wtorek, 21 lipca 2015

Kto pod kim dołki kopie...

Upał trochę odpuścił, czas wziąć się do roboty. Przystąpiliśmy zatem do bardzo zaległych prac polowych:
Nuuudy... może by pozbijać bąki?
Nudy do umarnięcia!
Słuchaj, moglibyśmy, wiesz, przez tę dziurę za oborą...
E, nie chce mi się...Patologia gdzieś zniknęła, to co będziemy robić?
Matko, no chodź! Jakiś ciągnik zawsze się trafi!

Hrehrehre! Też mi atrakcja. Na rowerzystę to może bym zaryzykował...
Czekaj, coś czuję!
Gdzie???
Gdzieś tu!
Ocieflorek, ale sucho!
Weź się nie opieprzaj, nudziło ci się, to teraz kop! Ja wymiękam!
Tylko pacz! Ale się Ognio zdziwi!
A jak się ucieszy! Będzie miał piaseczek do gaszenia ognia!
I co, masz coś?
Fałszywy alarm. Spadam.
Teraz się poWałkonimy. Zasłużyliśmy.
Specjalnie dla Gardenii - dwupasmówka pod płotem
Drugie pasmo

216 komentarzy:

  1. O,czyżbym pierwsza wpadła w dołek? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, nie ma wątpliwości! Tutaj to Twój debiut!

      Usuń
  2. a ja druga!!a juz ranek i dzionek wstaje nad wyraz piekny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ubawilam sie zgrabna historyjka o Walkoniach....uwielbiam Hana Twoje pisanie...dziendobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieńdobry Kurom! Grażyna, wiesz jak fajnie jest mieć wielbicielkę? Zwłaszcza w duszny, mokrawy poranek, a ja suchej trawy nie zdążyłam skosić wczoraj? Ani to deszcz, ani nie-deszcz. Ale Wałkonie nie szkodujo sobie.

      Usuń
  4. W czasie suszy pieski sie nudzo, to ogolnie zna-a-na rzecz...
    Wiecej brudzo sie, wiecej trudzo sie, ale zafsze nudzo sie w... susz! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, w susz to przeważnie śpio. A jak nie śpio, to kombinujo.

      Usuń
    2. I niech tak trzymajo i kombinujo,będzie wesoło!Czytaczom:))

      Usuń
  5. Jaka fajna historia:) Ty się, Hano, ciesz, że na wydmie nie mieszkasz:) Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artenko! B. cie pozdrawia, wlasnie wstala! ja tez pozdrawiam..

      Usuń
    2. Arte, na wydmie, albo na żwirowisku!

      Usuń
  6. :))) o jakie slodziaczki, piekny dolek dla ochlody, Ogniwo niechaj nie narzeka, bo kulturalnie pod boczkiem wykonany:)
    Serdeczności przesylam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CzarnyKocie, jestem Wałkoniom nieskończenie wdzięczna za delikatność i takt!

      Usuń
  7. Najpiękniejsze zdjęcie- to te ostatnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graszko, piękne światło było, o zachodzie.

      Usuń
    2. Też mi wpadło w oko to świetlisto-rude.Piękne.

      Usuń
  8. O nasza Sura kopała doły, całe jamy w upały, żeby się schować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie, one kopią w pogoni za, albo tak sobie, z nudów.

      Usuń
    2. Studnię chcieli wykopać.

      Usuń
    3. To wszystko dla urozmaicenia krajobrazu:)

      Usuń
    4. Tropiś też kopie i stale pogłębia. W upał dla ochłody a w nieupał dla rozrywki, a nuż się coś wykopie?

      Usuń
    5. A może Tropiś poszukuje kieszonkowego esbit'a:;)

      Usuń
    6. Może być i tak:))

      Usuń
  9. Hrehrehre! A to dopiero! Tak się nudzą, że im się wynalezione zajęcie znudziło! Ale chyba jednak lepiej, żeby się poWałkoniły; lepiej dla twojego gumna, bo wtedy nie będzie podziurawione :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, Wałkonie dbają o to, abyśmy się nie nudzili. Od czasu do czasu ktoś z nas w ichnie dołki wpada po kolana, albo i po d...

      Usuń
  10. Dzień dobry!!!! Po takim wstępie zaraz mam lepszy humor. Duży i mały są w wielkiej komitywie jak widać. Dobrze, że nie ruszyły kamieni i resztek ogniska.
    Internet chodzi dzisiaj jak połamany, nie wiem co mu jest.
    Dobrego dnia wszystkim życzę, po wczorajszym lekkim ochłodzeniu znów zapowiada się upał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo2, kamienie też potrafią ruszyć z posad, zwłaszcza Wałek - wbrew pozorom. Zawzięty w kopaniu jest strasznie:)

      Usuń
  11. Boszszsz, nikt nie dba o zwierzynę ! Ani parasolki, ani baseniku nawet najmniejszego z wodo dla ochłody, Same se muszo chłopaki radzić, a jeszcze pretęsje jakieś, że piach, że nieestetycznie, i Ognio straszo ! ... a swojo drogo zakumplowanie Frodka i Wałka jest bosssskie ! A jaka współpraca i zrozumienie :) Oni się naprawdę kochają. A wczoraj poczytałam o uczuciach u psów. I okazuje się, że badania potwierdziły tezę, że psi są zazdrośni. I że cierpią, jak zazdroszczą .
    Dziędobry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hanuś! Patrzę na tę cudną historyjkę obrazkową i zachwycam się Twoim poczuciem humoru oraz wspaniałą psią komitywą. Usmiecham sie z rozczuleniem. Pieknie za tę opowiastkę dziękuję - potrzebne mi było coś takiego właśnie!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo, Wałka wybrał sobie Frodo. Po prostu go przyprowadził i czekali na mnie na ganku któregoś dnia. Wałek przylgnął od razu, jakby zawsze z nami był. Odtąd są nierozłączni.

      Usuń
  13. Ewa, jak nie majo, jak majo! Specjalnie dla nich zbudowany! Basenik znaczy! Jest poidłem i kąpieliskiem dla ptaków, bo Wałkonie za nic tam nie wejdo!
    Oni są zawsze razem, zwłaszcza na zewnątrz. Jeśli Frodo jest sam, to znaczy, że Wałek coś kombinuje, albo już wykombinował. Wtedy Frodo spogląda w stronę, gdzie zniknął...
    Nie ma możliwości, żeby smyrać jednego, a drugiego nie. Jest kwik i wpychanie się. Na ogół jadę na dwie ręce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak to dobrze Hanuś ,że przygarnęłaś Wałeczka, bez niego Frodul by się zanudził na amen.
    A przecież powszechnie wiadomo, że zawsze lepiej nudzić się w towarzystwie niż samotnie:))
    Rany, jaki z tego Wałka jest kombinator alpejski, to głowa mała. Ciekawe czego one tam szukały obok paleniska?Kreta?
    Swoją drogą to dobrze, że żadnemu nie wpadło do łepetyny, wytarzać się w popiele. Oj nie wiem Hanuś jak byś potem doszorowała delikwentów.
    Ps. Napadać na rowerzystę?! Frodul, wstydź się!

    OdpowiedzUsuń
  15. Garde, napadać, nie! Tylko udawać, że się napada - biegiem wzdłuż płotu. Często tu jeżdżą tacy w obcisłych, bo to trasa rowerowa przez wsie i opłotki. Wyobrażam sobie, jak dziękują opatrzności, że on za płotem, hrehrehre!
    A kto ich tam wie, czego szukały obok paleniska? Może kiedyś komuś spadła tam kiełbacha? Rozśmieszyły mnie do łez - rzuciły się do kopania ni z gruchy, ni z pietruchy i z wielkim zapałem. Z takim samym zapałem im przeszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obcisłych nie jeżdżę, ale pewnie też bym dziękowała za ten płot:))
      Choć jak znam siebie, to bym zlazła z roweru i zaczęła gadać do psiula:))

      Usuń
    2. Garde, chybabym umarnęła ze strachu, gdyby za mną gnał taki pies - nawet za płotem. Bo biega jak szurnięty z ujadaniem, za nim Wałek - też z jazgotem...

      Usuń
    3. Darmowy system wczesnego ostrzegania masz Hanuś:))
      Swoją drogą to musisz mieć już niezłą ścieżkę wydeptaną pod tym płotem, jak one tak ganiają.
      I nie umarłabyś, najwyżej byś lekko kolor zmieniła z wrażenia:))

      Usuń
    4. Ścieżka? Dwupasmówka tam jest! Zrobię zdjęcie i Ci pokażę. Nawet zaraz.

      Usuń
    5. O matko padłam:)))
      Normanie trasa szybkiego ruchu. I chyba biada temu kto by pieskom stanął na drodze.
      Zostałby prawdopodobnie zmieciony w mig z tej "szosy".

      Usuń
    6. Toteż czasem płot zmiatają.

      Usuń
  16. Szkoda, że nie pokopały głębiej, może jednak znalazłyby co ciekawego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM. obawiam się, że głębiej tylko śmieci po byłym właścicielu. Są wszędzie. Cieszę się, że chłopaki nie połamały sobie pazureirów.

      Usuń
    2. U mnie w blogu też dziś pies :)

      Usuń
  17. Hana to jest piękne :))))
    Właśnie wysłałam @ na ten temat, a nie widziałam wcześniej tej historyjki.Wyglada na to ze mnie znowu natchło hehehe Narysuj ją :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Marija, historyjka powstała wczoraj. Wałkonie pomagały mi na gumnie.
    Natchło Cię? To czekam na nowy post!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochane psiaki :))) Bo faktycznie, co tu robić, patologia pewnie na kolonie wyjechała, ci w obcisłych rzadziej w upały jeżdżo - pozostaje pobuszować w ziemi, a co ;) kreatywne te Twoje chłopaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, jeżdżo, i to jak! Pot mnie zalewa od samego patrzenia!

      Usuń
    2. W sumie świrusów nie brakuje - trening musi być, bo inaczej spadek formy i spadek w rankingu endomondo he,he :)))
      W taki gorąc nie lotom, chociaż dzisiaj polazłam, ale nie spodziewałam się takiej duchoty.

      Usuń
    3. Lidka, tutaj teren na rower jest trudny - same górki. Patrzę, jak chłopoki dygajo, to zastanawiam się, czy który nie zejdzie za chwilę.

      Usuń
  20. Hana, dziękuje ci, że o Wałku napisałaś! Lubię takie psiulki! Jak te dwa huncwoty pięknie się ze soba kumplują...
    I jak dbaja o Ogniomistrza! Już nie musi szukać piasku do gaszenia:) A Ty też możesz w dołku szanowne stopy ochłodzić:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kalipso, i mogę tam nalać sobie wody i się taplać... Będzie do gaszenia i woda, i piasek!

    OdpowiedzUsuń
  22. My tu gadu-gadu, a kilometry leco. A robota-zając.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zaraz zając... Nie chce mi się zabierać do roboty fcale... A czas obiad szykować dziateczkom miłym, które właśnie kłócą się o zabawkę.
      A zająca ostatnio widziałam u nas w środku miasta koło kościoła. Nie wiem, jak ten biedny szarak się tam dostał. Biegał jak oszalały, aż w końcu uciekł gdzieś.
      Lubię lato, ale czasem bywa trudno. Chyba pójdę do piaskownicy i wykopię sobie dołek, a najlepiej pojadę nad jezioro, tylko jak tu się wbić w strój kapielowy...
      Chyba za dużo dziś marudzę. Lecę kuchnię posprzątać i poszukam czegoś do odgrzania:)

      Usuń
  23. Boszsz, jakie pracowite chopaki!
    Artystycznie wyszlo zdjecie z lecaco glebo!
    ale ze az tak goraco, ze nie chce im sie leciec w swiat przez te dziure, no no...

    OdpowiedzUsuń
  24. Hana zagon
    walkoni na perzowisko :) wstępnie spulchnio a tobie będzie łatwiej resztę drzec. i tak fogule to dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hana zagon
    walkoni na perzowisko :) wstępnie spulchnio a tobie będzie łatwiej resztę drzec. i tak fogule to dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, z Wałkoniami jest pewien problem: nie chco kopać tam, gdzie ja bym chciała. I robio to znienacka.

      Usuń
    2. Mnemo, jaką masz pogodę? I wogle? Fajnie?

      Usuń
  26. To sie Ognio ucieszy:)))) Psiny cudne! A Ty Hanus lap za szpadel i trawe wysiej po lobuziakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner, za gorąco. Powiem Ognio, że samo wyschło. Tylko przyklepię.:)

      Usuń
  27. Słodkie urwipołcie,pomysłowe niesłychanie:))Ileż to się muszą natrudzić,łapeckami namachać,aby pańci życie umilić:))Nie wiem czy to z nudów tak mają,ale z nimi to na pewno nie sposób się nudzić:))Toż to same atrakcje:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ksan, trzeba zobaczyć szybkość i zaangażowanie, z jakim kopią! Za każdym razem mnie to rozśmiesza. :)))

    OdpowiedzUsuń
  29. No i mamy materiał dowodowy dla Ognio, że Hana patrzyła jak chłopaki ulepszajo ognisko. :))
    Cudne się, majo gdzie chodzić i wcale się nie nudzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam Ognio zdjęcia, żeby osłabić atak:)))

      Usuń
  30. U mnie Ruda. Wykopała dół zaraz za bramką, kto nie wie- wpada w dół jak wchodzi do mnie.
    Przy ścianie domu znów rów. Jakąś opaskę mi robi odwodnieniową...?
    Wałkowate psy (takie wydłużone jak stwór kopiący Wałkiem zwany) zawsze mnie rozczulały i zapowiedziałam sobie, że jak będę kiedy jeszcze brała Psa ze schronu to musi być jaka parówa większa, najlepiej na krzywych łapach i bardzo brzydki, najlepiej do tego ucha gackowate.
    Garipu nie kopie. Śpi w domu lub na kambolcach. Anatoliany wykopują często dziury, a suki to się tam szczenią chętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty, Tupaja, wilczy dół Ci zrobiła! Dba o Twoją cnotę, żeby jakiś złoczyha Cię nie zaskoczył! I fosę kopie! Przecież to jasne!

      Usuń
  31. Bej, mój pierwszy pies jacusiopodobny kopał toze znienacka a najchętniej noco.człek rano wstawał a w miejscu klomba otoczonego pienkami była dziura pienki zaś po całym gumie rozsiane. miał zwyczaj tez ściągać ze sznurka suszace się pieluchy i robić z nich bandaże. ja pewno znowu dwa razy zagdacze bo ze srajfona.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bej, mój pierwszy pies jacusiopodobny kopał toze znienacka a najchętniej noco.człek rano wstawał a w miejscu klomba otoczonego pienkami była dziura pienki zaś po całym gumie rozsiane. miał zwyczaj tez ściągać ze sznurka suszace się pieluchy i robić z nich bandaże. ja pewno znowu dwa razy zagdacze bo ze srajfona.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój pies Julek podarł na pasy wykładzinę w 20-metrowym pokoju. Przez 2,5 godziny - byliśmy w kinie.:) Ułożył te paski w wysoką kupę i siedział na czubku.

    OdpowiedzUsuń
  34. Śpio, czy jak? Nie, to nie, to i ja pójdę sobie w świat za oczy... I może nawet nie wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie śpio, piszo maila do Ciebie :PPP

      Usuń
    2. Nie śpio,ale ręce mi opadły i skrzydła :(

      Usuń
    3. a czemuż to , rucianko ???

      Usuń
    4. Skoro opadły Jej członki,to jak ma pisać?

      Usuń
    5. Opadły z kretesem... A co to w ogóle ten kretes, wie ktoś?

      Usuń

    6. znalazłam to :)
      http://www.lpj.pl/index.php?op=32&id=9

      Usuń
    7. A dziękuję, ale jakoś mi się jeszcze nie rozjaśniło...

      Usuń
  35. Nie śpio,czekajo na Kury...:)

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie tez upiory pogodowe +32C , jak zyc????

    OdpowiedzUsuń
  37. i jeszcze wilgoc w powietrzu, kto nie przezyl ten nie wie:((((((

    OdpowiedzUsuń
  38. Późna pora i nadal ponad dwadzieścia, kot tęskni chyba a towarzyszką bo łazi po biurku, mysz przydeptuje, miauczy, mryka i sam nie wie czego chce.
    Jutro ma być ponad 30 stopni, nie może być normalnie? 25 i mała wilgotność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzie, Ataner!? Nigdzie nie poszły!

      Usuń
    2. ja ostatnio zasypiam w okolicach 3 - 4 rano:(
      nie mogę spać- zaczyna świtać, ptaszek jakiś cudnie śpiewa już około 3
      a ja nic, oczy w słup :)
      właczam jakies filmy i dupa
      swoją drogą, nie wiem co to za ptak, nie znam się :/

      Usuń
    3. Jade tam gdzie sniegi i mrozy, moze jakis biegun? Podpowiedzi prosze? :))))))

      Usuń
    4. Może lelek kozodój?

      Usuń
    5. Ataner, Alaska czy cuś?

      Usuń
    6. Lelek był do Sonic, ptaszek taki:)))

      Usuń
    7. Na Alasce teraz lataja komary wielkosci helikopterow, nie dziekuje. Ale Alaska mnie zachwyca, no i te zorze hmmmm.

      Usuń
    8. Tak myslalam, ze ta ptaszyna nie dla mnie:))))

      Usuń
    9. Mika, słucham tego lelka i nie wiem...
      chyba poczekam do 3 i puiszczę se stereo:)
      wówczas będę mogła porównać :P

      Usuń
  39. można paść :( u nas była ulewa , straszna, ale tylko 20 minut :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzewko mandarynkowe schowals?

      Usuń
    2. nie, ale postawiłam na podłodze, bo na ogół stoi na stoliku
      już mi się kilka razy przewróciło:(
      ono akurat korzysta z tej temperatury

      Usuń
    3. A u mnie nic, ale duszno.

      Usuń
    4. Mika, duchota straszna! Ja juz nie wyrabiam, dobrze, ze ochladzanie w chalupie dziala. Chociaz w pralnio-szafie reczniki maja ochydny zapach:(

      Usuń
    5. sonic, Ty nie narzekaj! Mieszkasz w najfajnieszym miescie w Polsce. Uc, to jest to!
      Ja tez z Uc, wiem co mowie:))))

      Usuń
    6. Buziak sonic:))) Ja mieszkalam w starej kamienicy na Ogrodowej i zawsze mialam chlodno i ptaszynki tez spiewaly:)

      Usuń
    7. Mieszkam bardzo blisko :)
      wiesz gdzie ? :)

      Usuń
    8. no i odbuziakowuję :***

      Usuń
    9. Nie nie wiem. Ogrodowa to moja przeszlosc, moje zycie, bardzo zaluje, ze nie mam tego mieszkania. Manufaktura jest zaraz obok, no coz zycie. Moja tesciowa zadecydowala o mojej przyszlosci, wymeldowala mnie z urzedu, a pozniej sprzedala za grosze mieszkanie ktore zawsze bylo bliskie memu sercu. Ot, zycie.
      Pamietam , ze wracasz do W - kiedy?

      Usuń
    10. ja Pietrynie :)
      jak sprzedam te tutaj
      mnie też kiedyś teściowa wymeldowała:)))
      jak zostawiłam jej syna
      ;)

      Usuń
    11. Boli caly czas, ech zycie.
      Spi dobrze sonic, a ptaszki tylko cichutko niech spiewaja:, no i ten lelek krzykacz)

      Usuń
  40. U mnie wqrf. Popadało za mało, żeby podlać, ale za dużo, żeby te marne źdźbła (co za słowo!) skosić, bo w nasiona ido bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to samo, koszmar jakis:( A kfiatki trza podlac.

      Usuń
  41. Nie macie spania Kurki:) U mnie dopiero 6.00 PM i upior nie do wytrzymania gdyby nie ochladzanie w domu to padlabym a twasz:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  42. Hana! Gdzie Twoj Ogniomistrz, sprzedalas go, przechandlowalas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner, udał się był na tzw. plener, gdzie artyści prześcigajo się w pomysłach:)))

      Usuń
    2. on zbyt cenny, by go przehandlować, dyć to tak, jakby kurę znoszącą złote jaja sprzedać :PPPP

      Usuń
    3. Hanus, Ty to jestes wyrozumiala zona:))) Buziaki i kolorowych snow:)

      Usuń
  43. Mamy spanie Ataner! Właśnie mam zamiar to zrobić, czas najwyższy! Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranoc :)
      I ja idę, jakiś film włączę, może usnę :)

      Usuń
    2. Branoc, branoc idę i ja.

      Usuń
  44. Dzień dobry. Wczoraj musiałam resetować ustrojstwo i już nie miałam siły siedzieć przy nim.
    Dopiero ósma a już 29 stopni. Jutro mają być burze i potem znów gorąco. Jak tu cieszyć się latem, kiedy mi te temperatury szkodzą?
    Miłego dnia Kurki - mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  45. U nas przynajmniej zachmurzone niebo, to tak nie smali. Dzień dobry!

    OdpowiedzUsuń
  46. A u nas kurna żarówa, zapowiadają 33 stopnie:( Robię sobie dzisiaj dzień byczenia się, a niech....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich temperaturach to tylko się byczyć można:))

      Usuń
    2. ale spokojnie i w cieniu....i niech ktus wachluje lisciem palmy...

      Usuń
    3. 34 stopnie, ale zapowiadają burze, mam nadzieję że nie będzie to powtórka z niedzieli, kiedy to zalało nam ulicę.
      Ano siem trochu pobyczyłam Mika, ino nie miał mnie kto wachlować Opakowana, to sobie wiatrak włączyłam :))

      Usuń
  47. Dziędobry :)
    A u nas fajnie, ciepło, ale nie duchota. Wieje zimny wiater, no wiaterek. Jest akuracik !

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja dzisiaj randkuję z Annavilmą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super:) tylko gdzie znikł Wasz post ?:)

      Usuń
    2. Wysłałam niechcący tytuł.
      A raczej moja kocica to zrobiła jak się okazało.

      Usuń
    3. Koty to niezwykle zdolne istoty som. Tylko jak już to mógł dopisać jakąś treść i dopiero opublikować ;))))

      Usuń
    4. Treść też była.
      Nie ukończona .Dała się wyciąć,tytuł nie.

      Usuń
    5. A, dobra. Bo myślałam, że tylko u mnie tak.

      Usuń
    6. Nagadałyśmy się i było nam super,obie lubimy taką pogodę.
      Wyściskałam też wielkopsy Annavilmy.

      Usuń
    7. Muszę Wam powiedzieć że jak Aronek przysiądzie lub przydepnie,to człowiek jest bez szans.

      Usuń
    8. Przydeptanie przez psiura wielkości Aronka w taki upał to by chyba ponad moje siły w taki upał ;)

      Usuń
    9. 70 kilo szczęścia,Milka mniej,pewnie ponad 40.

      Usuń
  49. Hanuś, złotko, przeczytaj maila:)
    Cześć Kury :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzień dobry ! Oj, meczą Was te upały strasznie.
    Cieszę się, że u mnie na wyjeździe nie jest tak gorąco i mam nadzieję,ze jak wrócę to już bedzie po ukropie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano męczą, zapowiadają dwa dni oddechu i od piątku apiać od nowa, dobrze że jakieś oddechy som .

      Usuń
    2. Marija, jakie dwa dni? Dzisiaj środa, żadnego oddechu nie było, wręcz przeciwnie, a jutro już czwartek!

      Usuń
    3. Masz rację Hana coś mi się pomyliło w obliczeniach, jedyna nadzieja w tym, że jednak ci od pogody siem mylo i przyjdzie jakieś większe ochłodzenie, tylko żeby drugiej skrajności nie było .
      Wygląda na to że nie można ludziom dogodzić :))))

      Usuń
    4. Marija, mnie dogodziłoby o jakieś 10 stopni mniej!

      Usuń
    5. No i jutro tak ma ponoć być, ale co z tego jak chałupę mam rozgrzaną do czerwoności, przez noc sie nie wychłodzi, stare dobre niemieckie mury, a moi domownicy upierają się przy tym że w takie upały należy jeść gotowane obiady i to na dodatek z dwóch dań.

      Usuń
    6. epostaw sobie w pokoju, jak znajdziesz miejsce - duze naczynia z zimno wodo. wiadro jakie oraz miske. nie za bardzo wiem GDZIE to postawisz, ale podobniez dziala na ochlode. samo obecnoscio.

      a u nas nadal trwa wymarzona przez Hane temperatura - o 10 stopni mniej niz u Wasz. a nawet chwilami i chlodniej. I pokropilo. jak mi dobrze - bo i slonko sliczne bylo, oj bylo.

      Usuń
    7. Opakowana jeszcze trochę miejsca na podłodze mi zostało hehehe. Dzisiaj jak na razie chłodniej, schłodzam więc chałupę i żadnego gotowania obiadków, przygotowujemy się do następnego ataku upałów ;))

      Usuń
  51. Dobry wieczór. Miałam leniuchować, tymczasem posprzątałam, wyprałam, pierogi z jagodami dzieciom ulepiłam i zawiozłam.
    Dowód na to, że mi szkodzi upał. Pod wieczór zrobiło się chłodniej, temperatura z 35 spadła do 29 stopni. Cały dzień ani chmurki i lampa.
    Nie chcę myśleć co będzie jutro.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ewa2, zaszkodził Ci bardzo upał, jak widzę. Usiłowała, skosić trawę, ale pot zalewał mi oczy i szczypał tamże. To poszłam się byczyć pod czereśnią. Pralka się zepsuła, więc nie prałam, pierogów nie lepiłam, ani nic zresztą. O sprzataniu nie gadam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czereśni nie mam, ale nie wychodziłam dzisiaj z domu, no i udało mi się do południa zrobić małą sesyjkę zdjęciową moim druciankom i alem się zmęczyła ;)))

      Usuń
    2. Marija, bo i sesje zdjęciowe menczonce są.

      Usuń
    3. Kurna i do tego jakie męczące, szczególnie że szukałam dobrego miejsca i nie mogłam za bardzo znaleźć ;)

      Usuń
  53. Usiłowałam miało być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszkodził, zaszkodził, na szczęście pożytecznie. Niestety nie mam się pod czym byczyć, kiedyś się opalałam na balkonie, teraz to już nie dla mnie, no i za gorąco.

      Usuń
    2. Ewa2, możesz byczyć się np. pod regałem, albo pod telewizorem?

      Usuń
    3. aaale bym zjadla pierogow z jagodami.....mmmmmmmmmmmmmm.......
      Ewa - masz spizarke od strony polnocnej? bo w takich miejscach zawsze chlodniej jest. u nasz w daczy mamy maly wychodek na dole, od polnocy - cudnie jest...jedna moja kuma tam spala raz....obszerny on dosc, jak kto wenrzowej postury jest to sie zmiesci na spanie, owijajac pol ciala wedle wychodka....

      Usuń
    4. Opakowana, spiżarka to u nas nie za częste zjawisko. Zapomniałaś, czy co?
      Pierogi z jagodami, rany Julek! Ewa trochę za daleko. Ale może zgłosi się ktoś bliżej?

      Usuń
  54. Przykro mi że tak cierpicie w upały.
    Aż głupio mi ćwierkać jak bardzo lubię taką pogodę i czekam na nią z utęsknieniem cały rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bratową która też lubi.

      Usuń
    2. Ja też lubię, jest nas już trzy!!!

      Usuń
    3. wolę +30 niż minus 1, ale kurna chyba jednak starzeję się, bo zdycham i ledwo zipię :)

      Usuń
    4. Ja tam zawsze wolałam tak do 25, a i -1 to temperatura do przyjecia, a przy tych upałach to po prostu nie ma czym oddychać .

      Usuń
  55. Dobrej i chłodnej nocy życzę. Padam, idę spać, bo jutro dyżur babciowy skoro świt.

    OdpowiedzUsuń
  56. Odpowiedzi
    1. Dawno z Tobą nie gadałam,właśnie miałam się zapytać gdzie się podziewasz.

      Usuń
    2. U wod bylam. teraz szukamy zastepczej, czyli nowszej , rakiety, bo jedna z obecnych rakiet sie rozpada. druga jest u doktora od rakiet i nie wiadomo kiedy do domu wroci. Do tego dostalam teksty do obejrzenia - tlumaczone na polski instrukcje obslugi czegos tam, co bedzie nagrywane w przyszlym tygodniu - glos moj dzwieczny bedzie uwieczniony! Teksty okazaly sie pelne drobnych bledow...czyli nie przegladalam to w godzine a trzy godziny...czyli dwie godziny, ktore moglam spokojnie spedzic w Kurniku, spedzilam na czytaniu....

      Usuń
    3. Opakowana, tak to z hutom jest. Przyłazi w najmniej odpowiednim momencie. Znaczy taka huta z wolnego wybiegu.
      Będziesz celebrytkom?

      Usuń
    4. Opakowana,uszy Cię nie piekły wczoraj? ;)
      Gadałyśmy o Tobie.

      Usuń
  57. Hej, Kurki! Ładny poranek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do-klad-nie!!!
      Dziędobry Kurom swiata!

      Usuń
    2. Dziędobry! U nas przyjemne 20 stopni i chmury! Jednak widzę, że zaraz będzie lazur i 40 stopni.

      Usuń
    3. Dzień dobry :) Jak na razie chłodzimy się :)))

      Usuń
    4. Unas zapowiadają burze i inne atrakcje,nie lubię bo psi siem bojajo.

      Usuń
  58. Jeszcze raz przeglądam te zdjęcie i myślę; jak oni mogli bez siebie żyć?? :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Gosia, w DT z którego wzięliśmy Frodo, miał on przyjaciela - kuternóżkę o imieniu Bej. To był taki Wałek, tylko czarny i strasznie się przyjaźnili - aż żal było ich rozdzielać. Przyznam się, że nawet przeleciało mi przez głowę, żeby wziąć oba. No, ale. Tutaj Frodo miał Diankę (taka większa wiewiórka), która przychodziła do nas na półkolonie. A potem znalazł sobie Wałka:))) Rozczulają mnie, kiedy widzę, jak chodzą sobie po gumnie takie wielkie i takie małe, albo kiedy się razem turlają po trawie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Dzień dobry Szanowne Kurki. Już 33 stopnie i niebo bez chmurki. Przytargałam wnuczkę do siebie, bo u mnie w mieszkaniu chłodniej. Cud wielki, że bawi się sama i pozwala babci połazić po blogach. Chyba jednak już się znudziła.....
    Miłego dnia wszystkim życzę.

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziędobry, u mnie właśnie zaczyna padać ! I grzmotneło raz . O ! A teraz drugi raz ! Znaczy burza, ta, co zapowiedzieli .
    ewa .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie jest to u Ciebie :) ale u mnie też to zapowiadają.

      Usuń
  62. Rucianko, Ewa to Białystok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam że Białystok, samo centrum ! Aktualnie słonko, ja bez parasolki, o o drugiej wychodzę.
      ewa .

      Usuń
    2. A deszcz pewnie zaraz będzie ! Znaczy nie mam parasolki ani od deszczu, ani od słonka :)
      ewa .

      Usuń
  63. Kurna, a niech to, u mnie nie spadła ani kropla deszczu, a moją koleżankę o 50 km stąd zalało drugi raz w ciągu 4 dni. Ognio na plenerze spłynął obraz. Zostawił do schnięcia pod wiatą, ale taka przeszła nawałnica, że się nie ostał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie.
      Dziwne to.u mnie pada,czasami aż za dużo a u Ciebie susza ciągle.
      Pomyślałam że według Kurnika można aktualizować pogodę w Polsce a nawet poza nią :)

      Usuń
    2. Kurcze,szkoda obrazu,zapewne nie była to akwarela ?

      Usuń
    3. Rucianko, to był olej. Normalnie nie powinien spłynąć, ale to nie był deszcz, to była Niagara!

      Usuń
    4. Tak jak u nas w niedziele.
      Szkoda obrazu.
      Was Hana to te pagórki chyba zasłaniają przed deszczem.

      Usuń
  64. Dziefczyny,trzymajcie pazurejry ze wszystkich sił za Panterę.
    Żeby wszystko przebiegło jak najpomyślniej.

    OdpowiedzUsuń
  65. Co tu taka cisza ? :)
    Pozdrowienia serdeczne dla szfystkich Kurek z samiuskiego Zakopanego :)
    Orszulka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, jesteśmy sobie razem z Orszulką i miło czas spędzamy:)))

      Usuń
  66. Witam wieczorkiem. Jak te Kury wędrują po świecie. Postraszyło u nas, zachmurzyło się, deczko powiało, temperatura trochę spadła, ale nadal duszno i gorąco.
    Miłego wieczoru życzę.

    OdpowiedzUsuń