środa, 10 sierpnia 2016

Nie samym Kurnikiem Kura żyje...

Zimno i pada, może więc ożywi Was odrobina egzotyki? I gorący taniec Kebe Kebe? Który jest rytualnym tańcem rodem z Kongo, a dokładnie z regionu Owando. Spodobała mi się już sama nazwa Kebe Kebe, albo Kiebe Kiebe, a sam taniec zachwycił mnie żywiołowością i techniką. Nie przypuszczałam zresztą, że znajdę go gdziekolwiek, ale - jak widać - w necie jest wszystko.
Lalki Kebe – Kebe są misternie rzeźbione z drewna, malowane na różne kolory, osadzone na długim kiju, do którego przytroczony jest całkowicie zakrywający lalkarza-tancerza rodzaj peleryny. Kobietom nie wolno dotknąć lalek, a nawet ich oglądać poza przedstawieniem, ponieważ grozi to bezpłodnością. Spektakl Kebe – Kebe  ewoluował - od religijnego, związanego z obrzędami inicjacyjnymi (okropnie ponurymi!), do świeckiej rozrywki wzbogaconej akrobatycznymi figurami, a podejmowanej w celach zarobkowych. Lalkarze tańczą aż do fizycznego wyczerpania. Podobizny lalek wyobrażają zmarłych, żywych, zwierzęta, lub postacie mityczne. Zależy to wyłącznie od wyobraźni i zdolności twórców.


Od samego patrzenia kręci mi się w głowie i mam mdłości. Kręci mi się też w głowie na myśl o bogactwie tego świata, którego nie da się ogarnąć, nawet gdyby się mogło. No i uczy się człek przez całe życie. I całe szczęście...

238 komentarzy:

  1. Alllleee fajne.
    No proszę taka egzotyka w Kurniku.
    Pierwsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, pierwszaś! Nagrodą jest taniec kebe kebe.

      Usuń
    2. Dzięki, ale najpierw pierwsze zawirowanie zwalczę. Oni tak na ugiętych nogach wirują?

      Usuń
    3. No tak, Ewa! Widziałam na innym filmie, jak stopniowo "schodzą" do parteru.

      Usuń
    4. Pozazdrościć wytrzymałości, to chyba bardzo trudne.

      Usuń
    5. Ewa2, łatwe nie jest, ale oni przedtem ćpają.

      Usuń
  2. Łomatko, womitować będę :) Coś w podobie tańca mewlewitów tureckich. Też tak się krenco, tylko na stojaka. ... A co do bagactwa tego świata, to czasem lepiej nie wiedzieć o niektórych bogactwach. Bo tak jak mówisz nierzadko stoją za tym jakieś ciemne strony. I makabryczne. ... Ale ogólnie, tom ciekawa świata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa, taniec jest obłędny, nie?
    Miałam na myśli bogactwo świata w sensie kurturarno-oświatowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę obłędny, i naprawdę mdli. I rzeczywiście nieestetyczny !

      Usuń
    2. No co Wy takie wrażliwe, Kury? Pomyślcie, jaki ten gościu pod pelerynko musi mieć sprawność w nogach, żeby tak wirować bez przerwy? Ciekawe, czy potem womituje?

      Usuń
    3. pewnie dlatego ma te perelynke...

      Usuń
    4. Opakowana, a jak się tak wyobraca, to potem ni ma śladu. Coś jak mulczowanie trawy.

      Usuń
  4. Nie moge patrzec, bo mi niedobrze robi się.
    Tak, człek uczy sie przez całe zycie. Dzięki bogu. Ty masz Kebe Kebe, a ja średniowieczne uzbrojenie Europy Łacińskiej jako Ars emblematica. I tak się nomen omen kręci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oesssu Rogata, nie wiem, co bardziej pouczające!

      Usuń
    2. Oessu, mam już serdecznie dość.

      Usuń
    3. Ja trochę też. Żyję jak w amoku. Za duża dawka na raz. No ale...

      Usuń
    4. Owieczko tak mi przyszło do głowy, że te bóle które masz mogą być na tle nerwowym, spowodowane tym przeciągającym się zleceniem. Moja mama tak miewa.

      Usuń
    5. To stan zapalny, ale siedzenie wielogodzinne przed kompem nie pomaga. Powinnam lezeć i wygrzewać. Gdyby nie to zapalenie, to zlecenie już by było zrobione, a tak z bólem to ani siedziec, ani myśleć...Ale niebawem koniec.

      Usuń
    6. boszsz, jakie ja nudne zycie prowadze...

      Usuń
    7. To dobrze, że już niedługo koniec Owieczko :)Będziesz chyba długo pamiętać tę pracę. Fajnie by było, żeby pieniądze za nią też na tak długo starczyły :)

      Usuń
    8. Ha, tu Was zaskoczę, bo pieniędzy może wcale nie być. Um magis veritas propagetur to się nazywa w przysiędze doktorskiej, czyli dla szerzenia prawdy (naukowej).

      Usuń
    9. Ten doktór /profesór in spe przysięgał za podwykonawców, że się tak spytam prostacko? Upoważnili go?

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. No, to co innego. Przyjemność z pracy masz, bo pisałaś. To przecież ważne. Pozdrawiam Cię i życzę, żeby się pracowało z umiarem. :-)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóżeś Ty oglądasz, Hanuś ???:)
    W pierwszej chwili myślałam, że to kupa :)) monstrualne guano!
    a potem, to se pomyślałam, że to jaka purchawa :)
    nie podoba mi się, bo mdli i w ogóle jakieś to nieestetyczne brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wez, Sonic, ja tu przybliżam obcą kulturę, a Ty się wzdragasz?

      Usuń
    2. bo jam prostaczka i chamka pospolita i na kulturze się nie znam, tym bardziej łobcej !

      Usuń
    3. Oj Sonic, toć po to przybliżam, coby oświecać!

      Usuń
    4. Krysiu, wychodzi na to, że tak !
      Hana- ciężka orka na ugorze :P

      Usuń
    5. Sonic, nie ustanę w wysiłkach.

      Usuń
    6. Kaganek oświaty jest BARDZO CIĘŻKI.

      Usuń
  7. Łowieczko, lepiej Ci ???
    Byłaś we Wro? Bo nie wiem, czyżeś czytała, że jakby co z Wro było trza, lub w nim, to ja pomocną dłoń podam z przyjemnościom osobistom ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam Kochana, dostałam kurna w kregosłup 4 zastrzyki i jeszcze mię wymiętoszono straszliwie, ale żyję, choc mię się w tym hospitalu ciśnienie dramatycznie podniosło i wypuścić nie chcieli, jako, że ja sama byłam kierowcą i po lekach nie bardzo się nadawałam, ale owiec diabli tak szybko nie bioro.Dzięki za ofertę pomocy.

      Usuń
    2. o rany :( toś biedna, Łowieczko :(((
      Ale piśnij tylko słówko! ♥

      Usuń
    3. matku bosku, 4 za-szczyki, bol i do tego to historyczne; troche duzo jak na jedna Ofce....

      Usuń
  8. Tak bogactwo kulturowe świata jest ogromne. Kiedyś w Niemczech byłam świadkiem obrzędu, jak dla mnie makabrycznego. Młodzi mężczyźni obnażeni do pasa stojący w kręgu, w plecy mieli powbijane haczyki, a właściwie przewleczone przez skórę. Do haczyków przywiązane były sznurki i starsi mężczyźni stojący z tyłu za te sznurki pociągali. I to trwało, trwało i trwało...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak mi się skojarzyło, kręć się kręć wrzeciono... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, ale od wrzeciona nie mgli :)

      Usuń
    2. No tak w trakcie tego tańca usnąć się raczej nie da ;)

      Usuń
    3. no i pode perelynka sie nie kurzy. same korzysci.

      Usuń
    4. Opakowana, pode pelerynko to można ho, ho!

      Usuń
  10. Marija, ale po co oni za te haczyki? I co byli za ludzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem Hana. W Hamm tam gdzie mieszka moja koleżanka jest hinduska świątynia. W trakcie mojego pobytu u niej hindusi obchodzili jakieś święto. Zjechało się ludu z całej Europy. Te haczyki to wyglądało na jakiś obrzęd inicjacyjny. Jakiś młodzik był bliski omdlenia, wtedy starszy dodawał mu otuchy. Nie wiem jak długo to jeszcze trwało, bo po jakieś godzinie żeśmy sobie stamtąd poszły.
      Te nieprzebrane tłumy raz po razie się rozstępowały bo po ziemi toczył się jakiś hinduski asceta.

      Usuń
    2. od toczacego sie ascety dostalam takiej glupawki, ze suche gacie sa mi potrzebne (albo choc perelynka. moze byc z tych miotelek).

      haczyki pomine milczeniem, bo mi slabowito sie robi na mysl...

      Usuń
    3. Opakowana, ja też mam głupawkę. Wyobraziłam sobie jak asceta się toczy w łachmanach i na głodniaka, bo już sił nie ma od tej ascezy!

      Usuń
    4. ale dlaczego od razu w lachmanach? Nie mowie, z musi byc w bialym garniturze, ale od razu lachmany? choc lachmany by ladnie powiewaly....

      Usuń
    5. Opakowana, asceta to albo goły, albo w łachmanach!
      Z golizno mi się skojarzyło: Zajrzałam do statystyk (rzadko to robię, bo i po kiego?) a tam w słowach kluczowych "naga kuzynka". A wiecie ile mamy wejść ogółem w Kurniku? Ponad 821 000! Niezadługo milion pęknie. Szkoda że nie w totka:)

      Usuń
    6. a dzie ta naga kuzynka, bo nic nie wiem. Milion...myslalam, ze my juz po milionie..

      znaczy jakbym chciala byc asceto to powinnam sobie najsamprzod zafundowac lachmany? Bo do rosolu sie nie bede rozdziewac. nawet dla ascezy!!

      Usuń
    7. No widzisz, Opakowana? Wychodzi na to, że jednak łachmany ascecie się przynależo.
      No właśnie nie wiem nic o nagiej kuzynce. Może chodzi o gołą ascetę?

      Usuń
    8. Też żem myślała,że milion dawno przekroczony.Jedno jest pewne,chyba,że w tym roku trafimy ten on a totka to ja już 10 roków trafiam i ni chu,chu.
      Już bym wolała tego kręcioła oglądać niźli haczyki w ciele.Pd razu mnie skóra boli,że nie wspomnę o"persznigach"umieszczonych w różnych miejscach na twarzy.Jeżeli to jest brew to moją od razu ściąga.Brrrr

      Usuń
    9. Kiedyś Indianie Wielkich Równin byli moimi idolami. Oni też mieli rytuały z haczykami i sznurkami , i z mięśniami, z których te haczyki należało wyrwać, tańcząc w Tańcu Słońca. Ofiary się składa bogom, bóstwom, siłom, różne. Również z siebie, swojej wytrzymałości, swojego bólu...

      Usuń
    10. to ja sie srednio nadaje na te Rowniny....

      Usuń
    11. Był taki film "człowiek zwany koniem", indianie białemu angolowi takom inicjację robili, że w piersi wbili zapięli mu wielgie agrafki z kości czy zębów bizona i go powiesili i musiał tak wisieć.Wytrzymał ową torturę i w nagrodę to chiba mu nawet dali ichniom squaw.
      Byłam akurat w ciąży i po tem filmie zawieźli mię na porodówkie;)
      Hanna

      Usuń
    12. to po diabla daja kobietom kroplowki na rozpedzenie skurczow, wystarczy stosowny film pokazac i szlus!

      Usuń
    13. No widzisz, takie odległe rytuały, a pomogły i przez telewizor!:-)

      Usuń
    14. Jak Kaszpirowski;)
      Oglądłam i rachu-ciach sięm oblęgłam;)
      Hanna

      Usuń
  11. Z Dementorem na początku mi się gościu w pelerynie skojarzył... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryjolko, kto to Dementor? Bom ciemna masa?

      Usuń
    2. podpowiem: vide Harry Potter..... skrzyzowanie tych Twoich z tymi od Mariji...

      Usuń
    3. A, rozumiem. Mówiłam, żem ciemna masa!

      Usuń
  12. o matku bosku...jak derwisze....

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekwe co ci z Kongo by powiedzieli na procesje w Lowiczu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lichen by ich powalil...albo zaczeli by taniec....

      Usuń
    2. W sumie... w sutannach też można niezle wirować.

      Usuń
    3. Moze wiruja tylko nam nie mowio.....

      Usuń
  14. To przypomina troche wirujacych derwiszy, tamci tez kreco sie i kreco bez konca i nawet mglosci nie majo ani przez chwile, a ja po trzech obrotach juz womituje. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nie popadasz w trans. sprobuj popasc, moze obejdzie sie bez wiaderka.

      Usuń
    2. Popadlabym, ale w trans womitowania jedynie. :ppp

      Usuń
    3. W ogóle nie rozumiem. To z wiaderkiem nie można wirować?

      Usuń
    4. no wyraznie Pantera by nie mogla.

      Usuń
  15. Ciekawe to, ale zawroty głowy powoduje...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pantera, ja to nawet nie muszę się łobracać, żeby mieć mgłości. Wystarczy, że pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mnie tez sie juz w lebie kreci. :(

      Usuń
    2. Pantera, zoba jakie my ekonomiczne!

      Usuń
    3. Nie musim na karuzele wlazic, zeby sie poczuc. :))

      Usuń
    4. ani do Kongo jechac. pelna oszczednosc!

      Usuń
  17. Może są uodpornieni na kręcenie. Mnie by się szybko zakręciło w głowie. Moje dziecka biedne były, bo matka z nimi nigdy na karuzeli nie mogła jeździć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2 moja koleżanka ostatnio kupiła chłopakom trampolinę. No i postanowiła pierwsza wypróbować czy wszystko dobrze poskręcane itd. Po dwóch podskokach, tak ją zemdliło, że ledwo zlazła, choć starała się trzymać fason do końca.Oczywiście chłopaki szaleją skacząc jak opętani i im nic.
      Ja karuzeli też nie mogę, że o drabinie nie wspomnę:((

      Usuń
    2. a na takim dentym zamku mozesz?
      ja tez nie moge na karuzeli, trampolinie, drabinie. jak drabina jest np na strych, to wejsc wejde, ale za cholere nie umiem zejsc....

      Usuń
    3. Na zamku i trampolinie (pewnikiem by się zarwała) nie próbowałam, drabina dla mnie to pikuś, od dziecka łaziłam i nie mam oporów. Karuzela mnie mdli od samego patrzenia i te wszystkie diabelskie młyny. Na kolejce górskiej jechałam, nie mgliło mnie tylko się bałam.

      Usuń
    4. A wiesz na takim to nie próbowałam.
      Krysiu dla mnie drabina kończy się na 4 szczeblu, potem mi zaczynają nogi latać:(( Firanek z drabiny nie powieszę. Za to wieszam stojąc na ławie i 6 grubych książkach:))Czasem też zakręci mi się w głowie jak patrzę z mostu na płynącą wodę.

      Usuń
    5. Garde, musisz się naćpać przed myciem okien i wieszaniem firanek. I zawirować, to wtedy pójdzie jak z puatka.

      Usuń
    6. "Wirując na drabinie, wieszała firanki."
      Nie obawiasz się, Hano, że mogłyby być zdziebko krzywo zawieszone?

      Usuń
    7. Hehe,przypomina mi się dowcip o teściowej zawieszającej firanki;)
      Hanna

      Usuń
    8. To odpowiedź na pytanie;"co to jest ropucha i 40 małych żabek";)
      Hanna

      Usuń
    9. Hanus, jakie zioło proponujesz?
      Agniecha szybciej karnisz by zleciał, na łeb:))
      Hanna ,ten o ropusze i żabkach:)))

      Usuń
    10. Hanna odpowiedź: teściowa wiesz firanki:))

      Usuń
    11. Taa;) Gardenia mogie jeszcze się pośmiać, nie mam już teściowej i na razie nie zostałam świekrom;)
      H.

      Usuń
    12. Ja też nie mam, mogę się :))

      Usuń
    13. Dobre! Postaram się zapamiętać.:-D

      Usuń
  18. Oni przedtem ostro pobierajo. I nie jest to alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czołgiem Kurejry.
    Efekt jak po wielkim chlaniu, ale taniej. Do tego jogging po krzywej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, rucianka nawrocona! i w formie dobrej ;)

      Usuń
    2. Rucianka!!! Łoesssu!!! Żyje!!!

      Usuń
    3. Witaj z zaświatów, rucianko :*

      Usuń
    4. Czy to aby na pewno Rucianka była? Bo ino migła!

      Usuń
  20. A ja o tańcu kebabie przeczytałam...
    Może lepiej mi spać iść...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba pojde, ogace sie, podobniez ma byc 10 stopni w nocy a my okienko mamy letko rozwarte i na mur beton zapomnimy zamknac. tak samo w lazience. przypomne sobie jak pojde na siku i przysiade na sedesie. taki lodowaty sedes to niezle budzi czlowieka....

      Usuń
    2. Całe szczęście, że nie mam okna w łazience.
      Okno zostawiam otwarte, no... uchylone.

      Usuń
    3. A mi tam akuratnie w to zimno się śpi.

      Usuń
    4. mnie tez sie spalo. ino bylo mi za cieplo bo okna pozamykane, hrehrehre

      Usuń
  21. No dzie, Tupaja, pelerynkie zarzuć i w tany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa, ona Ci odpowie, ze tak, idzie, juz perelynke ma na grzbiecie, ale JAK sprawdzisz skoro calkiem okryta tekstyliami z patykow i lisci palmowych i skor bawolich? No?

      Usuń
    2. Chyba w tany św. Wita.
      10 stopni u nas już. Kura mi uświerknie na drzewie chyba.

      Usuń
    3. Tupaja, zarzuć jej pelerynkie.

      Usuń
    4. a jak zacznie tancowac po nocy????

      Usuń
    5. Tupaja do niej dołączy.

      Usuń
  22. Ta Afryka taka mistyczna i transowa. Ale oni to jakoś taniej robio, pożujo jakiego liścia, nakryjo się szmato, pobębnio na bębenkach i wirujo do upadłego na piasku. A u nas co? Przemysł chemiczny (pokątny) produkuje jakieś prochi, towarzystwo odstrzelone w jakieś Guci czy Armani z finezyjnymi dziarami na ciele (tygrysy, lamparty, lwy i smoki) trzęsie się migającym świetle UV na szklanych podłogach, no i gdzie tu u nas egzotyka jakaś?
    Ten z Afryki się potrzęsie, pawia puści, albo piany utoczy z pyska i zdrów, a nasi karetkami na detoks, albo i na tamten świat...cywlizacja wszystko pokomplikowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Ten z Afryki się potrzęsie, pawia puści, albo piany utoczy z pyska i zdrów, a nasi karetkami na detoks, albo i na tamten świat...cywlizacja wszystko pokomplikowała.

      :DDDDDDD KWICZĘ :))))

      Usuń
    2. Mnemo, ja też! Kficzę znaczy:)))))))))))

      Usuń
    3. no to jest nas tercet juz...nastepne suche gacie prosze. i jaka scierke do smarkow i nastepna do lez...

      Usuń
    4. No bo mam takie przemyślenia różne. Weźmy na ten przykład subiekta Rzeckiego, nikt to nie uczył technik sprzedażowych, a facet intersa prowadził wyśmienicie i podejście do klienta miał, a w międzyczasie gęsim piórem robił rachunki i wszystko mu się zgadzało, a teraz panie...w korpo siedzo na kilku pietrach, dumajo, technik nawymyślajo, robio te symulacje,prezentacje, estymacje, telekonferencje i spotkania, sprawdzajo i rankingujo, a co ranking to co innego im wychodzi. Na dodatek po kiego grzyba to wszystko jak na koniec i tak strata???

      Usuń
    5. O jeeeżu Mnemo, zaraz umarnę ze śmiechu! To tak a propos pererynek w Kongo!?

      Usuń
    6. Mnemo :DDD dajesz czadu! :)))
      Ja też mam korpo za sobą, wiem o czym do nas rozmawiasz, a na słowo "estymacja" to mi się bardziej mdło robi, niż od tego tańca kebabowego :P Najlepsze to te szkolenia, techniki, prezentacje- jedynie ci co to robią liczą hajs, a wyników z tego nie ma, ino ludzi później ciągajo, że po szkoleniach jest, a nic mu to nie dało, a raczej on nic nie daje firmie tffuu na psa urok!
      Teraz chyba z tymi szkoleniami przystopowano :)))

      Usuń
    7. Hanuś- niezbadane są ścieżki myślowe Kur z Kurnika :PP

      Usuń
    8. Niezbadane Sonic. Jak obyczaje ludów czarnej Afryki.

      Usuń
    9. no...pojszłam dalej w ślad za tym cywilizacyjnym rozwojem stąd taka wycieczka to wydumek w korpo. Ale wyszłam własnie z wanny,gdzie był nawrót w te sstrone, bo zobaczyłam na pólce 6 butelek szampona do włosów plus Mopka siódmy i tak się znowu zastanawiam, czy my nie mamy bzika jakiegoś? Kiedyś szarym mydłem się kłaki umyło, gacie wyprało, słuzyło też jako środek antyseptyczny do wszelkiego rodzaju ran, łacznie z tą no wiecie, po urodzeniu i tak by te wszytskie wydumki cywilizacyjne mozna było mnożyć, a ten z Konga liśc pożuje i ma ubaw, przed spaniem nogi z piachu otrząsnie, żeby zadać szyku liściem palomowym się ozdobi czy innym sizalem...

      Usuń
    10. Mnemo, oni tam w Kongo też majo bziki, wolisz te 6 szamponów, uwierz mi na słowo!

      Usuń
    11. No wiem, wudu i inne czarne magie, duchi wszędzie no i bieda, że strach. Czytałam Kapuścińskiego i inne jak miałam fazę, co kontynent to inne bziki.

      Usuń
    12. Mnemo, żeby to ino magie były!

      Usuń
    13. Mnemo, spać nie bende mogła :DDDDD

      Usuń
    14. 6 szambionow to po prawdzie za duzo, ale szare mydlo to nie to samo szare mydlo co wtedy, kiedy nie bylo osiu szambionow.

      myslalam, ze wudu to na Karaibach, a w glebi czarnego kontynentu to juju. Ja mialam kiedys przygode z juju w Nigerii, na polnocy (ciut mniej cywilizacji, znaczy bardziej tradycyjnie etc). No i mialam jechac po za kupy, przylazi kierowca i nieco przestraszony mowi - madam, nie da sie pojechac. No ale co? sie pytam. no, samochodu nie da sie wystawic z podjazdu. No ale dlaczego? no bo, no bo...ktos polozyl tam juju. no to co? No jak to co, ktos podlozyl cichcem juju w nocy, jak nocny stroz spal, bo madam nie lubi...no to co? nie mozemy jechac po za kupy? no przeciez przez to nie przejade, czy madam wie co mowi? komisyjnie poszlismy ogladac juju. lezy sobie taki woreczek jakby zamszowy, niezle juz zuyty, ze dluzszym sznureczkiem. Lezy przy kole samochodu i glowy nie zawraca. zrobila sie narada personelu wszelakiego. Mocno przestraszonego. Az wreszcie ktos gdzies polecial zapytac stroza nocnego (tego, ktorego glownym zadaniem jest spanie w nocy) czy cos widzial, slyszal, wie. No i nocny stroz (mugardi) przylecial jak ta blyskawica z okropnym wyrazem twarzy. az blady! (czyli szary). zobaczyl zawiniatko, bo juz go tknelo zanim zaczal leciec, pomacal sie po ciele podobno i przygnal. To okazalo sie JEGO juju, co go chroni. Nosil to przewiazane na sznureczku, pode pacha, zeby nie dyndalo. I sznureczek musial ulec rozwiazaniu sie jak mugardi sie myl rano za samochodem. Strasznie mu bylo glupio, wyprzepraszal mnie i sie okazalo, ze nosi sie juju jakies, co ma wlasciciela chronic, ale mozna tez robic - jak laleczki wudu, komus na zlosc i nieszczescie. Wiec sie okazalo, ze jednak mnie lubio :P

      Usuń
    15. A zajrzałaś do tego niewyględnego woreczka,może tam dyjamenty byli?;)I dlatego stróż zbladł, bo skarb zgubił.
      Hanna

      Usuń
    16. Oesssu, Opakowana, byłaś jak oku cyklonu, a raczej w kręgu magii.

      Usuń
    17. a co Ty! Postronna osoba nie moze tego dotykac...bo albo na zle wyjdzie, albo wlasciciel sie sploni, jak nasz mugardi. czyli Ty sama sobie robisz juju i trzymasz, albo robisz zlosliwie i podzrucasz i znalazca ma zagwozde. mozna bylo wziac na patyk i pyrgnac w krze, ale nikt sie nie podejmowal. Jak mial brelanty, to na zdrowie mu, duzo materialnych dobr w zyciu nie mial...

      Usuń
    18. Rogata - prawde mowiac histeria i mnie sie udzielila...na choolere mi klopot w postaci podrzucania mi zlej czarnej magii...ja obca, jak bym wziela i pyrgnela do smietnika to moze bym jakies bostwa rozloscila i plagi by na mnie spadli...i co wtedy???

      Usuń
  23. Poczytałam wstecz komentarze i też głupawki dostałam. Jesteście niesamowite, to lepsze niż kręcony trans.

    OdpowiedzUsuń
  24. A mnie się bardzo podobało i nic mi się w głowie nie kręciło. Nie dziwię się , że coś sobie aplikują przed tańcem, inaczej by nie wytrzymali. No i chyba powinni mieć maseczki na pyszcz, żeby się od tego pyłu nie udusić...
    Hanuś, no i widzisz jak sobie horyzonty poszerzyłaś??

    OdpowiedzUsuń
  25. No zoba Mika, ja tu horyzonty poszerzam Kurom, a one nic, tylko kficzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my tu mentalnie na gumnie siedzim, to i horyzonty ograniczone :P

      Usuń
    2. Jak nie kwiczeć, czuję się jakbym przeżuła liść.
      Chyba poszukam pelerynki, szkoda, że skóry nie mam.

      Usuń
    3. Ewa2, może przeżułaś przez nieuwagę? Jeśli to był liść tunbergii, to ho, ho, HO!

      Usuń
    4. Ewa2, leż po pelerynkę (może być koc)! Szkoda marnować potencjał!

      Usuń
    5. Skórę jako taką mam na sobie, mięśni na wierzchu chyba nie widziałaś?
      Myślałam o bawolej, bo z barana za ciepła by była, no i Owieczka by się pogniewała.
      Chyba dam nura pod kołderkę, pokręcę się z boku na bok i zasnę sobie.

      Usuń
    6. Ewa2, pożuj sobie jaki listeczek maniuni na dobranoc:) Coś tam na balkonie się znajdzie...

      Usuń
    7. Można zapalić, ponoć kocimiętka o jasnych liściach się nadaje...ciekawe co z żuciem takowej...

      Usuń
    8. Mam takie liście co nie wiem jak się nazywają, może posiadam coś cudownego i o tym nie wiem?

      Usuń
    9. Póki co nie będę eksperymentować z kocimiętką, jeszcze by mnie kot molestował.

      Usuń
    10. :))) Ewa, wirowałaś ? Somsiady nie reagowali ?

      Usuń
    11. ona chyba jeszcze wiruje, bo cos nic nie pisze....

      Usuń
    12. Ewentualnie kot ją tak molestuje, że pisanie niemożliwym jest.

      Usuń
  26. No co my byśmy bez tego Kurnika zrobiły? Mnie nie mdli i na fajną karuzele bym poszła. Z drabiną nie mam kłopotów, lęku wysokości też nie posiadam, a na trampolinie nigdy nie skakałam i podejrzewam, że wyzionęłabym ducha z racji mojej astmy. Nic straconego, trzeba gdzieś spróbować. Takiego tańca nie dałabym rady, bo nogi od kolan w dół kiepskie, a i kręgosłup też nadaje się na bakutil. Z tymi haczykami w plecach, to widziałam raz w tv, jak paru facetów miało takowe w plecach, do tego sznury i ciągnęli jakiś olbrzymi, ciężki pojazd - ble...
    Przyszedł do nas wreszcie deszcz i wspaniałe ochłodzenie, bo już nie szło wytrzymać z tymi upałami.
    Trzymajcie się Kurki grzędy, idę sobie jeszcze pochodzić tu i tam.
    Ania Bezowa
    Opakowana znowu popłakałam się ze śmiechu z Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A.B. a co ja takiego zrobilam? Nie ja wiruje, nie ja zuje liscie, ani nawet nie wbijam hakow, nawet asceta nie jestem, choc lachmany by sie znalazly. I NA PEWNO nie jestem naga kuzynka, hrehrehr

      Usuń
    2. Bezowa, ja byłam na trampolinie i nie polecam. Odbiłam się od tej membrany i lecę w te górę i czuję że się zaraz poszczę, ściskam zwieracze, a tu nic...dalej sobie wyobraźcie, jak się raz odbijesz to tak nagle nie przestaniesz, a zwieracze nie działajo...Już więcej nie wlazlam bo wstydno w gościach siedzieć z oszczanymi majtasami.

      Usuń
    3. No nie, Mnemo, teraz to mnie zwieracze puszczo!!! Aż takie przeciążenia tam so???

      Usuń
    4. No jak się waży to so:) Chyba, że wiedząc o tym zsynchronizujesz dzialania, najpierw ścisk zwieraczy, a potem odbicie to może by się dało nie popuścić, ale nie próbowałam więcej.

      Usuń
    5. O nie, Mnemo, to zbyt skomplikowane. A jak mi sie kolejność pomyli i najpierw skoczę, a potem zewrę? A jak zewrę za mocno, to nie zdążę skoczyć!

      Usuń
    6. O mamuńciu, znowu się posmarkałam ze śmiechu. Moje zwieracze są cerowane na taśmie, bo były wykaszlane przez astmę, to chiba mogie na tej trampolinie, najwyżej sie osmarkam.
      Cały wieczór miałam podły, wlazłam do Kurnika i wszystko minęło. Jesteście lekiem na całe zło. Opakowana, Ty nic nie musisz robić, wystarczy, że jesteś i zagdakasz, a łzy i smarki same leco ze śmiechu.
      Bezowa

      Usuń
    7. Pies z kotem się z mego śmiechu zbudziły !

      Usuń
    8. Ania - te lzy i smarki to jest prawdziwy komplement!!!

      Usuń
  27. Opakowana, to może chociaż nagi asceta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, idę spać, bo jeszcze trochę a fakir na gwoździach wirujący mi się przyśni.
      Chyba wiem dlaczego kobietom nie wolno tych kręciołów oglądać, jeszcze by im prócz bezpłodności zwieracze puściły.
      Dobrej nocy Kurki.

      Usuń
    2. Ewa2 - zwizualizowalam fakira z przybita deska do plec, wirujacego z temi galganami z Kongo.....po zwieraczach chyba juz sladu nie ma....

      i wizualizuje kącętrujaco się Mnemo na trampolinie...taka koordynacja na trampolinie jest nielatwa...

      Usuń
  28. Ewa2, pewnie im puszczają, ale nikt nie zauważy, bo one majtków nie noszo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa....zapomniałam. Muszę przestać gdakać, już mnie przepona boli.
      Odmeldowuję się.

      Usuń
    2. Jak cyganki, niby kuca na trawniku, kwiatkom się przygląda, a jak przechodzisz obok to słyszysz szuszuszuszu....
      Ide spać bo jutro zwiedzam służbowo i trasa mnie czeka, fajnie, że przestanie padać, lepeij podróżować bez deszczu.Pa, pa kurki.

      Usuń
  29. Niezle nam dzisiaj poszło! I pora nadejszła nie wiadomo kiedy. Muszę znalezć jakiś inny, fajny taniec na jutro! Dobranoc Wirujące Kury!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziś chyba ja gaszę. Dobranoc
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  31. Jaaasny gwint!!!Aleśta siem nagdakały.Nic tam,trza przeczytać znaczy:same przyjemności łod rana:)
    U mnie zimnawo acz słonecznie.Nie padzało i nie padze.Cieplejszy dresik trza było naciągnąć na pióra.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  32. No,Mnemo,wnioski na tematy kur-tularno cywilizacyjne powalające:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ujęła w słowa również moje przemyślenia. I to używając za przykład Pana Rzeckiego, mojego ideału mężczyzny.:-)

      Usuń
  33. No Kury,plan wyrobiłyście,140 komęntów w jeden wieczór, czeka już na was robota w korpo i ścieżka kariery w ubezpieczeniach na życie hłehłe;)
    Wy tak przyziemnie o tych szamanach, a może taki taniec wyraża cuś więncy?Może symbolizuje wirowanie Ziemi wokół osi i po okręgu,hę?;))Może odtwarzajom oni prawizytę kosmitów na naszej planecie?;)
    Słoneczko świeci, ale tylko 12 st.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tych trampolin co nastawiane w ogrodach;) I huśtawek.I jeszcze nie widziałam,żeby jakie dziecko skakało!!Widać taka ambicja rodzicieli!
      Hanna

      Usuń
    2. Hanna - myslisz, ze prakosmici przybyli odziani w liscie i skory bawole?

      tu tez sloneczko, smakowicie chlodno, cicho i cudnie. wszystko na C.

      Usuń
    3. Oryginały im się podarli, tyle lat, wieków.To odziali się w to, co na podorędziu;)
      No, fajnie jest, czekam na przelew i idę w rajzę;)
      H.

      Usuń
    4. Hanna, nie skaczo, bo wtedy sikajo i rodzice zabronili.

      Usuń
  34. Bozszsz! jakie Wy blyskotliwe w nocy, ja o takich porach to tylko mam mysli na temat dotarcia do wyra a wy takie skomplikowane dywagacje. Taniec obledny, jak to sie ludziska potrafia fajnie bawic...bo fajne jest to krecenie!
    Dzien zaczyna sie niezle, slonce juz wzejszlo! niebiesko tam w gorze, a Wy spicie po tych zawrotach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tysz Grażynko, w okolicach 22ej wymiękam!
      Hanna

      Usuń
    2. Oooo! przybij piateczke, bo wszystkie kury , ktore osobiscie poznalam w realu som nocne i nie majom ze mnie wiele pozytku.

      Usuń
  35. Witam z rana! Aleście dały czadu wczoraj. A Mnemo to już mnie powaliła tą analizą antropologiczokulturową i wnioskami z niej płynącymi.

    Wczoraj padłam, ale za to dziś mnie przepona już boli od śmiechu. Tak mi było wesoło, że aż psy zaczeły szczekać (wszystkie cztery). No i dobrze, że nie byłam jeszcze ogacona, bo bym musiała ogacić sie od nowa.
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rogato, a czym się ogacasz, słomą owsianą może?

      Usuń
    2. Owczym runem, rozumie się.

      Usuń
    3. Na bóle zapaleniowe? A to nie kocią skórą trzeba się owijać, może być żywa, i bobrowym sadłem smarować, koniecznie z bobrzego ogona?

      Usuń
    4. Agniecha z żywego? Mam na myśli bobra i jego ogon ;)

      Usuń
    5. No tylko z żywego przecież!

      Usuń
  36. Hej Kurki, dzień dobry.
    Nie pada, ale pochmurno i chłodno (14). Chyba wirowanie niezbyt bezpieczne w moim wieku, bo mnie noga w nocy bolała.
    Miłego dnia bez zawirowań niepożądanych wszelkich.

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzień dobry, po przeczytaniu posta i komentarzy uśmiechnięte od ucha do ucha:DDDDD. Ja mam pytanko jedno: a jak Wy, Kurki, walca tańczycie? Toż to same obroty! Co prawda takie wirowanie w kucki to jakaś wyższa szkoła wirowania, ale i zwykły walczyk może nieźle w głowie zakręcić:) Ale kręcę dzielnie, walczyka oczywiście, i jakoś powoli dochodzę do formy:)

    OdpowiedzUsuń
  38. A wracając do sedna sprawy czyli tańca Kebe Kebe, onże bardzo mi się podoba. Wyobrażam sobię wiecej tancerzy i widzę wirujące galaktyki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Czołgiem Kury! Nagdakało się i co teraz? Był wybieg i ni ma wybiega... Może ktoś, coś, na ochotnika? Na nowy wybieg?

    OdpowiedzUsuń
  40. Jest jedna, niewątpliwa korzyść z wczorajszego gdakania: zapamiętamy po wsze czasy taniec kebe kebe z Kongo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana zapamiętam niewątpliwie zwłaszcza w kulankach od samego patrzenia..

      Usuń
  41. Dzień dobry Kurniku!
    Kury ale nawirowałyście wieczorem!!Hana fajny post,a myślałam że już nic poza deszczowym tematem nie będzie i Kurki zajęte to wzięłam siem za zaległe miesięczniki,a tu taka egzotyka!!
    Obejrzałam filmik i nawet fajnie to kotłowanie wygląda,ale po obejrzeniu tegoż kulanka mnie rozboleli!
    Ciekawe co Hana dzisiaj wrzuci,juhasowe podskoki?
    W pogodzie prawie bez zmian pochmurno i siąpi deszczyk.
    Dobrego dnia Kurki:))
    Za sprawą Hany dla mnie zaczął się wesoło,Hana jesteś niezrównana!!
    Wracam poczytać.

    OdpowiedzUsuń