspiracji, a potem przy rysowaniu - ze śmiechu! Czy można wyobrazić sobie lepszą robotę?


Kalendarze są pełne dobrej energii, która aż się przelewa... Jesteśmy pewne, że spojrzenie na kury z torebusią odpędzi smutki (oby ich nie było!) choć na chwilę.

Obie ekipy - i ja z Miką, i Gosianka z Jolą - jesteśmy niezwykle dumne, że poprzez nasze blogi możemy pomagać zwierzętom.

Za Moimi Drzwiami kotki tymczasowe czekają na swoje stałe domy, możemy patrzeć jak zdrowieją, rosną, oswajają się, że zamiast wegetować w jakiejś zatęchłej piwnicy te wspaniałe, delikatne stworzenia zamieniają się w zadbane, najedzone, wychuchane i kochane kociska - to satysfakcja i radość nie do opisania! O nich opowiada kalendarz Poetyckie Kotki (PK) do którego wierszyki napisała nieoceniona Ninka. 

Przykładowa karta z kalendarza, już pokazywana, ale zdecydowałyście, że całości zobaczyć nie chcecie:



W Pastelowym Kurniku też dzieją się cuda. Skuteczność kurniczej społeczności jest niewiarygodna! Żeby w dwa dni znaleźć domy dla konia, trzech kóz, trzech psów, trzech kotów i stadka kur? Przecież to musi dziać się w sposób nadprzyrodzony! Oby to nigdy się nie zmieniło! Takich historii w 2015 roku było kilkanaście, a na kartach Białej Kury możemy je sobie w każdej chwili przypomnieć. Większość z nich została zainspirowana Waszym gdakaniem w Kurniku oraz zilustrowana Waszymi wierszykami.
Postanowiłyśmy mimo wszystko i wbrew Waszej woli troszkę się odsłonić. Poniższa karta to taki aperitif dla zaostrzenia apetytu:



To są zrzuty z ekranu, niestety słabej jakości. Musicie uwierzyć mi na słowo, że karty i rysunki na żywo wyglądają dużo lepiej. W końcu sama je rysowałam, hrehrehre!

Reasumując, mamy dwa kalendarze:
PK i BK - zapamiętajcie te skróty, przydadzą się przy zamawianiu.

Teraz wieści bardziej konkretne:
sprzedaż rusza w poniedziałek, pojawi się wtedy krótki post z konkretną instrukcją i numerem konta,
- niestety, cena kalendarza w tym roku będzie wyższa, a powody są dwa. W ubiegłym roku, pomijając "cołaski", na kalendarzach odnotowałyśmy stratę, koszty wysyłki, druku, kopert okazały się większe niż szacowałyśmy. Po drugie, żeby być w porządku z polskim prawem, Gosianka musiała założyć działalność gospodarczą, więc ZUS-y, srusy, itp - to też koszty. 

Dlatego z niejaką obawą informujemy Was, że w tym roku jeden kalendarz będzie kosztował 25 zł. Jest to cena wraz z kosztem wysyłki.  

Zamówienia wraz z dowodem przelewu można słać od poniedziałku na adres mailowy: bialakura527@wp.pl

I teraz ważna rzecz: przy okazji sprzedaży kalendarzy zbieramy "cołaski" = darowizny, do tzw. Skarpety, z której w ciężkich chwilach wyciągamy zaskórniaki by wspomagać potrzebujące zwierzęta i ich personel. Czasem potrzebny jest transport, pomoc w chorobie, sfinansowanie operacji, czy chociażby pomoc w wykarmieniu np. bezdomnych kotów. Skarpeta rusza wtedy na ratunek! W ubiegłym roku bardzo się przydała, o czym może opowiedzieć wielu z Was. Ja i Gosianka nie odmówiłyśmy nikomu, a wręcz przeciwnie - same proponowałyśmy pomoc tam, gdzie to było potrzebne. Pomaganie jest fajne! Podkreślę jeszcze raz, że my - organizatorki akcji nie wzięłyśmy z tego ani jednej złotówki. 

Jeśli zechcecie i w tym roku dołożyć "cołaska" do Skarpety, to super, to ekstra, to fantastycznie!
Gorąco zapraszamy, bo nigdy nie wiadomo kiedy i komu przydadzą się pieniądze. 

A więc dla jasności - potrzebne będą dwa przelewy i dwa numery konta;
- zapłata za kalendarze (proszę pisać w tytule przelewu za co, np.: 2 BK + 2 PK).
- darowizna (proszę pisać w tytule przelewu tylko słowo: darowizna)

Jeżeli dla kogoś to duży problem, prosimy, aby wysłał jedną kwotę na jedno konto (to od kalendarzy i odpowiednio ją opisał, np: 2 PK, 1 BK czyli 75 zł + darowizna 10 zł.

Darowizna jest oczywiście dobrowolna, nieobowiązkowa, nikogo nie będziemy rozliczać, itp, itd. Potrzebna jest tylko Wasza dobra wola i chęć pomocy. Tylko Wasze do nas zaufanie może tutaj zadziałać. 

Zapraszamy Was gorąco od poniedziałku, napracowałyśmy się, ale efekt jest o wiele lepszy niż w ubiegłym roku. Jesteśmy bardzo dumne, choć ciągle mamy chwile zwątpienia....


Jeśli ktoś chce zobaczyć całość, proszę pisać na adres: anka.wroclawianka@op.pl - Wyślemy zwrotnie kolaż z kartami wybranego kalendarza. Rozumiemy przecież, że część osób nie chce kupować (nomen omen) kota  w worku.

I jeszcze jedno, bardzo ważne! Nieśmiało i cichutko zastanawiamy się, czy może, ekhm, może ten, no, może znalazłby się sponsor(-ka) na koperty? Każdy grosik, każdziutki, bardzo nam pomoże, ułatwi i przyspieszy wysyłkę. Znalazłyśmy idealne, sztywne, tekturowe koperty, w których kalendarze doleciałyby do Was bezpiecznie. Jedna kopertka kosztuje złotóweczkę i pięć groszy.
Sponsora uhonoruję pastelowym rysunkiem:)

210 komentarzy:

  1. ha! warto było nie spać!
    jaka to będzie radość patrzeć na te kalendarze :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja nie wiem, czy ja jestem piersza czy druga ....... Bo jak ty Tempo byłaś o drugiej a ja o piątej to chyba ja druga ale dlaczego piąta..... nic już nie wiem.
    Dzień dobry...... i pędzę do wszystkiego ;))
    Barbara

















    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżbym druga? Z pewną nieśmiałością skrobię pazurem pierwszy raz choć na grxędxie siedzę sobie cichutko już długi czas.marząc o cudnym kalendarzu. Witam wszystkie Kurki - Gaba

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Czołgiem Gaba! Świetnie, że wyszłaś z szafy i to od razu na podium! No, no...
      Kurnik rośnie w siłę - za chwilę odpalimy turbodoładowanie i dopiero będzie się działo! Na razie to taka przygrywka:)))

      Usuń
  5. Między jednym butem a drugim chciałam jeszcze powiedzieć , że HANO!!! karta reklamowa podoba mi się BARDZO! BARDZO! I JESZCZE BARDZIEJ!!! a białe kury z torebusiami to już ACH!! i OCH!!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśko, a nuszkuf nie zaplącz w buciki!

      Usuń
    2. Nuszki to sie mi zaplątują same o siebie ..... :)
      Barbara

      Usuń
    3. Noooo..... ;P
      Barbara

      Usuń
  6. A ta donosicielska franca niech sie skreci ze zlosci, ze nic nie zdzialala!!!
    Dziewczyny, jestescie, wielkie, najwieksze, najukochansze, najzdolniejsze, najsprytniejsze i w ogole! Kocham Was milosciom wielkom i dozgonnom. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pohybel wszelkiej maści francom!

      Usuń
    2. Myślę, Pantera, że to pewna M. maczała w tym palce. Zobacz na komentarz na dole tego posta:
      http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/12/troche-marudzenia-i-troche-o.html

      W każdym razie ta szuja to...nie bójmy się tego słowa: idiotka. :)
      Na pohybel!

      Usuń
    3. Myslisz? Chociaz i mnie wczesniej taka mysl przez glowe przeleciala...

      Usuń
  7. OOOOOOOOOOOOOOOOO!!!Śliczności,aż siem mi oczęta spociły po przeczytaniu tej wiadomości.:)))
    A żem pazerna na Hanową akwarelkę to za sponsoruję koperty.
    Niech dzień będzie dobry dla nas wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, dziękujemy!!! Bardzo dziękujemy!!!
      To nie akwarelka, to suchy pastel - mam nadzieję, że nie czyni Ci to różnicy, bo w akwareli nie robię...

      Usuń
    2. Orka go sobie spryska wodą.

      Usuń
    3. Rucianko, efekt będzie piorunujący!

      Usuń
    4. Drobiażdżek,to dla Źwierzaczków:)
      Hano,się przejęzyczyłam:)

      Usuń
    5. Rucianko,zazdraszczasz pewnikiem i kcesz cobym się nim za długo nim cieszyła:PPP
      A przy okazji:posmarowałam dziś Pandę balsamem bo niestety się dziś iskała.Podejrzewam,że to jednak jakaś franca skacząca.Robi to co drugi dzień albo jeszcze rzadziej,ale jak już się zbiorę w nerwy i ruszę do weta to nie omieszkam powiedzieć o...grzybie:)

      Usuń
    6. Jam zawistna z natury,wredny mam charakter i wygląd adekwatny.

      http://www.nazdrowie.pl/leksykon-lekow/rivel-zel-odkazajacy
      Posiadanie w apteczce tego,polecam każdemu zwierzolubowi.Wygodniejsze w użyciu niż rozpuszczalna tabletka.
      Mam takie żelazne pozycje,oczywiście wcześniej konsultowane z wetem.
      Oczywiście link pierwszy jaki był w wyszukiwarce.

      Usuń
    7. Se wezmę pod uwagę...oczywiście żel a nie Twój charakter:)
      Dzięki,na pewno poręczniejszy niż nadmanganian:)

      Usuń
  8. Hano, przed chwilą wysłałam do Ciebie @ , ale widzę, że jest nas więcej do sponsorowania kopert. :)))) Dziewczyny, jesteście wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :****
      Boszę, jakie życie jest piękne z wami!!

      Usuń
    2. No nie, Gosia? Fajnie tak zacząć dzień!

      Usuń
    3. Julito,jeżeli się zgodzisz to jestem chętna przekazać pieniążki,które"pójdą"na koperty, na Skarpetę?:)))Zawsze to będzie ciut więcej dla Źwierzaczków:)

      Usuń
    4. Orko, to samo napisałam w mailu do Hany. Że najważniejsze są potrzeby zwierząt. :))

      Usuń
    5. Tak Dziefczęta! Jeśli z kopert zostanie nadwyżka, to oczywiście, że pójdzie do Skarpety! Nieważne jak zwał! Ważne, że koszt kopert nie umniejszy nam zysku z kalendarzy, a tym samym więcej będzie dla zwierzów.

      Usuń
    6. No to wszytko gro:)))Do poniedziałku:)

      Usuń
  9. Dziewczyny Kochane, stworzyłyście cudo, ale po co ja tu weszłam, spóźnię się na autobus. Piękna pogoda, jadę na grób rodziców.
    Mam nadzieję, że jak wrócę zdołam przeczytać wszystkie komentarze.
    Miłego dnia Kurki Wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, mam nadzieję, że jednak się nie spóźniłaś na autobus.
      Wrócisz, zrobisz sobie pyszną herbatkę, zasiądziesz i będziesz się delektować. Komentami oczywiście.

      Usuń
  10. Dziędobry! Oko wpółsenne przecieram i co ja widzę , już są kalendarze, jupi !

    OdpowiedzUsuń
  11. No nie wierzę;)))) WC poniedziałek nie mam czasu na nic, ale zaras we ftorek - i ofszem;) Zamówię, a co;))))) Nie moge się doczekać Brylanta - bo jest Brylant, nie - Dziefczyny????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krecie, no dzie, śpisz jeszcze, czy co? Toć to Frytka w przebraniu rottweilera! Brylek jest biały przecież! Ale wybaczam Ci, zrzut jest niezbyt wyraźny.

      Usuń
  12. Najpierw byłam u Gosianki i zaraz przyleciałam tu:) Nie rozczarowałam się, to nie jest tylko proste powtórzenie wiadomości :) I widzę, że strony BK ujawniono dwie - jedną tu, jedną u Gosi; fajnie! I jedna z moich inspiracji się przydała - super! No, nie mogę się doczekać :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, zrobiłaś kawał pięknej roboty i jeszcze zainspirowałaś!

      Usuń
  13. jejku, ale cudności :) Hanuś, przepiękne te zapowiedzi, to aż puchnę z ciekawości, jak wygląda reszta kart :)
    Jestescie kochane, Kurencje :)
    Tyle dobrej energii, że aż się przelewa i rozlewa na całe internety :P
    Za Orkom powtórzę- na pohybel francom:PPP
    Niech żyje Biała Kura !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, na pohybel, a nawet na zjeżdżalnię!
      Reszta kart w tym stylu:)))

      Usuń
    2. ale zjeżdżalnia z nie heblowanych desek?^^

      Usuń
    3. Ja to tam Orko łagodna jestem - dałabym łoże, madejowe ....
      Barbara

      Usuń
    4. Przypomniał mi się film "Mechaniczna pomarańcza " Trza by francę przywiazać do krzesła, rozcapierzyć wredne oczy i zmusić do gapienia się na Białą Kurę, aż ją tak zemgli, że tu nigdy nie wróci. A na samą myśl o nas torsje ją wezmą i lumbago ☺

      Usuń
    5. I zatka jom kula z kuaków.

      Usuń
    6. Dajo mi do myślenia rozcapierzone oczy. Sonic, możesz przybliżyć?

      Usuń
    7. Hanuś to takie urządzenie było, Takie otwierające powieki i nie można było ich zamknąć i delikwent musiał patrzeć na film przedstawiający okrucieństwa aż to mdliło Taki odruch Pawłowa w nim się uruchomił ☺A co , chcesz narysować francę na torturach ? hehehe Chyba nie warto, to już patologia zasługuje na większą uwagę niż ta pokraka ☺

      Usuń
    8. A, rozumiem. Rozcapirzyć jak najbardziej można, ale rysować, fuj!

      Usuń
  14. To ja ustawiam sie w poniedziałkowej kolejce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graszko, tak zrób i przyklep! Jeżu, trochę się boję powodzi zamówień, hrehrehre, oby!

      Usuń
  15. Czołgiem Kurejry.
    Szacun,żółwik i piąteczka :)
    Warto rozreklamować,tylko jak?Może banerki do blogów i fb.?
    Chyba że ma to mieć tylko zasięg kurzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banerek podeślę w poniedziałek, bo nie chcę wcześniej żadnych wpłat - firma (he, he) rusza od 01.11. :)
      To dobry pomysł. Zasięg niech będzie światowy!

      Usuń
    2. Zaraz, zaraz - ale my mamy pierszęństwo ! Jak braknie po tej reklamie, to co???
      Barbara

      Usuń
    3. To się dodrukuje Baśko! My to już stare wyjadaczki! Niec się nie bój, nie zabraknie!

      Usuń
    4. Fajnie, fajnie, bo też pomyślałam, że taki banerek na kurkowych blogach dla reklamy się przyda :-)

      Usuń
  16. Dziędobry :)
    Ja już u Gosi się wstępnie zadeklarowałam na kurowski. Świetna robota! Buziaki i w ogóle cała masa dobrej energy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja sie moge dorzucic do znaczkow, hrhrhe. Skoro koperty juz sa zasponsorowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner,w gratisie otrzymasz włos z brody Oblecha. ;)
      Oraz obraz z przodu. :)

      Usuń
    2. Ataner, dziękuję! Jeśli tylko możesz, przyjmujemy z wdzięcznością! Kużden jeden znaczuś przybliży nas do celu, jakim są bezpieczne i syte zwierzęta!

      Usuń
    3. Ruciakna, no co Ty! Przeciez oblech zostanie bez jednego klaczka, kazda bedzie chciala miec:))))

      Hanus, emaila wyskrobalam do cię.

      Usuń
  18. Hanuś Ty se stwórz notesik do zamówień.
    Zamiast pseudo lub nazwisk- portrecik Kury, jak więcej egzemplarzy, więcej kur:))
    Od razu będziesz wiedziała co i ile, a i przyjemność z rysowania miała.
    Tylko ten notes to taki grubszy weź, żeby nie zabrakło kartek,jak lawina ruszy. Bo ruszy z pewnością:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Garde, hrehre, mogę nie nadążyć z rysowaniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę,teraz już nie uwierzymy,że nie dasz.

      Usuń
    2. Rucianka święte słowa:))
      Hanuś kto jak nie TY, prezesko Ty nasza!

      Usuń
  20. Rucianko, przeceniasz mnie, Marcinku:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Próbowałam rozszyfrować zespół redakcyjny. Nie wiem czy mi się udało.
    Zgaduję, że od lewej stoi JolkaM,poznaję po herach,kto by pomyślał że to TA Taliba ? Ale torebusi nie ma.
    Z czerwonym kuferkiem -Generała Gosianka.Dostojna, jak to na szefową firmy przystało ;).
    W stroju pszczółki -Hana,autorka tego miodu dla oczu jakim są rysunki.:)
    Hanę obejmuje Marija,najwyższa z całej redakcji.Na nosie ma ostatnie okulary,których jeszcze nie zdążyła przerobić na sowę
    ;)) W zielonym sweterku,Ninka,nasza subtelna i delikatna poetka.Nachyla się czule nad kurką. Ale tak naprawdę,to dybie na jej torebusię, bo zielona i pasująca. ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko własnie na to czekałam, aby ktoś zaczął rozszyfrowywać zespół redakcyjny ;)
      Wprowadzam poprawkę, według mnie przezeskura to ta co podszczypuje tom kure ;))
      Haaaaaaaaaaaana wypowiedz się.
      Co do okularów to rucianko masz rację, nie zdążyłam jeszcze przerobić, ale na wszystko przyjdzie czas. Kończę właśnie okularnika z okularków elaji, które odebrałam jej przemocą jak była we Wrocławiu hehehehe

      Usuń
    2. Marija, Rucianka rozszyfrowała trafnie, chociaż podpis pod portretem jest w takiej właśnie kolejności. Ale nie wiem, co widzicie na łobrozku, bo to zrzut z ekranu i nie do końca jest czytelny. Nikogo nie szczypam! Obejmuję Gosiankę, a Ty mnie!

      Usuń
    3. Rucianko, torebusi nie ma, bo nie było już miejsca, zrobiłoby się okropnie ciasno. Pomysł albowiem na zespół narodził się wtedy, gdy rysunek był już częściowo gotowy. Ale masz oko, myślałam, że nikt nie zauważy:)

      Usuń
    4. Hana Ty w środku taka nobliwa nooo nie wierzę i to po tym jak pokazałaś tego tam oblecha ;)))

      Usuń
    5. Marija, dwoistość ludzkiej natury bywa zaskakująca:)))

      Usuń
    6. Nie sugerowałam się podpisem,bo mógł być z innego klucza.
      Sądziłam że możesz też zrobić zmyłkę.Byłam pewna że będzie zagadka,przekombinowałam.;)

      Usuń
    7. Od pewnego czasu moja klawiatura robi dziwne rzeczy,chyba za mocno w nią walę paluchmi.

      Usuń
  22. Ja bym sie chciala dolozyc do sponsoringu kopertowego...ale widze, ze juz zaklepane, to moze doloze pare dyszek na znaczki?
    Kalendarze pieeekne i piekny komitet na okladce - jakie Wy pieke, mlode i szczuple! a jakie profesjonalne! Kury tez bardzo profesjonalnie wygladaja! apropo to mam pomysl na akcesoria na obrazkach na NASTEPNY kalendarz - zeby na na kazdym oobrazku byla choc jedna mala kurka...moze byc ukryta, niczem podpis A. Durera na jego obrazkach...

    chyle czola przed Wami, komitetowymi kurkami, za te straszliwa robote jaka odwalilyscie! I nie moge sie doczekac kalendarzy. ale wole kota w worku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana,trza zrobić akcję reklamową na fb i blogach.
      Jak się mają M&S ?

      Usuń
    2. Marks & Spencer czyli Myron and Spencer - ano rosna, z dnia na dzien, nawet widzialam zdjecie w sweteruniach od babci, co to babcia myslala, ze beda od razu za male....a sa jednak troszke za duze ;), ale bardzo przystojni sa w sweteruniach oraz czapeczkach - robionych przez ich mamusie.

      Usuń
    3. Czy możemy zobaczyć Kurczaczki?Byłaby zgoda Autorów? ;)

      Usuń
    4. Jaki jest obwód główki takiego maleństwa?

      Usuń
    5. Opakowano jeszcze raz gratulacje, niech rosną w siłę, aby se żyli dostatniej :))

      Usuń
    6. Przylaczam sie i do gratulacji i do prosby o Kurczaczki:)

      Usuń
    7. Opakowana, dziękuję! Jeśli taka Twoja wola i możliwości, to jasne, że możesz się dołożyć!
      Czy to znaczy, że maluszki są już w domu?

      Usuń
    8. Opakowana ależ masz fajne Ucaluj te kogutki nasze kurnikowe ❤❤

      Usuń
    9. Opakowana, bez tych polskich znaków to mi wyszło, że oni mają dwie mamusie...

      Usuń
    10. A kto ich tam wie, Mika. W końcu dwujajowe chłopaki so.

      Usuń
    11. Dzienkuje w imieniu wszystkich. Nie sa w domku, no bo jednak sa to wczesniaki i swoje musza pomieszkieac w szpitalu, tu nie ma luzu raczej.
      Na zdjecia dalej szlaban niestety. musze sie dostosowac...
      moga miec dwie mamusie, Hana maracje, z tymi dwujajowymi to nigdy nic ie wiadomo. Druga mamusia by sie przydala jako zmiennik...
      Glowiny po urodzeniu mialy 32 cm obwodu. I ich mamusia i ja zrobilysmy czapeczki, mamusine czapeczki sa jak dla lalek, wiec pasuja, moje sa jak dla noworodkow - to za duze :)))
      zdalaczynnie ucaluje. z wielko przyjemnoscio.

      Usuń
    12. Opakowana, a niech tam trochu pomieszkajo, mają ich na oku przynajmniej. Jeszcze się kobicina w domu nauwija:)

      Usuń
  23. Hano wytłumacz blondynce /dziś zrobiłam się na bóstwo/, czy normalnie przekazem pocztowym można będzie przesłać pieniążki? Nie dość żem stara, niegramotna w "tych" sprawach, to jeszcze rozjaśniona na głowie.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna blondynko, jasne, że możesz zapłacić ordynaryjnym przekazem pocztowym, nic nie stoi na przeszkodzie. Czekaj cierpliwie na wskazówki.

      Usuń
  24. Brawo, drogie koleżanki, brawo ogromne! No i podziw wielki za taki wkład pracy całego Komitetu Twórczego. Oczywiście też sie w poniedziałek zapiszę, bo parę prezentów potrzebuję. No i dla siebie oczywiście też:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mikuś, chociaż ja w tym roku zbyt dużego wkładu nie włożyłam, ale jakisik grosik jest i mój :))
      Po za tym to Ty także miałaś w tym swój udział :))

      Usuń
    2. Raczej tylko wspierający mentalnie:))

      Usuń
    3. No dzie, Mika, pozbierałaś do kupy inspiracje i poezje przecież! A było co zbierać!

      Usuń
  25. Witam wieczorową porą. Na autobus zdążyłam, wrócić też już zdążyłam, a nawet jeszcze raz się przyjrzeć kartom, przeczytać komentarze. Powtarzam raz jeszcze: jesteście wspaniałe, zdolne pracowite, itd, itp...
    Też się w kolejce ustawiam, będę danych w poniedziałek wyglądać.
    Miłego wieczoru, Kurencje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Hana te kury som przepiękniaste, a mój portret wielce zacny, dziękuję :)))
    A czego ty dokuczasz tej jednej?

    OdpowiedzUsuń
  27. Ho, ho, ho!
    Notuje, poniedzialek rano , leci zamowienie i kaska. Super!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mika, a ujęłaś kogoś rodzinnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chciałam się z tobą dogadać. Ja bym chciała dla Oli i Maksia.

      Usuń
    2. Dobrze, to ja się zajmę resztą.

      Usuń
  29. Ale się złożyło
    Dla mnie 2.11 to też WIELKI dzień...pewien początek - moje Małe Wielkie Święto
    Otwierając szampana będę wznosić toast i za Was ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Co tu tak cicho, spiom? Czy pija szampana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One pewnie po robocie odpoczywają.

      Usuń
    2. Kto Mika? Ja? Nieee. Powiem więcej. Jakoś mi tak dziwnie, że niczego nie rysuję!

      Usuń
    3. To rysuj,niech Ci nie będzie dziwnie,bo się martwimy.

      Usuń
    4. Hanus, relaksuj sie. Od poniedzialku bedziecie mialy roboty po łuszy.

      Usuń
    5. No, a nawet powyżej. Muszę do tego czasu gumno na zimę obsprawić.

      Usuń
    6. Rucianko, przyzwyczaję się.

      Usuń
  31. Bru, wznosimy z Tobą za Wielkie Wejście! Niech to będzie piękny początek! Dla Ciebie i dla nas!

    OdpowiedzUsuń
  32. A dzie tam śpiom! Chociaż je morzy, ale nie śpiom! Ataner, która u Ciebie godzina? Jakaś ranna chyba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty Hanus, u mnie dopiero 16-ta:)

      Usuń
    2. A, to bardzo przyjemna pora dnia. Po robocie i po obiedzie. Można zbijać bonki.

      Usuń
    3. O to, to - to! Te bonki najbardziej lubie:)

      Usuń
    4. Po obiedzie,to zmywać trzeba a nie bonki zbijać,chyba że po grochówce.

      Usuń
    5. Ataner, a kto by bonków nie lubiał?
      Naczynia do zmywarki i szlus! Nie mów mi, że w Hameryce nie majom zmywarek!

      Usuń
    6. Miśni nie można w zmywarce,zrobi się krakelura ;)

      Usuń
    7. Rucianko, ale Rosenthala już można.

      Usuń
    8. Hana, Ty profanko! Rosenthala, to ja wlasnymi łapyma, delikatnie myjem.
      A chinskom porcelane tak wymylam w zmywarze, ze mi wzorki zejszly.



      Usuń
    9. Rosenthala to pewnie Ataner wyrzuca po użyciu.

      Usuń
    10. Taaaa, Rucianka. Bo to stare skorupy - to se wyrzucam. Plastiki najlepsze ( albo papiorowe) , przynajmniej sie nie potukom :)))))

      Usuń
    11. Ja papiórowe piere w pralce,nastawiam program dla wiskozy .

      Usuń
    12. E tam Rucianka, rozrzutna jezdes. Ja papiorowe rekawem przecieram.


      Usuń
    13. No pacz Ataner, a to chińska tandeta!

      Usuń
    14. Tak powaznie, to porcelana jak najbardziej porcelanowa. Tylko ta zmywara jakas dla brudasow, bo pierze wszystko, lacznie z kfiatkami i wzorkami na talerzach.



      Usuń
    15. Po grochowce to raczej nastepuje lewitacja...
      a te wszystkie misnie, rozentale i sewry, co oblezo z kwiatkow i zlotka to mozna przecie ladnie odmalowac i beda sliczniejsze niz zanim weszli do zmywarki. po co stwarzac problemy i martwic sie, ze cos oblazlo....

      Usuń
    16. Można jeszcze nie mieć rozentali, miśniów i sewrów!

      Usuń
    17. Opakowana, tak namalowac hrhhre. Dobry zart!

      Usuń
  33. Wszystko wygląda bardzo obiecująco :)
    Wyobraziłam sobie pastel spryskany wodą :)) Kto, co lubi, moze i z tego jakaś akwarela by wyszła ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lidka, pewnie! Pastel niezabezpieczony zachowuje się jak kreda. Pokapany wodą dałby efektowne maziaje. Kto wie, może to jest sposób na jakieś wiekopomne dzieło w końcu?

    OdpowiedzUsuń
  35. Wypróbuję w poniedziałek. Nie umiem w tej technice się poruszać, nie żal mi będzie zepsuć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ewa2, ale w pastelu? Wszystko jest kwestią ćwiczeń i wprawy, normalna rzecz. Lubię pastele, bo dają dużo możliwości, dużo więcej niż akwarela moim zdaniem. Z wodą nie eksperymentowałam. Lidka podsunęła nam tu dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narysuj drzewo, zbryzgaj i poczymaj do gory nogami, powinno wyjsc cos ciekawego...bo taka obkapana baba na ten przyklad nie bedzie wygaldac tak ladnie jak dzrewo...

      Usuń
    2. Dzięki Opakowana, jutro przystąpię do eksperymentów.

      Usuń
    3. Ino bondź tak uprzejma i nie próbuj nowej metody malowania na MOIM łobrasku!:)

      Usuń
    4. jak wyjdzie belejak to albo wez wiecej pastela albo mniej wody ;)

      Usuń
    5. Orko, spoko, jeszcze go ni mom!

      Usuń
    6. Też spróbuję, będziemy demonstrować. Bawiłam się dzisiaj trochę grafiką.

      Usuń
    7. Czekam bębniąc paluszkami po stole:)

      Usuń
  37. Nie kcom gadac, to nie. Grzybow sie jakis najadly czy, co. Ide sobie precz, pojezdzic na rowerze - do nastepnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to nie kcom,jak kcom.

      Usuń
    2. Cisza przedkalendarzowa nastala - wszystkie liczom ile sztukow zamowic :)

      Usuń
    3. No wlasnie, Hana, mozna? Z dedykacja , ale fajnie - podoba mi sie.











      Usuń
    4. Co tu się takie dziury robią?

      Usuń
    5. Hana, to chiba ja - ale nie wiem dlaczego?

      Usuń
    6. To ta odległość,taki ocean z dziury.

      Usuń
    7. Mam nadzieje, ze to wina oceanu a nie jakiegos wirusa.

      Usuń
  38. Rucianko, pewnie! Ale to bendzie kosztowne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana,to sie wi,przecie wkładów do długopisu za darmo nie rozdajo.

      Usuń
    2. Niektórzy rozdajo ołówki, ale to nie to samo...

      Usuń
    3. Moge podesłać dudopisy.Wiela trza?Sto czy dwieście czy czysta?

      Usuń
    4. Ojtam Orko, ja tu działam marketingowo, a Ty z długopisami! No weź...

      Usuń
    5. Mówio,że nie ma co struny przeciongać bo może penknoć.

      Usuń
    6. olowki pojszly w dobre rynce - spoko.

      Usuń
  39. Która kurka jeszcze nie śpi?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja, ale ja lete do wanny juz, to tak jakbym spala, bo zdarza mi sie we wannie zasnac, moje chrapanie wibruje na powierzchni wody, odbija sie to wibrowanie od sciany wanny i wraca w me uszy ze zdwojono silo...czyli w zasadzie ide pospac we wannie....czyli ide spac.

      Usuń
    2. Opakowana, myślałam, że jak tak się odbija i wibruje, to kafelki leco i Ślubny przylata Cię budzić!

      Usuń
    3. jak wibruje, to czasem szelesci zaslona od prysnica, a slubny by nie uslyszal...w koncu jak nie uslyszal eksplodujacych jaj, naD ktorymi siedzial (w koncu tylko cienki sufit miedzy nim a ja wybuchami byl, na trombie nie gral, muzyki wybuchowej nie sluchal ...), to co drobne chrapanie ma zauwazyc...lecace kafelki by uznal za delikatne efekty w telewizjorze....

      Usuń
  40. Odpowiedzi
    1. Masz Hana rację. Za mną łazi coś słodkiego, a tu nic w chałupie nie ma. Idę zobaczyć może jaki budyniek lata po szafce to se zrychtuje i jeszcze wrócę do Kurnika.
      Ania

      Usuń
    2. Orka ja nie mogę mieć krówek, bo podejrzewam, że zjadła bym ich tonę - lubię kakaowe.Budyniek błyskawiczny latał po szafce - czekuladowy , to se go ukręciłam na wodzie i se jem. Czego napisali, że na wodzie, a nie na mleku, przecie byłby lepszy no nie? a ja ich gupia posłuchałam i mam bez kalorii, ale dobry bo słodki.
      Ania

      Usuń
    3. Orka - a ja bez bryli przeczytalam, ze masz mrowki. I sie zastanawialam czy w czekuladzie czy luzem.

      Usuń
  41. Dzisiaj tez mam coś słodkiego i nie jestem na głodzie! Żaden budyniek mnie nie rusza!

    OdpowiedzUsuń
  42. I mnie się chciało słodkiego, ale mam w domu tylko miód. Łyżeczkę zjadłam, pyszny, spadziowy.

    OdpowiedzUsuń
  43. No to ja idę powiedzieć Pandzie,że teraz moja kolej na korzystanie z łózka.Mam jutro od rana smutną powinność.
    Miejta się dobrze i kororowych snów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orka,nie możesz sobie kupić posłanka albo budki ?

      Usuń
    2. Ona mówi,że mogę położyć się na jej pontonie:)

      Usuń
  44. No to i ja czołgam się na miejsce spoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  45. W takim razie ja też. Dobranoc Kurska!

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeszcze coś Wam powiem. Gdakało dziś 26 kurek - policzyłam.
    Dobranoc Ania

    OdpowiedzUsuń
  47. To ja też dobrej nocy życzę. Gaszę światło!

    OdpowiedzUsuń
  48. Dobrego dnia Kurencje ☺Coraz bliżej do 2 listopada ☺

    OdpowiedzUsuń
  49. Dzień dobry Kurki.
    Słoneczko, niebo błękitne, 8 stopni, zapowiada się piękny dzień. Miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzień dobry! To ja tak samo rozszyfrowałam zespół jak Rucianka :) ale torebusi kurce nie zabieram, chociaż faktycznie superowa jest i pasująca. Ja tylko baaardzo lubię głaskać różne zwierzątka :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra dobra,jedną ręką głaszczesz,drugą sięgasz do paseczka ;)
      Czołgiem Kurejry, zimno mi ,ja chcę upałów.

      Usuń
    2. Rucianko nie ściemniaj! Wiem z pewnego źródła, że w okolicach W-wy jest piękny dzień! Zakładaj któreś z Twoich pięknych skarpeciorów i jazda na słoneczko, ras, ras!

      Usuń
    3. Ninko, ubolewam, że nie dałam Ci torebusi. Przymierzałam się, ale już nie wcisłam. Ty i Jolka dokooptowałyście albowiem na późniejszym etapie.

      Usuń
    4. Pitu pitu ,sama je sobie wzięłaś.
      Skarpeciory noszę od dawna,czasami nawet dwie pary i bamboszki mam ocieplane.
      Po domu noszę chinemu. ;) Czyli emu z markietu,polecam jako zimowe kapcie.

      Usuń
  51. dziędobry szanowne Kurki.
    U nas pada, pada i jeszcze raz pada. szaro okrutnie, dobrze, z edzis tylko raz musze wyjsc z domu i niedaleko jechac. za to na dlugo. spital, 6 godzin (znaczy jakas operancja), wezmne druty i skoncze rozne malusie rzeczy. moze mnie nie przegonio, ze w robocie na drutach robie a nie ino na fajrancie....

    OdpowiedzUsuń
  52. Będę słać dowód przelewu :) Chcę dwa takie i dwa takie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Dzien dobry Kurki! Dzieje sie na tych grzedach, ze hoho.Ja znowu w tyle z czytaniem, co juz podlapie co sie dzieje u Kurek to okazuje sie ze to juz historia.
    Hano kochana moze dla zapieluchowanych to w nowym poscie podsumowanie komciow ze starego by wpadlo?
    Mnie tu jednak mały kotek rosnie, bo z kolan nie schodzi. Trzymam na reku śpi- odkladam - 30 sekund i piska.Teraz tez na kolanach i reku lezy, dobrze ze druga reka wolna to jakos tego fona trzymam i choc tyle do Was skrobne.
    Po kalendarze do Gosi w poniedzialek zagladne:)W koncu po pierwszym to przez chwilę jestem przy kasie:), niestety nie przy takiej by stac sie kopertowym sponsorem, nawet ostatnio zagralam w lotto i jestem 4 zlocisze do tyłu, zamiast milion do przodu.
    Milego dnia Kurki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CzeKo,kolejka do tego miliona jest.Synowa to już mi powiedziała co napisze na moim nagrobku:tu spoczywa największy sponsor totolotka:.No i dobrze,pan Bozia nie powie na moje pretensje:a kupon wysłałaś?Ino szkoda,że pobyt w niebie zacznę od awantury z panem Bozią:)

      Usuń
    2. Orko, to ty w szponach hazardu tkwisz ;)!
      Barbara

      Usuń
    3. Orko ja to do tych, co to będzie miał pretensję...bo to mój drugi kupon w życiu:-) cóż liczyłam na milion dla syna, ale nie wyszło, więc może z tym 500 od rządu się uda;-)

      Usuń
  54. CzeKo, nie ustawaj w wysiłkach w kwestii tego miliona. Kiedyś się uda, a wtedy kupisz wszystkie kalendarze. Na 5 lat z góry!

    OdpowiedzUsuń
  55. o rany! dziewczyny jesteście NIESAMOWITE! tyle w Was serca, miłości, pasji......no wszystkiego na raz ;DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  56. Na odsapkę do Kurnika wpadłam. Okno umyłam, mam nadzieję, że jak tylko jedno to nie będzie padało.
    W mieście ruch, samochodów przybyło, pogoda piękna, 20 stopni w cieniu, bezwietrznie. Tylko słońce już zachodzi....buuuu.

    OdpowiedzUsuń
  57. Też na chwilę przysiadłam i tak mnie naszło myślenie, za co my właściwie te koty lubimy, toż to bez serca stwory..
    Zawsze miałam jakieś poratowane przybłędy, które dawały mi miłe uczucie, że oto jaka dobra ja jestem że je tak lubię i przygarniam i one na pewno szczęśliwe i wdzięczne..... Patrzę teraz na koty Mamalinki, widać jak ona o nie dbała, jak miały u niej dobrze - zdrowe, wykarmione, grzeczne, nauczone wszystkiego co powinny, miłe.. i co? Powinny siedzieć osowiałe po kątach ! płakać powinny ! patrzeć na mnie krzywo ! a nie miziać się do mnie zadowolone i mi mruczeć..
    Człowiek to sobie lubi jakieś iluzje tworzyć..... Postanowiłam - na mróz nie wygonię, ale kochać nie będę.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  58. He, he....kochać nie będę. A po cóż im nasze kochanie? Do nas należy zadbać o wikt i ciepełko, w zamian możemy łaskawie otrzymać pozwolenie na mizianie.
    Uważam droga Barbaro, że kochanie kota to najtrudniejsza rzecz, bo musimy znieść brak po naszemu myślanej wzajemności. One się pozwalają kochać, a to już jest coś. Czyli nie kochaj ich sobie.....jeśli potrafisz. A na mróz czasem wygoń, niech się przewietrzą.

    Wymądrzyłam się, teraz trzeba się zabrać do roboty.

    OdpowiedzUsuń