piątek, 27 listopada 2015

Post bez treści, tylko z obrazkiem

Bez treści będzie, bo mam pusto pod czapeczką, a jak tu bez Was żyć? Nie mam nawet zdjęć, bo aparat się zablokował i nie wiem jak go odblokować. Ale tam w końcu, ile można oglądać zdjęć z tęczą i bez tęczy? Chociaż żałuję, że nie miałam go przy sobie, kiedy kilka dni temu na łąkach popasały setki chyba żurawi. Tylu naraz dotąd nie widziałam, a zdjęcie za pomocą telefonu to wiecie gdzie można sobie wrazić. Tak jest zawsze, wiadomo. Tyrpam aparat (ciężki jest) prawie wszędzie przeważnie bez sensu, a jak jest sens, to nie mam aparatu. Musicie uwierzyć mi na słowo, zdjęcie jest słabiutkie, ale te chmary, to są żurawie. Jedne siadały, inne wzbijały się w powietrze:
I dla kontrastu. Jedna, ale za to krwista:


I to już wszystko na dziś. Jutro będzie lepiej.

PS. Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze ciepłe słowa.

111 komentarzy:

  1. jutro będzie lepiej! albo pojutrze ...
    piękna tancerka, i wcześniejsze obrazki w galerii też piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo, pierwsza byłam! a to nowina ;)
    co do żurawi to wierzę na słowo, że to one :) a wiesz, chyba nigdy w naturze żurawia nie widziałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elko, niemożliwe! Może widziałaś, tylko wzięłaś żurawia za wronę? Albo odwrotnie?

      Usuń
    2. troszku wyrośnięta musiałaby być ta wrona ;)

      Usuń
    3. Elus, czy widziałaś żurawia to nie wiem, ale napewno je słyszałaś u nas na działce. Wiem, bo sama kazałam Ci je słuchać podczas któreś tam wizyty :)

      Usuń
  3. Wierzę na słowo, że były :) Niezły hałas pewnie robiły.
    Tancerka krwista, ale taka musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, hałas był ogłuszający, dosłownie!

      Usuń
  4. Chyba bardzo dużo tych żurawi!
    Tancerka flamenco - złapana w ruchu!
    Przytulam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM., to były setki, bez żadnej przesady.

      Usuń
    2. Przylataj Gosianko z żurawiami. Najlepiej na kilka dni, bo one lubiejom znikać:)

      Usuń
  5. Fajne to zdjęcie z żurawiami, a tancerka jak ognisty ptak.
    Nam bez Ciebie też nijako. Będzie lepiej....musi.***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, nigdy chyba tak nie plułam sobie w brodę, że nie mam aparatu!

      Usuń
    2. Znam ten ból, ostatnio przegapiłam parę okazji.

      Usuń
  6. Z daleka wygląda to jak szarańcza.
    Ściskam Cię z wyczuciem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha, jeśli takie stado siądzie na oziminie, to pustoszy pewnie bardziej, niż szarańcza.

      Usuń
    2. Może i tak.
      A jaka ładna płyta obornikowa, ho, ho.
      Od razu widać, że to porządny, wielkopolski kraj.

      Usuń
  7. Tancerka krwista jak befsztyk hehehehe, dowcip mało wyszukany ale tylko taki przychodzi mi do głowy.....
    Żurawieeeeeee, Ty to masz szczęście, Ty to masz szczęście że żyć Ci przyszło w kraju...... W takiej krainie.....
    Przytulam Hanuś♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tancerce widać TEN ruch, ten charakterystyczny ruch.

      Usuń
  8. Marija, mimo wszystko ubawiłam się po pachi:))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hana,to muchi Ci osrali objektyf.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hana, mieszkasz w Zurawiolandii :)
    Aparat moze sam sie odblokuje, trzeba dac mu chwile wytchnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle żurawi,a wody nie ma. ;)

      Usuń
    2. Wszystko wychlały Rucianko!

      Usuń
    3. Studnia z żurawiem,a tu gucio.

      Usuń
  11. Rucianko, u nos mówium: srali muchi bydzie wiosna:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Orszulko, okazało się, że Ognio srucił gdziesik wszystkie zdjęcia i aparat był pusty!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bozszsz! jak Ci zazdoszcze tej zurawiolandii, to musi byc niesamowite ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo gorąca tancerka!! W żurawie też wierzę raczej na słowo...
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie macie wyjścia, jak tylko mi wierzyć...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam Hanuś widzę te żurawie.
    Na pewno to nie są wróble czy inne maluchy bo przecież nie dałabyś rady ich z tej odległości sfocić.
    Zdarzyło mi się tylko raz w życiu widzieć z bliska te ptaki, parę na łąkach. Piękne są. A u Ciebie to rzeczywiście żurawie zagłębie, a i rwetes pewnie niezły, robią.
    Jestem z Tobą Hanuś myślami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, u nas jest po prostu cieplej, a wokół kilkanaście jezior i masa podmokłych łąk, a one to lubią. Ot i cała tajemnica.

      Usuń
  17. Tancerka bardzo piękna ! ... też na żywo żurawia nie widzialam ! Czaple widziałam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, u Was dla żurawi za zimno. To już na Alasce cieplej:)))

      Usuń
  18. Tick City i Crane Town chiba.
    z aparatki wyjm bakterie , nagadaj im i aparatce, bakterie zamontuj od nowa. powinno zadzialac, bo dziala na prawie wszystko.

    Tancereczka jak zywa.

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowana, na brak zdjęć na karcie nie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe, że zamiast z ochotą korzystać z wolnego miejsca to on się "obraził"

      Usuń
    2. Ewa2, no nie, ja chciałam zrzucić zdjęcia, ale na pochyłe drzewo to i Salomon nie naleje...

      Usuń
    3. nagadaj karcie...ale dziwny ten aparat....
      moze te zdjecia sa tylko sie ukryli.

      Usuń
    4. Aaa to takie buty....prześpij się z problemem, może jutro się uda.

      Usuń
  20. Też na własne oczy nie widziałam żurawi, no ale gdzie miałabym je widzieć?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianką, częściej na łączeczce!

      Usuń
    2. śliczniusie żurawiki klangorują na łączeczce nieopodal kochanenieńkiej Hanusieczki.
      Jolka, jesteś tam? :)

      Usuń
    3. Jestem, ale co to za bycie... Nie wiem, czy jutro się podniesę. I wcale nie z powodu zdrobnień. :( Dziś na zajęciach wylazł mi jeszcze jakiś ból, w zasadzie w nowym miejscu, i ten to dopiero jest. :] Doopa blada. Kto wie, czy jutrzejszych zajęć nie będę odwoływać. Rano się zobaczy. Może bez noc spłynie na mnie jakieś cudowne ozdrowienie...

      Usuń
    4. niech na Cię splynie ozdrowienie oraz zmądrzenie w kwestii pójścia do lekarza :*

      Usuń
    5. Kto wie, czy to drugie już na mnie nie spłynęło... Zobaczymy.

      :*

      Usuń
  21. cześć, Hanuś, cześć, Kurniczku kochany :)
    w kwestii żurawi, też bym chciała zobaczyć je na żywo. i usłyszeć.
    tancerka piękna! rysuj je, Hanuś, rysuj, a ja koniecznie muszę założyć profil na facebooku i pokazywać Twoje rysunki moim koleżankom flamenkitom. będzie popyt!
    a propos ognistej tancerki! coś wam pokażę.
    najpierw Maria Pages. to nie jest czyste flamenco, a fuzja flamenco classic z tańcem irlandzkim. fragment przepięknego spektaklu "Riverdance":
    https://m.youtube.com/watch?v=G5F9Opr74Ew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu wcześniejszy spektakl, kiepskie nagranie, ale za to od 3:30 tańczą w duecie flamenco, taniec irlandzki:
      https://m.youtube.com/watch?v=rk6LYFwP8lE

      Usuń
    2. oj, zapomniałam, że tablet ma w linkach przedrostek "m.". może go trzeba usunąć.

      Usuń
    3. Czołgiem TG, dzięki za linki, linie ciała, ech, boszszsz...

      Usuń
    4. a na koniec jedna z najbardziej ognistych bailaores - Belen Lopez, flamenco puro:
      https://youtube.com/watch?v=4hbhkIWSX-Q

      Usuń
    5. zapomniałam powiedzieć, że ten pierwszy taniec nazywa się "Firedance", dlatego go pokazałam :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Matko... Bacha, przyczyniam się do Twojej rujnacji?

      Usuń
    2. Nie zaprzeczam, dzisiaj musiałam zrobić parę zakupów i zastanawiałam się, gdzie tu najtaniej kupić. Kurna Biedronki tu nie ma. Na razie czuję, że kurczy mi się żołądek.

      Usuń
    3. co ty, Hana! Bacha wykupi szfyskie Twoje obraxki i potem będzie je sprzedawać za ciężkie piniądze. tak robią porządni manszardzi, hrehre ;)

      Usuń
    4. No nie Tempo, wieecej już nie będzie (chwilowo), tylko Hana trafiła mi tematycznie i Aniołek z Golombkiem (to na prezent) i Jesień, w końcu jestem wczesno jesienna i tancerki, no ...nascie lat się przetańczyło.

      Usuń
    5. Bacha, omamuniu, co ja mam robić???

      Usuń
    6. No może wstrzymaj się chwilowo z rysunkami tancerek!!!!!!!! i mail-a przyślij. Może być jutro, bo zaraz padne na klawiaturę.

      Usuń
    7. No i jeżeli tamte już wyszły to tancerkę na któryś adres w Krakowie. Ale podam, bo mój Sis jest taki zapracowany, że do tej pory nie odebrał z poczty kalendarzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    8. Nie, nie flamenco nie tańczyłąm, insze inszości, ale w Hiszpanii zrobiłam sobie zdjęcie w takiej falbaniastej sukni i kwiatem we włosach. Oessu jaki człowiek był piękny (jak się przebrał) i młody.

      Usuń
    9. Bacha, masz to zdjęcie? Pochwal się!

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  23. Muszę się odmeldować. Chodziłam dzisiaj po mieście, smog wrócił, nawdychałam się i łeb mi trzaska.
    Dobrej nocy Kurki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo wam, tam w Krakowie, współczuję!
      rozrabiajcie w temacie smogu, ile się da!
      porannego przebudzenia bez bólu głowy!

      Usuń
    2. Któregoś dnia przeczytałam,że ten"smok"to nie wina samego Krakowa co przynależnych w koło miejscowości.To pewnie było napisane w"obronie"tego przelotowego miejsca w onym co go chcą hotelem zasłonić.

      Usuń
  24. Hana, pewnie już poszłaś spać, dreptam też do alkowy z latareczkom, dobrze że TG jeszcze nie śpi bo znowu byłaby awwantura, że się za głośno tarabanię na grzende. Branoc Kurencje

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobranoc Kury, ja też już spadam z grzędy.

    OdpowiedzUsuń
  26. dobranoc, ja też niedługo idę spać. jutro pracowity dzień.

    OdpowiedzUsuń
  27. No to dobry wieczór, a właściwie dobranoc.

    Hana, jak to dobrze, że wracasz do nas :***

    PS. Żurawie jak najbardziej widzę, dokładnie je rozpoznaję! ;) A tancerka niesamowita. I też zdecydowanie do rozpoznania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hano, ściskam Cię mocno. A tancerka przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  29. Niech dzień będzie dobry dla wszystkich piórastych i futrzastych.
    Dobrze,że jesteś.Może się walić i palić a życie i tak turla się do przodu.
    Onegdaj widziałam ino w zmasowanej liczbie czapelle,siedzące wysoko na bezlistnych drzewach nad stawem rybnym.Tancerka jako żywa.
    Barbaro,w czwartek rano puściłam przesyłkę,powinnaś mieć ją wczoraj.
    Miłego dnia Kury i Kurczaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żurawie kiedyś widywałam, parę. Mieszkały niedaleko mnie. Tak myślę, że to były żurawie, bo na pewno nie czaple i nie nie bociany. Boćki mieszkały jeszcze bliżej, właściwie w jednym obejściu:) Takich chmar żurawi jednak w życiu nie widziałam. Hana, miej zawsze aparat przy sobie. Z kartą:)
    Tancerka robi ogromne wrażenie. Piękna, dostojna i krwista!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zurawie nie daja mi spokoju, chcialabym uczestniczyc w takim widowisku.Dzien dobry Kurencje...juz zaaplikowalam sobie flamenkowych tancow kilka ,tyle energii, dobre to na ten szary poranek.

      Usuń
    2. Ja też w takiej ilości widziałam je pierwszy raz. Kiedyś pokazywałam Wam stado, które siedziało za naszym domem, wtedy naliczyłam ich pobieżnie około stu. Tych było dużo więcej. Takie, którą chodzą parami, a potem w trójkę, z młodym, już nie robią na mnie wrażenia. Zblazowanam...

      Usuń
    3. Zblazowanaś ogromnie:)

      Usuń
  31. Trzymaj się Hana- tylko tyle mogę napisać.
    To wszystko kiedyś minie , tylko czas tu pomoże

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzień dobry Kurki. Spałam dobrze, śniadanko zjadłam, kawkę wypiłam, komentarze przeczytałam. łeb już nie boli, ale wyjść muszę, tymczasem za oknem szaro-buro i tylko 2 stopnie.
    Miłego dnia Kurkom życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, to ten smog pewnie. U nas piękny, słoneczny dzień, czego Ci życzę.

      Usuń
    2. Smog, owszem. Usiłowałam iść na spacer, ale zgniłe zimno i szarości mnie zniechęciły.
      Niby po co mam to wdychać, wróciłam do domu.

      Usuń
  33. Bonjour,
    siapi cos za oknem. Zurawii nie widac, ale bocki ciagle obecne.
    Jeden taki, spory zuraw, smyrgnal nam kiedys sprzed kajaka i zakrzyczal. Stracha nam narobil. Wielkie ptaszysko:)

    Ostatnio w Warszawie zalapalam sie na mini koncert flamenco, trzech Hiszpanow. Oj, dali czadu, kobitki tanczyly ale bez tych kiec i butkow, to nie to samo.

    Hana, przytulam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, wyobraź sobie hałas setki i więcej żurawi!

      Usuń
  34. Dziędobry. U nas dziś cóś mikro niewodzialnego z nieba leci. Chyba trzeba łyżwy wyciągać, albo kolce na buty. ... a ja mam takie przeciwślizgowe nakładki na buty. Kiedyś w lidlu kupiłam. I nawet raz już użyłam ! ... dobrego dnia Kurki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niewidzialnego miało być, bo wodzialne to raczej jest :)

      Usuń
    2. To "niewodzialne" podziałało mi na wyobraźnię:) Aż je poczułam.

      Usuń
    3. A właściwie to na odwrót, poczułam "wodzialność".

      Usuń
  35. Ewa, u nas niewodzialne, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  36. Hana, no wpisz, że zaklepana, bo od razu sprawdziłam i nic tam nie ma i mail- a przyślij!!!!!! A może to tylko do oglądania jest a ja tak sobie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lało, wiało, teraz przestało. Idę na działkę bezdomnego zwierzaczka nakarmić i sprawdzić czy leże ma suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, jakiego zwierzaczka??

      Usuń
    2. Mika, przychodzi na żarciuszko od kilku miesięcy czarna kotka o prześlicznych złotych oczach. Normalnie to J. ją dokarmia i jej sąsiadka ale teraz z J. jest kiepsko i muszę chodzić ja. Strachliwa okropnie ale jak mnie widzi z daleka to zajmuje strategiczne miejsce na sąsiedniej działce i czeka. Zrobiłam jej takie leże pod stolikiem to mam nadzieję, że tam sobie śpi. Jak jest słońce to się wygrzewa na skrzyni z narzędziami, słodka jest.

      Usuń
  38. A u mnie cosik prószy białego,znaczy będzie chlapa na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzień dobry wszystkim Kurkom. W czwartek spadło trochę śniegu i nie stopniał, a teraz leci z nieba drobny deszczyk - jak wieczorem przymrozi... to doopa rozbita, a ja muszę wyjść z domu. O! teraz zaczął padać śnieg - nie kce zimy jeszcze.
    Pozdrawiam cały Kurnik - jeszcze wrócę.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  40. niech Twój smutek odleci całą chmarą żurawi, a jutro będzie bardziej kolorowe i ciepłe, jak ta tancerka w ognistej czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzięki Polly, tego się trzymam pazureirami.

    OdpowiedzUsuń
  42. Hanuś, ślę do Ciebie mnóstwo ciepłych myśli, mimo że tu u nas dojmujący ziąb i śnieżnie. Ale może już jutro zza chmur wyjrzy słońce, czego Tobie i wszystkim Kurkom serdecznie życzę :)*

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie już normalna zima, prószy cały dzień i mrozi też. Wcale mi się nie podoba, ale cóż zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Hanuś, tak mi przykro. Dopiero teraz przeczytałam. Trzymaj się Kochana♥

    OdpowiedzUsuń