niedziela, 27 września 2015

Post dla Mamalinki

Wszystkie czekamy, aż zwierzęta Mamalinki szczęśliwie dotrą do domu Inkwizycji. Nie wiem, czy Inkwi będzie miała głowę, żeby coś nam pisnąć, wątpię, bo wyobrażam sobie to zamieszanie.
Wszystko idzie dobrze, Mamalinka pisze, że Brylant i kozy są spokojne, Aura również, tylko kogut Tadeusz podskakuje, jak to kogut. Około 23.00 powinni dotrzeć na miejsce, a więc są już niedaleko. Najgorzej ma teraz Mamalinka.
Codziennie musi się z kimś rozstawać, jeszcze pożegna koty, Bellę i dwie kozy.  I musi robić dobrą minę ze względu na dzieci. Mnie trudno powstrzymać łzy, a co tu mówić o Niej. Pocieszam Ją, że żadnemu zwierzakowi nie stała się krzywda, poza tęsknotą z obu stron. Jestem przekonana, że będą szczęśliwe w nowych domach, a Mamalinka z lżejszym sercem rozpocznie nowy etap w życiu. Mamalinko, jesteśmy tu i będziemy kiedy tylko zechcesz! Będziemy naganiać w Twoją stronę prądy, fluidy, energię i dobre myśli. Uda Ci się, zobaczysz!
Życie zasadniczo jest piękne, ale bywa też niezłą zołzą. Mamalinka jest teraz na zołzowatym etapie i przyszłość jawi się jako wielka niewiadoma, a banalne słowa pociechy tylko człeka wkurzają. Mamalinko, to minie, uklepie się, wyprostuje i ułoży, bo łaski nie robi. Uwierz mnie - doświadczonej!
 Trzymamy pazureiry, kciuki i zaklinamy rzeczywistość. Twoje zwierzęta są w dobrych rękach!

 Uwaga, suplement! Zdjęcia z zaćmienia autorstwa Ognio, który ofiarnie tkwił na gumnie ze statywem coś ze trzy godziny. Ja w tym czasie chrapauam.
W oczekiwaniu:





Ta dziwna pałka z kropkami to jest lecący samolot! Aparat jest ustawiony na długi czas naświetlania - w tym czasie samolot się przemieścił (jak to samolot) i stąd ten efekt.






283 komentarze:

  1. No maszszsz ! A ja sie produkuje na tyłach !
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo! Piersza za to! Mamalinko - do zobaczenie niedługo :))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśko, toż wezwałam do opuszczenia zapchanego wybiegu!
      Pierszaś! Pudel!

      Usuń
  3. Hana,te dwie kozy u kogo mają dom,bo się pogubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rucianko, dwie u Inkwi, dwie pod Warszawą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego Mamali!

    Hana, Twój przekaz graficzny powala:)
    jak zawsze zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza, e tam, dzisiaj pojszłam na łatwiznę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ideologicznie jesteś usprawiedliwiona.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  8. Laski, a ja jutro mam warsztaty dla dzieci w szkole podstawowej!!!! i co ja tu robię??? Spać, psik, psik!!! Wygońcie mię!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam , Krecie, czekamy na zwierzaki Mamalinki, a dzieciaki się nie połapią, żeś niewyspana. Co będziesz robić?

      Usuń
    2. Będę mówić dzieciom o tym, że należy czytać ksionszki;)

      Usuń
    3. Żeby tylko niewyspana.... z tymi wszystkimi nogami...
      Barbara

      Usuń
    4. Spoko, po połedniu;) dam radę;)

      Usuń
    5. Aa, to zgorszenia nie będzie ;)
      Barbara

      Usuń
    6. Krecie, o ksionszkach możesz nawijać na śpiku, wyluzuj!

      Usuń
    7. Ale na Spiku to może być mało przekonujonca a to i tak niepewny skutek..
      Barbara

      Usuń
    8. Baśko, toż to i tak orka na ugorze.

      Usuń
    9. I Kretowata jak ta Stara Szkapa...... bez ten ugór......., aż sie mie oki załzawili....
      Barbara

      Usuń
    10. Albo jak ten Łysek z pokładu Idy...

      Usuń
    11. To niech już se śpi...bo świata nie zbawi a flaki wypruje....
      Barbara

      Usuń
    12. Jak Silaczka;))) To ja;))) Wcielona;)) Dobra Pani i ABC;) Co do ugoru to nie wiem - jutro sprawdzę;)

      Usuń
    13. Oj, Basia, wypruwam cyklicznie - taki los... Ale jakoś zawsze odrastają...

      Usuń
    14. Żeby te ksionszki trafiły pod strzechy ;)
      Barbara

      Usuń
    15. Pod ondulinę raczej albo i dachówkę co się świeci jak psu wiadomo co - to raczej...

      Usuń
    16. Ale taka strzecha trzcinowa to teraz mondna jest, w tych ekologicznych trendach, sama widziałam zdjęcia różżne a i chyba jakomś na żywo gdzieś we mieście. Oczywiście - pod onduline też trafiaj ;))
      Barbara

      Usuń
  9. Nie wpuszcza mnie ten przedurny blogger na stary wybieg. Migła mi tam Inkwi - dojechali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inkiwi melduje ino, że fot nie będzie dzisiaj...

      Usuń
    2. To raczej zrozumiałe, będzie tam niezła jazda. Biedne, zestresowane zwierzaki:(

      Usuń
    3. w sumie dobrze, ze czarna noc, tomoze ze zmeczenia po prostu pojdo spac....albo wrecz odwrotnie i nikt nie pojdzie spac w ogole...o matku bosku.... trzymam kciuki!!!!

      Mamalinko - wszystko bedzie dobrze...zawierucha, wichur i ciemne tumany mijaja.

      Usuń
  10. Powodzenia Mamalinko i wracaj jeśli tak sobie wymarzyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Napisała tylko,że zdjęć to dziś nie będzie-Inkwi.
    Mnie tez cosik opór stawiał ale nie ze mną te numery!:
    Pomysł z koszulkami i sentencjami kurnikowymi całkiem nie kiepski,trza by się zastanowić nad realizacją i rozprowadzaniem...

    Mamalinko nie smutaj się.Jak wyjdziesz na pustawe pole to sobie pomyśl jak duuużo innych Kur po nim chodzi żeby Tobie było lżej to wszystko przeżyć i pomaga swoimi myślami w rozpoczęciu nowej drogi.Niestety,nie ma w życiu tak żeby droga po której idziemy przez życie toczyła się prosto,czasami są zakręty mniej lub bardziej ostre,ale trzeba dalej iść.Jak mus to mus. Jesteśmy z Tobą:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Orko, koszulki są genialnym pomysłem. Sprzedawałyby się jak bułeczki, ale nie wiem, jak to ugryźć, żeby było na legalu. Przerobiłyśmy z Gosianką kalendarze i wiadomo, jak pierdyknęło. Nie wiem, jak zrobić, żeby wszelkiej maści szuje, męty i żałośni donosiciele nie żywili się na memłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z kalendarzami cosik szczeliło?????
      Może ktoś kto zajmuje się działalnością i rozprowadzaniem takich"ręcznych"wyrobów mógłby nam pomóc?Wziąć"interes"pod swoją opiekę a po odliczeniu własnych kosztów i tym podobnych ogonów nadwyżkę by przekazywał na Skarpetę?A jak Dziewczyny sprzedają swoje wyroby w internecie?

      Usuń
    2. Nie wiem Orko, za każdym razem to są inne sytuacje. U nas podpada to pod zbiórkę publiczną, a to gorsza sprawa. W sensie, że trudniejsza do przeskoczenia.

      Usuń
  13. Hana, i co? Są jakieś wieści? Bo ja z tych nerw nie śpie, pożarłam chyba dwa kilo orzechów, palce i pazurki mam czarne, a wontroba to sie mnie wyrzeknie albo i nawet wydziedziczy......
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśko, nie mam wieści, ale wyobrażam sobie, że teraz rozlokowują zwierzęta po ciemku, w obcym dla nich miejscu i w ogóle. Cierpliwości nam trza.

      Usuń
    2. To szcekanie to jest najgorsze,kiedy już by się chciało wiedzieć co i jak a przecież Inkwi dopieeeero ma nerwówkę:(

      Usuń
    3. Spoko, jutro już zwirza będą jak u siebie... Łune tak majom...

      Usuń
  14. Zdjęcie jakby znajome... :)))

    Hana, kalendarze może i pierdykły, ale w dobrą stronę, więc w tym roku powtórka. Szykuj pomysł i rysunki na BK. Może z kurzymi przysłowiami, jak ktoś radził?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam była zapytać o zdjęcie, jakoś mi umkło. Mogęęę???

      Usuń
    2. No pewnie! Co sie gupio pyta?? Fajnie, że przypasowało :)

      Usuń
    3. No gupio mi się zrobiło, kiedym sobie uświadomiła! Chyba mnie coś w łeb czasło zza węgła i oślepiło.

      Usuń
  15. Wiem, że pierdykły w sumie in plus, ale jednak szuję uruchomiły.
    Gosia, pomysł niegłupi. Ale że ilustracje do kurzych przysłów? Np. do tego o wypruwaniu flaków? Albo laniu na pochyłe drzewo? Hrehrehrehre, jestem za!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hrehrehrehre, a ciekawam jak Ci wyjdzie dobieranie do miesięcy, bo kiedy np lepiej wypruwać flaki - w kwietniu czy listopadzie? Bo lać na pochyłe drzewo to proste - w lipcu ;)
      Barbara

      Usuń
    2. Flaki się wypruwa przed Świętami!:)

      Usuń
    3. Flaki najlepiej wypruwać od października do połowy czerwca;) wiem, co mówię...

      Usuń
    4. To nadal i kwiecień może pasować i listopad...... ;))
      Barbara

      Usuń
    5. Idę spać, bo noga mnie kładzie mimo znieczulaczy wielu... Branoc Kury;)

      Usuń
    6. Grudzień 100% bo te wcześniejsze Święta to siem ruszajom

      Usuń
    7. No jeszcze można po remoncie, a wtedy każdy miesiąc dobry ;)) i wersja dowolna - fachowcom, sobie ;)
      Barbara

      Usuń
    8. No widzisz!!!Znaczy każdy miesiąc dobry:)))

      Usuń
    9. Koguto a Tobie nie czas na lulanki?Cosik długo dzisiaj po Kurniku śmigasz!:)

      Usuń
    10. Fajnie, że ustaliłyśmy, bo ja już mam wizję.

      Usuń
    11. To z nerw! O zwierzaki! Przecie mówie!
      Barbara

      Usuń
    12. Koniecznie przyslowia!!!!! ogloszenia moglyy tez byc moze. flaki wypruwa sie swietnie caly rok, oprocz lata.

      Usuń
    13. Ogłoszenia też by się nadały, można zrobić ilustracje roślinne albo zwierzęce.

      Usuń
    14. przelozysz flaki na flore?? hrehre

      Usuń
  16. A ja mam jutro wolne! I przespalam sie po poludniu! I teraz moge sobie brykac przez cala noc i ganiac sie po niebie z ksiezycem. :)))
    Dobrze zrozumialam, ze jednak bedzie kalendarz? Bedzie czy pierdyknal? Nic juz nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten Księżyc to o chtórej ma zczerwienieć,bo u mnie wciąż jest rolmalny;)

      Usuń
    2. A ma zaczerwienieć???? O kurtka, to może poczkać i vin ruż roztworzyć...

      Usuń
    3. Ma sie zaczynac ok. 2.00, apogeum nastapi o 4.45, a wszystko ma sie skonczyc kolo 6.00.

      Usuń
    4. Orko, w okolicach 4.40 rano! Masakra!

      Usuń
    5. No Krecie - TAKIE wydarzenie kcesz przespać? Musowo vin roztworzyć (o ile jeszcze zostało cicuś)
      Barbara

      Usuń
    6. No i dlategoż spać się udaję żeby normarnie wstając cudne to zjawisko ujrzeć. No chyba że będą chmury to wtedy nie wiedzieć będę co robić.....
      Barbara

      Usuń
    7. No ja to jeszcze mogę zdążyć na the end jak przed 6.00 wyskoczę w koszulinie przykrótkiej na dach.
      A zresztą!Czym my siem przejmujemy,w końcu Pantera po to wzięła se wolne coby my mogli spać spokojnie!:)

      Usuń
    8. Zrobie dokumentacje, bo u nas czyste niebo, wiec zapraszam.
      (o ile nie zasne po drodze) :)))

      Usuń
    9. U nas były chmury o 4.05. a czekać mi się nie chciało.

      Usuń
    10. a ja sie obudzilam o naszej trzecie i ksiezyc byl blady strasznie (N.B. potwierdzil to dzis facet, ktoremu tlumaczylam , kierowca co w nocy jezdzi daleko i mowil, ze ksiezyc byl caly czas strasznie wysoko, rozmiaru zwyklego i wlasnie okrutnie bialy. a ja sie zalapalam na rozek cieniutki ksiezyca. Nie zauwazylam obecnosci pana Twardowskiego jednak...

      Usuń
  17. Pantera, gratuluję drzemki, bo ja walczyłam ze sobą całe popołudnie - w sumie nie wiem, po co:)
    Kalendarz to jedno, Skarpeta to drugie. Pierdykło. Kalendarz przecież był początkiem Skarpety. W tym roku zabierzemy się za to inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kalendarze tak. Los Skarpety w sensie bazarku jest niejasny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, moze jakas ksiegowa jest wsrod Kur i cos zaradzi, jak ugryzc temat.

      Usuń
    2. Ataner, każdy inaczej interpretuje przepisy - z urzędami na czele. I nie mamy jasności, ani jednoznaczności.

      Usuń
  19. Nie moge uwierzyc, ze jakas szuje skrecilo z zazdrosci, afeeeeee.
    Ake szuje tak maja:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, może nie tak radykalnie, lepiej, żeby dostały wyrzutów sumienia i się nawróciły na dobrą drogę:)

      Usuń
    2. Miko w nawrócenie szui jak i innych podobnych typów ludzkich to ja już dawno nie wierzę:)
      Takim ludziom do życia potrzebne jest właśnie szujostwo no to jak on może sobie od ust odjąć swój pokarm życiowy?:)

      Usuń
    3. Cuda się zdarzają:) Czasem:)

      Usuń
    4. :) Ach Miko,daj mi trochę Twojej wiary:)

      Usuń
    5. Mika - ja raczej zycze szui wyrzutow. na potwarzy. duzych i ropiejacych. I strassznie swedzacych...

      Usuń
  20. Mamalince, z calego serca zyczymy wszystkiego najlepszego. Niestety, zycie to nie jest bajka, wierze jednak, ze znajdzie swoje miejsce, bo to bardzo madra i wartosciowa Dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mamalinko, i ja Ci najserdeczniej życzę, żeby wszystko Wam się ułożyło pomyślnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mądre słowa, ze swej strony dodam,ze życzę Ci sił i skoro zdecydowałaś się na tak wielkie zmiany ,to wierzysz,ze bedzie lepiej i tego się trzymaj,silna, pełna pozytywnej energii,chociaż przecież i obaw przed nową przyszłością.
    No ale co ma być źle, musi być dobrze, poukładać się i wygładzić !

    OdpowiedzUsuń
  23. No to niech wszystko się poukłada i wygładzi!
    Dobrej nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mamalinko, wszystko się ułoży jakoś, a o zwierzaki nie musisz się martwić, będą zaopiekowane i przywykną do nowych miejsc, jak Kretowata napisała, one tak mają. Choć wiem, że takie rozstania rozdzierają serce. Życie niestety paskudne numery nam czasem wycina i jakoś do nowych sytuacji trzeba się dostosowywać, nie ma wyjścia.
    Z całego serca ci życzę, żeby wszystko się poukładało tak, żeby dla ciebie było dobrze. Trzymaj się dzielnie kochana, dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Komp mi się zawiesza. Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  26. Melduję, że dojechali cało i zdrowo ;-)) tylko zmęczeni bardzo. Zdjęć nie będzie, bo przyjechali przed północą. Koniś pomaszerował bez protestu na pastwisko, kózie takoż, rozglądając się ciekawie i podżerając z wiaderka ze spóźnioną kolacją. W koziarni spokojnie zajęły się pałaszowaniem i tak je zostawiłam. Brylek galopował z zadartym buńczucznie ogonem, a wałaszki spieprzały przed nim aż miło. Do momentu, kiedy zauważył: o, trawa! i tak został z pyskiem przy ziemi.
    Kurowskich zaniosłam do nowiutkiego kurnika all-inclusiv, ale nie chciały wyjść z pudła. Chyba śpią. Nie ruszałam ich.
    A Aurelka... troszkę wystraszona, troszkę niepewna, ale zjadła kolacyjkę i daje się głaskać, troszkę obawia się naszych psów (chłopaków).
    Generalnie było bardzo spokojnie, a że jest pełnia, to nawet nie było bardzo ciemno. Mamalinkowe zwierzątka są niezwykle grzeczne i ogarnięte. Teraz Aurelka leży u moich stóp i żuje żwacza. Tak że przynajmniej o dobrostan i zaopiekowanie nie musisz się, Mamalinko, martwić. Będziemy dbać i rozpieszczać do rozpęku. Ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytać taką relację... Łzy wzruszenia...

      Usuń
    2. Podobno pełnia (a jeszcze taka!),wg starych podań, to najlepszy czas na przygrnianie nowego inwentarza. Czyli nie ma mocnych, musi być dobrze, skoro sama natura kibicuje ;)

      Usuń
    3. strrrrrrrasznie sie ciesze! :))) niech sie zadomowia szybko i bezproblemowo. ament!

      Usuń
    4. No i widzisz, Mamalinko? Cudnie się zwierzom udało i dobrze im jest na świecie. I Tobie takoż będzie!

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Super,dzięki za wieści/

      Usuń
    2. Pierwszy wpis jakiego szukałam to ten od Inkwi.Dzięki za dobre wiadomości:)))Wybaczcie ale jakoś tak najbardziej martwiłam się o...Aurę i myślę,że ona najbardziej będzie odczuwała zmianę miejsca zamieszkania,tak jak i jej koleżanka.Wszystkiego dobrego i niech ich nowe życie też będzie radosne:)

      Usuń
  28. :)))
    to teraz można spokojnie zasnąć.
    tg

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry Kurki i Koguto:) co by sie nikt nie czepial dzis o badzo ludzkiej porze. Obejrzeli my ksiezyc, co prawda kulminacja za godzinke, ale nad ranem zazwyczaj dobrze spimy, wiec zadpwalam sie tym co widzialam. Sprzetow specjalnych do foto nie mam, ale Grazynka pisala ze W'wie wiec mniej wiecej bedzie podobnie, a ona do zdjatek oko i sprzęt ma , więc poogladamy?
    Inkwi na takie dobre słowa czekalalam, na pewno i Mamalince juz spokojniej na duszy.
    Basiu? Czy jux Wasz termin wyjazdu zapewniony?
    Milego poniedziałkowego poranka;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzień mam nadzieję że będzie dobry :)). Noc była piękna.....księżyc magiczny, niebo pełne gwiazd (jak na planszy z gwiazdozbiorami! już dawno tak idealnie ich nie widziałam !) cisza.... pierwszy ptak odezwał się niepewnie o 4:51....
    To teraz herbata i do roboty :). Będę dzisiaj umawiała się z Mamalinką i zaraz Wam napiszę co i jak :))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśko, gwiazdy zrobiły na mnie większe wrażenie, niż księżyc! Serio! Wyszłam, a one zwaliły mi się na głowę! Coś niesamowitego - o tej porze roku one są jakby niżej, czy cóś, na gwiazdach nie znam się, rozpoznaję tylko najważniejsze gwiazdozbiory. Jedna taka nad uoborą świeciła tak, że raziło w oczy. Aż mię tchu zabrakło! A księżyc wyglądał, jakby ktoś go przykrył czarną, prześwitującą szmatką:)

      Usuń
    2. No ja tak samo - te gwiazdy mnie znieruchomiły!!! Tylko głową kręciłam prawie że w kółko :))! bo to było naprawdę niesamowite! Lśniące i widoczne od wielkich do malutkich ! Możliwe, że właśnie dlatego, że księżyc był taki przyciemniony i sam prawie nie świecił.
      Barbara

      Usuń
    3. znaczy wszystkie gwiazdy poszly nad czyjac obore to dla mnie nie nastarczylo... a jak takie ostre i blisko to od powietrza zalezy. chyba czyste.... ja sie zalapala na te sciereczke przeswitujaca i cieniutki kawalek ksiezyca

      Usuń
  31. Ech jakos nie dało rady zasnąć, więc ogladam kulminacje. Chyba lekko później niż pisali. To Ty herbatka i do roboty, a ja właśnie szklaneczka wody, poszukiwanie wygodnej pozycji i licze jeszcze na jakies 1, 5 godzinki snu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przespalam, Bozszsz chyba nie przezyje!

      Usuń
    2. Ojtam, Grażyna, na pewno chmury były!

      Usuń
  32. No to witajcie Kurki,i te pracujące,i te dosypiające
    Niech dzień będzie dobry dla wszystkich Kur i ichniego przychówku i starego i nowego!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udalo się pospac od 6 do 8 mej, wiec jeszcze troche brakuje zeby odespac nocne harce;)

      Usuń
  33. Dziędoberek wszystkim Kurkom - oto sprawozdanie po obchodzie porannym:
    Marylki i Tadeusz w formie, zastałam ich zjadających wczorajszą kolację, Bardzo na mnie nagdakali, to poszłam. Będą dzisiaj w kurniku, aż wrócę z Wro.
    Brylanta już z daleka widziałam w wianuszku hucułów, a młode konisie miziały się o niego ;-)) We mgle, oświetlonej wschodzącym słońcem - widok przecudny ;-) oczywiście w pobliżu balota z sianem ;)
    Kozule aktualnie ustalają zaburzoną hierarchię, ale bez szczególnej agresji, głównie są to rytualne uderzenia rogami o rogi... Dumla walczy z Balbinką, a Jagodzia ustępuje. Muszę je zaraz iść doić...
    Martwi mnie Aurusia. Nie chciała wstać z posłania, wbiła się w kąt... jest smutna. Będziemy wszyscy bardzo ją rozpieszczać i ośmielać. Trzeba dać jej czas...
    Ja wracam do obrządku, proszę o dobre myśli w kierunku stadka. Wieczorem cóś napiszę jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślimy dobrze przez górkę.

      Usuń
    2. Trochę dalej ale też myślę serdecznie....
      Barbara

      Usuń
    3. Będzie dobrze, ale czarujemy, i dobre fluidy posłalim !

      Usuń
    4. Przesylam wszystkie dobre mysli i zaklecia Aurusi i innym zwierzatkom . A Tobie Inkwizycjo dziekuje , ze moja wiara w Czlowieka trwa - nadal trwa .

      Usuń
    5. trzymiemy kciuki i dalej slemy te fuidy i inne takie.
      miziaie i rozpieszczanie na pewno da rade z Aurelka...troche czasu trzeba jednak....

      Usuń
  34. Inkwi a czy Mamalinka dała kawałek Aurusiowego posłania coby jej lepiej się aklimatyzowało w nowym miejscu?
    Ona chyba najbardziej będzie przeżywała rozstanie:(Niech szybko pokocha Wasz dom!!!Wysyłam tony dobrych myśli!!!
    Cosik mnie w nosie kręci:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostała kocyk... położyłam jej na posłaniu. Już jej się trochę humor poprawił, zjadła ze smakiem śniadanko. Baaardzo chciała się z nią bratać Agnieszka, ale Aura się jej boi ;)
      Na pastwisku sytuacja się zmieniła. Kozule znalazły badygarda w postaci wielkiego Brylanta... chyba nie będą już narażone na zaczepki ;-))
      Z dojeniem poległam... zaraz przyjedzie sąsiadka i pomoże ;)
      Cholerka, niedługo muszę jechać...

      Usuń
    2. Ikwi, mniód na moją duszę lejesz! Jak ja chciałabym wszystkie je zobaczyć, pomiziać nieba przychylić, co już czynisz, ale nieba nigdy za wiele!

      Usuń
  35. A ja we środę rano jadę do Mamalinki, we czwartek ze zwierzaczkami jedziemy do mnie a w piątek Mamalinka z Bellą jedzie do BDB.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobry początek dnia i tygodnia:) pieknie świeci słońce, same dobre wiesci od Inkwi i od Basi:)
      Oby tylko Aura jeszcze szybko przyzwyczaila sie do nowego domu i nie popadla w melancholie.

      Usuń
  36. Mamalince życzę, żeby jej się drogi wygładziły, a zakręty wyprostowały, no, ostatecznie mocno złagodniały :) Fajnie, że zwierzaki już na miejscu i nawet się nieźle zaaklimatyzowały, Aura też się w przyzwyczai, przecież trafiła w dobre ręce :)
    Zaćmienia nie widziała, bo u nas chmury złośliwie zasłoniły zachodnią część nieba; złośliwce jedne! O 5.55, kiedy wstaję, niebo było już czyściutkie, za to księżyc za drzewem; wKURZYłam się (nomen omen) i nie wyszłam, żeby zobaczyć reszkę (nędzną!) zjawiska.
    Niedługo czeka mnie to samo, co Tempo; bałaganu nie da się uniknąć, bo mieszkanie małe; jest problem, ze zmieszczeniem rzeczy z dużego pokoju w innych pomieszczeniach, a trzeba wynieść wszystko, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzień dobry :)
    Kociamber nas obudził, więc obejrzeliśmy księżyc ok. 4.30 ....

    Mamalinko - trzymam również kciuki za to, żeby się Tobie udało, co zaplanowałaś. Ze zwierzakami poszło gładko, to już coś.

    Dobrze, że zwierzaki się aklimatyzują w nowych miejscach. Niestety, będa tęsknić, nasz Bonus też tęsknił, mimo, że jest kotem dość szybko się aklimatyzującym. Ale, gdy po kilkunastu dniach po niego nie wrócili, to widać było, że oklapł w pewnych momentach dnia. To przykry widok, ale mija. Jak wszystko. I smutek i radość.
    Miłego dnia wszystkim Kurom :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Inkwi, zwierza jeszcze nie wiedzą, że tak dobrze trafiły;))) Jesteście wspaniali;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cześć Kurejry! Komputer się mi zawiesza, zaraz go będę czyścić, ale zanim to nastąpi, pokażę Wam, jakie zdjęcia księżycu zrobił Ognio. Ofiarnie tkwił tam 3 godziny, podczas gdy ja chrapauam i wstauam na kulminację tylko:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Inkwi, dzięki za relacje. Wszystko dobrze się układa, a Aurelce tak jak pisałaś, trzeba dać czas, okres aklimatyzacji musi być, ale potem pod waszą czułą opieka musi być dobrze! Tak jak Bonuskowi u Lidii:))
    Bardzo mocno ściskam i pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Bozszsz!!! same dobre wiadomosci...zwierzaczki na miejscu, czekam na zdjecia...ale bez ponaglania, zdjecia Ognio zaparly mi oddech i ciagle jest ten oddech zaparty...a ja po prostu przespalam takie widowisko!!! nie moge w to uwierzyc! moj brat mnie pociesza, ze za trzy lata znowu bedzie! poczekam, na razie zachwycam sie cudami Ognio!!!
    jezdem znowu na wsi bo pogoda calkiem calkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie czerwone z perygeum to dopiero w 2033 roku ma być !

      Usuń
  42. Dobrze, że zwierzaki trafiają w tak cudne miejsce. Księżyc piękny, widziałam zaćmienie dzisiaj bardzo rano. Niebo było zupełnie bezchmurne, ale mój aparacik nie radzi sobie z takimi wyzwaniami. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  43. Dziędobry ! A ja wstalam na początek zaćmienia, i nawet fotkę zrobiłam srajfonem, a później ustawiłam budzenie i .... chmurzyska pozaslaniały niebo, więc dalej w kimonko poszlam. ... Hanuś, a to czerwone na satelicie naszym to było po zaćmieniu, czy jak ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, on w tej kulminacji tak sczerwieniał! Zdjęcie trochę wyostrza kolor, ale nie aż tak, bo kulminację widziałam.

      Usuń
  44. Mój księżyc wcale nie był taki wielki,czuję się zawiedziona ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Rucianko, u nas na gumnie szfystko jest większe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to jakaś wkurzona i marudna jestem.
      Ciekawe jaki wpływ ma na człowieka takie zjawisko,

      Usuń
    2. Rucianko, zaraz tam księżyc. Nisko latasz i tyle.

      Usuń
  46. Słuchajcie, Kurki szfystkie - czy swobodnie możecie wchodzić na blog Pantery? Usiłuję dojść o co cho, bo za każdym moim tam wejściem komputer zawiesza mi się na amen. Tylko u Pantery! A Pantera wirusa raczej nie ma, ale w 100% tego nikt nie wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlazłam bez problemu.
      Od na i od Was.

      Usuń
  47. Kurna, to musi być coś u mnie. Dzięki Rucianko.

    OdpowiedzUsuń
  48. Chyba tak.Mam problem żeby napisać odpowiedź,można tylko nowy komentarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kury,czasami się tak dzieje z bloggerem?,że nie można wykonać albo komentu,albo odpowiedzi albo przy wracaniu do poprzedniej strony pokazuje błąd.Myślę,że to chwilowe kłopoty,które przechodzą po kilku godzinach albo dniu,
      Do Pantery dziś wchodzę bez problemu i do Kurnika tyż:)
      Księżyc wygląda bajecznie a ta"kreska"samolotowa utworzyła dodatkowy efekt:)

      Usuń
    2. Orko, do fanaberii bloggera przywykłam, ale zawiecha kompa to coś innego. Trochę techniki i człek ginie.:)))

      Usuń
    3. Rucianko, na ogół pomaga odświeżenie strony, on (blogger) jakby wraca wtedy do funkcji "sprzed".

      Usuń
    4. Teraz nie ma problemu,jak jest ,to odświeżenie też nie pomaga.

      Usuń
    5. Ufff, bo juz myslalam, ze ta borelioza przeszla ze mnie na kompa, a przez niego na blog. Jeszcze chwilka, a mialybyscie szfystkie mojo borelioze, bez kontaktu cielesnego i z udzialem jednego kleszcza. Niemieckiego, zeby nie bylo. :)))

      Usuń
    6. No tak. Ognio mial statyw, jak przeczytalam. Ja nie mialam niestety i zdjecia mi nie wyszli. Ogniowe sa przecudnej urody, jak zwykle zreszta.

      Usuń
    7. Ale zdjęcia! Cudne! Mnie się nie chciauo. :(

      Usuń
    8. Pantera, teraz boję się wejść na Twój blog!

      Usuń
    9. Mnie urzekł efekt samolotu:)

      Usuń
    10. Jak odświeżanie nie pomaga to trzeba zamknąć i za jakąś chwilę otworzyć na nowo, czzasem innym sposobem, np z Googla.
      Cudowne te zdjęcia Ognio, mistrz z niego nad mistrze! A księżyc bajkowy!

      Usuń
    11. Hanka, Ty tu nie stosuj wymowek, ino wlaz do mnie smialo!

      Usuń
    12. Pantera, nie wlazę, bo mi się zawiesi!

      Usuń
  49. Mammalinko kochana nie smutaj sie ...Zobaczysz , ze wszystko sie ulozy i wyprostuje .
    Zycze Ci z calego serca wszystkiego najlepszego .

    OdpowiedzUsuń
  50. Super zdjęcia! Nareszcie coś zobaczyłam :) Co prawda pokazywali rano na tvp info, ale zdjęcia Ogniomistrza lepsze; mają klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ninko, Ogniomistrzu w głowie się przewróci:)

      Usuń
    2. niech mu sie przewraca! za takie zdjecia i za caloksztalt moze!!

      Usuń
  51. Poświęciłam się, wstałam, i ujrzałam tylko tumany mgły... Choć w sumie też pikne były. Jak w horrorze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariolko, a jakieś wycie się niosło po błoniach?

      Usuń
    2. A jakże! W krzaczorach szeleściło coś tajemniczo, z lasu cienie jakoweś wychodziły, na karku wilczy dech smrodliwy czułam... No, chyba że to Jurek profilaktycznie czosnku przeciw wilkołakom zażył ;)))

      Usuń
  52. Witam Kurnik.
    Widzę, że się działo, nadrobiłam zaległości, mam nadzieję, że jestem jako tako na bieżąco. Księżyc jeszcze o czwartej był tylko czerwony w kawałku, a jak patrzyłam przed szóstą to się schował za drzewami i guzik widziałam. Zdjęcia Ogniomistrza super. Mamalinko, zwierzakom będzie dobrze, najważniejsze, że dotarły szczęśliwie.
    Dzień dzisiaj był piękny.

    OdpowiedzUsuń
  53. Fantastyczny księżyc! Ognio-super-mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  54. Julito, Ognio tkwił na posterunku ponad 3 godziny! Ja przyszłam na gotowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, to On odpowiada za to zaćmienie w kolorze czerwonym ? Hana, Ty go może nie zostawiaj tak długo na posterunkach....
      Barbara

      Usuń
    2. Ale gwiazdy chyba były prawdziwe, coo?
      Barbara

      Usuń
    3. Gwiazdy tak. Było ich tyle, że nie dałby rady:)

      Usuń
  55. Baśko, Ognio sam się zostawił, ja nawet nie wiedziałam, że on na posterunku. Zwyczajowo obudził mnie Czajnik o trzeciej, to Ognio już tam był. Wróciłam do wyrka, wstałam przed piątą, to on nadal tam był...
    Mnie też wydaje się podejrzane, że zaćmienie było czerwone. Samo słowo "zaćmienie" zakłada ćmę przecież!

    OdpowiedzUsuń
  56. Może chociaż na klimat u Ciebie pomogło - masz w końcu deszcz?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guzik z pentelko mam, Baśko:(

      Usuń
    2. To sie Hano nazywa mikroklimat ;))
      Barbara

      Usuń
    3. To się nazywa Baśko cholerna susza!!!

      Usuń
    4. ale moze choc rose masz....?

      Usuń
    5. Może rosemary-n ? Choć... bo on susze lubi
      Barbara

      Usuń
  57. A dzie jest Kretowata, ja sie pytam? Tak nie a propos. Czyta dzieciom te ksionszki na dobranocke czy sama usła od tej orki?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  58. Kretowata chyba straciła władzę w członkach od tego.

    OdpowiedzUsuń
  59. Już pisałam wyżej, ale się powtórzę: Ognio robi rewelacyjne zdjęcia! Ja poproszę osobnego bloga fotograficznego naszego mistrza, to się będziemy napawać do wypęku.

    OdpowiedzUsuń
  60. Popieram. Przydało by się miejsce do napawania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, będę musiała ja to zrobić.

      Usuń
  61. Piękne zdjęcia.
    I dobrze, ze chmury byli uprzejme se pójść.

    OdpowiedzUsuń
  62. o matku bosku..dopiero teraz obejrzalamm te czerwonosc. widocznei gosciu, co mi dzis rano mowil, ze jechal cala noc a ksiezyc byl TYLKO bialy, to pewnie poszedl na siku jak sie czerwono zrobilo. tez djecia zaparly mi wszystko w czlowieku a galeczki oczne wypadly z wrazenia....cudne zdjecia, musisz Ognio powiedziec o naszym kolektywnym zachwycie, bo mu sie duma nalezy! a wie ktos dlaczego sie zrobilo czerwono????? mozna tlumaczyc byle nie za bardzo naukowo, ja prosty tlumok jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, coś na coś się nakładało, hrehrehre!

      Usuń
    2. To BARDZO nie za bardzo naukowe tłumaczenie , hrehrehe !
      Barbara

      Usuń
    3. On (księżyc) ma perygeum.

      Usuń
    4. A nie perystaltyke ?
      Barbara

      Usuń
    5. Wiesz, w takiej odległości i barwie to może być perhydrol.
      Barbara

      Usuń
  63. Suplement zdjęciowy jest zachwycający!
    Myśmy się pomylili i nastawiliśmy budzik nocy poprzedniej hre hre... ale i tak chmury były. A wczoraj to wiecie co było ;-)) więc nie wstaliśmy. Dobrze, że Ognio takie zdjęcia zrobił (Padre umrze z zazdrości) to przynajmniej wiem, co straciłam - a już ta linijka to wyjątkowy bonus ;-)
    No a teraz info o zwierzyńcu:
    Marylki wraz z Tadeuszem zjedli wszystko, co dostali i rozsiedli się razem na najwyższej grzędzie (Tadziu w środku). On się bardzo bulwersuje, jak wchodzę do kurnika, więc postawiłam nową miskę i szybko się zmyłam. Jutro osiatkuję brakujący kawałek wybiegu i wypuszczę ich na powietrze. Mam nadzieję, że nie zmykną...
    Aurelka ma się świetnie, cały dzień była zabawiana na tyle intensywnie, żeby nie miała czasu tęsknić.Rozkręciła się na całego i bawi się fajnie z naszymi psiakami, nawet mniej boi się Agnieszki. Wieczorem zabrałyśmy ją na pastwisko, zachowywała się super (zresztą - wszyscy zachowują się super ;-)) biegała za patykiem, nie zaczepiała innych zwierząt. Ma posłanko na dole (zrobiłam dużo za duże, myślałam, że jest większa) ze swoim kocykiem i tam śpi, ale za dnia chętnie wchodzi do naszych "mieszkań". Tylko moja Krimcia nie może się pogodzić, że bardziej przytulam obcego psa... Wiadomo, muszę obie obdarzać tak samo wielką atencją...
    Zresztą nie tylko suczki. Kozulki okazały się ogromnymi pieszczochami, jak tylko widzą nas z daleka, meeeczą, a jak jesteśmy blisko, przytulają się. Wśród kóz już całkowita harmonia, chociaż moje dwie najstarsze są straszliwie zazdrosne... a ja mam tylko dwie ręce (ale mogę po kryjomu wsunąć do pyszczka galaretkę, którą uwielbiają - tylko im ;-))
    Z pomocą sąsiadeczki udało mi się je wydoić, mleczko było pyszne!!!
    O Brylku to nie mam co pisać... chłopak jest najwyraźniej szczęśliwy wśród swoich... pozwala sobie na galopady i brykanie jak młodzik, ale gdybym miała opisać jego działalność jednym czasownikiem, to byłoby to "ŻRE" ;-D
    Jutro rzucam wszystko i poświęcę im cały dzień, no i porobię zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastycznie! Dzieki za sprawozdanie :))))

      Usuń
  64. Inkwi, lepiej być nie mogło! Jakie piękne wieści! Mam nadzieję, że Mamalinka o tym wszystkim wie! Boszszsz, jak ja się cieszę! Jeszcze tylko Bella i koty mają to przed sobą, a nie za. Ale i z nimi pójdzie dobrze!
    Brylek chyba się popisuje przed młodzieżą!
    Dziękuję Inkwi!

    OdpowiedzUsuń
  65. Alem się nawykrzykiwała. Ale to z radości i ulgi:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Fajne wieści. Zwierzątka się dotrą i będą szczęśliwe. Bardzo jestem ciekawa zdjęć.

    OdpowiedzUsuń