wtorek, 19 sierpnia 2014

Post bez posta

Nowego posta nie będzie. Mika grzeje silniki na jutro, a póki co blogger odmawia współpracy. Pogadać się chce, a nie ma gdzie. To parę zdjęć Wam pokażę. Potem będziemy obgadywać cudArteńkę co nas dręczy i w ogóle. I odpytamy Mikę, czy przyjrzała się kartce od Heńka z Grudziądza. Tam COŚ musi być! Możemy też pogadać o Heideggerze, albo o kwadracie semiotycznym Greimasa. Czekam na propozycje.
Teraz zdjęcia. Autorem szfystkich jest Mój.












254 komentarze:

  1. Zdjęcia....to z belami zboża mi się podobuje i to z drzwiami, a pogadać...hmmm to chyba o tym kwadracie semiotycznym możemy- to raczej twoja działka, albo dla odmiany o kwadraturze gaussa..... wszak wiadomo wszem i wobec jakam z matmy dobra;)
    Rozkminiam nowy zajebisty telefon, jest mądrzejszy pińcet razy niż ja:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, skoro mądry taki onż telefon, zapytaj, co sądzi o kwadracie semiotycznym?

      Usuń
    2. Mnemo, mnie załatwi byle równanie:)))

      Usuń
    3. Un wszystko wi ten telefon nie tylko o kwadratach, np. machasz nim a in Cię z czymś tam łaczy,,,,, nie nadanrzam za nim......
      A, co to jest równanie???? hi.hi

      Usuń
    4. Równanie to najlepiej tłumaczyć na wadze szalkowej:)

      Usuń
    5. Pod warunkiem, że ktoś wi, jak wygląda waga szalkowa:)) Dziś już chyba tylko w muzeum.......

      Usuń
    6. Matko, co Wy gadacie? To już może lepiej ten kwadrat?

      Usuń
    7. Jakie muzeum??? Ja mam bardzo ładną wagę szalkową z ceramiczną podstawą w biało niebieski wzorek!

      Usuń
    8. Kurna, Mika, dzie ona była, ta waga, jak ja byłam u Ciebie???

      Usuń
    9. Normalnie, stoi na kredensie w kuchni cały czas:))

      Usuń
    10. Chociaż taką wagę to pewnie zauważyłabym:)

      Usuń
  2. O, jakie detale piękne. Akurat dla mnie.
    Myślę, że strukturalne algorytmy świadomości w rozpoznawaniu emocji to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, algorytmy nieee... Wolałabym pogadać o układzie przestrzeni w średniowiecznych exemplach homiletycznych.

      Usuń
    2. Jak najbardziej. To w końcu moja dziedzina.

      Usuń
    3. O jeżu, Rogata, lepiej się czuję w Krytyce władzy sądzenia...

      Usuń
    4. a o dupie marynie nie mozna pogadac?
      zaspalam dzis...

      Usuń
    5. A co my robimy, Opakowana? To jest prowokacja, ten kwadrat!

      Usuń
  3. A gdzie jubilat?? Bo coś doczytałam, że urodziny ma lub miał.
    Wobec tego wszystkiego najlepszego dla łaciatego pieszczocha, a dla Ciebie i reszty zwierzyńca morza cierpliwości. Oby poważny wiek jednego roku, uspokoił nieco koteczka i ograniczył jego niszczycielskie zapędy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gardenia, jubilat śpi na szafie i urodziny ma w pompce. Chyba że oznacza to więcej jedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i tak świętować. Chyba wezmę z niego przykład, tylko znajdę sobie wygodniejsze miejsce do spania. Mam lęk wysokości na szafę się nie wdrapię.

      Usuń
    2. To chociaż weź więcej jedzenia:)))

      Usuń
    3. A kto mi potem krasnoludki z szafy pogoni, co?
      I tak już cholery robią co chcą, zostało mi z 5 łachów ,do których się jeszcze nie dobrały. Swetrów nie liczę bo one się rozciągają na szczęście.

      Usuń
    4. Lubię Cię Gardenia.....ehhh nie jestem na świecie sama.....

      Usuń
    5. To nie są krasnoludki. To : "kaloria = mała, wredna istota, która mieszka w twojej szafie i co noc zszywa ci ciaśniej ubrania". Pozdr. Maja

      Usuń
    6. Dzięki dziewczyny.......wzruszyłam się hlip ,hlip.

      Usuń
    7. Maja, a masz jakiś sposób na obrzydzenie jej mojej, i nie tylko mojej, szafy?
      Nici jej zabrać czyco?????

      Usuń
    8. Dziewczyny, ja też w tej grupie prześladowanych przez krasnoludki, tzn. przez te wredne na k. Uwzięły się i na moją szafę, cholery...

      Usuń
    9. To już regularny stalking ,te krasnoludy ,czy ta na K, uprawiają na nas.
      Trza to gdzieś zgłosić, niech wezmą i zamkną te cholery!!!

      Usuń
    10. Dziefczynki, trza zamknąć szafę!!!

      Usuń
    11. Goła chodzić? Maja

      Usuń
    12. Nikt nie widział tej kalorii, za to krasnoludki widziała Sierotka Marysia!

      Usuń
    13. Mika, albo w dwóch.... ;) Maja

      Usuń
    14. Sierotka Marysia była naćpana czarnom jagodom. To się nie liczy!

      Usuń
    15. Ja tam kalorie widzę wszędzie. A one- mnie! Maja

      Usuń
    16. Jeszcze królewna Śnieżka widziała 7 sztuk, przypominam i naćpana nie była.
      Mika namiot to z tropikiem proponujesz czy bez?

      Usuń
    17. Sierotka Marysia była trzeźwa, ja jej wierzę!! W dzisiejszych czasach trzeba komuś wierzyć!

      Usuń
    18. Gardenia - Mika mus wszystko z Tropikiem;)

      Usuń
    19. Racja Kreciku, ale ona go raczej nie pożyczy, nie ma szans.
      Trza se chyba jaki udziabać na druciskach.

      Usuń
    20. Marysi byłabym skłonna uwierzyć, ale już babci to nie. Delirkę miała jak nic.

      Usuń
    21. Moja Babcia mi kiedyś uszyła tropik do namiotu - taki w paski. pojechałam z nim na zlot indiański - pasował jak ta lala;)))

      Usuń
    22. Maja, daj kaloriom H2SO4 po oczach! W imieniu nas szfystkich! Niech sczezną w tych szafach przepastnych!

      Usuń
    23. Abo kwasem mrówkowym, żeby poczuły niezdrowe mrowienie - metody indiańskie z w/w zlotu;)

      Usuń
    24. A jak się garną do mnie.... Maja

      Usuń
    25. Maja, chyba im nie odmówisz wiktu i opierunku? Bo się dopiero rozlezą! Zrób to dla nas!

      Usuń
    26. One wredne są! Hana ma rację, ktoś musi się nimi zaopiekować. Ja nie mogę:)))

      Usuń
    27. Gardenia, of course, że z Tropikiem!

      Usuń
    28. rybackom siec kiele szafy porozwloczyc i lobuzy nalapac w nia a potem wyslac gdzies na biegun czy gdzie indziej daleko...ja wczoraj przez te france 3 reklamowki szmat bardzo porzadnych musialam oddac w dobre rece, pfffttttt.

      Usuń
    29. U mnie to by się z 10 reklamówek takiego porządnego przyodziewku znalazło. Jakoś nie mogę się zmobilizować i pozbyć się ich. Cały czas mam nadzieję, że tym na K znudzi się ten niecny proceder i ja w swoje ciuchy jeszcze wlezę.
      Wiadomo nadzieja matką głupich ech:((

      Usuń
    30. No na te ten tego krasnoludki ,to najlepsze by było jak najrzadziej otwierać lodówkę ;)

      Usuń
    31. Najlepsze pewnie tak Mario, ale raczej niewykonalne. Czasem to ona sama się otwiera :((

      Usuń
    32. Gardenia, co racja, to racja! Moja lodówka tak ma, a nawet mgłom i szronem zachodzi od tego. A ja gupia myślałam, że się zepsuła! To one, te krasnoludki, teraz do lodówki się dobrały i czymią otwartą!

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia :) O kwadracie nie pogadam, bo się nie znam :(
    O Heńku poczytałam, Arteńka dawkuje emocje, nie ma co ;) Niczym w najlepszym thrillerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, mnie też będzie łatwiej o trójkącie bermudzkim, niż o kwadracie Greimasa.:)))
      Arte to jest boska, bossska!

      Usuń
    2. O! O trójkącie to można długo i namiętnie ;)))

      Usuń
    3. Przestańcie z tym Greimasem, bo na takie wyżyny się nie wespnę! O trójkącie bermudzkim urzejmie proszę.
      Lidka, jak było nad morzem???

      Usuń
    4. Uprzejmie oczywiście.

      Usuń
    5. Było super - jak zawsze, Miko :) Wrzuciłam zdjęcia i trochę opisu na swojego bloga.
      Ja nawet nie wiem, kto to Greimas ;)

      Usuń
    6. A ja nie wiem tego, co wiesz Ty!

      Usuń
    7. Słuszna uwaga, Hanuś, bo już zaczęłam w kompleksy wpadać ;))

      Usuń
    8. Lidka, ja też nie wiem:)) Zaraz idę sobie do ciebie popaczeć.

      Usuń
    9. Tako mundro jezdem, bo go tłumaczyłam i się zapoznałam...

      Usuń
    10. Musze tero sprowdzić, co to za istny jezd ;)

      Usuń
    11. A, widzisz! Człek się cołkie życie uczy nie wiadumo kiedy!

      Usuń
    12. Narratologia jest spoko, ale ja wolę szfystko raczej barzy diachronicznie.

      Usuń
    13. He, he, Krecie, na łatwiznę idziesz!

      Usuń
    14. Nie zawsze, jak głęboko wgłąb się zagłębisz, to ci głąb wyrośnie, głombczasto semiotyczny;)

      Usuń
    15. No chyba, że masz relację syntagmatyczną.

      Usuń
    16. a nie mozna by o kolku graniastym?

      Usuń
    17. Tak, o kółku graniastym - po polsku barzy brzmi ;)

      Usuń
    18. Jestem za kółkiem graniastym, trójkątem bermudzkim i rombem w Rąbiniu:))

      Usuń
  6. Twój ma talent, ot co! Fajna ta obora (chyba) w połączeniu ze stodołą (jak sądzę). Ja o jubilacie zapomniałam przy poprzednim poście, zatem teraz ślę mu spóźnione życzenie, coby tłuste i chrupiące myszy same mu pod nos podchodziły:) Świetne tematy do dyskusji na ten późny wieczór:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty uwazaj, Kalipso, bo sie moze okazac, ze to glowne drzwi wejsciowe do domu....:P

      Usuń
    2. Opakowana, do salonu to som drzwi, do salonu!

      Usuń
  7. Pozwolę się odnieść do zdjęć - zachwycające są (proszę przekazać zachwyty Autorowi:). Najbardziej podoba mi się to z drzwiami. Ale i z bluszczem też piękne:)
    Na podane tematy się nie wypowiem, gdyż wędrówki po Grudziądzu lekko nadszarpnęły mój intelekt i chęć poznawczą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, zachwyt przekazany, autor się pławi w tychże.
      To może chociaż puść farbę o Heńku?

      Usuń
    2. Czyżby Autor zdjęć się zainteresował?

      Usuń
    3. No nie, aż tak to nie. Pławi się w Twoim zachwycie jego zdjęciami:(

      Usuń
    4. I słusznie, każdy Wielki Artysta jest trochę tak jakby Narcyzem:)

      Usuń
  8. Kalipso, jaki on tam późny!? Godzina młoda jeszcze!
    Mój oko ma, nie da się ukryć. To część jego fachu.
    Dzięki za życzenia dla jubilata. W prezencie dostanie szczepionkę w zadek, bo przyjszła pora:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartowałam z tym późnym wieczorem. Dla mnie teraz wieczór nastaje:)))
      Zdjęcia piękne, nie da się ukryć. Widać, że fachowe:))) A jubilat biedny...

      Usuń
  9. Przeczytałam kilka komentarzy pod poprzednim postem. Dziewczyny - baaardzo Wam dziękuję za zainteresowanie sprawą poszukiwań Henryka, proszę o wyrozumiałość - inaczej opowiadać o tym się NIE DA:)))
    Miko, przypatrz się dobrze tej buźce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łysa jest, nosa nie ma i się uśmiecha... Duch Heńka??? Arte, zamordujesz mnie, litości nie masz!!!

      Usuń
    2. Mika, pokaż tę kartkę, dręczy mnie ciekawość w związku z tą buźką:)))

      Usuń
    3. Mika, że łysa, się uśmiecha to w porzo. Ale BEZ nosa???

      Usuń
    4. No takąż Arte narysowała...

      Usuń
    5. Ten nos to jakiś symbol musi być, albo inna przenośnia.

      Usuń
    6. Miko, spójrz obok buźki:) A kartki proszę nie pokazywać publicznie:)

      Usuń
    7. Arteńka, tak nie można!:)))

      Usuń
    8. Obok buźki kropka... Czyli że co, poszukiwania zakończone??

      Usuń
    9. nos obok buzki? to jakas wskazowka czy szyfr czy real?

      Usuń
    10. Ooo, kropkę znalazłaś:) To teraz Miko, spójrz sercem, a jak to nie pomoże to... odrzuć buźkę bez nosa i włącz rozum:)))
      Kalipso - można - większa radość:)

      Usuń
    11. Chyba przeceniasz mój rozum... Kropka kojarzy mi się tylko z końcem - koniec kropka.

      Usuń
    12. Mika, to musi być łatwe! Zawsze tak jest! Jak z tom latarniom!

      Usuń
  10. A na tym ostatnim... krowe doilas`? Mleko sie rozlalo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu nie doiłam NIKOGO. To jest winogrono w wodzie rozlanej na stole! Ot, taka proza życia:)))

      Usuń
    2. Nie lej wody na stol. Mleka tez.
      Bo sie wypaczy. Stol znaczy, nie mleko. :)))

      Usuń
    3. Woda sama na stół leci, gdyż albowiem on w ogrodzie. A winogrona sama tam zostawiłam na marnację.

      Usuń
  11. Bale,i drzwi, kanki , kolo...bardzo mi sie podobaja! Artenka jest miszczynia suspensu, rozgryzalismy osemke Opakowanej, do Wenezueli wracam w polowie stycznia, w grudniu bede pila sokawke z Mika w Zakopanem jezeli pozwoli a Portugalczycy szusowac beda na nartach..to wszystko nie zmiescilo sie w poprzednim poscie...chyba juz odpadam bom zmeczona noszeniem bez osemki Zabkujacej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, to kawał czasu masz na memłonie. Ósemkę też w końcu rozgryzłam, żeby na gupa nie wyjść - zaparłam się i rozgryzłam. Chociaż nadal Ząbkujących w okolicy brak.

      Usuń
    2. A, jesteś Mika! Przyjrzałaś się tej buźce co Arte mówi???

      Usuń
  12. O kwadracie semiologicznym Greimasa czytałam wczoraj. W tekście o narracyjności w muzyce....
    Dziś nie chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, AniuM., co za zbieg okoliczności! Coś jest na rzeczy. Pokrewieństwo dusz?

      Usuń
    2. To z pewnością. Nawet bez Greimasa :)

      Usuń
  13. Arte, to są nasze dobroduszne przekomarzanki. Ale na próbę nas wystawiasz swoją drogą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięć dni - pięć opowieści:) A później jeszcze epilogi, posłowia i takie tam różne rzeczy:)

      Usuń
    2. To jeszcze jeden odcinek nam został???

      Usuń
    3. Suplementy i glosy... Mówiłam, że szfystko ujawni w ostatnim odcinku!!!

      Usuń
    4. Glosy to chyba Wam daruję, ale są jeszcze komentarze...

      Usuń
    5. Szfystko jedno, byle już!

      Usuń
  14. Prosty ze mnie człek i nie wiem, o czym gadacie.
    Ale zdjęcia, jak mawia mój, piko bello.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasia, Ty się nie sromaj. Myślisz, że tak z marszu gadamy o kwadratach i exemplach homiletycznych? No weź...
    Piko bello też czasem mawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzie bym się tam sromała;)
    Ledwie żyję. Kolana mam w siniakach. Na grzbietach stóp odciski. Ale się zawzięłam i dałam radę. A i jeszcze nadgarstki napierdzielają. Możę głupiam, ale przy pomocy magicznego preparatu fuga fresca, nareszcie zmieniłam wygląd łazienkowych fug podłogowych. Przy okazji malowania tegoż pomieszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko, aleś ty tytan pracy!!! Ale na kolanka uważaj!!!

      Usuń
    2. Mika, za późno, już bolom:)

      Usuń
    3. Było se poduszkę podłożyć...

      Usuń
    4. Do glazurnictwa używam starych moich ochraniaczy rolkowych na kolana - niezastapione w czasie kładzenia płytek;)

      Usuń
    5. Znam ten patent. Kupuję w "używkach".

      Usuń
    6. Bo mnie bolom też kolanka. Zwłaszcza jak uklęknę. Za często nie klenkam, ale dzisiaj rozsypałam czajnikowe jedzenie i musiałam uklęknąć i wydostać je spod szafki, bo się bidok zagłodzony tam rozpłaszczał pół dnia. I normalnie zawyyyłam!!! Jeżu, jak żyć bez klenkania???

      Usuń
    7. Można pełzać z prostymi kolanami, ćwiczyłam kiedyś jak miałam kontuzję po-sportową;)))) Strasznie trudno wtedy się wstaje;)

      Usuń
    8. Krecie, z pełzaniem daję radę. Najgorzej jest z wstawaniem, że o puszczaniu nie wspomnę:)))

      Usuń
    9. ja to juz prawie wogle nie klenkam od 5 czy 6 lat, jak mnie gosciu chcial staranowac , znaczy staranowal (ja - Ford Ka, on - Ford Galaxy - ciezarowka na 1524363899 osob, frontalnie wjechal na mnie, kolumna kierownicza mnie becnela w kolano), bo choc nic sie nie oderwalo i nie polamalo, kolano do klenkania sie przestalo nadawac, teraz mam te uonkotke na drugim kolanie. wstawac z klenczenia to jeszcze gorsze, jakis wyciag potrzebny jest. pelzam, albo sobie narzedziami i precyzyjnymi instrumentami pomagam, na przyklad mietuom.

      Usuń
    10. Ta znam ten klękający ból ;)

      Usuń
    11. Opakowana, za to możesz powiedzieć, że przed nikim kolan nie ugniesz!

      Usuń
    12. Na prostych odnóżach się schylam, ale wszędzie się nie da. To wtedy peuzam.

      Usuń
  17. Matulu, Kasia, o co cho z tom fuga fresca? Świeża fuga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynalazłam w necie, taki preparat do odnawiania fug. Na forumie wnętrzarskim dziewczyny chwaliły.I miały racje. Fugi som piekne:) Nawet mój pochwalił;)

      Usuń
    2. Ale Ty Kasia jesteś... Wpadam w zachwyt! Jak tu nie chwalić takiej kobiety:)))

      Usuń
    3. to to to taki flamaster w kolorze Twojej fugi i tym mazasz. rzeczywicie swietne, ja w kuchni mam w szufladce jako niezbednik taki sam jak olejek lawendowy. bo to mozna te fugi myk myk i jak zywe.

      Usuń
    4. Opakowana, ale klenknąć mus...

      Usuń
  18. Kasia, dawaj link, moje fugi są paskudne.

    OdpowiedzUsuń
  19. No masz. Chyba padła na te śliczne fugi i się napawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Północ wybiła, spadam wysadzić bułki z pieca, a potem spać;))) Branoc Kury i Koguty;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Krecie, jak to buły??? Ty też??? Jak Kalipso??? I dlaczego o północy?

    OdpowiedzUsuń
  22. No i koguta tu jak na lekarstwo, a i to nawet nie:(((

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja o północy wstawiłam babeczki. Jeszcze trzeba trochę poczekać, aż się upieką:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłkowe tym razem. Pyszne, z jogurtem naturalnym. A masz ochotę?:)))

      Usuń
    2. o mamuniu, babeczki japkowe z joghurtem....a przepis to co? mamy zgadywac?? :P

      Usuń
    3. Kalipso, kusicielko okrutna!!! Nie mogę mieć ochoty, bom słodkie musiała odstawić:((

      Usuń
    4. Ale za to ja mogę - w dowolnej ilości:)

      Usuń
    5. A gdzież tam! Nie zgadujcie, wszystko opowiem:)))
      Przepis prościuchny! Szybko się robi i piecze. Potrzeba: 2 jajka, 2 szklanki mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia (ja daję jedną, trochę czubatą i wystarczy),3/4 szklanki cukru (u mnie 2/3, czasem zwykły, czasem brązowy), 1 szklanka jogurtu albo mleka (z mlekiem nigdy nie robiłam), 2 jabłka starte na grubych oczkach, 1/2szklanki oleju i łyżeczka cynamonu. Wszystko mieszam mikserem (na początek jaja z cukrem, a potem reszta) i ładuję do foremek, a potem wkładam do rozgrzanego piekarnika. Piekę 20 - 30 minut W moim piekarniku nie da się precyzyjnie ustawić temperatury. Powinno być 180 stopni. Czas wykonania - ok. 30 minut.
      Ja tak cały czas planuję słodkie odstawić:) A muszę piec dla kurczaków, bo nie lubię, jak jedzą sklepowe:))

      Usuń
    6. Kalipso, piecz dla kurczaków, piecz, bo jak do szkół pójdą, to już nie masz kuntroli co i gdzie będą pochłaniać. One pysznie brzmią te babeczki, niestety... I łatwe są, nawet ja dam radę:)
      Jadę dzisiaj do kuzynki po gruchy, będę kąfitury robić i naleweczkę:)

      Usuń
    7. Kalipso, a w jakich foremkach pieczesz? Tradycyjnych czy silikonowych?

      Usuń
    8. Nie ma wyjścia. A jak do szkół pójdą, to będę kosze zawozić:))) Do tegą czasu nauczę się robić kąfitury, bo naleweczki to nie zawiozę, coby w naukach nie przeszkadzała:)))

      Usuń
  24. Nie doczekam z tobą Kalipso na babeczki, zasypiam już snem głębokim. I będę śnić o Heńku... Dobrej nocy wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też zasypiam. Tajemniczy Heniek może jutro się objawi już bez tajemnic? Dobranoc:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to ja sobie tu pozwolę przypomnieć na podstawie Wikipedii znaczenie słowa "tajemnica".

      "Tajemnica – dane lub informacje, których ujawnienie osobom nieuprawnionym jest zakazane ze względu na normy prawne lub inne normy społeczne."

      Usuń
    2. Arte, ale my som uprawnione!

      Usuń
    3. CudArteńka, są różne rodzaje tajemnic, mam nadzieję, że Ty nam nieuprawnionym zdradzisz jednak choć część tych tajemnic Heńkowych i że to nie jest zakazane:)))

      Usuń
    4. Hana twierdzi, że uprawnione, czyli kary nie będzie:)

      Usuń
  26. Zaległości mam straszne w plotkach. Widziałam tylko, że spotkanie na szczycie było i że sporo pozytywnej energii dzięki temu latało po sieci i w ogóle:)
    O kwadratach nie pogadam - u mnie wszystko na okrągło i kuliście, nawet sny...
    Pozdrowienia dla Wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Bazylio, rzeczywiście zaległości ci się porobiły! Nadrabiaj, nadrabiaj! Zaciekawiły mnie kuliste sny?

      Usuń
    2. Mika, zajrzyj do Bazylii, to szfystko zrozumiesz! Co nie, Bazylia?

      Usuń
  27. Ty Hana artystycznego Swojego masz - sliczne zdjecia, nie wiem, ktoro wybrac na 1. miejsce...jak sie komentatornia przepelni to nowy post do kontynuowania darcia pierza moze sie skladac z fotosow...uscisk dloni oraz pokiwanie glowy z zachwytem, takze cmokanie nad fotosami.

    p.s. te Wasze kwadraty na pewno sa trudniejsze niz osemka dla zabkujacych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zrobię, Opakowana! A i Mój kontent, bo nie pstryka do szuflady:))) I komplimenta zbiera i się oblizuje z ukontentowania:P)))

      Usuń
    2. A ta ósemka dla ząbkujących to zawiła jest. Trochę techniki i człek (ja) się gubi... Za to mam inne zalety:)))))))))))))))

      Usuń
    3. Hano - bez wątpienia:) A pomysł Opakowanej rewelacyjny - TAKIE zdjęcia warto pokazywać w każdym poście:)

      Usuń
  28. Wlasnie otworzylam oczki i szybko na grzede, bom o te upiekszacie fug zaciekawiona a Kasia nie zdradzila sekretu, Opakowana juz na tarasie czyta ksionzke, w nocy sie pieklo bulecki, juz dwoch rodzajow, bo dwie Kury rozne je wyczynialy, Henius dalej w suspensie, wstawac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, co one majo z bułeckami po nocy, to naprawdę...
      Ja już dawno na kurzych nóżkach!

      Usuń
    2. Heniusiowi chyba by się spodobały te suspensy:)

      Usuń
  29. Dziędobry !
    Słonko świeci, a one śpiom !

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia - poczułam się jak w dzieciństwie, gdy latem bywałam u ciotki w jednej z podsłupskich wsi - te drzwi, siano i mleko prościutko od krowy, jeszcze cieplutkie jak ona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Anette, miło cię widzieć:)) Powiem ci, że w realu tam jest tak cudnie, że opisać trudno... Właśnie dopiero co wróciłam od Hany i jeszcze mam to wszystko w oczach...

      Usuń
    2. Anette, nie mamy krowiny, tylko psokuca Frodo... Ale krowina jest u sąsiada, jakby co.

      Usuń
    3. To ja poproszę mleko prosto od krowy:)

      Usuń
    4. Arte, ten sąsiad brudas jest i siem brzydzem...

      Usuń
  31. padłam przy zdjęciu z drzwiami, kołem i kamieniem. cuduroda. ja też chcę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa z M. ale koło, kamień, czy drzwi? Bo jeśli zdjęcie, to bierz! Najtrudniej będzie z kołem, bo ono do maszyny przynależy:)

      Usuń
  32. Ja tak jak Opakowana ,też nie mogę się zdecydować które zdjęcie mi się najbardziej podoba ,wszystkie super :)) Próbuje podpatrzeć tajniki warsztatu .
    Ale że ja nie zauważyłam tego koła ,ale to wina Księżniczki bo mnie tam nie zaciągneła ;))))
    Sokawkową ławęczkę mi pokazała ,a koła nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAAAAAAAAAAAAAAA już wiem koło to jest od koparki kartoflanej ,a tą zauważyłam , Początkowo myślałam że to taka pozostałoś po wozie drabiniastym ;)))

      Usuń
    2. Marija, księżniczki z natury rzeczy nie interesują się zardzewiałym żelastwem, a raczej ziarnkiem grochu, romantycznym ławeczkami itp.

      Usuń
  33. Ja gadać nie będę, będę się za to zachwycać zdjęciami, kolorami, klimatami...

    OdpowiedzUsuń
  34. Cześć Kasik, rozgość się w Kurniku i patrz do woli!

    OdpowiedzUsuń
  35. Gdzie jest Kasia? i jej sekret na fugi..w Andach mam biale lazienki, i te fugi zrobili chopcy andyjscy, kiedy mnie tam nie bylo, zmieszali cement chiba z ziemia i wyglada na brudno..ni jak tego sie nie wybieli, juz nawet chlor wybielajacy lalam, moze Kasiny preparat pomoze! Kasia!!!!
    Ciagle sie zachwycam starymi drzwiamy, kolamy, kamieniamy, kankamy!!! felicytacje dla Twojego, Hana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej:)))) Felicytacje:))))))))

      Usuń
    2. Felicytacje - pięknie brzmi:)))) Też mi się podoba:)))

      Usuń
    3. Grażyna, dziękuję za Mojego:)
      U mnie fugi po poprzednich właścicielach też ohydne. Nie wiem, czym to zalepili, też pewnie jakom glinom.

      Usuń
  36. Dzien dobrry Kurki Drogie,
    jejku, jak milo, ze sie troszczycie fszystkie o moje kolanka. Pomysl z nakolannikami-znakomity. Zakupie, jakies uzywane, bo znowu bede kleczec. Malujac szafke nocna. A prawe kolano tez nie bardzo zdrowe.MIalam wypadek w Alpach,nie wypiela mi sie narta podczas wywrotki;) No i skonczylo sie tak, ze zwozili mnie toboganem bardzo przystojni ratownicy. Okazalo sie, ze wiezadla poszlyyyy. Kolano nieoperowane, chodze, nawet troche jezdze na nartach, ale to nie to samo kolanko.A tu daje line do fugi. To nie jest to samo co flamaster do fug. To jest rodzaj farby, ktora sie wiaze z cementem,. najpierw kladlam, a potem czyscilam plytki , bo tego sie nie da tak precyzyjnie polozyc. http://www.mapei.com/PL-PL/Produkty-do-montazu-plytek-ceramicznych-i-kamienia-naturalnego/Produkty-uzupelniajace/FUGA-FRESCA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja proszę - troszcz się o kolana. Niestety takie kontuzje z przeszłości niezbyt dobrze się "odbijają" w przyszłości.

      Usuń
    2. Artenko, nooo, u mnie to jest juz Ta przyszlosc;) Bo wypadek mialam 9 lat temu.

      Grazynko, bo andyjscy chopcy to sa od grania, na tych no fletniach, fujarkach i gitarkach;))

      A preparat naprawde polecam. Przysiegam, ze Mapei mi nie placi;)

      Usuń
  37. Kasia, a nie możesz Ty szafki postawić na stole jakim, czy innym blacie? Żeb nie klenczeć przed niom?
    Niechby mapei Ci wyfugowała chociaż za tę lekramę, nie?

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurna, pogońcie mnie do roboty!

    OdpowiedzUsuń
  39. Idę. Ale wrócę. Wieczorem.

    OdpowiedzUsuń