środa, 17 grudnia 2014

Będą na świecie szczęśliwe zwierzęta

Trudno w to uwierzyć (mnie trudno uwierzyć), że kolejny Nowy Rok za pasem. Przecież dopiero był Sylwester i dopiero co Ogniomistrz paradował w krótkich, pomarańczowych spodenkach wypchanych poduszką dla wzmocnienia efektu, z lwim ogonem wiadomo gdzie oraz lwią grzywą też wiadomo gdzie. Dla przypomnienia:
Wam też czas tak ucieka? Mnie galopuje, zlewa się w jeden ciąg różnych wydarzeń, żadnej cezury w tym szaleńczym biegu. A im dalej w las (w lata), tym szybciej się biegnie...
Ale ja nie o tym w zasadzie. Zacznę jeszcze raz.
Kolejny Nowy Rok za pasem., a wraz z nim na ścianach w Waszych domach nowe kalendarze! A jakie? Oczywiście TE kalendarze. Tu Biała Kura, tam rzeczona w eleganckiej sepii, ówdzie Piękne Koty. Roi mi się, że w przyszłym roku, który znów myknie jak szalony, taki kalendarz zawiśnie w każdym domu w Polsce, w Europie, a potem... potem ekspansja na świat... I że jedna Skarpeta nie wystarczy, trzeba będzie opracować system Skarpet. Aczkolwiek Centralna Skarpeta i Zarząd Główny będzie w Polsce - ni ma to tamto. Widzę już oczami duszy powiewającą na maszcie przed siedzibą Centrali, gigantyczną Skarpetę w paski. Sztrykujące Kury, możecie już zaczynać! Na tym etapie wszystkie psy, koty i każda potrzebująca żywina będzie wyglądała tak:


Dzięki Wam udało się zapełnić jedną Skarpetę w rozmiarze mniej więcej 36, a to dopiero początek! Jej zawartość napełni kilka brzuszków i ulży niejednemu cierpieniu. Za to Gosianka, Marija i ja raz jeszcze serdecznie Wam dziękujemy. Bądźcie czujne (czujni), bo to nie koniec!
Bezinteresowna nienawiść daje znaki, ale kupą damy jej odpór. Gdyby ktoś łaknął skarpecianych szczegółów chętnie odpowiemy mailowo.
I jeszcze zagmatwana sprawa Pani Aliny, którą udało się wyjaśnić. Pani Alina nie kłamie, jej rodzina jest w potrzebie i nie ma ściemy. Jeśli zatem ktoś chce i może pomóc, wszelkie dane znajdzie u Ewy z Mazur. Ewa bardzo się zaangażowała w tę historię. Pomóżmy w miarę chęci i możliwości.
Piękny dzisiaj dzień, mam nadzieję, że u Was także.

Coś mi się zdaje, że nie znacie jeszcze pięknych kartek Brujity. Że też tak późno sama je odkryłam, a Święta już pukają do drzwi... No, ale za mgnienie będzie Wielkanoc...

I na koniec jeszcze spóźniony głupawkowy portret Opakowanej. Jest taki śliczny, że umieszczam go tutaj - w poście o głupawce zginie:

217 komentarzy:

  1. Pierwsza! nie moge w to uwierzyc...jak tylko znajde chwilke czasu to wysle cosik pienieznego do Aliny. Dzisiaj jestem jako pomoc lekarska, Fofi podziebiona , leje jej sie z niska, i trudno jej oddychac a moj brat mial migotanie przedsionkow wiec wioze go do kardiologa...Dzien ladny jest , mowiac pogodowo...

    OdpowiedzUsuń
  2. O cholera, Grażyna, Twój Brat choruje na serce? Co za przeklęty pech:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech wszystkie zwierzęta będą tak szczęśliwe jak te na zdjęciach! Co za sceny! :))
    Pomogłyśmy już kilkakrotnie, no i tak - szczegóły na maila, żeby nie kusić zawistników.

    Pięknie napisałaś, Hanuś. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas zapiernicza z prędkością światła.
    Może kiedyś wszystkie zwierzaki będą syte i szczęśliwe, jak Wasze, a Skarpeta zostanie tylko wspomnieniem i symbolem czegoś - może prawdziwej przyjaźni między ludźmi, a zwierzętami? Wzajemnego szacunku?
    U nas też ładne słońce, chociaż zimny wiatr wciska się pod kurtkę, jak może. Zimno mu, czy co? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lidka, to jest myśl! Skarpeta na logo-symbol! Ma same pozytywne konotacje - bo i ciepło, i kaskę gromadzi się w skarpecie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lidka, Twój wiatr to jakiś zboczek chyba. Żeby tak obmacywać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje kalendarze czekaja w polskim domku, nie moge sie doczekac kiedy je bede mogla zobaczyc i dotknac :)
    Ciesze sie, ze moglam dolozyc sie do tej skarpety i pomoc zwierzakom.
    Smutno mi sie zrobilo, bo czuje z Twoich napisanych slow Hana, ze znalazl sie ktos kto chyba swoim mozdzkiem nie pojmuje o co w tym wszystkim chodzi...
    Wspaniala Twoja zwierzeca zgraja, jak oni sie kochajom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, Orszulko mam Ci powiedzieć. Olewamy i idziemy dalej.

      Usuń
    2. Zimnym Orszulko, zimnym!

      Usuń
  8. Tak mi się ta Skarpeta skojarzyła :) Same plusy, bo przecież dziurawa nie będzie.
    Wiatry u nas już takie som. Hulajom i obmacujom bez krępacji ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Lidka, wiatru w nas ani śladu. Nikt mnie nie obmacuje:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogniomistrz wyglada jak teletubiś:))))))) Hana, tak ciepło u Ciebie, przytulnie, bezpiecznie... Nic dziwnego, że te rozkoszniaki takie beztroskie:)
    Czas leci, oj leci... A kalendarze niech trafią pod strzechy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało być zagoń, tak to się pisze z telefona

      Usuń
  11. A ja życzę wszystkim LUDZIOM zdrowia:) Wiem, jak to jest chorować lub źle się czuć. Ale dziś jest dobrze:) No i jestem BOHATEREM:))) Spróbujcie stać 1,5 godz bez ruchu z rurką doczepioną do nogi:) Co sobie siadłem, to przestawało lecieć. Do tego na czczo:) Teraz jestem w domu, jest ciepło, w brzuszku prawie pełno (skrooomne te racje żywności). Leżę, zawinięty w sweterek Miki, która Was serdecznie pozdrawia:)
    Tropik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty to wytrzymujesz, Tropiczku kochany! Dobrze, że juz w domku jesteś. Przytul ode mnie Arte. :)

      Usuń
    2. Głaski dla Tropiczka, dzielnego psiaka :*

      Usuń
    3. tropiczku, dzielne z ciebie psiatko. trzymam kciuki za ciebie i za mikę. Czy moje koty tez mogą kciukasy zaciskać? bo nie wiem czy je lubisz....te koty znaczy.

      Usuń
    4. no i powiedz arteńce, że jest cudowan:)

      Usuń
    5. Tropik, jakiś Ty dzielny!!! Ucałuj Mikę i Arteńkę:)))

      Usuń
    6. Żeby jutro był tak dobry dzień jak dziś, nie byłoby źle:))) Za wszystkie kciuki i pazurki dziękuję, proszę o więcej:)
      Dziewczyny się cieszą, że tak mi dobrze idzie, pewnie dlatego właśnie, że ktoś myśli pozytywnie:)))
      Tropik:)

      Usuń
    7. Tropisuniu, myslimy wszystkie pozytywnie i o Tobie, madry piesku ale i o Mice i Artence, bo kazdemu sie troche takiego myslenia przydaje, a Artenke poliz po jej lapce i nosku - na pewno sie ucieszy, bo kto by sie nie ucieszyl :) a jak juz Mika wroci to ja ode mnie tez poliz w lapke i nosek, albo i po calej Twarzy, a ona na pewno bedzie z Ciebie bardzo dumna, ze wytrzymujesz te rozne rurki i niedozywienie ;P

      Usuń
    8. Buziaki dla Tropika i Arteńki!!!

      Usuń
  12. moja skarpeta,a raczej czapka mikołaja powoli się napelnia, będzie trochę wegla dla pani aliny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, właśnie był listkowy, napiszę do Ciebie wieczorkiem. Jesteś niemozliwa.

      Usuń
    2. przynajmniej raz w terminie się pojawił:)

      Usuń
    3. No, pojawił się. I wiesz co powiedział do Frodunia szczekającego (pokażcie mi psa, który nie szczeka na listonosza) na niego zza płota? Cicho, ty ŁAJZO!

      Usuń
    4. Ooo, za łąjzę go nie lubię:) Tropik:)

      Usuń
    5. Walnij listkowego przez łeb, jak śmiał tak na Frodunia!!!!!

      Usuń
    6. poszczuc go Frodusiem? czy latwiej byloby poszczuc Hana? nam kiedys ci, co wnosili nowa lodowke, rabneli niewypal w postaci odezwania sie na temat MOJEGO psa, ktory byl u siebie a na wnosiciela szczekal, ze tenpowiedzial ze psa kopnie jak pies nie przestanie....natychmiast donioslam na dziada i dostalam pisemne przeprosiny....

      Usuń
    7. Ten listonoga to sam jest lajza!

      Usuń
    8. Ha, ha listonoga......kupuję to!!!!

      Usuń
    9. Łatwiej i skuteczniej byłoby poszczuć mnom. Frodo kocha cały świat. Paszczę drze tylko za płotem, a kiedy już ktoś wejdzie, to szaleje ze szczęścia... Ale za płotem, o rany, robi wrażenie! Kiedyś kuryjer stał za furtką, Frodek wypadł zza węgła z drugiej strony płota. Kuryjer odskoczył odruchowo ze dwa metry w dal i w tył z okrzykiem "o kurwa!", nad którym w emocjach nie zapanowau. Tak więc, jak zwau, tak zwau, za płot nikt niewtajemniczony nie ośmieli się wejść.

      Usuń
    10. Ja też tak mówię do mojego psa - łajza zaraz potem skacze mi na kolana;)))

      Usuń
    11. Krecie, mnie wolno nazywać Frodka jak mi się podoba, ale listonogu nie!

      Usuń
  13. Teletubiś...:))))))))))))
    Niechby trafiły! Marzę o tym.
    Kalipso - uściski od Miki - powiedziałam jej o kryminale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teletubiś albo domiś (one maja takie czuprynki):)))))) Kalendarze trafią na pewno. Hana, pomyślcie o wersji książkowej, żeby było więcej ilustracji, pliiiizzzz:)))
      Mam nadzieję, że Mice kryminał się spodoba, ona przecież natchnieniem mem:))) Moc uścisków dla Niej:****

      Usuń
    2. Kalipso, to raczej Ty pomyśl o wersji książkowej Twoich felietonów:)

      Usuń
    3. Nie "oj Hana", tylko ten, no pisz i ślij do Tomasza Jastruna.

      Usuń
  14. Dzisiaj rano puscilam przelew dla Aliny, mam nadzieje, ze dostanie jeszcze przted swietami.
    Co do skarpety, jestem za zalozeniem fundacji SKARPETA i mniej lub wiecej regularnym wplacaniem na jej konto, bo potrzeby nigdy sie nie skoncza, a tym, ktorzy sie angazuja w pomoc zwierzakom, bedzie na pewno lzej.
    Oraz poprosze na maila szczegoly sq***stwa luckiego.

    Mikusia, za malego dzielnego Tropika sciskamy kciuki i lapecki! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, dziękuję.
      Pisząc o szczegółach miałam na myśli skarpeciane szczegóły. Tamtymi nie będziemy się zajmować absolutnie - szkoda czasu i szkoda życia.
      Fundacja chodzi mi głowie, nie powiem, że nie. Zobaczymy.

      Usuń
  15. Dziefczynki, rozmawiałam z Miką, która Was ściska i pozdrawia. W szpitalu, jak to w szpitalu. Badania robią, pobierają w tę i nazad i osłuchują bez sensu. Tym razem nie ma Fobii, ani Krzyczącej, za to jest gadatliwa, która nadaje głośno i bez przerwy. Nie robi na niej wrażenia, że ktoś np. czyta książkę, lub drzemie. Nadaje...
    Tropik już powiedział, jak jest. Można chyba kapkę odetchnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matkomojakochana, ja miałam takie po operacji...nawet na korytarz zwiać nie mogłam :(

      Usuń
    2. Takie są najgorsze i zawsze się trafiają. Skąd one się biorą?

      Usuń
    3. Bloga nie mają, to i niewygdakane som;)

      Usuń
  16. Możecie zerknąć na próbkę tego o czym pisała Hana zanim to usunę.
    http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/12/troche-marudzenia-i-troche-o.html?showComment=1418824182551#c8711956343071179673
    Psychole chodzą po świecie i najgorsze, że mają dostęp do netu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam odezwę do Anonima ;P

      Usuń
    2. to dupek jakiś taki co przypadkiem przelatywał. albo może niekoniecznie przypadkiem, może zna którąś z nas??

      Usuń
    3. Gosiu, strasznie mi przykro z powodu tego anonima:( Biedny on, trzeba mu wybaczyć.

      Usuń
    4. Ja tam nie wybaczam. I się nie lituję.

      Usuń
    5. Ewo z M. któż to może wiedzieć?

      Usuń
    6. A mnie tam go szkoda... Zawsze mi szkoda biednych ludzi:)

      Usuń
    7. Kalipso! To nie bieda! To nienawiść! Zawiść! W dodatku bezinteresowna z gatunku "bo tak". Nie ma się nad czym litować.

      Usuń
    8. I miał (-a) wybór!

      Usuń
  17. Kurki Miłe. Przysiadłam na chwilę, bo się zmęczyłam. Zaraz mi lepiej, bo myślałam że czas na mnie się pogniewał i ucieka ze zdwojona prędkością. Chodzą po świecie różne zawistne paskudy, którym się nie podoba wszystko. Mamy siebie, a te nieszczęsne istoty tylko swoją złość, ech...szkoda gadać.
    Podoba mi się idea globalnej Skarpety.
    Ściskam łapkę Tropika, poliż Bohaterze Arteńkę w nosek, zasłużyła sobie na wielką wdzięczność. Mika Trzymaj się i nie daj się zagadać.
    A teraz idę naprawiać skutki mojego poprzedniego lenistwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo2, rzecz w tym, że podłe istoty kochają swoją złość. Bez nie potrafią żyć.
      Co Ty tak ganiasz?

      Usuń
    2. Ganiam, bo się okazało, że święta bliżej niż myślałam. Na dodatek myśl szybsza od ciała, sama za sobą nie nadążam. Ciasteczka kruche upiekłam, jeszcze lukrowanie mnie czeka.

      Usuń
    3. O moim stanie świadczy to, że już po raz drugi zapomniałam napisać ile miodu w serce wlewają mi zdjęcia śpiących i żyjących w zgodzie futrzaków. Jak to widzę, żałuję, że nie mam więcej kotów i psa.

      Usuń
    4. Ewa2, a mnie myślisz, że nie? Kiedy się tak poukładają (nie zawsze), najpierw robię zdjęcia, a potem stoję i patrzę. Nie znam lepszej terapii...

      Usuń
    5. Lepsza terapia by była w zestawie: 3 psy+3 koty:))))
      cudARTeńka:))))

      Usuń
  18. To poszedł obiecany przelew do p. Aliny.
    Za fundacją jam całym sercem.
    Za szybko płynie czas za szybko. I zdrowie już nie to co przed rokiem ale trzymać się i nie dawać to ważne. :)
    Zaraz mi kituś wyłączy kompa na bank :) bo pyszczek musi być na klawiaturze, więc lecę kończyć obiad serdeczności dla wszystkich kurek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym tak dostała maila o szczegółach to byłabym bardzo zadowolona bo troszkę do skarpety dałam, to poproszę dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, Elka, tylko się ogarnę.

      Usuń
  20. hana, czyżby jakaś świnia chciała wam świnię podłożyć? to dopiero świnia. dasz znać na maila w wolnej chwili?

    pani alina szczęśliwa jakniewiemco! już troszeczkę kaski ma, teraz paczki zaczną dochodzić.....
    dziękuję wam za już, proszę o jeszcze i ściskam nie za mocno co by mi zszywany mostek pozostał na miejscu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, zapomniałam. moje kalendarze leżą odkurzone i czekają na uroczysty zwis!

      Usuń
    2. Ewo z M. świnia to sympatyczne zwierzę, to komplement dla takiej zouzy i szmaty.

      Usuń
    3. ale daj mi znać co z tą szmatą...

      Usuń
  21. Dziewczyny, wszystkie Was pozdrawiam serdecznie z Biblioteki Miejskiej w .. no, w bardzo ładnych okolicznościach przyrody:) Nie mam dostępu do swojego konta, więc nie popiszę długo. Ale jest dobrze i niech tak będzie zawsze:))) A może nawet lepiej:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, trzmam za Ciebie kciuki, Cudna dziewczyno :****

      Usuń
    2. Arteńko, Słońce Blogosfery:))))

      Usuń
    3. W Zakopanem?:)
      Artenko, ode mnie kciuki, usciski i fszystkoo:)

      Usuń
    4. Pięknie dziękuję za wszystkie dobre słowa, trzymanie kciuków i całą życzliwość:))) Jestem pełna podziwu dla Tropika za jego cierpliwość w przyjmowaniu lekarstwa. Wyobraźcie sobie, że stał bidulek przez ok. 2,5 godz (najpierw trochę zestrachany w poczekalni (chyba już miał wrażenie, że się to zaczęło, a później z podłączoną do łapki kroplówką i ani dygnął. Próbował kilka razy siadać, ale wtedy kroplówka nie leciała, no to trzeba było stać. I on stał tak w bezruchu. Je bardzo ładnie, spacery - jak zwykle. Jedynie w kagańcu mu niewesoło i tak śmiesznie wyciera się o swoje posłanie po zdjęciu go. A poza tym - wszystko w porządku:)
      cudARTeńka

      Usuń
    5. Arteńko, działasz kojąco na Tropika, dlatego taki ugodowy:) Dzielny jest bardzo, ja bym nie ustała.

      Usuń
    6. Arte macham do Cię i Tropika łapką.........

      Usuń
    7. Arte i Tropik zuchy na sto dwa ...i na dwanaście fajerek :)))

      Usuń
    8. Ach, Arte - Ty zuch - dziewczyno!

      Usuń
    9. Arte, jeszcze raz buziaki dla Was;))) Dla Tropika też - w sam nosek;)

      Usuń
  22. Dziewczyny,takie dupki żołędne tylko zdrowie psują swoim durnym pisaniem.za grosz rozumu toto nie ma:/

    Miko trzymaj się dzielnie, bierz przykład z Tropisia. Tropi biedulek jakiż on cierpliwy i znosi te wszystkie zabiegi, ukochuję piesuniu,zdrowiej! CudARTeńko jesteś niesamowitą, wspaniałą osobą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iiii, zupełnie zwyczajną:))) No, może trochę kosmitką, jak to określiła Kalipso:)))
      cudARTeńka:)

      Usuń
    2. Zwyczajna -niezwyczajna :)))))

      Usuń
    3. Skromną na dodatek, a takie kochane dziewczyny to tylko chwalić i dawać innym za przykład :)

      Usuń
    4. no to zwyczajna kosmitka :))))

      Usuń
  23. Co do mijającego czasu,to szkoda gadać,pędzi szybciej jak to pendolino:)

    OdpowiedzUsuń
  24. W tych ciemnościach wszystko mi się zlewa w czarny tunel:(

    OdpowiedzUsuń
  25. No tak,na wiosce to pewnie dopiero ciemności egipskie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciemności egipskie, ale gwiazdy i księżyc pięknie widać:) I światła w oddali...
    A gdzie Ewa i Opakowana? No gdzie?

    OdpowiedzUsuń
  27. O to, to, Kalipso! Dokładnie jest tak, jak mówisz. Ciemności egipskie, ale czyste dzisiaj niebo i gwiazdy na wyciągnięcie ręki. Świateł w oddali nie ma, bo wieś na górce, ale w dołku - jak w kraterze wulkanu mieszkamy. Wieś zasypia o 22.00, to i świateł nie widać. Jedna kaprawa latarnia pali się wedle świetlicy i to szfystko.

    OdpowiedzUsuń
  28. Acha, gdzie Ewa, to nie wiem, a Opakowana walczyła dzisiaj z bankiem próbując wydrzeć mu swoje własne piniondze. Pewnie ją to wykończyło. Ewa???

    OdpowiedzUsuń
  29. Pewnie przybędą przed nocą.
    A jak niebo czyste, to gwiazdy przecudnie wyglądają. jak tak mogę na nie patrzeć bez końca. Ot, tak romantyczka:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kalipso, spowiłaś się w kable?
    Jaka noc! Toż wieczór jeszcze młody!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kalipso, tutaj gwiazdy czasem są takie, że mam wrażenie, że tylko sięgnąć. Zwłaszcza latem, gdy słowiki spać nie dają, czasem huknie sowa, poza tym cisza aż dzwoni w uszach, pieski nareszcie mają czym oddychać i płonie ognisko... ech, już niedługo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo Hana i tego się twardo trzymajmy :)))
      Tylko co z tym pędzącym czasem ?.....

      Usuń
    2. Marija, nie wiem, co z onym zrobić. Zostawić chyba, bo i tak nie mamy wpływu:(((

      Usuń
  32. PS. Komary pomijam. To tylko drobna niedogodność.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj kurki, właśnie się ockłam po hucie, jakoś tak mnie uśpiło po powrocie i błogo się spało, z Mopem na brzuchu, bo, jak ja śpię na kanapie to on MUSI na moim brzuchu. Po jakimś czasie zaczyna mnie dusić, w końcu ma te 8 kilo i się budzę.
    Hany zwierzaki są super, widzę, że nastąpiła jakaś przemiana, Grażyna liże tego zbója Czajnika. No i słodko tak wszystkie śpią zwinięte w precle......
    Mam nadzieję, że Mika w tym szpitalu nie zanudzi się na amen i wróci szybko.
    Arte buziaki przesyłam i Tropisia głaszczę.
    W sprawie Pani Aliny zadziałałam, jutro będę wiedzieć ile będzie pieniędzy na węgiel. Chciałabym na całą tonę, ale myślę, że na pół to będzie minimum......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, Grażynka z Czajnikiem to jest nieprzewidywalna para. Raz jest tak, jak na zdjęciu, a za chwilę się ganiają i bęcki odchodzą, a ja nie wiem do końca czy to jest zabawa, czy walka? Czasem ona zaczepia, a czasem odwrotnie. Na pewno Grażynka tępi Wałka. Kiedy bidok musi przejść obok niej, bo nie ma innego wyjścia, to odwraca głowę i udaje, że jej nie ma. I robi to najszybciej, jak potrafi, ale nigdy biegiem! Swoją godność ma. A ta chaliera potrafi zaczaić się za drzwiami i wyskoczyć na niego... Frodka nie rusza, ma respekt.
      Chyba masz największy udział w pomocy dla Pani Aliny.

      Usuń
    2. Widać zwierza, jak ludzie, mają swoje sympatie i antypatie. Mop na spacerach też tak robi, do jednych psów leci, inne omija szerokim łukiem, a jeszcze inne olewa, nawet, jak one zaczepiają do zabawy to nie reaguje, wąchnie i idzie dalej. Ma też swoje zdanie w sprawie pieszczot, jak chcę żeby mi na kolanach poleżał to on czasem nie chce, ale, jak on chce to ja MUSZĘ, bo będzię stękał i jęczał tak długo, aż go wezmę.

      Usuń
    3. Mnemo, różnica między Wami jest taka, że Mop jest asertywny, a Ty wręcz naprzeciwko. Hrehrehre.

      Usuń
    4. I po, co mi te szkolenia z asertywności?

      Usuń
    5. No właśnie się zastanawiam.

      Usuń
  34. Popatrz Hana co facet robi z kołpaków http://www.boredpanda.com/hubcaps-recycling-art-ptolemy-elrington/?image_id=hubcaps-recycling-art-upcycling-ptolemy-elrington-1.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet kura(czy to kogut) jest:)

      Usuń
    2. Niesamowite te zwierzaki z odzysku! Zwłaszcza wilk, zresztą wszystkie!

      Usuń
    3. Szfszytkie fajne...ludzie mają pomysły.

      Usuń
  35. Hoho nawet Cajnicek z Glazinką razem ,nie walczą o skrzyneczkę ,ale na jednej podusi ,znaczy sie Wigilia się zbliża :))) Bardzo sympatycznie i budująco wyglądają takie tulące sie zwierzaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, patrz wyżej, co napisałam Mnemo.

      Usuń
  36. ta cala banda czterolapna wyglada tak..... tak spokojnie i bez tzw trosk, ja bym chetnie sie do nich dolaczyla, moge sie skrecic w pol-precel... skarpete moglabym wykonac na 4 drutach..

    prawda - bilam sie z bankiem i jest ok...jutro sie zajme paczuszka dla pani Aliny, a w ogole to pol godziny temu to mialam isc spac...oczy sie zamykajo....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, czasem, kiedy mam doua, albo mi zwyczajnie zimno, kładę się gdzieś i natychmiast mam na sobie obydwa koty i Wałka, Frodo tylko kładzie na mnie głowinę...

      Usuń
    2. Hana - to jest lepsze nawet od najladniejszego kocyka recznei robionego z koszmaru za pierdylion zlotych za motek a wymagajacego 50 motkow. O!

      Usuń
    3. A pewnie! I kocyk nie mruczy! I nie bierze w zemby renki żeby miziać!

      Usuń
  37. Najwazniejsze, ze kalendarze sprzedalyscie jak cieple buleczki. A skarpeta z roku na rok bedzie zwiekszala rozmiar, za co trzymam kciuki.
    W grupie sila, i ciesze sie, ze p. Alina dostanie pomoc. Wczoraj napisalam mail do ewy z mazur i zaraz po moim powrocie
    postaram sie tez cos podeslac.

    Ogniomistrz wymiata swoim strojem:)))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Ataner, ja też Skarpetę widzę ogromną!
    Ogniomistrz w ogóle wymiata:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Do nas dzisiaj dotarła paczka "skarpetowa"
    DZIĘKUJEMY

    OdpowiedzUsuń
  40. Super Bru. Parę dni spokoju bez myślenia o jutrze.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzień dobry i dobranoc od razu mówię i spadam do łóżesia, bo jutro skoro świat fabryka czeka;))) Mła, mła;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Czas i na mnie, trochę zmachana jestem. Nie umiem robić pewnych rzeczy na siedząco, nogi mi weszły i plecy bolą. A jutro skoro świt na "dyżur pediatryczny". Miłych snów Kurkom życzę.

    OdpowiedzUsuń
  43. Jeżu, Ewa2 strasznie zarobiona jesteś. Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobranoc idacym spac;)
    Ja jeszcze czekam na synka, ktory wraca zdrozony z wielkiego swiata, Paris samego, gdzie byl na rozmowach w sprawie stazu. I jak mu poszlo, tez nie wiem..Jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dobranoc Kasiu. Synek na pewno z tarczą. Do Paryża wyślesz pacholę? Powiedz jutro co i jak. Pa!

    OdpowiedzUsuń
  46. tu jest tyle emocji, że aż trudno je ogarnąć
    Tropik w mem sercu siedzi
    i Mika
    i Cud Arte
    ach
    źle mi i dobrze
    zależy, jak na to popatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokladnie mam to samo.....a nei wiedzialam, JAK to napisac, to zrobilas to za mnie.

      Usuń
  47. Padobranoc, Kury.
    Przespałam popołudnie, ale japa mi się drze, musi zmiana pogody będzie, alem dziś sflaczała. To idę dalej śnić, najlepiej o wiośnie bym chciała, słoneczku, kwiatkach, trawce.........

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzień dobry :) Ja już od rana brykam, bo USG dałam sobie zrobić ;)
    Jeszcze trochę pożyję, nie tak łatwo mnie dobić, jak się okazuje.
    A o szczegóły tez poproszę :))
    Miłego dnia wszystkim życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. Dzien dobry...cala noc walczylismy z kaszlem i katarem Fofi! teraz ide na poczte, wysle cos na konto pani Aliny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszszsz, Grażyna, to znaczy, że plany biorą w łeb?

      Usuń
    2. na razie nie, moja corka tudziez jej maz sa lekarzami, twierdza, ze mozna z nia jechac do Zakopanego, ale ja juz wiem, ze przesiedze w tym Zakopanem w wynajetym apartamencie a reszta ma zamiar isc na narty!

      Usuń
    3. W sumie wszystko jedno, gdzie dziecko smarczy, szkoda tylko, że na Ciebie padnie. Ja nie wiem, jak to z nartami będzie, bo śniegu chyba za bardzo nie ma...

      Usuń
    4. To może trochę Ci się uda, Grażyna?

      Usuń
  50. I nadal życzę zdrowia wszystkim:) Noc spokojna, kroplówka przestana - 1 godz. 45 min:) Nawet w oknie byłem - tak mi się już nie chciało stać spokojnie:))) Pogoda może być:) W brzuszku pełno:)
    Tropik:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tropik masz szczescie bo Artenka jest z Toba!!! snieg w Zakopanem??

      Usuń
    2. Dużo jeszcze tych kroplówek? Jakiś ty dzielny, Tropku, o twojej opiekunce nie wspominając!

      Usuń
    3. kroplówka jeszcze jutro tylko:)

      Usuń
    4. tropik, w oknie sobie postałeś na świat patrząc? taki silny chłopak z ciebie? do to wszystko na dobrej drodze, kochany piesuniu. poliż po nosku arteńkę, bo ona tak bardzo dba o ciebie....głaski:)

      Usuń
    5. głaski tulaski dla Tropika
      i buziaki dla CudMniutArteńki :***

      Usuń
    6. no i serducha dla Miki ♥♥♥

      Usuń
  51. Tropik, ale jak to w oknie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry ,tylko taki lekko śpioncy :)))
      To chyba chodzi o to , żeby siem Tropik nie zanudził na śmierć to Arte pewne nosi za nim kroplówkę i tak sobie łazom i siem gapiom ,przez okno też :)))) Fajowsko :)))))

      Usuń
  52. jaka ta opakowana pięknista! noc cud urody po prostu! i ten uśmiech zniewalający.....

    OdpowiedzUsuń
  53. Odpowiedzi
    1. No i uśmiech dookoła głowy:)))

      Usuń
    2. ojacie, to opakowana ma Czecie Oko :PPP

      Usuń
    3. Nie, Viki, Opakowana ma JEDNO oko - jak Cyklop...

      Usuń
    4. oko okiem, ale te podbrodki!! lezlam na wyrku z dzidzia w takiej pozie, ze nie ma mowy o JEDNYM podbrodku, a oczki mam przecie zrobione na Japoneczke :) a usmiech rzyczlywy

      Usuń
    5. Nie ma takiej pozy łóżkowej, żeby jeden podbródek był... Może na brzuchu?

      Usuń
    6. jest! jak się leży na plecach a głowa opuszczona do tyłu to jest jeden podbródek. jak babcie drypcie.

      Usuń
    7. Ewa, ale w łóżku cienszko o takie leżenie! Chyba że w poprzek. Wypróbuję.

      Usuń
    8. można też do góry nogami. to znaczy nogi tam gdzie głowa. jak się w nogach zagłówka nie ma.

      Usuń
  54. Od Miki serdeczności dla Kurów. Wszystko idzie zgodnie z planem, no, prawie. Badania porobione, mogłaby jutro wyjść, ale nieee. Muszą być 4 dni, bo inaczej NFZ nie zapłaci. Nic z tego nie rozumiem, nic. To dodatkowy dzień pustym kursem delikwenta w szpitalu nie kosztuje? Nie mówiąc o kosztach moralnych, bo musi tam tkwić i słuchać Gadającej? Albo zarazić się jakimś brzydem? Oesssu! Krótko mówiąc, zostać musi tam do soboty rano, można powiedzieć - rekreacyjnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym czasie inni pacjenci czekają, bo brak miejsc ;/ skandal

      Usuń
    2. Gupie too! No nic, Miko , Tropiku, Artenko-myslle o Was cieplo!

      Usuń
  55. Wpadłam tylko na chwilę, bo nie mogę na dłużej. Znam tę rzeczywistość szpitalną, to leżenie bez sensu, bo trzeba 4 dni. Trzymaj się, Mika:***

    OdpowiedzUsuń
  56. Kalipso, co tak lotosz? Wszyscy zdrowi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno zdrowieje, drugie choruje. Dziś też była u lekarza. Do świąt wszyscy mają wydobrzeć, ale nici z planowanego wyjazdu na wieś:( I latam tak i latam, bo ciągle ktoś coś chce:)

      Usuń
    2. Kalipso, a sami trochę nie mogo? Polatać znaczy?

      Usuń
    3. To zależy od sytuacji. Latać muszą, ale nie wszystko potrafią zdziałać:)

      Usuń
    4. No i chore są, trzeba brać to pod uwagę. Na dziecie z mononukleozą muszę szczególnie uważać. Upadek przy powiększonej wątrobie może grozić jej pęknieciem, tfu tfu... U niej leciutko była powiększona i czuje się już dobrze, ale dmucham na zimne.

      Usuń
    5. No dooobra, jesteś usprawiedliwiona:)

      Usuń
    6. Dzięki:))) Ale dzisiaj to się za dużo nalatałam. Oj, za dużo...

      Usuń
  57. Jak to w oknie? No tak, stałem na tylnych łapach - do jednej kroplówka spływała), a dwiema przednimi łapami oparłem się o kaloryfer i patrzyłem, co dzieje się za oknem:))) A ciekawe rzeczy się dzieją:)) Zima w górach:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był oczywiście Tropik:))
      A teraz ja:) Dziękuję za wszelkie dobre słowa:) Jest dobrze, dziś byłam w górach, miałam piękną pogodę, zimę i całe góry MOJE:)))) Nie przypuszczałam, że o tej porze nie ma tłoku na szlakach. W Murowańcu był tylko 1 turysta:))))
      Jeszcze tylko jutro kroplówka, okna umyję i ... czas do domu:)
      cudARTeńka

      Usuń
    2. Arte, przecież dopiero myłaś? Okna znaczy?

      Usuń
    3. Mycie okiem wynika bardziej z potrzeby mycia niż z ich stanu faktycznego:)
      cudARTeńka:)

      Usuń
    4. Ja też mam nieraz potrzebę umycia okna ,ale to zawsze wynika ze stanu faktycznego ;) Jak mam ochote robić przez okno zdjęcia ,a niewiele przez nie widać ,to wtedy mam taką potrzebę , ajak mnie potrafi cieszyć to czyste okno :))))

      Usuń
    5. Arte ,ale ci fajnie było w tych górach :)))

      Usuń
    6. O do Murowanca poszlabym na herbatke i na patrzenie wokol....

      Usuń
    7. Widok dziś miałam nieziemski:) Ładna przejrzystość powietrza i pięknie podświetlone zachodzącym słońcem chmury:) Do herbaty proponuję szarlotkę - najlepiej jest zajść do Murowańca w porze jej pieczenia - ale zapachy:))))

      Usuń
    8. No i zapomniałam się podpisać. W Zakopanem śniegu nie ma, jutro ma być 7 stopni, ale zapowiadają silny wiatr. Zobaczymy:)
      cudARTeńka

      Usuń
    9. W sprawie okien nie mam potrzeby nawet wynikającej ze stanu faktycznego. Ogniomistrz jak się wkurzy, to umyje.

      Usuń
    10. a ja siadam tyłem do okna...

      Usuń
    11. Chyba czas i moje okna umyć.. Arteńko, piękną miałaś wyprawę:)

      Usuń
  58. Dzień dobry.
    Donoszę o kolejnej nowości w opatulaniu się - cocons

    http://www.boskasteddies.com/sklep/do-domu/cocoons


    Zima Arteńko? To pięknie. U nas przedwiosnie niemal.

    OdpowiedzUsuń
  59. Dora, taka odmiana onesia?

    OdpowiedzUsuń
  60. U nas wiosna powiedziałabym. Prymulki kwitną w ogrodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Chyba tak.Inna wersja,beznogawkowa.

    Ostatnio ze spaceru przyniosłam bazie. Pewnie gdybym przyglądnęła się uważnie ogródkom, to znalazłyby się i jakieś kwiatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, wersja żeńska. Ten oneś i ta onesia.

      Usuń
    2. Mnie tak zimno dziś było, że nawet onesia bym założyła, ale z wersją nogawkową. Kokon za bardzo elegancki:)

      Usuń
  62. Opakowana, taki kokon to dobry do leżenia na szezlongu i ładniepachnienia chyba. Już to widzę pośród mojego stada, albo przy garach. Albo chociażby przy rysowaniu, bo pastele brudzom.

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziefczynki, spieszę donieść, że jutro przez cały dzień nie będzie u nas prundu. Jakie to miłe ze strony Enea, że uprzedzili, prawda? Normalnie nie uprzedzają, jak przed chwilą. Muszę się rozłączyć, bo boję się o komputer mimo ups-a. Prund ma być dopiero wieczorem:((( Jak żyć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w lekramie mówią, że una najlepsiejsza ta enea i prundu nie wyłącza. a ja wiem, że tak, nawet niespodziewanie.

      Usuń
  64. Bo to w ramach prezentu świątecznego:)) Żeb się kobitki nie zapracowały na amen, prunt wyłączą to roboty nie ma:))

    OdpowiedzUsuń
  65. no i cisza....u was też prundu zabrakło, czy okna myjecie???

    OdpowiedzUsuń
  66. Dwa razy rozłączyli, ups podtrzymał i na razie spokój.
    Kto powiedział, że nie rozłączają? Omatkozcórko, co i rusz! Czasem przez 2 miesiące nic się nie dzieje, a czasem codziennie! Toż to masakra! Nie wiem, dlaczego jutro przez cały dzień ma nie być. Coś pewnie grzebią, może potem będzie lepiej? Co ja gadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby było lepiej! Źle tak bez prundu...

      Usuń
  67. W końcu kupiliśmy generator, bo się nie dało bez. Lodówka się rozmrażała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się kiedyś lodówka zepsuła na amen od zabierania prądu.

      Usuń
  68. Kalipso, ja CHCĘ żeby wreszcie się zepsuła! I nic! 20 lat! Idę już do uszka. Dobranoc Kurencje!

    OdpowiedzUsuń