niedziela, 21 czerwca 2015

Zgaduj-zgadula, gdzie hula Kura?

A to się kury rozjeździły! Śmigają w tę i nazad jak szalone. Lidka do Hiszpanii, Kasia Alzacka dopiero co pół Europy przejechała, Opakowana trochę się gubię, gdzie aktualnie jest (hrehre, żarcik taki), Gosianka - wiadomo, cudArteńka cudem właśnie się odnalazła i nikt do końca nie wie, gdzie ją zawiało, co do Orszulki też jestem pogubiona, Ewa z Krakowa bawi we Wrocku, Mnemo na Mazurach, Kretowata to już w ogóle nie wiem, gdzie aktualnie jest, się dzieje! Rozjazdom przypisuję nikczemną ilość komentarzy pod postem - trochę ponad sto, oj, niedobrze, hrehrehre! To pewnie dlatego, że dziś najdłuższy dzień w roku, jest 20.35 a słońce jeszcze nie zaszło! To jest fantastyczne zjawisko przyrodnicze, ale dlaczego tylko raz w roku??? W kontekście komina, który trzeba "najrzeć" przed zimą, bo znów nam się sadza zapaliła, rozważaliśmy dzisiaj z Ognio, czy nie dałoby się przenieść na południe Francji i tam godnie się zestarzeć...
Wróćmy wszak do naszych baranów. Wprawdzie jeszcze nie jadę starzeć się na południu Francji, ale też się pakuję, a co! W ten sposób daję do zrozumienia, że jakiś czas mnie nie będzie, chociaż będę i to nie sama. Pakowanie skończę jutro, a pojutrze w drogę! Co tu moje pieszczoszki beze mnie zrobią i ja bez nich - nie wiem, ale mus przewietrzyć głowę ze dwa razy w roku. I to właśnie mam zamiar uczynić. Ogniomistrz zostaje na straży gumna i ogniska. Ja będę na całkiem innym gumnie - kto zgadnie na jakim?
Dla urozmaicenia narracji kilka zdjęć krajoznawczych autorstwa Ognio. Wybór mój - od czapy:)


Zdjęcia dosyć mroczne, ale to przypadek. Mam nadzieję, że nadchodzący tydzień będzie nas rozpieszczał słońcem i ciepełkiem, czego Wam i sobie życzę.

139 komentarzy:

  1. Ooo, na południe kraju się udajesz, Naczelna? :) Wakacje,to każda loto se,gdzie może ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Że ja pierwsza jestem,to szok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pudlu jesteś Lidka, na pudlu! Też mnie zszokowało. Otóż tak, na południe się udaję. Do wód.

      Usuń
    2. Super:) Wody fajne som.

      Usuń
    3. Dla zdrowotności i na cerę:)

      Usuń
  3. jestem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ach, gdziem była, czegom zażyła na wołowej skórze nie spiszę;))) A ty dokąd, Hanuka? To ja wracam do dom po dłuuuugich wojażach, a Ciebie niet? Nu kak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ho, ho! Ahoj, przygodo!

      Usuń
    2. Gdzie byłaś Krecie? Puść farbę!

      Usuń
    3. Byłam Ci ja w robocie, ale co to za robota;) Za to właśnie ją tak kocham;) Kilka uroczych dni w Krakowie - na ju-bi-le-u-szu;)))) A kto nie widział nigdy z bliska krakowskich jubileuszy, ten nie wie, o czym mowa;))) Kilka dni spotkań, rozmów, świętowania, widoków, zwiedzania tajemnic miasta, rozmów do świtu, spotkań z kolegami zewsząd, przyjęć po zamkach, tortów i koncertów - no - hajlajf;)))

      Usuń
    4. Krakowskie jubileusze, Krecie, kojarzą mi się z wiadomą Piwnicą!

      Usuń
    5. Piwnice też były;)) I miody, i wina;))) Ale i tarasy, i szampany, i torty;) Szkoda było wracać, tylko, że musiałam podlać ogródek...

      Usuń
    6. Szaleństwo, jednym słowem ;)

      Usuń
    7. No! Było fajnie;) Na miejscu Jubilata rozpuściłabym się z zachwytu - ale Krakusy do tego przyzwyczajone;))))

      Usuń
    8. O - zacny gość;) A jaki elegancki;) No i kroi tort jak specjalista;)

      Usuń
    9. Wyćwiczył się w jubileuszach:)

      Usuń
  4. Na urlop jedziesz wiec jestes na urlopie w ukropie ale na topie. :DDD
    Milego pobytu!
    Moze jak lubicie dlugie dnie to nie do Francji a bardziej na polnoc, bo tam slonce cale lato nie zachodzi. :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaa, Echo, ale jak już zajdzie, to kaplica:) Mnie nawet o te dnie długie tak nie chodzi, tylko o to palenie. A tam, gdzie suponujesz to jeszcze gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Do Mikuni jedziesz ? Czy do Kudowy? Ale bedziesz zaglądać? Bo się szarogesić bedziemy ,no 😦

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, nie będzie tu żadnego szarokurzenia! Będę czuwać! Z Mikuniom zresztą.

      Usuń
    2. Czyżbyś była z Mikunią umówiona na przeglądanie szafy?:)

      Usuń
  7. Udanego urlopu zatem tam, dokąd się udajesz. Ciekawam do jakich to wód. Ja na razie na włościach zostaję, alem wróciła z Północy. W celach rozrywkowych udam się zaś do wieeeelkiego miasta, ale to dopiero w sierpniu. A za tydzień koleżanka ma zagraniczna przybywa na gumno me na całe wakacje, coby mi się nie nudziło, bo G. wyjeżdża na miesiąc. No i mam nowe dziecko do karmienia. To jest neverending story. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Owieczko, już się wydało, że do Miki jadę. Mam ambitne plany, hrehre, chociaż kondycja - hm - taka sobie. Ale gdzieś tam wlezę, w najgorszym wypadku wjadę...
      Jakie dziecko karmisz? Owce? Czy obce?

      Usuń
    2. OOO!!! Książę tam też się wybiera, ale on do prawdziwej roboty;) Nie wiem, czy będzie miał czas Was odwiedzić;)

      Usuń
    3. Chyba że - ale kto go tam wi;)

      Usuń
    4. Najdluzej, Hana, to Ty tam i nazad bedziesz jechac....chyba bylo helykopter jaki wynajac...
      a bawcie sie dobrze, w ramach tesknoty za 4lapnmi, zameczaj Tropisia i chuchaj na oba - Mikusie i Tropisia. To obowiazkowo i prosimy raporty i sprawozzdania non stop, no bo jak inaczej.

      A ja, rzeczywiscie srednio wiem, gdzie jestem, gdzie mieszkam i co w ogole robie (wlasnie myje sloiki i ogoreczki, to moze wiadomo co robie...). u mnie byla wczoraj zmiana turnusu - kolezanka z menrzykiem przyjechali od niedzieli do soboty, kolega slubnego przyjechal z rzonkom wczoraj i bedo do czwartku. mozliwe, ze potem przyjada na weekend rodzice Gumisiow a w nastepny weekend na pewno przyleci Kasik i Tao. a potem pare dni i jedziem dodom do jukeja...

      a Kury wszystkie prawie to sakwojarze tylko na plecy i dzies latajo - rzeczywiscie ruch a ruch. A Ty Hana uwazaj na tych drogach, ino ostronie jezdzij. widzialam na facebooku okropny filmik - jechal amochod ciezarowy, jechal, przed nim inny dlugi ciezarowy. miedzy nimi samochodzik ludzki, ktory zmienil pas na zupelnie prawy, chyba ten najwolniejszy i tym, ktorym sie zjezdza z autostrady/polpasmoki....i zrobil to nagle....na tamtym pasie jechal/stal inny ciezarowy. samochodzik ludzki nie dosc, ze walnal w ten powolny/stojacy ale odbilo go wprost pod ciezarowke, ktora filmowala...WIEM, ze okropne i straszne, ale ten film wystarczy mi zupelnie jako przypomnienie, ze jak zmieniac pas to tylko wtedy, kiedy wszystko widac. WAZNE!! mysle, ze Ty, Hana, tak robisz na codzien, ale myslac o sobie to mi przyszlo do glowy, ze moglabym takie cos zrobic jak ten samochodzik, nawet nie jadac szybko.

      A tak poza tym zycze Tobie i Mice i Tropisiowi braku opadow snieznych....hrehrehrhe
      i niech ciuchy pasuja! i cukiereczki, mam nadzieje, nie wszystkie zjedzone :))))

      Usuń
    5. no chybaby trzeba. albo Ty do mnie! Przyjedz, przyjedz!! wolne miejsca od czwartku!! a pozniej za tydzien przez tydzien - pakujcie i sie i wioooooo, szybko sie jedzie, Ania kolezanka jechala 5 godzin raptem ;))) spodoba Ci sie dacza!

      a do zmian turnusus juz przywyklismy ;)))

      Usuń
    6. Opakowana, rozumiem Twoją troskę i dziękuję, ale Ty mnie kurna nie strasz! Na naszych drogach nic nie trza robić, żeby dostać po łbie. Ostrożnam zawsze! A pekape jechałabym z 3 przesiadkami coś z 3 dni. Poza tym nie lubię. I lubię być niezależna w podróży i na miejscu i wogle. Idę spać, zamelduję się!

      Usuń
    7. ja tam wole straszyc, ale nie przesadnie, rhehrehre, bo na nastepna rzecz trzeba uwazac, ale odruchowo a nie swiadomie...tak to u mnie dziala.

      ja lubie pekape jezdzic ale jako atrakcja a nie jako obowiazek....jako dziecko lubilam jechac z Wroclawia do Gdyni, z Tatkiem. to byla zapowiedz wakacji, przygody, plazy, wyglupow z kuzynami i kompletnego rozpuszczania mnie przez w/w Tatke...potem mi tluczenie sie pociagami minelo na taka skale....

      Usuń
  8. Jakby na Dolny Śląsk, to chyba byś powiadomiła?
    Przyjemnych wojaży.

    OdpowiedzUsuń
  9. Agniecha, nawet mapę śledziłam, ale nieee, za daleko, żeby tak zboczyć sobie:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Drogie Panie PrezesKury :)
    Nie zapominajta o nas, gdy bedziecie cieplych kapieli zdrowotnych zazywac ;)
    Sie towarzystwo rozjezdzilo, rozfruwalo znaczy sie...:) Nie nadanzam juz kto gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, Orszulka, ja też nie nadanżam, więc sama ruszam w trasę!

      Usuń
  11. To bawcie się dobrze z Miką :)) Wygrzejcie w ciepłych wodach i własnym towarzystwie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. I nawzajem Lidka, Twoje wody na pewno cieplejsze będą!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kury! Marija wreszcie ma blog! I cichutko siedzi! Ale nie ze mną te numery! Jakem Kura!!! Tutaj: http://echmarychachacotyrobisz.blogspot.com/2015/06/ech-mary-cha-cha.html?showComment=1434919138760#c1395833736292800610

    OdpowiedzUsuń
  14. Niech Was Hana słońce rozpieszcza jak najbardziej ino żeby nie przesadziło :)))
    Bawcie się dobrze dziewczyny :)))

    Z tą paczką gwozdzi miałaś rację ,no i wyrobiłam się do końca czerwca hehehe http://echmarychachacotyrobisz.blogspot.com/2015/06/ech-mary-cha-cha.html
    Podawałam już pod poprzezednim postem ale już pod koniec komentarzy .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ha! Byłam szybsza! Za karę gupi blogger nie chce mi dodać Twojego adresu do listy.
    Link wklejasz b. prosto. Masz okienko pt. link. Najpierw zaznaczasz słowo, pod którym ma być link. Kopiujesz link, klikasz w okienko i wklejasz go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanuś dziś zabrakło mi już determinacji ;) Jutro dalej będę walczyć :))
      Dziękuję :))

      Usuń
    2. Z tym adresem to może ja jeszcze muszę coś w odpowiednim miejscu odhaczyć . Jutro to sprawdzę .

      Usuń
    3. Marija, poszło Ci ras, ras, ja walczyłam trochę:)))

      Usuń
    4. No w końcu umiem się poruszać w programach graficznych ,więc jakoś mi poszło :)))
      Idem spać bo ledwo dycham :)
      Dobranoc wszem i wobec :))))

      Usuń
    5. Dobranoc Marija, zasłużyłaś!

      Usuń
    6. Mnie też gupi bloger nie chce Marijii bloga dodać, ale przeczekam go, nie ma opcji :))

      Usuń
    7. A mi dodało;) może się zagapiło...

      Usuń
    8. Krecie, w tym czasie mnie i Lidki pilnowało:)

      Usuń
    9. Prubowałam dzisiaj trochę powalczyć z blogerem ,ale jakoś bez wiekszych rezultatów ,muszę kapke odpocząć i nabrać dystansu ;)

      Usuń
  16. Melduję, ze już wróciłam, to był jednodniowy wypad. Wojaży życzę udanych PrezesKurze, będziesz bliżej mnie. Bawcie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak się spieszylam, ze zapomniałam o zdjęciach. Cudne są, zwłaszcza ostatnie z tęczą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ewa2, dzięki. Wpadnij do nas (do Miki) na sokawkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Kto wie? Może skorzystam, tylko się ogarnę.

      Usuń
    2. Dziękuję za zaproszenie. Kto wie? Może skorzystam, tylko się ogarnę.

      Usuń
    3. Ogarniaj się , ogarniaj, daleko nie masz:)))

      Usuń
  19. Fotografie: pierwsza i trzecia zwalają z nóg. Pokłony dla autora zdjęć:))))
    Już się doczytałam i "zazdraszaczam" wyjazdu. Proszę góry ode mnie pozdrowić:)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. O właśnie tak, wpadnij! Niespodziankę szlag trafił, ale trudno się mówi:)))) Faktycznie czas rozjazdów się zrobił, tylko ja na d... siedzę... Zdjęcia piękne, choć melancholijne.
    Marija, nareszcie bloga się doczekałyśmy!

    OdpowiedzUsuń
  21. Juz nie bede zgadywac, bo zgadnieto za mnie. Ale jakos tak podczas czytania mi sie nasunelo.
    Tylko... dzie Wy tam macie te wody? Bo za wody nie uwazam tych tam stawow i potokow, wody so do picia, a tam co? Zakopianka? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to, przecie na Antałówce gorce siarczane.

      Usuń
    2. Bacha, już dawno nie ma bo zasypali!!!

      Usuń
    3. Ludziom tak, durniom nie. W każdym normalnym kraju zrobiliby złoty interes na tych źródłach, tylko u nas przy budowie Aquaparku tak namotali, że wody się schowały...

      Usuń
  22. Pantera, mikczyne nalewki się pija!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda ognista, przecież. Karola Maya nie czytały? ;-)

      Usuń
    2. Czytaly, a jakze! Mnie sie ino "do wód" kojarzy z nie-ognistymi. Lepiej by brzmialo "do wód(ek)" nie uwazacie?

      Usuń
    3. Agniecha, czytały, a jakże. Wszakże wyrażenie "do wód" niesie w sobie różne możliwości. Tronkowe też:)

      Usuń
    4. Pantera, "do wodek", nie przez "Ó", żeby nie było propagacji rui i poróbstwa.

      Usuń
    5. Użwanie litery "Ó" to wyraz rui i porubstwa? Teraz rozumiem, dlaczego ....

      Usuń
    6. Ja tam mogie przez U zwykle, mnie szfystko jedno. :)

      Usuń
    7. Pantera, przez "U" to nawet jakby bardziej ciągnie, co nie?

      Usuń
    8. Agniecha, rozchodzi się o to, żeby ktoś nam nie zarzucił, że deprawację na łamach uskuteczniamy.

      Usuń
  23. Wodę mamy pić? Jak zwierzęta???

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę iść spać, bo mi się oczy kleją. Dobranoc Kurkom.
    Nie wiem dlaczego, ale nie otwiera mi się blog Mariji. Blogger mówi, że go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja to nie wiem, czy spać pójdę. Mam taką jedną robotę papierkową, która odkładałam i odkładałam, jak wszystko, czego robić nie lubię. A tu masz! Przyszedł termin, że już, że teraz trzeba mieć to zrobione. Ale trudno! Dam radę.
    Zdjęcia Ogniomistrza zrobiły na mnie takie wrażenie, że gdyby nie wieść o wyjeździe Hany, to zapomniałabym o całym świecie, tylko patrzyła i patrzyła, szczególnie w ten tajemniczy świat rodzący się za tęcza na ostatnim zdjęciu.
    Hana, wnioskuję, że wyjazd do Miki nie oznacza Waszej nieobecności na blogu. Zatem akceptuję:)
    Cieszę się, że pobędziecie trochę razem:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, wieść o wyjeździe aż tak Cię zdruzgotaua? Nie puakaj, nie, szybko się objawię (-imy)!

      Usuń
    2. Oj, zdrugotana byłam, ale już się podniosłam na duchu:) Obyście się tylko objawiały!

      Usuń
    3. Nie druzgotaj się, szfystko zostaje po staremu , J23 znowu nadaje!!!

      Usuń
  26. To teraz dopiero bedzie sie dzialo jak dwie KurkiPrezesurki zaczna obradowac:) Milego wypoczynku Dziewczyny, bawcie sie dobrze. A to, ze mala frekfencja na blogu, wiadomo, okres wakacyjno-urlopowy.

    Zdjecia zapieraja dech w piersiach, brawa dla autora, usciski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner, konwencję mamy.
      Z frekwencją żartowałam trochie. I dziękuję w imieniu Ognio.

      Usuń
    2. Kurwencja-do słownika!:)

      Usuń
  27. Byłam pewna, że do Miki jedziesz, ale te wody mnie zmyliły. Bawcie się dobrze Prezeski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owieczko, "wody" to była taka przenośnia:)))

      Usuń
    2. Jaka przenośnia, przecież koło mnie rzeka płynie:)))

      Usuń
    3. Ale to nie jest rzeka pełna mleka!

      Usuń
  28. Ostatnie zdjęcie klimat z dawnych mistrzów malarskich, mam taki jeden obrazek :) w pamięci a może nawet dwa które poruszają uczucia jakieś dziwne, tęsknoty, zachwytu, chęci powrotu do czegoś tam. No takie jakieś. :)
    Miłego pobytu i wymiany uczuć pomiędzy nami a wami. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Elko, będziem się wymieniać, spoko. I zapewne się wymianą z Wami podzielimy!

    OdpowiedzUsuń
  30. Elka, dzięki za komplementa dla zdjęć=autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hano, Miko - to dopiero zlot na najwyższym poziomie władzy!! Dwie Prezeski razem:-)))) nic tylko zazdraszczać:-)! i czekać na blogowe posty. Życzę udanej integracji i pogodnego nieba zakopiańskiego.
    Serdeczności
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Gosia, a jak? Konwencję mus odbyć raz do roku i strategię ustalić:)))

      Usuń
    2. A macie jakiś "bus"? Bez busów nie ma konwencji i ustaleń;)

      Usuń
    3. No pewnie, Krecie, a Kurobus???

      Usuń
    4. Dzięki, z tą pogodą to różnie bywa u nas niestety.

      Usuń
  32. Ekhm, no to ja się też przyznam, że za trzy dni do Krakowa, a jak Mika zezwoli to i parę godzin w Z spędzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziecie we trzy?! O Wy Kurki:)

      Usuń
    2. OOOOOO! O trzeciej Kurze właśnie się dowiedziałam! Bacha, przylataj!

      Usuń
    3. No ja też nie wiedziałam, a to ci niespodziewanka!!! To czekamy!

      Usuń
    4. A od Sowy trzeba będzie coś przywieźć, czy miejscowi wystarczą?

      Usuń
    5. Bacha, kiedy będziesz? Bo i ja o Sowie myślę.

      Usuń
    6. Ja będę od piątku ale do Miki mogę dopiero w poniedziałek, czy PrezesKura jeszcze będzie?

      Usuń
    7. Damy radę z Dańcem, nie przywoź. Przytrzymamy Prezeskę, schowam jej kluczyki od auta.

      Usuń
    8. a najlepiej to dac Tropikowi zeby schowil, hrehrehrerh
      Kurza Trojca bedzie obradowac.....

      Usuń
  33. Na środkowym zdjęciu z drzewa chmura wyrasta rozłożyście. A to z tęczą jest niesamowite ! Normalnie widać, jak chmury spadają ! Piękne !
    Dziędobry :)
    Hanuś, wiem, wiem, bardzo dobrze wiem, gdzie Cię niesie tą razą !

    OdpowiedzUsuń
  34. Ewa, szkoda, że nie możesz dołączyć:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkodę tę czuję w każdym zakamarku duszy mej !

      Usuń
    2. Ja też... - dodała ponuro:(

      Usuń
    3. Chlipnęła zamaszycie, a z kącika jej błękitnego oka potoczyła się łza...

      Usuń
    4. Słona, jak morska woda łza płynęła i płynęła, aż dnia pewnego zamieniła się w Morskie Oko !

      Usuń
  35. Ostatnie zdjęcie niesamowite! Wspaniałe! Zazdraszczam oka Ognio!
    Hanuś będziem tęsknić, łzy wylewać i czekać na cię, bo bez ciebie to nie to samo. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ojtam, niczego nie wylewajta, podłączę się do Miki. Kuntrol musi być.

    OdpowiedzUsuń
  37. Spotkanie na szczycie,z wodą w tle? Brzmi odlotowo;) Już sobie wyobrażam,co się tam będzie działo:)) Bawcie się dobrze,Prezeskury!
    A zdjęcia niepokojąco piękne...

    OdpowiedzUsuń
  38. Kury drogie i kochane, cieszę się okropnie na przyjazd Hany, ale trochę to jest pobyt jako siostry miłosierdzia, bo Tropik jutro ma zabieg i trzeba go będzie hołubić. Bardzo was wszystkie proszę o dobre myśli i kciuki w samo południe... Denerwuję się, nie ma co gadać. Trzymajcie pazury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, spoko w oko, nadciągam! Trzymajcie kciuki po 1 - za Tropika, po 2 - za to, żeby jutro na autostradzie A4 czy-jak-jej-tam, nie lało!

      Usuń
    2. Trzymać kciuki będę za Was obie i za Tropika też :))
      Mika dużo pozytywnych emocji przesyłam :))) We dwie z Haną dacie radę :)))

      Usuń
    3. Czymiem Mikuś, czymiem z sił całych !

      Usuń
  39. Ostatnie zdjęcie niesamowite!
    No to jak dwie szefowe się zbiorą to wióry lecieć będą, tzn. pióra:))))
    Wszystkiego miłego dla Was i ładnej pogody!

    OdpowiedzUsuń
  40. Miko,trzymajcie się ,Tropiś bądź dzielny bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  41. Trzymaj się Tropiku. Zaciskam kciuki, będzie dobrze. Jak się Tobą zaopiekują dwie Wspaniałe Kury to prędko wyzdrowiejesz.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mika, kciuki trzymam. I za Tropisai. I za Twoje zdrowie, i za szeroka droge dla Hany:)
    Ostatnie zdjecie-magiczne. Ulewa zatrzymana na chwile.

    Nie odzywałam się bośmy świętowali. Cos tam pisnę na blogu.
    A tymczasem do Marii lecę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Tropisia. Paluchy za myślą nie nadażają.

      Usuń
  43. Tropiś, Pyszczku kochany, cały Kurnik Cię wspiera.

    OdpowiedzUsuń
  44. Trzymamy i kciuki i łapy za pomyślny zabieg.Wszystkiego najlepsiejszego i zdrowego Tropisiu,trzymaj się!:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziękuję bardzo wszystkim i każdej z osobna!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Trzymam kciuki za szfystkich;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dobre myśli ślę i trzymam kciuki. Miko,będzie dobrze:)*
    Hano,szerokiej drogi!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ostatnie zdjęcie rewelacyjne, dwie tęcze i stodółka niesamowicie oświetlona. Piękna jest:)))
    Udanej zabawy:)

    OdpowiedzUsuń