środa, 11 listopada 2015

Wielka Puaczka

Nie wiem jak to rozumieć. Ewa dostała dzisiaj kalendarze i przyznała się u Gosianki, że nic, tylko puacze. Co spojrzy na któryś kalendarz, to puacze. W Kurniku się nie przyznała, ale liczę, że to zrobi, bo spać nie mogę. To przypomniało mi sytuację z ostatniego wernisażu. I mnie i Ognio bardzo się podobały prace znajomej malarki. Ognio zaproponował, żeby się zamieniła - ona jemu obraz swój, Ognio jej - też swój. I ona w tym momencie dostała kolki. Nie, żeby ze śmiechu. Takiej prawdziwej kolki w lewym boku. No i nie wiem w związku z tym - mamy ten obraz, czy nie?
Ewo, czy to dało Ci do myślenia?
Na wszelki wypadek nadaję Ci honorowy tytuł Wielkiej Puaczki.
Dobranoc i pięknej niepodległości!

199 komentarzy:

  1. Ja nie puakałam, ale tkliwość mnie wzięła, nie powiem. Bo to, tak, jakby z niczego powstało, rozsiane my po tym świecie, a tu Panie drugi raz taki zryw kurniczy w szczytnym celu... no i szukałam torebusi na każdej kartce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hrehre, w życiu nie pozwoliłabym sobie zapomnieć o torebusiach! Chociaż tu i tam zapomniałam. I listonosz na podwiązce nie ma skarpetki! Raz się rano obudziłam i mi spracowało, że on przecież nie ma skarpetki, tylko samom podwiązkę! Ale było za późno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skont wiesz, ze listonoga zawsze zalozy palketki. Obie? Moze mu sie zdarza naciongnoc podwiazki dwie, palketke jedno i zajac sie czyms i wyjsc o tak. A MOZE mu sie nawet zdarza wyjsc z domu, ktory zawraca glowe, bez spodni, albo bez sluzbowej czapki.....u nas czesto sa listonogi bez spodni. w szortach, a to tak jakby gacie ino przecie...

      Usuń
    2. Opakowana, nie wpadłam na to, że listonogów też sklerozka poniewiera!

      Usuń
  3. Hmmm to ja chyba jakaś podrabiana kura jestem.
    Torebusie mam dwie i nie czuje wcale potrzeby posiadania większej ilości. Dziwne....
    Hanuś ja się chyba zaczynam obawiać otwarcia koperty z kalendarzem.
    A jak mi się zrobi tak samo jak Ewie? A jeśli, czy to się jakoś leczy?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, w torebusiach idziesz łeb w łeb z Miką. Też ma dwie, aczkolwiek nie dam głowy. Może nawet jedną ma tylko? To mi się w głowie nie mieści i już!
      Dam głowę, że jedną masz brązową, a drugą czarną.

      Usuń
    2. Pudło Szefowo, ale tylko w połowie:)) Zgadnij w której.
      Poza tym przypomniało mi się że mam jeszcze 2 plecaczki ale zepsute buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

      Usuń
    3. Hi, hi, mam jedną brązową jedną czarną:))) No i tą zabytkową po mamie.

      Usuń
  4. Torebusiów u mnie ohoho, mogłabym obdzielić nas wszystkie - dziś kupiłam sobie nową za.....1 zeta, a co? niebieskom, bom takowej nie miała, a pasująca do kurtki. Uwielbiam torebki i taki żal mi się z nimi rozstawać, że się gromadzą od lat.
    Dobrej nocki Kurencje życzy Ania
    Spać jeszcze nie idę, za wcześnie. Może skończę robić czapkę minonka, bo takie było zlecenia znajomego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam torebusie kondurkowatom, co sobie jom kupila na 1 roku studiow. w sklepie mysliskim - ma siateczke chyba na rypki i krowe na froncie. za mala do roboty, bo mi tam nic nie wejdzie roboczego, a kalendarza dla krasnoludkow kupowac nie zamiaruje.
      Ma ktus starszo torebusie? Ta ma 42 lata. I czyma sie SWIETNIE! zdaje sie, ze so tu Kury, ktore so mlodsze od mojej torebusi....

      Usuń
    2. Mam zabytkową torebkę po cioci, czerwoną, ze skórki (chyba sztucznej) jakiegoś gada. Przedwojenna jeszcze, ale nie noszę, mała i niewygodna.

      Usuń
    3. o jacie. Mnie coreczka zakupila zamszowa torebusie z lat 40tych, poszlysmy na taki vintage kiermasz...w srodku torebusia ma rusteereczku w etuju ze zamszu tego samego oraz proponetke maniunia takze samo...zamsz taki, ze az strach dotykac...no ale to dostane i jakies 10 lat temu, to pewnie sie nie liczy i Ty wygrywasz ;)))

      Usuń
    4. Eee tam, licytować się nie będziemy. W sumie to rzecz nie używana, trzymam z sentymentu? Ważne, że się rozumiemy....chodzi o to żeby mieć.....takie coś.

      Usuń
    5. Mam jedną torbę z 1976 roku. Sama se ją z NRDowa przywiozłam. Jest duża, listonoszkowata, ze skóry. Model klasyczny, teraz również bardzo modny ! ma piękny kolor skórzany, ale taki nieoczywisty. Kosztowała majątek ! Ale jak ją w sklepie w Berlinie zobaczyłam, to wiedziałam, że ona na mnie czekala. Że jest moja najmojsza :) Niestety pasek torebusi został przegryziony przez mojejgo najukochańszego, poprzedniego psa Miszę. Ślady ząbków do dziś mam na pamiątkę :) Znalazam niedawno kaletnika, do którego zaniosę tę swoją ulubioną torbę, i mi ją wg mojego projektu naprawi ! ... I kupiłam wtedy, na tym wyjeździe piękne buty z Salamandry. Na słoninowej podeszwie. Boszszsz jakie one były cudne ! I był problem w przewiezieniu tego towaru przez granicę. Torba kosztowala półtorej wymiany*, buty drugie tyle ! A celnicy sprawdzali paragony na granicy. Ze strachu tego, nie widząc rozsądnego wyjścia z tej jakże kłopotliwej sytuacji urżnęłam się cytrynówką tak, że nie mogli dobudzić się mnie na odprawie celnej. Ponoć powiedzieli, że sami alkoholicy do Niemiec z Polski jeżdżą, i że to szczęście, że wracają z powrotem :) Znaczy metoda ta nie była moim wynalazkiem :)
      * - info dla Kurnikowych małolat - wymiana, to 100 marek, które można było wwozić do NRD, i w takiej kwocie miał być towar wwożony do Polski !

      Usuń
    6. A kto pamięta modne torebki - kuferki? takie ze sztywnymi bokami, z zamykanym wieczkiem z lustereczkiem?
      To była końcówka lat 60-tych. Moja siostra nastolatka posiadała takową i zostawiła mi w spadku - trzymam w niej zdjęcia - też dobiega 50 lat.
      Ania

      Usuń
    7. Mam zdjęcie z takim kuferkiem, czerwony był, lakierowany. Pamiętam też modę na nylonowe okrągłe koszyki, to był szał. Miałam wtedy naście lat i sztywne halki się nosiło i szerokie paski z gumy. Ale tego już młodsze Kury nie mogą pamiętać.

      Usuń
    8. wyjazd do NRD wymiata!! Nie wiedzialam, ze sprawdzali paragony...matko ale to byl swiat....kuferki pamietam, nigdy nie mialam....
      mialam raz buty na tzw sloninie....bardzo je lubilam i nadnaturalnie o nie dbalam....
      Ewa2 - zgadzam sie, czymamy dla Miecia ;)

      Usuń
    9. W 1980 r. byłam z mamą we Lwowie /na zaproszenie, inaczej nie można było - ostatnia ciocia tam została po wojnie/. Dwa złote łańcuszki wwoziłam z powrotem w obcasie buta, też zawsze sprawdzali paragony. Wracałyśmy 8 maja, oni świętowali dzień zwycięstwa - można było przewieźć wszystko, nic nie sprawdzali, a tak się bałam.
      Ania

      Usuń
    10. Mam torebusię autorstwa brata mojej Babci Kochanej - sprzed wojny;) Piękna;)

      Usuń
    11. Kuferek to moja Mama miała, mam takie zdjęcie, jak idziemy gdzieś razem a ona z tym kuferkiem i w eleganckim paltocie z flauszu...

      Usuń
    12. Kuferek się zapodział, ale mam torebusię z mięciutkiej czarnej skórki, na taki dzyndzelek zapinaną, chyba lata 40-te albo 50-te , z jedwabną podszewką, jeszcze ma zapach starych perfum.
      Przyszło mi do głowy, żeby może zrobić wystawkę torebek, tak jak z sukniami ślubnymi zrobilyśmy??? I każda by krótką historię torebusi dołożyła, co?

      Usuń
    13. Ania, przybij piątkę!

      Usuń
    14. Mika, jestem za! Ja nie widziałam tej torebusi???

      Usuń
    15. Przybijam dwie. A mój kuferek ze zdjęciami gdzieś zgubił uszy i lustereczko rozbite - to się będzie liczyło za torebkę, czy mam doprawić uszy? I jeszcze mam torebusię mojej mamy - lata 60-te lub początek 70-tych, a swoich naliczyłam ....21, a może jeszcze gdzieś są z innymi przydasiami.
      Ania

      Usuń
    16. To ja zgłaszam dwie- jedna kupiona na początku studiów w Jedności Łowieckiej z "szlufkami" na patrony, w których trzymałam szminki :) i skórzaną oficerską raportówkę z początku lat 80 ( przed stanem wojennym ! :))

      Usuń
    17. BDB, taką z myśliwskiego sklepu to chyba każdy miał! Ja też! Kochałam ją!

      Usuń
    18. Moja ulubiona to torba monterska. Teraz mam w niej Sielskie Życie :)

      Usuń
    19. Ja też miałam tą ze sklepu myśliwskiego! A potem taką monterską z czarnej skóry, tak ją zużyłam, że się rozpadła bidusia. A potem to już przyszła era plecaczków.

      Usuń
    20. Taka dość pokazźna, zapinana na dwa paski. Chyb aostatnio jakaś firma zrobiła zagramanicą furrorę odświeżajac dizajn.

      Usuń
  5. Trzeba Ewe wywiezc do Izraela, kariere wielka zrobi jako puaczka zawodowa. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, a czemu wywieźć ??? Sama se wyjadę, szczególnie, że do Izraela :)

      Usuń
    2. ciag dalszy...jest?
      znaczy sie co w Izraelu jest?

      Usuń
    3. Opakowano, sciana placzu w Izraelu jest.

      Usuń
    4. to to wiem, ale myslalam, z e jeszcze cos wiecej :P

      Usuń
  6. Niebo płacze! Witajcie Kury z rana w to święto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech dzień będzie dobry dla nas wszystkich:)
    Agniecho,ssss rana gnasz do obrządku?:)
    Wcale siem nie dziwiem Ewie,pewnikiem oglądając przypomina sobie historię powstania danego...miesiąca:)Ewa,no nie płakuniaj bo będziesz miała torebusię pełną chroboków,już Ci jeden zagląda.A może domku na zimę szuka?
    Dlaczego bardziej mnie wzrusza los zwierząt niż ludzi?.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, zwierzęta są bardziej bezradne i kompletnie nikt się o nie nie upomni.

      Usuń
    2. Orko, też tak mam. Z tem wzruszaniem !

      Usuń
    3. Dobrze,że nie jestem osamotniona w takim postrzeganiu zwierząt i ludzi.No bo jak można pomóc zwiarzakowi a nie człowiekowi?!Widocznie można:)

      Usuń
    4. Orko, Kurki, mam to samo. i co gorsza, każda zwierzęca krzywda zapada mi strasznie głęboko w duszę i boli przez wiele lat.

      Usuń
  8. Z tą kolką faktycznie zadziwiająca sprawa ;)
    Ja tam się Ewie nie dziwię, że puacze, bo kalendarze wzruszają. Jak sobie człowiek pomyśli, gdzie mogły wylądować wszystkie zwierzaki, łącznie z naszym Bonusem, to aż dreszcz przenika.
    Nie puakałam nad kalendarzami, ale tak się mnie dziwnie zrobiło, jak zobaczyłam nas ...... i ten celny wierszyk Hany :))
    Dzisiaj Bonus też nas obudził - nie wiem o której, bo ciemno było, ale dał się namówić z powrotem na spanie do jakiejś przyzwoitej porze ;) Paskud futrzasty ;))
    Miłego świętowania :)
    Chłop dzisiaj w Gnieźnie loto, więc za chwilkę wyjeżdżamy. Na razie nie pada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, jak lotonie poszło???

      Usuń
    2. Właśnie? Lidka? Znów sukces?

      Usuń
    3. Lidka, a ja to się domagam szczegółów względem kotki, która zrzuciła telewizor... Wasz Bonusik z pobudkami nadrannymi przy takiej awanturnicy to jest pikuś! ;)

      Usuń
  9. Niepodlegosc piekna w istocie....
    portrecik Ewy takze samo. BARDZO podobajo mi sie dramatis personae w postaci ciekawskich rzyjontek...bardzo!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne so Hanowe rzyjontka, co nie ! Jak żywe !

      Usuń
    2. Następnym razem bardziej się postaram w sprawie rzyjontek - skoro tak je lubicie:)))

      Usuń
    3. Ja koniecznie poproszę, żeby na obrazku z dwa Twoje ulubione pomrowy się czołgały. :D

      Usuń
    4. Ten pajonk na karczkiem zara Ci Ewa giligili zrobi ;)))

      Usuń
    5. Marija, to subtelne babie lato jest!

      Usuń
    6. Marija, pajonczek jest sympatiko. Niech se gilga :))) na glizdę mam oko !

      Usuń
  10. Hana - mam pomysl. idzcie z ognio na jakis wernisaz, kiermasz, cokolwiek, gdzie mozna dokonywac machniom, zaoferujcie machniom 10 osobom i obserwujcie. z notesem trza jechac, obserwacje zapisywac, moze z tego wyjdzie jakis interes przepowiadania przyszlosci....albo co najmniej ewenement socjologiczno-medyczny....wtedy ktos interes na tym zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, Opakowana, za dużo zachodu, a interes wątpliwy...

      Usuń
    2. ja tylko naukowo - biznesowo zagajalam.....

      Usuń
    3. Można by napisać pracę co najmniej magisterską pt. " Wpływ sztuki na częstotliwość występowania kolki w lewym boku".

      Usuń
    4. Badz "pomiar uez i wydajnosc kanalikow uzowych jako wspolczynnik adekwatnosci wrazliwosci na sztuke".

      Usuń
  11. Świątecznie i deszczowo witam Kurki.
    Dalej brzydko, wietrznie i mokro, 14 stopni.
    Moja imienniczka Płaczka świetna, a już robalek dobierający się do torebusi całkiem mnie powalił.. Nie płakałam nad kalendarzami, ale ciepło mi się w sercu zrobiło, że tyle jest takich ludzi, dobrych, bezinteresownych, czułych.....oooo teraz będę płakać. Nie czas na łzy, wzruszyłam się jednak po raz kolejny.
    Placka nie spróbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo2,placka nie spróbowałaś???Jak nic albo jakichś chrobal go zje/na zdrowie!/albo jakichś grzyb na placku wyrośnie albo inszą pleśnoim zajdzie i cooo?:)

      Usuń
    2. Dziecka na obiad przyjdą to zjedzą. Pleśń mu nie grozi. Nie chcę dawać nadgryzionego.

      Usuń
    3. Ojtam, Ewa2, ładnie można ukroić i zamaskować. Nigdy tego nie robiłaś?

      Usuń
    4. Robiłam, zwłaszcza jak był prostokątny. Sprowadzasz mnie na manowce, a tak chciałam nie ulec łakomstwu.

      Usuń
    5. JAKTO?? To Ty jeszcze nie manaowcach? toz to jakies niedopatrzenie chiba....ale ogolnie to nie wierze ;P

      Usuń
    6. Już jestem, jestem. Dziecka były, co było zjadły, a ja z nimi. Dwa kawałki zjadłam, czyli manowce do kwadratu.

      Usuń
    7. a jaki ten placek? poza tem, ze smaczny. Byl.

      Usuń
    8. Został na jutro kawałeczek do kawki. Placek cytrynowy, bezglutenowy, z kaszki kukurydzianej.

      Usuń
    9. Szkoda, żem daleko - wpadłabym na sokawkę:)

      Usuń
    10. a rzepis jest? czy zem jest gapa gapusioska?

      Usuń
    11. Chiba nie ma, ale wywrzemy nacisk.

      Usuń
  12. Aby Ewie nie bylo smutno samej puakac, trzeba zalozyc Klub Puaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulka - gienijalne! juz sie zapisuje!

      Usuń
    2. Przy naszych możliwościach to pewnie deszcz byłby już nie potrzebny:)

      Usuń
    3. Orko, i będziemy się wypożyczać (za piniondze) tam, gdzie aktualnie panuje susza. Zaczynamy ode mnie!

      Usuń
  13. Kto będzie prezesem? I jakie przyjmiemy kryteria członkowskie? Ilość łez na litry? Czy łzy na sztuki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sztuki bedzie bardziej oplacalnie dla nas jesli ma byc za piniondze ;)

      Usuń
    2. Orszulko, mus się zastanowić. Można jeszcze puakać na czas (np. dniówka, tygodniówka itd.).

      Usuń
    3. Na zawołanie musi kosztować więcej!

      Usuń
  14. O matkożjedyna ! Otwieram cija Kurnik, słyszę gdakanie, wchodze nieśmiało, by nie wejść komuś we słowo, i patrze, i oczom nie wierze : ja jak żywa z wczoraj ! Mój portret z nadanem tytułem ! O dzięki Ci PrezesKuro za uznanie mych zasług ! Dzięki za ten cudny portret, za to, że osobom Wielkiej Puaczki, w skromności swej, uświetnić mogę jakże zacny PKP ! Dziękuję ze szczerego serca raz jeszcze ! ... tylko ta glizda wlażonca do torebusi ... strzonchło mnie ! Bo pajonczki so spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja nie chcę nic mówić, ale czuję się trochę współmatką portretu Twego, Ewo. A bo to któż Hanie polecił uwieczniać? Jam była osobą zlecającą. :)

      Usuń
    2. Zgadza się Jolko, aczkolwiek po przeczytaniu wyznania Ewy od razu miałam w głowie taki obraz j/w.

      Usuń
    3. Dwie matki :) O mamuniu ! Jolko, matka matko, na statuetkie obiecano czekam !

      Usuń
    4. Chwila, chwila, glina to nie plastelina! Wiesz, ile trwa taka gliniana procedura? A samo wdrożenie jej! Nie wiem, czy do stycznia zdążę. Ale plany już so! :)

      Usuń
    5. Cierpliwa jestem, poczekam !

      Usuń
  15. Hanuś, dało do myślenia, dało ! I wymyśliłam, że może ona z tych, co to majo pewność, że jej twórczość to ta, co ponad wszystko na świecie ! Co tam Ognio i Picassy ! I jak tak zozcząsała ten wontek, to jo musiała kolka złapać. Naturalny odruch obronny organizmu !

    OdpowiedzUsuń
  16. Hano, czy ja dobrze widzę, że ta chmurka co słonko zasłania to ma kształt kury? dziobiącej po słonku, jakby ktoś nie wiedział, z której strony ona ma kuper ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, Maszowa, że masz - za przeproszeniem - zboczenie. Zaraz chmurkę obejrzę, ale efekt to niezamierzony. To chyba podświadomość, albo inny jakiś przekaz podprogowy.

      Usuń
    2. Ty, Hana, ale ja też tam widzę KURĘ! To co, ja też mam zboczenie? aKURAt!

      Usuń
    3. tyle, że kura się na słonko kuprem wypięła bo... ja tysz ją tam widzem :D

      Usuń
    4. Wszystkie macie dewiację!

      Usuń
    5. Pewnie że mam! Niejedną!

      Usuń
  17. Oj do Klubu Puaczek zapisuję się cała sobą. Też mam często mokro w oczodołach z radości, ze smutku. Jak zareaguję na kalendarze - nie wiem, ale Wam powiem jutro lub w piątek. Historia mojej Bezy, też jest taka " kalendarzowa" - znaleziona na parkingu z matką i czwórką rodzeństwa, zaopiekowana w DT i cudnie wszyscy wyadoptowani. Poprzednia moja Kizia-Mizia znaleziona w piwnicy szczęśliwie przeżyła z nami 13 lat. Bardzo bliskie są mi historie zwierząt kalendarzowych - bez łez się nie obejdzie.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - to tak jak ja...
      Puaczeć mogem nawet na bajkach...

      Usuń
  18. Maszowa - ojacie! ALE masz oko! to ja za ciosem widze kurczaczka pierszego z prawy. Jako male pachole nie mowilam kurczaczki a kukacki (to cy to jest ci). W Bardzo bylam z Rodzicielami. I - tradycyjnie - jesc nie chcialam. Jadalo sie na takiej staromodnej, poniemieckiej werandzie i stamtad bylo widac kury na podworku. No i byly kukacki. I Rodzice mogli mi podawac pozywienie, ktore wchlaniam przez nieuwage, jak po podworku lataly owe kukacki. Bez kukackow nie bylo jedzenia I KONIEC!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mikuś, a dojszłaś już do siebie po wczorajszej wyprawie? Też dostałaś kalendarze i ślumpisz?! Bożebroń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, jażem kalendarzy jeszcze nie dostała, bożem nie zapłaciła, jutro przelew pójdzie to myślę, że dostanę:))
      Dzisiaj już doszłam do siebie, ale wczoraj to padłam jak kawka.

      Usuń
    2. Mika, a ten nowy czterokół J. to wygodny dla Cię?

      Usuń
    3. Do wsiadania średnio:)

      Usuń
    4. To poprzedni chyba był lepszy.

      Usuń
  20. To Ewa jak żywa! Tak, to dokładnie ona:))) ja jeszcze czekam na kalendarz, ale coś czuję, że też go pomokrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, weźmiesz sobie kalendarz i opłaczesz w łazience, w cichości:)

      Usuń
    2. Nie zdążę uciec do łązienki:)

      Usuń
  21. Ewa śliczna na obrazku, ale żeby aż tyle śloz lać? Dobrze, że to ślozy wzruszenia... Robalek w torebusi rozkoszny:) Wyobrażacie sobie co by tam było jakby to był portrecik Tupai?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mika, Tupaja miała portrecik i było tam tego trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było, było i ślimole też były :)

      Usuń
  23. Bardzo mnie kusi post torebusiowy. Co Wy na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem za choć... torebusiów mam malutko bo... nie lubim ich nosić... ;-)))

      Usuń
    2. Ja nie mam torebek z historią, ba właściwie to prawie żadnych nie mam.

      Usuń
  24. Ewa bardzo realistycznie płacze :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobra, to szykujcie zdjęcia torebuś!

    OdpowiedzUsuń
  26. Na już, na jutro, na pojutrze. Jutro zrobię post jeśli zdążę, a Kury będą słać zdjęcia. Będę doklejać w miarę jak nadlecą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uprzejmie obwieszczam, że dogoniłam Was wreście, Kureiry. A teraz, żeby nie było, sama sobie zrobię klasówkę:

    1. Kto dostał dyplom? Odp.: Hana. Choć nie za tancerkę flamenco.

    2. Gdzie do piątku przebywała Barbara? Odp.: W stolycy. Ale się z TG, z którą ponoć też już są po słowie, nie spotkała; może inną razą.

    3. Za ile został sprzedany fant Marii na aukcji na rzecz PCK? Odp.: Za tysiaka. Marija, rewelka! :)

    4. Kto z gorączką latał po cmentarzu? Odp.: Kalipso. To się na pewno zahartowała. ;)

    5. Kto w tym roku nie latał po cmentarzu? Odp.: CzeKo. Bo z kocim syneczkiem-kurczaczkiem w pieleszach dyżurowała.

    5. Co wyhodowała sobie Bacha na nodze? Odp.: Różę. Hm, teraz, na zimę? :]

    6. Kogo nam Mika muzycznie zaordynowała? Odp.: Struga Umer Celińską. Kolejność nazwisk nieprzypadkowa! ;)

    7. Kogo Ognio artystycznie w obiektyw przechwycił? Odp.: Białe jakieś takie, co mi niegdyś w terenie klacz spłoszyło, wymachując skrzydełkami na potęgę. :] Teraz, po latach, to nawet z uśmiechem wspominam. ;)

    Testować się tu publicznie dalej czy egzaminy zaliczyłam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, zaliczyłaś na 6 z + :)

      Usuń
    2. Ja zaliczam, bardzo pilna z ciebie studentka JolkoM ;)))
      Czyżbyś przerobiła już wszystkie dary swojego ogrodu? :)))

      Usuń
    3. Dzięki, pani psor Elu! :)

      Mary, w zasadzie tak, chociaż jeszcze trochę zdobycznych jabłek zalega i mogłabym je ten tego, ale już nie mogę patrzeć na słoiki. I nie że na pełne, tylko znoszenie pustych ze schowka, przygotowywanie, mycie i takie tam - nie lubię! :]

      Usuń
    4. Co Ty powiesz, nie lubisz ;))) A kiedy się o tym dowiedziałaś?
      Policzyłaś może te wszystkie słoje, słoiczki które zapełniłaś ;))

      Usuń
    5. Nie, ale miałam taką myśl. Mary. Tyle że poniewczasie, więc rachunek nie byłby skrupulatny. A tak to się nie godzi. ;)

      Kiedy się dowiedziałam, że nie lubię? Jakoś tak pewnie przy sto osiemdziesiątym dziewiątym słoiczusiu. :]

      Usuń
    6. Oj, Jolko, mi się wydaje, że tych słoiczusiów toś Ty ze czysta pindziesiąt napełniła !

      Usuń
    7. Ewa, stawiam, że 400.

      Usuń
    8. JolkoM masz pomysł na biznes : eko przetwórnia ! manufaktura rodzinna ! Koty ogonami słoiczusie myjo, Igor odkręca, Ty napełniasz, monż zakręca.

      Usuń
    9. He, he, mam jeszcze jeden pomysł na biznes: będę przyjmować zakłady, ile słoiczusiów trzasnęłam. ;)

      Usuń
    10. a dzie degustacja?
      obstawiam 225. ta Kura, która będzie najbliżej, powinna wygrać słoik z zawartością. jeśli to będę ja, to poproszę słoik ze Śliwką. tylko nie wiem, co zrobić z Gosianką, wykluczyć z konkursu, czy oddelegować do Kurzej Komisji Skrutacyjnej? :)

      Usuń
    11. a co jest jeszcze do wziecia? malo slodkie musi byc!!!!

      Usuń
  28. Zaliczyłaś Jolko, na szósteczkę! Już się zastanawiałam, gdzie się podziewasz! No ale zruhabilitowałaś się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie nie wyrabiam czasowo, Hano, ciągle coś! Dziś normalnie to byłabym na dłubaniu w glinie, ale że święto, to miałam wolne. I urządziłam sobie czytactwo ulubionego (pst! Żeby Gocha tego nie przeczytała!) blogaska. :) Miałam jeszcze zajrzeć do Kreta, bo mam zaległość i ciekawość zapowiadanego wejścia Księżniczki, i do Mary, i do Ani, ale już dziś nie dam rady, plecki mi się buntują, muszę się trochę poruszać lub chociaż zmienić pozycję. Może jakiś filmik w pozycji na wygodnej kanapie? :)

      Usuń
    2. Brawo Jolko, Zaliczyłaś i zdałaś. Zasłużyłaś na filmik i następne zaległości. :-)))

      Usuń
    3. Ewo, właśnie, to jest jak kierat! Teraz jestem na bieżąco, ale jak pójdę oglądać filmik, to znów się tu nagdacze po kokardki blogera i znów będę się przedzierać przez tysiące komciów. Normalnie Syzyfem mi to zalatuje... Mówię Ci, co ja się mam!
      A, widzisz, w klasówce zapomniałam wspomnieć, żeś musiała zdrapywać coś, co Ci się nie spodobało w robótce...;) I o tem smogu, co to o niem też w radiu słyszałam i się nawet martwiłam, że on taki przekroczon bardzo ponad miarę. :]

      Usuń
    4. To już celująco. Owszem zdrapałam obrazek, który się nie udał, namalowałam nowy. Smog był okrutny, ale go wywiało.

      Usuń
    5. Jolka - jestes pracus, prymus i kujon!!!!! czyli Ananiasz (pierwszy uczen i pieszczoszek naszej pani) ;)
      w obrzydzenie do sloiczkow nie wierze. ale wierze w niechec do ich mycia i rychtowania.

      Usuń
    6. Opakowana, takie też miałam podejrzenia w stosunku do JolkiM. Potwierdziły się.

      Usuń
    7. Boszsz, wydało się... Teraz to nie wiem, kurna, jak żyć!

      Usuń
    8. Jolko, zrób sobie wagary, albo chociaż udawaj, to się od Ciebie odczepiom.

      Usuń
    9. Hana, jak to! Pierwszy uczeń i pupilek naszej pani na wagarach?! Gdzie mi tam. Idę chyba do słoików...

      Usuń
    10. Idz, idz! moze dobijesz do 452...

      Usuń
  29. Tak Jolko, szczel sobie filmik, a potem nam opowiesz.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kureiry - ogłoszenie parafijalne: znikam na jakiś czas. Będę na pewno w sieci, ale nie wiem, w czyjej;) BK jednak słać można - ma kto odebrać;) A teraz robię "znikam";)

    OdpowiedzUsuń
  31. Krecie, dasz radę! BK w druku...

    OdpowiedzUsuń
  32. cześć, Kurki! zgłaszam się do Klubu Puaczek. skoro co spojrzę na ścianę w kuchni, to puaczę, to przynajmniej nie będę płakać na darmo :)
    tg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TG, masz więc swoją prywatną ścianę puaczu. Jesteś przyjęta do Klubu, tylko licz uzy (i zapisuj), żeby z rozliczeniem kłopotów nie było.

      Usuń
  33. Hana, Fretką Garbo wbiłaś mnie w podłogę! nie wiem, czy to jest właściwa forma wyrażania zachwytu, ale mnie wbiłaś i już :))
    tg

    OdpowiedzUsuń
  34. TG, podłogi nie cyklinowałaś, mam nadzieję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zębami? się powstrzymałam.
      tg

      Usuń
  35. a którą torebusię niby mam pokazać? i dlaczego tylko jedną? a co z pewną bransoletką na czarnym tle?
    tg

    OdpowiedzUsuń
  36. TG, a kto powiedział, że jedną??? Wszystkie!!!
    Nad bransoletką się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie to nie, Hana! Do grudnia bym robiła zdjęcia moim (zważywszy na raczej słabe światło i tylko chwilami, to nawet do końca grudnia). :]

      Usuń
  37. I znowu jestem w kłopocie. Znowu całą noc będę kombinować jak przesłać torebusie. Jednak potrzebna będzie mi pomoc, bo nie mam kabelka usb - trza mi go zakupić. Na piątek może bym się wyrobiła, bo na jutro to na pewno nie.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zobacz jaka znajomość z kurami jest rozwijająca :)))

      Usuń
  38. Aniu, może być piątek. Będę dokładać sukcesywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kabelek już zanabyłam. Teraz trochę gimnastyki. Mnie trzeba od czasu do czasu przykręcić śrubę i wtedy się mobilizuję. Już i tak poczyniłam postępy - no nie Hana?
      Ania

      Usuń
  39. Post z torebusiami super ! A ja chaliera nie mam czasu, żeby je wygrzebać i obfocić :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Ewa, szukaj i rób! To rozkaz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, podoba mię się Twa dyktaKura, Prekuro! :D Aż sobie wyobraziłam Ciebie w stosownym wdzianku i z bacikiem (nie wspominając o torebusi). Może jakiś mały łobrazecek? ;)

      Usuń
    2. masz na mysli czarno lakierowano skurkie z elementami czerwonymi? jakiej wysokosci bedo spilki?

      Usuń
  41. Wrrr.....szukałam zdjęcia z kuferkiem i nie znalazłam. Jestem zła, idę spać. Jutro na wycieczkę jadę....opowiem jak wrócę.
    Dobrej nocy Kurki, miłych snów. Niech Wam się śliczne torebusie przyśnią.

    OdpowiedzUsuń
  42. I ja też się do Klubu Płaczek nadaję :) Co prawda, akurat na widok kalendarzy nie płakałam, raczej mi się chciało skakać i śpiewać, ale oczy mam zdecydowanie w mokrym miejscu :) Zdjęcia torebkom zrobię, ale później i wyślę jak najszybciej :)
    Już napisałam u Gosianki, że znów sobie oglądałam kalendarze, i że w BK zauważam wciąż nowe szczegóły. I właśnie wpadłam na pomysł, żeby może drukować je w większym formacie? Ciekawe, jak bardzo zwiększyłoby to cenę. Można by drukować tylko określoną ilość na konkretne zamówienia. Bo ja, żeby zobaczyć dokładnie te wszystkie robalki i torebusie, itp. muszę podchodzić do kalendarza bliziutko, na odległość czytania książki na przykład :)
    A! W BK najbardziej podoba mi się pokazana ostatnio Freta Garbo oraz strona listopadowa (piszę tak ogólnie, żeby nie psuć niespodzianki).

    OdpowiedzUsuń
  43. Hana - już prawie je mam, już u listonoszki w torbie. Idę warować pod blokiem. Napiszę później.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAM !!! SĄ CUDOWNE!!! Hana zatkało mnie i wcale się nie dziwię, że Ewie pomoczyły się oczy.
      Na razie dziękuję bardzo. Idę oglądać i czytać, czytać i oglądać.
      Ania

      Usuń
  44. Jest jest jest!!!!!! Dzięki serdeczne!!!!
    Reszta w @:))

    OdpowiedzUsuń
  45. Dziędobry ! Ewo2, proszę Cię bardzo, daj rzepis na cytrynowy placek kukurydzianny. Insze Kury też na pewno chco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mogę dorzucić parę ciastowych bezglutenowych, bo od lat wymyślam i piekę bezglutenowce na świąteczny stół u byłej teściowej. siostrzenica mojego byłego choruje na celiakię, a jej mama, jak by to delikatnie powiedzieć.. do roboty się raczej nie rwie :)

      Usuń
  46. Dobre popołudnie Kurki ! Mam i ja !!! Zaraz go powieszę i będę podziwiać !

    OdpowiedzUsuń
  47. Kurencje, ponieważ z mobilnych nie mogę się logować do swojej poczty, założyłam se nowy profil, coby nie być mobilnym jednakowoż anonimem, jak nie przymierzając Koguta Rabarbarra.
    tg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że tempo ordinario próbujesz mnie podejść ;)) NIC z tego!!
      Barbara

      Usuń
  48. TG, a dlaczego nie la donna e mobile?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo się przywiązałam do "tempo", mam ten profil od początku :)

      Usuń
    2. Tempo la donna e mobile brzmi pięknie !

      Usuń
    3. tiaaaa.....po rumusnku mobile to meble....chcesz byc meblem????

      Usuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oraz chcę wyrazić swój zachwyt nad pięknymi rysunkami Hany i wierszykami Kur oraz ich inspiracjami :)
      uśmiecham się do tego kalendarza jak jaki gupi do sera, ale co mi tam, wszak tu same nienormalne som ;)
      Stary kalendarz zostawię sobie na pamiątkę i będę kolekcjonować wszystkie następne :)

      Usuń
    2. musiałam wykasować bo wrzuciłam zły link

      popatrzcie Kury, jak wygląda prawdziwy przyjaciel Kur :)
      http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,19166542,uratowal-ja-z-fermy-drobiu-i-zamieszkal-w-kawalerce-na-grochowie.html

      Usuń
    3. Ojacie, Sonic, zastanawiałam się o co cho?

      Usuń
    4. Teraz rozumiem! Dzielny chłop!

      Usuń
    5. Prawdziwy Kurnikowy! apropo, a dzie nasz najnowszy Kogut, co jako ten meteoryt przylecial i dzies wygas?

      Usuń
  50. No to i ja chyba mam.Dlaczego chyba?Bo mam awizo a pewnikiem listonoga nie kciał wpychać koperty do krzynki listonogowej i wciapał awizo.W ubiegłym roku jakoś wcisł ino ciutkę kopertę uszkodził.Se jutro po spacerniaku odbiorę.
    Dostałam też podziękowanie z zaproszeniem od Padre-Pedro czym się bardzo wzruszyłam i oczywiście ucieszyłam.Dziękuję:)))Chyba se w ramki włożę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, dobrze, że nie wetknou na siłę. Chyba za gruba była. Koperta znaczy.

      Usuń
    2. Fakstycznie!W zeszłym roku miałam dwa.

      Usuń
  51. Co za niespodzianka!!! Ja tylko zarezerwowałam, a już mam u siebie BK:))) Hanuś pokłony biję, kalendarz, przepięknościowy w każdym calu. Fszystkim się zachwycam, rysunkami, wierszykami, opisami, no i pięknym przesłaniem jakie niesie. Gratuluję fszystkim zaangażowanym w to wiekopomne dzieło kurkom. Chapeau bas!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Haniu, zacznę produkować kalendarze taśmowo, czy cóś? Jak będziem żyć bez Waszych pokłonów, jak już szfystkie dostaną kalendarze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pomysła, co by książeczkę edukacyjną dla dzieci z Twoimi rysunkami i wierszykami kurek stforzyć. Wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie ...

      Usuń
  53. Haniu, chętnie, tylko kto to wyda?
    Chodźcie na nowy wybieg!

    OdpowiedzUsuń