czwartek, 11 grudnia 2014

Mikołaj puka 31razy

Do mnie puka co i raz, w grudniu jednak wyjątkowo często, właściwie codziennie. Dostaję od Was tyle życzliwości, ciepłych słów, maili, wyrazów sympatii i prezencików, że aż nie wiem, co powiedzieć - a to w moim przypadku nie jest częstym zjawiskiem. Ogniomistrz przyniósł mi dzisiaj stosik i oznajmił, że musimy kupić większą skrzynkę na listy, albo drugą - na paczusie!
Czy wiecie, jaką mamy mądrą koleżankę? Wiecie. Ale że aż tak? Kretowata napisała PRAWDZIWĄ książkę o twórczości Norwida! Książka przyfrunęła w tak oto zaadresowanej kopercie:
O mało nie padłam ze śmiechu, a i wieś będzie miała o czym myśleć! Co też może znaczyć DK w PK??? Książka zawiera tyle mądrych rzeczy, że aż się boję czytać, bo nie wiem, czy doskoczę. Zobaczcie:
Dziękuję Kretowata! To znaczy, że wysoko oceniasz mój, ekhm, intelekt!

A wiecie, jaką mamy zdolną, wrażliwą i pracowitą koleżankę? Od której dowiaduję się rzeczy, o jakich nie miałam bladego pojęcia? Nie wiem doprawdy, kiedy robi swoje cudeńka, bo ciągle jest w drodze. Panie i Panowie, wyrafinowane kartki od cudArteńki:
 Spójrzcie tylko na anioła - co za precyzja, przejrzystość, piękno i świetlistość! W rzeczywistości kartki są o wiele piękniejsze, a już choinka swoją prostotą urzekła mnie na amen. Wybacz Arte, nie wyślę jej nikomu, zostanie ze mną! Dziękuję Ci!

Wszyscy, albo prawie wszyscy wiedzą, czym zajmuje się Gosianka. Za Jej Drzwiami dziesiątki, a może nawet już setki kotów dostały szansę na drugie życie. Gosianka została celebrytką co może przysłuży się kociej sprawie, a ja, jako koleżanka celebrytki załapałam się na okruchy sławy i grzeję się w jej promieniach. Dzisiaj dostałam grudniowe "Kocie Sprawy", a w nich wywiad z Gosianką i autograf! Gosiu, dziękuję!


I co Wy na to???

To jeszcze nie koniec. Nasza zdolna, ciepła, kochana Kasia Alzacka wie, że bardzo lubię Alzację. Przysłała mi śliczną książeczkę o Bożym Narodzeniu w Alzacji. Są tam różne ciekawostki związane ze Świętami, zdjęcia, świąteczne dekoracje. Ech, wzmogła się moja tęsknota za tym pięknym kawałkiem Francji. Dziękuję Kasiu!


Dziękuję Wam i życzę, aby i do Was Mikołaj zapukał w grudniu 31 razy!

PS. Zostały jeszcze tylko 4 kalendarze! 3 Białe Kury i tylko jeden Piękny Kot! Śpieszcie się maruderzy! Zaklepujcie tutaj: bialakura527@wp.pl


203 komentarze:

  1. To jest piękne! Takie wyrazy uznania i sympatii. Bo Ty przyciągasz i emanujesz, czymś czego nie umiem nazwać.( Kury pomogą się wysłowić.)
    Nad tekstem Kreta się zadumałam...och gdzie te czasy kiedy takowe czytałam i rozumiałam każde słowo?
    Karteczki cudnej urody, podziwiam kunszt, próbowałam, przekracza to moje możliwości.
    Czyżbym była pierwsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, skojarzyło mi się z ogłoszeniami w starych gazetach: "tanców wyuczam":)))

      Usuń
    2. Arte wyuczająca haftu matematycznego przy pomocy kija ,hmmm ......
      Poradzi sobie bez :)))))

      Usuń
    3. Ach te ogłoszenia w starych gazetach:)) Przeglądałam kiedyś przy wiadomej okazji tygodnik "Kino", tam to były ogłoszenia:))))

      Usuń
  2. Zaslugujesz, Hanus, na wszystkie prezenty swiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszaś Ewo2, pierwszaś! Ja nawet nie próbuję tego kunsztu. Igła (bo to chyba igłą się robi?) to nie moja bajka. Nie martw się, ja też nad tekstem Kreta się zadumałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pantera, no coś Ty, weź przestań:) Brelancik jaki wystarczy, hrehrehre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brelancik, to ma nasz ukochany od różowego sweterka ze słonikiem, tylko my z ruciankom jeszcze nie rozkminiłyśmy gdzie ;P

      Usuń
    2. Jak to gdzie? Skitrał w pępuszku!

      Usuń
    3. Viki - trza ukrasc U, przetrzec nieco i Hanie sprawic jako gosciniec jak sie tak dopraasza :P

      Usuń
    4. Poza tym ona ma 4 brelanty 100 karatowe conajmniej (no jeden to na pewno tyle wazy...) w domku. Ogniomistrz tez pewnie podchodzi pod kategorie brelantow. i corcia.

      Usuń
    5. I córci Lamusia ... no i może córci połówka ;p, choć to bardziej córciowy brelant już jest. No, ale w tej samej szkatule jakby ...

      Usuń
    6. Macie rację Dziefczynki, mam kopalnię brelantów. To poproszę o kilka sztabków cennego kruszcu.

      Usuń
    7. te sztapki to przecie my - Tfoje KURY!!!!!!

      Usuń
    8. Wybacz Opakowana hciwość sfemu dyktatoru:(

      Usuń
    9. no dobra, dobra, wybaczam :P hciwosc lucka rzecz....

      Usuń
  5. Hanus, chiba Cie lubia te Kury

    OdpowiedzUsuń
  6. Hanus, chiba kubieja cie te Kury barrrrdzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ataner, tak mi wychodzi. Że lubiejo... Ja też je lubieje i gdakać tu lubieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że lubiejo! I ja lubię, choć z gdakaniem nie nadążam! Wolę poczytać co tu się wypisuje. :)
      Fajnie, że dostałaś wywiad, choć przy książce Kretowatej (łał!!!) wszystko blednie! Podziwiam!
      Buziaki z ostatniego dnia wywczasów. :)

      Usuń
    2. Buziaki i szerokiej drogi!

      Usuń
  8. Juz nic nie pisze, bo moj internet szaleje, wpadne pozniej - cmoki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hanuś, Mikołaj dobrze wie do kogo zapukać i kto grzeczny był:)) Fajni,e że dla Ciebie hojny się okazał.
    Na mnie się niestety poznał w tym roku:(((
    Wspaniałe podarunki dostałaś, a Krecik widzę pisze takie rzeczy , które ja z mozołem na studiach czytałam, a i teraz od czasu do czasu się zdarza.
    Jednak karteczka z aniołkiem od Arte rozłożyła mnie, cudo po prostu cudo.
    Chciałabym się kiedyś tego nauczyć bo na razie to krzyżyki jedynie umiem postawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, ja nawet nie wiem, czy to aby na pewno igłą się robi. I sama nazwa brzmi, ekhm, trudno. Matematyka to dla mnie inna galaktyka:)

      Usuń
    2. Igła Hanuś ,igłą, choć nie tylko. Widziałam kiedyś jak to się robi.
      Pani wykonująca ten haft twierdziła ,że to łatwe. Dla niej z pewnością:))

      Usuń
    3. I Ciebie, Gardenio, też mogę nauczyć:))) O Hanie już nie wspomnę - przecie wyszywa:)

      Usuń
    4. Arte, ale nie MATEMATYCZNIE! Na dźwięk tego słowa musk mi się sczyszcza!

      Usuń
    5. Arte dziękuję, kiedyś z przyjemnością skorzystam z Twoich wskazówek.
      Jednak w tej chwili nie mogę drutów wypuścić z rak:)))

      Usuń
    6. Gardenio - poczekam:)))
      Hano, wymyśliłam dla Ciebie nazwę - mogę Cię nauczyć wyszywać zygzaczkiem:)))) Tylko nie sprawdzaj tego w słowniku:))))

      Usuń
    7. ZYGZACZKIEM ? To wpierw można by se coś wrzucić na obie nóżki hehehe .

      Usuń
    8. Dziękuję Arte! Zygzaczek wolę zdecydowanie!

      Usuń
  10. A pisz Ataner jak leci! My rozumiejące. Opakowana nas przećwiczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moze czasem dla mnie przetlumaczycie c o napisalam, bo czasem sama nie wiem....

      Usuń
  11. No teraz już jasne dlaczego Arteńka jest Cud :)
    oraz mniut ;P
    Grzejesz przy blasku Gosi? Nie dziwota, każda z nas się grzeje i cieszy jej sławą :)
    Nie dziwi mnie też dlaczego Kretowata pisała, że się zdziwisz, gdy otworzysz ;P
    Też bym się zdziwiła:) Myślę, że Kretowatą nasze ortograficzne inaczej gdakanie musi gryźć w oczy i drapać w uszy :)
    No a książka z cudownej krainy w światecznej odsłonie .. piekny prezent
    Wszystkie piękne i stanowczo należą się naszej Prezes DK w PK ;)
    Już ja widzę te nocne Patologii rozmowy o tym co to się w tej wsi wyprawia i czego Prezesem jest nasza Hanuś :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej widze to jako inno menczarnie dla Kreta, ciagle jej spod olowka wychodzo rzeczy typu mię, lubiejo, kun, etc etc...ja teraz jak pisze do kogos na facebooku (najczesciej tak wychodzi) to musze sie poprwiac bo automatycznie pisze z kurza ortografia. w emailach latwiej mi sie opanowac....

      Usuń
    2. bo ortografja jakas taka dziwna jezd...

      Usuń
  12. Viki, Kretowata mądra jest, ale normalna, hrehre!
    Patologia zajmuje się głównie staczaniem, słowo prezes niewiele dla nich znaczy, obawiam się. Kierowniczka - to co innego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, patologie lubią Kierowniczki, jak niedaleko mnie był ośrodek dla bezdomnych, to panowie zawsze witali się szarmancko: A dzińdobry , pani kierowniczko!

      Usuń
    2. A następnie""Da Pani na kielonka?"

      Usuń
    3. Agniecha, u nas mówią"Szefowo, od wczoraj nic nie jadłem (-am)":)))

      Usuń
  13. Gratuluję Prezesce!! Urocze prezenty, jak ten Mikołaj wie gdzie trafić!!! Najwyraźniej bardzo grzeczna byłaś:))))
    Kartki Arteńki CUDowne, też mnie zauroczyła ta choinka i aniołek:)) Jak to fajnie takie rzeczy umieć robić... Arteńka jest Cud też z innych względów...
    Gratuluję Kretowi wiekopomnego dzieła, żywym słowem i zaangażowaniem pisanego:) Podziwiam! I nadmieniam nieskromnie, że ja też dostałam dzisiaj paczkę od Kreta... Jutro wam pokażę co! Książkę z dedykacją autorki również:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikuś, i to właśnie najbardziej z tych innych względów Arteńka jest CUD ! Bo rencami można dużo i pięknie zrobić, ale sercem tyle dobra czynić, to ... po prostu słów mi brak !

      Usuń
    2. Ewa, Arte czyni piękno jednym i drugim. Ot i szfystko.

      Usuń
    3. Masz rację Ewuś, słów mi brak, nie wiadomo co pisać już, słów brakuje...

      Usuń
    4. Mikuś, jutro się odezwę z konkretami, bo będą jutro !

      Usuń
    5. Dzięki bardzo, kochana!!!

      Usuń
    6. Zgadzam sie z Haną ,Arte jest Cud i w jednym i drugim :))))

      Usuń
    7. :))) zatem uściślam : dla mnie TEŻ ! Jedynie WYEKSPONOWAĆ kciałam wyjontkowość zbitki tych dwóch CUDÓW !

      Usuń
  14. Hana, emanujesz madrascia, dobrocia i wogle. Jak moglam zyc bez Kurnika!
    Mnie wtem zacnym gronie wymienilas, chlip:)

    Kretowata...Ty mas power! Anglezujesz i o Norwidzie myslisz...
    Cudartenki karteczki sa takie wysublimowane, samo pikeno.
    A Kocie Sprawy, mamy , czytamy, Gosi gratulujemy-rodzinnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie wiem, gdzie ja się podziewałam nim mnie Kurnik pochłonął ????

      Usuń
    2. Jak sieroty jakie, platalysmy sie w tem wirtualu:)

      Usuń
    3. Bez sensu Dziefczynki, całkiem bez sensu się pałętałyście. Aż narodził się dyktator i dzięki temu teraz wiecie, co robić:)))

      Usuń
    4. to jest presja. Ja jom cuje, codziennie mam wewnętrzny mus meldunku. Czasem z z info meteo !

      Usuń
    5. I słusznie Ewa! Bo inaczej bendom sankcje!

      Usuń
  15. Nie mogę się długo pozachwycać, bo mam mononukleozę w domu i muszę dziecięciem się bardzo intensywnie zajmować. Prezenty przepiękne! Kretowatą podziwiam! Kartki Arteńki są prześliczne! Gosianka - celebrytka, ale nie pudelkowa! Książka od Kasi bardzo mi się podoba!
    A fakt, że Hana to Prezes - Kura, został udokumentowany:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, tak mi przykro... Podobno dzieciaki często się tym od siebie zarażają, ale przechodzą stosunkowo łagodnie, trzymam kciuki, aby i u ciebie, to tak przebiegało. Trzymajcie się i walczcie razem z dziecięciem. Moc całusów i uściski. Trzymaj się siostrzyczko!

      Usuń
    2. Trzymam kciuki za zdrowienie szybkie, Kalipso. Niech na Święta już wszystko będzie dobrze, Buziaki

      Usuń
    3. Kalipso, a ja o Tobie dziś cały dzień myślę ! Zdrowiejcie dziefczynki kochane !

      Usuń
    4. Odczyniam uroki wszelkie, Kalipso! Zdrowka!

      Usuń
    5. Kalipso, nie martw się, chociaż dobrze mi gadać, wiem, że się martwisz. Jeszcze pamiętam, jak to było z chorym dzieckiem:(

      Usuń
    6. o jacie! Biedna Kalipso - guaski. Mam nadzieje, ze jak to bywa z chorobami (poza katarem) u dzieci - przylatuje nagle, dziko, robi szum, zwala z nog i raz dwa dziecki wstajo do pionu. OBY! trzymam pazureiry.

      Usuń
    7. Nie chcę nikogo straszyć, ale moja córka przeszła mononukleozę wyjątkowo "niełagodnie"; 40 stopni przez kilka dni i nie mogła nic jeść, tak potwornie bolało ją gardło. Na dodatek nie od razu ją zdiagnozowano, parę dni chodziła, a właściwie leżała z wenflonem. Tyle że ona była już w trzeciej liceum, ale dorośli podobno reagują gorzej na to zakażenie.

      Usuń
    8. Dziewczynki, dziękuję Wam z całego serca za wsparcie♥♥♥♥♥♥♥♥
      Wirus jest wyjątkowo podły - wysokie gorączki, mocno powiększone węzły chłonne, obfity katar, lekko powiększona wątroba, doszło jeszcze zapalenie spojówek. Ta wątroba mnie martwi, trzeba bardzo uważać, żeby nie było żadnych urazów, upadków, dziecko nie może się przemęczać. Gorączki mogą być nawet przez dwa tygodnie. Mam nadzieję, że szybciej miną, bo ta kruszyna moja delikatna, drobna. Na szczęście bólu gardła nie ma i dzisiaj widzę jakby poprawę. Tylko jeszcze nie wiem, czy dwie pozostałe nie są zarażone.
      Uściski dla Was:*

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Mnemo, u nas święto przez okrągły rok!

      Usuń
    2. Ale czemu Mnemo, jak to konik polski pisał???????

      Usuń
    3. Prezesce się fyrto z nadmiaru prezyntów;))))

      Usuń
    4. Otóż to, Kretowato. Paulina ma podobny awatar, no i strasznie długo jej nie było!
      Paulino, Koniku Polski! U nas święto przez okrągły rok!

      Usuń
    5. Mnemo, bo my avatarki mamy podobne, mnie też się czasem pomyli:-)

      Usuń
    6. Bo oba takie blond grzywy mają, jak to koniki:))))

      Usuń
  17. Hanuś, chciaam Ci tylko uświadomić, że dopiero połowa grudnia. Myślę, że jeszcze nie raz zapuka ! To w sumie bendzie z 60 razy, jak zapuka. Aż mu s tego pukania paluchi popuchno, i każe Ci z tego powodu dźwi zdjońć ! A książkę od Kasi Alzackiej zauważyłam ! Na zdjęciu z Cajnickiem była :) i naonczas przemknęła mi Kasia w mech myślach ! ...Chyba z Cajnickiem. Lece sprawdzić po fotkach :)
    Reszta podarunków ohohohoho ! A Kretka zaszczeliła mnie, i mnię zatkało na ament !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, szczenke zbieram. Faktycznie byla. Poszlam sobie obejrzec;) Ty masz oko!
      Ty mi przemykasz w myslach, bardzo czesto, bo sobie zerkam na serweteczke pod niebieskim nomen omen czajniczkiem;)

      Usuń
    2. A z Czajniczkiem, z Czajniczkiem! Tam jest też cukiernica od Arte, którą dostałam jeszcze latem. Mus uważać, bo widzę, że Ewa z lupom chodzi, hrehrehre!
      A Kret jest taki mądry, że aż! Nie wiem, czy dam radę z nią pogadać o Norwidzie:(((

      Usuń
    3. Hana, no wisz co!!! Pogadać możemy, a im więcej trunku zacnego, tym lepiej idą interpretacje;)))

      Usuń
    4. To jest prowda poniekąd, ale tylko do pewnego momentu...

      Usuń
    5. To jest prawda. Potem tylko nieprzeniknioność i ból istnienia;))))

      Usuń
    6. Ewa, chyba muszę tytuł poprawić? Na 60 razy?

      Usuń
    7. Przekreśl 31 i dopisz 60. Musowo porawić. ... cały czas jestem zatchnienta na ament twórczością Kretowatej !

      Usuń
    8. Pacz Hanuś, ja jeszcze tej lampy z lupom nie mam. A co to będzie jak jom kupie ! Ale ogólnie sposzczegawcza jestem !

      Usuń
    9. Nie chce mi chaliera przekreślić, ani wkleić przekreślonego. Nie i już. A... olał go pies.
      Chyba zacznę zdjęcia po ciemku robić. To i lupa nie pomoże, hrehrehre!

      Usuń
    10. Ty sie psa nie cepiaj ! Olej sikiem prostym sama !

      Usuń
  18. Ja to sie dziwie ze Ty sie dziwisz, ze ciagle cos dostajesz.....gosciniec przepiekny! a my dostajemy Twoje i Miki wpisy no i portrety i obrazy !!! to tez jest Boze narodzenie i Mikolaj ile razy w roku, wiec my wychodzimy na tym chyba lepiej :P
    ksiazka o Norwidzie, ojacie....powazna rzecz!
    u wejscia do skrzynki pocztowej podwiazcie worek, bedzie latwiej ;))

    ide spac, bo jutro musze wstac od razu po zasnieciu - mam byc kawal od domu na 7.15 w szpitalu tlumaczyc....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, nie warto się kłaść w tej sytuacji.
      Jak się nie dziwić? Jak? Jak nie zachwycać?
      Worek! Tak! Ty to masz gowę nie od parady!

      Usuń
    2. Lepiej postawić duży wiklinowy kosz na bieliznę;)

      Usuń
    3. dziwic - nie, zachwycac - jak najbardziej :)
      juz wstalam, zostawilam sobie odrobinke czasu na Kurnik, bo Kurnik od rana to i pogoda bedzie dobra ;))), a wstalam o 5.15.....

      Usuń
    4. No i oczywiscie Dziędobry Kureczki, nioski i kwoki! Piersza?????
      wczoraj jechalam przez sniezyce krotka, a dzis mrozku ni mo, hurra! czego i Wam zycze!

      Usuń
    5. Ty to chyba zamieniłas się z kury w skowronka, droga Malario :P

      Usuń
    6. Oooo, jesteś opakowana, jak weszłam do Kurnika, paczę dzie Ty ?

      Usuń
    7. dzis przymus byl, do spitala mus byl jechac tlomaczyc, potem pedem do Newcastle (w druga strone) raketom gnac odebrac upieczone ceramiki, odpalac rakete i gnac do Sunderland (w trzecio strone) na zlecenie prywatne (dzis pierwszy raz od prawie roku PRZEBIEGLAM kawalek), potem w rakete i do fryzjera (w 4. strone)..... i jestem gotowa na grzede sypialniana....

      ja robie za skworonka w lecie ino, ale choc ciemna noc byla , to ptaszki wrzeszczaly jak glupie!

      Usuń
  19. Cieszę się, że prezenta dotarły;))) I, tak dla Waszej wiadomości, już "zrzuciłam z ramion płaszcz" Norwida, żeby polecieć klasykiem;) jak mi lekko na duszy teraz;))) Ale zimno trochę tak bez okrycia, więc teraz paraduję w innym - całkiem szykowniejszym;))) Hana, czekaj na następnego Mikołaja;)) jak ograniczę gdakanie to z pół metra bieżącego moich wypocin dostaniesz;))) Ja chciałam od Mikołaja konia z rzędem, a dostałam... zawieszkę w kształcie podkowy na nadgarstek - eh... od czegoś trzeba zacząć;))) Norwid tez kochał konie, zawsze chciał mieć własnego i nigdy nie miał, ale kiedyś pono sprowadził sobie końskie truchło do pracowni we Włoszech, ale - to już inna historia;))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Omamuniu, pół metra? Lubię takie wypociny!
    Po co Norwidu końskie truchło było??? Do pozowania??? Musiał mieć chłop tempo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pono pozowało, podwiesił sobie pod sufitem, w ogóle miał facet jaja, o co go nikt nie podejrzewa;)

      Usuń
    2. O matko, nie nazwałabym tego jajami!

      Usuń
  21. A listkowy gania, tak w dzień w dzień:)) Cuś mi się wydaje, że łun nie raz do Ciebie jeszcze przyjdzie przed świętami. Do mnie też już przyniósł, nawet jedną takom samom, jak Twojom:)))
    A Kret tak z cicha pekł, niby nie ma czasu, niby na konie chodzi, a on siedzi w kopczyku i pisze książki!!!! No, no!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Kret dyktuje ksionszki z siodła, jak Cezar Juliusz i Bonaparte Napoleon;)))

      Usuń
    2. Ale komu Krecie dyktuje, komu? Koniu?

      Usuń
    3. No koniu w uszy kładzie;))) A koniu uszy tuli i z tej rozpaczy w galop przechodzi nieproszony;))))

      Usuń
    4. Ale dzie zapisuje, Krecie???

      Usuń
    5. Na twardym dysku, naturalment;)

      Usuń
    6. Jaki on tam twardy...

      Usuń
    7. jedno moje dziecko na kunniu raz siedzialo i mowilo, ze twardy....

      Krecie - o czym jeszcze ksiazki piszesz?

      Usuń
  22. No nie, Mnemo? O ciasteczkach, o konikach, tirli-tirli, pitu-pitu i trrrach! Ksionszka! O Norwidzie! Żeby to jeszcze jakieś Rozlewiska były. Ale nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to takie Norwidowe Rozlewisko;))) A nawet wręcz Uroczysko;)))

      Usuń
    2. Zobaczysz Kret teraz się weźnie za drugą ksionżkę, będzie o kobiecie, tej, co to wiesz, nałożyła kamieni do kieszeni i do rzeki poszła.......
      Nie spodziewaj się po Krecie żadnych pipticipti.......

      Usuń
    3. Już sie wzina i nawet trochę jest, ale ciiicho;))) To jeszcze potrwa;)))

      Usuń
    4. A nie mówiłam!!!! A nic nie wiedziałam, przeczucie takie miałam!!!!

      Usuń
    5. Też coś czułam pismo nosem o tej z kamieniami... Ale się nam Kret rozgalopował!!!

      Usuń
    6. Eeee, coś ty, już nauczony!

      Usuń
    7. jak to u Ciebie mówią: "Jak sie nie psewrócis, to sie nie naucys";)))

      Usuń
    8. To nie u mnie mówią tylko Kobiela mówił na "Wojnie domowej":)))))

      Usuń
    9. To co mówią u Ciebie, jak się pirsy ros na narty wsiado???

      Usuń
    10. Może to: A jedź cepru, jedź. Jak sie psewrócis, dorożko cię do śpitola zawieze i dutki bydo!

      Usuń
    11. Myślę Hanuś, że blisko jesteś:)))

      Usuń
  23. Mnemo, nie spodziewam się, ale żeby aż tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się rozszaleje to wiesz.............
      Aż musiałam sprawdzić, co, jak się omawia świat na wzór lukrecjański..........ale nie znalazłam nic na szybko.
      Lukrecja mi się ino z Borgiami kojarzy.......

      Usuń
    2. Szukaj pod "Lukrecjusz";)))

      Usuń
    3. Krecie, dzięki wielkie za prezenta! To narzędzie co to wiesz, jest urocze!!!

      Usuń
    4. Książę odmówił z miejsca wzięcia się za wysyłkę, same siupy były, musiałam w pudełko zapakować, cała historia;)))

      Usuń
    5. a mi z Labiryntem Lukrecji - Chylińskiej ;P

      Usuń
    6. Ten Lukrecjusz to trochę miał wspólnych cech z tą od kamieni, to szaleństwo i samobójcza śmierć......

      Usuń
    7. Najpierw myślałam, że mi zrobiłaś Prima Aprilis i przysłałaś same papiery, dopiero na dnie odnalazłam zawartość:)))

      Usuń
    8. W panice dopychałam, bo czas uciekał;))) A wręczyłam Księciu na pocztę to i to i kazałam iść zapakować na miejscu, przy okienku - z miejsca zaprotestował, bo nie chciał iść na pocztę z wiadomym narzędziem;))) no i na rach-ciach pakowałam w co miałam;)))

      Usuń
    9. Biedny Książę!!! Jak mogłaś go narażać na pakowanie TEGO - PRZY L:UDZIACH???

      Usuń
    10. No - jakoś nie pomyślałam...;)))

      Usuń
  24. Fajnie jest takie rzeczy umieć wyszywać. Wszystkich chętnych nauczę z przyjemnością:))) Kiedyś obiecałam Mnemo kurs haftu matematycznego - i dotrzymam słowa - tylko czasu mi trochę trzeba;)) A co do innych działań - to iii, szkoda gadać:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołek - cudo;))) Tylko ten przymiotnik: "matematyczny" jakoś mi nie po drodze;)))

      Usuń
    2. Wcale nie szkoda gadać, Arte, wcale a wcale!!!

      Usuń
    3. A co tam gadać po próżnicy:)))
      Krecie - wymyśl lepszą nazwę:))) Tak jak Sienkiewicz wymyślił pocztówkę:))))

      Usuń
    4. Matematyka to mi się z jednym tylko kojarzy - z KARTKÓWKĄ! O matko, aż mi dreszcz po plecach przeleciał.

      Usuń
    5. co Wy takie horory od rana tak? az sie otrzonchlam!

      Usuń
    6. :DDDd
      tu to same, jak widzę, umysły ścisłe :PPP

      Usuń
    7. Viki, ścisłe do bólu. Tak ścisłe, że niczego z tej dziedziny nie przepuszczajom.

      Usuń
    8. Ścisłe brzmi lepiej. Bardziej naukowo. Ściśnięte to som pośladki.

      Usuń
    9. ale scisle to troche jak skisle...

      Usuń
  25. Właśnie, Arte, żadne tam "szkoda gadać", no wiesz co...
    I wytłomacz mnie, tukowi, dlaczego to jest haft MATEMATYCZNY?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, ha - o to samo mnie pytałaś 5 marca:)))
      http://cudartenka.blogspot.com/2014/03/kurs-haftu-matematycznego-cz-i.html

      Usuń
  26. O jeżu, Arte, MUSIAŁAŚ tak PUBLICZNIE???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A swoją drogą, śledząc "oglądalność" moich postów (bo przecież nie "czytalność":))), dochodzę do wniosku, że .. zupełnie tego nie rozumiem:))) Posty z marca, związane z haftem. cieszą się w grudniu największą popularnością, ...eee, niepojęte:))))

      Usuń
    2. Arte, ludność szuka inspiracji!

      Usuń
    3. ja nabijam statystki :)
      cuda robisz, arte, cuda :)

      Usuń
    4. Dziękuję :)) Prawie 400 wejść w ostatnim miesiącu:))))

      Usuń
    5. Arte też zauważyłam ,że u Ciebie haft zygzakowy ma największe powodzenie :)))

      Usuń
  27. Branoc Kury, padam na dziób;))) Mła, mła;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzien dobry :)
    Mikolaj Cie wielbi droga Hano, tylko sie cieszyc i wypinac piers do przodu :)
    Miec takie skarby kurzej tworczosci wszelakiej to skarb :)
    Sciskam mocno szfystkie Kury :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko Najmilejsza, gdzie jesteś aktualnie? Po przeprowadzce?
      Pewnie, że mam skarby. I to jakie! Toteż pierś z dumy wypinam!

      Usuń
    2. Juz po przeprowadzce, to bylo straszne...;) Ile czlowiek moze przydasiow nazbierac to glowa mala :)
      Ale juz pomalu dochodze do siebie :)

      Usuń
    3. Orszulka, przeprowadzałam się 8 lat temu. W garażu do dzisiaj stoją nierozpakowane kartony...

      Usuń
  29. Dzień dobry Kurkom.
    Słońce mamy, chmurek niewiele, 6 stopni. Jeszcze nie wieje.
    Kurkom życzę miłego dnia i pogody ducha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, Kurki, Nioski i Kokoty ;P
      w Uć piękne słońce, w Wawce też- wiem, bo mi najmłodsze wyfrunęło rankiem do Centrum Kopernika

      Usuń
    2. Dziędobry, jakie słońce? Ale wschód zaliczyłam! Czajnik skoczył z szafy...
      Osobiście podpinam się pod kategorię "Kokoty".

      Usuń
    3. Chciałabyś, Hanuś;)))))

      Usuń
    4. Nooo Krecie, baaardzo...

      Usuń
    5. ja wiem jedno, NA PEWNO zakończyłam etap Nioski ;PPP

      Kokotom chętnie bym kciaua ;PPP

      Usuń
  30. Jako że jestem z kur dochodzących, to z ogarnięciem kurnika mam czasem lekki problem :) Hano, gratuluję Ci prezentów (faktycznie, musiałaś być baaaardzo grzeczna), a Kretowatej gratuluję książki; przeczuwam w niej sporo smaczków. A może się mylę, i jest poważna do bólu? Tak czy siak - chętnie bym przeczytała.
    Haft matematyczny jest wg mnie matematyczny po prostu dlatego, że wszystko trzeba dokładnie mierzyć; zaznaczam, że żadnych wyjaśnień nie czytałam :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty i karteczki świadczą pani Prezes o wielkiej życzliwości i sympatii oraz radości z obcowania wzajemnego jakie wszyscy czerpią. :) Książkę o Norwidzie bym przeczytała bo to mój ulubiony tuż za Słowackim. :)
      A teraz APEL- PROŚBA zamieszczona na blogu Ewy z Mazurskiej krainy, wzruszająca prośba o pomoc dla człowieka. Dziewczęta pomagamy zwierzętom pomóżmy człowiekowi.
      A sama Ewa nie ma wysokiego mniemania o sercach ludzi aż mi się smutno zrobiło. Znacie ten blog przecież:
      Daleko od szosy
      http://daleko-od-szosy.blogspot.com/
      Jakoś trzeba pomoc zorganizować, najpierw węgiel to najważniejsze w tej chwili. Poczytajcie i przemyślcie.

      Usuń
  31. Dziędobry ! A u nas fcale bezsłonecznie, ale się cóś kluje i przeciera na niebiesiech !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie świeci i wieje, dzień dobry!

      Usuń
  32. Ninko, nie martw się. Jako kura stacjonarna nie zawsze ogarniam, a co dopiero Ty - jako dochodząca. Ale kocham to gdakanie.
    Książka Kretowatej poważna bardzo, aczkolwiek są i smaczki. Np. ten: " (...) Dodatkową ciekawostkę stanowi fakt, iż całość Norwidowego traktatu daje się zaśpiewać na melodię mazurka. Nie można mówić w tym miejscu o przypadku, skoro dla Norwida mazurek właśnie był niemalże synonimem polskiej niezborności, lekkomyślności, próżności, wręcz symbolem znienawidzonego przez poetę "polskiego szlachcica".
    Kretowata, wybacz ten wybiórczy cytat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pacz, jak Ci szybko idzie lektura;)))))

      Usuń
    2. Ja przeczytalam te dwie strony, co nam Hanuś otwarła !

      Usuń
  33. Aleksandra zamiata od rana..Oczywiscie, gdy wieje, to leb boli.
    Nic to, druga sokawke wypilam i do roboty sie biore.
    Dobrego dzionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziędobry Kasiu :) A to bez te Aleksandre, co zamiata, łeb mi od wczoraj boli... a ja myślałam, że to zatoki !

      Usuń
    2. Zdaje sie, ze razem z tym wiatrem cisnienie szaleje..

      Usuń
  34. U nas tam nic nie wieje. Straszo nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanus, bo Ty za gorami, za lasami;) Polnoc zawiana;)

      Usuń
  35. Jakoś umknął gdzieś mój koment. To go powtórzę i prośbę także o pomoc dla człowieka:
    Prezenty i karteczki świadczą pani Prezes o wielkiej życzliwości i sympatii oraz radości z obcowania wzajemnego jakie wszyscy czerpią. :) Książkę o Norwidzie bym przeczytała bo to mój ulubiony tuż za Słowackim. :)
    A teraz APEL- PROŚBA zamieszczona na blogu Ewy z Mazurskiej krainy, wzruszająca prośba o pomoc dla człowieka. Dziewczęta pomagamy zwierzętom pomóżmy człowiekowi.
    A sama Ewa nie ma wysokiego mniemania o sercach ludzi aż mi się smutno zrobiło. Znacie ten blog przecież:
    Daleko od szosy
    http://daleko-od-szosy.blogspot.com/
    Jakoś trzeba pomoc zorganizować, najpierw węgiel to najważniejsze w tej chwili. Poczytajcie i przemyślcie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przemiłe prezenty :)
    Pozdrawiam cieplutko, przedświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. był listkowy, mnie nie było, zostawił avizo
    zadzieram kiece i lece ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanuś ekhem Hanuuuśśś no normalnie jestem szoknięta, zmieszana i nieochłonienta, zaniemówiona , niezmiernie szczęśliwa, radosna i bogata :)
      jak ochłonę, odszokuję się, odmieszam to zamówię kurzym guosem :P
      lecę odebrać Myszkę z wycieczki i zastanowię się co mam zrobić
      Dziękuję ♥♥♥♥♥

      Usuń
  38. hmmmm ptasia grypa, świnśka grypa czy ja mam kurzą ślepotę, że Was nie widzę ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo cóś Cię olśniło, ja widzę normalnie, bom nie olśniona, choć ślepowata !

      Usuń
    2. Wszystkie myjom okna czy co? wymiotlo szfystkie, bo wieje...ja ide spac bo jutro przylatuje Trzesionko Ziemi Fofi i musze nabrac sil po tym myciu okien by stawic czola jej niespozytej energii.
      Hana jaka Ty jestes szczesciara tyle prezentow ..pewnie kochajom Cie szfystkie inclusive ja!!!

      Usuń
    3. Grażynko szybciej prądu nie mają bo wiać zaczęło. Umie też już raz wyłączyli.

      Usuń
    4. Viki, chyba Cię zwroku pozbadło, bo ja Cię widzę!

      Usuń
    5. Grażyna, wieje jak wściekłe, łeb urywa, przed chwilą nie było prądu, ale na szczęście szybko wrócił. Pies mi się wystraszył, bo się boi wichury tak jak burzy.
      Twój domowy tajfun ładnie się nazywa:)))

      Usuń
    6. Tutaj wieje ale nie tak strasznie i wrecz owiewa takim nie zimnem ....lagodnoscia raczej. Domowy Tajfun ma wiele ladnych imion, Fofi-Zofi, Fofinka, Zofinka,etc...
      Biedny Tropik, tez mialam takiego psa bojacego sie roznych strasznych okolicznosci pogody..zwal sie Chuligan.

      Usuń
  39. Grażyna, niech ten słodki tajfun Cię nie zmiecie! Dużo sił i przyjemności, poza tym Ząbkująca chyba już nie ząbkuje, powinno być lepiej?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zabkuje ale raczkuje z szybkoscia pendolino i szfystko jest w zasiegu jej raczek...samo ogladanie jej na skype wypompowywalo mnie z energii...ale czekam i raduje sie ..Terremotico Fofi blisko!

      Usuń
  40. Nie no... aż strach co po takiej mundrej lekturze zaczniesz w qrniku wyczyniać, Hanuś moja, Hanuś :)))))
    P.S.
    Podarków zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Tupaja, będę czytać ostrożnie:)))

    OdpowiedzUsuń