sobota, 8 listopada 2014

Poczet Kur polskich

Skończyłam rysunki do kalendarza i jakoś tak... czegoś mi zabrakło. Rozpędziłam się jak Pendolino, czy jak mu tam.
Efektem jest ten oto portret:
Nie święci garnki lepią. Opakowana lepi.
Zapewne nie wszyscy wiedzą, że Opakowana para się ceramiką. Nie wiem, dlaczego się tym nie chwali, bo robi piękne rzeczy. Tyle ma teraz sprzątania, że jakoś musiałam Ją pocieszyć...

Uwaga: W DAT's jest nowy anioł od Anety. Śliczny!

262 komentarze:

  1. Wiedziałam że będzie portret Opakowanej )

    OdpowiedzUsuń
  2. Hrehre, zbieg okoliczności. Gdybym wcześniej wiedziała o 11 maszynach, byłoby z maszynamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeparszam, ale czy jedno drugiemu szkodzi . Tak maszyny jak i ja jestesmy wdziecznym tematem...mam tylko uwage do portretu - gdzie moj biust? ale bardzo podoba mi sie moje wejrzenie - ni to buogie ni to skącęntrowane, ale na pewno natchnione!

      Usuń
    2. Jak gdzie? Pode fartuchem;) Ja go widze oczami wyobrazni;)

      Usuń
    3. Opakowana, Tobie i 100 portretów można zrobić - lajtmotyfff zawsze się znajdzie!

      Usuń
    4. Kasia - dobry wzrok majo te oczy wyobrazni

      Hana - hrehrehre

      Usuń
  3. janiołki pikne! i torebusia jest, obowiązkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam - A JA NIE PIKNA????????????????????????? rhehrehh

      Usuń
    2. no jaj? pikniejsza nawet od janiołków! to takie oczywiste, że nawet nie pisałam :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ale druga to janielska torbiel.

      Usuń
    2. fakt, janiołek też z torebusią ;) poczatkowo ją za koszyczek wzięłam! a ci święci to jakieś obiboki, do żadnej pomocy w tym lepieniu się nie rwą!!

      Usuń
    3. i wyjątkowo nie pod kolor bucików.

      Usuń
    4. Elaja, bo oni (święci) nie lepiom:)))

      Usuń
    5. Rucianka, poszalałam, a co! Ekstrawagancja w torebusiach!

      Usuń
  5. Jacy piękni święci z nałogami. Dużo patronów i opiekunów ma Opakowana. Bardzo mi się podoba. Mogę iść spać. Dobranoc Kurkom, bo już ledwo klawiaturę widzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lulki palo, w karty grajo ! I Opakowana z opadniento panczocho przy kole. Dziwne to niebo, dziwne ! Ale co prawda Opakowana żywcem wyjenta z realności !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rzensy ma jakie ! I z jako przyjemnościo i błogościo w oczach mientoli to gline !

      Usuń
    2. Ewa - dokladna rzeczywistosc wyszla, ja mientole ze zachwytem!
      Te moje patrony so jak raz galante!

      Usuń
  7. Ewa, gdybyś za świętych miała lepić, też by Ci pończocha opadła!

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja spadam spać, dobranoc wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowana chciała być z jajami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przetrzymałam Was, co? Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak suspens to suspens,cza było ;)
      Dobranoc.

      Usuń
  11. A Opakowana śpi i nie wie, co tu się święci, hrehrehre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie pięć sekund za wcześnie zaległa ! A ja też idę sobie. Dobranoc :) Chciałam coś rymnąć, ale musk nie działa !

      Usuń
  12. A ja dzisiaj miałam od południa super doła, ale jak zobaczyłam Opakowaną w Niebiesiech to od razu mi lepiej. Ja do takiego Nieba co to w pokera można grać albo inszy hazard uprawiać to chcem iść!!! Kurna chyba na wszelki wypadek do jakiej spowiedzi pójde, wypadki chodzą po ludziach i za grzeszną młodość u tych czarnych z widłami utknę na Amen. Tfu, tfu, tfu

    OdpowiedzUsuń
  13. Też myślałam, że anielska torebusia to koszyk z czymściś. Opakowana piękna i z jakim zapałem tą ceramikę wyrabia:)) A święci ciekawe zajęcia mają:)) Tylko przesadziłaś z przetrzymaniem, Opakowana poszła spać, a winna mieć prawo pierwsza oglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja też idę, dobranoc.

      Usuń
    2. No nie dalam rady, dzis budzik mię musial obudzic, niezwykle wydarzenie, zaraz przychodzi panek podlogowy....a ja i w pizamce i bez sokawki, tak sie w portret zapaczylam!

      Usuń
  14. Będzie miała Opakowana mocne wejście jutro, dzisiaj! rano!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie lzy oraz smarki scieram ze siebie (w realu, nie na portrecie)

      Usuń
    2. Opakowana, panek od podłogi będzie miał dodatkową uciechę:)))

      Usuń
    3. panek srednie poczucie humorku posiada, poza tym chcial skonczyc a nie klepac dziobem bo zara mecz....

      Usuń
  15. No właśnie a jski spokój wewnętrzny z Opakowanej emanuje i ten śliczny delikatny uśmiech. Jakby nigdy remontów nie było. Insza inszość że wśród świętych o takich przyziemnych sprawach się myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, z e nie o przyziemnych a o pokerku, drinkach i roznych takich ;))) a ja myslalam, ze za patronow bede miec patologie, bo tak mi sie spodobala ta na pikniku u Hany!

      Usuń
  16. To ja też już dreptam do grzędy sypialnianej. Uuuooooaaa (ziewnięcie).

    OdpowiedzUsuń
  17. dzień dobry , anioł poleciał Hana do ciebie, taki świąteczny już z lekka, na szkoleniach się maltretuję cały weekend od rana do nocy to wrócę w poniedziałek na spokojnie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś! Anioł jest już w DAT's, lećcie licytować! Gwiazdka za progiem!

      Usuń
  18. Piękna Opakowana, taka uduchowiona, sama jak święta! Kulanko się odsłoniło, pończocha opadła... To nic... Lep, Opakowana, lep... Pięknie Ci to idzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrobiłam zaległości i przeczytałam wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Opakowana, lep i pisz:)
      Hana, gratuluję zakończenia roboty! Cekam na ten kalendarz i się niecierpliwię strasznie.
      Idę chyba jeszcze pospać.

      Usuń
  19. Kalipso to Dzien Dobry Ci o tej dziwnej porze...alem sie obudzila i natychmiast do laptopa by rysunek Hany ewentualnie popodziwiac, i dobrzem sadzila bo jest co ! tera czekac Opakowana i jej reakcje, juz sie boje ,ze caly elaborat napisze bo ona tak potrafi , ale zeby jeszcze potrafic garnki lepic co to swieci nawet nie lepia to juz za duzo jak na jedna osobe...ona zdolna bardzo jest jak widac. A Hanie najlepiej wyszla ta ponczoszka opadajaca,bo to tridno taka namalowac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzie tam elaborat, dzis w minimalizm ide! mozesz sie przestac bac. Narazie....

      Usuń
    2. Opakowana, ale tylko na chwilę, co? Minimalizm ten?

      Usuń
    3. Opakowana, w żadden sposób nie minimalizuj ! Proszem Ciem po dobroci !

      Usuń
    4. mię to trzeba przekupiac...

      Usuń
  20. Kalipso poszla spac ja tez chciala ale jakos nie mogla. Wiec sobie troche po blogach a teraz maluje pazureiry na kolor bezowy, taki elegancki bardzo. i juz calkiem rano jest...dzien dobry Kury, kury to rano powinny gdakac a nie w nocy. Eh poczytam cos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdak, gdak! Pies mnie obudził. Chyba mu dałam za dużo jeść wieczorem i na dwór sobie życzy. Raz o 3, raz o 5.30. Teraz śpi, a ja już nie.

      Usuń
    2. Przy tym poczytaniu sobie zasnelam, moje pazureiry w eleganckim bezowym kolorze maja dziwny rysunek w osnowe i watek poscieli ikeowskiej. Dobrze za zagadakalas, przynajmniej jedna kura niezmutowana, reszta to jakies kury nocne czyli sprzeniewierzone gatunkowi.
      A pies tak ma, moj brat co to o jedno pietro wyzej mieszka czasem na sciezki kabackie wylatuje z torebeckom w garsci o drugiej w nocy po jakims jedzonku za bardzo dla psa.
      A kuniom jadla dalas?

      Usuń
    3. Grażyna, a ja nie wiedziałam, że Ty nie śpisz. Sama poszłam spać, ale nie zasnęłam. Sprzeniewierzona gatunkowi jak nic!

      Usuń
    4. Grażynie:
      Jestem wolna, jak ptaszyna mała polna!
      W kontekście koni.
      Bo one w zasadzie bezobsługowe są ( co to są zwierzęta bezobsługowe, najlepiej wyjaśnia Inkwizycja gdzieś, na swoim blogu ), ale w szczegółach dwie klacze musiałam obsługiwać przez ponad dwa miesiące i od 4 listopada już nie - poszły do stada na pastwisko!

      Usuń
    5. Taaa, Agniecha, już ja tam wiem, co bezobsługowość oznacza! Mam tu kilka takich bezobsługowych, co to niby nic, mimimi, a bez przerwy czegoś chco!

      Usuń
    6. Kiedy Frodo budzi mnie w nocy biorąc moją renke, albo noge w zemby, to wiem, że mus wyrywać jak do pożaru. Wałek nerwowo stuka pazurami o podłogę w takich razach.

      Usuń
    7. Za to Walek bezobslugowo se po wsi lata...

      Usuń
    8. Opakowana, a dzie bezosbsługowo! Jak ja za nim latam z parówą to nie jest obsługa z dowozem?

      Usuń
    9. no racja, ale doza czesc czasu spedzonego za plotem jest bezobslugowa. z dowozem jest tylko wtedy jak sie zorientujesz, hrehrehre

      Usuń
  21. Opakowana jak zywa! A czy Ona, ta Opakowana, nie powinna byc... jakos zapakowana? :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo. Logicznie to powinna.

      Usuń
    2. A skad sie wzielo to opakowanie Opakowanej, moze dobrze bylo by ktos to wytlumaczyl?

      Usuń
    3. A to juz sama zapakowana Opakowana musi nam te tajemnice wyjasnic ;)

      Usuń
    4. Opakowana ma wiele zadan na dzis...musi sie zachwycic swoja lepiaca garnki podobizna i wytlumaczyc sie z zapakowania. A ona spi gdziesik tam , gdzie o jedna godzine mniej.

      Usuń
    5. Jeżu, co to nawybrzydzajom!

      Usuń
  22. Dziędobry! Grażyna, Anna Maria Pantera, Agniecha! Witam też wszystkie inne Kury, co może już nie śpią! Gila ukradkiem wycieram. Mam zamiar być dziś zdrowa.
    Pięknego dnia życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez zycze pieknego, slysze,ze samoloty lataja nad domem, pewnie jakis inny wiatr wieje i inne kanaly lotnicze udostepniono.Wstaje i lecem na Dolek, rynek ursynowski po jablka i inne swiezosci ogrodnicze.
      Badz zdowa Kalipso , bo szkoda czasu na chorowanie.

      Usuń
    2. Dziękuję i na dokładkę życzę udanych, zdrowych, witaminowych zakupów:)

      Usuń
    3. Kalipso, zapijaj sie miodem z cytryna, a cala zaraza pojdzie sobie precz. To sprawdzony sposob na przeziebienia wszelakie, a co wazniejsze, nie zatruwa sie srodowiska wyziewem czosnkowym... :))))))))))
      Zdruffka! :***

      Usuń
    4. Dobrze, będę się zapijać, już się zapijam:))))))) Dzięki:***

      Usuń
    5. Ja cytryne z mnjiodem pije zamiast herbaty, od prawie dwoch lat, malo chorob, ale sie trafiajao, ale ja chodze w tzw miejsca publiczne (czyt: przychodnie) i zdarza mi sie siedzec w poczekalni samych kaszloncyhc indywiduuf....i teraz nie wiadomo co gorsze - kaszle i pluje na cala poczekalnie, bo nie zakrywa reko dzioba czy niech zaslania a potem to renko otwiera drzwi, przyciska guzik ode drzwi automat..... staram sie NICZEGO w przychodniach nie dotykac, to moze te wirusy i baterie i prontki mniej do mnie leco, a cytryne z mnjiodem jeszcze w chwilach krytycznych podpinam rutinoscorbinem....

      dziennie cytryno-mnjioduf wypijam do 5, w porywach 6. tyle co hierbat.

      Usuń
    6. Mjud najlepszy na wszystko:) Lecę robić herbatę!!!

      Usuń
    7. Kalipso, jak Wy dzisiaj ? Zdrowsi choć ciutkę ?

      Usuń
    8. Jestem fanką soku z róży,kieliszek na czczo z rana trza szczelić i dawka witaminy c jest odpowiednia.
      Dwa sezony tak się bronię.

      Usuń
    9. No właśnie? Rucianka, płatki wyciskach praskom?

      Usuń
    10. płatki WYCISKASZ być miało.

      Usuń
    11. to raczej z uowocow jest, takie wlochate we wnetrzu.

      Usuń
    12. Nie,piąstkami ;)
      Kupujem w zdrowym sklepiszczu. Firmy Polska Róża. Po otwarciu trzymam w lodówce.

      Usuń
    13. Polska Róża bardzo dobra firma, polecam bardzo!!! Pyszną mają też konfiturę z róży i różne soki.

      Usuń
    14. http://polskaroza.pl/
      Rzucam lineczkę.

      Usuń
    15. Dzięki za linkę, ale zadeczkiem, jak Jagienka orzechi też by się wycisło, nie?

      Usuń
    16. Początkowo chciałam właśnie tak napisać. Ale spasowałam i skończyło się piąstkami ;)

      Usuń
    17. Wszystko zależy od zadeczka...

      Usuń
    18. Nie mówię, że nie...

      Usuń
  23. Rany! Ale ci swieci sie obijajo!!!
    Ja za to wygladam na swieto! MAM PROTRECIK!! chyba sobie wydrukuje zaraz, rameczek mam tyli, ze NA PEWNO sie znajdzie dobra. I torebusie mam w sam raz! kolanko sie ukazalo jeszcze nie pochlastane. Nalogi swietych w sam raz, a co roby janiol ten na gorze z prawej co mi podaje zapasowe torebusie? Trombe ma?
    11 maszyn jeszcze do odrobienia, o Artystko Kurza Najlepsiejsza!
    a tak na stronie to ja juz od tygodnia conajmniej niemoge sie doczekac zeby sie kurs zaczal - w ten wtorek idem!!! to juz bedzie chyba 5 kurs dla poczatkujacych!!! a wszystko dzieki dziecku mlodszemu. a dla poczatkujacyhc, bo nie ma musus robic to czy tamto, ja robie co chce tylko wolam o rade jak trza. i sie zastanawiam czy przyszly wtorek by mnie slubny nie zawiozl na lekcje znowu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, a Ty sie miala wypowiedziec, dlaczegos jest taka zapakowana? :)))

      Usuń
    2. ja nie jestem ZApakowana a opakowana...teraz ja suspens bede wykonywac....musze isc i sprawdzic te opakowanie. zaraz wroce.

      Usuń
    3. Opakowana, przypomniałaś mi o naszym barterze. Skrobnę @.
      Anioł ma trombę a co ma mieć??? Jerychońską!
      Nikt nie widzi, że drugi anioł niesie zapasowe buciki, jakby co?

      Usuń
    4. Ja, ja, ja, tylko włanie się zastanawiałam czy to jakieś złote buciki z kolekcji Opakowanej czy takie dziwne rączki ma.

      Usuń
    5. A ja chciałam zapytać czemu ten janioł obute ma rence, a stopy gołe :)

      Usuń
    6. no wlasnie...a buty na rekach aielskich tez zauwazylam, ale balam sie pytac, z artystami to nigdy nic nie wiadomo....

      Usuń
    7. One, te buty nie so na renkach, tylko W renkach, ale pastelem o take precyzję trudno, bo się mażom. A innych nie mam, bo nie lubieje!

      Usuń
    8. mnie to wszystko jedno czy w renkach czy na renkach....bardziej mi pasuje na.

      Usuń
  24. I herba mate popijajom Ci Swieci;) Zamiast drinka.
    Dzien dobry, slonce nas obudzilo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, w kwestii herba mate mam wontpliwości:)))

      Usuń
    2. Myślę, że oni golom procentowe ! Bo co to za niebo by było, żeb tylko herbatkie z mniodem popijać !

      Usuń
    3. moze byc i hierbata ale na pewno z prundem, nie widze innego wyjscia.

      Usuń
  25. Licho ich wie co one te Swiente popijajom. Moze to taka gorolska herba mate. A ja już po sokawce, chociaż zazwyczaj mocną herbatę pijam. Ale tak sennie za oknem dzisiaj, że nijak z domu wyjść beż silnego pobudzacza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Witajcie Kury. Już nadrobiłam komentarzowe zaległości (inne też), Śniadanie zjadłam, kawkę wypiłam, czas zrobić coś pożytecznego. Pogoda listopadowa, szaro-buro, chłodno, ale nie pada.
    Miłej niedzieli Kurkom życzę. Obrazek rano jeszcze ładniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ewa2, a zrób raz coś bardzo niepożytecznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie, na chaliere Ci cokolwiek pozytecznego przy niedzieli??

      Usuń
  28. miłego dnia Kurki :)
    ja JUŻ po porannej kawie, lecę do chorej cioci lekarstwa porozkładać ...
    słoneczko pięknie świeci po wczorajszej jesiennej szarudze, aż chce się wyjść z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziefczynki, w DAT,s jest nowy, piękny anioł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anioł przecudnej urody!

      Usuń
    2. o matko-corko jaki piekny!! a ja nie moge niczego kupowac....opowiesc jest mrorzonca krew, wole to, bo mnie inaczej krew zaleje...mialam Ci-ja konto w KredytBanku. konto on-line. przez 10 lat. potem bank zachodni zjadl KB i przyslali mi nowa karte visa z zachdoniego...od 10 dni chce wejsc na SWOJE konto do SWOICH pieniedzy i nie da sie. mam sie zglosic do najblizszego oddzialu banku, zeby zrobic przemianke na nowe hasla etc....usilowalam cos zalatwic przez telefon, ale konto zakladalam jak nie mialam pesela, bo jak mieszkalam w ojczyznie to zadene pesel nikomu nie byl potrzebny, nowy paszport mam z nowym numerem, adresy mam...trzy (tujeszy, w daczy, gdzie korespondencje sie wyjmuje 4-5 razy do roku i fajnie bybylo jakby tam wyslali nowa vise, oraz adres przyjaciol, ktorzy pilnuja interesow trochu...wydalam pierdylion pieniedzy na rozmowy telef. z idiotami. - "nie mielismy TAKIEGO przypadku jak pani", etc etc...potem sie dowiedzialam, z ema byc "procedura" dla takich jak pani..... ucieszylam sie, odczekalam tydzien i procedura okazala sie na oko lekka latwa i przyjemna - wysylam upowaznienie komu s w PL, on leci do zachdoniego, przedstawia sie, dostaje rozne kody i hasla na smsa, podaje je mnie, ja sie zalogowuje i BINGO....

      realia:
      - upowaznienie ma byc napisane wg wzorca, ktory w mailu nie doszedl
      -upowaznienie musi miec podpis notariusza tutejszego, ktory dopisze po ang. ze podpis jest jak zywy i sie zgadza. przybije pieczatke i pobierze ze 30 funtow.
      - upowaznienie musi byc wyslane na zrobienie apostille (koszty....)
      -upowaznienie musi byc przetlumaczone na polski przez przysieglego t. ja nie jestem przysiegly tlumacz
      -potem musi byc fizycznie wyslany do osoby

      "mozna tez udac sie do polskiego konsulatu w celu uwierzytelnienia podpisu". najblizszy mam w Manchesterze, co to jechac dwa dni i 3 razy konie zmieniac. pociagiem (wydatek)

      ma do zaplacenia za Cyfre+ i nie mam jak, swieta pani Malgosia od ogrodu jest swieta, bo powiedziala, z epoczeka...ale pewnie nie wie jak dlugo bedzie czekac, bo mnie te klody pode nogi przerosly. bede w PL w polowie grudnia , pojde do nich, napyskuje i zakne konto, bo ja mam w odwloku TAKIE uslugi!!!! juz mnie zaczyna szlag trafiac, wiec przestane pisac...cisnienie mi skoczy a na co mi?

      Poradzcie do jakiego banku moge sie zapisac bez stawiania sie osobiscie z walizo makulatury dokumentalnej??? Chce e-konto z karta visa. ktos poradzil mbank - ktos cos wie o nim? aaaa, jeszcze ten pieprzony kredytbank za kazde mrugniecie prychniecie kichniecie, kazda dostawa pieniedzy badz zaplata za cokolwiek - bec! sciagaja haracz wielokrotny, za to tamto i owanto. JA PROTESTUJE.
      ratunku.

      tak wiec na razie nie licytuje, albo kogo ublagam....coby za mnie....Annavilma na pewno, ale gdzie ona?

      Usuń
    3. O Jezu, nawet nie oesssu, Opakowana. Na takie coś to ja od razu do łóżka się kładę z cienszkom depresjom. Ja pitolę palcami po stole! Nie wiem, co mogłabym Ci poradzić poza kopnięciem banku w doopę. Wszystkie biorą haracz i wszystkie milusie na oko.

      Usuń
    4. Ja mam w PKO BP. Kiedyś były durne problemy. Teraz się mocno otworzyli na klienta. Ostatnio jakieś tam limity zwiększałam telefonicznie. Popytam u siebie w oddziale, jak to z zagranicą mają. I dam Ci znać. Ja jestem dość zachowawcza co do banków. Wolę z starych, sprawdzonych nawet jak jest ciut drożej. Te nowe, to i coraz się przekształcają, zminiają, mamią czymś niby za darmo.

      Usuń
    5. Ja też PKOBP. Ale im lekramę robimy. Wychodzę z założenia, że cudów nie ma, tylko ułuda. W bankach znaczy. Jak któren obiecuje cuda na kiju, to i tak se koszty wsadzi gdzieś, tylko o tym nie powie. Ostatnio byłam w oddziale i panie i panowie obsługujący klientów za każdym razem wstawali, jak klient podchodził do tego ichniego lado-okienka. To jest śmiesznawe przegięcie, jak dla mnie. Sztuczność nad sztucznościami.

      Usuń
    6. Dobra, Ewa, bede czekac na jakis cynk.
      Ten mbank nie kaze mi leciec do oddzialu personalnie...to juz poczatek dobry. Ja tez wole stare, znane, ale teraz to tak naprawde nie wiadomo KTO ma dany bank na wasnosc...jakis santander alboco...a ja powinnam, ze wzgledu na te cyfr+ i pania Malgosie, miec konto tak mniej wiecej juz...:((((

      Usuń
    7. A ja się wyniosłam z PKOBP bo mnie wkurzali swoją nieelastycznością i opłatami za wszystko, łącznie z innymi bankomatami. Przeniosłam się do ING i bardzo jestem zadowolona, zero opłat za przelewy, zero opłat za bankomaty i wszystko przez internet załatwiam. Sprawdź ING, wydaje mi się, że teraz też można konto otworzyć on-line.

      Usuń
    8. ooo, sprawdze, dzieki Mika.

      Wstawanie w okienku????? po rencach Cie nie usilowali bez te okienko wycalowac????

      Usuń
    9. Opakowana, a fuj, niechby spróbowali! Temi rencamy od brudnych piniendzy?

      Usuń
    10. To wszystko jest male piwo, sprobujcie zalatwiac sprawy takie w Wenezueli i bedziecie szczesliwi nawet w przypadku KB, PKOBP ...i tym podobnym, mnie blokuja konto bankowe, bo nie wykonuje zadnej transakcji w kraju wenezuelskim, a nie wykonuje bo przeciez jestem w Polsce, a konto bankowe odblokowac mozna tylko osobiscie i tylko w Wenezueli, wiec trzeba leciec samolotem do tego kraju , ale jesli polece, tzn. nie mieszkam w polosce tylko w Wenezueli, wiec nie nalezy mi sie wysylanie emerytury do Polski, skoro jednak konto jest zablokowane no nawet jak bym chciala te emeryture wysylac, to nie moge bo nie moge ruszyc kontem...teraz oddalam mojej kolezance upowaznienie i karte by kontami ruszala, to poprosili mnie o zaswiadczenie ze jestem emerytka, a jestem juz od 14 lat i zaswiadczenie przedstawiam od tych 14 lat, okazuje sie,ze teraz trzeba isc osobiscie po zaswiadczenie, podpisc sie i maja przybic pieczatke w mojej obecnosci, ale ja jestem w Polsce, wiec nie moge , jezeli pojade do wenezueli, to nie ma jak wrocic do Poslki bo nie ma biletow samolotowych by wrocic poza tym znowu to samo, bede w Wenezueli a nie w Poslce a wiec nie dostane autoryzacji na przeslanie emerytury...wiec...czy ktos to zrozumial bo ja nie.

      Usuń
    11. Osobiscie estem w Alior Banku oraz w mBanku - wszystko internetowo i bez opłat. Kolezanka K.

      Usuń
    12. Grazyna - o matku bosku, gorsze niz moje....
      Kolezanko K - dzieki za rady...moze jednak ten mbank...

      Usuń
    13. Grażyna, ratunku!!! To jakiś Kafka...

      Usuń
    14. Jezusicku, Grażyna, to jak Ty żyjesz?

      Usuń
    15. A ci idioci nie mogą Ci przysłać jednorazowego hasła pocztą?! Tak jak to się robi przy np zgubionej karcie.

      Usuń
    16. Nie wiem jak zyje,,,po prostu zaczelam to olewac, poki mam oszczednosci w Polsce to sobie tutaj pobywam a potem pozostanie mi zaszyc sie w Andach i tyle. A moze to cale wariactwo wenezuelskie padnie i zacznie sie zyc normalniej. Gdybym sie dala desperacji to juz dawno bym zwariowala. Poza tym mam corki poza Wenezuela wiec nie zostane bez pomocnych rak. Zycie , mimo wszystko, jest piekne!

      Usuń
    17. Grażynko, rzuć okiem na maila, informację ci wysłałam o kocie.

      Usuń
    18. Grażyna, jakiś jednorazowy przerzut kasy emerytalnej mus zorganizować. Pobrać, zamienić na dulary i do walizki!

      Usuń
    19. Rzucilam i odpowiedzialam..dziekuje

      Usuń
    20. Grażyna, przepraszam, to nie wścibstwo, nie mów, jeśli nie chcesz. Chodzi mi o Twego Męża. On ma tak samo? Całe życie przepracowane dla Wenezueli i teraz w plecy, bo ani tu, ani tam?

      Usuń
    21. Opakowana, no szlag by mnie trafil.
      Grazynko, moj wujek, mieszkajacy w Kanadzie, ma czasem problemy ze swym bankiem w Brazylii(mieszkal tam wiele lat i ma tam emeryture), wiec troche wiem, jak to jest. Nielatwo.

      Usuń
    22. Kasia, niełatwo to eufemizm:(

      Usuń
    23. Moj maz tez tak ma...ale on tylko czeka kiedy pieniazki w Polsce sie skoncza, bo wtedy wrocimy do jego Wenezueli i po ptokach. Ja sie bronie recami i nogami i ciagle sie nie daje.

      Usuń
    24. hana! nie mozna przerzucac pieniazkow bo kontrola dewizowa strasna, tylko rzad moze przerzucac...

      Usuń
    25. Matko, Grażyna, to dramat jest! Można wracać do Wenezueli, gdyby nie ten tamtejszy bajzel. A i tak nie ma pewności, że zaraz tam nie pierdyknie i w ogóle emerytury nie będzie. U nas zresztą tej pewności też nie ma. Ech, świecie...
      Miałam na myśli przerzut NIELEGALNY, znaczy się przemyt. Trza to dobrze obmyśleć, coby w ichnim pierdlu nie wylądować, bo chyba fajnie to tam nie jest.

      Usuń
    26. Pierdle sa straszne, nie do opisania...czarny rynek oczywiscie istnieje, ale placi sie za dolar 20 razy wiecej wiec moja emerytura to bylyby smieszne grosze...ciesze sie zyciem poki co, szczescie, ze jakims cudem udalo mi sie przed rozkwitem rewolucji chavistowskiej kupic mieszkanie w Warszawie i jeszcze jakims cudem splacic go przed nastaniem kontroli walutowej. Wiec jestem szczesciara!!!!

      Usuń
  30. Opadnięta pączoszka mię rozczuliła :))) A święci to chyba garnki rozbijają, a potem Opakowana musi je na nowo sklejać, albo robić ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pączoszka mnie też się najbardziej rzuciła w oczy:)))

      Usuń
    2. Pończoszka super - powaliła mię;)

      Usuń
  31. To się już dzisiaj nagadałam trochę. Dziędobry Kury !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziędobry. Taki sobie rzekłabym. Ciemno i mokro.

      Usuń
  32. Opakowana lepi, a swieci dla towarzystwa :)
    Hanus, ten Janiolek z bosymi nuszkami i bucikami w raczetach mnie rozczulil :) Czyli po oblokach tylko na bosaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. towarzystwo dobre, co nie?

      Usuń
    2. Orszulka, wyłącznie na bosaka, gdyż albowiem chmury składają się z pary, czy tam czegoś i w bucikach mokro. Szkoda bucików. Od wilgoci się niszczom.

      Usuń
    3. Lidka, taki los Opakowanej...

      Usuń
    4. Nie zagaduj tylko pisz dlaczego jesteś Opakowana.Boś zmarzluch?

      Usuń
    5. To było do lepiącej z gliny a rysująca pastelami wskoczyła pomiędzy :)

      Usuń
  33. no dobra, dobra ALE Wy tez macie napisac dlaczego macie nicka takiego a nie innego! Z odpowiedzi zwolnione sa CHYBA Grazyna i Ewy i Kasie, choc to tez moze byc pseudo.

    Z 5000 lat temu, jak mi slubny zakladal konto emailowe, to mię zapytal czy chce miec dopisek do podpisu. no to mowie z etak, a on pyta - a co? a ja na to, ze nie wiem, niech sam wymysla. Znik, wraca i pokazuje:
    K.T.
    starannie opakowana

    stara swoja metoda zlapal piersze lepsze ksiazke, otworzyl bylegdzie i piersze slowo , na jakie jego oko wskoczylo to wlasnie to.
    ksiazka okazala sie slownikiem pol-ang handlowym. i bylo o przesylkach.
    no i zostalo. Opakowanie (mniej lub bardziej staranne) rosnie z latami, choc wedle wagi szpitalnej opakowania mi ubylo kolo kila!!
    ogolnie staram sie byc nawet dosc starannie opakowana na codzien i od swieta.

    To teraz WY! przyznawac sie!

    p.s. o propozycjach wspolnego rozpakowywania z mlodzianemi jakimis to juz pisalam na lamach kurnika....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezzzu, Opakowana, skoro już nie wstajesz za każdym razem, kiedy która Kura do Cię przemawia ( pisząc ), to chociaż napisz KKKKKKurnik z dużej ( wielkiej ) litery. :-D

      A bo taką miałam ochotę sobie podzielić włos na czworo, pomarudzić, poczepiać się i w ogóle.

      Holender skwitowałby mnie w takiej sytuacji :" merenneuker" co należałoby przetłumaczyć na " mrówkojebca".... Ci to mają język i wyrażenia....
      Zadzieram kiecę i lecę, odebrać Holendra z Goerlitz.

      Usuń
    2. No masz! a taz ja latam ze sierkom i przedmiotami nazad do kuchni, przecie na moim kredensie jest blisko 200 sztuk przedmiotow - od naparstka do DUZEGO talerza w...kure!

      a poza tym to trza bylo cus nawarzyc, strawe jako alboco.

      juz sie poprawiam, matku bosku...

      Holender....mmmrrrrrr - a jakie ma palce - jak serdelki czy dlugie i szczuple?

      Usuń
    3. na 100% zwolniona z tłumaczenia się bo jest naprawdę Bacha.

      Usuń
    4. Mnie Hana na drugie dali. To prawie naprawdę ja.

      Usuń
    5. ja tez mam Krystyna na drugie, pierwszego nigdy nikt nie uzywal, ale rodzice!

      Usuń
    6. Kiedyś się mówiło, że ma łapy jak bochny chleba. Wielkie, w każdym razie.

      Usuń
    7. A mnie na pierwsze dali Grazyna a na drugie ksiadz nadal Marija, bo Grazyna to poganskie imie, ale kiedy mialam 14 lat i dostalam sie do liceum i trzeba bylo dostarczyc akt urodzenia, to okazalo sie, ze ja jestem Danuta Grazyna, czyli Grazyna mam na drugie, wiec swiadectwo ukonczenia szkoly podstawowej trzeba bylo zmienic, a Danuta to byla moja mama, ale tez nie byla , bo ona byla Anna Bronislawa, ale dziadek wolal na nia Danuta, Danka etc..wiec ona uwierzyla ze jest Danuta i taka wersje podawala, urzedniczka urzedu cywilnego sie pomylila i mnie napisala Danuta a potem jeszcze dodala Grazyne zapomniawszy o Mariji...nie przyjelam do wiadomosci ze jestem danuta,,,dalej bylam Grazyna az w Wenezueli kiedy zaczeto wolac na mnie Gadzina (kura) to sie zdenerwowalam i przypomnialam sobie ze jestem Danuta i na uniwersytecie zostalam Danuta wlasnie. Ale normalnie nie reaguje kiedy ktos sie do mnie tak zwraca.Mama kiedy sie zorientowala ze nie ma dzieci, bo ona Anna a dzieci byly Danuty, poprawila akty urodzenia moim braciom a mnie uznala, ze ta poprawka nie jest konieczna, skoro ja gdzies zyje na antypodach, w ten sposob moi bracia z braci stali sie bracmi przyrodnimi..czy ktos to rozumie bo ja nie.

      Usuń
    8. Grażyna, gmatwasz dzisiaj.:)

      Usuń
    9. No, gmatwam Hana , bo takie moje zycie jest...pogmatwane niestety!

      Usuń
    10. O matulu, wymiękłam... Z tymi pieniędzmi w Wenezueli to chyba gorzej niż u nas za komuny było... Czyli żadnych przelewów zagranicznych nie wolno robić???
      A swoją drogą to logiczne, że trafiłaś do Kurnika, skoro wołali na ciebie Gadzina...
      Dzięki za maila, napisałam do Ori.

      Usuń
    11. Zadnych przelewow, chyba ze zrobi to instytucja rzadowa z jakis zaakceptowanych przez nia przyczyn...Mika, pogadamy sobie w Zakopanem, jak tam w grudniu sie zjawie.

      Usuń
  34. Opakowana,alem siem uśmiała i to na głos. Aż polówek z kuchni wydał pytający pomruk.
    Jesteście ze ślubnym z tej samej gliny,że się tak wyrażę, żeby było w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziewczyny, muszę wam coś napisać o moich sprytnych i zaradnych myszach. Zapomniałam schować do lodówki rondelka z ugotowanym makaronem i został sobie na ladzie. Gdy rano poszłam do kuchni, zobaczyłam w rondelku, oprócz makaronu oczywiście: 1) pudełko zapałek 2) kilka małych plastikowych kieliszeczków na lekarstwa 3) gałązki pochodzące z pęczka oregano wiszącego na rurze... Myszeczki stwierdziły, że nie przejedzą makaronu, ale, że trzeba zamaskować, żeby inni nie zjedli... Wyjęłam zapałki i kieliszki, ale specjalnie zostawiłam rondelek na następną noc... Rano wszystko było z powrotem w rondelku i jeszcze dołożyły kilka gałązek oregano...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cuuuuudneeeeeeeee :)))))))))

      Usuń
    2. Mika! trudno w to uwierzyc..naprawde?

      Usuń
    3. Naprawdę, nic nie zmyślam!!! Sąsiadka świadkiem, bo akurat przyszła jak stałam nad rondelkiem:)) Ale to nie pierwszy raz takie doświadczenie z myszmi miałam. Parę lat temu na oknie od kuchni była miseczka ze słonecznikiem. Na parapecie również była druga miseczka z drobnymi monetami, spinaczami, ołówkami i tp. Otóż myszki nie dojadłszy słonecznika poprzenosiły wszystkie monety do miseczki ze słonecznikiem, wsadziły tam dwa ołówki a wszystko przykryły kartką pocztową leżącą nieopodal...

      Usuń
    4. chcialy ukryc zlodziejstwo....boszszsz jakie one sprytne. prawie jak wiewiorki.

      Usuń
    5. no nie, jestem pełna podziwu!! nie wiedziałam, że to takie spryciule!

      Usuń
    6. Wola przetrwania ich zmusiła do kombinacji:))

      Usuń
    7. Wszystkie stworzonka są cudne,tylko trzeba im się uważniej przyjrzeć.
      Tylko z tych stworzonek ,ludzi lubię najmniej.

      Usuń
    8. Święte słowa, Rucianka.

      Usuń
    9. Mika, dzieki Tobie myszy polubie. Chyba;) Ale bestyjki mondre:)

      Usuń
    10. Zdaje się, że jeszcze dużo o nich nie wiemy...

      Usuń
    11. A moim, spasionym myszom w letniej kuchni wcale się nie chce nic - wszystko rozp...ją, a jak wchodzę to mordy drą;)) I ani myślą uciekać, ot - jak się rozdziadoczyły;)))

      Usuń
    12. Mika, kamerkę trza postawić :) Wiesz jaki ciekawy film by był !

      Usuń
  36. Mika - pieeekne, mnie sie wydaje, e myszki nakradly niezbednikow (kieliszeczki, ahem) i poszly konia szukac, bo powoz z dyszlem juz jest, a Ty im bagauan wykonujesz...
    a ta w ogole to TAKICH myszy zadraszczam wrecz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdraszczać, inne rzeczy też jedzom...

      Usuń
    2. dziady jedne....ale i tak pomyslowe!

      Usuń
  37. Mika, to one jeszcze som w domku?????? A ja już miałam nadziaję, że Tropiś wszystkie przegnał na dwór. A nie wiesz którędy włażą?

    OdpowiedzUsuń
  38. Odpowiedzi
    1. Pukajo czy dzwonio dzwonkiem?

      Usuń
    2. A pewnie, ja gościnna jestem, drzwi stoją otworem!!!

      Usuń
    3. Moze im zrob takie klapkie jak na koty tylko mniejszo, wtedy drzwi bys mogla zamknac, przynajmniej na zime!

      Usuń
    4. no i popłakałam się ze śmiechu!! ;)))))

      Usuń
    5. Klapka dobry pomysł, ale na zimę i tak zamykam:)))

      Elaja, przekażę myszom, że cię rozśmieszyły:)))

      Usuń
    6. Mika, koniecznie przekaż ;)

      Usuń
    7. Okres zimowy,to był u mnie zakaz eksmisji.Karmiłam myszy w jednym miejscu i dosyć grzeczne były.Na wiosnę kanapka na drogę i wywóz na łono przyrody.

      Usuń
    8. Jak ten wywóz organizowałaś?????????????

      Usuń
    9. Łapałam do żywołapki i oczekiwały w obozie przejściowym na wywóz w specjalnie wybrane bezpieczne miejsce.
      Czyli siedziały w wyłożonym ligniną wysokim pojemniku plastikowym,jedząc sobie dobre żarełko.Wieczorem pojemnik wywoziliśmy i kładliśmy na trawie.Wcześniej,żeby którejś nie ubić,rozrzucałam prowiant na nową drogę życia,zanim się zagospodarują.
      Pisałam kiedyś o tym że jedna z nich urodziła młode w tym obozie.Niestety została zaaresztowana do czasu odchowania.

      Usuń
    10. Wszystkie wywoziliśmy w jedno miejsce w ramach łączenia rodzin )

      Usuń
    11. Kurczę, co to jest, że moje nie chcą do tej żywołapki włazić??/ Jedna głupia wlazła i na tym koniec:(( Co im wkładasz na przynętę??
      Łączenie rodzin nader szlachetne.

      Usuń
    12. Na wszystko się łapały,najmniej na żółty ser.Nawet na psie i kocie chrupelki.

      Usuń
  39. Same wiosną pójdo. Moje ido.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nigdzie nie szły,znajomi żartowali że nigdzie im lepiej nie będzie.

      Usuń
    2. Moje mnie i latem odwiedzają. Może to Twoje , Hana?

      Usuń
  40. Drogie Panie, przypominam o aniele w DAT's, czyżby nikt go nie chciał???? Z sarenką??? Anonimowa 72 chciała, ale przepadła...

    OdpowiedzUsuń