wtorek, 15 września 2015

Post zastępczy

Hrehrehre, będzie bez treści! Mika dopiero pisze, wybieg przepełniony, ja obrabiam odłóg, ale pogdakać mus, a nie ma gdzie!
Chodźcie Kurki, chodźcie, wybieg cały Wasz!!!
Żeby nie było, że całkiem nic, to proszę - Grażynka z Czajnikiem - w jednej chwili się całujo:

A w następnej:

To ja idę smażyć śliwki, ale wrócę!

84 komentarze:

  1. Ale miał zupełnie na pusto post przecież, oj, Hana... za dużo czasu masz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też protestuję miał być goły post!

      Usuń
  2. Kurna, Krecie, wymskło mi się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałyście list otwarty u Gosianki? Dostało się mendzie zawszonej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, przeczytałam i... mnie zatkało. Teraz się zastanawiam co ja przegapiłam??? Domyślam się, że coś było w komentarzach, ale Gosianka pewnie usunęła. Sądząc po poście jest już ponad tym.

      Usuń
    2. Ja też nie zdążyłam ogarnąc, albo Gosianka pousuwała sprawnie i szlus. Ale kto i do kogo i o czym donosił? jaki donos mozna napisać na Gosiankę? "Uprzejmie donoszę, że ta kobieta kocha koty"????

      Usuń
    3. Komentarze to jedno, łatwo można je usunąć, nie poświęcając szui nawet zbyt wiele czasu i energii. Takie się czasem zdarzały, ale szybko je z Gosią neutralizowałyśmy. Niestety doszło do podlejszego "czynu", ale nie ma co się o tym rozpisywać. W zasadzie między wierszami listu można nieco wyczytać. ;)

      Usuń
    4. A tak naprawdę to szkoda słów i energii na tę kreaturę. Trzymajmy w głowach jaśniejsze myśli, Kurki kochane! :)
      Ku chwale Kurnika! :)

      Usuń
    5. No jasne, trolle żywią się naszą dobrą energią i czasem, jaki im poświęcamy;)

      Usuń
    6. Ja zrozumialam, ze donos byl na Kwiaciarenke, ktorej pomaga Skarpeta, a Skarpeta to m.in. Gosia, wiec jakby w Nia to uderzylo.

      Usuń
    7. Ekhm powiem lapidarnie, Aniu: odwrotnie.

      Usuń
    8. Jak zwał tak zwał, podłość ludzka nie ma granic.

      Usuń
    9. Szkoda, że Osoby o tak dobrym i otwartym sercu muszą padać ofiarą ZŁYCH.
      Ale cóż, trza to znieść, świat nie jest idealny...

      Usuń
  4. No to ja jestem ostatnia na tą chwilę, HA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jakby pierwsza :) od końca... :)

      Usuń
  5. Nieważna kolejność jak się człowiek zagapi.
    Genialne scenki Grażynkowo Czajnikowe. Tam talerze w pobliżu były, nie narobiły szkód w ferworze wymiany zdań po całowaniu?
    U Gosianki byłam. Jakaś paskuda się do niej przyczepiła. Książkę by poczytała.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, jakoś nie. One tam mają wprawę, bo to najulubieńszy parapet.

      Usuń
  6. Hana, u mnie jest tak ze Śliwką i Majtkiem. Taka scenka: Śliwa śpi smacznie i głęboko, przychodzi na to Majtek, obwąchuje, zagląda, podlizuje - po szyi, za uszami, po czółku, Śliwa się budzi, odwzajemnia, Majtek coraz mocniej podlizuje, jeszcze mocniej, coraz intensywniej, aż wreszcie łapie ją obiema łapami za głowę, za szyję, jakby w szale jakimś, i kotłują się już na całego. Czasem to aż kłaczory lecą, Śliwa nawiewa albo nawet ja podejmuję interwencję. Takie się scenki dzieją. Nie wiem, jak takie zabawy można nazwać. Czy to nie jakaś, kurna, perwersja?
    I ciekawe, co na to Rucianka... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolko, tak dokładnie to wygląda! Majtas i Czajnik so po jednych piniundzach!

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak! Zresztą dawno już to odkryłyśmy. ;)

      Usuń
  7. Z dzieciństwa pamiętam takie powiedzenie: lubisz dropsy , to chodź na boksy ;)
    A ja dzisiaj będąc na spacerze widziałam, jak jeden osiłek drugiego na mordercę szkolił. Oboje mieli rękawice bokserskie, ale to nie była walka tylko na pięści. Oni używali także nóg. A co dziwniejsze to nastawiał się ten co szkolił, czyli obrywając wołał dobrze, dobrze. Trochę zaczęłam się im przyglądać, ale ten trenujący zmierzył mnie wzrokiem i sobie pomyślałam że być zapamiętanym przez takie osoby to raczej mało bezpieczne. A na podejście do nich i powiedzenie im : chłopcy źle się bawicie, nie miałam odwagi. Działo się to na terenach położonych nad Oławą, zresztą jakieś 200metrów od posterunku policji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, a nie trenowali kingboksingu? Bo wtedy girami też się kopią. Saleta to trenuje ;)

      Usuń
    2. To wyglądało na ordynarne mordobicie.

      Usuń
    3. Jak mieli rękawice to nie było tak źle...

      Usuń
    4. Bo nawet w rękawicach jest to ordynarne mordobicie :) ale dokładnie - świadczy, że leją się świadomie zapewne ;) Obejrzyj sobie kiedyś jakiś maleńki fragmencik walki w tv ;) Ja tam nie oglądam, ale Chłop mój czasem przełączy.

      Usuń
    5. Marija, mój Sis w czasie walk na turniejach nie miał rękawic;) 2 minuty i całe kimono zakrwawione, a w przerwie trener bandażował jej łapki;))) Takie sporty som goopie;)
      PS. Miała wśród przeciwników ksywę "Wątroba", bo waliła najpierw tam;) I waliła celnie;) Po walkach nogi całe gra-na-to-we;) Ale musiała to lubić, skoro bawiło ja to ponad 20 lat

      Usuń
    6. Twoja Sis, Krecie to dopiero hardcor ;) chłopaki znad Odry, to przy niej przedszkolaki ;)
      Też uważam, że te sporty goopie som.

      Usuń
    7. I ja też uważam że som goopie :)))

      Usuń
    8. NO nie? Można przecież jeździć konno;)

      Usuń
    9. Albo leżeć i pachnieć.

      Usuń
  8. A ja dzisiaj skończyłam Ewaluację! I co wy na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodac, że oczekuję westchnień podziwu, ulgi, współczucia, pożałowania mnie i poklepania po zmęczonych plecach, bo może w końcu znajdę czas na coś normalnego, a nie tylko papiery :)))

      Usuń
    2. Cieszymy się Kalino i oczywiście podziwiamy, żałujemy i klepiemy po plecach :) To Zarzecze teraz ruszy z kopyta ;)

      Usuń
    3. Marija to Wy też tam macie Zarzecze gdzieś w okolicy?

      Usuń
    4. Gardenio to Kalina pisze powieść pt Zarzecze :)

      Usuń
    5. He he he a ja w nim mieszkam:)))

      Usuń
    6. Zarzecze ładnie brzmi.
      Gardenio właściwie mieszkając we Wrocławiu i jeszcze w takim miejscu jak ja, to z każdej strony jest jakieś zarzecze :)

      Usuń
    7. To pięknie tam u Ciebie musi być:)

      Usuń
    8. Kalino, ogromne gratulacje i wyrazy podziwu!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  9. Kalina, całościową, czy problemową? Tak czy siak, szacun!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całościową, dwanaście obszarów.

      Usuń
    2. Takich mondrych opowieści to ja nie rozumie.... ale może lepiej.....? Cokolwiek to było ;) Kalino - za całościową i dwanaście obszarów - NAJWIĘKSZE uznanie !!!!
      Barbara

      Usuń
    3. Lepiej, że nie rozumiesz, Basiu:)Paskudne to jest:) i dziekuje, chcę sie troche popławić w tym szczęściu, że juz nic dzisiaj nie muszę;)

      Usuń
    4. Pławimy się razem z Tobą Kalino :)) Od jakiejkolwiek papierowej roboty wolałam sie trzymać z daleka. Już same wypełnianie dziennika to była dla mnie zmora ;)

      Usuń
    5. Barbara, nie przejmuj się, ja też nie kumam o co cho, ale łączę wyrazy uznania;) Stan nicniemuszenia jest mi od pewnego czasu nieznany w ogóle mimo żem formalnie na urlopie, a realnie co to za urlop z kontuzją? Tym bardziej cieszę się, że ktoś ma już z czymś święty spokój.

      Usuń
    6. Masz u mnie Krecie, pełne współczucia zrozumnienie - dwa lata temu leżałam z zerwanymi wiązadłami w kolanie i po ..ntym życzliwym telefonie z tekstem: "to sobie teraz odpoczniesz ! Książek wreszcie spokojnie poczytasz!"
      ziałam żądzą mordu :(
      Barbara

      Usuń
    7. Barbar, trafiłaś w środek tarczy;) Z niczym nie mogę się wyrobić, choć niby w mojej pracy nogi niepotrzebne;) A najspokojniej się czyta w pociągu;)

      Usuń
    8. tysz nic nie wiem o powiesci, ale gratuluje nicnierobienia .. nieczesto sie takie cus zdarza...

      Usuń
    9. Mój szkolny kolega opowiadał kiedyś taki dowcip : "Jaki jest szczyt lenistwa? Wstawać o godzinę wcześniej, żeby godzinę dłużej nic nie robić" :)))

      Usuń
  10. Moje koty to sie nawet poKOTlowac nie chca, ze nie wspomne o pieszczotach. Miecka nie pozwoli sie do siebie zblizyc, zaraz furczy i syczy.

    OdpowiedzUsuń
  11. O kocie zapasiki:))
    Chyba nawet wiem , które zaczęło.
    A z drugiej strony jak się tak kotłują to im się nie nudzi, najwyżej futra trochę zgubią. Czajnik dostanie pucówę , przypomni se kto tu rządzi i spokój na jakiś czas. Natomiast Ty Hanuś, masz co focić, ku naszej uciesze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, zgaduaś. Zawsze on zaczyna, ale nie zawsze wychodzi z tego z tarczą. Raz go Grażynka użarła w garło tak, że miał wygryzione pióra.

      Usuń
  12. Noooo, już myślałam że Cię, Hano, przywalił ten wagon śliwek ;))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie przywalił. Wagon śliwek znaczy. I gniazdo os, które postanowiły zamieszkać z nami w domu. Ale już nie mieszkajo. Pan Pszczelarz je przekonał, że to nie jest dobry pomysł.

      Usuń
  13. Hana, kocham twoje koty, kocham twoją zwierzynę, kocham swoją zwierzynę, kocham wszystką zwierzynę za wyjątkiem komarów, kleszczy i krokodyli. odbiło mi? niee.. ale mam świetny humor, co ostatnio jakoś rzadziej mi się przytrafia. pan brygadzista od tego remontu, co to mają mi naprawić kuchnię, rozbawił mnie do łez. właśnie zadzwonił, żeby mi powiedzieć, że go pociągam. nie wiem, smiać się, czy bać :) bo jutro ma przyjść na oględziny i domówienie szczegółów, a ja sama w domu, niebożę. może on myślał, że ta naprawa, co to miała być za darmo, będzie transakcją.. hm.. wiązaną? i hawet jest przystojny, skurczybyk, ale różnica wieku dla mnie wykluczająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu...za stary?
      Barbara

      Usuń
    2. Tempo, różnica wieku nic nie znaczy - nawet facet powinien być młodszy;)

      Usuń
    3. za młody! moja córka mówi - wykorzystaj i rzuć, ale ja normalnie nie mogę. bym się czuła jak kazirodczyni :D
      tylko czy mój remont nie jest zagrozony przez chuć brygadzisty oraz moją niechęć do tak dużej różnicy wieku?

      Usuń
    4. Zamknij oczy i myśl o remoncie......
      Barbara

      Usuń
    5. Barbaro, popłakałaś mnie ze śmiechu :D

      Usuń
    6. Może niech brygadzista lekki zarost zapuści, będzie wyglądał poważniej?
      Aczkolwiek rada Barbary jest genialna :)))

      Usuń
    7. O ja cie! To faktycznie może nie być za darmo... O Ojczyźnie też możesz myśleć!

      Usuń
    8. Laski, nie mogę!!!! Umów się na wieczór i przygaś światło;) O Ojczyźnie nie myśl raczej, bo się wkurzysz, a to trzeba całkiem sie wyluzować przecież...

      Usuń
    9. to jest pomysł! w końcu różnica wieku między mną a brygadzistą (jakieś 20 lat) jest mniejsza niż między moim byłym małżem a jego nową żoną :D

      Usuń
    10. Możesz ubrać woalkę...

      Usuń
    11. że go będę słabiej widzieć?

      Usuń
    12. Nie, całkiem odwrotnie!

      Usuń
  14. i u mnie takie scenki :) tylko, że u mnie dama leje faceta. prawie trzy razy od niej większego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w koncu dama, to on nie moze lapki na nia podniesc przecie!

      Usuń
  15. no w koncu Grazynka to nie Frodo i nie da sie meczyc za dlugo ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. No to proszę Pań Kur napisałam nowego posta:))

    OdpowiedzUsuń