środa, 31 sierpnia 2016

Sanatorium Szczaje-Zdrój. Nabór

Przyjmujemy zapisy


Zapisy będą przyjmowane po 1: według ilości wypadnięć, po 2: według wzrostu, po 3: według kolejności zgłoszeń.
Ilość miejsc ograniczona.

214 komentarzy:

  1. Wypadnięć mam sporo, no i ten wzrost, tylko kurna o jaki wzrost chodzi, wysoki czy niski, jam wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejność byłaby pierwsza;)
      No to składam to podanie! :)))
      Hanuś śliczne te oskubane kury, no i bardzo ważne, że torebeczki som!

      Usuń
    2. Marija, wzrost to wzrost. Powinien być:)))

      Usuń
    3. Podanie złożyłam, no to idem spać, bo cuś strasznie śnięta dzisiaj jezdem.
      Branoc kurirtty, rano poczytam, na pewno będzie co czytać :)))

      Usuń
    4. Jak śnięta, to trzeba przepuścić w kolejce. Hehe, śnięta kura.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. AniuM., zdążyłaś. Ale nie pamiętam, co Ci wypadło. Acha, dysk. To spoko.

      Usuń
    2. Dyskoteka, to przetrącona pani minister.

      Usuń
  3. O ja, oskubana kura - po raz pierwszy pierwsza!!!! Ja, ja jestem najbardziej oskubana, a poza tym mojemu piesowi ostatnio wypadają siki na dywanie. Ja chcem do senatorium!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mu siurka przewiało.

      Usuń
    2. Umyj mu nogi w zlewie. ;)

      Usuń
    3. podobno tylko bidet by mu pomógł, ale nie posiadam. Nie ma ratunku więc. Chyba że która Kura przyjmie Balusia do bidetu

      Usuń
    4. ja go przyjmne do zlewu i cieplej wody mu naleje i osusze na suszarce. i dam kielbaski.

      Usuń
    5. Opakowama, MM pisze, że tylko zdrowotne kąpiele w bidecie uleczą okresową nieszczelność Balusia. Ale może gdyby zatkać kibelek? ;)

      Usuń
    6. Na Balusia ni ma mocnych!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Hrehre, Marta, to Ty nie wiesz? Najpierw się leci na podium, melduje się, dopiero potem się czyta. Albo ogląda. One sprytne so, te Kury.

      Usuń
    2. Ale żeśmy siem wszczelały, mnie siem tem razem udało o ułameczek ;)

      Usuń
    3. No ja tam jednak wpierw zdążyłam przeczytać, w końcu dużo tego tekstu nie było :))

      Usuń
  5. To ja sie chyba nadaje, co? Po moich ostatnich wpisach na blogu mysle ze nawet bardzo. I wzrost tez mam. Ha!
    No i bylam piersza, tylko ze mnie wywalilo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Iwona, dowodów na wypadnięcie nam potrza. Wskazówki znajdziesz w poprzednim poście, ale chyba się nadajesz.
    Co do kolejności - jeszcze się łapiesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spora Kura ze mnie, ale do sanatorium się nie pcham , leczyć się u dochtorów nie lubię, co najwyżej u weterynarza, przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a od kiedy to sie jedzie do sanitorium leczyc sie?? POza tym myslalam, ze to takim szyfrem Rawicz jest nazwany....

      Usuń
    2. Opakowana, pewnie że szyfrem przecie! A w Rawiczu też dochtory so, jakby co. Tylko nie wiem co z dansingami.

      Usuń
    3. I mówi się sEnatorium u nas na wsi.

      Usuń
    4. zorganizuje sie. Pod pozorem zdrowotnych fikolkow dla starszych dam.

      Usuń
    5. Na miejscu przecież chłopaki są, nigdzie nie uciekno z tego senatorium.

      Usuń
    6. no paczaj pani, a ja z zagraniczna te sanitorium mowie. jUz sie poprawiaam!

      Usuń
  8. Rucianko, a kto tu mówi o leczeniu? Co miało wypaść, już wypadło! Teraz luzik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam do dochtorów też tylko w ostateczności, ale przeca kurorty nie służą do leczenia ino do prezentowaniu się na dyptaku:) No i jeszcze som dancigi ;)

      Usuń
    2. No to się zaprezentujemy, takie oskubane, niezdepilowane.

      Usuń
    3. Halina z tą drugą, pękną ze śmiechu.

      Usuń
    4. niezdepilowane czy z demobilu, bo czegus zle widze....

      Usuń
    5. Opakowana, jedno i drugie.

      Usuń
  9. Ha!
    skrzętnie wszystko notuję, trzeba mi podpory w postaci listy na papiórku, bo się inaczej gubię.
    A ta w ogóle to mi babelki po cydrze wypadły przez nos, jak zobaczyłam oskubane kury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notuj PrezSzczajko, notuj, bo zginiem marnie.

      Usuń
  10. Otrzywiście - do senatorium nie jedziemy sie leczyć Rucianko - tam bedziemy sie stowarzyszać, integrować, odpoczywać, zawiązywać (rzeczy różne), lubować - rzeczami różnemi, a poza tym robić wszystko co tylko dozwolone i niedozwolone, zwłaszcza to ostatnie, jeśli tylko okaże się miłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej latać na plażę nudystów.

      Usuń
    2. A zaś po co - oglądać czy pokazywać?

      Usuń
    3. Zwaryjowałaś Rucianko? Wyskubane pióra to tylko kamuflaż, pod nimi kryjo się garsonki, kostiumiki, sukienusie...
      My takie nudystki na odwyrtkę.

      Usuń
    4. No fakt, teraz widzę, jest jedna w bojówkach i podkoszulce, to chyba Sonic.

      Usuń
    5. Ja zawezmę ze sobą moje ślubno-pochówkowe dwuczęściowe odzienie. A nuż się przyda?
      Bezowa

      Usuń
    6. Bezowo, wez. Coś na pewno się przydarzy. Albo ślub, albo pochówek. Albo jedno i drugie.

      Usuń
    7. Cztery wesela i pogrzeb.
      hanna

      Usuń
    8. odzienie przecie moze byc wielofunkcyjne. a na plaze nudystow na penwo nie - nudza! jak sama nazwa wskazuje.

      Usuń
  11. Podanie składam. Miejsce obligatoryjne bo mnie mózg opuścił, od niedzieli wieczór wypadł i powrócił dziś wieczorem. Wreszcie wypłynął panią migrene. Nic nie pomaga na te france. Została mi jeszcze recepta od dochtora, ale to jest ino na dwie tabletki a kosztują 70 zl! Nie wiem czy nie taniej będzie się skrócić o ten łeb? Może jeszcze upijanie do prawie nieprzytomności zostaje, ale poczucie obowiązku nie pozwala.
    Wzrostu mam 164cm to będzie na + czy - ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz się pozegnam bo muszę choć trochę sen zaległy przez te maupe nadrobić. Gdaki też do doczytania bo niestety tego też nie dało rady, bo paluchy w oka pchala.
      Dobrej nocy!

      Usuń
    2. Wzrost może być, będziesz nam sięgać do wyższej półki kiedy zajdzie taka potrzeba.

      Usuń
    3. Czarny Kocie, to mialysmy komplecik, migrenowy. Dopiero odzylam.

      Usuń
    4. Biedny kot! jak dwie tabletki na migrene, to wymyslone przez jednego takiego dochtora, do ktorego coreczka poszla. Nic nie pomuk!

      Ewa - ona nie tylko bedzie siegac na wyzsze polki ale i do zlewu.

      Usuń
    5. CZarny Kocie, dochtor Cię orzyna, moje tabletki na migrenę kosztują 96 za sztuk 6.

      Usuń
    6. Jak chcesz, podam nazwę.

      Usuń
    7. Katarzyno S, jedyny skuteczny lek na migrenę, który znam to jest taki, który zawiera bursztynian sumatryptanu.
      Funkcjonuje pod różnymi nazwami Imigran, Sumatriptan, Sumigra, Cinie.
      Imigran jest straszliwie drogi, te pośrednie też, Cinie jest najtańsze ( to jest to 96 zł/6 sztuk 100mg ha, ha, ha ale tanizna, co?).
      Ogólnie to pewnie straszny syf, ale jest skuteczny, i to jest dla mnie ważne.
      Trzeba brać na początku ataku, nie czekać aż się rozkręci, bo potem może nie zadziałać. Nie jest to środek przeciwbólowy, ale zwężający, czy rozszerzający naczynia krwionośne.... Zapomniałam.
      Oczywiście jest na receptę.
      Pozdrawiam, życząc, żeby migrena omijała.

      Usuń
    8. Omatulu, Szczajki migrenowe, senatorium Wam się przynależy jak nic, bez wypadania.

      Usuń
    9. Przepisał mi Imigran, pani w aptece zaproponowała Sumigran ok. 60 % tańszy. Zapytam o Cinie, bo jeszcze nie zrealizowałam recepty.
      Trucizna to nie ma znaczenia, bo jak jadę przez 5 dni na najwyższych dawkach pyralginy, ibufenu i dexanu, to nie jest wcale a wcale zdrowiej dla mojej wątroby i żołądka. Migrenę mam z tzw aurą najczęściej, więc dodatkowe atrakcje mam i tak zapewnione.

      Usuń
    10. Kocie doskonale wiem o czym piszesz. Miałam tę wątpliwą przyjemność przez 2 ostatnie klasy podstawówki ,a potem całą średnią. Jakoś na studiach przeszło i do tej pory nie ma. Za to mamie się zaczęło. Dodatkowe atrakcje tez były niestety:((((

      Usuń
  12. Ja się też zapisuję. Wzrost mam Hana taki jak Ty i mam nogę udarową, taką jak nikt.
    Ewa2 mnie zaakceptowała w poprzednim poście.
    Mogę być fafnasta.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezowo, co to jest fafnasta? Bo nie wiem, czy to Cię nie dyskwalifikuje.

      Usuń
    2. To znaczy, że stanowczo aczkolwiek nienachalnie wpycha się do kolejki, jednocześnie dając delikatnie do zrozumienia, że nie chce być w trzeciej dziesiątce oczekujących. ;)

      Usuń
    3. Wtedy byłaby fafdziesta fusta na przykład.

      Usuń
    4. albo wrecz fto fafdziesta fusta....

      Usuń
  13. Bezowo, spoko, ale zapisać się trzeba dla porzundku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, trza się zapisać, to też uczyniłam. Fafnasta, to znaczy tak jak wymyśliła to Rucianka. Lubię numer jedenaście, ale okciami się nie będę rozpychała. Jaki numer mi nadacie to go przyjmiem z godnościom wielkom. Ino nie każcie długo czekać w kolejce na stojaka.
      Bezowa

      Usuń
    2. Bezowo, ryczkę składaną wez do kolejki.

      Usuń
    3. A JEST kolejka po numerki??? No?

      Usuń
    4. Nie wiem, numerki wydaje Ewa2.

      Usuń
  14. Z automatu nie ma????
    I KTO sie jeszcze musi starac o wniosek i rozpaczenie wniosku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieno, spoko Opakowana, kumoterstwo kwitnie.

      Usuń
    2. no to juz jestem uspokojona.

      Usuń
  15. Uprasza się, o przyjęcie mego wniosku, o szanatorium. Nie tylko z powodu wypadnięć ale także opadnięć. Powieki mi zaczęły opadać, ale tak już na zawsze , nie sennie.
    A wzrostu to mam 168 centymetrów. I kręgozmyk. Czekam na pozytywne rozpatrzenie mej prośby. Kura z Alzacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, uratował Cię kręgozmyk! Podanie przyjęte!

      Usuń
    2. Kuro z Alzacji - gorąco popieram Twoją prośbę, choc nie mam żadnej mocy sprawczej - wykolegowały mnie. Ale będe lobbowac w Twojej sprawie.

      Usuń
    3. a ten wzrost? Moze odetnij nogi od kolan w dol? byloby chyba lepiej - co Prezesowa mysli? pardon PreSzczajka.

      Usuń
    4. Jako zastępca uważam, że Kasia coś musi z nogami zrobić. Po wzroście wnoszę, że nogi ma za długie i w zlewie umyć nie da rady - postrąca wszystko dookoła. Ale ten kręgozmyk jest atrakcyjny...

      Usuń
    5. Aż się boję myśleć co dla mnie knujecie. Mam 170.

      Usuń
    6. Cooo??? Rucianko! 170??? Jeżu! To koniec. W senatorium nie ma takich długich prycz. A o zlewie - zapomnij!

      Usuń
    7. Zwinie się w precelek, jak Baluś. Nie dyskryminujcie, jak będziecie chciały w Senatorium wyjść przez okno pod sufitem, to kto wam je otworzy, jak nie te bocianice?

      Usuń
    8. Bocianice-no ładnie. Właśnie wczoraj -odleciały.

      Wiedziałam, że ten kręgozmyk to mi się kiedyś przyda!
      I ja się bardzo ładnie zwijam w precelki.

      Usuń
    9. a ja JUZ zupelnie nie...to jest tak dobre jak wypadanie... no w tych wnioskach

      Usuń
    10. Rucianko 170? To ja miałam 176 ale spoko, już siem trochu schodziłam, o 6 cm więc jak zacznę intensywnie chodzić na spacerniakach to siem schodzę do wzrostu Opakowanej abo Hany ;)

      Usuń
    11. Opakowana, widzisz to? Marija chce się zniżyć do naszego wzrostu. Kochana jest, co nie?

      Usuń
    12. noooooo, jak pochodzi to sie zdepcze i bedziemy tercet egzotyczny siostry sisters

      Usuń
    13. Przecie ja też kurdupel.
      Bezowa

      Usuń
  16. tez już dobrej nocy Kurki Wam życzę. Ide powiedzieć piesowi żeby sie postarał nie wypadać z sikami na dywan. A najlepiej jak zwine dywan, a raczej jego resztki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranoc Szczajko Marto!

      Usuń
    2. PreSzajko trzeciej kategorii, dobranoc, wstań jutro suchą nogą.

      Usuń
    3. Dobranoc Szczajko Hano i SZwszystkie Szczajkokury

      Usuń
  17. Mi właśnie wypadły......druty z oczek. Hanna mnie zabije:))
    To jak liczy sie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde dopiero teraz doczytałam, moje skarpety się robiom?;)
      Ja bym zaliczyła takie wypadnięcie.Jak będę miała dyżur w sekretariacie Ewy2 to Twój wniosek położę na wierzchu, nie martw się;)
      Hanna

      Usuń
    2. Robiom Haneczka, robiom:)))

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Na więcej dziś nie mam siły.
      Skończyłam intensywny, 10- dniowy romans z igłą i na razie na nic więcej mnie nie stać.
      A !!!! Włosięta mi wypadają to może to się załapie?

      Usuń
    2. Garde, mało. Coś bardziej spektakularnego dawaj.

      Usuń
    3. Na pewno Ci wielokrotnie wypadala rzeczona igla z nitki. i nawlekac w kolko trzeba bylo i wylecial z Ciebie demon, co sie wpierniczal na te igle i Ty juz nie mozesz. znaczy nie moglas, bo teraz juz skonczone, ale rany lizesz. zgadza sie???

      Usuń
    4. Opakowana, no jak byś to widziała!!!
      Toczka w toczke się zgadza . Rany liżę po dziurach od igły w palcu buuuuuu

      Usuń
    5. a naparsteczka nie uzywasz? jak ja pikuje rencyma, to w naparsteczek jestem ubrana, ale on jest za krotki i tam, gdzie sie konczy przy pierwszym zalomku palca - tam najbardziej sie mocuje z iglom, wiec przylejakm klejem wielokrotnego przyklejania kawalek skurki (z rekawiczki). jest-Ci taki klej, przezroczysty , co nim te skurke rekawicz. mazasz, czekasz i sie przyklejai odkleja ladnie, ale czyma niczem bandaz konski. co tez jest dobry ale nie tak jak skurka wielokrotnego przyklejania. radze skurke.

      Usuń
    6. Naparstek mi zawadza:((((
      Ten drugi sposób bardzo ciekawy, do wypróbowania,
      Na razie obiecałam sobie ,że igły, wcześniej niż za miesiąc, do łapy nie biorę!!

      Usuń
    7. no to chiba tyle zajmie naprawianie paluszka. Jest metoda na nie zawadzanie naparstka - przyzwyczajenie. ja tak robilam - ubieralam sie w naparstek z rana i nosilam go caly dzien. i sie przyzwyczailam. no poza tym sa naparstki i naparstki....

      Usuń
  19. Mnie wypada być mordercą. Takie wypadanie się liczy, i już !
    Dwa- podesłałam Guru.
    Trzy wymyśliłam razem z Hanuś to mordowanie i emeryturkę w celi, więc chyab wicie, rozumicie... ;)
    Poza tym dobrze gotuję, więc w Rawiczu będzie jak znalazł :)

    Jak tak o tym myślę, to właściwie nie chce mi się do emerytury czekać, ja już mogę mordować, aby się do tego Szczjkowego więźnia dostać ino chyżo !
    Hanuś, a te kury czemu oskubane ? Kto je napadł? Komu obić pyska ? Jak widzisz, już mnie wszystko wnerwia, ćwiczę tego wqrfa, co by być agresorkom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, pryczkę w senatorium masz zaklepaną, jakem PrezesKura ogólna.
      Poczekaj jednakowoż trochę, pomieszkaj na nowym, a potem się zabierzemy do roboty.

      Usuń
    2. Dziękuję, Hanuś :)
      Ok, pomieszkam, ale przynajmniej mam marzenia i wiem, czego mam se życzyć od śfintego Mikołaja w tym roku:)

      Usuń
    3. Siekiery tempej, żeby bardziej bolało sk-wysynów?

      Usuń
  20. Ech... też bym chciała do sanatorium:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakasz przeszkode widzisz? poza kolejkom.

      Usuń
    2. Arte, jeżeli wypadł Ci dekupaż, to kwalifikujesz się, co nie?

      Usuń
    3. Rucianko, nie ułatwiaj. Dekupaż to za mało.

      Usuń
    4. Przecież to tylny kawał kury, całe zawieszenie. To mało?

      Usuń
    5. A, jeśli tak, to bez dwóch zdań:)

      Usuń
    6. rucianko, Twoja wyobraźnia i dow-cip mnie powala na łopatki :PPPPP

      Usuń
    7. Ja się jom boję czytać. Bo może mi coś wypaść;)

      Usuń
    8. ja tez - wtedy wypada to samo co Balusiowi....

      Usuń
    9. He he Rucianko, wygląda na to że robię konkurencję Arteńce, bo mnie właśnie tył wypada, oczywiście nie będę mówiła o szczegółach ;)

      Usuń
    10. Hana - nie mam dywanu......

      Usuń
    11. Nie. Ale na wycieraczkę już tak.

      Usuń
    12. Opakowana, kolejka już chyba przekracza tę z odpowiedniej instytucji:)
      Rucianko, dziękuję za wsparcie. Dekupaż coraz bardziej mi wypada:)

      Usuń
  21. Eeeee, nagdakałam się pod starym postem o rodzinie Hitlera, po obejrzeniu wczorajszego dokumentu chciałam się z Wami podzielić rewelacjami, o których nie miałam pojęcia.
    Co do zapisów...no chcę się zapisać, wzrost mam średni 168 kiedyś było, teraz nie wiem, czy się już nie skurczyłam. Nie wiem też, czy mam wypadły dysk czy nie, bo pojszłam dziś na rentgena, ale mi nie zrobili, bo nie wzięłam tabletek na przeczyszceznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do dysku potrzebna jest sraczka?????

      Usuń
    2. Mnemo, o Hitlerze sobie na pewno przeczytam, nie zmarnuje się. To do dysku mus się przeczyszczać?

      Usuń
    3. Sraczka nie, tylko czysty dysk.

      Usuń
    4. to gdzie tu miejsce n a te pigulki na przeczyszczenie?

      Usuń
    5. Okazuje się, że tak, należy przyjść przeczyszczonym. No nie wiem, jak to będzie bo najadłam się błonnika, siemienia lnianego i łyknęłam 2 rapacholiny...i nic. Jeszcze mam litr maslanki w pogotowiu. Choć najlepiej byłoby iśc na spacer do lasu...to byłoby 100% powodzenie. Zawsze tak mam, las =...no wiadomo, co.

      Usuń
    6. Jakąś szparkę się znajdzie. ;)

      Usuń
    7. Mnemo jabłka i popić mlekiem. Tylko se od razu drzwi otwórz do wiadomego przybytku, bo można nie zdążyć.

      Usuń
    8. A, co do filmu to będzie powtarzany:niedziela, 4 września

      22:00 TVN24 Biznes i Świat, nosi tytuł Przysięga rodziny Hitlera.

      Usuń
    9. Garde obawiam się, że w Vegas nie ( choć nie byłam), tylko w las, mam jakis taki przymus, może to zapach sosen, może zachęta w postaci krzaczków, zew natury...trudno powiedzieć...

      Usuń
    10. Mnemo, a w Las Kabacki może?

      Usuń
    11. Na drugim końcu mniasta, to już Lasek Bielański bliżej:)

      Usuń
    12. Mnemo - W Saskim Ogrodzie? Kolo fontanny?

      Usuń
    13. hehehe,opakowana to powinien tytuł pod rysunkiem Ewy2.
      W Saskiem Ogrodzie koło fontanny jakiś siem frajer przysiadł do panny.
      No i 80-letnia panna potraktowała go z buta;)
      Hanna

      Usuń
    14. Tak z nia flirtowal, az przebral miare,
      Skradl jej calusa, ona mu zegarek....

      Usuń
  22. No wez, Opakowana, najpierw musimy sie dowiedzieć, co Arte wypada. Bo nogi w zlewie z jej kondycjom spoko umyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ciezko bedzie.... oj ciezko.....

      Usuń
  23. Dobranoc Kury, ide marzyc o zlewach, do ktorych bym mogla nogami dosiegnac i o Rawiczu i co nas tam czeka i o wypiekach futeralowych i wogle.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobranoc Szczajki, ja też odpadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak od kości, to wygrałaś pierwsze miejsce w kolejce.

      Usuń
    2. Branoc, Szczajki, jako i ja odpadam- o 7 rano jadę do mieszkania, bo mi kuchnie robio tzn mebel składajo !

      Usuń
    3. Rucianko, od kości nie, ale mogłoby mi trochę odpaść.

      Usuń
  25. Wszystko ładnie, piknie, ale co z naszymi źwierzontkami? jak bez nich wytrzymamy?
    pomyślał kto? przecie sie zapłaczemy na śmierć.
    Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę się za naukę komendy "zdechł pies", co by było łatwiej przemycić.

      Usuń
    2. Bezowa, będziem łapać pokemony po kątach.I może pchły;)
      Hanna

      Usuń
  26. O zwierzątkach pomyślę jutro.
    Coś mnie przewiało czy co, bo mnie boli pod łopatką, pisać mi niewygodnie. Może do jutra przejadzie.
    Dobrej nocy Kurki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witojcie Kury,
    to ja już zupełnie na końcu tej kolejki. Pocieszam się jednakoważ, że, jako mówi pismo, ostatni będą pierwszymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty co? I zdrowa i wysoka?

      Usuń
    2. No nie, ale fto fefdzisiąta fusta w kolejce.

      Usuń
    3. No to policz! Fefen - Marija, ffa - Ania M, fffy, fftefy... Zobaczysz sama.

      Usuń
  28. Słonecznie witam Kurnik.
    Niebo bez chmurki, poranny chłód, zapowiada się piękny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry!
    Prawie przespałam zapisy,ale może załapię się bom mała (16o)cierpiąca dyskobolka i proszę mi troszku współczuć i mnię zapisać poza tym zapowiada się bardzo atrakcyjny program Sanatorium i też bym chciała.
    Za oknem słoneczko,piękny dzień się zapowiada,czas zawijać rękawy i brać się za zaległości ogrodowe.
    Cieplutko pozdrawiam i życzę pięknego dnia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elżbieto, łapiesz się.
      Mam prawie 2-miesięczne zaległości na gumnie. Ogarniam z doskoku, ale z doskoku to wiesz... no i u nas plaga komarów, które w zasadzie uniemożliwiają polową robotę. Zwłaszcza pod wieczór, kiedy jest chłodniej (u nas gorąc). Nie mogie robić na gumnie przez cały dzień, bo jeszcze ślęczę, a jak mnie gumno przeciągnie, to już mi nie starcza siły na ślęczenie. Ot, co.

      Usuń
  30. Dziędobry Zdrojowisku! (wyprzedzam wiem, ale dlaczego nie, w pieciolatce osiagniemy)
    tu tu slonko piekne, nawet sobie odrzwia otwarlam, gumieneczko zaroslo a la dzungla, zaschlo w wielu przypadkach (bye bye lobelie, bye bye lubczyku, bye bye jakies inne ziola, nic , nowe wyrosno). znaczy sie bylo i slicznie i sucho bo tak same z siebie by nie poschly.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hłehłe,Hana rysuneczek prima sort,obraz idee fixe i naszej mizeryji;)
    Tylko dlaczego ta gadająca jest w barwach ukraińskich,Kury zabłądziły pod granicę?
    U nasz pogódka ślyyczna, wiuwa leciutki zefirek i jest bosko.Szkoda tylko,że nie ma siem ...naście lat;)
    Hanna
    PS.Wczoraj nic nie zapowiadało nowego wybiegu,nawet napisałam koment o ciszy nocnej w senatorium, ale się nie ukazał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanna, zbieżność barw przypadkowa. Ale ideologię można dorabiać, jakby kto chciał.

      Usuń
  32. Dzień dobry Kurencje.
    A mnie dzisiaj wypadł... wyjazd do Krakowa.
    A może to być upierdliwe, bo wczoraj przychwycił mnie ból w lędźwiach i jestem na ibupromie.
    Jako mała kurka (158) liczę na miejsce w senatorium.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Łeee, to ja jusz nie mam szans :((

    OdpowiedzUsuń
  34. Lidka, skup się szybko i gadaj, co Ci wypadło. Poza tym jako jedna z najstarszych (stażem) Kur masz fory.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja to juz calkiem wypadlam z kurnikowych rzeczywistosci, na wsi skonczyl sie internet a jak wrocilam to nie moglam sie polapac, co Wy tam tak gdaczecie. Wiec bylo wypadniecie z kurnika...poza tym z rak wypadl mi krem przeciwzmarszczkowy do sedesu, czy to sie liczy takie wypadanie? teraz bede miala wiecej tych zmarszczek, moze senatorium bedzie tez na wprasowanie zmarszczek? a jak nie to mam bark troche wypadniety, prawy, wiec staje w kolejce i juz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa mam tylko 160cm! ale stopy do zlewu....spoko! czy to zle?
      Opakowana juz w UK? a co z gebonia? uschnie biedaczka z tesknoty...

      Usuń
    2. Grażynko, to na szczęście!
      Mię raz wpadła komórka do sedesu,miałam ją w tylnej kieszeni i przy spuszczaniu spodni..plum, dobrze,że przed... A raz mi wpadła do wanny;(( Od tamtej pory leży przykładnie na stoliku.
      Hanna

      Usuń
    3. Mi raz kiedyś spadł (szkoda, że nie wypadł:) ulubiony zegarek do kakuaru. Nawet nie pomyślałam, żeby go szukać... Trzeba było odżałować:)

      Usuń
    4. Nałożyłam rekawice i wydobyłam,żeby uratować kartę sim, bo aparat już się do niczego nie nadawał;)
      Ciekawe czy zegarek by działał.
      Hanna

      Usuń
    5. Grazyno - gebonia sie ostala poza dachem, ode frontu, deszcz ja podleje albo pani Malgosia. Ona juz tak troszke podupadala w ostatnich paru dniach.

      Mnie nigdy nic nie wpadlo do kakuaru. poza tym , co do kakuaru powinno wpadac....

      Usuń
  36. Dzień dobry! Piękny dzień dzisiaj i niech będzie piękny do końca, i dobry:)
    Dziś oglądałam telewizję śniadaniową, właściwie to przypadkiem (musiałam się zająć paroma rzeczami w pokoju i nie wyłączyłam tv), bo o tej porze zwykle siedzę przy komputerze i była rozmowa o tym, co wypada, a czego nie wypada nosić po 50-tce. Okazało się że można wszystko, byle pasowało do figury i osobowości. Jestem tego samego zdania:))) To lecę sobie kupić takie różowe. Dziś mi pasują. Do osobowości:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, jeśli mają rozmiar 37 to kup dla mnie też, bo u nas na wsi trudno.

      Usuń
  37. Grażyna, masz odpowiednie kwalifikacje. Ostatecznie przekonał mnie krem wypadnięty do sedesu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak podejrzewalam, ze ten krem przekonujacy jest!

    OdpowiedzUsuń
  39. O matko jedyno, co się tu dzieje. Jak tu nadrobić zaległości, tyle nagdakane. A w rekrutację do tego senatorium, to chyba uda mi się załapać, nawet z powodu tego, żem stażem w Kurniku od pierszego posta ! Czy jednak musi cóś wypaść ?
    Dziędobry !

    OdpowiedzUsuń
  40. Ewa, dziędobry! Masz fory, ale tak całkiem bez wypadnięcia to nieee...

    OdpowiedzUsuń
  41. JESTEŚCIE NIESAMOWITE, babeczki! Posikać sie można, że śmiechu! Prawie mi oczy wypadły z orbit! Liczy się? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, liczy się. Wypadnięte oczy to poważna sprawa. Wciągam Cię na listę.

      Usuń
  42. Podanie składam :), wzrostu całe 154, dodam patrzę z góry tylko na siostrę cioteczną mojego chłopa, która i w kapeluszu nie dosięga mego wielgiego wzrostu :) ale strasznie mężna z niej niewiasta. :) O wypadnięciu pisałam już w poprzednim poście.

    Z migreną walczyłam lata całe, współczuję mocno wszystkim Kurkom doświadczanym przez wredną umpę. Nie znalazłam żadnego dobrego środka na nią, zażywałam co się dało w tych czasach aż raz dopadła mnie na strasznym zadupiu w lesie i bez żadnych środków i możliwości ich zdobycia. Leżałam długo wsłuchując się w ból, bardzo długo, aż tu chociaż wcale nie nagle rozmyło się, szarość jakaś i cisza wielka i spokój ogromny i sen. Pamiętam tylko jedno - wejście w ten ból całkowite, był tylko ból i nic więcej. Wspomnienie wcale niemiłe, ale od tego czasu skończyły się ataki migreny zupełnie.
    Pozdrawiam czekając na rozpatrzenie podania. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Hana - nie sądziłam, że mam taki duży staż. A co mi wypadło? Z obiegu wypadłam. I czasem mi coś z rąk wypada, np. telefon. Oraz na zawodach kijkowych, bucik mi z kijka wypadł, oraz przepadł bezpowrotnie :( Poza tym nic szczególnego, jak na razie panuję nad sytuacją.
    Migreny też nie miewam. Nogi w zlewie umyję, chociaż wolę na brzegu wanny przysiąść - zawszeć to wygodniej. Ale mogę którąś Kurę podsadzić do tego zlewu ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. O, widzisz, Lidka! O podsadzaniu nikt nie pomyślał. Nadasz się. Wypadnięcie z obiegu się nie liczy. To sprawa subiektywna. Mnie się kiedyś tak wydawało, alem się myliła. Teraz to ja dopiero wchodzę na orbitę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może więc i ja kiedyś w ten obieg wrócę ...
      A podsadzać mogę co niższe i podtrzymać podczas ablucji :))

      Usuń
    2. Lidka jako pomoc technioczna w podsadzaniu. a sily na me wage masz?

      Usuń
  45. Dzień dobry Kureczki, przyszłam podpisać liste obecności, cobym z niej nie wypadła.
    Jam jest taka, że myślę też o innych Kurach - trzymajcie miejsce u tych długonogich dla Pantery, ona ma 170 cm. a napewno ma coś wypadnięte.
    Buziaki - Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nic nie mówiłam o długich nogach. ;)

      Usuń
  46. Ale lista długa. Szans zaiste niewiele na przyjęcie do tego senatorium pod kurą dziką. Mam ja pecha.
    Co prawda własnie wypadły mi jaja z koszyka, gdym wracała z kurnika i na kurzej koopie pojechałam w dal. To sie powinno liczyć w tej kolejce. Wzrost mam raczej nikczemny. No cóz, bedzie co ma być. Najwyżej będę Wam dostarczać kontrabandę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izydoru, jazda na koopie, choćby i kurzej, to sport ekstremalny i się liczy. Ale z drugiej strony Twoja kontrabanda jest kusząca:)

      Usuń
  47. Dziębobry,a jaaaaaaaa?
    Kurna też kcem na wywczas kurzęcy !

    OdpowiedzUsuń
  48. W zakładce Bajki Białej Kury jest nowa bajka na wrzesień, jakby ktoś miał ochotę poczytać.

    OdpowiedzUsuń
  49. Dora, już mi się pomieszało co i komu wypadło. Przypomnij, bo nie wiem czy się załapujesz.

    OdpowiedzUsuń
  50. Wzrost mam metr piecdziesiąt w kapeluszu, no a wypadac,to mi zawsze cos wypada,a z rąk np.czesto coś,ostatnio talerzyk,np. z pamieci też czasem coś wypadnie i wrócić nie chce, to jak nadawam sie?

    OdpowiedzUsuń