środa, 3 grudnia 2014

Gdzie jesteś domu dla Malusi?


Malusia to koteczka Zza Moich Drzwi. Wejdźcie za nie i Wy. Przeczytajcie o Malusi, która wiele już przeszła, a tak niewiele potrzebuje. Ten Dom przecież jest, trzeba go tylko odnaleźć. Wyślijcie link na cztery strony świata, gdzieś ktoś na nią czeka! Pomóżmy im się odnaleźć!
My, Kurnik, mamy moc - do dzieła!

W rzeczywistości Malusia ma oczy żółto-piwne
Popatrzcie tylko na Fredzię vel Łatkę. Zaopiekowana, w ciepełku, z pełnym brzuszkiem. Malusia też czeka...

Te oczy...

222 komentarze:

  1. zaraz rzuce (sie) na facebooka - od Zza Drzwi rzecz jasna.

    szukam muzyczki na pogrzeb wujka...ma byc podnoszace na duchu, nie militarne, nie za skoczne bo to jednak pogrzeb. Wujek mial 95 lat, o golebim sercu cale zycie, z Polski wyjechal, niejako pod przymusem w pare dni po tym jak zostal pilotem w polskim lotnictwie w sierpniu 39 roku...jak go rozbroili to dotarl okreznymi drogami do Anglii gdzie byl w RAF, w polskim dywizjonie...302. Na razie mam Fogga - Mlodym byc...moze ktos wymysyli cos lepszego? uprawiam prywate, ale juz kazdego mecze!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, a mnie przyszedł na myśl "Jesienny pan", Krystyna Konarska śpiewała. "Będziemy szli przez park , jesienny pan i ja..."

      Usuń
    2. Wrzuce Ci ulubione mojego tescia:
      https://www.youtube.com/watch?v=X9bLpC4396A

      Ta druga, pasujaca do Twego wujka:
      https://www.youtube.com/watch?v=6rnmh_X0ByQ


      Usuń
    3. Opakowana,współczuję,to musiał być bardzo ciekawy człowiek,taki życiorys.

      Usuń
    4. Kasia - bardzo fajne piosenki. akurat lata takiego czasu w zyciiu wujka, ze i zone mial i male dzieci i jeszcze byl pelen optymizmu, bo tak jest juz. Wpisalam odpowiedz gdzies tu i nie wiem, gdzie jest - podrzucilam kuzynostwu Fogga - Mlodym byc i wiecej nic, ale im jeszcze podrzuce te dwie z adnotacjami. wybiora co beda chcieli. Kuzynka cale zycie mieszkala albo z rodzicami albo jakies 10 minut na piechote od nich. po smierci ciotki, chyba z 8 lat temu wujek sobie bardzo dobrze dawal rade, kuzynka chodzila do niego chyba 3 czy 4 razy w tygdniu, wnuki pisaly, dzwonily, wpadaly. kuzyn,, mieszkajacy sporo dalej, wpadal tak raz w tygodniu...kuzynka smetne maile mi pisze, b szczegolnie ostatnimi czasy bywala u niego wlasciwie codziennie i widziala jak gasl....jakos starosc jest marnie rozplanowana tak ogolnie mowiac.

      a tak poza tym to Latka ma najpiekniejsze uszy na swiecie!!!

      Usuń
    5. W poniedziałkowym spektaklu teatru tv Englert powiedział, że starość jest najtrudniejszym etapem w życiu i trzeba dobrze się do niego przygotować. Łatwo powiedzieć...

      Usuń
    6. :((( nie wiem jak sie przygotowywac....w glowie wiecznie dwudziestka, a tu choresterorororor, a tam nadcisnienie, teraz cukier, reumatyzm w kolanie sie zagniezdza, bez okularkow to nie wiem jak sie nazywam, a wszystko tak od paru lat, no i te dziwne wlosy.....

      Usuń
    7. Ech Ty, Opakowana, przybij piątala!

      Usuń
    8. Kasia napisała: "a tak poza tym to Latka ma najpiekniejsze uszy na swiecie!!!"

      No nie...! Najpiękniejsze uszy na świecie ma Wrona!
      http://wwwtrembil.blox.pl/resource/Lejla5a.jpg

      Usuń
    9. Każdy powinien mieć swoje własne najpiękniejsze uszy,takie na czterech łapkach.
      Moja ma też piękne,z frędzelkami.

      Usuń
    10. http://1.bp.blogspot.com/-iLxSQTMlV0k/Udq3cZpbdoI/AAAAAAAAAIk/hq_mVilMbdM/s1600/DSC_0968.JPG

      Usuń
    11. A fcale że nie, bo najpiękniejsze uszy na świecie ma Wałek!

      Usuń
    12. Bo Wałek ma jedno bardziej, niż drugie!

      Usuń
    13. Po wnikliwej analizie powyższych zdjęć nadal uważam, że najpiękniejsze uszy to uszy Wałka. Koniec. Kropka, jakem PrezesKura.

      Usuń
    14. uuu, Mika - jesienny pan tez dobry! To teraz sie kuzynostwo bendo zastanawiac, rhehrehre

      Usuń
    15. czy ja wiem? Moja Mama zawsze mowila, ze ja mam najpiekniejsze uszy na swiecie...

      Usuń
    16. Opakowana, Twoja Mama przegięła. To JA mam najpiękniejsze uszy we wszechświecie.

      Usuń
    17. I moje nienajgorsze hrehre,Hana Twoje uszy sliczniutkie. Opakowanej nie widzialam to nie wiem.

      Usuń
    18. A moje takie sobie... Ale mam gorsze rzeczy...

      Usuń
  2. ooo, widze, zem piersza!!! dziędobry Kurniku! obiecane slonko we worku sle do Hany - siup! u nas ni chmurki ni wichuru, ale mrozek byl w nocy, wystarczajaco by skrobac autko rano.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziędobry Opakowana! Słońce się przyda, bo szaro, buro i ponuro. Nad muzyczką pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to cholerne slonce mnie dzis solepialo co i raz...musialam jechac na robote - z domku wyjechalam o 15tej...slonce PELNE i do tego TAK nisko, ze powinnam byla siedziec na klku poduszkach, zeby nie walilo po oczach! okulary od slonca nie pomogly...wczesniej usilowalam umyc okno (nie okna a okno...) i musialam w okularach slonecznych....patrzajac pozniej na efekt moglam byla sobie dac spokoj w ogole...

      Usuń
    2. U mnie słońca wprawdzie nie ma, ale okien myć nie zamierzam. Jesienią?

      Usuń
    3. Opakowana, kojarzysz te piosenkę "W żółtych plomieniach..."? Ona ponadczasowa jest. Sama poezja. I słowa piękne, i muzyka. Mogo mi zagrać na pogrzebie, chociaż wolałabym PinkFloydów.

      Usuń
    4. jest ponadczasowa, masz racje, dorzuce kuzynowm.
      ja chyba bym chciala T-Rex na moim - Ride a white swan....

      Usuń
    5. Okno - liczba pojedyncza - pragnelam umyc, bo byli ci, co myja ookna (niestety tylko z zewnatrz...) i okazalo sie, ze w srodku jest straszliwie brudne....no i ja z tom motykom na TAKIE slonce...puk puk muotem w ueb.

      Usuń
    6. Hrehrehre, nie mam takich dylematów.

      Usuń
    7. mi tak czasem odbija....ale nieczesto....

      Usuń
    8. Dzis nie ma slonka (za duzo wyslalam do Ciebie, Hana...ale kto daje i odbiera....., wiec miej sobie to slonko, ja i tak robie na drutach) i okno wyglada pieknie, to juz sie nie bede obcyndalac.

      Usuń
  4. Opakowana, jakoś tak od razu przyszła mi do głowy piosenka Skaldów, śpiewała ją z nimi Łucja Prus, "W żółtych płomeniach liści".

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam o Malusi. Taka śliczna maleńka... Oby ktoś się znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu gadam do Was w poprzednim wpisie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianka, też ci odpowiedziałam tamże. :)) Cenne informacje przekazałaś, dzięki.

      Usuń
    2. Yyyy... Trudne pytania zadajesz... Niedaleko Puławskiej...

      Usuń
    3. Puławska leci przez pół lewobrzeżnej Wawy aż poza nią ,do Piaseczna.
      To najdłuższa ulica.

      Usuń
    4. http://www.mokotow.waw.pl/strona-353-zwierzeta_w_miescie.html
      Trzeba się zagłębić w bełkot i coś wyłowić.Jeżeli nie,to tam jest numer telefonu.Zadzwonić i poćwierkać.

      Usuń
    5. Od nowego roku nowa pula talonów.

      Usuń
    6. Dzięki za namiar Rucianka!! Przekażę dalej.

      Usuń
  7. Mika wysłałam listem poleconym ,napiszę @ pózniej :))))
    Wór pozytywnych myśli posyłam :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaglądam z doskoku, bo nie mogę spokojnie usiąść i poczytać, ale co nieco do mnie dociera. wczoraj Viki pisała, że sołtysi powinni mieć jakieś obowiązki względem zwierząt na wsi, a ja pomyślałam, żę bardziej wójtowie. Dzisiaj Rucianka napisała, że w gminach są jakieś fundusze przznaczone na pomoc zwierzętom. Bardzo to ciekawe. Kiedyś miałm przeprawę z jednym wójtem w związku z bezdomnymi psami, a szczególnie z jednym, którym nikt nie chciał się zająć, Piesek był dokarmiany, ale nie mógł znaleźć właściciela, tym samym nikt nie ponosił za niego odpowiedzialności. Przejawiał zachowania agresywne. Jaka była przyczyna, możemy się tylko domyślać. Ludzie często w okolice szkoły podrzucali zwierzęta, myśląc chyba, że je dzieci kanapkami nakarmią. Pies był duży i silny. Wokół biegały dzieci. Dyrektor uważał, że psy bezdomne to nie jego działka, poszłam więc do wójta, a on rzekł mi, że to nie jego problem. A właśnie, że był jego! Za uświadamianie ważnego urzędnika w następnym roku nie miałam godzin nadliczbowych. Psem nikt się nie zaopiekował, nie trafił do schroniska, a to byłoby może nie najlepsze, ale jakieś wyjście. W końcu pogryzł dzieci i go zabrał hycel. Cały czas żałuję, że tego nie nagrałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odławianie bezdomnych psów to bardzo dobry biznes.Potem zwierzak ląduje w schronisku,które często jest obozem śmierci.Zanim zadzwonicie do SM z informacją o bezdomnym zwierzaku,zobaczcie dokąd on trafo.W Necie są informacje o warunkach jakie panują w schroniskach.Czytajcie na zwierzęcych forach i fb,nie na stronach schronisk.
      Kalipso,te fundusze bywają,każda gmina ma inne zasady i podpisuje umowy z różnymi hyclami i schroniskami.

      Usuń
    2. Albo wydają na coś zupełnie innego.

      Usuń
  9. Oesu, Kalipso. Wolę nie myśleć, co stało się z psem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz... Lepiej nie myśleć. Nie chciałabym opowiadać całej tej historii, ale wierz mi, były w niej takie wątki, że aż żal, że człowiek taki bezradny.

      Usuń
    2. Można próbować prosić o pomoc fundacje.Oni też są zapsieni i zakoceni zwykle po kokardę.
      Zależy na jaką się trafi.

      Usuń
    3. http://www.koteria.org.pl/dok/um_dzikie_bd.pdf
      dla Warszawy

      Usuń
    4. Tyle razy zawiodłam się na "zwierzęcych" fundacjach...

      Usuń
    5. Ja też.Często bywa to współpraca w jedną stronę.
      Oczywiście nie zawsze, nie chciałabym uogólniać i nikogo skrzywdzić.
      Ale jestem sama sobie sterem i okrętem,tak mi łatwiej.

      Usuń
  10. Malusia, o rozowym nosku. Mam nadzieje, ze szybko znajdzie dom!

    Tymczasem spiesze doniec, ze wyslane promyki, pojawily sie na chwilke. Oslabione podroza bardzo, ale jednak!

    OdpowiedzUsuń
  11. Znajdzie się na pewno. Ten dom z prawdziwego zdarzenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś tak słodko-gorzko mi dzisiaj :/
    widziałam dziś w malutkim miasteczku suczkę z wielkim rakiem pod pobrzuszem, stała pod sklepem w rynku, miała jakąś wstążeczkę zawiązaną zamiast obroży, staruszka już chyba i cudna była, mądre oczka
    nawiązała ze mną kontakt wzrokowy, patrzyłyśmy na siebie poprzez drzwi sklepu mięsnego, machała ogonem
    oczywiście serce mi stanęło i pytam sklepową, czy to bezpańskie psisko
    ponoć nie
    ale jak jej kupiłam wędzone podgardle to rzuciła się na nie jakby rok nie jadła
    dwa razy pytałam, czy ma dom- ponoć ma
    :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Viki, pieski są łakome, więc może rzeczywiście była pańska. Takich frykasów zapewne nie jada. Psa żywi się starym chlebem namoczonym w wodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo, może ma panią staruszkę, którą na nic nie stać... I jedzą obie suchy chleb...

      Usuń
    2. Mika, weź, bo coś takiego rozwala mnie na śmierć:(((

      Usuń
  14. I dużą ilością kości z kurczaka. Pożywne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba menu na niedzielę.

      Usuń
    2. na codzien bywa skisly kompot albo skisle kartofle...

      Usuń
  15. Oczywiście Rucianko. Po niedzielnym rosole. Dobrze wygotowane i golusieńkie, bo z mięsa musi być potrawka na poniedziałek. Bo w niedzielę jest schabowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziefczynki, trochę zmieniam temat, ale nie do końca. Coś mi kiełkuje pod czachom i tak sobie myślę, czy ktoś chciałby mieć moje ORYGINALNE rysunki do kalendarza, eee, ten, niezupełnie za darmo? A to nie za darmo poszłoby do Skarpety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to super pomysł.

      Usuń
    2. Hana, ale poczekaj do stycznia z aukcją, ja już mam nieprzyzwoicie duży debet i chwilowy zakaz inwestowania w cokolwiek!!

      Usuń
    3. No właśnie nie wiem. Znaczy poczekać mogę, ale żeby to legalnie zrobić to nie wiem, jak. Jest na sali prawnik???

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. aa, no fakt! możesz mieć problemy z fiskusem za nieudokumentowaną sprzedaż w necie, chociaż nie podejrzewam przy takich ilościach
      http://www.is.bialystok.pl/-informacje-rzecznika/40-informacje-o-podatku-vat/800-handlujc-w-internecie-te-moemy-sta-si-przedsibiorc-

      Usuń
    6. Elaja, dzięki. Zbieram takie linki, na razie nie mam siły tego studiować.

      Usuń
  17. Cicho tu dzisiaj, że aż! Kury!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się zdenerwowały awarią elektrowni.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Tak.Na Ukrainie.Podobno 28 i już dzisiaj nas poinformowali.

      Usuń
    2. I ja pierwsze słyszę ! Lecę czytać info !

      Usuń
  19. Omamuniu, właśnie przeczytałam. Radio mam odłączone z powodu przenosin pracowni do innego pomieszczenia, tv nie oglądam, a gazety, jak Bóg da i dowiozą. Ale piszą, że nie ma skażenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wiedzą w Zaporożu.
      Dowiemy się kiedyś.

      Usuń
    2. Bendom swiecic swiatlem wlasnym??

      Usuń
    3. Opakowana, jak oni, to my też...

      Usuń
    4. a wieje we Waszo strone?

      Usuń
    5. Qrna, nie sprawdziłam.

      Usuń
  20. Latka ma piekne oczy, ale jakie uszyyy:) Nietoperzaste :)
    Hana, a gdzie przeczytalas?

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasia, w necie. Wpisz awaria elektrowni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie denerwujcie się.
      Ale warto śledzić wieści z różnych źródeł.

      Usuń
  22. Zauważyłyście, że Malusia jest do Fredzi z twarzy podobna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Wiecie jaki mój pies potrafi być smutny jak nie dostanie trzeciego obiadu ?

      Usuń
    2. Kijem byście mi przylały że katuję biedaka.

      Usuń
    3. A moje jak się wgapiają w moje jedzenie ! Jedna siedzi na stole, i łapą próbuje sięgać do talerza, a druga siedzi na podłodze z żebraczym spojrzeniem - spaniel - więc wiadomo, jaki ma zwrok !

      Usuń
  24. A moje cztery zdyscyplinowane! Nie powiem, że nic w ogóle, ale nie ma żebractwa! Najszybszy i najsprytniejszy kto? No, kto?

    OdpowiedzUsuń
  25. Rucianko! Skąd wiedziałaś???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy Pomysłowy Dobromir,jak go Mika z MacGyvera przechrzciła :)

      Usuń
    2. Cieszę, się, że zaakceptowałaś:)) A on???/

      Usuń
    3. On nie ma o niczym pojęcia :)

      Usuń
    4. Ojej, to może go uświadom??

      Usuń
    5. Chłop nie wszystko musi wiedzieć.

      Usuń
  26. Dzieki za Skaldow, ale to nie epoka Wujka....wymyslilam , po probach i bledach (to ostatnia niedziela -> za smutne, Przybyli ulani pod okienko- za bardzo marszowe, czerwone maki pod monte cassino - za smutne w sumie tez wiec padlo na Fogga - Mlodym byc i wiecej nic. kuzyny zaakceptowaly jak najbardziej. wiec wylaczam alarm muzyczny!

    Rucianka - albu Ty gadasz do obrazu albo ja...juz tak tradycyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie z nas amatorki malarstwa ;)

      Usuń
    2. I autoportretów:)))
      Dziewczynki, idem pisać:)))

      Usuń
    3. Autoportret z monologiem w tle :)))

      Usuń
  27. Pisz Mika, pisz. Byle dużo.

    OdpowiedzUsuń
  28. Opakowana odwołała alarm, to omijam i nie szukam pasującej do wujka repertuaru. Choć jego epkoa to Grta Garbo, ale nie wiem, czy by się nadawało. O Łatce plissss więcej. Imię zmieniła???? Ja mam małą imprę w domu, już bez gościów, Wu mnie dogonił wiekowo:)), goni, co roku 11 miesięcy i 3 dni. Krótko to potrwa, bo tylko 27 dni i znów będę prawie rok starsza. Eeeee tam.
    Szkoda mi Malusi i innych zwierzów, którym nowe domki się nie przypasowały. Zamówiłam w sklepie internetowym dla Mopa szampon z odżywką, zapach "ciepłe ciasteczka waniliowe", ale nie mieli i dali "japońska kwitnącą wisnię", ale czad. To taki szampon i odżywka na kudły w sprayu, pachnie obłędnie, chyba se jutro hery spryskam. Wiecie z czym mi się kojarzy ten zapach??? Moje ciocie z miasta, jak przyjeżdżały w goście tak pachniały, taki puder i perfuma w jednym...... Mop teraz chodzi i rozsiewa zapach wiśniowego pudru.......mmmmmmmmmmmmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, toż to straszny obciach dla psa!

      Usuń
    2. Przynajmniej nie wali, mokrą sierścią:)) Zamówiłam w sklepie szampon, nie miałam pojęcia, ze to, aż takie pachnące. Gucci by się nie powstydził, albo inni Armani, Mop nie widać, aby cierpiał z tego powodu, użyłam tylko odzywki, bo był kąpany kilka dni temu. Wygląda na zadowolonego, leży rozwalony w panieńskim pokoju.......

      Usuń
    3. Wstyd za piątkę... Jak tylko wyjdzie to powinien się w jakimś świństwie wytarzać, bo się będą z niego śmiali kumple. Tak jak Pucuś w "Puc, Bursztyn i goście" Grabowskiego, co to po kąpieli natychmiast leciał szukać zgniłych jarzyn, żeby się pozbyć zapachu mydła...

      Usuń
    4. Co tam kumple, grunt, żeb się panienki kleiły:)))

      Usuń
    5. Coś Ty, Mnemo, panienki będą unikać jak ognia. Fstyt i sromota dla porządnego psa!

      Usuń
    6. Hana...... nie mówi, że porzondny pies to tylko, jak śmierdzi.....:)))
      Przypominam, Mop śpi w łóżku:))) A kiedy jest wilgotno to ma zwyczaj zalatywać wędzonym serem.......

      Usuń
    7. Tudzież brudnymi skarpetami.....

      Usuń
    8. Mnemo, a niech se zalatuje! Dla niego to jak najpiękniejsza muzyka! I tak za chwilę będzie to samo. Trza polubić. Albo sprawić mu jako miło suczkę, sam będzie się pod pachami mył.

      Usuń
    9. feromony znaczy tym wedzonym serem rozsiewa....

      Usuń
    10. Właśnie. A Mnemo nic.

      Usuń
  29. Wrocilam z kina, widzialam niesamowity film "Mama" Xaviera Dolana, kanadyjczyka lat 25. Dobry wieczor i pewnie niedlugo dobranoc! bladzilam chwilke w poprzednim, co to ma moj portret za ozdobe.

    OdpowiedzUsuń
  30. Grażyna, ale się ukurturarniasz! Film fajny?
    Kiedy Ty wracasz TAM, żeb zdążyła jako gruchę dla Valerii nasmarować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kolezanka odzyskana, ktora to opluwala sciany fusami i mojego wujowstwa okazala sie znakomita towarzyszka na kinowe eskapady. Ale juz musze sie utemperowac, przylatuje moja corka niedlugo i musze sie przygotowac na najazd wnuczek!
      Film niezwykly, bardzo ciekawie rezyserowany, studyjny, "gesty" psychologicznie, rozgryzajacy bardzo skomplikowany przypadek ludzki. Wyszlysmy z kina wymamlane,
      Spoko Hana...wyjezdzam nie wiem kiedy, jak dobrze pojdzie to moze w lutym.

      Usuń
    2. Grażyna, to zdążę Bitwę pod Grunwaldem machnąć.

      Usuń
    3. A;lbo jakiegoś murala...

      Usuń
  31. Fredziu, moja miłości, jaka jesteś cudna w tej pościeli.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, Gosianko? W POŚCIELI!!! Nie na betonie w stajni, o ile w ogóle!

      Usuń
  32. Uszka jak u nietoperka ma Łaciata Fredka:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Musiałybyście Fredzię zobaczyć na żywo! Ona jest malusieńka, a te śliczne uszy aż tak bardzo nie rzucają się w oczy, jak na zdjęciach. Na nich wygląda jak kawał psa, a to chucherko waży niewiele ponad 3 kilo! Nie mogę w to uwierzyć. Moja drobna kotka tyle waży! Ona jest jak gołąbek. Czy ja mam paranoję, czy ona ma strasznie smutne oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie wydaje, ze nie smutne tylko uwazne i madre spojrzenie .

      Usuń
    2. Masz ;)
      A pościel ociera jej łapki.

      Usuń
    3. Troszkę smutne, ale jednak żywe oczęta, jej postawa na zdjęciach nie mówi "jestem nieszczęśliwa", mnie się wydaje, że ona ciałkiem gada tak: "co się stało? co teraz będzie? gdzie jestem, będziecie mnie kochać?"..............

      Usuń
    4. Nie umiem robić serduszek, bo bym Ci odseruszkowała:)))

      Usuń
    5. Hrehrehre! Lewy alt i 3 na numerycznej klawiaturze.

      Usuń
    6. §♣♣5ҧ coś Ty, takie cuś mi wyszło!!!

      Usuń
    7. ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥.............jest!!! Odsruszkowuję:)))

      Usuń
    8. Miało być odserwuszkowuję, bo odsruszkowuję nie brzmi najlepiej:)))

      Buziaki, idę nyny aaaaa, ranek nie tak daleki.......

      Usuń
  34. Myślicie? Że to moja paranoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.
      Lubisz wbijać sobie drzazgi pod paznokcie,znam to.

      Usuń
    2. Już ci to mówiłam...

      Usuń
  35. Rucianka, to aż tak źle ze mnom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niedobra dla siebie. Podobno trzeba się kochać, ale wolę wymianę uczuć.

      Usuń
    2. rucianka jestes niemozliwa, ale sie usmialam tym wbijaniem drzazgi pod poznokiec.
      Hanus trza sie kochac, trza. A Fredzia cudna, i to jej spojrzenie faktycznie zwala z nog.

      Usuń
  36. Matkozcórko. To ja w ramach dobroci ksobnej pójdę spać, bo ciężki dzień jutro. Kury rozgdakały się ZA PÓŹNO! Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Branoc, ja wróciłam, bo mi coś pisanie marnie idzie, ledwo stronkę wydusiłam... Może jutro za dnia będzie lepiej...

      Usuń
    2. Mika - idz poznywaj, natchnienie wroci jak zaczarowane!!! hrehre

      Usuń
  37. Jutro, yy, dzis Barborka!
    W moim Bytomiu, o swicie z lozka, podrywala mnie gornicza orkiestra.
    A bywalo, zem ubrana w slaski stroj, spiewala:'Gornicze skarby po ziemia, gleboko ukryte drzemia, na scianach filarach gornicza juz wiara, wykuwa do skarbow drogeee. Jam slaski pieron spod Bytumia, wydobywom wongiel, kozdygo dnia, a tam na wirchu, slonecko lsni. Staro sie krzonto, synecek spi";)

    Basiom-najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. To ja nie wiedziałam, żeś ty śląska dzioucha!!!

    Bacha, gdzieś ty, wszak imieniny twoje się zaczęły! Sto lat, sto lat, niech żyje w zdrowiu nam! Basia, całusów imieninowych moc!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, okazji nie bylo, co by sie przyznac. Aze Slaska w gory mialam blisko. Kazdy weekend ..na szlaku;)

      Usuń
  39. Myślałam, że może dalszy ciąg będzie. Ale to nic, lepiej żeby Mika się wyspała. Jutro mam zawrót głowy, zaplanowałam chyba za dużo i do fryzjera trzeba iść. Dobrej nocy Kurki, niestety będę mogła tu być dopiero późnym popołudniem, to przy okazji miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Gapa ze mnie. Basi dóbr wszelakich, zdrówka i szczęścia dużo. Osobistą Barbarkę też mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, zmęczona będziesz, ale piękna!

      Usuń
  41. Wierze, ze Gosianka znajdzie bezpieczny domek dla Malusi i trzymam za to kciukasy.
    Fredzia vel Latka, faktycznie malusia, taka kruszynka. 3 kg, drobinka.
    Hanus,zdradzisz nam jak sie zachowuje w domu u Corci, pewnie wszystkie jestesmy ciekawe, co dziewczyny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner, opowiem Wam co wiem o Fredzi, ale później, muszę lecieć teraz, chciałam powiedzieć Wam dzień dobry tylko.

      Usuń
    2. Hana, co ty tu robisz o tej porze?????????????????? To nienormalne!

      Usuń
    3. No nie, Mika? Środek nocy...

      Usuń
  42. To ja od dziendobrow !
    Dzien dobry! Bacha wszystkiego najlepszego!!
    Kasi dziekuje, ze sobie przypomniala o swiecie, bo mam Basienke bliska sercu w rodzinie i bym zapomniala o zyczeniach
    Za oknem ciemno jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  43. No masz, Grażyna, myślałam, że będę pierwsza! Dziędobry! Dołączam do wszystkiego najnajnajlepszego dla Bachy. Bacha, mnóstwo radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mna nie tak latwo jezeli chodzi o poranki!

      Usuń
    2. Hanuś 7:07 ??? o mamuniu ....

      Usuń
    3. Ewa, teraz półprzytomna jestem. A jaki dzień długi!

      Usuń
  44. no to ja czecia, choc u kompa siedze juz od 45 minutek. za oknem sucho. dzis zadnych zlecen, ale przed swietami to i dobre i zle, zle bo nie bedzie ££ a dobre, bo moge nadgonic robutkie na drutach swiatecznom dla Dzidzi. pewnie dzis skoncze, bo gruba welna i grube druty. zaczne wtedy KOSZMAROWE skarpetki dla synusia.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synuś na pewno się ucieszy:) Ja tam bym się cieszyła:)

      Usuń
  45. BACHA - najlepszego! Seta i sledz (byle nie ten zgnity, kultowy)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dołączam się do życzeń dla Bachy! Spełnienia marzeń:)))

    OdpowiedzUsuń
  47. Bacha, nich Ci gwiazdka pomyślnoooości niiiigdy nieeee zagaśnie ! 100 lat, 100 lat !
    Dziędobry barbórkowe !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładam moc dobrych życzeń dla Bachy :)

      Usuń
    2. Bacha zasuwa w robocie pewnie. Imieniny, nie imieniny.

      Usuń
  48. Nie wpuszcza mnie dziad bloger wyżej.
    Opakowana, koszmarowe skarpetki w jakim kolorku? Różowe? Synuś będzie przeszczęśliwy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczescie nie - szary...mialam sobie szaliczek zrobie ale nie bede szkodowac dziecku, jak mu paluszki u nozek marzna jak jezdzi zimowom porom na rowerku....

      Usuń
    2. E tam, węszyłam jakiś dżok. W różowych, albo w filutowych byłby bardziej widoczny i bezpieczniejszy.

      Usuń
    3. Moj bylby szczesliwy, gdyby dostal rozowe;) O ile wiem, to jego siostra, a moja corka, zamawia dla niego na gwiazdke rozow galoty.
      A ja zamowilam dla niego -poszewke, na jasiek, z tym glupawym, rozowym kucykiem(nie wiem czy znacie)..

      Usuń
    4. to sa skarpeteczki cienkie mocno, zeby weszly do bucikow cyklistycznych...mozliwe, ze bedo bez pient, bo o te paluszki chodzi. nielubie rozowego na menszczyznach...nie wiem dlaczego.....

      Usuń
    5. Ja też nie wiem, dlaczego nie lubisz. Hrehrehre.

      Usuń
  49. o mamuniu - Gosianka powiesila u siebie na facebooku przecudna kaczke, ktra sie bawi butem a la frisbee. lepsza chyba od kazdego psa, bo chetnie oddaje do nastepnego rzutu :))))
    https://www.facebook.com/video.php?v=10152863991271661&fref=nf
    nie wiem czy osoby bezfacebookowe mogom zobaczyc, ale ja, jak kocham kaczki sercem szczerem, to ta wogle jest naj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Male zwlaszcza-kaczunie cudaczki. Sliczne som:)

      Usuń
  50. Odpowiedzi
    1. Weź od Gosi, i wstaw tutaj, bo tam za nic nie wlezę. Nie pokazuje. A mię nie ma fejsbuku. A bym zobaczyła. Bo pracuję ostro, to dla rozrywki bym se luknęła na kaczusię !

      Usuń
    2. Widzę :))) Dzięki :))) Fajna jest !

      Usuń
    3. Nooo aportuje, jak zloto:)

      Usuń
  51. Wałek też lata, ale nie oddaje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajka też przynosi, ale najczęsciej oddaje dopiero wtedy, kiedy powiem wyrzuć :)

      Usuń
  52. Kaczka jest superowa! Hana, Wałek to typ niepokorny, indywidualista...

    OdpowiedzUsuń
  53. Hano,a Pan Tymczas dostał Białą Kurę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie, Rucianko! Nie dostał, bo objawił się w ostatniej chwili. Ale dostanie, bo zasługuje. Dzięki za sugestię, bo durnowata, nie pomyślałam.

      Usuń
    2. Pan Tymczas zaskarbił sobie moją sympatię,za to że przytulił Fretkę i udostępnił jej własne łóżko.
      A podczytuje Kurnik?

      Usuń
    3. Nie wiem, teraz może już tak.

      Usuń
    4. Może się odezwie.Chyba że Kur siem boja ;)

      Usuń
    5. Hrehre, nie można tego wykluczyć:)

      Usuń
    6. Hana, słać do pana Tymczasa? :)

      Usuń
    7. Gosia, muszę zaczekać na Córkę, bo ja nie znam adresu - wiem, jak tam się jedzie, ale nie wiem, jak się pisze:) Jeśli został Ci jakiś jeszcze to tak, chociaż dałabym mu ze swoich.

      Usuń
    8. To zależy czy ci potrzebne, bo mam jeszcze 7 sztuk w zapasie. Kończą się na szczęście. :)

      Usuń
  54. Nasz kotek lata za piłeczką przynosi i upuszcza pod nogi. :) Świetna kaczka i co my wiemy co zwierzętach a a kaczki na rosół ino.
    A Iwonka http://iwand71.blogspot.com/ na swoim blogu wpis poczyniła o Wojtku, któremu w Szkocji pomnik stawiać będą, zebrali już 200 tysiecy funtów., Wojtek to niedźwiedź któren wraz z naszymi żołnierzami walczył za wolność nasza i waszą. Super opowieść. :) Nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  55. Elka, jeśli wpiszesz "niedźwiedź Wojtek", nie opędzisz się od informacji. Myślę, że pies Szarik był uosobieniem wszystkich psów, które przysłużyły się żołnierzom na froncie i nie tylko przenosząc informacje, amunicję i ginąc przy tym. One też powinny mieć pomnik. Np. pomnik nieznanego psa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie Blondi też została ofiarą wojny,nie jej wina że była psem Hitlera.
      Biedne zwierzaki,mają przesrane z ludźmi.

      Usuń
  56. A Mika dzie? Mam nadzieję, że łapie wątki!

    OdpowiedzUsuń
  57. Jakos cicho na grzedzie...gdzie sie podzialy?

    OdpowiedzUsuń