czwartek, 26 marca 2015

Gdzie kucharek sześć...

Nie, żeby tak zaraz i już, ale dyskretnie przypominamy, że Skarpeta czuwa, grzeje silniki i się sposobi. Do Świąt damy Wam spokój, ale już można myśleć, szyć, kleić, nizać, wycinać i lepić.

Ile można napiec mazurków i nagotować żurków? W końcu - jak mówi stara mądrość ludowa - gdzie kucharek sześć, tam pióra lecą...

Poniżej malutka i szybciutka licytacja na blogu 3xl. Zajrzyjcie koniecznie.
Dziękujemy!

http://jestem3xl.blogspot.com/2015/03/ekspresowa-wielkanocna-aukcja-dla.html?showComment=1427361847906#c6097686604625294362

216 komentarzy:

  1. Bieeedne kury, takie oskubane, ale za to jakie szczęśliwe:)
    Miłego dnia, u mnie... już nie tak wiosennie jak wczoraj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, od czasu do czasu pióra mus przetrzepać.

      Usuń
    2. podobnize idzie zima nazad, trza bedzie teraz dziergac perelyny dla tych kurek...co nagle to po diable.... ani chwili spokoju oraz odpoczynku....

      Usuń
    3. Opakowana, gdakanie bez Ciebie to nie to samo...

      Usuń
    4. nocoty! a mnie to zaschlo wszedzie...od soboty mi sie dziob nie zamyka...fluidy zdalaczynnie w zastepstwie kuapania nie dolecieli??? poza tym to chyba mozna zgadnac co bede kuapac, hrehrehre

      a poza tym widzialam oryginal Twoj u Mariji, ten z kagankiem oswiaty - SWIETNIE wyglada w zielonej ramce.

      Usuń
    5. Nie dolecieli żadne fluidy, najmniejsze nawet.
      Co Ty gadasz? Zgadnąć, co będziesz kuapać? Niby jak??? Zgadnąć co TY będziesz kuapać??? Ludzie!!!

      Usuń
    6. a ja myslalam, ze da sie....

      Usuń
  2. Mamy na blogowisku dosc zdolnych lapek i skrzydelek, by oskubanym kurom kubraczki welniane wyheklowaly...
    A piurka w koncu odrosno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, odrosno ładniejsze jeszcze.

      Usuń
  3. Hana, muszę tylko obfocić, opisać.
    I wysyłam.
    Wszak do Skarpety tylko 2 km :)

    Zrobię to z prawdziwą przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iza, 2 km się migusiem przeleci:)

      Usuń
  4. A kiedy rusza konkretnie nowa edycja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna, chciałybyśmy ok. 15 kwietnia.

      Usuń
  5. A ja nie wiedziałam, czemu mi tak zimno, a tu prosz.. wyjaśniło się ;)
    Tylko nie wiem, kim jest Halina, bo ta druga wypisz wymaluj przypomina mikę z jakiegoś łobrazka ;)
    Dzień dobry Kurom, tym oskubanym i tym nie, chociaż takowych chyba tu nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, nie znasz Haliny? Halina, to Halina.

      Usuń
    2. bardzo dobrze znam jedną Halinę, ale on bardzo mnie wnerwia ;)

      Usuń
    3. Sonic, to na pewno ta sama.

      Usuń
    4. Mię ci przypomina, mię??? Ona przypomina tamten obrazek, ale niekoniecznie mię:)))

      Usuń
    5. Mikuś, no Ciebie z obrazka, ale jakby tu nie podpaść Hanie , a przed Tobą się wytłumaczyć...
      Mikuś, ja Cię nie widziałam, ale jestem pewna, że Hanuś mimo swego talentu, nie oddała Twojej niewątpliwej urody w sposób dosłowny, to taka wizja nijak mająca się do rzeczywistości, bo nie podejrzewam jej, żeby to zrobiła owładnięta zazdrością wredną, a cz u kobiet całką typową
      ufff :)

      Usuń
  6. Dzień dobry:))))
    Ale,ze tak bez piórkuf,ojoj.Musowo j odzień sporządzić;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ubolewam nad obecnym brakiem czasu na gdakanie, ale jak zawsze serdeczności posyłam. Do skarpety się sposobie,albo uciułam co nieco,albo wynajdę fanty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporządzaj Dora wdzianka, sporządzaj!

      Usuń
  8. A ja przeczytałam "miziać" :))) Tylko kogo w związku ze Skarpetą?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, miziać można zawsze, wszędzie i każdego. Możesz miziać np. moje ego, hrehrehre!

      Usuń
    2. :))) Mizianek nigdy za wiele, fakt. Na razie miziam takiego jednego głównie ;) Dzielimy w tej chwili fotel przy komputerze ;)

      Usuń
    3. Lidka, Bonusika masz do miziania :)

      Usuń
    4. OJ MAM, ON DAJE SIE MIZIAC. a teraz jedna reka pisze, bo mi na kolanach lezy i druga przygniótł swoimi osmioma kilami

      Usuń
    5. Hrehrehre, Lidka, czy już budzisz się ścierpnięta i ani drgniesz, bo kocisko na Tobie zalega?

      Usuń
    6. Zdarzyło się, trzeba będzie nauczyć się asertywności ha,ha :))))) Czasem rano, jak leżę na wznak, to się mi kładzie na brzuchu, albo na klatce piersiowej :)) Jest co dźwigać ;)

      Usuń
    7. Asertywność w stosunku do kota nie istnieje!

      Usuń
    8. kolezanka, u ktorej rezyduje wlasnie, ma kota. i rano, jak oni juz wstana, ale bety sa porozrucane po wstaniu, kocina kladzie sie na tym. I potem kolezance jest ciezko na sercu, ze ma kotka zganiac, bo kotek tak malowniczo spi....

      Usuń
    9. Otóż to własnie - na sercu ciężko ;)

      Usuń
  9. Można nie piec i nie gotować, hehe. Można zwiać. A piórka niech mają czas odrosnąć;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kaprysiu, przybij piątkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajrzelim i banerek powiesilim :)) Będom licytować a co stęknione za wydawaniem forsy. :)) Cóś upichcę pójdziem se na święta w jeden gosciowy dom to odpocznę, przeżyjemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Elka, uważaj, bo ja już zalicytowawszy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Boszszsz, jak goliznom epatujo !
    Dziędobry !

    OdpowiedzUsuń
  14. Hana w pornosy poszła :o
    Dobrze że to kury a nie kurczaki ;)
    Bo cebulę byśmy Jej słały a ja na dokładkę jednak tę kapustę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, ale po co cebulę?

      Usuń
    2. Zawsze słyszałam że śle się paczki z cebulą,chyba żeby szkorbutu nie było.
      Albo wtedy kraty wydają się ładniejsze,cholera wie.
      Nie mam doświadczeń.
      Ale bez witamin Cię nie zostawimy na zmarnowanie,prawda Dziewczyny?

      Usuń
    3. nie zostawimy !!! swoją drogą my się same tak na to obnażanie zdeycydowały ;)

      Usuń
    4. Ja tam nie ekshibicjonistyka, gołom sempiternom świecić nie bende !
      A witaminy musowo trza słać ! Szkorbut nieestetycznie dla twarzy robi !

      Usuń
    5. Ewa, jak nie jesteś, jak Cię widzę, ino się awanturujesz tam na samym końcu ?
      :P

      Usuń
    6. To nie ja !!! Pomyliłaś mnie z Haną ! Zakamuflowała się na goło, myślała, że nikt Jej nie pozna. A dzioba pruje na patologie, co sie za Halino schowala !

      Usuń
    7. Rucianko, teraz pojmłam. Poza cebulą nosi się jeszcze pomarańcze!

      Usuń
    8. ewa, pardonsik ! Ależ przebiegła ta nasza prezeska !

      Usuń
    9. zapomniałaś o truflach i kawiorze ;)

      Usuń
    10. takie cymesy to chyba tylko dla panuff w czarnych sukienkach ;)

      Usuń
    11. Sonic, podobnież w pierdlu jest całkiem fajnie. Jeść dadzo, terapię zajęciową dadzą, bo jak nie, pacient może się wściec i zrobić bunt, o ciuchy nie trza się martwić, bo masz gustowny mundurek, biblioteka jest, możesz nawet studia se skończyć, zakupów nie trzeba robić, ani gotować, ani okien myć - o co cho?

      Usuń
    12. Ma się też dużo interesujących koleżanek.

      Usuń
    13. O to, to, Rucianko! Wyrazistych koleżanek!

      Usuń
    14. Takich do końca życia...

      Usuń
    15. Hrehrehrehrehrehre!!!!!

      Usuń
    16. Jak tak czytam o tym więzieniu to bardzo podobny do Kurnika naszego jest ;PPP

      Usuń
    17. O to, to, Sonic! My już ze 3 lata temu miałyśmy takie wizje! Nie mogłyśmy tylko się zdecydować, czy do pierdla, czy do Kościana/Tworek/Gniezna. Ale chyba pierdel lepszy. Przynajmniej wiadomo, czego się spodziewać:)

      Usuń
    18. W pierdlu chociaż wątroby nie rozwalą pigułami.

      Usuń
  15. Tu chciałam rzec, że zdjęcia z poprzedniego posta są niesamowite! I że tę wydrę Wam się udało...
    I że Krysia ma swoich człowieków - wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki Alucha! To jednak była norka amerykańska, ale to w niczym nie umniejsza mojej radochy.
    Szykuję się na Twój konkurs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydra, norka... jeden pies.
      Szykuj się szykuj :D

      Usuń
  17. Kury łoskubane do cna, ale tak bez majtków - wszystko łoddaly?

    Miłego dnia Kurki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nas nawet z torebeczek oskubały !

      Usuń
    2. Nieobecność majtek mnie tak nie poruszyła,jak brak torebuś.

      Usuń
    3. nie mogę do siebie dojść po takim oskubaniu !

      Usuń
    4. Brak majtków wogle mi nie przeszkadza. Brak torebusi bardzo.

      Usuń
    5. Bo one szlachetne bardzo są, wszystko do ostatniego pierza oddadzą.

      Usuń
    6. Rozebrane jak do rosołu ,żeby tylko nikt do garnaka nie chciał nas wsadzić ;(

      Usuń
    7. U mnie dzisiaj rosół był...

      Usuń
    8. Mika, aż mię dreszcz przeszył. Z gorącości!

      Usuń
  18. Chętnie dam coś na skarpetę, tylko żebym znów nie przeoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeoczysz Natalio, będzie hałas. Albo najlepiej dawaj od razu:)))

      Usuń
  19. Pees. Zapomnialam napisac w komentarzu do poprzedniego wpisu - nowy piesek ma bardzo ladne imie :P

    a ja, drogie Kury, moge odhaczyc znajomosc mano a mano z DWIEMA Kurami - Gosianka Wroclawianka juz sie przyznala a dzis poznalam Marie N! boszsz jaka swietna kobitka, a jej ozdoby, wyeksponowane wiecie jak (podpowiem - zolta drabina na przyklad), to powinny byc tak jak som i stojom u niej, no pwoinny byc jak wystawa, bo jej sposob patrzenia oraz widzenia jest taki, ze jej cudenka sa tak oryginalne i tak chrakterystyczne jak u wangoga. ogladalam dyskretnie jak tylko moglam, bo mnie Mamusia wychowala, ze nie nalezy gal wyrypiac, ale ciezko bylo i jakos czuje, ze nie wszystko widzialam i to wyrypianie mi chyba marnie szlo. ale powtarzam i podkreslam, powinna byc wystawa cudenkow raazem z drabino oraz kwiatkami (lacznie z kaktusem) i innymi elementami wystawy jaka jest teraz. pewnie bede Marije tym dreczyc az sie zlamie....oraz wybralam u niej kupe materialow, bo ona ma ROZNE materialy w roznych wielkosciach do roznych celow. Cel oddania materii -> naturelment SKARPETA, wiec garnijcie sie do szmatek. ja wybralam sporo, ale rozum na mnie spat za pomoco Mariji, ze niby JAK ja to zabiore do Warszawy JUZ majac moja walizeczkie, torbe na elektronike, torbe podzielona na butelki i tam mam naleweczki oraz przetwory od kochanej kolezanki Ewy (tej od milanezow obwislych), wiec zostawilam chyba ze 2/3 materii...co da okazje do spotkania w czerwcu, tralala.
    I dostalam do Mariji Stonoge oraz prawie dudka! Pamietala :))))) fajnie u niej bylo, wsrod tych cudeniek..tylko, ze trdycyjnie juz...cholerny apart zostal w torebce....to po co ja bralam??? sie pytam. pewnie po to, zeby teraz sobie wymyslac... teraz lece czytac komentarze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No toś mi Krysiu Opakowana kochana, laurkę wystawiła :)))Jak u wangoga , aż mnie zathnęło ,stukrotne dzięki :))) Taż zastanawiałam się co Ty tak spokojnie siedzisz w tym moim pokoju ,a to wina Twojej mamusi i jej wychowania , no na drugi raz możesz sobie pofolgować i wgapiać się jawnie i nachalnie :))) Dobrze żeś zostawiła trochę tej materyji to jest pewność ,że po nią przylecisz i już sie cieszę na ten czerwiec , gdakało się z Toba wspaniale :))) Tylko może weż sobie jakiegoś umyślnego do dzwigania ,bo to jednak spory ciężar :))))

      Usuń
    2. Opakowana, kurczę, ty się przemieszczasz z prędkością światła, nie nadążam za tobą:(( Skądżeś ty się we Wrocławiu wzięła??? Poza tym radzę jakąś naleweczkę na pamięć wypić, takie spotkanie bez dokumentacji fotograficznej to skandal!!! Może choć Marija jakieś zdjęcia robiła???

      Usuń
    3. Mika, wontpie, zagdakały się bez pamięci. Na pewno nas obgadywały:)

      Usuń
    4. Hana ,a grzebienie was nie piekły ?
      Mika z temi zdjęciami jakoś tak... nie składało sie :))

      Usuń
    5. ja wiedziałam, że tak będzie, ja wiedziałam!!! Buuu.

      Usuń
    6. Mika nie pakaj ,podeśle Ci kilka zdjęć z mojej prywatnej galeryji na otarcie łes :)))

      Usuń
    7. I paczta, bez nos, Hana, Mika, bez nos!!!!

      Usuń
    8. No, w tajemniczości...

      Usuń
    9. A nawet działające pod płaszczykiem!

      Usuń
    10. tylko za woalko!
      Mika - sie przemeszczam, a tak...w sobote odebrali mię J i S. poprzednim razem jak bylam we Wr. to oni mnie zgarneli spod mieszkania jednej kolezanki i zawiezli na wies, do drugiej kolezanki i tylesmy sie widzieli. No to ze wstydu teraz pobylam u nich. no to przylatam w sobote wieczorowo poro, w poniedzialek rano mię zawiezli do kolezanki E (ta od milanezow), ona mnie zawiozla na za drugi kraniec Wroc. do kolezanki A. Ta w srode mnie zawiozla do tej, u ktorej jestem teraz do soboty juz. Ona mieszka za rogiem od mojego rodzinnego ex-domu na drugiej ulicy. Zawiozla mnie za pozno, ze Marije nawiedzic, ale spotkalam sie z Gosianka. Dzis pognalam do Mariji, potem dalam rade dojechac do domu i sie lenilam z wielgom przyjemnosciom. Wiekszosc wieczoru na rozkladanej kanapie :)))) szkoda tylko, ze na drutach nie moge robic, bo mi dziady na lotnisku w UK odebrali druty do palketek (bambus) oraz druty na zylce (alu i zylka). Targowalam sie, ale nie popuscili...w ogole mi wypatroszyli walizunie do ostatniego przedmiotu. Do tego woreczek na plynne rzeczy mialam za duzy, kazali mi isc (bez butow i bez paska juz) i kupic takie woreczkowe beleco (za 50 pensow, zlodzieje...). Nie miescily sie moje plyny, wiec w desperacji mowie do tego pana - dzieki polowie tych rzeczy nie bede wygladac jak suszony kokos badz sliwka (suszona), druga polowa taka, zeby nie smierdziec, nie miec krosty w nosie, nie to nie tamto...panek poradzil zeby pozdejmowac nakretki tam, gdzie sie da. dalej sie nie zamyka (co to dla nich takie wazne, ze musi sie zamknac. Nie wystarczy "domknac"???). Panek patrzy na kosmetyczke makijazowa , na worek z plynami - wyciaga wzmacniacz do paznokci i mowi dobitnym glosem - to JEST makijaz?? i w ten sposob dzwne rzeczy zostaly przeklasyfikowane i woreczek sie zamknal. obejrzal myszy i obejrzal ceramike mowiac - OSTRE konce, nie powinno byc przepuszczone, ale widze, ze pani te ostre konce stepila....mnie sie musk zlasowal zupelnie. Moja walizeczka byla zupelnie pusta, a zawartosc sie zmiescila w 3 i pol wanienkach na rzeczy...ciezko uwierzyc, ze to sie nazad zmiesci...ponad godzine caly cyrk trwal...a tak poza tym to czy ja sie juz na to nie skarzylam??

      Marija - jasne, ze bede miec okazje wyrypiac galy! i moze nawet bede pamietac zeby aparatke wygrzebac z torebusi!

      umyslengo czyli tragarza to se poderwe gdziejsik :)

      Usuń
    11. Oessu, Opakowana, odechciałoby mi się podróżowania... Co za dziadyga, żeby wzmacniacz do paznokci skonfiskować? No nie pojmuję:)

      Usuń
    12. nienienie, on mi wyjal wzmacniacz i dyskretnie przeklasyfikowal na makijaz i wlozyl dyskretnie do kosmetyczki makijazowej...razem z innymi rzeczami typu krem pod oczy...druty mi tylko dziad skonfiskowal!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    13. A, teraz pojmłam. W Twojej narracji można się zgubić:)))

      Usuń
    14. lojezuniu, ja nie chcem latac samolotamy...
      (poresztom i nie latam)

      Usuń
    15. ja niestety tylko ://///

      Usuń
    16. Fuj z takimi kontrolami! Ja i tak bym im dzwoniła na bramce z powodu części metalowych w organizmie, że o innych częsciach nie wspomnę. I tak ludzki pan, że ci makijaże zostawił... Druty chyba musiał, boby go z roboty wywalili...No i dalej nie nadążam... Tyś teraz w H.?

      Usuń
    17. Jam tuze, wlasnie co dojechana. ale czuje sie jakbym musiala trzymac rzeczy we walizeczce, bo zaraz sie przeniose do kogo innego, hrerhehre

      chyba pojde spac.

      Usuń
  20. Trzeba kurkom szaliczki sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Opakowana, w czerwcu zlot mus jakiś pomniejszy, albo i powiększy zorganizować. Dosyć tej prywaty! Fajnie, że już jesteś czynna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zlatujcie się a potem to opiszcie.
      Chętnie poczytam i pooglądam.

      Usuń
    2. Rucianko, możemy się zlecieć do Ciebie. Co będziem sobie jęzorydzioby strzępić.

      Usuń
    3. No w sumie logicznie prawisz.

      Usuń
    4. Wyczyścimy Ci trawnik z klonowych nosków. Kury to umią najlepiej.

      Usuń
    5. a moze do mnie sie zleccie? Byle nie kolo 26 czerwca, bo mamy jakis inny zlot na 5 dni. bede 12 czerwca do 12 lipca....chyba....wiec tak 15-17 czerwca albo poczatek lipca bylby jak w sam raz. do rucianki tez bym pewnie trafila jakby co....

      Usuń
    6. Opakowana, Ty masz niezły pomysł! Kury, co Wy na to? Opakowana zaprasza, hrehrehre!

      Usuń
    7. to w tym roku wakacje muszą mieć z 8 miesięcy, bo jak my w te objazdowe ekskursje sie wybieriom, to wrócim na boże narodzenie ;)

      Usuń
    8. ktore boze nar. - te czy nastepne?
      Moja Babcia, ktora z nami mieszkala od m/w 1965 roku to, jak ktos mowil cos o wojnie to pytala - w te wojne czy tamte? Babcia przezyla dwie wojny swiatowe....

      poza tym u nas miejsce jest - nad garazem grzede wspolna bym urzadzila, tam tez jest lazienka oraz prawie kuchnia. nie trzeba rozpalac ogniska...

      Usuń
  22. Acha, i myślę, że na cudeńka Marii można gauy wyrypiać. Co nie, Marija?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam już wyżej Opakowanej ,że nie mam nic przeciwko co by sie wgapiac w moje wytwory ,jest to dla mnie wyraz uznania dla nich i dla mnie hehehe .
      A Ty Hana to się do mnie wybierasz jak sój...kura za morze , wszak znajomość ze sobą zawarłyśmy poprzez wzajemne zaproszenia :) Ja u Ciebie byłam , a ty do mnie jeszcze nie dotarłaś , a ja cały czas czekam :))

      Usuń
    2. A wcale nie ma daleko, wcale!!!

      Usuń
    3. Marija, co się odwlecze... kiedyś nadejdzie ta wiekopomna chwila!

      Usuń
    4. No cały czas czekam ,żeby odtrąbić fanfary :))) Nawet mogie ściągnąć tom trombkie , co to na niej moja czarownica lata i spróbuje w nią zadąć ,ino przylataj :)))

      Usuń
    5. Przyletę z wiosną, przyletę!

      Usuń
    6. Ponoć u was wiosna już jest, że zapytam podstępnie:)))

      Usuń
    7. Mika, jest, ale wczesna!

      Usuń
    8. kwitno forsycje, ahem....

      Usuń
  23. Te oskubane kury wgapiają sie tak w te paniusiowe Halinki ,może je także dałoby się oskubać ? Może zrozumiały by szczytność celów ? :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo oskubania kury przystojne są. U mnie by dzisiaj nie zmarzły, 20 stopni było.
    Lada moment zakwitnie forsycja.
    Wszystkim Kurom miłego wieczoru życzę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ewa2, u nas praktycznie już kwitnie. I fijołki też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas magnolie lada godzinę będą miały pełne kwiaty , chyba że jutrzejsze ochłodzenie, które zapowiadają ,je powstrzyma .

      Usuń
    2. Magnolie??? Kurczę, widać, że u Was wiosna najwczesniej w kraju jest. Bo u nas ledwo co pączki mają.

      Usuń
  26. Jeżu, podobno już w przyszłym tygodniu śfjenta!!! A to się zdziwiłam, jak się dowiedziałam dzisiaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też niedawno się dowiedziałam, ale nie zrobiło to na mnie wrażenia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ile lat można to samo? ;)

      Usuń
    2. Ale ja naobiecywałam różnym ludziom wszelkiego dobra "do śfjont" - a tu dzisiaj pan Krzysiu mówi, że to jusz - no i co teraz? Zagapiłam się w tym roku wyjątkowo;)
      Hana, ale po śfjentach to musowo do Cię jadę;)

      Usuń
    3. Krecie, albo ja do Ciebie, albo w pół drogi, ale jes mus.

      Usuń
  28. Ech, Rucianko, ja Ty mnie rozumiesz...

    OdpowiedzUsuń
  29. O jakie swieta wam chodzi, jajcowe? Naprawde, to juz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już za chwileczkę, już za momencik, świat wokół Świąt zacznie się kręcić...

      Usuń
    2. Ataner, tak mówio!

      Usuń
    3. Lubie jajka:) - jesc oczywiscie.

      Usuń
    4. Ale żeby jajko zjeść,okna myć i podłogi pucować?

      Usuń
    5. Rucianko, az tak zle mi zyczysz, co to, to nie, zadne pucowanie podlog i mycie okien.
      Czekam na wiosenny deszcz ktory mi okna umyje, a podlogi no..cos wymysle. Jakies podpowiedzi?

      Fajnie, ze jestes:) Gdzie przepadlas, dlugo cie nie bylo.

      Usuń
    6. Dzięki :)
      Nie przypuszczałam że zauważycie,przy takiej ilości gdaczących Kur.
      Ataner,bywają w życiu takie wydarzenia że żyje się poza czasem i rzeczywistością.

      Usuń
    7. Kazda Kura jest wyjatkowa, a Ty do nich nalezysz. O takich wydarzeniach wiem, i niestety nie omiaja nikogo, ot zycie, wszystkiego dobrego Rucianko:)

      Usuń
    8. Ataner, ja już pisałam ruciance, że my tu ją po nocach wołały - dobrze, że poswiadczasz ;)

      Usuń
    9. sonic, pamietam, pamietam, jak ja wolalyscie do tablicy. Najwazniejsze, ze uslyszala i wrocila:)

      Usuń
    10. Tak prawdę mówiąc to Annavilma kazała wrócić do żywych i tu też.

      Usuń
    11. Brawo Annavilma - pozazdraszczać siły perswazji!

      Usuń
    12. Dziesięciolecia ciężkiej pracy za Nią.

      Usuń
    13. Dobra, dobra, ona swoje wie!!! i jest mondra.

      Usuń
    14. Łojezuniu, nie wiedziałam, że aż tak...

      Usuń
    15. Annavilma, dzięki za przywrócenie Rucianki na łono!!!

      Usuń
  30. jak jakie swienta to musze wreszcie choc raz biale kielbase upiec. i to chyba wystarczy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, a zurek kto zrobi? A gdzie Ty teraz jestes, bo nie nadazam.
      Ruda laska jezdes - super zdjecia, podejrzalam Was u Gosianki:)

      Usuń
    2. no jak to dzie - we Wroclawiu. do jutra, hrehreher, jutro rozpendalam sie do Warszawy.
      zurek moze SAM sie zrobi....nie wiem.

      Usuń
  31. Opakowana, mnie wystarcza od lat! Reszta przywykła.

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja po raz kolejny zauważam, że nie ma Orszulki! Wie ktoś coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tu wieczny bajzel, jak się rucianka najszła, to Orszulki nie ma !

      Usuń
    2. Orszulka wpisała komentarz pod poprzednim, albo jeszcze poprzednim wpisem :)
      Usprawiedliwcie jej nieobecność ;)

      Usuń
    3. Naprawdę, Lidka? Przeoczyłam! Usprawiedliwiam, ale ja tak z troski!

      Usuń
    4. Ja też nie zauważyłam komentarza Orszulki ... strasznie długo Jej nie ma. I u siebie nie pisze :(
      ewa .

      Usuń
  33. No, wymkła się spod kontroli. Trza wzmocnić dozór.

    OdpowiedzUsuń
  34. ekhm, może by jakiś zlocik pod koniec czerwca, bo ja już bilet mam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bacha, na kiedy masz bilet?

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaraz sprawdzę. Mika!!!! Rodzina jeszcze o tym nie wie!. Nie zdradź.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hana, oessu, nie mogę znaleźć nr rezerwacji. Jutro przekopię biurko, bo dzisiaj już nie dam rady. Ale to jest ok. 22 czerwca.

    OdpowiedzUsuń
  38. No już wskoczę na sypialnianą grzędę, może przyśni mi się gdzie zapisałam nr rezerwacji, tępol jeden ze mnie. A właściwie to już chyba początki tej, tam no jakże się zwie, acha zapominajki, niektórzy mówią sklerozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to musi byc nastepna wersja zlotu, bo jak pzyjedziesz to u mnieniemoze byc zlotu, bo beda te goscie...jak nie urok to....

      Usuń
    2. u mnie się mówi przemarsz wojsk...

      Usuń
    3. u mnie właśnie był taki przemarsz u piesia.
      To wojsko tak nasyfiło że teraz tylko piorę i piorę.

      Usuń
    4. O, u mojego też był przemarsz, ale lekki i po lekarstwach antyrobalowych.

      Usuń
  39. dziędobry !
    ewa .

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziędobry w deszcz. Nareszcie, bo sucho, że aż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wczoraj pokropiło, a dziś sucha szosa !
      ewa .

      Usuń
    2. A u mnie sniegiem sypnelo brrrr, i -5C. Gdzie jest ta wiosna?
      Dzyn Dobry!

      Usuń
    3. u mnie :)
      Witam Kurencje :)
      Hana, dopiero dojrzałam, że nam torebeczki oddałaś, po tej zbiorowej reklamacji ;)

      Usuń
    4. Faktycznie,torebunie super,brak majtasów jak dla mnie w pełni zrekompensowany :)

      Usuń
    5. U nas padało i wilgotno bardzo, ale od razu wylazło więcej zielonego :)))

      Usuń
  41. Najpierw napisałam, potem poczytałam i wróciłam do oskubanych kurek - torebusie wymiatają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba zaczyna się oziębiać; wiatr się zrobił i temperatura siada... :(

      Usuń
    2. a kurza doopa goła....

      Usuń
    3. Rany! W ciągu pół godziny temperatura spadła o cztery stopnie i przyszła mgła!

      Usuń
  42. Ciekawa byłam, czy zauważycie torebusie! Dobrze! Znaczy się paczą ze zrozumieniem, hrehrehre!

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękne Kury, piękne torebusie, Halina z kumpelą też piękne:)))) Hana - miszczyni! Wrócę tu jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  44. Odpowiedzi
    1. Nie śpiom tylko dżemiom zawinięte w kocyki...

      Usuń
    2. a ja siedze w lozku...dzis ganialam z kolezankami po miescie i sie odgrazalam - mozemy chodzic, ALE jak zobacze sklep z torebusiami to wchodze i nie wychodze przez pol godziny....oczywiscie niczego nie bylo, pppppffffttt, wiec teraz zagapilam sie na kurze torebusie i sie rozmarzylam.... specjalistycznie przyjechalam z torebusiom, co sie rozlata zeby sobie kupic nowom i te pyrgnac w smietnik. I kiszka!!

      a spac ide lada momencik.

      Usuń
    3. Ja też. Znaczy spać idę, bo jutro mam gościa, ale nie powiem jakiego! I muszę rano wstać, bo dzisiaj posprzontać mi się nie chciało i obciach będzie.
      Opakowana, masz jeszcze czas i torebusię nabędziesz. Wierzę w Ciebie.

      Usuń
    4. Jutro to ja mam gościa. Ty pojutrze :))

      Usuń
    5. Gość trzyma mnie w niepewności:)))

      Usuń
    6. a to ja wiem kto ino sie nie zalapalam na wizje lokalno, bosmy z miasta wrocily cos kolo 7 wieczorem czujac nogi nie wiem sama juz gdzie...zawsze czas jakos sie kurczy dziwnie...ale za to jutro wreszcie bede spac w swiezej pizamie!
      i juz naprawde ide spac

      Usuń
  45. Wraz z gościem machamy wam, kurki, serdecznie :)) Pożarłyśmy własnie jajca od Olgi Jawor - pyszotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, wlasnie - jajca swietne!!! biale poszly na jajecznice a pastelowe na mientko - sa naprawde super, bo...smakuja jak dobre jaja a nie ja niewiadomoco.

      Usuń
  46. Cóż, u mnie tylko jaja sołtysa...

    OdpowiedzUsuń
  47. dzien dobry Wam Kurencje, jakies przesilenie wiosenne mnie ogarnia a tu trzeba sie zabrac do roboty bo Wielkanoc i niedlugo daleki wyjazd mnie czeka i nie wiem kiedy wroce...do Kanady musze...ide na targ, po chrzan, jablka i inne delicje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynka, po kiego do Kanady??? I wracasz z powrotem tu czy do Wenezueli? Ale twoje przybycie do Z aktualne, mam nadzieję???

      Usuń
  48. Cześć Grażynko, przecież nie ma musu, on zależy od Ciebie! Do Kanady? Boszszsz... i zazdraszczam i nie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam o poranku szfystkie Kury - te na diecie i te które się do niej nie przyznają ;)
    oraz odpisałam Mice kilka pieter wyżej, co by się wytłumaczyć, a Prezesce nie podpaść
    :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dziędobry :) Popadywa mokre z nieba, trochę się przejaśnia, trawa się zieleni !
    Dziefczyny, dojechały do mnie drapane jajca Gardenii, kupione w Skarpecie ! Na zdjęciach wyglądają pięknie, ale patrzeć na nie swoimi oczamy to po prostu napatrzeć się nie można ! Mnie zatchło ! Jaka precyzja, jaka misterność roboty. Są tak piękne, że sąsiadom latałam pokazać, jakie rzeczy można brzytwo zrobić, nie zarzynając nikogo ! I w dodatku dwie żółciutkie kurki szydełkowe się między jaja wcisły, zupełnie bez wiedzy Gardenii :))) ... no, zachwyt nad jajami odjął mi mowę, co raczej u mnie się nie zdarza :) Garde, masz rękę do jaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piersza wiedziałam, że Gardenia ma rękę do jaj! Ja Jom odkryłam dla Kurnika! Ja!!!

      Usuń
    2. Oj Ewo bez przesadyzmu, to tylko jaja.
      I nawet do zeżarcia się nie nadają bo w farbach do ubrań malowane:))
      Mam tylko nadzieję ,że sąsiadów teraz nie żre niezdrowa zazdrość, że Ty masz a oni nie.
      Co do brzytwy to czasem mnie kusi, żeby jej użyć w niestandardowy sposób, ale zaraz sobie przypominam,że w pierdlu nie pozwalają drutować i mi przechodzą mordercze zapędy.

      Hanuś wiadomo ,że to Ty przygarnęłaś mnie na Kurnika łono, a jaja to już potem same wyszły:))

      Usuń
  51. Dziędobry szfystkim znad sobotniej kaffki, u mnie zimno że nic mi się robić nie chce, ale mnie to nie martfi, bo robota jak wiadomo nie zajonc. A u mnie poza kaffką Simon i Garfunkel śpiewają, z takiego koncertu sprzed lat co w Central Parku był, ehhh ...

    OdpowiedzUsuń
  52. Annavilma, święte słowa - robota nie zajonc chyba, że wielkanocny:)
    Simon i Garfunkel, ech...

    OdpowiedzUsuń
  53. Nawieszaliśmy domków dla ptaków i nie widzę żadnych chętnych do osiedlenia.
    Budki podobno wymiarowe,zabezpieczone podwójnym wejściem i oczywiście bez patyczka,tak jak każą fachowcy.
    A para kaczek,jak co roku ,próbuje zamieszkać koło oczka.
    Ale to nie jest dla nich bezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
  54. kurcze,jest tu kto?
    Nawet sprawdziłam czy Mika albo Hana nowego wybiegu nie zrobiły,bo zdarza mi się na zmianę z Opakowaną gdakać do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze mna pogdakaj, bo ja wlasnie dojechalam do Cute Henry i sie zagniezdzam..chyba slowik na starej brzozie spiewa, bo jakis za chudy na kosa...czy to mozliwe?

      Ja mialam dwie luksusowe budki dla ptaszkow....nikt sie nie zagniezdzil przez dwa sezony to wywalilam, bo sie obrazilam!

      Usuń