czwartek, 22 maja 2014

DZIKA KURA I JESZCZE CÓŚ...

Punkt pierwszy: Dzika Kura Ceramiczna, którą dostałam od Mai jako prezent imieninowy. Jest bardzo śliczna, szaleńczo kolorowa i zupełnie dzika. Niektórzy sugerują, że to może być kogut, ale nie wierzymy takim pogłoskom. Zdjęcia telefonowe niestety nie oddają szaleńczej kolorystyki, musicie wierzyć na słowo. W grzbiecie ma zagłębienie, można więc do niej wkładać różneróżności, jak to czynił Kłapouchy z baryłeczką.

Oto kura, dadam!!!

En face...



profil prawy...


profil lewy...


A teraz pora na CÓŚ...

Otóż niedawno zawitała do naszego kurnika Kalipso, bardzo sympatyczna kura już o statusie stowarzyszonej.  Nadrabiając zaległości w czytaniu naszej pasjonującej twórczości, trafiła m.in. na moje bajki:))) W wielkiej łaskawości uznała, że ma ochotę podzielić się z nimi swoim potomstwem i przeczytała swoim córeczkom Bajkę dla Majki (tutaj:  http://dzikakurawpastelowym.blogspot.com/2013/12/bajka-dla-majki.html). Muszę przyznać, że byłam mocno zdenerwowana  przed oceną, bo jako żywo dziewczynki były pierwszymi dziećmi, które ją usłyszały... Na szczęście ocena była łagodna, a panie redaktorki nawet wykonały własnoręcznie ILUSTRACJE!!!! I tu właśnie prezentuję owe ilustracje:



Moim zdaniem charakter postaci został uchwycony doskonale!!! Gratulacje dla autorek!!! I bardzo dziękuję...

A na koniec jeszcze malutkie cóś z dzisiejszego spacerku, żebyście zobaczyły ile jeszcze śniegu w górach...


Sorry za tą ulicę zupełnie nie o to mi chodziło, ale nie umiałam tego obciąć, powiększcie sobie same góry...


291 komentarzy:

  1. Nooo, smok jest niezwykle urodziwy! Ta buźka w ciup! I rozdęte chrapy!
    A góry!!! Łoamtulu... I wiem, gdzie byłaś, wiem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mika, masz jakieś wieści od Mai?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam smsa jak wyjeżdżały stamtąd, teraz jeszcze nie.

      Usuń
    2. A kiedyż to było?

      Usuń
    3. Około wpół do drugiej.

      Usuń
    4. To powinna już być?

      Usuń
  3. A, smok mnie tak zauroczył, że zapomniałam o kurze! Dzika jest, niewątpliwie dzika!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, plec tej kury nie jest latwa do okreslenia. Ja mam propozycje i ta propozycja pozostaje niejako w zwiazku z pieknymi ilustracjami bajki. Mianowicie, kiedy jedna z moich corek byla calkiem mala, wymyslila genialne okreslenie drobiu kurzecego. W tym okresleniu zawiera sie wszystko, kury i odglosy kogutow i w ogole cale kurze jestestwo. Otoz kiedy zobaczyla stadko kur i kogutkow, zakrzyknela przejeta:
    - Mama, pacz KAKURYDY !!!
    Ja pojde o krok dalej i Twoj prezent nazwe dzika kakuryda. Ona jest piekna jak nie wiem co :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zmienimy nazwę bloga! Co, Mika? Dzika kakuryda, to jest coś!

      Usuń
    2. Yes, yes, yes!!!!! Dzika kakuryda to jest to!!!! I właśnie ona nią jest:)))

      Usuń
  5. To takie górzyska macie za oknem? Jeeeju... a ja nigdy w górach nie byłam takich śniegowych, tylko w Świętokrzyskich i w Bieszczadach. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy ja mam, bo Hana z płaskiego pochodzi. Kawałek za oknem:))

      Usuń
  6. Kakuryda jest niewątpliwie bardzo dzika (te ogniste barwy). Piękne ilustracje! Mika, możesz te bajki swoje wydać z ilustracjami autorstwa dzieci Kalipso.
    Jadę właśnie po raz nie wiem który do K., mam WiFi i kompa ze sobą, ale w miejscu docelowym już netu nie będzie, bo się rwie. Pozdrawiam Was wszystkie Kakurydy i życzę weekendu bardzo udanego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, meteorze, zatrzymaj się w biegu!

      Usuń
    2. Owca, jasny piorun, przecież ty niedługo w kosmos odfruniesz!!! I tyle cię będziemy widzieć:((((

      Usuń
    3. Otóż to. Gdzie ten SLOW LIFE, Pacjanie?

      Usuń
    4. Agniecha, odpowie Ci echo jeno , Owca juz poleciała, pobekując z cicha......zagoniona bardzo..........

      Usuń
    5. Ale wełnianą nić za sobo ciągnie jak jaka Ariadna?

      Usuń
    6. Jak za panio matko...

      Usuń
    7. Skrzydlata Owca -taki wiejski Pegaz. Widzicie to? Z białą smugą dymu, jak za odrzutowcem. Bo się spieszy.

      Usuń
  7. Ceramiczna kura bardzo dzika i kolory ma przecudnie dzikie. Lubię takie :)
    Bajka bardzo ładna jest. Ja też chcę smoka...
    Góry górami, ale piękne chwasty przydrożne, pobuszowałabym z aparatem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM, moje chwasty lepsze! Miejscami do pasa!

      Usuń
    2. Bardzo lubię chwasty przydrożne, teraz te łączki przydrożne są prześliczne, a łąki na Gubałówce fantastyczne. Bardzo mi miło, że bajka ci się podobała:))

      Usuń
    3. Miko - śliczna bajka. Gór nie znam prawie w ogóle, to dla mnie jak Mars :)

      Hano - czy grają w nich świerszcze? W takich miejscach to konieczne.

      Usuń
    4. Jeszcze za wcześnie na świerszcze. One grają najpiękniej w okolicach sierpnia.

      Usuń
    5. Obiecujesz nie skosić? ;)

      Usuń
    6. Bez trudu i chętnie:)

      Usuń
  8. Mika to teraz możesz książkę wydawać. Ilustratorki i część ilustracji już masz:)))
    Kura obłędna. Nazwa zaproponowana przez Panterę świetna.
    A góry...chciałabym tam kiedyś pojechać, bo tylko Bieszczady znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest to jakiś pomysł...

      Usuń
    2. Nie martw sié Gardenio, ja naszej zimowej stolicy teæ jeszcze nie widzialam.........

      Usuń
    3. No prawda to jest!!! Pieniny, Sudety, tak, w Zakopcu i Bieszczadach nie byłam.......

      Usuń
    4. To najwyższa pora odwiedzić południe i południowy wschód Polski:)))
      Może z tym taborem Haneczki?

      Usuń
    5. O to, to! Mnemo, pucuj mietłę.

      Usuń
    6. Jeśli mogę, hmmm, prosić, byłabym wdzięczna, żeby mojej mieściny nie nazywać Zakopcem... No nie lubię i nic nie poradzę:))
      A to prawda, że najwyższy czas przyjechać!!!

      Usuń
    7. Uszanują wolę Twoja Mika, choć tak krócej, ale nie jest poprawnie:)))

      Usuń
  9. Mika, naprawdę, Gardenia ma rację. To jest świetna myśl!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kurzęce kolory, smoczunio śliczności, a najpiękniejsze... góry - oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie:)) Kakuryda płomienista:)

      Usuń
  11. Bajkę przeczytałam bardzo mi się podobała, dodam ja wierzę w smoki takie gadające inteligentne smoki. :))
    A do dziś w domu jest ... wąż, zielony wąż. :) Otóż córka moja o imieniu Maja, tak tak właśnie ma imię, będąc małą dziewczynką przyniosła z lasu kijek, weszliśmy do moich rodziców, wyciągnęła rączkę z kijkiem i powiada: "masz dziadek", ojciec wziął kijek, gdy przyszedł do nas oddał kijek mówiąc "masz Majka" :) Tyle że kijek nie był już kijkiem, stał się wężem. Kiedyś nieopatrznie położyłam go na szafce w przedpokoju, znajoma kątem oka zobaczyła i usiadła na podłodze przerażona z okrzykiem "wąż, wąż".
    Dodam, mój ojciec rzeźbił trochę na stare lata. Mam kilka jego rzeźb i płaskorzeźb w domu, wyprosiłam zanim odszedł.
    A Góry olśniewające, czy u Ciebie się chodzi ciągle pod górkę, czasem tylko z górki? :))
    A Mika może spokojnie bajki swoje wydawać. :)
    Kura bardzo dzika wielce nadobna jest. Panterka nazwę nadała jej prawdziwską bardzo. :)
    Bardzo mi się - powtarzam się, wiem, podoba w tem kurniku, miejsce na grządce - jeśli pozwolicie se przyszykuję wygodne, nie za wysoko ale nie nisko. :) Pozdrawiam was ciepło kurki wszystkie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce na grzędzie przecie już masz zagrzane:) Góry są u mnie, tj u Miki, to tak gwoli ścisłości:)) Chodzi się czasem i po płaskim, a jakże.
      To pięknie, że masz rzeźby ojca, to wspaniała pamiątka...

      Usuń
    2. Elka, przylataj! Kurnik nasz widzę ogroooomny!

      Usuń
  12. Kukuryda pci obojga fajna jest ,kolorki takie radosne ma :) I miejsce na złote jaja też ma :)
    Przypomniałam sobie bajkę i to wypisz ,wymaluj ten smok .
    Mam zachowane teksty ,mojej sześcioletniej wychowannicy z przed dwudziestu lat i tak sobie ciągle myśle ,że można by coś z nich zrobić , ale nie mam jakiegoś dorzecznego pomysłu .
    Góry wolę bez śniegu ,niezbyt pewnie się czuję na ośnieżonych i oblodzonych drogach ,temperatury też wolę wyższe . Co prawda trzeba przyznać ,że piękne takie ośnieżone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację , kukuryda jest obupłciowa, w zależności od sytuacji:))
      Co do temperatur to dzisiaj było upalnie...

      Usuń
    2. Dobrze, że jesteś czujna!!!

      Usuń
    3. ale kUkuryda tez pasuje i to jak!

      Usuń
    4. Za bardzo kojarzy się z kukułko.

      Usuń
    5. A kakuryda z kaku:))

      Usuń
  13. Kukuryda mi się bardzo podoba, jako i ilustracje do bajki takoż. Sama mam tekę rysunków młodego z dzieciństwa, musze to odgrzebać. Nie do wiary z tym śniegiem, u mnie dziś 30 stopni, jutro lecę do Kaczorówki i zostaję do wtorku, tak się cieszę nie byłam 3 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to masz długi weekend, świetnie! Poszalejesz w Kaczorówce:))

      Usuń
  14. Mnemo, nie walcz tam z wiatrakami, tylko legnij pod sosną na dowolnie wybranym boku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę niech poszaleje, trochę poodpoczywa...

      Usuń
    2. I niech na kleszcze uważa. Z mojego ojca już wyciągałam dwa w tym roku.
      Zima była lekka, to tych gadów zatrzęsienie, bo nie wymroziło tałatajstwa.

      Usuń
    3. Wrócę we wtorek a w czwartek z Hana się spotkamy!!!!! :))) Hana niestety nie posprzatałam na Twoją cześć, wydarzenia z zeszłego tygodnia i te z tego tygodnia nie nastrajają mnie do porządków. Dam ci ciemne okulary i będzie git...........

      Usuń
    4. Mnemo, nie wiem, czy będzie czas na tak szczegółowe zwiedzanie?

      Usuń
    5. Jakie zwiedzanie, tym jednym rzutem oka obejmiesz me włości...............

      Usuń
    6. Nie martw się, poza tym żem kura dzika, tom jeszcze ślepawa...

      Usuń
  15. Mnemo, zaaplikuj sobie frontline, albo fiprex!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież to dla psa!!!! Ja się iskam,co wieczór, a raczej Wu mnie iska tam gdzie nie dojrzę:))) Dziefczęta, marzę o Kaczorówce, bo Huta mnie znowu zmieliła, a właściwie jeden człowiek.......ciśnienie pierdylion skoczyło...

      Usuń
    2. czy to jakas wielga fopa zapytac co to ta Huta meczaca Mnemo nadnaturalnie?
      Mnie zmeczy jutro, juz na sama mysl ilosci klepania dziobem jutro czuje sie zmeczona, ALE u nas druga majowka w Maju w poniedzialek. Czyli pewnie bedzie zimnica i bedzie lalo...

      Mnemo - pies tez czlowiek, bierz Frontline!

      Usuń
    3. No mówię i mówię, że frontline i nikt mnie słucha. Opakowana, Mnemo musi Ci powiedzieć jaka to swołocz-huta Ją dręczy - ja wiem, ale nie mogie.

      Usuń
    4. Opakowana to coś w rodzaju specyficznej korporacji........ale wiadomo szczegółów nie mogę.........

      Usuń
    5. Hanuś, teraz weszło EFFIPRO - to samo co FIPREX, tylko tańsze.

      Usuń
    6. Mnemo, zrób temu nędznemu człeku jakiegoś malutkiego dotkliwego psikusa.

      Usuń
    7. W rodzaju, ucięcia nogi siekierą tępą i niezbyt czystą.

      Usuń
    8. Mnemo - huta jako tzw pracodawca, a menda jako przedstawiciel? specyficzna i do tego korporacja to juz w ogole cos, od czego powinno sie uciekac. w korporacjach ludzie mowio jakims dziwnym jezykiem i inaczej nie umiom. zwieszam glowe,,,,,oj zwieszam glowe. Mendzie bym zrobila przesolonej kawy....

      Usuń
    9. Przesolonej kawy? Tylko? Jak wspomnę moją mendę, to tylko siekiera wchodzi w grę!

      Usuń
    10. Dobry pomysł z siekierą ! Tylko trzeba zaifekować osadem z zębów Mopka :) 1,5 miesiąca leczenia. Z wyciem z bólu, przy każdej zmianie opatrunku. Najpierw codziennie, potem co drugi dzień.

      Usuń
    11. mam nadzieję że się na początek tym swoim jadem podtruje. buziaki z kaczorowki ale ciepło i meszki tna:)

      Usuń
    12. opakowana huta ujdzie ale menda najgorszą jest....

      Usuń
    13. mam nadzieję że się na początek tym swoim jadem podtruje. buziaki z kaczorowki ale ciepło i meszki tna:)

      Usuń
  16. To co, że dla psa? Dla psa dobre, a dla człowieka to nie?
    Ty nam daj namiary tego człowieczka, załatwimy sprawę, co nie Dziefczęta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frontlajn niestety nie nadaje się na człowieka, człowieka nie można tym lać. Nie wiem dlaczego, tak napisane na ulotce.......

      A ten drugi to się kiedyś doigra, myślę, że zło wraca i to podwójnie, co akurat temu człowiekowi bardzo się należy......Ma na sumieniu krzywdy wielu osób.........jest nas więcej.....

      Usuń
    2. Naślemy na niego kakurydę i wszystkie nasze psy! Mnemo, jeden b...c i tyle ciśnienia??? Co to jest , żeby taka gnida cię załatwiła???
      Też optuję za frontline!

      Usuń
    3. Gnida przypomina o sobie, co jakiś czas, podruwać zaczęła 4 lata temu.......i tak się odnawia, jak wrzód na d............

      Kochane, na takie gnidy to tylko kukuryda i psy, szczególnie wściekłe.........ale dziękuję za wsparcie, bo dziś miałam chwilę załamania.......pomyślałam, że zrobię, jak onegdaj Hana, torebka ood pachę i trzasnięcie drzwiami,,,,,,,,,,,

      Usuń
    4. Szkoda Mnemo, że tego nie zrobiłaś. Wielka szkoda.

      Usuń
    5. Mnemo, skrzyknijcie się i spuście gnidzie wpierdy w ciemnej uliczce.

      Usuń
    6. Nie, bo trącisz główno, a odpowiesz za człowieka. Tylko i wyłącznie bogatym materiałem dowodowym, którego nie brakuje i świadkami, też ich nie brakuje, nawet są tacy, co już poza hutą, nic nie tracą..........

      Usuń
    7. To do sądu pracy z nim!

      Usuń
    8. No i tak własnie.......

      Usuń
    9. Byle tylko na mówieniu się nie skończyło.

      Usuń
    10. Boże, jak dobrze, że mam do czynienia głównie z końmi. One są zazwyczaj do bólu uczciwe.

      Usuń
    11. Agniecha, ale czasem coś kombinują, np. żeby babę z wozu:)

      Usuń
    12. Wozu ciągle nie używamy. :-)

      Usuń
    13. Wracając do gnidy, o mobbing gada oskarżyć!!! Się nie pozbiera.

      Usuń
    14. Przełazu może. Bo łażę dziś, ale ledwo, ledwo. Upał straszliwy. 30 st w cieniu.

      Usuń
    15. Dzięki Bogu, bom myślała, że ja tylko tak łażę.

      Usuń
    16. Ja z rana do 13 musiałam latać, ale teraz też łażę. Ledwo łażę.

      Usuń
  17. Zapraszam do mnie na Lopezika........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lopezik jest cudny, szczegolnie jak sie w plecy drapie ;)))))

      Usuń
    2. Nie od dzisiaj mam straszną pokusę w sprawie osiełka. W końcu nie jest większy od Frodo. Jeden Frodo, czy dwa, to już bez różnicy:)

      Usuń
    3. A widziałam mniejsze niz Lopezik, miniaturki dosłownie, miały domki wielkości budy dla psa, takie w Holandii widziałam, w ogródkach przydomowych..........

      Usuń
    4. E tam, mutanty jakieś...

      Usuń
  18. Śliczne rysunki i piękna kura. Kolorowa, lśniąca, użyteczna i jest z pewnością bardzo dzika. Czy nadałaś jej imię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kakuryda! Ale nie wiem, czy Mika się zgodzi?

      Usuń
    2. No, Panterka ją już ochrzciła, innej opcji nie ma, tylko Kakuryda! Albo Kukuryda:))

      Usuń
  19. Te ilustracje sa piekne i pasuja do bajki i tez od razu pomyslalam o tandemie - Ty piszesz bajki, dzieci Kalipso robia ilustracje i interes sie kreci (ktory to juz interesik??), smok jest jak zywy! Nieco zezowaty zeby zapeszyc przeciwnika.
    Dzika kura jest jura ekspresjonistyczna badz wrecz fowistyczna! najdziksza jakie widzialam. Swietne kolorki

    I nie moge sie zdecydowac JAK mowic - kukuryda czy kakuryda. Kakuryda kolo kakuara - niech ktos to szybko powie!!!
    Snieg - az sie otrzachnelam, ja tam lubie zimno ale zeby az tak???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie fowistyczna . I ma coś z Kokoschki, nomen omen:)))
      No więc właśnie kakuryda trochę z tym kaku mi się kojarzy, może jednak kuku? Albo jak komu wygodnie:))
      ja chyba muszę na poważnie przemyśleć ofertę pracy dla dzieci Kalipso... Ale gdzie ona? Jeszcze nie widziała...

      Usuń
    2. Mika, Kalipso paczy w okolicach 3 w nocy!

      Usuń
    3. A tym dzieciom wynagrodzenie za ilustrancje mozna by wplacac w ciastkach na ten przyklad!

      Usuń
    4. Opakowana, niezdrowo! Wynagrodzenie w warzywach, dzieci będą zachwycone!

      Usuń
    5. Zachwycone ,były by ogromnie ,z tych warzyw ;)
      Sztaudynger swojej wnuczce ,za wymyślenie tytułu do jednego z tomików jego fraszek , kupił rower ,zaznaczając że jest to wynagrodzenie :)

      Usuń
    6. Taaaa, zwłaszcza pietruszką i selerem byłyby zachwycone...

      Usuń
    7. No dooobra, niech już będzie skorzonera i chrzan:)

      Usuń
  20. A to dopiero Kura, spode samiuskich Tater!

    Kalipso, dzieci masz zdolne nieslychanie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Melduję posłusznie, że Maja z Usią dojechały całe i zdrowe i teraz odsypiają. Podróż minęła spokojnie i bez ekscesów i was pozdrawiają.

    OdpowiedzUsuń
  22. KUrde, co? I to wszystko???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie, jutro pewnie się same odezwą:))) Idę dzwonić do ciebie.

      Usuń
  23. Ale się wzruszyłam... Czuję się na dobre przyjęta do Rodziny:) Musicie być wyrozumiałe, że ja tu bywam z opóźnieniem albo o dziwnych porach. Jako kwoka, musze zająć się kurczętami, bo nie odpuszczą. A jak szanowne ilustratorki zobaczą, że stały się sławne, to zasypią cały Kurnik swoimi pracami. A niedawno aniołki rysowały (Bajka dla zabieganych). Dziękuję Wam bardzo za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kwocze obowiązki przede wszystkim, to jasne. Dawać proszę aniołki, zaraz dołączymy do posta:))
      My się bardzo cieszymy, że nasza kurza Rodzina tak się fajnie rozrasta:)) To mówiłam ja, Don Cura Corleone...

      Usuń
    2. Mika, chiba Donia Cura?

      Usuń
    3. Kalipso uważaj, coby Ilustratorkom nie przewróciło się w głowach;)

      Usuń
  24. Oj, ciężko nad tym pracuję. Najwięcej nad samą sobą, coby ich nie rozpuścić zanadto:) A aniołki prześlę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpuszczaj, rozpuszczaj, umiejetnie ale rozpuszczaj, no bo kto to w koncu ma zrobic??? Ja rozpuszczalam zawsze cala moja zywine (tez nogami dwiema, czeterema, osmioma - pajonki maja tyle nog?, bez nog tez) i uszczerbku specjalnego nie osiagnelam!
      czekamy na ilustracje!!

      Usuń
    2. No właśnie. ROZPUSZCZAJ Kalipso! Mnie tam nikt specjalnie nie rozpuszczał i mam uszczerbek!

      Usuń
    3. Zanadto to nie, ale z umiarem to tak... Czekam na aniołki!!! Mobilizujecie mnie do jakichś nowych bajek:))))

      Usuń
    4. ja bylam rozpuszczana (ale tez pilnowana pod kloszem przez ojca...) i jestem za to moim Rodzicom wdzieczna ;). Nie materialnie bylam rozpuszczana bo z pustego to i Salamon nie przeleje, ale wolno mi bylo duzo...no poza tym wyjazdem rowerowym na Wegry z kolezanka ;) ale to, jak juz jakis czas temu mowilysmy, po prostu dawniej rodzice ze strachu nie puszczali coreczek na takie glupoty...teraz to dzieci maja dobrze ;). Hana - uszczerbek musisz sobie nadrobic wlasnorecznie! lec kupic jakies wystrzalowe majtki! (moja rada na wiele uszczerbkow ;) )

      Usuń
    5. Opakowana, ja kupuję torebusie. Ale ten mój uszczerbek nieduży, dlatego torebusie też nieduże. Te do kolekcji, bo do noszenia to wielgachne muszo być.

      Usuń
  25. Trochę się wyspałam, więc ogarniam już o co chodzi z Kakurydą i ilustracjami dzieci Kalipso, bo wczoraj nijak nie mogłam skumać. Jedno i drugie jest piękne :) a bajka, jak widać do dzieci przemawia, więc, Miko - nie ma co czekać i się czaić z wydawaniem ;)
    Takie góry pamiętam sprzed kilku lat, własnie maj - czerwiec, byłam przejazdem w Zakopanem i mogłam popatrzeć sobie na takie niesamowite i piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chybaśmy w rzeczy samej namotały co nieco:)))
      Co do czajenia: Halo, halo, jest jakiś wydawca na sali?????

      Usuń
    2. Może sie znajdzie, ten wydawca. Niech się znajdzie :))

      Usuń
    3. Znajdzie się. Sam przyjdzie do kurnika!

      Usuń
  26. Lidka, to musiałaś być nieźle skonana wczoraj. Albo my som Kury Zbyt Zagmatwane? (w skrócie KZZ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, nie jesteście żadne KZZ, rano umysł mój pracował w miarę dobrze, więc szfystko zrozumiałam :)
      Wieczór miałam pracowy, półtoragodzinną konferencję ;) via Skype skończyłam o 22 i padłam ;)

      Usuń
    2. Współczuję bardzo, pracowita z ciebie kura nocna.

      Usuń
  27. Mika bajki z dziecęcymi ilustracjami , miały by niezwykły urok , szczególnie że jak widać dzieci uzdolnione . Dobrego dnia życzę wszystkim kurom i Kukurydom ,u nas tropik z małej litery ;), głaski dla Tropika z dużej litery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tropik uprzejmie dziękuje, obudził mnie włażąc mi z piłeczką w paszczy na głowę.
      Cholerka, naprawdę to by fajne było z tymi ilustracjami...

      Usuń
    2. Mika nie czekaj tylko obgaduj szczegóły z dziećmi Kalipso.
      Bo jak dostaną lepszą propozycje to zostaniesz na lodzie.
      Wynagrodzenie zaproponuj w owocach- zdrowe,smaczne, a w sezonie tanie:)))

      Usuń
  28. Przylatałam, piórka nastroszyłam dupcią poruszyłam i zasiadłam na grzędzie, jestem. :))
    Informuję głośno ko ko ko gdak - że imbryk i sweter wielki :) opłacone som. Nie wiem tylko czy mój stosownie zapodał że opłacił. :) Zapomniałam zapytać teraz muszę komórkowo się dowiadywać bo wyjechał pracować z chłopami.:)
    U nas gorąc od rana a w Lądku na Śląsku - podobno, pizga jak w Kieleckim, koleżanka zapodała, czyli wiater popsuć nam tropiki może. Na działkę nie idę zostałam pilnować bachorów coby się nie pozagryzały. Czyli kota i psa z paszczą krokodyla i łapami co najmniej dwudziestoma z każdej strony tułowia. :))Cud że żyję do tej pory, psica mnie prawie wykończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, żeś Pani w gorączce wielkiej:)) Opłata nie została jeszcze zapodana, czekamy grzecznie. U mnie cieplutko ale zaczyna mocno powiewać. Dzień przepiękny!!! I takiego wszystkim życzę!

      Usuń
    2. U nas też jak w Kieleckiem. Radio ostrzega przed gwałtownymi burzami oraz opadami, a nawet trombom. Elka, psica dorośnie i spoważnieje. Chyba.

      Usuń
  29. Mika, czy Ty widziałaś jakiegokolwiek koguta z tak kształtną głową?
    No i:
    dotarła urocza kołderka z serdecznym dodatkiem w postaci ślicznej sakiewki oraz obrazek i cudeńko- pojemniczek na słodzik. Wielkie, wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Usia całą podróż zniosła idealnie, w jednym tylko momencie rozegrał się dramat: chciałam ja wyprowadzić na siusiu, przypięłam jej smycz i chciałam pomóc jej wyjść z auta. Piesek przywarł z całej siły do posłanka na którym jechała i cicho skomląc zaczęła bardzo delikatnie lizać mnie po twarzy.
    To było nie do wytrzymania. Powiedziałam sobie: a niech sika na posłanie i pojechałyśmy dalej .Usia jest psem wyrzuconym z samochodu na złomowisko (jest świadek) i jest w niej taki strach przed wyrzuceniem, że w ogóle nie chce wychodzić z mieszkania. Muszę ją wynosić.
    Poza tym jest niesłychanie ciepła i serdeczna- uroczy, rozkoszny psiak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Jezu,. Maja, dasz radę ze śpiewem na ustach, ona zaufa, zobaczysz! Ja Ci jakiś pomnik wystawię, abo co?

      Usuń
    2. Maja, a dzie zdjęcia??? ZDJĘĆ chcemy! Ślij do mnie, albo do Miki! Prooooszęęęę!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. Noz ^&%$*(&^^, krzaczki zamiast nieparlamentarnego slowa, co to sie cisnie na usta. Wlasciela, tez bym na zlom wywalila!

      Usuń
    4. Hanuś, a propo pomnika. A może zróbcie z Miką zakładkę w blogu na przedstawienie Kur Wielkich, takich, co to zrobiły to, co Maja. I chyba Kalipso też .

      Usuń
    5. Ewa, masz łeb. Ale wszystkie jesteście Kury Wielkie, wszystkie wspomagacie Tymianki i nie tylko Tymianki przecież!

      Usuń
  31. Aha, te filiżanki, one do mnie dotarły przed chwilą, całe!!!
    Listonosz szedł se machając niefrasobliwie jakąś paczką, wgniecioną z jednej strony i tylko uszy nadstawiałam czy nie usłyszę chrobotu potłuczonych porcelan. Ale nie! Zapakowane przeciwpancernie, dojechały całe i eleganckie. Dziękuję Panterko. Opakowanie pachnie przepięknie, aż mi się zachciało jednego.:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Agniecha, ale czego Ci się zachciało??? Jestem zaintrygowana do granic wyczymałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantery pytaj, ona będzie wiedziała!

      Usuń
    2. Panterko, czego zachciało się Agniesze (trudne słowo)? Bo może ja też chcę, a Ty TO masz?

      Usuń
  33. Dziędobry Kurki :)
    Hanuś, a nie wiesz, czy łobrazecek z kościołem dotarł do Pani G. w całości ? Bo mam potwerdzenie, że paczka dostarczona.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziędobry KuroEwo, nie wiem, nie mam informacji, może G. się tu odezwie?

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzień dobry kurki, dziś piękny dzień ciepły słoneczny i plony rosną na działeczce. :) Ptaszki śpiewają ale nie pod Jaworem a na marginesie jak wygląda Jawor, czy ktoś zna, bywa pod Jaworem? :) Idę zapytać wujka G .. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jawor to klon ,tylko lekko inszy ;) Inny kształt liści i noski pod innym kątem i inaczej zebrane .

      Usuń
    2. Ooo, klon jawor zaciekawił. Proszę poczytać moje ciekawostki
      http://cudartenka.blogspot.com/p/deseczki-do-odpukiwania-w-niemalowane.html

      Usuń
    3. Imponujące kompendium informacji o jaworach i klonach, bardzo ciekawe. Ale na moim jaworze pod oknem jako żywo nigdy żadne rusałki nie siadywały... Chyba, że siadywały ale ja ich nie widziałam:))

      Usuń
    4. Może by tak bajkę o jaworowych rusałkach...

      Usuń
  36. Do kitu z takim blogspotem...co chce skomentowac pod komentarzem i jest guziczek"odpowiedz" to nic sie nie dzieje a ja tak:
    - za chrzan to chyba nikt by nie chcial pracowac, za rurki z bita smietana (te takie waflowe I mowie to JA, co nie lubi bitej smietany!!! ), lody i taki serniczek to i ja mogiem pracowac.
    -swolocz z Huty - to AZ taka okropna menda? No to dokladam france jakom oraz parchy zglodniale. plus zez trwaly Siekiere chetnie stepie...

    Elka - jawor to taki klon - nasci! http://drzewopis.w.interia.pl/

    tez chce wiedziec, co Agniechca KCE!! moze ja tez kcem.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera!!!!!!!!!!!!!! Czego ONA, ta Agniecha chce????????????

      Usuń
    2. No kurtka, czego??????? Cygar?????? Szampana??

      Usuń
    3. Agniecha, Pantera, puśćcie farbę, bo zwariuję! Już wiem na pewno, że też chcę!!!

      Usuń
    4. Panteeeeeerkaaaa!!!!!!!!

      Usuń
  37. i żeby swolocz cały czas swedzialo...........

    OdpowiedzUsuń
  38. maju buziski dla usi:) pisze z telefonach marnie idzie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, nazbieraj kleszczy mazurskich, dorodnych, przegłodź je i potem mu w gaciochy wpuść!

      Usuń
  39. zeby go swedzialo i przez noc sie podrapal do krwi i to zeby mu sparszywialo i zaplesnialo i sie sonczyuo! caly czas. nalezy utrzymywac, ze bogini nie rychliwa ale sprawiedliwa jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę stać nad mendom cauą noc i będę posypywać solą to sączące!

      Usuń
    2. ja bym jeszcze dołożyła ostry ból zęba , najlepiej zropiałego, i czyraki wszędzie...

      Usuń
    3. I zastrzał w dużym palcu u kaprawej nogi.

      Usuń
    4. Rwę kulszową oraz półpasiec.

      Usuń
    5. I bóle menstruacyjne oraz porodowe.

      Usuń
    6. Do tego katar alergiczny ze swędzącymi uszami. I hemoroidy !

      Usuń
    7. Liszaja na paszczy i w miejscach intymnych!

      Usuń
  40. Obejrzałam Jawor z zainteresowaniem :) Drzewo urody wielkiej a ciekawość co to za Jaworowi ludzie z piosenki. :) I się też zainteresowałam Agnieszkowym chceniem :)).
    A co do tych co wyrzucają, to mam sunię od 12 dni, wyrzuconą właśnie ale rozumiem tego kto wyrzucił blisko działek, takiego potwora to świat nie widział i cała okolica także. Dodam, pierwszą noc dopiero przespałam dopiero spokojnie, post muszę napisać, okraszony suto zdjęciami, wtedy zobaczcie piękne stworzenie, inteligentne i wkurzająco dominujące, próbujące sobie nas i kota :) podporządkować i ustawić byśmy chodzili jak suczka chce. Gdzie tam łagodne, zębów ma więcej niż krokodyl a łapy i uszy to latają dookoła łepka. Wieczór nadszedł Lorka łepek gorący ma, poduszeczkę małą ale bardzo wytrzymałą w zęby złapała i dawaj latać po mieszkaniu, kota schowałam a zaraz oberwie jak nic oberwie, na bank oberwie. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elka, jeśli Lorka ma 4 miesiące to całkiem normalne, że rozrabia! I że ma pełną paszczę mleczaków ostrych jak igiełki. To nie dominacja, tylko zabawa.

      Usuń
    2. "Jaworowi ludzie” - stara zabawa dziecięca. Łańcuch graczy w szeregu podchodzi pod bramę utworzoną przez wzniesione ręce dwóch uczestników, którzy ostatniego z podchodzących odcinają obniżeniem rąk od reszty, śpiewając:
      Brama: „Jaworowi ludzie, co wy tu robicie?"
      Ludzie: „Budujemy mosty dla pana starosty."
      Brama: „Wszystkich ludzi przepuszczamy,
      A jednego zatrzymamy."

      Usuń
  41. Informuje zainteresowaną ,że dostałam obrazek z morzem ,dziekuję . Całkiem niezle prezentuje się na ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, obrazek jest od Donki, której niniejszym dziękuję za akcję błysk.

      Usuń
  42. Ja już widzę jak oberwie, tu sarkastyczne ha,haha! Jak już świetne lokum dorwała, to musi pokazać, że to jej.
    O jaworach mi nie mówcie, mam jednego pod oknem a kilka na skarpie nad podwórkiem i co roku trzeba robić wyrywanie jaworów, bo sieje się to przepotwornie, Miałabym jaworowy las w miejsce domu. Jaworowych ludzi pamiętam z wierszyka dla dzieci (nie wiem czy nie Brzechwy) , to były takie drewniane ludy, które specjalizowały się w budowie mostów jaworowych, bardzo trwałych i mocnych i pewnego dnia zbudowały most dla pana starosty, któremu kolaska ugrzęzła w starym moście. Miałam książeczkę z pięknymi ilustracjami do tego wiersza, jaworowe ludy miały kształt drzew, z koroną zamiast włosów, w pniu twarze no i ręce do roboty:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jawor ,jawor jaworowi ludzie ,co wy tu robicie budujemy mosty dla pana starosty ......
      W Parku Szczytnickim rośnie kasztanowiec ,a w koło niego las samosiejek , takie około 40 cm tak gęsto jak chwasty :)
      U nas leje . Nie lij deszczu nie lij ,bo cie tu nie trzeba ,omiń lasy ,góry ,omiń ,lasy góry ,zawróć się do nieba :))))

      Usuń
    2. No mówię ci, całe zagony tego rosną! A drugie tyle jesionów...

      Usuń
    3. Mika, wszystkiego nie likwiduj, ja sobie wezmę zagajnik.

      Usuń
    4. Służę nawet puszczą i ostępami.

      Usuń
    5. Czymej puszczę, bierę. Ostępy Ci zostawię.

      Usuń
  43. Mika, to chyba taka stara piosenka dla dzieci, nieznanego autora, coś jak "Stary niedźwiedź..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to miałam w wierszach dla dzieci i te ilustracje jak dziś pamiętam... I kolaskę pana starosty w dziurawym moście.

      Usuń
    2. Ale to mogła być wariacja na temat tej piosenki:))

      Usuń
  44. Ten blogger to dzisiaj waryjuje ,nieraz wpuszcza odpowiedzie ,a nieraz nie
    A tam u góry to kury litanię miłosierdzia odmawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Idem dziouchy spać , mam nadzieję że jutro będzie bezdeszczowo ,bo wybieram się za miasto ,ino jeden krok co prawda :)
    Dobranoc :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrych snów i pogodnej soboty!!!!

      Usuń
  46. Ktoś mnie tu rozszyfrował :). Kot dalej schowany Lorka się uspokoiła a ja idę do siebie, odnaleźć swoje nerwy na pewno gdzieś są. :) Dobrej nocy wam kurki rym jest fajny - złotopiórki. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) A po co ci nerwy? Lepiej bez nich... Spokojnej i nie nerwowej nocki!

      Usuń
  47. Elka, każda Lorka kiedyś się zmęczy!
    Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  48. Koniecznie, proszę, zajrzyjcie do moich ciekawostek o jaworze:))))

    OdpowiedzUsuń
  49. Zajrzałam. Kurczę, dlaczego te wierzenia wszystkie takie są ponure? A nie mogłoby być tak, że od patrzenia na klon będziesz szczęśliwy(-a)? I dlatego się odpukuje, żeby szczęście przyszło zaraz, a nie żeby zarazę odpędzało, albo innego czarta? I o śmierci w kółko. Jednak ponury z nas naród.

    OdpowiedzUsuń