niedziela, 24 sierpnia 2014

Post dedykowany GosiAnce



Człowiek to brzmi coraz mniej dumnie. Z definicji jest istotą myślącą, ma zdolność do abstrakcyjnego myślenia oraz do świadomego decydowania o swoich postępkach. Uważa się, że jest najdoskonalszym tworem przyrody. Fizycznie, jako „mechanizm” pewnie jest. Co do reszty mam jednak wątpliwości.
Życie pokazuje coś całkiem innego. Na każdym kroku można zderzyć się z sytuacją, na którą trudno znaleźć wytłumaczenie mieszczące się w ramach abstrakcyjnego, lub logicznego myślenia.
Wszyscy wiemy, ile robi GosiAnka dla kotów pokrzywdzonych przez "człowieka". Że od wielu dni szuka kota Kayrona wywracając Wrocław do góry nogami. Nie je, nie śpi, szuka we dnie i w nocy, a nawet jeśli śpi, to też szuka. Szukają Synowie, szuka JCO. Gdybym mieszkała we Wrocławiu, też szukałabym i jestem przekonana, że to samo zrobiłaby każda z Was. Gdyby zginął mój kot, lub pies, też poruszyłabym niebo i ziemię. Dotąd nie przyszło mi do głowy, że w miłości do zwierzęcia i w tym, co jest się w stanie dla niego zrobić, ktoś może widzieć coś niestosownego. Staram, a głupiam jak kwit na węgiel. I owszem, u Gosi w komentarzach znalazły się takie głosy. Najbardziej jednak wkurzył mnie apel, aby nie przedkładać zwierzęcia ponad człowieka, bo zwierzę, to zwierzę, a człowiek, to człowiek, i że homo sapiens i inne jeszcze „argumenty” – wystarczy przeczytać komentarze. I że to zwierzęta pożerają się nawzajem, nie ludzie. Dyskusja z wyznawcą takiego poglądu nie ma sensu, zwłaszcza u kogoś na łamach. Jednak nie daje mi to dzisiaj spokoju, więc robię to tutaj.
Człowiek jest częścią przyrody, jak pies, kot, ptak i dżdżownica. Sam wziął sobie prawo do władzy nad wszelkim stworzeniem. W czym jest lepszy od psa, kota, ptaka i dżdżownicy - pytam grzecznie? Lepszy - z definicji? W tym, że myśli, że myśli? Kto wymordował słonie, nosorożce, że wspomnę tylko o tych dwóch gatunkach, kto urządza rzezie młodym fokom tylko z żądzy zysku? Kto strzela do zajęcy dla czystej przyjemności zabijania? Pokażcie mi zwierzę, które zabija dla przyjemności, albo dla zysku.  To człowiek zagarnął lasy i łąki, a teraz ma pretensje do dzików, że przenoszą się do miast.
Nie wiem, jak nazwać to, co człowiek zgotował swoim zwierzętom, które nazywa „domowymi”. Warunki, w jakich żyją z domem wszak niewiele mają wspólnego. Chore,  głodne i brudne wegetują po zagrodach. Jak wiecie, mieszkam na wsi. W mieście, jeśli ktoś ma psa/kota, trzyma go w domu. Co z nim tam robi, to inna sprawa. Tego nie widać, co nie znaczy, że tego nie ma. Tutaj widzę to wszystko jak na dłoni. Psy na łańcuchach na kupie gnoju (dosłownie), z kawałkiem blachy nad głową, szczenięta „do wydania” leżące w kurzu i słońcu na podwórzu, zapchlone tak, że skóra im się rusza, dziesiątki, setki kociąt, na które nikt nie zwraca uwagi – wyżyją, to za pół roku urodzą kolejne kocięta, które ewentualnie się potopi, ale na ogół nie ma potrzeby, bo nie wyżyją. Karmione spleśniałym chlebem, często bite, odpłacają bezgranicznym przywiązaniem do oprawcy. Jeśli sądzicie, że zwierzęta hodowlane mają się lepiej, to jesteście w błędzie. Służę zdjęciami łysych kur, co to znoszą te pyszne, wiejskie jajeczka. 
Kto wyrzuca na ulicę zwierzę, bo się zestarzało, nabrudziło, szczeka, nie szczeka, przestało być potrzebne?
Czy człowiek myślący jest w stanie to znieść? Chyba nie zasługuje jednak na miano homo sapiens. Jest najbardziej krwawą bestią w dziejach świata. Ma szczęście, że to nie dinozaury zapanowały nad światem. A może szkoda.
Władysław Tatarkiewicz w traktacie „O doskonałości” napisał o człowieku tak: (…) Widzimy, że dążenie do doskonałości łatwo budzi poczucie wyższości i zadowolenia z siebie oraz pewność siebie, tę postawę, którą niektórzy nazywają faryzejską. A również doświadczamy, że często dążenie jest egocentryczne i daje gorsze wyniki moralne i społeczne, niż postępowanie ekstrawersyjne oparte nie na doskonałości własnej, lecz na życzliwości i dobroci dla innych.
Z dążenia do doskonałości zostało tylko poczucie wyższości i zadowolenia z siebie, jakże często nieuzasadnione. Dorzucę od siebie wyświechtany slogan mówiący o tym, że miarą naszego człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt i w ogóle do istot słabszych i bezradnych. Jest on jednocześnie odpowiedzią. A jaki ów stosunek jest, każdy widzi. A jeśli nie widzi, zapraszam do mnie, na wieś, lub Za Moje Drzwi.
Dlatego rób swoje Gosiu. My też będziemy robić. Na szczęście jeszcze trochę nas jest. Tych, którym z dążenia do doskonałości została życzliwość i dobroć dla innych.

To zdjęcie też dedykuję GosiAnce:
 A te zdjęcia dedykuję Wam Dziefczynki!


 Na specjalne życzenie Ewy, spełniam z przyjemnością:





Dobrego tygodnia!
PS. To nie ja, to blogger coś wyczynia z czcionką!

255 komentarzy:

  1. Poproszę o pieska na drugim (trzecim ) zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zara, zara, to ja kocham Frodka!!!!

      Usuń
    2. Pomyliło Wam się! To ja kocham Frodka! MójCiOn!

      Usuń
    3. A ja do dziś kochałam go skrycie. Ale nie strzymam tego dłużej w tajem,nicy, więc wszem i wobec ogłaszam, że go kocham RÓWNIEŻ miłościom wielkom !

      Usuń
    4. A Wałek? Czy tylko Mika i ja go kochamy???

      Usuń
    5. Nie, no co Ty. Wałka to już wieki temu mówilam że kocham. Że nie wspomnę o moim Cajnicku aniołecku i Glazynce !

      Usuń
    6. Jedynie nie afiszowałam miłości mej do Frodka .

      Usuń
    7. Od pierwszego razu powiedzialam, ze Walek to moj faworyt! zapomnialas? zdjecie trojki niesamowite!!! dzisiaj widzialalam pieska identycznego jak Walek...sympatyczna "rasa ", takie lubie, Frodo to wyniosla pieknosc!

      Usuń
    8. Wałka Ci zostawiam, bo ja mam takiego kurdupla swojego, co innego taki Frodek, oparcie, bezpieczeństwo, wielka kupka ciepełka. No i ten nos, nochalek czarny, wielki.....brakuje mi DUŻEGO PSA........

      Usuń
    9. Mnemo, a wiesz, jak on rano mnie tym nochalem budzi?

      Usuń
    10. Grażyna, no dzie, nie zapomniałam fcale, to była prowokacja!

      Usuń
    11. Ewa, gdyby one wiedziały o Tfej miłości...

      Usuń
    12. Wyobrażam sobie, taki mokry,szturchający........

      Usuń
    13. One wiedzom ! One to czujom ! Kanał miłościowy wew Waszym kierunku dziala bez zakłóceń !

      Usuń
    14. Ewa, chyba tak, bo one takie jakieś dzisiaj rozmaślone szfystkie:)

      Usuń
    15. Wiem, w końcu wiem, co mówię !

      Usuń
  2. Ja jestem z tych "śmiesznych", śpię w łóżku z psem, całuję go po pysku, jak chory to nawet w nocy o 2 lecę do nocnej lecznicy.... martwię się, kiedy wyjeżdżam bo musze go zostawić pod czyjąś opieką, bo będzie tęsknił......zwyczajnie kocham mojego zwierzaka, tak, jak dziecko, męża, rodziców, rodzeństwo......to członek mojej rodziny. I zupełnie się tego nie wstydzę.
    Gosianka robi, to, co powinna robić z głupimi komentarzami -kasować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście nie mogę się doczekać wieczora/nocy, bo wtedy Czajnik przychodzi do łóżka, mości mi się pod pachą, mruczy i tak zasypiamy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację po prostu, co do słowa, a nawet więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja, jak przeczytałam tamten komentarz, to mnie na drugą stronę wywróciło. Nie dałam rady, by w ogóle nie zareagować. A nie chciałam u Gosi rozpętać durnej, nic nie wnoszącej pyskówki. STRASZNIE się hamowałam, by nie wylać z siebie tego, co we mnie wezbrało. Też nie mogę i nie chcę zrozumieć takich ludzi. Bo też uważam, że normalny, MYŚLĄCY człowiek WIE, MA ŚWIADOMOŚĆ. Ale chyba jestem w błędzie, bo to, co wydaje się być oczywistym dla, myślę wszystkich nas tutaj, nie jest wcale tą prawdą, a wręcz przeciwnie. Że zacytuję od Gosi "rozmnożonego kretynia" to chór czarownic.
    Hanuś, napisałaś w krótkiej formie, to, co bym sama napisała. Podpisuję się pod tym tekstem obiema rękoma !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa wiem, i to jest krzepiące, że więcej nas.

      Usuń
  6. Trochę uogólniłam, wiem, ale tak myślę, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Popieram, ale ja o czym innym. Palpitacji dostałam na widok śpiącej trójki. Takie zdjęcie to lek na całe zło i tylko Ci mogę podziękować.
    A komentarze przeczytam później bo mi się żelazko zagrzało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, ja też kocham to zdjęcie. Tylko Grażynki brakuje, ale ona trzyma dystans:(

      Usuń
    2. Tak jest, to zdjęcie to też moje ulubione. Normalnie rozmiękczacz :)

      Usuń
    3. Niektóre już były i nie pamiętam, które...

      Usuń
    4. Dawaj, one takie cudne, że co jakiś czas powinnaś je jako przerywnik, i na ukojenie duszy aplikować .

      Usuń
    5. Nie mam nic przeciwko - proszę o post ze zdjęciami Pana od pięknych fotografii okolic i post ze zdjęciami czworonożnych członków rodziny:) I tak może być w kółko:)

      Usuń
    6. Dooobra, na razie dokładam trójcę.

      Usuń
  8. hana, szacun wielki. dobra z ciebie kura, choć człowiek.
    ja to mówię, że niedługo zaczniemy spadać z kuli ziemskiej, bo nawet przyciąganie zmarnujemy. my, ludzie, znaczy. a ten rozmnożony kretyń powinien być wyjajcowany, bo jak się rzeczywiście rozmnoży....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewo z M. jam zwykła kura, choć człowiek - jak powiadasz, czego czasem się wstydzę (żem człowiek). Ty masz rację, o rozmnażaniu kretyniów nie pomyślałam... Jeśli znów się odezwie, wykastrujem go - za pozwoleństwem Gosi - w końcu to Jej łamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to nie chemicznie !

      Usuń
    2. Bynajmniej. Kijem bezbólowym.

      Usuń
    3. Nie byłabym taka litościwa, kijem prawdziwym, sękatym, nieokorowanym ! Żeb poczuł do końca i dogłębnie. Ni mom litości ni krzty !

      Usuń
    4. Dobra, niech będzie. Mam takie w obejściu.

      Usuń
    5. Czymaj na zaś, i nie weź na rozpałkę !

      Usuń
    6. eeee, ja widziałam takie ustrojstwo działające na zasadzie zaciskania. wkładasz w środek, zaciskasz powoli....a potem to już tylko flaczek. przyschnięty. dzieś widziałam toto, nie wiem czy nie u somsiada.

      Usuń
    7. U somsiada było przyschniente ?

      Usuń
    8. No właśnie? Bardzo mnie to zainteresowało. I rozśmieszyło.

      Usuń
    9. I jeszcze jeden z drugim musiałby po dobroci włożyć w to ustrojstwo. A jeśli to baba?

      Usuń
    10. A jak baba, to też u takiej by się cóś znalazło do ściśnięcia do przyschnięcia !

      Usuń
    11. Ten sumsiod Ewy z M. nieźle musiał narozrabiać.

      Usuń
    12. Ale że on się tak ten sumsiad chwalił tym flaczkiem przyschnięntym ?

      Usuń
    13. Ewa z Mazur musi nam sprawę objaśnić.

      Usuń
    14. "naukowska" od ludzi ludziom25 sierpnia 2014 09:46

      Władysław Tatarkiewicz w traktacie „O doskonałości” napisał o człowieku tak: (…) Widzimy, że dążenie do doskonałości łatwo budzi poczucie wyższości i zadowolenia z siebie oraz pewność siebie, tę postawę, którą niektórzy nazywają faryzejską. A również doświadczamy, że często dążenie jest egocentryczne i daje gorsze wyniki moralne i społeczne, niż postępowanie ekstrawersyjne oparte nie na doskonałości własnej, lecz na życzliwości i dobroci dla innych.

      Usuń
  10. Laza jakies frustraty po blogowisku, niedopchniete, niekochane, z checia dowalenia kazdemu, kto sie nadarzy. I tak wala na oslep, miedzy oczy. I maja radoche.
    A wystarczy anonimy zablokowac i juz jest spokoj.
    Nie wolno sie przejmowac takimi trolami, dosc czlowiek ma wlasnych zmrtwien. Na szczescie mamy siebie, mozemy sie wspierac, pomagac sobie i miec swiadomosc, ze kazda z nas jednakowo pojmuje milosc do zwierzat, zarowno do wlasnych, jak do kazdego innego na swiecie.
    Ehhh, olac troli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka na takich mówi " niedoje...any psychicznie"........

      Usuń
    2. Hłe, hłe, trafnie:))

      Usuń
    3. No tez pisze niedopchniety!

      Usuń
    4. Ale to bardzo jest grzecznie, wersja mojej koleżanki wskazuje na powagę stanu rzeczonego.....

      Usuń
    5. Jak zwal, chodzi o to samo :)))

      Usuń
    6. To są wampiry energetyczne.
      Nie należy dokarmiać,to pójdą.

      Usuń
    7. Jeśli do nas trafi, to zadziobiem w 1 minutę.

      Usuń
    8. Zrobim tak zwyczajnie, wpierdol w dyby i do lochu???

      Usuń
    9. Nie, olejem i niech sie zastanawia, poczemu. :)

      Usuń
    10. Ne! Cienkom struszkom moczu go olejem. Niech ma!

      Usuń
    11. Wpierdol, w dyby i do lochu bardziej mi się podoba.

      Usuń
    12. Też jestem za wpierdol ! Konkretne !

      Usuń
    13. a ja mówiłam pojeb genetyczny na takie cóś....

      Usuń
    14. To rozładuje waszą frustrację a w nim skumuluje jeszcze większe pokłady złości . Jedyny sposób to ignorować .

      Jest coś takiego jak prawo dziobania , słabszy odgrywa sie na jeszcze słabszym ,a najsłabszy na zwierzętach .

      Usuń
    15. Zadziobiem go ignorowaniem,olejem litością a te trzy w jednym zrobimy w gratisie,ok?

      Usuń
    16. Tak Rucianka, tak zrobim! Tylko czy ja spamiętam, jak już przyjdzie co do czego i ni ma to tamto?

      Usuń
    17. Nie spamiętasz, to Ci mówię od razu. Bo w afekcie ni ma to tamto.

      Usuń
    18. Można jeszcze znaleść taki sposób ,uknuć taką intrygę aby zjadł sam siebie .Kiedyś zrobiłam cos takiego swojej współpracownicy ,która robiła mi koło piór i przed rodzicami i przed dyrektorką .

      Usuń
    19. Knuj Marija, knuj, jam kiepska w intrygach:(

      Usuń
    20. Mario,to bardzo sprytny ,humanitarny i ekonomiczny sposób ;)
      Będzie najedzony a jednocześnie zniknie.

      Usuń
  11. Pantero, pewnie, że olać trollstwo i inne hejterstwo, innego wyjścia nie ma. Czasem nawet robią dobrą robotę - prowokują do przemyśleń, chociaż w moim przypadku to za duże słowo. Bo to nie przemyślenia, a moja oczywista oczywistość. Gdyby trolle to wiedziały, nie cieszyłyby się tak bardzo ze swojego trollstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzies przesiez musza upuscic rozpierajaca je frustracje, a w domu sie nie da, bo zaraz w ryj od chlopa. W pracy strach przed zwolnieniem. Wiec snuja sie tak po necie i szukaja okazji. Czasem zal mi takich ludzi, wzbudzaja we mnie bardziej litosc niz zlosc.

      Usuń
  12. Mnie tam ich nie żal. Inaczej można rozładować frustrację. W taki sposób rozładowują ja psychopaci i inne mendy, które w prawdziwym życiu na nic nie mają odwagi. W necie mogą, bo anonimowość daje im odwagę i poczucie władzy (złudne). A w domu myk - i pod pantofelek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje im sie, ze sie tak dowartosciowuja. Zalosne postacie!

      Usuń
    2. Wielu ludzi się nudzi i musi jakoś zabijać czas.
      Robią to niestety w różny sposób.
      Nie wiem jak to jest się nudzić ale słyszałam o tym od wielu osób.
      I nie sądzę żebyście Wy znały to uczucie.
      Syty głodnego nie zrozumie ;)

      Usuń
    3. Wyżej napisałam że nie dokarmiać, tu ze syty głodnego.
      Jest 22 a mnie się chyba jeść chce,,podświadomość domaga się kulacji ;)
      Trochę późno,ale lepiej późno niż wcale.prawda?

      Usuń
    4. Rucianko - zdecydowanie zjeść trzeba:)

      Usuń
    5. Nie wiem jaką rozciągliwością dysponuje moja skóra z kury ;)

      Usuń
    6. Rucianka, skóra kury jest baaardzo rozciągliwa i ściągliwa też. Wypraktykowałam przez lata ćwiczeń.

      Usuń
  13. Siostra sąsiadki znalazła w lesie przywiązanego do drzewa owczarka collie. Śliczny, ledwie przeżył. Wygląda jak brat mojego Orwella. Teraz jest już u nich bezpieczny. U naszego weta czekają na dom dwa psy znalezione w lesie. Sunię z dziećmi sobie zostawił. Pieski czekają. Daliśmy ogłoszenie. Może się zgubiły, nie były przywiązane. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety nie mogę mieć żadnego zwierzaka w domu (ale zawsze na wakacjach były psiaki Miki) no i jak tylko przeczytałam Testament Psa to tak się poryczałam że tylko tup, tup, tup do Tymianka żeby coś nabyć (moja ci deseczka, moja) i wesprzeć biedne bezdomne smutne pyszczki. A takiego ...u..a to wywieźć gdzieś daleko od domu, wyrzucić i niech mu nikt nie pomaga tylko kijem odgania, to będzie bezmózgowie wiedziało jak to jest chłeptać wodę z kałuży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chłeptać, u nas susza, niech nie chłepcze, bo i tak ni ma. Niech ma - takie zaschnięte błocko.

      Usuń
  15. Hana, to zdjęcie dla mnie... Wzruszyłam się, ZNOWU! Ja od tych emocji już niedługo pęknę na kawałki! Ty wiesz, że się zgadzam z każdym słowem! Aktualnie jestem wrakiem człowieka i w tym wrakostwie sobie pobędę, a komentarze u mnie na jakiś czas zablokuję, bo niektóre ranią mnie, choć nie powinny. Szkoda mi tylko waszego wsparcia, ale przecież nie muszę nic czytać, aby wiedzieć, że jesteście ze mną.

    Dziś to dopiero była akcja! Jutro ją opiszę.

    Twój zwierzyniec i to jak mają u ciebie to dla mnie powód do uśmiechu, pociecha, no i w ogóle to aj law ju!
    Ciekawe czy dziewczyny domyślają się dlaczego to zdjęcie dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, no żebym ja nie wiedziała na ten przykład, to już koniec świata :)

      Usuń
    2. Gosiu, pewnie, że jesteśmy, pewnie, że zablokuj, niech się trolle obślinią z żądzy i bezradności. I nie pękaj. Ani z emocji, ani z niczego innego.
      Mój zwierzyniec i ja odwzajemniamy bardzo, bardzo!
      Dziefczynki, domyślacie się?

      Usuń
    3. Gosia, ale piękne zrobiłam te takie na szpikulcach, nie?

      Usuń
    4. Zabezpieczony płot.......

      Usuń
    5. Mnemo, jak zawsze najszybsza!

      Usuń
    6. Ani trochie sie nie domyslamy. Gadajcie zaraz!

      Usuń
    7. Dzie, pyrkami! To suche cytryny i dyńka!

      Usuń
    8. Gosiulka, osraj ich, boszsz, w każdej sprawie muszą te jadaki otwierać....trole gupie.

      Usuń
    9. Ślepam, czas wymienić okulary....widziałam pyrki.....

      Usuń
    10. To nie jest takie łatwe, niestety.

      Usuń
    11. Zwłaszcza, jeśli człek jest w emocjonalnym dołku.

      Usuń
    12. O przepraszam ! O dyńkach to ja powiedziałam pierwsza, tylko w zakamuflowanej formie !

      Usuń
    13. Mnemo, czas najwyższy! Bo co, jeśli autem jadący zobaczysz pyrki na drodze, a to będą guazy???

      Usuń
    14. No, jak to dzie ? Od razu pod Gosi komentarzem. Przecież ja u Gosi jestem ewa - ta od płotów :) To jak mialabym nie wiezieć o co cho ! Z temi dyńkami nanizanemi.

      Usuń
    15. Na dal widzę jeszcze jako tako.....ino z bliska marnie.....

      Usuń
    16. Jesteśmy z Tobą i nie chcemy ranić.
      Blokuj,nie potrzeba Ci dodatkowych emocji.
      Płot bardzo mi się podoba, zabezpieczony wzorcowo i ekologicznie.

      Usuń
    17. Gosia ja uważam ,ze po wsparcie możesz zawsze przyjść na któryś z zaprzyjaznionych blogów , a komentarze u siebie zablokowac ,aby sie wyciszyć ,wsłuchac w siebie i zacząć szukac Kayrona tak jak dyktuje ci serce . Rady są bardzo cenne ,ale to tylko rady one wynikaja z cudzych doświadczeń i osobowości . A njważniejsze jest to żebyśmy czuli to co robimy ,nie mozna działac wbrew sobie .

      Usuń
    18. Hana, to najpiękniej wykończony płot we wszechświecie!

      Usuń
    19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    20. Gosiu, nieba bym Ci przychyliła. Zmartwiłam się bardzo !

      Usuń
    21. Gosiu.... pewno wile z nas tu obecnych miało różne zakręty życiowe...wszystko mija, miną i te kłopoty.....może powinnaś teraz zająć się sobą, odpoczać....zrobić małą przerwę.....

      Przytulam.

      Usuń
    22. O kurna, Gosia, to nie wygląda fajnie. Wyłącz chociaż komentarze, po co Ci jakieś durnoty teraz. Może powinnaś na trochę odpuścić tymczaski? Dla zdrowia psychicznego?

      Usuń
    23. Tak, powinnam. Spróbuję być twarda, codziennie muszę odmawiać jakimś prośbą.
      Teraz już tylko poczytam wasze gdakanie :)

      Usuń
    24. Kurna, Gosia, jak Ci pomóc?

      Usuń
    25. Gosiu, trzymaj się, przecież mało kto tak jak Ty zasługuje na uśmiech losu!! wierzę, że to już niedługo, że zła passa pójdzie precz!! serdeczne myśli ślę

      Usuń
  16. E tam, Rogata, się zgubiły. Nie wierzę. Gdyby się zgubiły, ktoś by szukał. Na wsi to łatwiejsze niż w mieście. Ile mogły przejść takie pieski? Dwa kilometry, pięć? Nawet dziesięć?

    OdpowiedzUsuń
  17. Nic dodać nic ująć, sama święta prawda, napisalaś to co wszystkie myślimy. Oczywiście zgadzam się również i z Panterą, brak odzewu jest najgorszą karą dla trolli, bo czują się wtedy zlekceważone, a tego bardzo nie lubią.
    Trochę mam kiepski nastrój, pies trochę choruje więc wybaczcie, ale znikam dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Zdjęcie trójeczki sama słodycz!

      Usuń
    2. Trzym się Mikuś, i tul Tropika !

      Usuń
    3. Tropik nie wydobrzał jeszcze ,czy znowu chory ?
      Biedna psinka .

      Usuń
    4. Tulem.
      Marija, poniżej pisałam co jest.

      Usuń
    5. zdrowia dla choruszka!

      Usuń
  18. Mika, nie znikaj, to Ci nie pomoże, ani Tropikowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Tropik chory to Mika pewnie cały czas przy nim.

      Usuń
    2. Zjadł coś?
      Jeden z moich uwielbia takie przekąski po których pędzimy do weta.
      Mierzyłaś mu temperaturę?

      Usuń
    3. Nie, to już trwa od mojego wyjazdu do Hany, było już całkiem dobrze a od wczoraj zaczął z tymi wymiotami. Gorączki nie ma i jeść chce bardzo. Dostał zastrzyki a we wtorek ma mieć badania krwi.

      Usuń
    4. Mika, pieski tak majom! Lubieją sobie rzygnąć czasem! Bez powodu, bo tak!

      Usuń
    5. Tak się pocieszam...

      Usuń
    6. To dobrze że jeść chce i że nie ma gorączki.
      Na podrażniony przewód pokarmowy daję siemię lniane w glucie z małą wkładką mięsną.

      Usuń
    7. Mika, może to znasz, u weta kupisz taka pastę w tubce, to taka flora bakteryjna dla psa. Brązowe mazidło, trza wcisnąć do psiej mordki, tak jest taka miarka na pokrętle. Dostałam takie cuś na Mopczyne rzygadła. Jak mi czasem haftował, żółtą pianą to dałam dawkę lub dwie i było ok. Zapytaj weta, bo nazwy nie pamiętam.

      Usuń
    8. Mnemo, Mika ma ten specyfik.

      Usuń
    9. Mówił mi o tym, we wtorek kupimy. Dzięki Rucianka, siemię lniane zaraz jutro zastosuję, nie pomyślałam.

      Usuń
    10. O, mojej Kajci też czasem się zdarzy taką żółtą pianą rzygnąć. I to chyba zawsze rano się zdarza. Będę musiała weta spytać o to.

      Usuń
    11. Hanuś jeszcze nie mam, mam mieć. Ja mu dawałam ludzkie, ale to nie to.

      Usuń
    12. Mika, myslałam, że dałaś mu już tę florę bakteryjną. Cos pofyrtałam.

      Usuń
    13. Jak żółta piana,to może być wątroba lub woreczek.
      Na to daję mielony ostropest.
      Oczywiście jako dodatek lub jako kontynuację leczenia.
      Jak jest kiepsko to trzeba gnać do weta.

      Usuń
    14. A, to dlatego. Myslałam, że to to samo.

      Usuń
    15. Ewa, zbadaj Kajci krew, to może być wątroba, albo i nerki. Nie czekaj.

      Usuń
    16. Hana ma rację,warto zrobić morfologię.

      Usuń
    17. To nie jest często, to się zdarzyło może z pięć razy na jej 10 lat życia. Ale badanie można zrobić. Ona ma tę "zaletę", że jako myśliwska łajza, zbiera wszystkie syfki typu używana chusteczka higieniczna, jakieś syfy wyrzucane przez okna przez debili - dla głodnych piesków. I jak coś chwyci, a ja nie zauważę, to czsem się zdarza taki pawik. Ale tym żółtym to bardzo rzadko. Ostatnio, to może z rok, albo i półtora temu .

      Usuń
    18. Ale czuja trza mieć. Zresztą mój wet jest czujny, i cudowny. Nawet, jak zajdę do niego tak tylko po coś, czy po saszetki dla Franki, to mi w locie Kajkę zawsze obmaca, i pozagląda w różne dziurki.

      Usuń
    19. Mop też łapie czasem smrody z krzaków, choć łazi na smyczy, tak to szybko robi, że czasem nie ma czasu na reakcję,wtedy rzyga na żółto, pianą, mazidło pomagało.

      Usuń
    20. No to nie ma dramatu,ale warto dla własnego spokoju zbadać.
      Wątroba się przecież ładnie regeneruje.
      Przy nerkach jest większe pragnienie i specyficzny zapach z mordki.

      Usuń
    21. jak na zloto to zolc przecie...trawe niech sobie je i inne rosliny zielone, mojej Sal pomagalo, jesli chocby tylko miec w brzuszku cos czy mzna rzygnac..
      to siemie lniane to dobry pomysl!

      Usuń
    22. No, chlają wtedy bez opamiętania, to jest alarm!

      Usuń
    23. Mam szczęście, bo moje pieszczoszki nie chodzą na zewnątrz za często. Maja dość miejsca do latania i nie maja tu świństw do żarcia. Chyba, że jakiego kreta złapio.

      Usuń
    24. Mój też tropi wszystkie ochłapy,Pilnuję go i wyciągam z pyska.Ostatnio mi zdewastował paluchy bo tak bronił resztek znalezionej myszy.

      Usuń
    25. Ale te pyszności to z naszego ogrodu.
      Sroki i sójki często gubią to co niosą w dziobie.Znajduję w ogrodzie kości i stare mięso.
      Kiedyś myślałam że ktoś dokarmia moje psy.

      Usuń
    26. O rany, Rucianka, nie wpadłabym na to!

      Usuń
    27. Mó spacer dźwiękowo wygląda tak : ja warxzę : zossstaw ! , ani mi się waż ! wyrzuć !, pokaż jęzorek ( bo jak nic nie ma w łypie, to pokazuje język :) Na szczęscie nie wiem jakim cudem udało mi się ją nauczyć wyrzucania tego, co chwyci. Ale tego, żeby nie chwytała nie udało się nauczyć. I przyskania wodą, i dźwięki nie pomogły. Ten typ tak ma :)

      Usuń
    28. Robię to samo,tylko dodatkowo wkładam łapę w gardziel po łokieć.
      Jak tego nie zrobię,to wiem że na bank wylądujemy u weta pod kroplówką.
      Zwykle jak coś się dzieje to w święta albo późnym wieczorem.

      Usuń
    29. Ostatnio nocą w długi majowy.Nawet nie było gdzie usg zrobić.
      A potem codziennie przez trzy tygodnie.

      Usuń
    30. Moja brala do pyska zakaske i niosla...az sie zatrzymalam, to wtedy ona wypuszczala z buzki przysmaczek zeby go ocenic, powachac porzadnie i obejrzec i ja ja wtedy odciagalam, ale to byl ulamek sekundy, bo ja wiedzialam, ze ona wie, ze ja wiem, wiec byl to swojego rodzaju wyscig. nigdy nie zlapala i od razu polykala, idac. To wtedy sie da fortelem.

      Usuń
    31. U mnie odbywa się to błyskawicznie.
      Refleks konsumpcyjny jest pierwsza klasa. A wiek to minimum 16 lat.
      Mika,jak się czuje Tropik?

      Usuń
  19. Nieba bym im uchyliła i wszystkiego:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Na ślubie mojej bratanicy ksiądz bardzo autorytatywnie powiedział ,że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo i dlatego to człowiek jest najważniejszy na Ziemi . Jeżeli całe stulecie wpajano to ludziom ,dlatego jest jak jest .

    OdpowiedzUsuń
  21. Marija, niechby sobie był, ale dlaczego taki głupi, bezduszny i zły? Czy to znaczy, że Bóg też taki jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jaki jest Bóg ?
      Tylko Hana człowieki są różne . Po za tym człowiek bywa i dobry i zły ,a często po prostu bezmyślny

      Usuń
    2. No właśnie Marija, o Bogu nie podejmuję się dyskusji, ale człowiek odpowiada za swoje czyny, bo ma ROZUM. Nie usprawiedliwia go bezmyślność, wręcz przeciwnie:(

      Usuń
  22. O Jezu :)))))
    Żebyś słyszała, jakie ja dźwięki z siebie wydaję, pacząc na te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ewa, nie muszę słyszeć, mam wyobraźnię i mam te ślicznoty obok.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewa, ciekawe czy takie same , jak ja?
    Gadam, do Cajnicka i Walecka, co uska ma jak nietoperek.A Frodus , taki dumnyyy.
    Ogladamy z corka Animal Planet i tam jest taki program:Policja dla zwierzat. Nie ozemy zrozumiec. ze takiej instytucji, wciaz nie ma w Polsce. Kazdorazowo, usmarczemy sie ze wzruszenia, a rownoczesnie zlosc nas bierze, ze tam mozna wlepic srogi mandat, zamknac dreczyciela w kiciu, sedzia rach-ciach wydaje postanowienie o zabraniu zwierzat do schroniska. W Polsce, ojtam, toc to tylko zwierzeeee...
    Gosianko-trzymaj sie. Wierze w moc dobrych mysli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, napewno takie same :)
      A dostalaś Ty maila ode mnie. Bo napisałam parę dni temu.

      Usuń
    2. Ewa, co i rusz, moj komp laduje mi mejle do spamu. Lece szukac.

      Usuń
  25. Kasia, ja nie mogę tego oglądać, bo potem nie śpię. Z jednej strony zazdraszczam, że TAM to działa. A z drugiej mam świadomość, że to film, który się wybiera, montuje, obrabia, aranżuje sytuacje. Porażek nie pokazują. To tak, jak w tych programach z zaklinaczami psów. Niby dwoma gestami, jednym spojrzeniem poskramiają bestię. A ja chciałabym zobaczyć, co dzieje się POMIĘDZY...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę tego oglądać, bo nie dość, że nie śpię, to potem wpada do do takiej szufladki w głowie, i nie wypada już stamtąd w ogóle.

      Usuń
    2. Popatrzyłam u Gosianki na FB na stronę Eko Straży......koszmar, co ludzie potrafią zrobić zwierzakom....

      Usuń
    3. Ano nie wiemy , co pomiedzy.
      Zaklinacz psow, byl w depresji i chcial popelnic samobojstwo. To wiem od synka mego. Tego w tym dokumencie nie ma.

      A te Policje, to moja corka lubi i co poradze? Cieszy nas, gdy kogos spotka kara za dreczenie zwierzat. Bo Ci policjanci-nie odpuszczaja.Prowadza leguralne sledztwo.

      Usuń
    4. Kasia, nic mnie tak nie cieszy, jak jakiś sadysta w pierdlu za znęcanie się nad zwierzęciem. To jednak taka rzadkość:(((

      Usuń
  26. A ja w kolko tylko pisze - Gosianko - worki cierpliwosci, wytrwalosci, sily. idiotow olewaj jako i my czynimy, w zasadzie ludzi nie lubie, tylko wybrane jednostki ludzkie. I tak juz zostanie...

    Przydaloby sie troche ciszy, spokoju i jakby odpoczynku dla Gosianki i pewnie kurnik...(pardon - Kurnik) to wlanie sanatorium dla duszy.

    Zdjecia trojcy - luwrowate jesli chodzi o nastroj i kontrapost i chiaroscuro i co tam jeszcze...ja tam zakochalam sie bylam w panu Walku....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, pan Wałek ma niezmierzone pokłady cierpliwości dla obwiesia-Czajnika, bo Frodo czasem go pogoni. Ale tez Czajnik nie zna umiaru, ani strachu, ani respektu nie posiada. Pan Wałek tak mądrze patrzy, co nie? Bo jest mądry...

      Usuń
  27. ale z Czajniczka przytulak!! cudne te zdjęcia :)) a modele jakie słodziachne!! :)
    pod tym, co piszesz Ty i babeczki w komentarzach oczywiście i ja się podpisuję, i nigdy nie pojmę, skąd się takie zachowania biorą?! :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Elaja, modele to sam mjut. A Czajnik to raczej obwieś, niż przytulak. Jednak obwiesiostwo chyba czasem go męczy, wtedy się przytula. I to jak!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ewie dziękuję, że prosiła o jeszcze, bardzo mi się zdjęcia podobają.
    O ludzkim bestialstwie można tomy pisać...do dziś pamiętam scenę z dzieciństwa, na wspomnienie której brzuch mnie boli, a minęło już ponad pół wieku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One tak cudnie się tulą, że norrrrmalnie rozpłynąć się można :)

      Usuń
  30. To ja do nich idę. Czekają...
    Dobranoc Kury Złotopióry!

    OdpowiedzUsuń
  31. Też idę do swoich. U mnie Frania się tak wtula cudownie :)
    Dobranoc Kurki,śnijcie kororowo !

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobranoc. Moje kocisko już śpi, idę i ja...

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne zdjęcia zwierząt. Frodek taki majestatyczny... Wałek ma mąde spojrzenie. Koty jak to koty - zawsze wspaniałe. I jak tu ich nie kochać i nie martwić się o nie?
    I Wy Kury piękne w tej swojej trosce o zwierzaki i w tej kurzej jedności. Ja też podpisuję się pod postem Hany. Chciałabym pocieszyć jakoś Gosiankę, ale nie potrafię.
    Nię zdążyłam pod poprzednim postem, zatem teraz dziękuję za wsparcie i utulenie. W Kurniku zawsze przyjazne dusze.
    Mika, mam nadzieję, że Tropikowi dziś będzie lepiej.
    Dobrej nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, poleciałam trochę uogólnieniem, ale tylko trochę. Bo człowiek en masse taki jest i to jest smutna z najsmutniejszych prawda. Tyle wokół niegodziwości i okrucieństwa - nie tylko w stosunku do zwierząt, chociaż dla mnie to jest najgorsze, bo one są najbardziej bezradne i uzależnione całkowicie od człowieka. A on to wykorzystuje dla zaspokojenia swoich najgorszych instynktów. Radykalna jestem, a co!

      Usuń
  34. Mika jak Tropik!?Zdjecia Hany i jej czeredy rozrzewniajace, Grazynka mniej przytulankowa?
    Kalipso..wrocilas na nocne czuwanie, sciskam serdecznie.
    A ja zaraz sie sturlam z lozka bo dalej musze holubic, tym razem malego Reksia, pieska bratowego, szczeniaczka, ktory jeszcze nie moze zostac sam w mieszkaniu, bo szfystko konczy sie w strzepach.
    Bom Dia juz nieaktualne, wiec dzien dobryyyy!!! pierwszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna Pierwsza, Ty to masz szczęście i rękę do niemowląt!
      Moja czereda tak ma, że rozrzewniająca. Zimą bardziej, bo się do siebie kleją bardziej. Grażynka trzyma dystans, ona ma za sobą straszne przejścia i nigdy nie zaufała do końca. Nam (znaczy mnie i Mojemu) prawie, ale od reszty stada stroni. Poza tym obwieś Czajnik nie daje jej spokoju i od czasu do czasu dostaje od niej małe bęcki, co go niczego nie uczy...

      Usuń
  35. I jeszcze chcialam powiedziec,ze Gosianka jest WIELKA!!! niesamowita , jestem pelna podziwu!!! sciskam ja serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Podpisuję się wszystkimi łapkami pod tym postem .To straszne ,nie wierzę ,że człowiek rodzi się zły ,tego okrucieństwa dzieci uczą się od dorosłych .I podają dalej . Przedmiotowe traktowanie braci mniejszych ,ech jak z tymi biednymi konikami w Tatrach .Wypowiadał się "turysta" że dziecko po pół godzinie nóżki rozbolą ...i dlatego w kilkanaście tłustych dupek wykorzystują konia do transportu.To jak dziecko w góry się nie nadaje niech ćwiczy na pagórku pod domem .Człowiek nie brzmi dumnie .Dzięki za temat .Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  37. Zawiadamiam, ze Reksio z radosci na moj widok skoczyl na mnie i wystrzepil zabkami ostremi rekaw mojego sweterka calkiem nowego, ale jezeli tak wyraza swoje milosc to mu natychmiast przebaczam...to jest bardzo szczesliwy pieseczek , pisze o tym bo to jest na temat tego wspanialego postu Hany!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zesikal sie z radosci takze samo? bo to wtedy jest komplecik radosciowy :)) Ogromny pies mojej kuzynki tak sie cieszyl bez przerwy po jej powrocie do domu, ze idac na pierwszy spacer, kolo budki z piwem i innymi dobrociami nasikal do miski jagod, co ja sobie jeden facet postawil kolo butelki z piwem...facet podobno nic nie powiedzial, jak mu sie kolo nosa usmiechal rottweiler (w domu zwany Lalunia, pies rodzaju meskiego... hreher)

      Usuń
    2. A Reksio jest owczarkiem niemieckim, ale 4 miesiecznym wiec jeszcze nie powala wielkoscia...niemniej malutki nie jest! bardzo zabawny ale na szczescie nie sika z radosci tylko maznal mnie swoim jezorem po twarzy ku przerazeniu mego meza wenezuelczyka, ktory nie rozumie takiego spoufalania sie z zwierzatkami slodkiemi. ,,

      Usuń
  38. To Twoja gromadka? Fajniutka :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zgadzam się z każdym słowem, a moja ciemna strona człowieczeństwa marzy o tym, aby karą za takie traktowanie zwierząt były tortury, albo oko za oko...

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz komentuję u Ciebie, Hano (chyba, że mam taką sklerozę, że o czymś zapomniałam:), i bezwzględnie popieram Twoje poglądy. Uważam, że wiara i religia są prywatną sprawą każdego; PRYWATNĄ!!! I dlatego nie będę tu nic deklarować. Ale jednocześnie widzę, jak bardzo ludzie u nas są skażeni "biblijnym" stosunkiem do zwierząt i jak beztrosko zapominają o świętym Franciszku. U Gosi wypowiedziałam się delikatnie, bo jestem przeciwna eskalacji agresji, ale to, co człowiek potrafi zrobić zwierzętom jest straszne, często wręcz chore! A Gosię i wszystko co robi, podziwiam od zawsze!
    Bardzo tu miło i fajnie u Ciebie, Hano. Zdjęcia zwierzaków super, komentarze cudne. Ja pewnie raczej rzadko wstrzelę się w dyskusję, bo wieczorami nie siedzę przy komputerze (wizualizacje u Gosi są wyjątkiem), ale swojego zdania od czasu do czasu wyrazić nie omieszkam :))))
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń