czwartek, 4 sierpnia 2016

Co na gumnie piszczy?

Niewiele piszczy. Pora roku taka, że dzieje się niewiele. Co miało zakwitnąć, zakwitło i na odwrót. Czas galopuje jak koń arabski i zaczynam panikować, że nie zdążę, dedlajn wisi nade mną jak miecz.
Bacha z kolejnym odcinkiem kryminału jeszcze niegotowa, a przecież nie zostawię Was bez wybiegu.
Mam trochę zdjęć z sierpniowego gumna bez czereśni - jakoś nie mogę przywyknąć do tej dziury:(


Łyso...
Z nowości - to:
I to:

Jeden z czereśniowych konarów

Pracowity krecik...

Rozbuchane byliny

Kanna-olbrzymka od Elżbiety J.

Kosmosy od Hani z Zielnika

Dragony ze sklepu

Trzeci siew rukoli

Tam gdzie kwitnie rdest to kakuar!

Ganek służy do obijania
Teraz fauna.Jaskółki! Lęg z warsztatu, gdzie Ognio wyrąbał dziurę, żeby mogły sobie wlatać i wylatać. Całe 6 sztuk! Dwie gdzieś poleciały zanim zrobiłam zdjęcia. W warsztacie już kwili drugi lęg, a rodzice karmią jedne i drugie!

Karmienie


Potrafią tak siedzieć godzinę!

video

video

Część fauny mało dynamiczna:








Malinka jest nieprawdopodobnym słodziakiem. Lubi smyranie po brzuszku (Czajnik odgryzłby mi rękę), pazurków nie używa, zębów tylko do jedzenia!
Jutro znikam na chwilę. Miłego gdakania!

SUPLEMENT I NAGRODA DLA WYTRWAŁYCH - OPAKOWANE KRASNALE!









144 komentarze:

  1. Ach jak pieknie na gumnie! i zielono i gesto, miejsce po czeresni zarosnie, bo tak w zyciu jest. Niektora fauna nie musi byc dynamiczna, bo te tlumy jaskolek to za nich odwala :))

    sliczny ten ptasi karmnik na konarze...no bo to chyba karmnik, co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmnik, owszem. Ognio zmajstrował.
      Jaskółki też średnio dynamiczne. Zasiądo i tak siedzo i siedzo...

      Usuń
    2. Opakowana, jak pomyka życie z krasnalami?

      Usuń
    3. Może jakieś zdjątko jak Krasnale urośli??

      Usuń
    4. juz podrzucam. zycie z Krasnalami jest boskie! choc dra sie niezle....

      Usuń
    5. podrzucilam do Prezesowej pare zdjec...ciezko wybrac, hrhrehre

      Usuń
  2. E tam, ja piersza! I ide czytac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, poczytalam, pozachwycalam sie, pozazdraszczalam gumna, flory i fauny, pozalowalam czeresni, wyachalam nowe instalacje. A tera lece jeszcze raz ogladac.

      Usuń
    2. halo! ja tu bylam o 19.15 DUZO wczesniej niz Ty :P

      Usuń
    3. E tam! Zegarek Ci zle chodzi, Opakowano. :)

      Usuń
    4. to u Prezesowej raczej - paczaj na czas wpisu, nie odpuszcze podiuma, bo moj-ci on!!

      Usuń
    5. Niech się pani nie pcha, pani tu nie stała!Czas to żaden argument,pszepaniom.
      Hanna

      Usuń
    6. we wypadku podiuma - TAK! nie oddam!!

      Usuń
    7. Aaa..pani z dziećmi, to przepraszam.
      Opakowana słodkie zuchy!
      Hanna

      Usuń
    8. Takie upaćkane uśmiechnęły mnie od ucha do ucha, a nawet dalej!

      Usuń
    9. jak tak j edza, to potem my sie wszyscy do wszystkiego kleimy. najwiecej to do podlogi :)

      Usuń
    10. Ta tajna narada, w nieznanym zapewne narzeczu, odbywająca się w baseniku, najlepsza. Ciekawe co tam panowie knuli:))
      Upaćkane dzioby też super, wyobrażam sobie jak wygląda wszystko wokół po takiej biesiadzie:))
      Nie ma co Opakowana, wesoło z krasnalami macie.
      Ps:Czy już wiedzą, jak się fajnie włóczkę babciną plącze?

      Usuń
    11. Opakowana, dej jednego, co Ci szkodzi. Jeden Ci nie wystarczy?
      Ja tez kce takiego krasnala...

      Usuń
    12. o wloczce jeszcze nie wiedza, za to wiedza jak fajnie sie je ser brie palcami...taki podgrzany, plynacy, cudo.
      Pantera - normalnie chetnie sie z ludzmi dziele czymkolwiek, ale tu nie i nie!
      raczej musisz namowic Mlode na tworczosc krasnalowa ;)))

      Usuń
    13. Opakowana jak się już o włóczce dowiedzą, a raczej ją wytropią, wcześniej czy później, to koniecznie rób zdjęcia!!!

      Usuń
    14. moge robic, ale nie wiem czy sie uda, bo do pokoju Babci jest szlaban....w pokoju babci jest wszystko wyszarpane z zasiegu malych sliczniusich lapin z reszty domu, rhehrehre

      Usuń
  3. Pantera, zachwycisz się drugi raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jeden i jeszcze raz! Och, och...!
      A osobny zachwyt krasnalami - taki zazdrosny zachwyt. :)))

      Usuń
    2. Jajku! Pantera! Trzy zachwyty! No dooobram dwa, bo krasnale mi nie przysługują.

      Usuń
    3. Czy dla Cie, a (cytuje) "osobny dla krasnali" (czwarty znaczy). :)))

      Usuń
  4. Jak Ci jaskółczy rodzice muszą się nauwijać aby wyżywić dwa lęgi!!!
    Te konarze kompozycja bombowe, obie! :)))
    Gumno ślicznie zielone, w tamtym roku o ile pamiętam było wypalone przez słońce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze pamiętasz Marija! Coś za coś - komary żyć nie dają.

      Usuń
    2. wtedy to u nich pol roku nie p adalo!

      Usuń
    3. To była masakra, aż mnie ocząsa.

      Usuń
    4. A u mnie cosik w tym roku ni ma tych bzykających krwiopijców.No i dobrze.

      Usuń
    5. Orka - oni wszyscy tu przysli...mam nogi od kolan w dol dokladnie pokonsane...

      Usuń
  5. Domowa fauna w większości śpi ino Wałek czuwa i węszy i pewnie kombinuje, jak i którędy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, dokładnie to właśnie robi.

      Usuń
  6. Hana, koty na podusiach, a Wałek na kamieniu,co?Jeszcze "wilka" dostanie;)
    Ogród wypielęgnowany i przebogaty w kwiatostan,drzewostan i krzewostan, na 5 z plusem.Możesz zakładać firmę i projektować ogrody;)Serio!
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, nie bój, kamienie jak w saunie!
      Z projektowaniem, to ten, wiesz... zacznę może od balkonu koleżanki.

      Usuń
  7. Ta nowa rzeźba bardzo przypadła mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Graszko, walały się te korzenie tu i tam, aż wtem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie u Was,pięknie!!Szukam tej dziury,ale wokół widzę tylko zielony busz!
    Bardzo podobają mi się nowości lubię takie konarowe rzeżby ,tunbergia widzę nie tylko pnie się ale i płoży,Hana byłam przekonana,że dałam Ci kannę o bordowych liściach hmm...
    Wracam jeszcze,posłuchać jaskółeczek i popatrzeć na zwierzątka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Elżbieto J. kanna jest zielona jak byk. Jeszcze nie kwitnie, ale zrobi to lada moment, pączki już idą. Tunberia coś słabo kwitnie, nie wiem dlaczego. Ma i słońce i cień.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gumno jak ta lala,cudo,z całą fauną,florą i nową rzeźbą czereśniową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobry wieczór. Jak dobrze nasycić oczy zielonoscią po dusznym i gorącym dniu.
    Piękne Twoje gumno, lubię je ogladać i wypatrywać nowości.
    Zwierzyniec jak zwykle chwyta za serce. Jaskółeczki nieźle sobie pogadują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, uwielbiam jaskółeczki, są rozczulające! Takie gapiowate głupolki i ciagle nieporadne. Jak tylko widzą ruch, jak na komendę rozdziawiają dzioby! Nie udało mi się tego złapać, chociaż rąsie już mi się trzęsły od trzymania aparatu w pogotowiu. To jest błysk, robal w dziób - wszystkiego ze 2 sekundy!

      Usuń
    2. U nas w tym roku jaskółki całkowicie opanowały kamienicę. Wczoraj latały nad Kalipsiątkami, ale się małe cieszyły :)

      Usuń
    3. Marija, male fajnie m ialy, ale i duze tez by sie cieszyly z jaskolek....niech mi obsrywaja sciany itepe, ale tez bym chciala mniec. nie mam obory do wyrabywania drzwi dla nich, moze dlatego nie mam....

      Usuń
  13. Dzieki Ci Prezesowo za powieszenie Krasnali! Dobre panisko jestes.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawaj, dawaj, Opakowana, pochlebiaj mi!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaa,jakie fajne łysolki:))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Tozto rosna jak na drożdżach,przesz niedawno się urodzili!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niedawno. zupelnie. teraz juz jak widac jeden wlasi po schodach (od dzisiaj), jedza wszystko rencyma i nie zawsze trafi jakis slizgajacy sie kawalek czegos do dzioba, uwielbiaja wode i jak rowniez walenie przedmiotami o stol/podoge/cos, byle glosniej...rozmiekczaja tez ta metoda jedzenie...no i bardzo lubia lody.

      Usuń
    2. No tak wszystko się lepi ;)
      Cudowne te Twoje krasnale Krysia!!!
      Oczy mają jak pięć złotych, takie zdziwione światem :)

      Usuń
    3. no te wielgie noiebieskie, identyczne oczy zniewalaja ;))) i te lyse paly i te dwa zeby....

      Usuń
    4. No dzie dwa?chyba cztery, musisz liczyć wszystko podwójnie;)
      A rosenthale,kryształy i wazy dynastii ming poutykałaś po kąntach?Bo takie łapki niszczycielską moc majo.Pamiętam jak mi synuś szlubno porcelane zamienił w skorupy;)
      Hanna

      Usuń
  17. Boszszsz, Opakowana, nie zazdroszczę młodym rodzicom jak zaczną się poruszać dwunożnie. Krasnale znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko takie śliczne. Gumno, pieseły, koteły, jaskółki mam po sąsiedzku to mnie nie nowość.
    Opakowana, Krasnale fantastyczne rozrabiaki, ale to co można odczytać z twarzy ich ojca... przeszczęśliwy. Pokaż nam mamusię Krasnali.
    Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  19. Bezwłose krasnale rozkoszne! I takie zadowolone z życia:))
    Zadumany fragment fauny o imieniu Wałek bardzo mi się podoba.
    Hanuś, zrób dokumentację balkonu koleżanki przed i po, bardzo proszę! Owocnej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię Mika, chociażby dla własnego poglądu! Ale Ty nie masz balkonu!?

      Usuń
    2. Hanuś, aranżncje balkonowe mozna przenieść na inny teren też. Jam też ciekawa.

      Usuń
  20. Piękne to Twoje gumno Hanuś, a szczebiot jaskółek przypomina mi dom babci. U nas jakoś nigdy gniazd nie było.
    Zwierzyniec odpoczywający też malowniczo wygląda, choć zdziwiło mnie ,że Czajnik taki niedotykalski. Co on nie wie jakie mizianie fajne? Dobrze, że przynajmniej Malinka mizianie lubi. Frodul to wygląda mi na takiego, co też głasków nie odmówi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, miziania żadne nie odmawia, ale Czajnik jest w tym względzie nieprzewidywalny. Nigdy nie wiem, kiedy mu sie znudzi. Na szczęście wtedy tylko straszy. Nie, żeby zaraz wbijał pazureiry. Ale brzuszek jest nietykalny! Przychodzi do mnie spać, wtula się rozkosznie pod pachę i mruczy jak kombajn. Wtedy mogę wszystko. Ale po brzuszku nie! Za to Malinka jest jego przeciwieństwem, cudowna koteczka! Nie mogę tylko przełamać jej lęku na rękach. Biorę ją, to natychmiast sztywnieje i wyrywa się. Ale przychodzi do łóżka i wtedy to jest kompletnie inny kot! Takie ma rozdwojenie.

      Usuń
    2. Moja kocica wszystko znosi,najbardziej kocha starszego syna.Ten to wyprawia z nią przeróżne sztuczki,a ona za nim jak pies.
      Jak legnę na kanapie w dyrdy przylatuje,wskakuje na brzuch,ugniata mi klatkę lub brzuch,jak już moja skóra wygląda jak siekany tatar kładzie się mruży ślepia i mruczy kołysankę.A ja natychmiast zasypiam w środku dnia;)
      Hanna

      Usuń
    3. Hanna masz darmową akupunkturę:)))
      Będziesz zdrowa jak rydz, po takich zabiegach kocich.

      Usuń
    4. Gardenia, nie na darmo ją karmię;)Teraz muszę wypinać plecy,coby mi masaż kręgosłupa robiła.
      Hanna

      Usuń
    5. Uważaj tylko, żeby się za nisko nie zapędziła:)))

      Usuń
  21. PO Twoich zwierzakach widać, że zmęczone, w przeciwieństwie do Krasnali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, narobio się to i zmęczone:)

      Usuń
  22. Ale fajne Krasnale. Widać, że urosły i takie pogodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2 - Krasnale defaultowo sa pogodne i zaczynaja dzen od zniewalajacyh usmiechow i gadaniny. na pewno szyfrem, bo czasem spozieraja na siebie znaczaco :)))

      Usuń
  23. Dobranoc Kureiry, odpadam, musk mi się gotuje. Bawcie się dobrze, chociaż beze mnie to nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fcale mi się nie chce bawić, bo miałam parszywy dzień. 2 saszetki mokrej karmy i 2 saszetki przysmaków kosztowały mnie dziś ponad 100 zł - jeszcze takiego drogiego jedzenia Beza nie miała i jeszcze maupa żreć mokrej nie chce, ech...
      Ania Bezowa

      Usuń
    2. Bezowa Aniu,pomyliłaś się,zgubiłaś czy może sprzedający Cię orżną?Myślę,że parszywe dni częściej się zdarzają kiedy już wczesną młodość ma się za sobą:(((

      Usuń
    3. O ludzie, Ania - okradli Cie????

      Usuń
    4. Zgubiłam w sklepie kartę miejską, czyli bilet miesięczny, a to początek miesiąca. Nigdzie indziej nie mogła mi wypaść. Kapnęłam się po prawie dwóch godzinach, wróciłam, pytałam, ale nikt nie dał kasjerkom. Nie ma na niej adresu, tylko zdjęcie z imieniem i nazwiskiem, to nikt nie odeśle. Szkoda mi, bo sierpień mam bardzo kiepski finansowo, a do pracy trzeba jeździć.
      Mam jeszcze iskierkę nadziei, że jak uczciwy znalazca zobaczy ile to kosztuje, bo był rachunek, to może da jakiemuś kierowcy i odzyskam. Na dyspozytorni mają moje dane osobowe i numer telefonu - znam taki przypadek.
      Ania Bezowa

      Usuń
    5. Przykra wiadomość, Aniu.Też nie lubię gubić, jedynie rękawiczki odzyskuję;)
      Ludziska różniaste som. Wczoraj w lidlu widziałam jak facet chował do kieszeni pomidory.Ale nie podkablowałam, wyglądał na biedniutkiego.
      Hanna

      Usuń
    6. Aniu, koniecznie zgłoś to, oni w czasie kontroli mogą ją zidentyfikować, i może szybciutko odzyskasz. Jeśli karta na nazwisko, to nikt inny nie może się nią posługiwać ! W razie kontoli to wyjdzie.

      Usuń
    7. W poniedziałek mam zadzwonić do dyspozytora, bo zdarzają się przypadki, że ludzie znajdując, oddają kierowcy, a on zostawia na zajezdni. Z doświadczenia wiem, że kontrolerzy nie patrzą nawet na zdjęcie, tylko przytykają do swojego czytnika, czy skasowana. Może akurat ktoś uczciwy odda, zobaczymy.
      Bezowa z Bezą

      Usuń
  24. Gotowe, poszło do poprawek stylistycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to będzie co czytać.
      Tylko ja już dzisiaj padam, aura mnie wykańcza. Okropnie duszno i spać się chce.
      Dobranoc Kurki.

      Usuń
  25. Ja też już do spalnej dreptam. Spijcie dobrze a jutro jeszcze niech będzie letnio i przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. No,Opakowana!!!Trafiły Ci się Bieliźniaki niczym przysłowiowej ślepej kurze ziarno:)))Łysole dwa rozkoszne.A to na czole jednego z Krasnali-schodołaza-to bubu czy jakieś jedzonko?:)
    U mnie najchłodniej z całego ojczyźnianego gumna i se padze.
    Miłego dnia i coby niektórzy w końcu siano mnieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orka - to bubu...przewalil sie na tarasie, serce mi krwawilo straszliwie, a dzis rano drugi - brode nadruszyl z letka, ale malo plakal, wiec to drobiazg.

      Usuń
  27. Opakowana, Krasnale radosne macie. Uśmiechnięte, szczęsliwe dzieciaki. Gratulować tylko i życzyc tej radości i szcześcia na zawsze. Dobrej zabawy!
    Udanego weekendu Wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogata - dzieciaki pogodne jakos z natury. Moje tez takie byly, tyle ze Tatus Krasnali jak sie budzil to plakal, jego siostrzyczka nie. Ale mu z wiekiem minelo i juz tak nie robi ;) choc pewnie jak jest 2 w nocy i Krasnale sie budza, to mozliwe, ze placze. albo o trzeciej. albo o czwartej...

      Usuń
    2. Rogata, zdrowaś już ? Tobie dobrego weekendu nawzajemnie !

      Usuń
    3. Opakowana, na pewno płacze ! I to po cichutku, coby Was nie pobudzić ! Grzeczny i empatyczny synuś :)

      Usuń
    4. A gdzie tam zdrowa, ale moge już chwilę posiedzieć. Mam nadzieje, że mi przejdzie w najblizszym czasie.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  28. Dzień dobry!
    Znów szykuje się upalny dzień. Teraz już 25 stopni, niebo bezchmurne. Dałoby się wytrzymać gdyby nie było parno. Wigotne i gorące powietrze nie dla mnie.
    Miłego dnia wszystkim Kurkom zyczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam,czy kiedyś też latem były takie parówki czy klimat się zmienia?A może człowiek młody był i nie odczuwał?Strasznie męczy ta duchota.
      Hanna

      Usuń
    2. Chyba jednak młodość pozwalała znosić lepiej upały. Wydaje mi się, że duszno bywało przed burzą, częściej bywał suchy upał łatwiejszy do zniesienia. Chodziło się na basen, lubiłam się smażyć na słonku, teraz już bym nie dała rady.

      Usuń
  29. U nas też zapowiada się patelnia, dobrze choć że wiatr lekki, bo widzę że listki na brzozie tańczą. Agniecha u nas byś siano zebrała bez problemu, deszczu stosunkowo mało było ostatnio, ale jak już spadł to z grubej rury, aż imprezę trza było odwołać bo stadion podtopiło z lekka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, u nas od nocy leje, a ciemno tak, że światło włączyłam w domu.

      "Duuuupa!!!!"- zawyła Agniecha ze złości, wygrażając pięściami w stronę chmur. Niestety, w niczym to nie pomogło. Chmury pozostały na swoim miejscu, a deszcz padał i padał...

      Usuń
    2. Normalnie se ta pogoda u Ciebie w kulki leci!!!!!
      Wcale się nie dziwię, ze wygrażasz chmurzyskom, coś za bardzo polubiły Twoje okolice:((

      Usuń
    3. Agniecha, doopa ma za lekki ciężar gatunkowy.Trzeba było cięższy kaliber wytoczyć;)
      Hanna

      Usuń
    4. Kurna Agniecha, mikroklimat się jakiś wytworzył u Ciebie, czy co !

      Usuń
    5. Tragedia z tym deszczem u Was, u nas dla odmiany susza masakryczna.

      Usuń
    6. No cóż, leje dalej.
      Ogólnie widać, że jest równowaga w przyrodzie zarówno czasowo, jak i przestrzennie;
      rok temu była susza, teraz mamy wszechogarniającą mokrość.
      U nas leje, u Rogatej suszy.
      Ciekawe, jaki będzie następny rok.
      Kochana Rogato, odpoczywaj sobie.

      Usuń
    7. U nas suszy juz trzeci rok. Staw w tym roku znów padł wraz z rybami, a był całkiem po remoncie. Niech to szlag.
      Kochana Agniecho, staram sie niewiele robić bom i tak "nieruchawa". Tylko dżemik z borówki amerykańskiej.

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  30. Witajcie, Kurki! u as też będzie gorąco, już jest. I parno, bo w nocy padało i pewnie jeszcze będzie. Nasze tereny są spokojne pod względem pogody, naprawdę, nie pamiętam tak burzowego lata. Bo deszczowe to owszem, bywały. Ale przynajmniej trawniki są soczyście zielone, a nie wyschnięte na wiór, jak było przez ostatnich kilka lat.
    Ja też się zachwycam Twoim gumnem i wzdycham, bo na balkonie mam w tym roku tylko skrzyneczkę z trzema krzaczkami pomidorków koktajlowych oraz doniczkę w kształcie żółwia z rozchodnikiem. Na dodatek pomidorki (samosiejki od znajomej), późno przesadzone, dopiero zaczynają kwitnąć, a rozchodnik przywieziony z wycieczki wysechł zanim go wsadziłam do doniczki i też dopiero odbija. I jeszcze krasnale - super łysolki. Moim dzieciom, tak jak córkom Pantery, jakoś nie w głowie twórczość krasnalowa :)))))

    OdpowiedzUsuń
  31. a u Ciebie jak zwykle pieknie .....
    żałuje ,że nie udało mi sie dojechać w tym tygodniu ale bez auta jestem a i po niedzieli nie wiem kiedy bo jak Maciej wróci to do mechanika musimy odstawić .... znów sie popsuło - ale to chyba efekt wizytacji pewnej osoby na naszym gumnie ......
    wierzycie w takie rzeczy ? w złe uroki ?
    kurka bo ja już nie wiem co mysleć ...zawsze po wizycie tej osoby dzieją się u nas dziwne rzeczy ....za każdym razem !!!!
    ostatnio był namiot .....


    ciekawe czy te komosy się zasuszają w książce ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinga, w takim razie ja wpadnę na początku tygodnia. Kosmosy mus wypróbować.
      To ta osoba co myślę?

      Usuń
    2. Zasuszają się. Najlepsza jest stara książka telefoniczna, specjalnie ja trzymam do suszenia roślin:)))

      Usuń
    3. aaa to muszę w przyszłym roku nasiać różnistych kolorów bo pięknie będą wyglądać w świecach :)

      Usuń
    4. Hana nie wiem o kim myślisz ale jesli o T. to tak :)
      kurka nie wiem co o tym myśleć ?
      i jak sie zabezpieczyć :)

      Usuń
    5. Podobno istnieją takie złe oczy.Babcia mojego męża też tak twierdziła,argumentując,że jak pożyczyła jakiejś babie większe pieniądze to skończyła jej się dobra passa.
      Uroki trzeba odczynić,u gorzkiej jagody czytałam,że chyba zna metody.
      Hanna

      Usuń
    6. Kinga, ja dopóki na sobie nie doświadczyłam, to śmiałam się z tego. Teraz jestem pewna, że tak, jak od niektórych ludzi czuje się dobro od razu, tak i są tacy, którzy mogą psuć. I psują ! Miałam taką ciocię, która miała takie zdolności psujcze. I miała tego świadaomość, więc czasem mówiła, żeby jej czegoś nie pokazywać, nie podchodziła np do małych dzieci, bo potem przez trzy dni nie można było dziecka ogarnąć, a i temperaturowo się to niejednorotnie dla malucha kończyło. Wiem, że brzmi to paranoicznie, ale na własnej skórze to nie raz przerobiłam :)

      Usuń
    7. Moja babcia to nazywała "uroki" i obcierała delikwenta koszulą własną, halką znaczy . Parę razy i na mnie to stosowała.

      Usuń
    8. Mój Tato był przedobrym człowiekiem, ale co kupił, zaraz się psuło telewizor, radio, maszyna do szycia itp. Mama zabraniała mu samodzielnych zakupów. Nie miał do tego ręki.
      Ania Bezowa

      Usuń
    9. tylko jak się zabezpieczyć przed takim "złym okiem "
      u nas po każdej wizycie tej osoby dzieją się złe rzeczy
      i dodam ,że nie zapraszamy tej osoby tylko sama sie pcha .....
      ostatnio bylismy na jarmarku i brama była zakluczona , to potrafiła czekac ponad godzine pod bramą .....
      i na drugi dzien popsuło sie auto ,które dopiero co od mechanika odebralismy ....
      za duzo tych zbiegów okoliczności no ...

      co robić ?

      Usuń
    10. Kingo,weź i przybij do bramy...czerwoną kokardkę,ponoć dobra na uroki.Mojemu Synusiowi,kiedy był niemowlakiem,moja mama zawsze przyczepiała na spacer taką kokardkę coby ludzie nie zauroczyli wnusia:)Gusła,gusłami ale strzeżonego pan B.strzeże:)

      Usuń
  32. aaa a krasnalki słodkie :)
    nic tylko wycałować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noi i caluje raz kolo razu mowiac "buzi", bo podstawowe slowa po polsku MUSZA znac :)))

      Usuń
  33. Hana, Twoje ubiegłoroczne lato, my mamy teraz. Deszczu bardzo mało, codziennie po 30 kresek, raz była w nocy burza, pogrzmiało, a deszczu jak na lekarstwo. Już słońce daje do wiwatu, w cieniu 26 kresek, ale jest bardzo przyjemny wiaterek. Obiecują na jutro deszcz i 21 stopni, a od niedzieli znowu pełnia lata. Czekam na jesień.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  34. Rośliny piękne które są ochroną przeciwkomarową i przeciwkleszczową.
    http://m.onet.pl/styl-zycia/kobieta/dom,8h3sgt
    Posadziłam już tzn ehem ... ściągnęłam z łąk i pól kilka, reszta od ogrodnika. I nacieram listkami nogi szczególnie i gołe ręce a zasuszone wieszam gdzie się da i noszę w kieszeniach zapachy. :) O, bez przecinków się obyłam. :)

    Opakowana ucałuj te słodkie buziaczki od ciotki w miasta Uć :) A Hana niech wygłaszcze swoje cudowności. Na gumnie pięknie bardzo, na moim zaś ścisłe ciasno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela - wykonam zadanie z wielko przyjemnoscio. :)
      u nasz upal - nadupal, ledwo zyjemy, dzieci gole, nestor goly w kapielowkach namacza sie, ja chyba zaraz tysz kapielowki zaloze....

      Usuń
  35. Opakowana, matko jedyno, do zacałowania Krasnale :) I ucz ich polskiego, ucz. Jak znalas potem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram sie - buzi, babcia, dziadek (zwany tez Sw Mikolajem...) i madry chlopczyk :))
      do zacalowania. wlasnie dorastaja do wieku popisow z usmiechem od ucha do ucha....co ja biedna zrobie jak pojado dodom.....

      Usuń
  36. Odpowiedzi
    1. Odpisałam Ci zaraz w środę, co se ta poczta w kulki leci, czy jak:(

      Usuń
    2. Poszło drugi raz z innego konta, mam nadzieję, że się nie zgubi.

      Usuń
    3. Mam :)
      Potem napiszę, bo wylatam !

      Usuń
  37. Dziędobry:) U nas jak przez ostatnie dni,troche deszczu troche słońca. Kosić trawniki będę,pod nadzorem mężowskim, on znów rełę a do innej wstawili stenta. No i na razie spokój.Mam nadzieję,że to koniec jego atrakcji szpitalnych.


    Córka Młodsza nawiewa z Karwii,bo tam pogoda do niczego,namiot i im w koncu podmyło,wiec dzisiaj ewakuacja ,a planowali 2 tyg.pobyt.



    OdpowiedzUsuń
  38. Twoje gumno zawsze jest piękne!
    Krasnale fajowe :)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Opakowana słodkie i kochane te Twoje Krasnale,do zacałowania bużki!!Wszystkie zdjęcia fajne (mało!)najlepsze w baseniku, wyrażnie coś tam w nim spiskują! Zdrowia dla maluchów,bo resztę zapewne mają w nadmiarze he he...
    A tak po cichaczu to troszku zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja sobie tez troche zazdraszczam ale i zaluje, ze nie mam ich blizej. ale dobrze, ze sa ;;)
      oni zaczynaja odrobinke knuc, jakies porozumienie miedzy nimi jest....oj, beda z nimi mieli, beda...

      Usuń
  40. Pływaki przeslodkie, tylko tych łez i guzów nie potrzeba. Mnie to od razu strasznie szkoda takiego bączka. Córcia pierwszy raz starla kolanko w ubiegłym tygodniu. Poza tym zdarzają się siniaki w potyczce rodzeństwa. Mlodzsze gryzie starsze kopie. Krasnale pewnie po równo stosują tę samo metodę. Czy oni też chcą się bawić tym samym w tej samej chwili?
    Gumnem jestem zachwycona flora i fauna wspania:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciątka padły. I na mnie pora bo syn zaczyna zabawę od 5:05.
      Dobrej nocy:

      Usuń
    2. Dobrej nocy Kocie. Śpijcie spokojnie.

      Usuń
    3. Hej, hej melduję że wyspani. Była pobudka przed 5 ale tylko na picie i glaskanie po nozce. Pomogło. Susełek spał do 6:40. Córcia do 7:10, więc jest bardzo przyzwoicie. Tymbardzien że młody właśnie ucina drzemkę.

      Usuń
  41. Hej, hej dzień dobry z mokrego Krakowa.
    Ciemno, szaro, zaczął padać deszcz, nareszcie przestało być duszno i gorąco. Wczoraj wiatr przywiał front i można odetchnąć.
    Miłej soboty wszystkim życzę.

    OdpowiedzUsuń
  42. Witojcie Kury, u nas raczej szarawo, ale z tendencją do rozjaśnienia się ( taką mam nadzieję , popartą prognozą, chociaż, gdy patrzę za okno, ogarniają mnie pewne wątpliwości ).

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzień dobry Kurki! Ulewa obudziła mnie o 3 nad ranem. Niezle podlalo. W dobrym momencie bo znowu nie Muszę podlewac. Przed 7 troszkę mżyło. Teraz nie pada ale jest pochmurno i póki co 18 stopni. Bardzo przyjemnie po fali gorąca.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzień dobry:)
    W pogodzie zmiany,pochmurno od wieczora pada deszczyk temperatura znacznie spadła trochę wiatru nareszcie jest czym oddychać i wolne od podlewania.Za to w kuchni do przerobu maczugi żółtej cukinii,ogórki,papryka i pomidory,no to mam zajęcie na całą sobotę!
    Dobrego dnia i wypoczynku Kurki:))

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej, hej. Zapraszam na 6 część kryminału, tym razem napisanego tylko przez Bachę.
    Ja mam dziabiący nerwoból w nodze i nie jestem w stanie teraz napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miko na i BDB już jednym tchem przeczytalysmy:-) i na podium ostalo jedno miejsce.

      Usuń
  46. Witam! Chyba pierwszy raz się wpisuję. Poczytałam, uśmiałam się i skopiowałam parę przepisów (dzięki za pomysły!).
    Krasnale - słodziaki, zazdroszczę.
    Mało dynamiczna część fauny ujmująca, proszę wymiziać.
    Podoba mi się Nowość nr 1.

    OdpowiedzUsuń
  47. Tamaryszku, miło nam, że wpadłaś! Czyżbyś przebiła się przez komentarze? To znaczy, żeś KURA!
    Fauna niedynamiczna miziana 120 minut dziennie codziennie!

    OdpowiedzUsuń