niedziela, 3 stycznia 2016

Gościnnie

Na łamach dzisiaj to i owo, zwłaszcza zdjęcia od Opakowanej przedstawiające Emila z drewutni - jak sama o sobie rzekła - w towarzystwie trzech Ciach. Słowa zresztą są zbędne:






Można się rozpłynąć!
Są sweterki maniunie! I te nózie (nuzie?)!

Toć oni tacy sami z tym, że krasnal z lewej to kawał chłopa!


Boszszsz, szczęściarze!

Kasia Alzacka, która wcale nie chciała świętować Sylwestra, wygląda na całkiem rozbawioną:

W przeciwieństwie do Ewy2, którą dotknęła awaria ogrzewania. Twierdzi jednak, że jest jej ciepło, albowiem:

I na koniec pragnę uspokoić wszystkie frakcje, że wena jakby coś piska, aczkolwiek nie pisła jeszcze ostatecznie:

Poza tym wszystko mi się wymieszało. Myślałam, że dzisiaj jest poniedziałek. W ten sposób zyskałam jeden dzień!

262 komentarze:

  1. Oessssuuuu, toż to rozpłynąć się można, patrząc na Krasnale :) Maniunie lącki, maniunie nuski. Zacałować można ! Uśmiechy wszyscy macie rozanielone ! I nie dziwota :) ... a jakie donizaury na bluzeczkach maniunich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, Kasia jest całkiem w sumie zadowolona z Sylwestra !
    Ewa 2 skarpetuchy w konwencji mikołajowej - mam nadzieję, że grzać zaczęli !
    Hanuś, dama z koliberkiem mi się bardzo bardzo !

    OdpowiedzUsuń
  3. Oni są identyczni, chociaż dwujajowi, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Identyczni są ! naprawdę dwujajowi ? Może się pomylili w diagnozie !

      Usuń
    2. Opakowana twierdzi, że chłopaki dwujajeczne. Ale co Ona tam wie o życiu...

      Usuń
    3. no widac nic, hrehrehre. sa bardzo podoi ale jeden ma dluzsze czolo i nos a drugi wezsza twarz i krotszy nosecek kochany...mozna sie rozplynac..oklady z niemowlat baaardzo mi odpowiadaja...

      p.s. ich mamusia pomylila ich pierwszego dnia ich zycia na zewnatrz, a tatus od poczatku wie, ktory jest ktory...tatus nota bene ma 4 miesiace tatusiowego i potem wraca do pracy na pol etatu, tyle by wyzyc i mowi, z ejakby mogl to by nie wrocil do pracy tylko byl z Krasnalami :)

      musze namierzyc zdjecie obu chopakow jak patrza wprost a nie boczkiem, wtedy trochu tej roznicy widac. Myron urodzil sie pierwszy i odrobinke wiekszy. a Spencer wystepuje jako ten z krotszym noskiem, krotszy czlowiek (o centymetr!!) i o prae deko mniej czyli mlodszy braciszek :)
      a Emil z drewutni , dopiero teraz zauwazylam, ma strasznie indycze podgardle....

      Usuń
    4. Co Ty chcesz od Shirley? Wyglada naprawde swietnie ona.

      Usuń
    5. Super tata z Twego Michasia, moj Michas nie planuje zadnych dzieci w przyszlosci. Chyba ja babcia nie zostane, coz, tak mi widac pisane.

      Usuń
    6. Owieczko - ja do niedawna tez nie myslalam, ze bede babcia od Michalka, az go opetalo znagla zupelnie i kompletnie i nad tym tez sie rozplywam :)

      Usuń
  4. Ewa, koliberek mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończonu już jest ?

      Usuń
    2. Koliberek? Tak, reszta nie. Niepotrzebny koliberku ogon.

      Usuń
    3. Wyostrz go troszku !

      Usuń
    4. Ogonej jest git, tylko przykonturuj troszku. Zaklepuję ten łobrazecek ! I jeszcze ten z liściem na głowie !

      Usuń
    5. Ewa, to jest 1/3 obrazka. Ta pani dostanie szatkę, to zrównoważy ptaszynę.
      Mówisz poważnie, że zaklepujesz?

      Usuń
    6. No i to jest kiepskie dosyć zdjęcie, bo przy lampie.

      Usuń
    7. No poważnie, a czy ja wyglądam na niepoważną :)

      Usuń
    8. I z galerii damę ze smokiem i liścim na głowie .

      Usuń
    9. Ewa, no dzie! Straszliwie jesteś poważna! Mówisz, masz!

      Usuń
    10. cholera, wez Ty Hana produkuj wiecej, to moze i zdaze cus zaklepac.

      Usuń
    11. Opakowana, spoko, dasz radę:)

      Usuń
    12. Hanuś ja bym ją tak zostawiła bez szatki, a koliberek klawy jest ogonek bym mu tylko leciutko wydłużyła .

      Usuń
    13. Paczaj Marija, też o tym pomyslałam! O ogonku znaczy.

      Usuń
    14. Ona jest gotowa, Kury.
      Bardzo mi się podoba ilość i jakość pustki na tym obrazku.

      Usuń
  5. Ewa2, mówią o późnej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  6. A skoro mówią o nocy, to będzie rano. Lepiej przystąp do ewakuacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa2 - zgadzam się z Haną, ewa-kuuj się ! Najlepiej do mnie !
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowana - wyrażam zachwyt wielki :)))!!!! Słodkośći przecudne :))!!! I cudnie masz i ja też tak mam :))
    Do outleta się nie wybiorę, bo to przez cały Kraków muszę przejechać to mi się nie chce. A Tatuuma mam w Rynku. To udanych zakupów, ciuchy z Solara też lubię.
    Może dasz radę bez nowej kotary, ma się ocieplić ;)
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rabarbara - wystarczy Ci moze ten sklep w centrum (nawet w nim bylam w Krakowie, bo gdzie jestem tam wypatruje Tatuuma, pare lat temu wykupywalam wszystkie granatowe podkoszulki. i piekny granat i material dobry i dlugosc wiecej niz do pepka :)

      kotara sie nie zda tom razom ocieplana, bo juz we czwartek pryskamy dodom tamoj tam w jukeju.

      Usuń
  9. Hana, u kolibra podobają mi się pawie piórka. To ani chybi nasz, krakowski, koliber.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśko, wiedziałam!

      Usuń
    2. Hrehrehre, za to Cię kocham !
      Barbara

      Usuń
    3. Baśko, chyba Ci machnę jako Krakowiankę. Ale Stryjeńska to ja nie jestę.

      Usuń
    4. Coś się uwziena na Stryjeńską ! Co to, jakiś podział tematów u artystów ma być? Jeden tylko kfiatki a drugi tylko domki, czy co? Tancerki malujesz świetne, już Ci pisałam, że jak możesz flamenco to możesz i kujawiaka !
      Barbara

      Usuń
    5. A propos Stryjeńskiej, czytam właśnie jej biografię.
      Barbara

      Usuń
    6. Baśko, ciiicho, nie denerwuj się, jam tylko cześć Stryjeńskiej oddała. Jej ludowizna to jest coś!

      Usuń
  10. Oesu, Oesu, cudne szkraby. Opakowana, jaki Emil z drewutni, no wiesz...Cudnie Wam z tymi malesntwami.

    Masakra z ta awaria w Krakowie, bym si€ ewakuowala, bo nie wierze, ze do rana zrobia.

    Hana, wena superowa.Koliberkowy ogon ladny wszak, nie ruszaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry za te literowki, ale znow nie dzala klawiatura polska

      Usuń
    2. Nie ruszam Owieczko, bo tylko zepsuję. Tak to jest z poprawkami. Zresztą nie da się. Jest i zmazać nie da rady.
      Maleństwa Emila alias Shirley MacLaine do schrupania, jakem nie babcia.

      Usuń
    3. do schrupania, potwierdzam, tembardziej, ze co do nich szlismy, to aniolki spia a rodzice z podkrazonymi oczami i koafiura a la sitowie po pieronach...

      Usuń
  11. Do schrupania te ciacha ☺jakie cudne cudaczki :))) rozplywam się ☺nogi Ewki też niezłe :p
    Kasia to ta czarnula ? Zresztą wszystkie tam one uśmiechnięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, Kasia to ta blądynka (!) w czerwieni!

      Usuń
  12. Wena też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maluszki słodkie, a rozpływająca się w zachwycie Babcia też godna uwagi. Ten kolor na głowie...baaardzo mi się podoba.
    Jak widać na zdjęciu stopy mam zaopatrzone, jak należy a getry i portki powyżej. Jeszcze nie szczękam zębami i pod kołdrę nie muszę wchodzić. O ewakuacji nie myślę, za oknem -10, nie mam ochoty wyłazić na zimno. Zobaczymy co będzie, póki co dalej nie grzeją.
    Dzięki Kurki za wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego zapomniałam o wenie. To żaden koliber tylko rajski ptak i perska księżniczka. (taka z bajki)

      Usuń
    2. Ewo - a masz termiczne gacie z nogawicom? bo jakby co to dosle, ale dopiero po 7 stycznia.

      Usuń
    3. Nie mam takowych, ale po 7 to już nie będą potrzebne. W portkach chodzę, to mi ciepło no i warstwa ekhm....sadełka też grzeje.

      Usuń
  14. Opakowania Ty nie Emil tyś SHirley MacLaine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram porównanie!!!

      Usuń
    2. Sonic - znowu trafione w punkt :))!! (ewidemą)
      Barbara

      Usuń
    3. Ewidemą Wam trza przetrzec bryle, jak bum cyk cyk..ale...ALE klaki odrosli nieco i zaczynam byc podobna do jakiegos sapiensa..

      Usuń
  15. No, nadzwyczaj trafne. Z urody i z charakteru (przynajmniej tego filmowego).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale maluchy rozkoszne! A i babcia całkiem, całkiem, że o dziadku nie wspomnę:)))
    Ewa, super skarpety:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sonic, doskonale porownanie.

    A Ewy skarpety maja bardzo rozgrzewajacy kolor.

    OdpowiedzUsuń
  18. Opakowana, Twoje Krasnale po prostu cudne. I rzeczywiście, dla mnie też wyglądają identycznie, no ale ja się nie znam. Ale Babciu O. chcę zobaczyć kawalerów, w Twoich wytworach. Na pewno są w nich jeszcze przystojniejsi:))
    Kasia, widzę, bawiła się doskonale. To chyba zawsze tak jest ,że jak się człowiekowi bardzo nie chce iść to impreza jest fajna, a odwrotnie to już niekoniecznie.
    U mnie zawsze się to sprawdza.
    Ewa2 tej awarii współczuję, dobrze, że u was lżejszy mróz nieco( u nas -16)ale i tak kicha. Skarpeciory super, oby tylko grzały właściwie, bo te ozdobne włóczki to zazwyczaj ciepłe nie są. Wełna na takie mrozy jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde - gdzies to tu to tam sa zdjecia w wytworach, musze pogrzebac :)

      Usuń
    2. Liczę, że szybko coś wygrzebiesz i pokażesz:))

      Usuń
  19. Z reguły nie noszę w domu żadnych skarpet, więc te puchate nawet spełniają swoją rolę i grzeją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy puchacze :)
      najwazniejsze, ze grzejo!!!

      Usuń
  20. Cudne dzieciaczki :)
    Zamarzyło mi się... ale sama jeszcze nie wiem, czy dzieciątko, czy wnuczątko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM. jedno i drugie w zasięgu tej, no, ekhm, ręki.

      Usuń
    2. No prawdaż to! Ale córkom się chyba nie śpieszy. Ja, będąc w wieku Starszej, miałam już komplet :)

      Usuń
  21. Na temat bombli Opakowanej już się do niej wypowiadałam, to dodam że maluchi cut miut malizny,a Opakowana aże puchnie z dumy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. puchnie i z dumy i z uczucia ;))

      Usuń
    2. I tak trzymaj to bendom przez ciebie najbardziej rozpuszczone bomble świata ;)

      Usuń
    3. moze mi sie uda nie rozpuscic, hrehreher

      Usuń
    4. A rozpuszczaj Opakowana, po to sa babcie! Gdybym miała wnuka/wnuczkę, rozpuszczałabym bez umiaru!

      Usuń
    5. no to jak mam przyzwolenie Kurnika, to bede rozpuszczac do imentu.

      Usuń
    6. Przyzwolenie masz, poparcie, pomoc, gdybyś nie dawała rady! Do roboty!

      Usuń
    7. no na razie im robie na drutach, kupuje....ale drugie dziadki duzo kupuja, wiec glupio yloby kupowac podwojnie etc...ale ogolnie to jak wchodze do sklepow, to najpierw patrze gdzie sa niemowlece rzeczy....

      Usuń
    8. Klasyczne, pieluszkowe zapalenie mózgu.

      Usuń
  22. Ewo2 współczuje awaryii, a skarpetki tak wyglądają że na sam ich widok ciepło sie robi i chucham także aby Cię dogrzać :))
    U nas jest już -14 i ponoć tak ma zostać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kaasia - imprezka niczego sobie :)) a co tam ciekawego na stole???

    Hana - koliberka ogon jest od rajskiego ptaka. Bardzo pasuje i do koliberka i do damy!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kasia bardzo fajnie wygląda za tym stołem, a wspominała coś o zabawie we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, a tos mi przypomniala. Byl taki pomysl. :)))Ale upadl;)

      Imprezka , udala sie nad podziw;) Duzo fajnych rozmow, troche tancow, dobre zarelko:)A baklazany byly zawijane, po ukrainsku, kanapeczki ozdobne, salatki i kurak na cieplo. I wodka Lwiwskaja, co nie daje kaca;)

      Usuń
  25. Hana jak dla mnie ten Twój łobrazek jest już skończony i piękny !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, to jest 1/3 dużej kartki. Dostanie tylko szatkę mazgajowato.

      Usuń
  26. Opakowana, ja się nie dziwię tym okładom. Mnie chwilkę temu okładała Pysia, przyjechała do cioci na urodziny i imieniny. Słodziaki. Pysia zaczyna gadać, ehmmm, po angielsku, w żłobie uczą. Kazała rysować uśmieszki na dłoniach i mówiła, happy, happy. Ewuniu skarpety masz właściwe, choć w ten mróz nie wiem, czy starcza. w razie, co miska z gorąca wodą i nogi siup. Hana, fajnie, jak wraca wena prawda? Mnie wraca i roznosi, bo wiesz, jak kradę chwile. Wczoraj kradłam do 1 w nocy i od rana, kiedy towarzycho jeszcze spało. I tak mi się podobało, bo wolnych dni było kilka, więc dziś nawet strzliłam ciasto marchewkowe dla gości i tiramisu. No i pomalowałam sobie. Jestem nienormalna. Malowanie też mi się podoba. Trzecia kapliczka skończona. Zaraz pokażę, choć zdjęcia nie oddają prawdy, ta chyba najfajniejsza. Ocenicie?

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnemo, uwielbiam mieć wenę i tę ekscytację, kiedy wychodzi. Lubię nawet mękę twórczą mieć i drzeć knoty i znów zaczynać:)
    Ocenimy, pewnie. I to surowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko surowo, żaden budyń i wanilia!! Krytka dobrze robi, mnie nie dołuje, a raczej zachęca do dziłań. Zaraz dam. Ja w afekcie, nie jem, nie piję i wkur... mnie podstawowe procesy życiowe. Takie na przykład spanie...albo to, że rodzina chce jeść. Dziś rodzina sobie sama frytki robiła, bom się zbuntowała.

      Usuń
    2. Bez męki twórczej to jakoś tak nijak,tez lubię pocierpieć:)

      Chyba dojrzewam do ponownego chwycenia za pędzel,bo nijak nie umiem posługiwac sie pastelami:(

      Usuń
    3. Dora, spróbuj, a pokochasz. Daja takie same mozliwości, a mniej babrania, chociaż trochę się sypie. Jeden nieuważny ruch i masz plamę. Na szczęście takie nieintensywne to gumka zbierze.

      Usuń
    4. Hana prawdę mówi, z pastelami wygodniej, gumka potafi naprawiac baole, z farbami gorzej, jak ręka niewprawiona. Już zapodałam, krytykujcie.

      Usuń
    5. Mnemo, moja gumka baolom nie daje rady.

      Usuń
    6. Ale babolom pewno daje?;)

      Usuń
    7. Chlebowa najlepsza...gumka znaczy się.

      Usuń
    8. Nie lubię chlebowej, brudzi. Zwykła gumka z Herlitza.

      Usuń
    9. Brudne się zagniata, mnie odpowiada. No i w chwilach namysłu ma się co pomiętosić:)

      Usuń
    10. malowalam olejami i mi ise ich płynnosc podobala,tylko cza czekać na wyschnięcie i w oóle. Miejsce mieć.

      Usuń
    11. Dora, olejami to tak paprzę wszędzie, że chyba tylko na suficie ich nie ma, a i to nie dałabym głowy. I to mycie potem pędzli i wszystkiego, a jeszcze kot się upiera, żeby po farbach połazić. Nieee! Ognio umi. On to nawet kapki nie chlapnie. Nigdzie. Nie wiem, jak to jest możliwe?

      Usuń
    12. Ognio szkolny i artysta ma precyzję. Akryl lepszy wodą zmyjesz ale olej taki szlachetniejszy....

      Usuń
    13. Ognio szkolny i artysta ma precyzję. Akryl lepszy wodą zmyjesz ale olej taki szlachetniejszy....

      Usuń
  28. Fajna ta dama z kolibrem. Wygląda na skończoną.

    U nas -15 i smarki zamarzają w nosie. Lubię to uczucie. Jednakowoż szkoda, że nie ma śniegu.
    Zamiast gimnastyki z łopatą mamy teraz gimnastykę z łomem, grabiami i widłami do kartofli. Ktoś zgadnie, do czego używamy tych narzędzi?

    OdpowiedzUsuń
  29. Skuwacie podciółkę końską?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniecha odkopuje padok. Albo nie, karmę jakąś, z kopców?

      Usuń
    2. Buraki cukrowe dla koników, albo pyrki dla Nicolasa.

      Usuń
    3. Mrożone pyrki? Nieee, on by takich nie zjadł.
      Mnemo - nie.
      Hana - nie.

      Usuń
    4. Agniecha, zaintrygowałś mnie...i nie ustąpię, aż nie zgadnę.
      Miał do pieca kujesz?
      Albo siano ze stogu? Jakas podpowiedz? Zimo? Ciepło?

      Usuń
    5. Agniecha, wykopujesz kapuchę!

      Usuń
    6. Dosłownie czy w przenośni Hano?
      Coś widzę, że muszę podpowiedzieć.
      To nie jest związane z jedzeniem dla koni, ale z ....

      Usuń
    7. Nie!!! Konie nie tylko jedzą. One jeszcze ....

      Usuń
    8. Siano? Ze stoga? Słomę? No daj jakieś koło podpowiedziowe czy cuś?

      Usuń
    9. O co to , to nie. Na głowę jeszcze nie upadłam. :-)
      Kupy posprzątam wiosną.

      Więc tak, z literatury zacytuję: " jedzą, ........., lulki palą"

      Usuń
    10. Konie se jeszcze wypić co lubiejo!

      Usuń
    11. Pijo? Studnię rozkuwacie?

      Usuń
    12. I ten lód widłami do żłobów?

      Usuń
    13. No własnie, przerębel kujecie?

      Usuń
    14. Pijo! I my ten lód na wodopoju najpierw łomem rozkuwamy. Potem, jak już kry pływają, to je zagarniam grabiami we właściwym kierunku, a Nikolas widłami te kry wyciąga i przerzuca na drugą stronę zastawki.

      Usuń
    15. Syzyfowe prace, pewno w takim mrozie, zaraz zamarza. Ale innej rady ni ma, kuc trzeba, bo pić muszo.

      Usuń
    16. A one tako zimno wodę pić mogo?

      Usuń
    17. Hana mogo, pomyśl, że kaczki mogo w takiej pływać. Brrr

      Usuń
    18. Mnemo, dyć kuń to nie kaczka:)

      Usuń
    19. No więc on nie pływa, tylko pije. Człowiek też wypije, i nic mu nie będzie. Zauważ, Hano, że przy temperaturze -12, woda, która ma temperaturę około +4, jest po prostu ciepła.

      Usuń
  30. Słodycz nad słodyczami,takie małe człowieczki ! Opakowana jeszcze raz gratuluję.Cudniscie wszyscy! i peknie się chłopaczki nazywają .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziekuje dziekuje :) maja imiona po dedektywach z ksiazek jednego takiego autora, ktorego Mama-Tata lubieja. jakbybyl trzeci hlopczyk, to bylby zdany na imie Hieronim, bo to trzeci dedektyw do kąpletu.....

      Usuń
  31. Rysowanie postaci,twarzy to duża sztuka i ciężka praca.

    OdpowiedzUsuń
  32. Opakowano, jestem wzruszona obrazkami Krasnalków. Są wspaniali! I Wy - tacy zmiękczeni, wyłączywszy tatusia maluchów, bo od tego to bije blask, energia, potęga! Niech się całej Waszej rodzince pięknie i zdrowo układa. :) Ach! Jaka radość, że pozwolili się trochę ujawnić. :)

    Ale, ale, zestawienie cieczy w wysokich szklankach oraz cieczy w buteleczce ze smoczkiem na pierwszym planie mnie rozśmieszyło - brakuje jeszcze jarających się szlugów, zadymienia i chipsów. :P

    A te medaliony to czy Ty uczyniłaś swemi łapkami? Bardzo pomysłowe, śliczne.
    Cudowne fotki!
    Ściskam całą Waszą bandę uroczą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo,, az mi sie woku cos zrobilo od takiego kąmentarza.
      ciecze sie ladnie komponuja, co nie? zadymieniu jednak mowimy NIE! szlugi won!
      renczna robota to sa to talerze dla chlopczykow, komemoracja urodzin, po polowie drzewa na glowe. za ciosem dla Kasi zrobilam tez talerz, granatowy caly z dmuchawcami, musze ja poprosic o zrobienie zdjecia.
      Wszystkie talerze sa wykonane ciekwa technika strasznie grubej gabki (na pol metra), drzewiennego kola grubego o przekroju trapezika plytkiego oraz rozwalkowanego placka gliny. na gabke kladzie sie gliniany placek, na to drzewienne kolo szerszym spodem na wierzch i JAK sie nie lupnie nogom w te drewno! Ciach! Buch! i z tego wychodzi rowniutki talerz.

      Usuń
    2. Opakowana, co Ty mówisz? Jak to ciach i buch? Ceramiczny głomp jestę.

      Usuń
    3. Ach, więc to talerze - nic obok nich nie leży dla porównania wielkości i proporcji, to sobie je wzięłam w swej ślepawości za medaliony jakoweś. Oj, starość/ślepawość nie radość...
      Wdzięcznam za opisanie techniki - może mi się przyda. :)
      I koniecznie pokaż granatowy talerz Kasika z dmuchawcami, koniecznie.

      Usuń
  33. Hano, kolibropaw jaki! Czy on aby nie dziobnie tej pańci w nos? ;) Żarcik taki niewinny, Prezeska nie bije, a w każdym razie nie za mocno. :P
    Nie mogę wyjść z podziwu, jak można tak narysować postać, ptaszka, i te różne! Jak to się, kurna, robi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola, ja też cały czas w zadziwieniu trwam w tym temacie ;)

      Usuń
    2. No mówię Ci, Ela, to jest zagadka dla mnie od zawsze. I na zawsze zapewne...

      Usuń
    3. Dziefczynki, bierze sie kredki, farby, co tam kto ma i się maże aż do skutku.
      Ptaszek leci spijać nektar z ust pąkowia, przecież to jasne!
      Kiedyś jakiś dziennikarz zapytał bodajże Starowiejskiego, skąd bierze pomysły. Starowiejski odrzekł: Zdziwi się pan, ale z głowy.

      Usuń
    4. No patrz, a mógłby je np. kupować w Biedronce...

      Usuń
    5. No przecież pomysły to ja jeszcze nawet rozumiem (zwłaszcza np. z Biedry ;), ale JAK to narysować/namalować! JAK temi kredkami/farbami rysnąć/maznąć, żeby to przypominało coś, a nie kleks jakiś tudzież inne mazy. :]

      Usuń
    6. Jolko spróbuj, inaczej się nie przekonasz. Bierzesz i rysujesz dokładnie to, co widzisz w realu, albo oczmi wyobraźni.

      Usuń
    7. Gdyby to było takie proste... To co widzę oczyma wyobraźni, wygląda zupełnie inaczej, kiedy za pomocą kończyn górnych i różnych narzędzi zostanie przeniesione na papier. ...

      Usuń
    8. Hana ma rację, patrzeć, ale parę wskazówek też się przyda. Szczególnie te cienie...

      Usuń
    9. Mnemo, przeca cienie widać najbardziej!

      Usuń
    10. etam! ja probowalam wiele razy i jak bohomazy byli za pierszom razom, tak i za drugom i dziesiontom.... szkoda.

      Usuń
    11. Oczmi wyobrazni, to ja widze ciemnosc.
      Wy artysci-prostego czlowieka, nijak nie pojmiecie;)

      Usuń
    12. Hrehre, siebie też nie:)

      Usuń
  34. Hana, dama nieubrana całkiem skończona wygląda, ale ja się nie znam ;) Opakowana, chłopaki cuuuuuuuuuudne, do schrupania!! :) sweterunie rozczulające, a babcia z dziadkiem zakochani jak trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziadka powalilo uczucie dosc mocno....

      Usuń
  35. Ewo, widzę, że z temi skarpetmi to Ty przetrzymasz jeszcze i (tfu, tfu!) dwa dni bez ogrzewania! A jeszcze z kotem - luzik. Ale jakby mieli jednak przedłużać do trzech dni, to już pozwól Rabarbarze zajechać karocą po Cię i po kocię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak się sprawa rozwinie do jutra. U mnie jeszcze jako tako, gorzej tym, co mają wodę ciepłą z zakładu.
      Noc przetrzymam, jeszcze nie jest tragicznie, aczkolwiek daje się odczuć spadek temperatury.

      Usuń
  36. O, i jest jakaś blądynka - uff! Kasia (Alzacka, jak mniemam) - od razu mi lepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowana,ale z pewnosciom bladyna;)

      Usuń
  37. Droga Redakcjo, co zrobic, zeby wlasne dzieci zechcialy sie rozmnozyc? Toz zrobilam szfystko chiba, zeby miec duuuzo wnukow. I co? Jajco?
    A potem to juz bede za stara, zeby zajmowac sie wlasnymi wnukami.
    Te Opakowane Blizniaki sa tak slodkie, ze wyrazic nie sposob. Wiec nie wyrazam, ino zastygam w niemym podziwie i zielenieje z zazdrosci. Buuuuu.........
    A Dama to juz wogle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panterro - proponuje coreczkom pokazac zdjecia Krasnali )))

      Usuń
  38. Kurna, Pantera, chętnie też wzięłabym przepis na wnuki. Ni ma szans.

    OdpowiedzUsuń
  39. Chociaż, Pantera, można im podmienić antykoncepcję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, Pantera ma trzy, a my po jednym. Una ma większe szanse, bo w końcu któras pęknie. Twoja córuś idzie za mąż, czyli szansa niby wzrasa, a mój... na razie singiel. Też się nie szykuje nic! Mam Pysię na osłodę.

      Usuń
    2. Poczekaj trochę, to nie będziesz musiała podmieniać. Odgórnie ktoś ustanowi.

      Usuń
  40. Dzie tam, Agniecha. Bez szans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się tak nie zarzekała...
      Teraz na Dwójce TVP laureaci Grammy śpiewają piosenki Sinatry, aktualnie Celine Dion.

      Usuń
  41. Maleństasy cudne! Popłakałam się ze śmiechu nad próbami odgadnięcia, co robi Agniecha łomem i grabiami. Hana, trochę opowieści o Bajce i reszcie zostawiłam pod poprzednim postem. Znalazłaś? Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margolcia, znalazłam, ale nie wiem, czy wszystkie. Zaraz tam polezę i sprawdzę. Skoro zdjęć nie ma...

      Usuń
  42. O rany, też oglądam ten program z piosenkami Sinatry! Oczywiście miało być "maleńtasy".
    Ciekawe, co teraz będę wybierać, żeby opublikowało, przedtem był makaron :-D Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
  43. A by tylko clwoiek niunial i ciucial tym Maluszkom:) Opakowana cudne, cieple foty:)Fajny ten misz-masz na stole, butelki, aparat i piwo. Zycie wtoku:) I tak ma byc:))

    Ewa, ja takie skarpeciole, mam , nosze i uwielbiam, zamiast kapci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak jakis porzadek by na tym stole. napoje nam sie nie pomylily ;)

      Usuń
    2. Miałam je od jakiegoś czasu "na wszelki padek" jak mawiała moja córka w dzieciństwie. Okazały się bardzo przydatne.

      Usuń
    3. No ale trzeba sprawiedliwie oddać, że nie same flaszki w kadrze, bo weźmy w tle pokaźna biblioteka przecie figuruje. I tego się właśnie spodziewałam po Waszej uroczej rodzinie! Jest przed Krasnalami przyszłość jak się patrzy! :)
      Opakowano - milijon buziów w Krasnale. Pasuje Ci? :)

      Usuń
  44. Też bym wzięła przepis na wnuki,maleństwa przesłodkie,najbardziej rozczula mnie zdjęcie w pozycji na brzuszku,gratulacje dla rodziców i dziadków i niech się zdrowo chowają.
    Wena wróciła i urzekła,bardzo mi się podoba ust pąkowie i polujący na nie koliberek.Miłego gdakania i dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przzepis jest taki, ze synus dojrzal. i juz. dojrzal do bycia tatusiem i wtedy to go opentauo zupelnie...

      Usuń
    2. O i w tym sedno sprawy,dojrzeć do bycia rodzicem i to jest ten właściwy przepis, cóż pewnie przyjdzie nam jeszcze poczekać,bo widoków nie widać he he, dziękuję.

      Usuń
    3. O! Jest Elżbieta J. zalogowana! Znaczy w pełni Kura Stowarzyszona!

      Usuń
    4. Melduję się,mogę poszukać grzędy?

      Usuń
    5. Elżbieto, prosto i na lewo, między Kalipso a Elają. Pod spodem jest półeczka na torebusię.

      Usuń
  45. Robi się chłodno. Zanim zmarznę idę do łóżka, nadal nie grzeją. Ciekawe jak długo to potrwa, najgorzej w łazience. Dzisiaj myję tylko "rynek".
    Dobranoc Kurki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - ze 12 lat temu nocowalam ze znajoma w postkomunistycznym domu wypoczynkowym w lesie kolo Miedzyzdrojow. w lutym. Podobniez odkrecili centralne na nasz przyjazd w pokoju, ale chyba zapowietrzony byl karororyfer, bo ledwo co grzalo i skonczylo kolo 7-8. dla ogrzania sie wyzarlysmy podarunek - sloj owocow z nalewki. dobrze rozgrzewajace. posiedzialysmy, pojadlysmy, potem znajoma podnosi sie od stolu i mowi - no to trzeba sie ubrac i isc spac! chyba ubralysmy sie we wszystko co mialysmy ;)

      Usuń
    2. Kiedy kupiliśmy ten dom, tutaj, przez rok stał pusty, zanim się wprowadziliśmy. Przyjeżdżaliśmy często i robiliśmy remonta. Kiedyś przyjechaliśmy zimą w piątek, porozpalaliśmy gdzie trzeba i w sobotę było już 8 stopni. W niedzielę pod wieczór kiedy wyjeżdżaliśmy, było całe 12. Też spaliśmy w kurtkach, a psa Hukałę ubrałam w mój sweter. On za Chiny nie chciał wejść do łóżka.

      Usuń
  46. Ja przepraszam, ale po pierwsze primo- dzidziolce są cudne i ja - gdybym nie musiała rodzić- to bym jeszcze chciała takie małe, po drugie primo te dwie skarpety mi sie fallicznie kojarzą, ale żem wyposzczona- o wybaczenie proszę ...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, Tupaja, każda by tak chciała. Urodzić to jeszcze, ale ta ciąąąża!

      Usuń
  47. Ewciu,rozgrzewająco nalewkę zapodawaj z herbatką ,imbir i te sprawy.
    Moze termofor masz,to w nózki do łózka zapodaj.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ojej, jak ja zazdraszczam Opakowanej tych dziubeńków maleńkich! Co to musi być za radość trzymać to to w ramionach! Oszaleć można ze szczęscia. :))))))))))))
    Wena bardzo dobrze ci się przysłużyła, Hanuś, Kasia super się bawiła, a Ewa ma fojowskie skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, jako, ze nie mam ich na czesciej kolo siebie w ramach okladow, to ten czas z nimi byl taki, ze zamykam oczy i widze, jestem tam i wacham ich glowki.... czyli do nastepnego razu!

      Usuń
  49. Ewa pewnie już opatulona zasypia:)

    OdpowiedzUsuń
  50. To ja gaszę światło. Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  51. Kurki, wróciłam po Sylwestrze i odprawiłam już gości, którzy się napatoczyli zaraz po powrocie. Nadrabiam teraz zaległości wszelakie, w tym blogowe. A tu takie śliczności w Kurniku:))) Az mnie zatchło! Piękne dzidzie i piękni Opakowani w roli dziadków. Babciu Shirley Opakowana, gratuluję Ci cudownych chłopaków, wnuków i synusia, który się bardzo dobrze spisał.
    Tym Kurkom, które proszą o przepisy, jak tu sprawić sobie wnuka, mogę doradzić jedynie, że lepiej na młodych nie wywierać presji. Wszystko w swoim czasie:) A kto wie, czy nie w Nowym Roku:)
    Kasia Alzacka w wersji sylwestrowej wygląda bardzo elegancko i widać, że jej wesoło. I tak powinno być!
    Mam nadzieję, że misiowe skarpetki Ewy należycie ogrzały jej stópki. Na wszelki wypadek chucham w stronę Krakowa:)
    Dama z koliberkiem według mnie jest skończona i śliczna. Jakie ma zgrabne uszko! Ptaszek jest rajski - cudo!
    Hana, widziałam Twoje liczko. Pokazuj się częściej, bo ładne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kalipso, synus sie spisal i w obsesie popat, na tle swoich synkow rzecz jasna...
      a z presjo to tak jest, a jak sie ma upartego synka od urodzenia, to zadna sila nie pomoze...sam musial dojsc do tego wniosku, ze dzieci mu trzeba...jak zarcika jakis puscilam, ze moze trzeba dziewczynke dorobic to nie powiedzial nie (ani jego zonka...)

      wg mnie dama i ptaszek sa skonczeni....

      Usuń
  52. I światło zgaszone. To dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  53. Odpowiedzi
    1. A światło miało być zgaszone:)
      Hana♥♥♥♥

      Usuń
  54. Pst, teraz to naprawdę pora gasić. Ale jak znam życie, to jeszcze się tu ktoś napatoczy. Ale mus oszczędzać, więc niech se óczmi poświeci, to się może nie przewróci.
    Dobranoc, Kurietty!

    OdpowiedzUsuń
  55. Poświeciłam óczmi i lecę spać!
    Dobranoc:)

    OdpowiedzUsuń
  56. a kuku; ) pobudka! wstawać! hellou😼

    OdpowiedzUsuń
  57. a kuku; ) pobudka! wstawać! hellou😼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja trochu sie spoznilam do pobudki, o 6 wstalam, teraz jem jogurt z musem owocowym ze sloika, oraz opijam grzancem ze soku a nie z wina. jaaakie to dobre.

      Usuń
  58. dlaczego za kazdym komentarzem blogger chce, zbeym sie zadeklarowala czy jestem robotem czy nie? cos zrobilam? Blogger cos o mnie wie czego ja jeszcze nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogger wie wszystko.
      Uhuuuu! Uhuuuu!

      Usuń
    2. blogger jest w rzadzie???

      Usuń
    3. Rząd jest w bloggerze?

      Usuń
  59. Jest juz prawie wschod slonca... te kolory nieba, z ciemnego ida w pastelowe, a sylwetki drzew na tym tle sa cudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej rzeczywistoście ciemno, jak w...

      Usuń
  60. A w mojej rzeczywistości było i nadal jest cudnie, chrzęści marznąca mgła.....jest -20......
    Z blogerem, to ja myślałam że tak ma być, od zawsze mi takie kłizy robi, na wszystkie blogi co chce wejść. Ktoś mi tam cóś próbował tłumaczyć, że to coś gogel (niemogel) i że te windowsy co się wpychają.. I tak nic nie pojmłam, pogodziłam się warcząc co jakiś czas. Teraz i tak jest lepiej, wcześniej nie dość, że ciągle pytał o znaki drogowe, kfiatki, wodospady lub pizze, to jeszcze co trochę do mnie mówił, że wybrałam za mało (a na tych pikselkach to mało co było widać) i mam jeszcze raz.
    Myślałam, że to kara za to, żem niezalogowana, ale jak wy też... ten gugel to co trochę coś unowocześnia ;)
    Pięknego dnia :), żeby nic Wam nie zamarzło ;))!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS teraz zainteresowały go statki... były tylko dwa ;)
      Barbara

      Usuń
  61. Ewa2 - odtajałaś ?! Czy nie wychodzisz z pierzyn?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  62. I jeszcze chciałam dodać, że talerze co Opakowana zrobiłaś dla wnuków są śliczne! i wspaniały pomysł! i to rozpołowione drzewko piękne! i smutno mi, że moje wnuki nie mają takiej mnie zdolnej , uuuuuu...
    Ale coś wymyśliłam! Zainspirowana, oczywiście, Opakowaną ! :) Nabyłam prasę (no, praskę) do suszenia roślinek i zrobię im zielnik-mapkę z opisem roślin, które u nas (w ogrodzie naszym, znaczy) rosną.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  63. Melduję się w Kurniku. Żyję, noc przespałam w ciepełku, okutana po uszy, rano ściągnął mnie telefon, że wnusia chora, zaraz pędzę na dyżur. Kaloryfery grzeją, awaria usunięta.
    Miłego dnia ***

    OdpowiedzUsuń
  64. Hana na jakim papierze malujesz?
    Co prawda nie mam takich zdolności jak Ty, ale spodobało mi się malowanie pastelami

    OdpowiedzUsuń