środa, 6 sierpnia 2014

Na co paczom?

No dooobra, nie będę Was trzymać w niepewności, chociaż aż się prosi kolejny konkurs pt.: Co spotkało Kasię Alzacką? Otóż to Ją spotkało:
Nie wiecie co to jest, bo i skąd? Uwaga, trzymać się, co tam kto ma pod ręką! Jest to mianowicie poducha z wieżą Eiffela, którą wylicytowano podczas naszej aukcji dla Tymianków w marcu! Kasia poduchę wysłała zgodnie z regułami gry, ale onaż nie dotarła do adresatki. Sprawa się ciągnęła, adresatka się przyczaiła i nie zgłaszała pretensji, Kasia posłała w zamian coś innego, jak już w końcu adresatka przyznała się na mękach, że poduchy nie ma, chociaż to nie Kasia zgubiła przesyłkę. I proszę, oto jest! Nazad u Kasi! Ponad cztery miesiące! Piękny wynik. Obu pocztom - francuskiej i polskiej - gratulujemy!

 Pamiętacie niedawny post o czterech krasnoludkach, cellulicie i niespodziance? Kasia Alzacka przysłała zdjęcie, na którym wszyscy patrzą w jednym kierunku. Kasia rzuciła zdjęcie i pojechała do wód. I zostawiła nam ten problem. Dywagacjom nie było końca. A to, że majtki komuś spadły, a to, że stanik, a to, że jedno i drugie, że kaczuszki żółciusie, indyczki malusie, że kotlet i paczom, bo głodni, że ciasto tam stoi i pachnie, że profil mają lepszy, niż ą fas i dlatego bokiem patrzą...
Przy okazji wyszło, że słowo "podomka" wymyślił Tuwim, a "pocztówkę" Sienkiewicz, a konkluzja była taka, że świat jest mały. Bo jest.
Kasia właśnie wróciła od wód i przysłała rozwiązanie tej dręczącej nas (mnie) zagadki. Oto ono:

Paczom... paczom... i co widzom?
A to widzom! Gdyby przewidziano nagrody, wygrałaby Rucianka - obstawiała kociaki. Bo kociaki były dwa!

Jest i czarno-biały chłopczyk! Kotopies!



175 komentarzy:

  1. W zasadzie, po zastanowieniu, to, co to mogło być innego niż mały kociak???

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny kociak, uszka ma jak nietopyrek..

    OdpowiedzUsuń
  3. Boszsz, spadam, przecież zaraz musze wstać:)) Dobranoc Kurencje:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały psiak? A widzisz te loczki? To devon. Oesu, idźmy spać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. devony som cudne, jak psiaki majom charaktery )

      Usuń
    2. to nie tu miało być to wyżej... oessssu

      Usuń
  5. Ale cudo! I te oczka... Dobranoc wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybym zobaczyla takiego cudaka, to tez mialabym taki wzrok ja na w/ zamieszczonym zdjeciu:))))
    Pikny jest ten kotus, a te jego oczy, lo matko do zakochania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Qrde! Mnemo ino czatuje po nocach i fszedzie pierfsza! :)))
    Tak se paczom w jedna strone, ale brak adekwatnego zachfytu na tfarzach. Na widok tego cudenka powinni mniec bardziej rozanielone miny... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, nie mają rozanielonych, bo do kociaków przywykli. Nuuudy...

      Usuń
  8. Ale kociuś...mój też taki malutki tylko cały cazrny, czarny...
    U mnie brzydko, mglisto, nad ranem była potworna ulewa... kiedy to sie skończy.
    Na razie kuraski, idę do moich remantów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alina, mój też taki malutki czarno, czarno-biały...
      Dzisiaj upolował pierwszą mysz! W domu! Mysz z tego wyszła dzięki nakładowi sił Mojego:)

      Usuń
    2. To ty masz trzeciego kotka? Zdawało mi sie że masz Grazynkę i Czajnika a to przecież wielkie szacowne kocurzyska?

      Usuń
    3. Alina, malutki to taka przenośnia, on już duży, ten Czajnik, duży!!!

      Usuń
    4. Tylko nie wiadomo czy on , znaczy Czajnik wie o tym, że jest duży :))

      Usuń
    5. Może się domyśla??

      Usuń
    6. Za nim to trudno trafić, więc wszystko możliwe :))

      Usuń
    7. Taaa, Czajnik od urodzenia myśli, że jest olbrzymi! I samobójczo zaczepia wszystko niezależnie od gabarytów!

      Usuń
  9. Dzień dobry! Melduję się w kurniku po długiej nieobecności. Zaległości we wpisach nadrobiłam, w komentarzach nie, bo by mi życia zabrakło, hi hi... :-)
    Ten kot ma oczy hipnotyzera, to ja się nie dziwię, że towarzystwo takie wpatrzone ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Riannon, meldunek przyjęty i zarejestrowany.

      Usuń
    2. Riannon, nareszcie z powrotem:))) Fajnie, że nadrobiłaś. A wpis archeo o moim znalezisku historycznym czytała? Pisałam z myślą o tobie:)))

      Usuń
  10. Ale słodziak :))) Mam wrażenie, że kociarze na zdjęciu, mają bardziej rozanielone miny ;)
    A reszta się po prostu do kotków uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wyjaśnienie ,dlaczego niektórzy mają takie pobłażanie na twarzy ,to wyraża dystans do tiutających kociarzy ;))

      Usuń
    2. Bo ja kociara jestem i też tak samo patrzyłabym na te maleństwa, że są takie słodkie :)))

      Usuń
    3. Marija, NIE tiutasz do Myka???

      Usuń
  11. mina kotka mowi wszystko:
    1. czego tak galy wywalacie? Kota nie widzieli? Mam zaczac robic salto mortale czy jak?
    2. Co? NIE PODOBAM SIE?????
    3.Mam treme
    4. Idzcie wszyscy do cholery albo sie ze mna bawic, ale juz!
    5. Nieno, ja z nimi nie wytrzymam, chce sobie kot spokojnie posiedziec, pogapic sie na wygibasy tych Lysych a tu co? juz na cus innego gapic sie nie da??
    6. Mam zaczac miauczec? bo juz nie wiem co robic.


    A mnie sie u tego kota kolor i uszy najbardziej podobaja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skręcona powłoka włosowa. Zawsze chciałam mieć kręcone włosy!

      Usuń
    2. Hana ja tez chcialam, nawet robilam sobie permanentna czyli trwala typu afro!!! teraz sie dziwie ,ze mialam takie upodobania...

      Usuń
    3. Opakowana!!! zrobilam impossible pie! juz go nie ma , familia wtrynila w mig!!! dobry ten rzepis jest!

      Usuń
    4. Hiii, ja też raz w życiu miałam afro i potem sie nie poznałam na zdjęciach ze ślubu kuzynki i pytałam ją, co to za baba koło niej...

      Usuń
    5. Grazyna - ten dziad impossible pie to to jest to cholerstwo, co to sie je az czlowiek padnie, ja ciagle wyrownuje...

      Usuń
    6. Dziada impossible pie na razie nie zrobię, bom na odwyku. A afro też miałam, a jakże! Tyle, że na ciut dłuższych włosach i nie takiego barana przy skórze. Lubiłam, bo spokój miałam z uczesem i ładnam wtedy była:(((

      Usuń
    7. Ja tez mialam afro na dosc dlugim wlosie, kiedys fryzjerka przesadzila i mialam cos nie do opisania na glowce, moja sasiadka jak mnie zobaczyla to zapytala czy granat wybuchl mi w czuprynie.

      Usuń
    8. ja trwale ondulacje zrobilam chyba ze 3 razy w zyciu i za kazdym razem mowilam NIGDY WIECEJ!!!!!!!!!!!!!! na spokoj z uczesem to dobra jest koafiura na jeza...

      Usuń
    9. Przerobiłam. Wcale to nie jest żaden spokój. Przy każdym uczesie mus coś dłubać. Aktualnie wychodzę z jeża w kierunku stracha na wróbli.

      Usuń
    10. Stracha na wrobli bardzo lubie...jak mi jez odrastal i byla na etapie stracha, to mnie jeden taki, rysujacy okazalo sie, ironiczne portreciki, gonil i wolal, z emam tres simpatique wlosy...ucieklam, kolezanka tarzala sie ze smiechu i potem mi zrobila zdjecie...koafiure to moglby z latwoscia odtworzyc Bohdan Butenko....

      Usuń
  12. jakie cudoooooooooooooooo!! :) elaja

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, a co to za rasa?
    Na tym zdjęciu to wygląda z lekka niesamowicie. Z jakimś filmowym zwierzakiem mi się kojarzy, ale za nic filmu dopasować nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A devony nie so łyse? Czy mi się coś pobełtało?
      Ten ma bardzo ładne futerko i te loczki :))

      Usuń
    2. Byly lysawe w dziecinstwie, ale potem porosly futrem)

      Usuń
    3. W futerku mu zdecydowanie bardziej "do pyszczka" :)))
      Dobrze, że mu wyrosło.

      Usuń
    4. łyse to sfinksy - one takie aksamitne w zasadzie.

      Usuń
  14. Tyle kur o poranku ale nikt nie powital dzien! Bom Dia! nie wpadlabym, ze to kociak i to rudasek na dodatek. Mnemosyne jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bom dia Grażyna! No jak to, kociak jak malowany! Jak Ząbkująca?

      Usuń
    2. Zabkujaca dalej gryzie wszystko co popadnie, bo dziasla ja swedza, ale ten fakt zszedl na plan drugi, maluje sie sie na jej cialku cala gama czerwonych krostek ospy wietrznej, wiec zbieramy te sily by to przetrzymac!

      Usuń
  15. Myślałam, że na placki...
    :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też obstawiałam spożywkę:)

      Usuń
  16. Dzień dobry wszystkim Państwu !
    Oficjalnie ogłaszam ukontentowanie z pogody ! PADA, pada, pada, i goronc zejszła, zaraz idem w świat z parasolkom !
    Mikuś, i żeby nie było ! Cieszem się, że pada U MNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kasiu, pisząc, że do Ewy i Owieczki poleci nagroda, miałaś ewę - mnie na myśli ????????????

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzien dobry:)
    Devonki sa dwa, tylko nie znalazlam zdjecia(a som takie), na ktorych obadwa szaleja. To jest dziewczynka, ma na imie Mimi:)
    Lidia-jak Ty mnie czesto zaskakujesz! Przyjrzalam sie zdjeciu, jest tak, jak napisalas:)

    Ewa-Ciebie mialam na mysli:) Bo zgadlas pierfsza, tylko nie opis zmylil. Adres poprosze:)

    Owieczko Rogata-takoz!:)))

    To jak sie juz rozhulalam z temi nagrodami, to i Ruciance , zgodnie z sugestia Hany cos sie nalezy:)
    Rucianko poprosze o kontakt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łomatko, jak się cieszę :))) Zara piszę na maila !

      Usuń
    2. Naprawdę zaskakuję, Kasiu ?? ;) To chociaż Ciebie ;)
      Sama patrzyłabym rozanielonym wzrokiem na te stworki.

      Usuń
    3. Lidia, o to, to stworki! Ja sie wciaz dziwie, ze one sie zachowuja , jak koty;)))

      Usuń
  19. O rany, Kasia, my robimy konkursiki, a Ty nagradzasz! Po prawdzie już się trochę pogubiłam, kto, gdzie i jaki konkurs ogłosił i kto go wygrał:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he:))
      Mam ochote na nastepny, nie uwierzysz co mnie spotkalo!

      Usuń
    2. No nie strzymię z ciekawości, Kasia, będziesz zdradzać wszem i wobec ?

      Usuń
    3. Mogie zdradzic, ale musze najpierw obiekt obfocic;)

      Usuń
    4. No i co, Kasia, zaraz zwariuję!

      Usuń
    5. Sle Hanus mejlem. Nie uwierzysz!

      Usuń
    6. To teraz Kaśka zadała ćwieka.Długo będziem czekać??? Bo Hana już wie buuuuuu:(

      Usuń
    7. Una, znaczy Kasia, coś znalazła.......na strychu, w piwnicy w stodole??? I przywlokła to do Alzacji........nie sądzicie??? Już puściłam już wodze fantazji, co to takiego, teraz trza mnie skneblować.............

      Usuń
    8. Mnemo, prawie celnie. Znalazla w skrzynce na listy;)

      Usuń
    9. Mnemo, już się nie męcz. Wyjaśnienie w poście!

      Usuń
    10. Jak ni ma, jak jest! W tym po poście! Na górę leć!

      Usuń
    11. Już widzę......a z adresem wsio ok?

      Usuń
    12. Tak, drugą przesyłkę Kasia posłała pod ten sam adres i doszło bez problemu.

      Usuń
  20. Na chwilę udało mi się dorwać do neta, a tu zagadka rozwiązana. Nie dziw, że paczom na takie kociaki cudaśne.
    Kotek ma fajną minę:) Chcę takiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, dostałam! Baaardzo dziękuję:))))

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Cottonara, cześć i czołem, dawno Cię nie było! Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Och, jaki bajkowy ruduś. Gdyby nie bezlik kotów, jaki u mnie rezyduje bez przerwy, sprawiłabym sobie takiego uszatka. Słodki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jest facecik, czarno-bialy.
      Owco moge prosic o adres? Za rowiazanie zagadki (ktora Kasia, ktora Dorotka), nagroda poleci:)

      Usuń
    2. Och, jak się cieszę. Zaraz wysyłam.

      Usuń
  23. Chciałabym zobaczyć tego facecika, czarno białe kotki są takie eleganckie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu , on wygląda niesamowicie!!
      Ale go natura pomalowała :))

      Usuń
  24. Poczta bez względu na narodowość ,miszczem jest .
    Może mój jeżyk jeszcze dojdzie do mnie ,albo do Doroty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria, jak widzisz cuda sie zdarzaja;) Ale ja sie naprawde dziwie, bo zwrotny adres pisze, za przeproszeniem, na odwal sie..A tu ktos zadal sobie trud i doczytal.
      Nijak natomiast nie rozumiem, dlaczego ta poducha wrocila . Ze co zapukali do Kasi, a ona powiedziala, ja tej dziwnej paczki nie chce?;)

      Usuń
    2. Marija, jakby co, będziesz do przodu:)

      Usuń
  25. Kasia, na pewno tak zrobiła! Zobaczyła ten niechlujny adres zwrotny i dała sobie spokój:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, hłe, hłe, hłe... Ja tak zrobiłabym NA PEWNO!

      Usuń
  26. Przedziwna historia z tą poduchą, przynajmniej się znalazła, parę innych przesyłek zaginęło bez wieści... I co teraz, będziesz jeszcze raz wysyłać?? Poczta Polska z Francuską idą łapka w łapkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, jakos mi sie nie chce;)

      Usuń
    2. Czegoś się nie dziwię...

      Usuń
  27. No nie, chyba nie ma takiej potrzeby, tamta Kasia została, że tak rzeknę, zrekompensowana:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasia jest podróżniczka, to i jej poducha. Pobyła na gigancie, pozwiedzała, i nazad wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywiązana do Kasi jest ;) A ona, bez serca, wysłała ją na poniewierkę jako podgłówek dla jakieś obcej istoty ;)

      Usuń
    2. A może nie daj buk na legowisko dla kota abo i psa ;) Wiadomo czego to można się spodziewać po bywalczyniach kurnika ;)

      Usuń
    3. Marija, w Kurniku psy śpią w walizce...

      Usuń
    4. A koty w szufladach !

      Usuń
    5. Pacz, Ewa, zapomniałam o szufladzie!

      Usuń
    6. Toż Hana ,nie tylko ty bywasz w kurniku i nie tylko ty masz koty i psy . Nasz Darek sypiał na poduszce ,nie była to francuska poduszka ale.....;)

      Usuń
    7. Ojtam, Marija, poduszka - zwykła rzecz! Byłoby dziwne, gdyby na niej NIE sypiał!!

      Usuń
  29. No to ja sie teraz juz wcale nie dziwie, ze wszyscy mieli wzrok skierowany w bok! i ja chyba dlugo bym go nie odwrocila z tego boku...kotopies jest conajmnie cudowny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, to jakiś cud ten kociak. Aż mnie łapy świerzbią, coby pomiziać:)))

      Usuń
    2. A widzialas jak mu sie plamki bialoczarne ulozyly?

      Usuń
    3. Jasne, trudno nie widzieć!

      Usuń
  30. Nie narzekajce na poczte polska , francuska...AniaM moze cos powiedziec na temat wenezuelskiej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mów, więcej, niż 4 miesiące?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiecej!
      a moja kolezanka Jutka wyslala mi kartki wielkanocne do Wenezueli i wrocily do niej pod Warszawe po pol roku...

      Usuń
    2. No ale Wenezuela dalej, niż Kraków...

      Usuń
    3. Ale ile było radochy przy osobistym przekazywaniu tejże przesyłki zaopatrzonej ,a jakże we wszystkie niezbędne akcesoria typu znaczki ,stemple i wszystko co niezbędne nie da się opisać:)))))

      Usuń
  32. O rany, ale ten czarno-biały niemożliwy! One w ogóle na mnie troszkę niesamowite wrażenie robią, okropnie przenikliwy wzrok mają...

    OdpowiedzUsuń
  33. E, nie, Mika. Mają wielkie, szeroko rozstawione oczy i dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten czarny to dopiero cudak :))) Taki mieszany kolor to chyba nie jest częste u tej rasy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te uszy to mają takie, że mogłyby na nich fruwać ;)

      Usuń
  35. A jakie są cieplutkie i jedwabiście mięciutkie! :) I mruczate :) Iza

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie dotykałam takiego kota:( Mój Czajniczek też jest mięciutki i jedwabisty! Najjedwabistszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to to! Sam jedwab, wiem co mówię, sama zobaczysz :)

      Ale numery z tą poduszką! Widać lubi podróżować.

      Usuń
    2. Gosianko, w cztery miesiące to dwie Japonie zdążyła oblecieć! Bez roweru!

      Usuń
  37. Na pewno! Mój dachowiec też jest taki :) ale te dewonki w dotyku są naprawdę inne :) Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza , masz racje, ciepluchne takie;)

      Hanus, devonki w domu u Ani-uchwycone.

      Usuń
    2. Kurczę, Iza, Kasia, nie mam gdzie dotknąć devonkaaa!!!

      Usuń
  38. Ha, ha! Pierszam! Czy ktoś mnie widzi na pudle???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie liczy, boś u siebie:)))

      Usuń
    2. Jak się nie liczy! Co się nie liczy? Liczy się! Zwierzaki (czytaj: Czajnik) dały mi popalić już o 6 rano!

      Usuń
  39. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lidka. Na Ciebie zafsze można liczyć:)))

      Usuń
  40. Nie dziwię się, że wszyscy patrzyli w kierunku kociaków – piękne są i mają cudne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loona, a ten pychol czarniawy? Jejku!

      Usuń
  41. Dobrze, że kolczyki doszły - przynajmniej taką mam nadzieję;))) A te koty to są jakieś fotoszopy - gdybym takiego miała, ciągle bym się na niego gapiła, to naturalne - słodziaki/uszaki;)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kretowata, do mnie? Dojszly. I bardzo intensywnie je uzytkowalam. Az zepsulam.

      Usuń
  42. Oesu! Drugi! Nigdy nie widziałam takich koteczków, nie mówiąc o głaskaniu. Uszy mają boskie. Miłego dnia Dziefczynki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy takich nie widziałam, niezwykłe są.

      Usuń
    2. Miłego vice versa i ą fas.

      Usuń
  43. Też wpadłam popaczeć na cudnotki, dziędobry mówię, i wylatam !
    Pogody życzę takiej, jakiej se życzycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sucho i bez burz poproszę!!!! Dobry dzień! Chociaż mnie się zaczął nieszczególnie, miałam jeszcze jechać na zastrzyk do lekarza przed wyjazdem, ale durny Tour de Pologne całe miasto zablokował i nima jak dojechać:(((

      Usuń
    2. No niestety! Jeszcze dołożyli przed normalnym wyścigiem jakiś młodzieżowy i pół dnia nigdzie nie dojedziesz albo będziesz jechać godzinami. Idiotyczne to wszystko.

      Usuń
    3. Mika, ja Ci ten zajszczyk zrobię!

      Usuń
    4. Udało się jeszcze zdążyć później:))

      Usuń
    5. Przestraszyłaś się, co? Mnom w roli uroczej pielegniareczki?

      Usuń
    6. Mika, a ja naprawde moglabym Ci taki zaszczyk zrobic;) Pol rodziny obslugiwalam swego czasui somsiadow;) Po doswiadczeniu, jakim bylo klucie w dupke mego 6 tygodniowego, malenkiego synka, przestalam sie tego wreszcie bac.

      Usuń
  44. Trzy, czy cztery lata temu jak u nas był ten tur, to na piechtę musiałam z pracy do domu wracać - tak. ok.10 kilosów, bo trasa wyścigu była prawie dokładnie taka, jak moja do domu. Z godzinę lazłam. Mikuś, to Ty jutro i ode mnie Hanuś wyściskasz. Dziś wieczorkiem dryndnę. Już mogę ja. Mam nową umowę. I nowy telefon, który jutro będę aktywować.
    ewa .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskać się będziem w sobotę, jutro jeszcze nie:)) Fajnie, że masz nowy telefon, żeby dobrze działał!

      Usuń
    2. Ewa, 10 na godzinę to niezły wynik, coś chiba ściemniasz:)

      Usuń
    3. No, może godzinę czterdzieści, a może i dwie :)

      Usuń
  45. O rany, Mika, a ja taka nieubrana!

    OdpowiedzUsuń
  46. Do soboty sie ubierzesz..a bedzie relacja wysciskowa? zajelas dzisiaj pudlo podiumowe. ktore przywyklo do mnie....ale ospa wietrzna robi swoje, czyli pozbawia podiumow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relacja będzie, pewnie, i to niejedna zdaje się:)

      Usuń
    2. Do soboty się ubiorę, ale co z ogrodem? Mika przyjedzie, popaczy i rozpowie, że ten mój ogród to ściema, fotoszkop, kiła i mogiła...

      Usuń
    3. Ha, i cię zaszantażuję!!!

      Usuń
    4. No i ja też zobaczę :))))

      Usuń
  47. Hana! dzisiaj koniecznie i natychmiast musialam pomyslec o Tobie...i nie zgadniesz dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  48. Grażyna, próbowałam, nie zgadłam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Grażyna, czarna kura przeleciała Ci drogę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ne zgadlas....ale wysle Ci zagadke jak sie uwolnie od noszenia malej !

      Usuń
  50. Czekom i nóżkami przebirum.

    OdpowiedzUsuń
  51. Widzieli?
    https://www.facebook.com/photo.php?v=510034022435915&fref=nf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne!!
      Czyżby to był Czajnik :))), ale on to by w życiu tak spokojnie nie siedział.
      Fajna ta świnka i jaka czuła.

      Usuń
    2. Chciałoby się rzec ,aż za czuła , a nawet nachalna ;)

      Usuń
    3. Masz rację Gardenia, Czajnik zjadłby zakochaną świnkę!

      Usuń
  52. Wydawało się mnie żem pisała coś było o egipskich pyszczkach i uszach ale możem tylko pomyślała? :)
    Cudne one są, a spojrzenie oj takie że w pięty może iść, wartość swoją znajom oj znajom one kociaki.
    :) UI nas burza powarczała i se poszła a ja latałam z koneweczką w te wewte aż cukiniom podlałam ogóraski podlałam i pomidory podlałam, inne dobra nie podlałam. A i polecam waszej uwadze pomidory Czarny książę przepyszne są słodkie i skórkę mają mietką i delikatną nie grubą jak na byku w kolorze czekoladowym :). Bardzo się mnie one podobają smakowo i wyglądowo. Znacie? Jagoda chyba polecała u się kiedyś. Dobra kurki czas na grzędy? :)) Może tylko u mnie czas na grzędę, bo buka wisi czarna a krople z niej nie lecą. Buka, kto pamięta z jakiego to utworu jest? :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Elka, Bukę kużden jeden zna! A moje pomidory szlag trafił i już ich nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  54. Nowy pościk zapodany :)))

    OdpowiedzUsuń