poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Jak zostać diabelnie bogatym

Zamiast grać w totka i czekać na mannę z nieba, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Olśnienie spłynęło na mnie wraz z pocztą mailową. Zazwyczaj wyrzucam taką korespondencję, ale dzisiaj trochę się nad nią pochyliłam. Najpierw śmiech pusty mnie ogarnął, a potem przyszła refleksja i postanowiłam sprawę skonsultować i przedyskutować. Z Wami.
Propozycje brzmią tak:

- Przyjacielu, spiesze aby podzielic sie z toba radosna nowina!
Juz dzis mozesz rozpoczac korzystanie z programu, ktory pod wzgledem intelektualnym przewyzsza umysly najlepszych gieldowych graczy!
Program sam przeprowadza analize rynku, podejmuje decyzje kupna i dokonuje go tylko w przypadku 100% pewnosci zysku!
Rozumiesz? Jak tylko ogrom jego wykorzystywania zacznie stanowic zagrozenie, handel przy jego pomocy bedzie zabroniony!
Ale dzis masz jeszcze szanse zbic prawdziwy majatek.

- Odkad siegam pamiecia, zawsze marzylem o tym, aby wygrzewac sie na plazy, popijac koktajl i miec swiadomosc tego, ze moje konto w banku wciaz rosnie.
I moje marzenia pozostalyby nimi nadal, gdyby nie pewien czlowiek,ktory podarowal mi przepis na szczesliwe zycie.
Do diabla! Staje sie niesamowicie bogaty!
I czulbym sie winny gdybym nie podzielil sie tajemnica tego bogactwa z innymi.
Dzis to ty masz szanse.

- Gra na gieldzie - gra w ruletke. Tak bylo jeszcze do wczoraj.
Czlowiekowi wydaje sie, ze wszystko w jego rekach, lecz w koncu wpada w sidla hazardu, wynikajacej z tego agresji i popelnia kolejny niewybaczalny blad.
By jednak zastapic czlowieka stworzono maszyne, sztuczna inteligencje, podejmujaca decyzje tylko i wylacznie na podstawie szczegolowej analizy rynku.
Zadnych emocji - tylko zdrowy rozsadek!
To wlasnie unikatowa technologia, ktora podejmuje w 100% pewne operacje na gieldzie czyni cie nie tyle bogatym, co diabelnie bogatym!
Nie wierzysz?
*
Zainteresowała mnie zwłaszcza dogłębna analiza zjawiska hazardu, z którego wynika agresja. Całe szczęście, że jest maszyna, która nie dość, że mnie uratuje z sideł, to jeszcze mnie wzbogaci do obrzydliwości.
Ale też przestraszył mnie ogrom wykorzystania programu do grania na giełdzie. Przyzwyczaję się, a on postanowi zagrożenie? I handlu zabroni?
Trochę mnie zaniepokoiło, że ten program przewyższa umysły najlepszych graczy. Czy to aby nie uwłacza mojemu umysłu?
I wreszcie wiem, dlaczego nie lubię się wygrzewać na plaży. Bo mam świadomość, że moje konto nie rośnie!

Rozumiecie? Do diabła? Od jutra się bogacimy!

Ogłoszenie Kretowatej. Niby z innej beczki, ale biorąc pod uwagę powyższe, to nie wiem, nie wiem...:

Dziefczyny, ja z innej beczki. W związku z tym, że chwilowo muszę sprawować większą kontrolę nad tym, kto mnie czyta i po co, zamknęłam bloga publicznego, jest dostęp tylko przez zaproszenie. Nie wiem dokładnie, jak to ogarnąć jeszcze i nie do wszystkich wysłałam zaproszenia, bom nawet nie miała maili... Dlatego bardzo proszę zainteresowane Kury o mail na uobora@gmail.com w sprawie dostępu.
Niestety, ludzie udostępniają co chcą i jak chcą, potem dostaję dziwne maile, potem jakieś podejrzane propozycje reklamowo-jakieśtam. No wybaczcie - za blisko to nagle wszystko, za blisko... Więc Kurencje zapraszam serdecznie, póki co będzie dostęp dla wtajemniczonych, jak się nieco uspokoi, otworzę na powrót;) czas jest dziwny, tyle Wam powiem, blog jest dla mnie bardzo ważny i wartościowy, ale nie może być źródłem jakiegoś stresu dla mnie, chyba rozumiecie;)

Zdjęcia od czapy, bo jeszcze nie zdążyłam się wzbogacić. Nie mówię o Czajniku, on JEST skarbem!




219 komentarzy:

  1. Złoto?
    Spam to prawdziwa skarbnica wiedzy hrehrehre...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zuoto!
    No dzie, jaki spam!? Będę bogata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kiedyz zamiarujesz byc taka bogata? z samej ciekawosci pytam...

      Usuń
    2. Zamiaruję. Chęci mam. A dla chcącego - nic trudnego.

      Usuń
  3. Jeszcze Ci mało?
    Taki skarb z czarną bródką, piesy dwa i kwitnące gumno? Ach...jeszcze trzeba żeby "maszyna nie była zagrożeniem dla Twojego umysła"....te spamy powalają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa2, mało mam skarbów. Gdybym była bogata, mogłabym mieć więcej.
    Swoją drogą ciekawa jestem kto te bzdety wymyśla i kto się na nie nabiera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ktoś się nabiera skoro to krąży, ja to dostałam kilka miesięcy temu.

      Usuń
    2. Gdybym była bogata, zaraz wynajęla bym samochód i przyjechałabym do Ciebie zbierając po drodze co urodziwsze kamienie.

      Usuń
    3. O Ewa to musiałaby być ciężarówka i to tir co najmniej!!! :)

      Usuń
    4. To zależy od zapotrzebowania miłośniczki kamieni. A jak tir to wybudowało by się domek letni, albo kurnik.

      Usuń
    5. Ewa2, myślałam, że zbierałabyś po drodze zwierzaki! Kamienie mogo być, ale duże są mi potrzebne! Małe mam.

      Usuń
    6. Do tira wlezą duże, a potem będziemy zbierać zwierzaki.

      Usuń
    7. Ewa2, wobec tego wez tira z dodatkową naczepą.

      Usuń
    8. No to co sobie będziemy żałować, jak już się weźmiemy za to robotę, co to o niej mowa powyżej i będziemy obrzydliwie bogate to każda zanabędzie tira, pozbiera kamienie po drodze i zajedziemy do ciebie na gumno Hanuś!
      Dlaczego będziemy zbierać kamienie, jak już będziemy obrzydliwie bogate? No a kto nam zabroni ;)

      Usuń
    9. Marija, będziemy zbierać kamienie, gdyż lubimy kamienie!

      Usuń
    10. Będzie wielki tir z malunkiem pięknej kolorowej kury na plandece. Lubimy kamienie, teraz mi przyszło do głowy, ze mogłabym zrobić zdjęcie tych, które mam, pamiątkowe przywiezione z róznych stron.

      Usuń
    11. Ojacie, wyraznie zobaczyłam tę gigantyczną kurę! Z torebusią oczywiście!

      Usuń
    12. Z torebusią z malwami :)))

      Usuń
    13. to musialby byc nasz Mercedes Bęc....

      Usuń
    14. Zrobimy wielką Kamienną Kurę, żeby z kosmosu było ją widać :)

      Usuń
  5. Tak mamy nasze zwierzaki, swoje blogi i wspólny kurnik, jesteśmy więc bogate do obrzydliwości!!! Mnie osobiście niewiele więcej potrzeba :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Czajnik to jest amant i ten wzrok mówiący jestem taki maliii i nieporadniii... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz jeszcze brakuje Ci oferty amerykanskiego generala, co skarb pozostawil w Afganistanie i Ciebie wybral na pomocnice w szmuglowaniu tego skarbu. A potem sie hajtniecie i bedziecie korzystac. Ze skarbu oczywiscie.
    Razem z programem gieldowym przegonisz Trumpa w bogactwie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pantera, generał na pewno stary, to mogie się hajtnąć, Ognio przeczeka. A potem z Ognio będziem korzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te generaly wcale takie stare nie som, jeszcze by Was z Ogniem przezyli. A przy blizszym przyjrzeniu sie, te generaly okazujo sie calkiem mlode i czarnoskore z Nigerii. Oszusty szukajo samotnych spragnionych uczuc kobiet, pisalam kiedys o tym:
      http://swiattodzungla.blogspot.com/2014/05/amerykanski-desant-przystojniakow.html

      Usuń
    2. Pantera, ale samotnych młodych, czy samotnych trochu - ekhm - starszych? Bo głód uczuć jakoś mogłabym zamarkować...

      Usuń
    3. Jeden gosciu, zdaje mnie sie, napisal ksiazeczke czy artykuly jakies, zlozone do kupy, gdzie przytacza calusienka wymiane korespondencji pomiedzy nim a takimi, co do niego "pisza" (cudzyslow, no w sumie potrzebny, co nie?).

      No wiec on udaje, ze w to wchodzi, tylko ciagle ma jakies wykrety...badz vice versa.
      No wiec dostal email z oferta miliardow, odpowiedzial, ze czuje sie zaszczycony itepe. No to mu odpisali, ze potrzebne jest konto bankowe. na to on, ze nie ma, to jak mogliby mu wyslac? moze gotowka do reki? No to oni, z enie , bo costam costam. I zeby zalozyl konto. Na co on, z eprobowal , ale brak mu jakiegos dokumentu, to moze on zalozy konto oszczednosciowe na wysokie oprocentowanie, ktorego nie mozna ruszyc przez dwa lata, na to oni costam, na co on costam...trwalo to dlugo az wreszcie chyba do nich doszlo co i jak.

      Inny cudny przyklad od tego faceta to listy od pieknych panienek spragnionych takich atrakcyjnych mezczyzna jak ja (no wlasnie - ja tez dostawalam emaile, ze piekna mloda Ukrainka czeka na mnie). No to on odpisal, ze chce ja poznac. na co ona ze on ma jej wyslac 2000 dolarow, zebymogla do niego przyjechac i sie niem zaopiekowac pod kazdym wzgledem. na co on, ze u niego ciasno., na co ona, z ejej to nie przeszkadza, bo ona w ciasnocie sie wychowala i niech przysyla te dolary, zeby spelnic jego najskrytsze marzenia. Na co on, ze to m oze on do niej przyjedzie, niech daje adres. na co ona, ze nienienie, bo ona z Babcia mieszka. na co on, ze Babcia mu nie przeszkadza. na co ona, ze babcia jest chora i ona potrzebuje jeszcze wiecej dolarow na opieke zdrowotna nad Babcia, na co on, ze on przyjedzie i babcia sie zajmie.... ja to sie tylko czasem zastanawialam, czy biedny facio nie mial wizyyty jakichs sporych facetow z siekierami zeby go zarombac za strate czasu biznesowego!!!

      Usuń
    4. Opakowana, bałabym się nawet z tymi jakimiś korespondować!

      Usuń
    5. zalezy od podejscia...jak wiesz, ze to zabawa, to nic Ci nie zmieni toku mysli....

      Usuń
    6. Hana, przypomniałaś mi coś, pisząc, że za starego generała możesz się hajtnąć, a Ognio przeczeka... Jak już wspominałam w ub.roku przy okazji naszych ślubów itp. w Kurniku, że mój B. 20 lat patrzył mi w oczy, zanim się hajtnęliśmy, mówiłam, że szukam starego, bogatego, a potem będziemy z B. korzystać - nie trafił mi się akurat takowy. Ty nie wypatruj generała, ino patrz w oczy Ogniu, ja Ci dobrze radzę.
      Buziaki Ania Bezowa

      Usuń
    7. Ania, jużem na to wpadua...

      Usuń
    8. Opakowana, oj, uważaj! Ja kiedyś (całkiem niedawno) klikłam na fb na jakiś konkurs, co to można było wylosować fajny hamak. Kosztowało mnie to 150 zeta za durne smsy, których nie wysyłałam, tylko mnie je słali. Zanim operator zablokował mi to gówno, płacić musiałam.

      Usuń
  9. o jezu, jakie piekne. ide w to, chce miec umysl taki co jest lepszy niz cos tam, juz zapomnialam.
    na plazy z koktajlem moge sie wylegac gora dzien. potem mnie to nudzi (moge sie gapic w morze godzinami, ale predzej czy pozniej trzeba na przyklad wstac i isc siku.). wiec sie niech gosciu postara i wymysli jakas inna rozrywke. moge prowadzic te ciezarowke pelna kamieni...tylko czy do tego trzeba wchodzic w interesa z tym facetem z plazy z koktajlem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, trzeba trochę na tej plaży sie pomęczyć, ni ma za darmochę. Trudno. Zaciśniesz zęby i wysączysz ten koktail przez szparę w nich.
      Krasnale jado?

      Usuń
    2. podobniez jado.....
      sms'a dostalam od syna, o 1.15 czyli pare minut temu, w ktorym napisal "jedziemy"....rece mi opadli, hrehrehre

      moge sie poemczyc ale nie za dlugo na tej plazy z drinkiem! wole mniejsze miliony za pol dnia z drinkami (juz mi sie napoje rozmnazaja...)

      Usuń
  10. To ja poczekam na to Twoje zuoto, a jak juz będziesz go miała po kokarki to się podzielisz, no nie?
    Szkoda, że Onasis już kojtnął, bo ja bym chciała na takim jachcie popływać po ciepłych morzach, coś kojarzę, że miał takiego...albo nie kupiłby mi starą chałupkę na Podlasiu z drobnych w kieszeni...
    Od Kreta dostałam zaproszenie, trochu się zdziwiłam, a trochu nie. Ja się już po trochu nieczemu nie dziwię, jakaś taka autystyczna się zrobiłam czy cuś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, Mnemo, że sie podzielę i Kurnik zbuduję ogromny! Ze zuotom kopułom i gniazdami z łabędziego puchu (sztucznego). Albo dam Ci mojo uoborę gotową, po remoncie. Kcesz?

      Usuń
    2. Zbuduj mega Kurnik, zbuduj! z pokojami goscinnymi i swietlica. i szemrajacym strumyczkiem.

      Usuń
    3. Coś w rodzaju bazyliki w Licheniu? Z wnętrzami zainspirowanymi tymi linkami od Opakowanej, które jeszcze mi się śnią po nocach?

      Usuń
    4. i to cos Opatrznosci Bozej w Wilanowie...pare razy kolo tego jechalam i za kazdym razem prawie w latarnie wiezdzalam , tak mie porazalo...

      Usuń
    5. To będzie takie cuś jak u nasz pode Kościanem. Muszę zrobić fotkę, ale to nie po drodze, dlatego się ociągam. Pokazywałam go już w fazie budowy, ale teraz się rozwinął, że ho, ho! I HO!

      Usuń
  11. Jakie piękne pazurejry ma czajniczek,takie czyściutkie i lsniace.
    Skarb w najczystszej postaci,a jeszcze masz 3 inne,nie mówiąc już o Mistrzu Ognio!
    Tak więc czniaj na te liche bogactwo z maszyny:)


    Jejusku a jakie tu na plażach są kamienie, Hano,normalnie cudo za cudem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dora, Ty mnie kamieńmi plażowymi nie drażnij, wiadomo, że one najpiękniejsze! No mam tych skarbów, mam, ale one so kosztowne w utrzymaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czajnik wygląda jakby już był obrzydliwie bogaty...
    Też dostaję te maile, ale nie zadawałam sobie trudu otwierania , wywalałam od razu. No to już wiem, czemu nie jestem bogata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika on jest obrzydliwie bogaty bo ma Hanę, no i Ognio :)

      Usuń
    2. a ja nie dostaje...widac nie zasluguje....

      Usuń
    3. Opakowana, oni chyba zgłupli od Twoich podróży w tę i nazad.

      Usuń
    4. a myslisz, ze to ma wplyw na te milijony?

      Usuń
    5. Na ichnie nie, ale na potencjalne Twoje. Jak majo Cię zlokalizować?

      Usuń
  14. A widzisz, Mika? W porę się zreflektowałam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Juz bylam po slubnego na lotnisko - co oni porobili na Okeciu, za leb sie lapac...juz w ogole nie mozna sie zatrzymac kogos zlapac doo wneytrza co wlasnie przylecial. nawet za pieniadze. Trzeba jechac na sam koniec (objechalam teren w kolko 7 razy, bo nie moglam znalezc wjazdu na ten cholerny parking, az mi panek w zoltym kaftaniku powiedzial - a tam, tam NA SAMYM KONCU...to na samym koncu jest parking taki na 5 minut. 5 minut to sie wychodzi z samego parkingu! telefon mi sie zacial, zgubilam sie ze slubnym, znalazlam sie ze slubnym. Parking sam w sobie jest z gatunku ohydnych (za caloksztalt). naprawde wolalabym tego piataka dac za zaprkowanie przy wyjsciu. wiadomo, ze zgarnia sie gosci i wio!

    a teraz dzieci pisza, ze "jada"...nie wiem - isc do lozka i zostawic wszystko otwarte czy czuwac...choc na tyle wymiekam, ze czuwanie nie wyszloby mi za dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Bozszsz Opakowana, co za przygody! A Twoj Slubny! polecial i przylecia? przeca go widzielismy w piatek! Juz pewnie zaczal sie cyrk Krasnalowy, juz pewnie nie bedziesz sobie siedziala przy tarasowych drzwiach w swoim pokoju i pila kawke patrzac na piekny skrwawek ogrodu!
      A dzien wstaje piekny, sloneczko uch! jakie sloneczko!
      Dzien Dobry!

      Usuń
    2. Ha! Grazyno! Siedze nie tylko w drzwiach ale na tarasie, przy gebonii od Ciebie, pije sokawke , slucham ptaszkow i odglosw awantury w sasiedztwie...glownie slysze damski glos. ptaszki tez ladnie spiewaja. Krasnale dojechaly o 3.30, poszly spac m/w od razu, my tez, wstali o 6 rano w smiechu i gadaniu. Ja tych dzisiejszych dzieci nie rozumiem...no wprawdzie ja juz chodzilam, byle jak bo byle jak ale lazilam, gadalam troche z sensem i siedzialam na nocniczku w wieku ok 10 miesiecy, ale wiem, ze to nie jest normalne...a te male gadziny nie dosc, ze lataja na czworakach, to juz do stania sie biora, sami albo ze wspomaganiem. Toz to ma 9 miesiecy i wczesniaki...to, co zabralam z poziomu parteru podglogowego okazalo sie za malo, oni juz sie podnosza i zagladaja na polki, do szulda i szafek...lece zaraz kupic jaka mocna tasme podklejana... najedzeni na owocowo poszli spac.a ja sprzatam owocowe pobojowisko - oni zmiekczaja kawalki owocow (bo coz innego to moze byc...) walac kawalkami jablek i moreli o stol....znaczy sa chyba na etapie szympansa badz gawrona czy mewy... w programie dzis rozpirzanie zabawek oraz obadanie wozeczka/pchacza z klockami. mielismy kupic jeden, kupilismy jeden...nie wiem czy to byl najlepszy pomysl....hrehrhehr

      aaa- Grazyna - trafilas z cyrkiem. Do glownej wsi obok przyjechal cyrk. prawdziwy cyrk, cholera jasna, nazywa sie....Cyrk Krasnal....

      tu sloneczko pelna geba i przyjemny chlodek.

      Usuń
    3. Matulu, myślałam, że teraz, z tego czuwania chodziłaś byle jak i gadałaś trochę z sensem i siedziałaś na nocniczku! Nic mnie nie zdziwiło! Nic! Nocniczek dla Krasnali wszak konieczny, to pomyślałam, że przysiadła sobie kobicina ze zmęczenia.
      SZULDY trza gumkami powiązać.

      Usuń
    4. Aaaa, to już so Krasnale, to moje pytanie nieaktualne :) ... No to masz wesoło :) Nie dziw się, miażdżenie owoców na stole jest super :) Szczególnie, jak się rozbryzgujo naobkoło !

      Usuń
    5. ja na nocniczku DALEJ umiem ladnie siedziec. mowa z sensem mnei napada tylko od czasu do czasu a szuld nie da sie powiazac niczem, trza obkleic, bo te szuldy (skrot od szuflad) za latwo wychodzo.

      salon wyglada jak po przelocie n osorozcow, co lubio drobne zabaweczki. przypomnialy mi sie mile czasy ;))

      Usuń
    6. Opakowana do wina się dobrały, czy usunęłaś stojak z zasięgu? A do swojego pokoju ich wpuściłaś?

      Usuń
    7. Marija - stojak zostal zkamuflowany szmata i duza oducha co na hustawce mieszka, a wszystkie dynksy i kable pod telewizorem sa zastawione dwiema poduchami. do mojego pokoju wyemigrowaly wszystkie klamoty co nisko mieszkaja...moj pokoj jest zamkniety na klucz- te lobuziaki sa do wszystkiego zdolne....

      Usuń
  16. A mnie co powien czas zawiadamiajo pewne organizacje, zem wygrala iles tam milionow euro, i zebym podala dane to mi wysla. Ale ja wole byc biedna jakos takos, i czekac kiedy rzad rewolucyjny wysle mi moja biedniusia emeryturke...nie wysyla juz rok i pewnie nie wysle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, takie to wywalam z mety. Te powyżej mnie zafascynowały bo były tak jeden pod drugim i tak en bloc mówiły mi, jaka zarutko będę bogata!

      Usuń
    2. ale chyba nie byly wyslane przez te samo osobe...?

      Usuń
    3. A skąd, każda z innego adresu! Chyba że to zmyłka.

      Usuń
    4. ja dosc dawno temu bylam zalewana identycznymi mailami. zalewana, bo srednio dziennie dostawalam ok 600 sztuk. dzien w dzien. kasowalam w swoj sposob, usilowalam zablokowac adresy, zaczelam dostawac emile masowo od...siebie. rece mi opadli. teraz tez mialam, ale srednio ok 70-80 dziennie i wiekszosc sam w spam szla...

      Usuń
  17. Dzień dobry.
    Piękny poranek. Niebo błękitne, słońce, rzeźko. Miłego dnia
    Też mi czasem podsyłają wiadomość, że wygrałam, chociaż wcale nie grałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, a może grałaś, tylko zapomniałaś?

      Usuń
    2. W takim razie po raz pierwzy mam pożytek ze sklerozy.

      Usuń
    3. Ewa2, jakby się zastanowić, to pożytków ze sklerozy mozna mieć duuużo więcej!

      Usuń
  18. a nie dostajecie listow od wdow roznych nigeryjskich industrialistow, ktorzy postanowili WAM zostawic 350000000000000000 dolarow, bo Wam ufaja? ja dostaje, widac jestem osoba godna zaufania....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyz takie dostaje, wlasnie z nigerii...ale jakos im mie ufam, mimo, ze oni mi ufaja. Wyjezdzam na wies mazowiecka by przezyc upaly, ktore nadejda lub nadchodza!!! Opakowana, trza z Krasnalami do Cyrku Krasnala leciec!

      Usuń
    2. Opakowana, odpisz im,że to Botswana przoduje w dyjamentach;)
      Hanna

      Usuń
    3. oraz RPA.
      do cyrku nie pojde bo moze maja jakies zwierze a ja sie nie godze.
      paczaj - ja jestem na wsi mazowieckiej!

      Usuń
  19. Ja tyż nie, oprócz biznesowych listów od bardzo miłych osób, które odpisując na moje ( nigdy do nich nie wysłane maile ) naciskają uprzejmie, żebym otworzyła ten zip, w którym znajduje się ogromnie ważna faktura/zdjęcie/dokument.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już sobie wyobrażam ten inteligentny program, to pewnie drugi stopień obrotów betoniarki albo pralki frani ;)Wrzucają tam aplikację kalkulator lokat w excelu i zakręcą bębnem.
    Pogódka akuratna, trza trawę pokosić.
    Hanna

    OdpowiedzUsuń
  21. O jakie oczyska jak "pięcioki", Czajnikowe oczywiście:)
    Też dostaję, różnej maści propozycje," byznesowe". Pojawiają się też propozycje wydłużenia tego i owego, ale co ja biedna mam zrobić , jak rzeczonego organu nie posiadam? Chyba przeszczepić:)) Walę tp wszystko od razu w kosz bez czytania.
    Ale najbardziej mnie wnerwiają te propozycje pracy płatnej, oczywiście w kokosach. Co oni myślą , że jak człowiek bezrobotny, to od razu głupi do tego? Czasem mnie korci, żeby im odpisać gdzie sobie mogą tę szczodrą ofertę wsadzić, ale na razie na chęciach pozostaję. Choć niewykluczone, że kiedyś nie wytrzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie przeczytalam, z emaja sobie te szczotke ofermy wsadzic i oniemialam...

      Usuń
    2. Opakowana, leżę i kwiczę:)))
      Choć to wcale nie takie głupie, niech by se te szczotkę wsadzili.............

      Usuń
    3. albo bardzo duzymi kaktusami...

      Usuń
  22. Garde! Ojacie! Wstałam ja dzisiaj i ni z gruchy pomyślałam sobie, że Gardenia czegoś się nie odzywa. Włączam ustrojstwo i co widzę? Gardenię widzę! Jaja, nie?
    Nie odpisuj bukbroń tym debilom, bo się nie odczepią. Tylko na to czekajo. Poza tym sądzę, że to automat wysyła te wypierdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś się stęskniła Hanuś:))

      Usuń
    2. Garde, ja też się stęskniłam !

      Usuń
    3. O jak miło dziewczynki, że pamiętacie:))
      Ewuś jak tam superbohater?
      Hanuś nie odpisuję debilom , ale nerwę na nich mam!!!

      Usuń
    4. Jeszcze nie zaczęłam, nici muszę zakupić, bo z tych, co mam , pewnie z tonę, to oczywiście nie takie :)

      Usuń
    5. Ewa - a na ktorego superbohatera padlo?

      Usuń
    6. Opakowana♥♥♥♥
      A wiesz ,że ja często myślę o Tobie, szczególnie jak się gryzę z wzorem po angielsku ( którego nie znam, tylko skróty) i mnie korci żeby napisać do Ciebie, a potem se myślę, co będę kobicie głowę zawracać i kombinuję po swojemu:))
      Ewuś, spoko, zdążysz, do chłodów się wyrobisz. Teraz to by się ugotował w tym sweterku, na twardo:))
      A ja mam pytanie, czy Ty masz może wzór tego szala Kalipso, tego celtyckiego?

      Usuń
    7. Garde - zawracaj! naprawde :))
      a jaki szal Kalipso celtycki? ciekawam...

      Usuń
    8. Opakowana dobra kobieto, nie wiesz co piszesz, jak się rozbestwię to się nie opędzisz:))
      A szal , ten bordowy:
      http://entliczkowo.blogspot.com/2016/01/zimowy-kryzys-ubraniowy-i-bajkowe.html
      O ile się nie mylę, to celtyckie motywy .

      Usuń
    9. no co Ty, Garde! opedzac? czasem moze od reki nie napisze, ale ja lubie za-gatki!

      Usuń
    10. celtyckie wzory uwielbiam, w ogole wszelakie warkoczowe sploty, poltora roku temu 3 ooby dostaly po swterze pod choinke, wlasnie w takie wzory, k azy sweter inny, w kazdym jeden wzor taki sam i zeby nie bylo zbyt latwo, kazdy z innej grubosci wloczki, jeden golf luzeny, jeden sweter z szalowym kolnierzem i jeden rozpinany. I zeby juz w ogole nie bylo latwo - kazdy sweter mial inne wzory z przodu i inne z tyly i mieszanka wzorow przodu i tylu w rekawach...

      Usuń
    11. Opakowana, pogubiłam się.

      Usuń
    12. Opakowana!!!! Siostro ja też je uwielbiam.!!!
      A swetry na pewno super, fotki chcę!!
      Właśnie buszuje u Ciebie, fajne rzeczy masz:))A opisu na te uszy nie masz gdzieś przypadkiem?
      https://pl.pinterest.com/pin/311241024225168365/
      Ps. Jedną chustę ma na oku co nie wiem jak zacząć,ale na razie też czasu na nią brak, pewnie we wrześniu Cię pomolestuję:))

      Usuń
    13. a wiesz, ze nie mam fotek tych swetrow? karygodne, ale kasin kardigan konczylam w wigilie poznym wieczorem. ma guziki ponumerowane :))

      ta czapka to wedlug mnie prostokat ze zwiazanymi i uformowanymi uszami. bede probowac za niedlugo

      Ty masz TYLE sily, zeby sie przedzierac przez moje Pinteresty? Toz ja nie daje rady! najwiecej jest ceramiki, na drutach, szycia i jedzenia zdaje sie. Pinetrest to znany zlodziej czasu! powinien siedziec!

      Usuń
    14. pees. molestuj we wrzesniu - znaczy jestesmy umowione? :)

      Usuń
    15. Jesteśmy jak najbardziej , do września zarobionam łokrutnie.
      A siły mam, po trochu se dawkuję złodzieja:)). Właśnie wczoraj znalazłam i popełniłam to:
      http://www.craftfoxes.com/how_tos/cabled-teddy-hat-free-knitting-pattern
      Moje ma inny kolor. Może Krasnalom machniesz:))

      Usuń
    16. Hanuś sorki za tę prywatę, alem dawno nie gdakała i się rozpędziłam:))

      Usuń
    17. Uprawiaj sobie Garde prywatę do woli!

      Usuń
  23. Dziędobry :)

    Opakowana, leć na maila !

    OdpowiedzUsuń
  24. Czajnik jest boski, dzięki naszym kochanym zwierzaczkom my jesteśmy bogaci i wywalamy w diabły, różne głupawe propozycje o czyimś wzbogaceniu, gdy tylko się uważnie pochylę - dam uwagę i zacznę z nimi taniec,- nad ichnimi propozycjami. Też takie coś do mnie przyszło, nawet się później powtarzało, ale się rozmyśliło, widać nie obdarzą mnie bogactwem.
    Piękny słoneczny dzień, jedziemy przytargać na działkę jeszcze więcej wrotyczu, chcę posadzić jako zaporę przeciwkomarową przy malutkim oczku wodnym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wrotycz, choć pachnie mi już jesienią...

      Usuń
  25. Wlasnie dostalam email od jakiejs chetnej Japoneczki (hrehrehre). dlugi nie byl - "hi how are you doing?".....a co ja (??) to obchodzi????

    OdpowiedzUsuń
  26. Opakowana, napisz jej, że siedzisz na nocniczku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba tak zrobie, bo nie widze innego wyjscia!
      moze i zdjecie zalacze - jak myslisz? Zalaczyc?

      Usuń
    2. Opakowana, załącz, pewnie. Chociaż, czy ja wiem? Może to jaka pedofilka?

      Usuń
    3. Będzie chciała Twoje gołe zdjęcie.

      Usuń
    4. zdjecia nie mam, ale moge narysowac...

      Usuń
    5. Rysuj. Musisz być gotowa.

      Usuń
  27. Witajcie kochane Kureczki, jak dobrze móc znowu Was czytać i popłakać się ze śmiechu.
    Czajniku jest cuuuuudny.
    Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  28. O matko po co ja tu zajrzałam. Dopiero wrociłam, zaraz muszę wyjść, zaczytałam się i wodę na kaszę przypaliłam.
    Miłego wieczoru, pogoda piękna, trochę chmur, wiaterek i 25 stopni. Tak lubię.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojtam, ewa2, mogłabyś kaszę przypalić - czujesz to szorowanie gara? O ile w ogóle? To juz lepiej spalić do imentu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szorowanie jest straszne. Na ogół przypalam tak, że garnek trzeba wyrzucić.

      Usuń
    2. Dlatego staram się gotować jak najmniej. W trosce o garnki.

      Usuń
  30. Ewa2, można nalać octu i czekać, a potem wyrzucić, jakby ocet nie dał rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lżejsze przypalenie dobrze działa Cif-krem. Pomluję przypalone, zostawię na noc i potem fajnie schodzi.

      Usuń
    2. Lub zagotować 2łyżki soli (w b.małej ilości wody)i zostawić na noc jeśli nie pomoże zrobić jak powyżej.

      Usuń
    3. Często przypalam ryż gotowany dla Pandy,oczywiście jak się zajmę czymś innym a nie pilnowaniem onego.Zawsze wyrzucam ryż,garnka nigdy.Wsypuję proszek do pieczenia albo sodę spożywczą albo kwasek cytrynowy zalewam woda do wysokości spalenizny i trochę gotuję,zostawiam do ostygnięcia na noc a później myję pomagając sobie czasami nożem,do kolejnego razu:)

      Usuń
    4. Ja też ciągle ryż Tropikowy przypalam, ale gotuję go stale tylko w jednym garnku, więc on się już przyzwyczaił:) A jak już bardzo się przypali to też gotuję z sodą.

      Usuń
  31. Witam wieczorkiem:)
    Te oczyska Czajnika!!pewnie z powodu onych wszystko mu wybaczasz?
    Widziałam Wasze jaskółeczki,to tegoroczny przychówek? Śliczniusie!
    Hana też dostaję te bzdety,dzisiaj roiło się od porad jak wydłużyć i przedłużyć!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Elżbieta, Czajniku wybaczam bez względu na wszystko! Trochę się ustatkował. Kotłują się z Malinką, to mniej siły ma. Chociaż ostatnio strącił szklany dzbanek do kawy i zbił. Ale dzbanek głupio stał. Paczaj, a ja to na przedłużenie porad nie dostaję:( Bo bym sobie przedłużyła:))) włosy, paznokcie, życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takich też nie dostałam,wszystkie od seksuologów byli...

      Usuń
    2. Mnie też ciągle proponują przedłużanie..

      Usuń
  33. Jaskółeczki tak, młode, z pierwszego lęgu. Już drugi dojrzewa.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie tylko sms nekajo i na boga zaklinajo, żebym odebrała dużą kwotę piniędzy ale wpierw odpisała na sms...tia...
    Umyłam najmniejsze okno, bardzo byle jak umyłam ale jestem z siebie dumna. I wontórbki usmażyłam!! Jaka ja jestem pracowita:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnemo, paduam plackiem z podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrej nocy Kurki! Padam na grzede i nie mam siły już gdakac. Czytanie jest na bieżąco:-)może jutro uda się coś popisac.
    Miłych snów:-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Padam, coś mnie uczuliło i oczy mi łzawią.
    Dobrej nocy życzę.

    OdpowiedzUsuń
  38. No tak. Jak skończę swój dzienny przydział to Kurska już chrapiom. To trudno, dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie przeczytałam i post, i komentarze:))) Cieszę się jak gupia do monitora, a późna przecież pora. No i rymuję do tego. Ja nie dostaję takich maili od takich, co chcą ludzi wzbogacać. Takie biznesowe czasami tylko, żeby rozpakować pliczek jakiś. Kasuję od razu. Do tego kupę reklam. Chyba bogata jestem... Na pewno jestem:)
    O moim szalu celtyckim była mowa. Piękny ci on jest, mój szal...
    Za parę godzin ruszam w drogę. Kurki, trzymajcie kciuki za podróż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokąd wyruszasz, Kalipso???

      Usuń
    2. Na spotkanie. W dodatku kurnikowe:))) Zgadujesz?

      Usuń
    3. Kalipso , że pikny Ci on, to wiadomo, chętka mnie bierze żeby se taki czasnąć. Mam nadzieję , że nie masz nic naprzeciwko?

      Usuń
    4. Nie mam, mogę dzielić się taką pięknością:) O ile Ewunia Białostocka się wzorem podzieli. A znając ją, to sie podzieli:)

      Usuń
    5. Rety, Kalipso gdzie ty znowu pędzisz? Do Ewci?

      Usuń
    6. Dużo dalej:) Denerwuję się trochę, bo pada deszcz. No i jak to przed podróżą.

      Usuń
    7. Dokąd też pędzi Kalipso? Kraków? Wrocław? Izery?

      Usuń
    8. Kraków chyba nie, bo nic nie wie.

      Usuń
  40. Kto chrapie, ja dopiero przyszałam i niestety muszę się zabrać za tzw. niespodziewana, niemiłą robotę papierkową. Przed 3-ciom nie skończę. Śpijcie dobrze a jutro dużo słońca przy srrednio-letniej temperaturze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kurki, dobrej nocy i pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  42. Kurki! dobrego dnia i pieknej nocy...juz ranek! Opakowana jestes tam przy drzwiach na taras i pijesz kawe? Przezylas najazd Krasnali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZien zapowiada sie pieknie a ja w Warszawie zamiast latac bosa noga po porannej rosie na wsi mazowieckiej...czerwony moj autobusik odmowil posluszenstwa i nie chce ruszyc z chlodnego garazu...nic to trzeba sie cieszyc Kabatami.

      Usuń
    2. Grażynko, na rowerek i do lasu kabackiego;)
      HAnna

      Usuń
    3. ano las kabacki i na pieszo, zreszta bardzo lubie, wiec nie narzekam za bardzo! ale moze temu autobusikowi sie odmieni...wedlug naszej analizy problemu nie rozpoznaje wlasnego klucza i blokuje doplyw benzyny...uparty taki jakis i nie sposob mu wybic to widzimisie z glowy!

      Usuń
    4. Grażyna, spróbuj odłączyć akumulator na moment. Taki reset zrób. Jeśli to sprawa elektroniki, to powinno zadziałać.

      Usuń
  43. Dzień dobry Kurki.
    Lekkie zachmurzenie, 20 stopni na termometrze, ale chyba jest chłodniej.
    Miłego dnia Kurki, bez awarii i kłopotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nasz tyż podobnie.Hanna

      Usuń
    2. U nas pięknie na razie, cudny dzień!

      Usuń
  44. Witojcie Kury,
    piękny dzień się zapowiada, chociaż u nas to nigdy nie wiadomo. Mamy teraz 15 stopni na plusie, i ostre słońce na nieba błękicie, chociaż są i chmury. Nie wyspałam się, bo musiałam doczytać książkę do końca, a jak już doczytałam to ciągle mi się wydawało , że złoczyńcy po obejściu chodzą. Tak to jest, jak się kryminały czyta przed spaniem. Przyjemnego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha, co czytałaś?
      Może wreszcie da się coś z tym sianem?

      Usuń
    2. Czytałam PD. James, pt. "Grzech pierworodny ". Lubię tę pisarkę. Kryminały skomplikowane i z klasą.

      Usuń
    3. Jeżeli chodzi o siano, to właśnie pada. Wrrrrr.

      Usuń
    4. Chyba czytałam, ale głowy nie dam.
      Przecież w końcu musisz zebrać to cholerne siano! A co, jeśli nie zdołasz?

      Usuń
    5. Agniecha, a może u kogoś jest za dużo tego siana, to Ci by trochę dał.

      Usuń
    6. Ewa, juz widzę, jak leco do Agniechy, żeb za darmoszkę dać jej sianka!

      Usuń
    7. Kiedy sama miałam sianową nadwyżkę, to sprzedawałam, więc jak teraz nie mam, to kupię.
      Rolnictwo jest normalną gałęzią gospodarki rynkowej, Kurzęta.

      Usuń
    8. Toć wiemy, że to rynek. Ale w tej sytuacji meteorologicznej nikt w Twojej okolicy nie będzie miał! To dzie kupisz? W Szczecinie?

      Usuń
    9. A widzisz - tal źle nie jest. Bardzo lokalnie to się układa. Już 20 km dalej mieli 1 (słownie jeden )okres stabilnej pogody pod koniec czerwca i wtedy wszyscy robili siano. U nas ten okres podzielił się na pół opadem.

      Usuń
  45. Dzień dobry! Słoneczko wyszło, ale i chmury są. Ja to jestem systematycznie opóźniona w... czytaniu komentarzy w Kurniku:))) Rzadko mi się zdarza czytać wieczorem:)
    Kryminał doczytałam, na pewno kiedy się skończy przeczytam jeszcze raz, w całości - to dopiero będzie gratka! A co do bogactwa, jakiś horoskop, czy analiza numerologiczna (już nie pamiętam, co to było), którą kiedyś przeczytałam, powiedziała, że nie wygram nigdy żadnych wielkich pieniędzy, ale mogę je osiągnąć tylko dzięki własnej pracy. Pierwsza część się sprawdza, nigdy w życiu nie wygrałam nic poza drobiazgami. Druga - hmmm... jeszcze się nie sprawdziła:)))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziędobry, tutajdeszczowy.Ma padać calutki dzień.Ponurość paskudna.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ninko, jakiś bardzo odkrywczy horoskop Ci się trafił. Ale wszystko przed Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziewczynki zagadka z samego rana:))
    Znajdź kota na tym zdjęciu:
    http://www.boredpandacom/can-you-find-cat-camouflage/
    Znalazłam gagatka i uśmiałam się zdrowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kameleon, wtopił się w tło, ale znalazłam cwaniaczka.

      Usuń
    2. Cwaniaczek niezły rzeczywiście:))

      Usuń
    3. Ależ ja nie lubię takich zagadek, zawsze zanim znajdę, to myślę, że jestem niedorozwinięta , bo znaleźć nie mogę :) ... Garde leć na maila .

      Usuń
    4. Aha, ale żeby nie było, znalazlam tego kitka na tem drewnie :) Żebyś uwierzyła, że znalazłam, to mówię, że leży wzdłuż, nie będę mówić gdzie, bo spalę zagadkę :)

      Usuń
    5. Ewuniu ja się też wgapiałam w dziada, wcale go nie widząc:))
      Zaliczone!!!

      Usuń
  49. eeeee,mi ise otwiera jakas niemiecka strona t-mobile

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora szkoda, choć mi się z tego linka też teraz nie otwiera. Może spróbuj skopiować do przeglądarki
      http://www.boredpanda.com/can-you-find-cat-camouflage/

      Usuń
  50. Jeeee,już się otworzyło,dzięki! Ojeje,jaki fajny kicius,ale mocno sie napaczyłam,ale znawazłam1:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dobry wieczór.
    Uff, momentami było gorąco, ale w cieniu i kiedy chmury przysłoniły słońce całkiem przyjemnie.
    Babciuję na całego, niedawno wróciłam do domu.
    Miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  52. Wiem gdzie Kalipso pojechała.
    Znaczy się przyjechała...
    No dobra, niedawno wyszli :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak Wam fajnie. Dobrze, że się spotkałyście.

      Usuń
    2. Marija, wyściskali Ciem ode mnie ? (sprawdzam, bo obiecali, a obiecanki wiadomo !)

      Usuń
  53. Oooooooo!!! Kalipso jest we Wrocku???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jest Hana, jest :)
      Zamiarowali, zamiarowali...i nagle bęc i som i jak po ogień, bo tak na cito udało im się zdobyć tylko noclegi na dwie noce.

      Usuń
  54. Marija, dobre i to... Gdzie leco dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to oni sami jeszcze nie wiedzą, może polecą w Dolny Śląsk.

      Usuń
    2. Dolny Śląsk, powiadasz? To gdzieś w mojej okolicy ?

      Usuń
  55. U mnie dziś znów był gorąc i duchota. Nie gniewajcie się na mnie, ja chcę już jesieni. Termometr z 30 kresek rzadko schodzi, a ja się kończę tymi upałami.
    Niech te upały idą do Agniechy i suszą siano, mam ich dość!
    Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzień dobry.
    Zachmurzone niebo ale ciepło (22), nie ma wiatru. Zobaczymy jak się rozwinie bo jakoś sennie.
    Miłego dnia i ....poczytałabym ciąg dalszy kryminałku.

    OdpowiedzUsuń
  57. Witojcie Kury, komentarz mi wcięło, a drugiego mi się nie chce tak rozwijać. Słońce świeci...

    OdpowiedzUsuń
  58. Pozdrawiam z deszczowej wsi mazowieckiej, czerwony autobusik ruszyl...zresetowalismy, jak Hana myslala ,ze trzeba zrobic, nic! ale potem Wenezuejlos przed zapaleniem samochodu dodal gazu do konca i zapalil uparciuch, zrobil to, Wenezuejlos bezwiednie...dojechalismy bez problemow. Chodzi teraz jak zegareczek, ale manioso! samochod, zreszta moj maz tez!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie male rakiety potrafia byc chimeryczne i trzeba byc madrzejszym od nich...a jak nie to wielkim mlotem pogrozic i juz dziala. Ze strachu zazwyczaj :)

      Usuń
  59. Czołgiem Kureiry!
    U nas pochmurna duchota, do tego komputer mi się biesi i reset nie pomaga. Póki mogę, to mówię, że nie będzie mnie jutro i pojutrze i nie martwcie się, że umarnęłam alboco.
    Z tego co wiem, kreminał się pisze.

    OdpowiedzUsuń