sobota, 3 października 2015

Znów pusty wybieg!

Ale tylko trochę i tylko przez jakiś czas. Bella z Mamalinką dotarły do BDB, która - uwaga - założyła blog! Jest tutaj! W tej sytuacji wybieg zapełnią koteczki Barbary:


Muszelka

Niagarka
 
Muszelka
 I najświeższe, sprzed pół minutki! Kocham internet!

Dzień był (nadal jest) wstrząsająco piękny:




257 komentarzy:

  1. Pierwsza!!!!
    Koty śliczne, ale ja czekam na zdjęcia Belluni - siostry Wronki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie czekamy :))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rabarbaro,oby koty się polubiły i zgodnie razem mieszkały.

      Usuń
    2. Nie czekajcie, tylko idźcie do bloga Bogusi, wyżej jest tajne przejście, czyli link. No już, babeczki, zasuwać!

      Usuń
    3. Tu Wam jeszcze zapodam: http://bellaija2015.blogspot.com/

      Usuń
  3. Normalnie, jakby od zawsze tam były :) Piękny widok ! A Muszelkowe wibrysy, to ósmy cud świata ! Błyskotek piękny i dumny, ale najbardziej rozczula mnie Niagarka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdraszczam Ci Hano wstrzasajaco pieknego dnia :)
    Sama kocia szczesliwosc na zdjeciach od Barbary :)
    Wspaniale, ze tak to sie wszystko udalo, pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie się aktualnie obracasz Orszulko?

      Usuń
  5. Jak widac-kotom wiedzie sie dobrze) Basiu, alez masz mruczanek, kolysanek:)

    Dzien rzeczywiscie piekny) Troche niedomagam, a musze sie sprezyc i byc wformie na wieczor, bo zostalismy zaproszeni na tureckie zareczyny. Trzeba sie "ukwefic" i zalozyc kiecke, Wu wskakuje w garniaka.Zeby tylko gardlo i uszy przestaly bolec..

    Czekam na wiesci)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuruj się Kasiulka, bo koniecznie musisz pójść. Bardzo jestem ciekawa, czy mają jakieś swoje zwyczaje !

      Usuń
    2. Kasia, możesz robić zdjęcia?

      Usuń
  6. Aha, Mika, zaraz jakas slubna kiecke wyszukam.
    Hm, moja kiecka byla wypozyczona, bo szkoda mi bylo kasy na nowa. Wszyscy bliscy mi ludzie, jakos daleko byli, wiec nikt nie wpadl na to, by cos uszyc, wykombinowac. Na slubie cywilnym, mialam zakiecic i sliczna spodnice, wszyscy mowili, ze spokojnie moglam w tym i na koscielnym wystapic. Ale jakos chcialam miec ...koronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, dzięki za zdjęcie, bardzo pięknie wyglądaliście! Mam już 3 zdjęcia póki co, Hanuś masz coś?

      Usuń
  7. Już są zdjęcia na Bella i ja :))) Belcia będzie tęsknić, ale na razie dajemy radę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojagupia! Ludzie! BDB założyła blog! Kliknijcie na BDB!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czujna jak ważka już się wpisałam na nowy blog!
      Pięknie :)

      Usuń
    2. Ha, też obczaiłam, ale na razie tam pusto !

      Usuń
    3. Bo przecież początki łatwe nie som:)

      Usuń
  9. Dzięki za namiary, była już :)
    I rzeczywiście dzień piękny, może uda mi się namówić Lu na spacer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy - byłam już :) "M" mi słabo chodzi :)

      Usuń
    2. Mnie nie chodzi Ą, ale się muszę nawysilać żeby coś tam...

      Usuń
  10. Byłam na blogu BDB, obejrzałam, wzruszyłam się, napisałam komentarz, kliknęłam "publikuj", a bloger mi na to: "nie masz dostępu do tej usługi" :(
    No to stąd ślę pozdrowienia, a Wronka macha Belluni bliźniaczymi uszami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damakier, masz konto w googlach?

      Usuń
    2. A to ciekawostka informatyczna taka! Przecież tutaj Damę wpuszcza!

      Usuń
    3. Katarzyno, myślałam,że mam, ale jak mnie nie wpuszcza, to chyba nie mam?

      Tutaj to włażę wybierając profil "Nazwa/adres URL", a na blogu BDB się taki profil w okienku nie pokazuje.

      U mnie okoliczności przyrody są równie piękne, jak u Ciebie.

      Usuń
    4. Damo, wchodź jako anonimowy podpisany:)
      Jak Rabarbara.

      Usuń
    5. Ha! Kiedy tam opcji "anonimowy" nie ma tysz...!

      Usuń
  11. Kotecki przepieknej urody! Lec Hanus i lap ten wstrzasajaco piekny dzien.
    Bella przeurocza:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu,jeszcze się robi tak,że głaszcze się koty po pyszczkach,naprzemian,zeby przyzwyczajały się do zapachu swojego,mozna też jakieś kkocyki,szmatki na których spią zamieniać,podsunac do obwachiwania,po prostu najpierw zapoznac z obcym nowym zapachem obcego kota,a póxniej blizsze spotkania. Pewnie koty mamalinkowe są przyjaźnie nastawione i chiały się zbratac obwąchac,a te domowe zaskoczone to i wystraszone a nawet i zdenerwowane.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale słodkości na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteśmy już w domu ! Niestety, Bella jest smutna,nie odchodzi mi od nóg. Ola mówiła, że boi się mężczyzn i coś w tym jest- za mężem wodzi oczami, ale nie bardzo daje się pogłaskać- widać, że się stresuje, więc mąż też trzyma się od niej z daleka, żeby jej dodatkowo nie denerwować .Zazdrości mi jej zaufania, ale myślę, że czas będzie naszym sprzymierzeńcem i wszystko ułoży się dobrze !:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu - Bella jest delikatna i łagodna i wiadomo, że potrzebuje czasu po tych przejściach , bądż dobrej myśli :)) na pewno się uspokoi, tyle że to musi potrwać ... Myślę, że Twój pomysł długich spacerów z kijkami, kiedy będziecie tylko we dwie powinien pomóc. Dużo wspólnych radości Wam życzę :)))
      Barbara

      Usuń
    2. Bogusiu, ona chyba najdelikatniejsza ze wszystkich zwierzaków Mamalinki, myślę, że dużo cierpliwości i czasu potrzeba, ale wszystko się stopniowo poukłada. Ściskam mocno i pięknych spacerów życzę:)

      Usuń
  15. Basiu,oj tak, z pewnością potrzeba czasu, by nabrała zaufania, to są pierwsze chwile,dni,wiec wszystko przed wami.

    OdpowiedzUsuń
  16. BDB,pewnie kiedyś ją skrzywdził jakiś męski stwór.Paskudny jeden!Może niech mąż się z nią zaprzyjaźnia z niższego poziomu niż wzrost-krzesło,podłoga.No i oczywiście nic na siłę tylko powolutku.Jakiś smakołyk na wyciągniętej dłoni.
    I raczej bardzo ostrożnie bo może Bella ze strachu źle zareagować.
    Uściskaj i wygłaskaj ją od Orki:)
    Bardzo się cieszę,że wszystkim Mamalinkowym zwierzaczkom udało się zdobyć baaardzo dobre domki:)))
    Teraz niech Mamalince też się dobrze wszystko ułoży,czego z całego serca życzę!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nareszcie!!!Frodo Frodowski,moja ty mordo kochana,co tam wszystkie koty świata jak psy som fajniściejsze:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Orko .... oj, Orko ;)
      Barbara

      Usuń
    2. Orko, one są tak samo fajowskie! Chociaż Frodo wymiata, to inna sprawa:)))

      Usuń
    3. No to mi pokaż-ta kota o tak głęboooko mądrym spojrzeniu jakie ma FF na pierwszym zdjęciu,że przez delikatność nie wspomnę o spojrzeniu mojej Pandy:))))))))
      To raz a dwa ja lubię pod dłonią czuć trochę więcej zwierzaka niż może mi dać kot:)

      Usuń
    4. Orko, a miałaś bliską okoliczność z kotem?

      Usuń
    5. Ależ oczywiście!Moja Koleżanka z R./o rzut beretem od Mikowego ZD/jest prawdziwą kociarą,znaczy ma koty w domu,karmi obce koty i je leczy.Kiedy się u niej Sabatujemy to oczywiście,że je miziam i kocham na ile one pozwolą,i baranki z nimi robię w szczególności w kuchni gdy łażą po kredensie i jeść chcą:) Ino jak mam zrobić takiemu maleństwu "moje usi,moje usi"to muszę to robić dwoma palcami:)))
      No przeca nie powiem,że kot jest kochańszy skoro mam Owczarkę w domu.Jej by było smutaśno:)))

      Usuń
  18. Trochę zjadła, leży pod stołem przy mnie, przekupić się nie daje :)Zaraz wychodzimy na mały spacerek poznać okolicę, ale jeszcze nie będę jej spuszczać ze smyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj o adresatce i bezpieczniejsze są szelki.
      Z obroży pies potrafi się wyszarpnąć.Nie spuszczaj jej przez dłuższy czas,trudno,to dla jej bezpieczeństwa.
      Spróbuj tak zrobić,żeby to Mąż podawał miskę i smakołyki.

      Usuń
    2. tez popieram szelki. Jak wzielismy nasza Sally, to ze smyczy, w bardzo bezpiecznym wrecz miejscu, nie spuszczalismy jej ze smyczy prawie 4 tygodnie, wedlug wskazowek schroniska. Przy okazji mozna bylo ja pouczyc chodzenia porzadnego (nic nie dalo, musiala isc do szkol!). Jak puscilismy ja luzem to z przyczepiona smycza, bo latwiej zlapac, a ona dostala szauu z tej radosci brykania luzem i nie dawala sie zlapac - taka zabawa byla. za smycza sie latwiej lata....

      Usuń
  19. Trzeba dać jej spokój, nic na siłę. Wszystko się ułoży. Miała niezłą jazdę przez ostatnie kilka dni. Musi nabrać pewności, że już nigdzie nie pojedzie.

    OdpowiedzUsuń
  20. I że od teraz to jest jej dom, bo skąd ma wiedzieć, jest rozbita i nie wie co się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Boszszsz, daj mi spokój, czego latasz z tem aparatem, poopalaj się ! Dzięń taki piękny ! - mówi Frodo na pierwszym zdjęciu ! Baaaardzo wymowne spojrzenie :) A na ostatnim zdjęciu Frodek w zaczarowanym ogrodzie :) Piękne zdjęcie i światło ! ... Błyskotek tak bezpiecznie się czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na ostatnim zdjęciu ,Frodo pięknie wkomponowany w słoneczną dziurkę.
    Medalion z Frodziem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciał się w tej dziurce odwrócić twarzą, dziad. To dopiero byłoby zdjęcie!

      Usuń
  23. U mnie tesz pienknie - i koniowato;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krecie, już ujeżdżasz?

      Usuń
    2. Nie. Siedzę na drągach w środku padoku i zazdraszczam innym (Dżin dziś chodził pod taką małolatą) gaworząc z trenerką;) A za dwa tygodnie Hubertus - kooooorczeeeee!!!

      Usuń
  24. O mamuniu, jaki Frodus jest pieknei malowniczy i fotogieniczno - jesienny, pasuja mu okolicznosci gumna, oj pasuja :)

    kocie zdjecia takie, jakby kotki tam byly od zawsze.....

    co za pajace - Newcastle Utld...JAK mozna przegrac 6:1 strzelajac pierwszego gola meczu i fakt, ze 5 goli bylo strzelonych przez tego samego drania... jarzyny mi sie kroily duzym nozem jak lalunia i szybko, tyle, ze warkotalam brukowane wyrazy,....

    u nas szaro buro, ale do tzw miasta poszlam na zakupy w lichej kapocie, wiec nie jest zle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, Froduś zadumany i syty miziania - szczotkowany był właśnie, co uwielbia!
      Do Belli nasze myśli lecą wszystkie i ona je czuje!

      Usuń
  25. Pierwsze lody przełamane !!!!! Parówki z szynki czynią cuda :)))) najpierw z otwartej dłoni, później sama podeszła ok. metra do męża i zjadała po małym kawałku. Później krótka drzemka i po obudzeniu nie biegła za mną do kuchni, tylko leżała na swoim kocyku i pozwalała się mężu głaskać, nawet przewróciła się na plecy, co świadczy chyba o zaufaniu :)))) Mąż szczęśliwy :) Belcia weselsza. Właśnie leżą razem na podłodze, oczywiście w pewnej odległości :) wyszła na chwilę na podwórko bez smyczy,ale zawołana przeze mnie wróciła ! Mąż wyprowadził ją na ogród na siku ( oczywiście na smyczy) i była grzeczna ! Będzie dobrze ......:) Trochę to wszystko chaotyczne, ale ciągle jeszcze tyle emocji....:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak się cieszę, że postępy już są!!! Karmcie ją tymi parówkami, jeśli to takie efekty przynosi:))) Będzie naprawdę dobrze!!!!! I dobrze, ze mąż też szczęśliwy:)))))

      Usuń
    2. No to fajniście!Tak,jak piesio pokazuje brzusio to jest i zaufanie i...poddanie:)))

      Usuń
    3. Super :)) To dopiero pierwszy dzień, więc i tak jest duży postęp.

      Usuń
    4. Bogusiu - jaaaakie dobre wiadomosci, caly dzien o Was mysl!

      Usuń
  26. Bogusiu !!!! - no fantastycznie !!! ściski-uściski i uszanowanie dla Męża !!!!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochane z Was ludziska,chybaa bedem puakać jednak..

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja zaraz idę karmić kocie dzikuski podwórkowe, bosz,jak ja pragnę domu dla nich, a tu nikt nie dzwoni!

    OdpowiedzUsuń
  29. Rany, ja już kompletnie nie nadanżywuję z czytanie postów, ajeszcze komciów, co to, wiadomo, kremdelakrem, zwłaszcza że blogi się mnożą. Niech jeszcze Rabarbara założy i przyjdzie mi se palnąć w łeb z rozpaczy, że nie mogę wszystkich obczytać. Jak żyć, no jak żyć!

    Wszystkie Kurki uściskuję mocno i idę odsapnąć, bo dzień miałam pracowity i należy się nogom moim odpoczynek. Hm, w zasadzie na klawiaturze to przecież i tak rencyma naparzam, to może jednak jeszcze chwilę zostanę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wezmem na siebie taki odpowiedzialności JolkoM ;)) być spokojnom ;)))
      Barbara

      Usuń
    2. Barbi (tak w skrócie, he, he), kochana, a może jednak weź, może jakoś przecież podołam - tak przyjemnie się poczytuje Twoje zapiski, że aż! :)

      Usuń
  30. Co tu zajrzę ostatnio, to się wzruszam:) I cały czas się utwierdzam, że Kury fajne som. A teraz to muszę stwierdzić, że Frodo równie wstrząsająco piękny jak ten cudny jesienny dzień, podczas którego ani razu nie wyszłam na dwór, bo mi się nie chciało:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiecie co? Na pierwszym portrecie Frodzia wyglada on tak, z tym powloczystym spojrzeniem, ze mu tylko fajki brakuje, taki amant filmowy wrecz!

    OdpowiedzUsuń
  32. W lesie bylam, grzyby przywiozlam (czy kleszcze, jeszcze nie wiem) i dzien tez mialam zjawiskowy, a teraz odpoczywam i delektuje sie obrazkami pieskow i kotkow, ktore poznajdowaly kochajace domy na cale zycie. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, wszyscy grzyby przynoszą, tylko nie ja! Nic nie pada! Niiic!!!

      Usuń
    2. Hana, nie puakaj, i do Ciebie grzyby przyjdo, zobaczysz. Mam jakieś takie przeczucie...

      Usuń
    3. JolkoM. przeczucie to za mało, deszczu mi i grzybom trza! Ale dziękuję:)))

      Usuń
    4. Hana, ja Ci mówię, Ty nie bój żóby! (i to nie jest literówka! - jakby co, wyjaśnienia należy szukać ZMD.)

      Usuń
  33. Wróciłyśmy ze spaceru- Bella smyczy nie szarpie, nie wyrywa się, a na koniec, na stwierdzenie "wracamy do domu" grzecznie przyprowadziła mnie pod drzwi :) i przywitała się z gospodarzem, który siedział na fotelu prawie bez oddechu :))))), bo bał się ją przestraszyć :) teraz odpoczywa na swoim legowisku :) i jest głaskana i nie protestuje hrehre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ekstra! A teraz sobie wyobraź, Bogusiu, że będzie jeszcze lepiej! :)

      PS. Dziś dostanę chyba rozdwojenia jaźni albo w najlepszym razie jakiejś skakawki, bo a to siedzę u Ciebie, albo w Kurniku. A przecież miałam iść i zalegiwać, odpoczywając. Albo odwrotnie. :)

      Usuń
    2. Ojtam Jolko, od zalegania czas ucieka. Coś wiem o tym, bo zaległam i przespałam kawał życia:) Teraz nie mogę się dobudzić. Zaraz zalegniesz nocnie, to już Ci nie warto.

      Usuń
  34. Aha, ten, bo ja z wrażenia, że kotki, że Bella, to ja zapomniałam, że jest i Frodo. A przecież niemożliwe jest przejście obojętne obok tej fizjognomii obłędnej w powłóczystość spojrzenia obleczonej. I jeszcze te okoliczności gumna, jak już ktoś wyżej, czyli Opakowana, nie omieszkała... Oj, potrza se westchnąć głęboko, uch! :)

    Pozdrówka, PrezesKuro! A, i jeszcze Ogniu się kłaniaj, bo zdjęcia Krwawiącego Łysego (lub jak mawiał synuś w dziecięctwie - Fysego) to mu wyjszły, aże mnie zazdrość z lekka pożarła, bo co z tego, żem stała w rosie po kostki i czuła, jak bamboszki uroczo nasiąkajo, i że pstrykałam, i baterie coraz to zmieniałam (bo takie już podupadające so, że nie dajo rady dłużej niż 5 minut, zwłaszcza w zimno noc), no więc cóż z tego, jak i tak Ognio nie przebiję, ech!

    OdpowiedzUsuń
  35. JolkoM. Frodo nie powłóczystość ma w spojrzeniu, a rozanielenie czesaniem. Miałam wrażenie, że za chwilę ślina zacznie mu od tego z paszczy kapać, tak bardzo to lubi! Gumno piękne, bo jesienno-kolorowe - bardziej niż latem! Latem suche było i tyle. Nadal zresztą jest.
    Ognio może i zdjęcia umi, ale Ty masz na gumnie kurki i borowiki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Należy się małe sprostowanie: na gumnie to mam koźlarze (różne kolory!), maślaki, zajączki, czasem ze dwie kanie oraz ostatnio na trawniku się rydzów ciut naplęgło. ;) A, no i niezwykle dekoracyjne muchomory czerwone w ilościach hurtowych. Po borowiki i kurki to się muszę, kurna, bujać jakieś dziesięć minut spacerkiem. :D Ale ze mnie poczwara, że się tak przechwalam... Sama nie wierzę, że mogę być taka paskudna. Hm, chyba muszę nad sobą popracować...

      Usuń
    2. No. Teraz to mnie dobiłaś. Rydzami.

      Usuń
    3. Hana, słowo daję, że ja już sama nie wiem, skąd się toto bierze tutaj. Ale nie zazdrość, kochana, bo zacznę podejrzewać, że ten jeden, co to ostatnio okazał się pomieszkiwać na trawniku z robalami, to właśnie przez Ciebie taki niejadalny się zrobił. ;)

      Usuń
    4. nie wiem, czy w tym grzybiarskim towarzystwie mogę się przyznać, fopa będzie jak nic. otóż, nie jadłam rydzów. never.

      Usuń
    5. Nie przejmuj się, ja też ;) ZNAM INO Z PIOSENKI ;)

      Usuń
    6. raz nawet sobie kupiłam na bazarku. piękne były i robaczywe. fszystkie!

      Usuń
    7. Tempo, rydz to jakaś abstrakcja i ściema, co nie?

      Usuń
    8. te moje to były jajeczka z niespodzianką.

      Usuń
    9. Ozeż, kurna, pokażę Wam na zdjęciach!

      Usuń
    10. lepiej opowiedz jak smakują :P

      Usuń
    11. Właśnie, jak smakują. Dobre pytanie. Jakoś tak subtelnie, nie wiem, do czego porównać. I są twarde, chrupkie, kruche - nie jakieś memłate jak to grzyby.

      Usuń
  36. No wiesz Hana - chyba zazdrosnom grzybiarkom jesteś ;) przypominam Ci że kurki w Ikeji som ;))) i teraz rozumiem co Cie tak cały dzień nie było - na Frodo to jest co czesać :)).......
    a ja mówiem - dobraanoc....bo koty chcom iść spać ;)
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakże to tak! Dobranoc, o tej porze?! Taż Ty idziesz spać z kotami czy z kotami?!

      Usuń
    2. Znaczy się czy z kurami. Z nerw mi tak goopawo wyszło. Nie wiem, czy się zdołam uspokoić. Chyba że przy kotach. Tu na podorędziu to mam jednego tylko Mieczysława Białasa. Kto wie, czy na taki wnerw nie będę musiała szukać po kątach pozostałych koteczków...

      Usuń
    3. Składałam już oświadczenie w tej kwestii - Z KOTAMI ;))
      Barbara

      Usuń
    4. Barbi (hrehrehre), czesanie Frodo to fucha Ognio. Ja nie sięgam! Zdjęcia tylko robię.

      Usuń
    5. Udało mi się z tą Barbi, co? Ciekawe tylko, co na to sama zainteresowana. ;)

      Usuń
    6. A kto to wie, JolkoM. Spać pojszła jak jaki niemowlak. Zanim wstanie, może my sobie poużywać!

      Usuń
    7. O to to! Hej, użyjmy żywota, wszak żyjem tylko raz... Się pamięta - ze szkół niby. :)

      Usuń
  37. czołem, Kurniku!
    idę do BDB, zara wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, Tempo, koniecznie wracaj, bo tu się coś jakby Kury spać rozłażą, i to z kotami! :]

      Usuń
    2. że co?? przecież koty o tej porze to się dopiero budzą.

      Usuń
    3. A daj spokój, świat schodzi na psy (co za goopie powiedzenie!) i koty chodzo teraz spać z kurami, i jeszcze do tego wciągają w to swój personel. Hańba! Skandal!

      Usuń
    4. Idę po kanapkę. Mam nadzieję, że i mnie po drodze posłanko nie zassie. ;)

      Usuń
  38. Matkozcórkotymojaż, jak można iść spać o takiej porze???

    OdpowiedzUsuń
  39. Blogger nie wpuszcza tam gdzie powinien!
    Ja do Kalipso. Kochana, nie masz chyba depresi?

    OdpowiedzUsuń
  40. Słuchajcie, Mariolka ogłosiła konkurs. Możemy bezkarnie zamęczać ją pytaniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, ja się stąd nie ruszam nigdzie! Jak już dziś sobie zrobiłam dyspensę z wszelkich obowiązków domowych na rzecz gdakania, to mię się stąd nawet wołami nie ruszy, o! Chyba że se na chwilą podskoczę do kuchni po jaką kanapkę. I zaraz wracam! ;)

      Usuń
    2. Monty nawet Cię nie przymusi?

      Usuń
    3. Nawet. Dziś tylko Kurnik. :D

      Usuń
  41. ja nie wiem.. życie z internetem staje się nie do zniesienia. latam po Kurniku, nie mogę się oderwać od zdjęć, do Gosianki strach zajrzeć, bo też wsysa. teraz jeszcze BDB i Bella.. a robota leży i kwiczy. Koguto, mam uczucia zmięszane. bo z jednej strony fajnie by było zaglądać do ciebie, nieźle gdaczesz, koty masz piękne.. ale jak jeszcze ty założysz bloga, to ja swoja przyszlość czarno widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo, kochana, nie żebym Ci miała za złe, że powtórzyłaś tu niemal słowo w słowo to, co JA napisałam do Rabarbary, ale wiesz... Następnym razem to przemyśl trochę swoją wypowiedź i się, znaczy się, mię, nie powtarzaj. :P

      Usuń
    2. ta że co? że niby zrzynam? wogle nie czytałam cię jeszcze :P

      Usuń
    3. No wiesz, to jeszcze gorzej! Jak mogłaś zacząć pisać, nie przeczytawszy, co ja miałam tu na grzędzie do powiedzenia, jak już sobie wydarłam z gardła trochę czasu na Kurnik. Ide po tę kanapkę, bo mną jeszcze większy wnerw targa.

      Usuń
    4. pardąsik, i nie dąsać się mi tu już więcej, bo Joleczce się jeszcze zmarszki naczolne porobią..

      Usuń
    5. A co ja mam biedna zrobić? Nie dość, że latam, to jeszcze pisać muszę!
      BDB Ty jeszcze nie wiesz, jaki bicz sobie ukręciłaś!

      Usuń
    6. OJ, JUŻ WIEM :))))))))

      Usuń
    7. BDB, to będę pierwsza. Co teraz robi Bella?

      Usuń
    8. leży i pozwala się miziać- syn ją przekupił białą kiełbaską, zjedli na pół :) chyba jutro będzie na bezmięsnej ;)

      Usuń
    9. pisze ze mną komenta dla ciekawskich :))))

      Usuń
    10. Zupełnie jak mój Mietuś czasami, któren to przeważnie zalega mi pod łokciami, gdy tylko do kompa zasiędę - teraz też. ;)
      Kochana psinulka Bella! Pogłaski! :)

      Usuń
    11. BDB, ale syn na bezmięsnej? Słuszna decyzja.:)

      Usuń
  42. Stosujmy trójpolówkę, jedno może odłogiem leżeć :))))))

    OdpowiedzUsuń
  43. Hana, gumno i Frodo na gumnie rzeczywiście wstrząsająco piękne są.
    ale równie wstrzasająco piękne są widoki u Koguty.

    OdpowiedzUsuń
  44. Odpowiedzi
    1. A skąd! Gadasz co najmniej do mnie. :)

      Usuń
    2. Zdaje się, że mamy dziś cały Kurnik tylko dla siebie. ;) Wszystkie się gdzieś rozbiegły chyba, może nawet spać. Poza Haną - ta to chyba zadaje pytania Mariolce.

      Usuń
    3. A nie JolkoM.! Dla Mariolki przygotuję coś specjalnego! A to wymaga namysłu!

      Usuń
  45. I do mnie przecież!
    A Koguta za mało widoków pokazuje. Tyle co przez okno, pfff...

    OdpowiedzUsuń
  46. nie , O RYDZACH DOPISAŁAM SIĘ coś mnie caps przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nikt mi nie pomoże, nikt. Kalendarz mus rysować, a ja mam tfurczą blokadę:(((

    OdpowiedzUsuń
  48. No, to już! Kurrrryyyyyyyyyyyyyyyy! Nie spać! Mózgi burzyć!!!

    OdpowiedzUsuń
  49. a gdzie Rucianka? przesilenie jesienne ją dopadło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak. Mam nadzieję, że się objawi ze swoim wyoszczonym umysłem:)

      Usuń
  50. Tempo, bojam sie zapytać, ale się odważę. Prace postępują? Światełko w tunelu jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś ty! czekamy do piątku. wtedy ruszą dalej. taką mam nadzieję. wiem, wiem..

      Usuń
    2. a "brygadzista" już tu nie pracuje. troszku narozrabiał.

      Usuń
    3. Tempo, ale żyć będzie? Bo chyba nie aż tak, żeby go ściąć...

      Usuń
  51. Hana, mam do Ciebie sprawę. muszem ciem ostrzec.

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeżu, Tempo, też się bojasz? Bo ja tak!

    OdpowiedzUsuń
  53. Matko, ale co? Teraz to mnie strach obleciał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo jak masz nadzieję, że mu to Czajnikowstwo z wiekiem przejdzie to się grubo mylisz.

      Usuń
    2. mam starą (teoretycznie) kotkę, co najmniej 17-letnią. otóż, wczoraj przed wyjściem z domu ugotowałam sobie ziemniaczki, żeby jak wrócę głodna i zmęczona, wrzucić je sobie na patelnię. uwielbiam ziemniaczki :)..

      Usuń
    3. Tempo, nie mam, ale chyba mi już nie zależy:))) Taki obwieś słodki!

      Usuń
    4. Boszszsz, czy ona, czy ona... te ziemniaczki zjadła?

      Usuń
    5. .. zostawilam je w garnku na parapecie, garnek przykryty przyzwoitą pokrywką, taką z rantem wpuszczonym do garnka. wracam do dom, wizja smażonych ziemniakow niesie mnie na swoich skrzydłach.. i co zastaję?..

      Usuń
    6. Nie! Wiem! Usmażyła Ci je!

      Usuń
    7. szczątki pokrywki na podłodze pod oknem. jeden ziemniak zamordowany w przedpokoju, drugi w pokoju przy moim łóżku, a na łóżku śliwka meczona tak długo, aż puściła juchę. wszystkie dwa zamordowała! całą moją obiadokolację! żeby chociaż zjadła..

      Usuń
    8. a ja w głowę zachodzę, jak ona, taka kieszonkowa koteczka tymi malusienieńkimi łapeczkami wygrzebała tę pokrywkę z garnka.

      Usuń
    9. Ojtam, było pozbierać i zutylizować:)

      Usuń
    10. One, te koteczki znaczy, tylko tak maniunieczko wyglądajo. Grażynka sruciła dzisiaj z blatu obraz w ciężkiej ramie, tak 50 x 70. Też jest maniunia. I nie był to Czajnik. On w tym czasie siedział w kuchni na kurze.

      Usuń
    11. Hana, nurtuje mnie coś: na jakiej kurze siedział Czajnik? Chyba nie na żywej... Czyżby na tej pięknej, co to się jedna ostała, bo drugą, czyli pierwszą, Czajnik zutylizował?

      Usuń
    12. no to się obeszłaś smakiem tempo giusto :) czytam Was z uśmiechem, proszę jeszcze :) Hana, na październikowej kartce z kalendarza powinien być Joli trawnik z rydzami, a czego być oprawą to już Twoja głowa ;)

      Usuń
  54. Jolkaaaaaaaaaaa!!! Wzburz mózg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolka, kolejka po tę twoją kanapkę??

      Usuń
    2. Hana, jak ja mam wzburzyć mózg, skoro przeczytałam o morderstwach ziemniaczanych u Tempo - toż przecież od takich opowieści mój mózg poległ był doszczętnie. :]

      Usuń
  55. JolkaM. chiba rozsmakowała się w kanapce. Albo już piątą smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się, że poszła fotografować rydze. bo powiedziała, żee nam pokaże. tylko, kurde, zanim ona je znajdzie po ciemku..

      Usuń
    2. A nie, kanapka była jedna, ale dołożyłam sobie zdobyczny pączek, do którego se napchałam dodatkowo nieukończonych jeszcze powideł śliwkowych. Których już zresztą chyba nigdy nie dokończę. Znaczy się najprawdopodobniej dokończę je jeść, zanim wpakuję do słoików. Uwielbiam takie rozbebłane śliwki, najlepiej bez cukru. :)

      Usuń
    3. A o rydzach to zrobię chyba post u Gochy. Ucieszy się, bo stale mnie do czegoś przymusza i przymusza, a mnie się jakoś tak nie za bardzo chce. Tylko jej nic nie mówcie. ;)

      Usuń
    4. Jolko! przybij piątkę! Też tak mam ze śliwkami!

      Usuń
    5. Przybijam! Nareszcie! Ktoś tak jak ja kocha śliwki! Jem je jak nienormalna. Chyba nawet bardziej niż truskawki.

      Usuń
    6. A podobno śliwki są bardzo, ale to bardzo zdrowe. Gdzieś czytałam, ale nie pamiętam gdzie i o co szło. Prawdopodobnie więc na pamięć to aż tak nie pomagajo.

      Usuń
    7. I jeszcze uwielbiam zapach gotowanych śliwek. Boszszsz, mogłabym cały rok gotować i wąchać.

      Usuń
    8. Kurki, ja codziennie zjadam co najmniej kilo śliwek. aktualnie mój brzuch żyje osobnym życiem.

      Usuń
    9. Tak Jolko, tak! Truskawki mnie specjalnie nie zwruszajo! Ale śliwki tak! Renklody, węgiereczki, mirabelki, mmmmm! I gruchy!

      Usuń
  56. Hana, rzucaj hasłem! w jakim kierunku mmamy wzburzać muzgi?

    OdpowiedzUsuń
  57. Dzie są Kury? Co dzisiaj jest w telewizji? Może o czymś nie wiemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie i ja miałam o to pytać: na jaki temat ten mózg?

      Usuń
    2. Matko, może to już dziś wybory i wieczór wyborczy nadajo...

      Usuń
  58. Na temat koncepcji kalendarza. Nie mówię o Pięknych Kotkach, tylko o Białej Kurze. Ma być inny niż w ub. roku. Tamten urodził się spontanicznie, a jak się zacznie kombinować, to łomatko! Jest pomysł, żeby to były zwierzaki,które przewinęły sie przez Kurnik. Fajnie, ale nie mam jasnej koncepcji, ani wizji:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mają być te zwierzaki co znalazły domy i pisałaś o nich w Kurniku. Np. historia zwierzaków Mamalinki! Hana, myśl, koncepcja jest świetna, trzeba upamiętnić te chwile!

      Usuń
  59. Jejku, jejku, trzy dni mnie nie było i co tu się dzieje. Same dobre wieści. Koteczki są śliczne słodkie i w ogóle mniód, Błyskotek będzie kawał rozrabiaki, to fakt. Takie trzy nowe Przytulanki zwłaszcza na jesienne chłody to skarb. Bellusia też słodka morda ale smutnawa, dopieszczanie i przegląd wyrobów garmażeryjnych zdziała na pewno cuda. Czy ten materacyk nie jest za mały?
    No a mój osobisty antydepresant vel Frodo rozmiękcza mnie totalnie. Na poprzednim poście Tropiczek, teraz Frodo, no rozklejam siem.
    A ja chwilowo jestem w trakcie zbioru jabłek i jak ten robaczek z wierszyka jabłka na okrągło.
    Tempo Giusto może u Ciebie jest babcia Czajniczka?? Bo on niewiadomych rodziców, sierotka malutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć, Bacha! dobrze, że jesteś :)
      bo musimy w kupie wzburzyć te muzgi.

      Usuń
  60. Wstrząsająco piękne są Twoje zwierzaki, Hanuś, takie czyste, zadbane, błyszczące, spokojne, cuuudooo!!!
    Wstrząsająco wzruszające są wieści od Bogusi. Kochana Bellusia radzi sobie dziewczyna. :)
    Moja Fika do tej pory ma momenty gdy nie ufa Robertowi! To minie, niech mąż BDB się nie zraża!

    A w tv był The Voice of Poland - jak nigdy nie oglądam tv, a szczególnie takich programów to tym razem będę bo występuje Ola Turoń - to połówka zespołu mojego syna. Znam Olę, jest niesamowita, pięknie śpiewa. Muszę jej kibicować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się bardzo podoba jej śpiew, ale nie mam tv.

      Usuń
    2. Gosia, Ognio ogląda namiętnie, bo on wogle strasznie muzyczny jest. A ja słyszę przez otwarte drzwi, ale oglądać nie mam napędu. Nuuudy...

      Usuń
  61. Paczaj Bacha, o pokrewieństwie nie pomyślałam!
    U mnie jabłek na lekarstwo ino.

    OdpowiedzUsuń
  62. To ja mam pierwszą "wizję", żeby były wszystkie miesiące, mój jest bez sierpnia!!!!!!!!! Szok przeżyłam.

    OdpowiedzUsuń