środa, 19 listopada 2014

Organizacja pracy to połowa sukcesu!


Za eksperta w dziedzinie organizacji uważam Kretowatą. Oto najlepszy dowód:



Kretowata wierzchem analizując warstwy znaczeniowe w powieści B. Prusa pt. "Lalka" i odebrawszy po drodze deputat wungla z GS-u, wyprowadza psa Kruczka na spacer oraz wiezie Księżniczkę do placówki edukacyjnej na godzinę 11.45 (mają pod górkę) i nie zamiata po drodze wyłącznie przez roztargnienie - stąd pod wozem cenny, koński obornik, który użyźnia glebę, z czego cieszą się krety.
Też tak potraficie?

Teraz moja kolej. Jeśli myślicie, że mój geniusz pozostał niezauważony, to się mylicie! Otóż dzisiaj właśnie dostałam medal za całokształt:

 Do medalu jest list przewodni:
A od kogo? A od Ewy2, której za to wzruszenie bardzo, bardzo dziękuję!
Tło medalu i listu przewodniego to wina skanera. Nie wiem o co mu chodzi, bo podłożyłam czyściutką kartkę.
Polecę do ZUS-u, oni tam szczodrzy są i na pewno będzie z tego dodatek do emerytury, Trzeba sobie tyły zabezpieczać.

240 komentarzy:

  1. Nie potrafię się zorganizować. Podziwiam Kretowatą, podczytuję ją z ochotą, chociaż bez ujawniania się. Jesteś niesamowita!
    Twoje portrety są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rety! pierwsza??? Po raz pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. no normalnie padam na cwarz przed wielofunkcyjna i jakze piekno Kretowato!
    Krety piekne!
    ani jednej torebusi na dziele. dlaczego??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, jak to nie ma torebusi?

      Usuń
    2. Torebusia calkiem nie mała i różowa do tego koniowatemu o zad sie obija ;-)))
      Widzem ja przeciez ;-)))

      Usuń
    3. Ja też!!! Kruczek rzeczywiście cosi nie widział szcotki od tygodnia.

      Usuń
    4. o matku bosku...pisalam, zem umenczona niczem perszeron...popatrzylam na kapelusz i przykul on me uwage, a to rozowe to myslalam, ze wymieniony staw biodrowy kunia!!
      TO jest dopiero torba, rzeczywiscie, bede teraz rzebrac o wybaczenie..o matku bosku, alem sie wrobila...

      Usuń
    5. Opakowana...
      Na kolana i czołem o ziemię... może wybaczone Ci zostanie ;-)))

      Usuń
    6. Opakowana, chyba mnie utłuczesz tempym narzędziem. Bo torebusi nie było - zapomniałam o torebusi! Zdaje sie, że obie byłyśmy zmęczone! Wytkłaś mi, że nie ma, to ja myk - i jest!

      Usuń
    7. no pięknie... Oszustwo!! i się bidnej Opakowanej dostało za niewinność :P

      Usuń
    8. i ja sie juz z tego zlozenia nie podniese...ale kino. to kto komu ma wybaczac???
      hana - przypominam, z e dzis czwartek, leniwe....

      Usuń
    9. U mnie Mój sklecił obleśniki. Mnie nie było, leniwe będą jutro:)
      Przekażmy sobie znak pokoju i będzie szlus!

      Usuń
  4. Krety bardzo piękne ! Szczególnie ichnie ronczki ! A Kruczek jaki roszczochrany i dynamiczny :))) A Kretowata w Prusu na ament zatopiona - i to chyba jeszcze w tym tradycyjnym, nie w kundlu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewa, wtedy jeszcze kundla nie miała. Szczała ma - tfu! - wyciek oleju!

    OdpowiedzUsuń
  6. Poza tym nie mam kundla, żeby mi zapozował.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, ale my tu gadu-gadu, a kilometry leco! Dobranoc Kury i Krety, jutro wstać trza, niestety!

    OdpowiedzUsuń
  8. Idę spać, bo rozjechana jestem. Dobranoc, A jutro dętysta !

    OdpowiedzUsuń
  9. Upojona osiągnięciem też idę spać. Jakoś się dzisiaj zasiedziałam. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dobranoc jakies 3 godziny temu powiedzialam... ale wciaz mu jakos do podusi nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  11. Hanna niesamowita jestes!!!
    Ja tysz kiedys taka scenke rodzajowa poprosze
    Sem nad łóżkiem powieszem... ;-))))
    Alle u mnie to raczej o totalnym chaosie i dezorganizacji ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bru, doczekasz się, spoko, ale kiedy? To element niespodzianki! Sama nie wiem, co i kiedy mi do łba szczeli:)))

      Usuń
  12. kretowata to jest kura zorganizowana do imentu.
    aż się kreciki (nie mylić z przychówkiem kretowatej) zdziwione patrzom.
    a księżniczka na węglu to prawie jak ta na grochu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa z M., każdy zdziwiłby się na taki widok! Amazonka z ksionszkom na koniu będącym skrzyżowaniem araba z perszeronem:)))

      Usuń
  13. A dzie zdarzenie wyladowania Kreta tylkiem w wonglu? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podpada pod perfekcyjną organizację pracy?

      Usuń
    2. Pantera, tyłek w wunglu był PO rysunku.

      Usuń
    3. Agniecha, podpada. Ale nie wiem, czy nie podpada pod przemoc z tym dzieciokiem na wunglu?

      Usuń
  14. A ja zamin przeczytałam opis... sobie wyobraziłam, że Kretowata zaprzęgła nawet krety do roboty coby węgla nawynosiły dlań na wierzch ;)
    Fakt Kretowata to po prostu prawdzowa kobieta jest ... ma podzielnośc uwagi... może robić wieeeele rzeczy na raz bez uszczerbku na jakości - nie to co faceci :) , którzy jak coś robią to tylko to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krety to chyba kopio ogrodek i przygotowujo dolki na pomidory w przyszlym roku, do tej pory gnoj sie przegryzie.

      Usuń
    2. Ataboh, nic mnie zdziwi!

      Usuń
  15. Kretowata jako żywa :)) Z tym miszczostwem to racja, o czym świadczy ostatni wpis na ten przykład.
    A taki kapelutek z woalką oglądałam przedwczoraj w lumpeksie, ino różowy był i w rozmiarze bardziej dziecięcym. Pomyślałam sobie, że może Księżniczce by pasował ;)
    Piżamki z nogawkami też były, ale tak straszliwie brudne, że nawet dotykać się mi nie chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Lidka, było kapelutek brać! Zawsze do czegoś się nada. I z woalkom!

      Usuń
  16. Przyznaje sie, nie potrafie tak :) Kretowata moze kurs z organizacji wszelkich prac poprowadzic :)
    Hana, a Ciebie bardzo chwale za Twoj talent i niesamowite poczucie humoru, ktore poprawilo mi nastroj w czfartkowy ranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Orszulko, nie ma chyba nic milszego, niż poprawić komuś humor!
      Z tych wszystkich czynności nie potrafię tylko jeździć konno, hrehrehre...

      Usuń
  17. Tak tak, lepiej od razy zrobilo sie w czwartkowy ranek, za oknem jakby mniej szaroburosci sie rozposciera, przy odrobinie optymizmu mozna zauwazyc jakby jasniejsza aure,
    Koniowaty Kretowatej bardzo symetrycznie rozklada te kupki cennego nawozu, pieknie to wyglada...
    Aaaa...zapomnialam.... Dzien Dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, jeśli taka bździnka poprawia Wam humor, to mam misję! To nie przelewki!!!

      Usuń
    2. No ! Dobre bździnki nie so złe !

      Usuń
    3. Od dzisiaj niech to więc będą bździnki.:)))

      Usuń
  18. Dzień Dobry!
    U nas bez zmian, poranek, południe i wieczór takie same, ciemno-szaro-buro-mokro, ale tutaj zawsze jakby jaśniej i cieplej. Naładowałam się pozytywną energią i wszystkim miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie rowniez...
      Nas jesien wciaz rozpieszcza ;-)))

      Usuń
    2. Cześć Dziefczynki, muszę w banku pozałatwiać różne upierdliwości, więc mus z domu wyjść. Pogoda jest tak listopadowa, że bardziej nie można, bleee...

      Usuń
  19. O, Hana!!!! Jak pięknie!!!! Kretowata piękna, Księżniczka cudna, wszystko wspaniale przedstawione!!!! A te krety cieszące się z użyźnionej gleby...
    Obrazek ten osłodził mi lekki smutek, bo u nas zima się zaczęła. Pada śnieg, biały, delikatny, a jednak zwiastujący zimę. A ja chcę, żeby juz była wiosna, a najlepiej lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj, Kalipso, jak Ciem rozumiem ! U nas też napadało tego bialego cóś ! Jest chlapa, a w dodatku dopadywa tego sukcesywnie i kąsekwentnie. Ja też nie chcem tego bialego !

      Usuń
    2. Cały czas pada, tylko dzieciska się cieszą. Dzieki temu białemu wstały z łóżek:)))

      Usuń
    3. i ja dzisiaj posepnie patrzyłam na to białe ekhem gówno lecące z nieba :)
      a tu rozweselacz i od razu mi lepiej:)
      sprytne te koniki Kretowatej;P
      a, i powiem Wam że dostałam wylicytowaną u Tymianków PRZEPIĘKNĄ biżuterie od Hani i Iwonki =Maksiuputkowej możecie mi zazdrościć- toż to cudeńka i w gratisie dodatkowo dziewczyny podarowały mi broszkę :) tak, ze ten tego, jakby była kolejna licytacja to polecam Maksiuputkowe z całego serca:)

      Usuń
    4. Viki, u Ciebie też śnieg? To my tylko takie uprzywilejowane? Qrna, jak zwykle oponki nie wymienione. Nienawidzę tego. Maksiputkowa musi być fajna.

      Usuń
    5. no cholera, no, a ja bez dostepu do pieniedzy...eeee, do kitu tak....gratuluje wygranej!

      Usuń
    6. w Uć deszcz ze śniegiem topnieje szybko, teraz nie pada ufff
      Maksiuputkowe som fajne :)
      ja jutro jadę na wymianę, ale najpierw musze je kupić buuuuuuu
      opakowana Ty mnie nawet nie dołuj, ja odwiecznie mam braki ;p

      Usuń
    7. ja od paru tygodni (najeli dwoch nowych tlumaczow) mam same zmiotki i scinki, do tego kolano, jedno zlecenie na tydzien, potem swieta i dodom wracamy 10 stycznia = zembodouy na kolek...

      Usuń
    8. A kto dziur w tzw. szumnie budżecie nie posiada? Najsampierw trza by mieć budżet!

      Usuń
    9. a co ten "budżet"? bo jakos nie znam slowa.......

      Usuń
    10. No właśnie, Opakowana, najpierw mus poznać słowo, a potem będzie wiadomo, czy się go ma.

      Usuń
    11. to ja od razu mowie, z e nie mam, bo jak bym miala to bym pewnie slowo znala, co nie?

      Usuń
  20. Kretowata i Księżniczka jak żywe . Piknie to Hana wykoncypowałaś ,ale najbardziej rozśmieszył mnie .......wyciek oleju ,miodzik hehehehehe .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciek oleju też mnie zachwycił:)))

      Usuń
    2. A co! Koła son na osiach i jakieś amortyzatory majom, nie? Nie, żeby zaraz miska olejowa, ale spod tych amortyzatorów cieknie. Za dużo wungla załadowała.

      Usuń
  21. a ja pacze na obrazek, ide do komentow i wracam do obrazka...ogolnie obraz jak z National Gallery, pozne sredniowiecze (moj ulubiony czas), BO az tak duzo sie dzieje, a pozornie niby nie.
    a pozatem dziędobry z szarego ale dzis nie padajacego Uoszingtona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziędobry:))) Ja już kilka razy wracam i oglądam.

      Usuń
    2. Dziędobry z chlapowatego Łajtslopa ))) Też wracam i oglądam. Dziś na przykład zauważyłam użyźniajoncom dzialalność kunia !

      Usuń
    3. Sam kuń nawet i bez działalności jest wspaniały:)))

      Usuń
    4. No nie, Kalipso? Z tyłu jak perszeron, z przodu rumak jak się patrzy. Taki perszarab.

      Usuń
    5. perszemak...albo ruszeron

      Usuń
  22. Kret jak żywy i z krewnymi, bardzo ładnie:)) Tylko Księcia mi brakuje! Kretowata faktycznie organizacji pracy uczyć by mogła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bym widziała Księcia na tym węglu , chrapiącego, z budzikiem pod głową...

      Usuń
    2. Mika, za późno Kret o tym napisał. Księżniczka już siedziała na wunglu:)

      Usuń
    3. Zawsze można dorysować:))) Jak torebusię...

      Usuń
    4. Mika, nie zmieszczą się. Spadną z wungla.

      Usuń
    5. Jak nie? Przecież na przodzie Szczały jest od cholery miejsca, by se usiadł i wsparł pleckami o węgiel, a pode główkę podłożył budzik:)

      Usuń
  23. A jak ten kuń ma wrócić do domu,kiedy nie może liczyć na zaczytaną Kretową?To se wzioł i wyprodukował kupowy znacznik!Mondry kuń!!!A Kretowa nie dba o bezpieczeństwo swoje,Księżniczki,Kruczka,kunia i żywizny innej poruszającej się po drodze!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orka, jak Kretowata się zaczyta, to koniec! A jeśli jeszcze warstwy znaczeniowe rozbiera, to już wogle!

      Usuń
  24. Ha ha ha, świetny rysunek i opis do niego! Uśmiałam się. Niestety chociaż lubię robić kilka rzeczy na raz, to jestem dość roztrzepana.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak większość z nas, Natalia:) Ja przynajmniej tak mam. Sześć srok za ogon, a potem zapominam, która była pierwsza i o co cho:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Hanuś, a Szczała ma tonaż, ale odblasków nie ma. Wieczorowo poro nie jest przystosowana do podróżowania

    OdpowiedzUsuń
  27. A widziałaś, Ewa, kiedyś takom szczałę, żeby oświetlona była wieczorowo poro? Bo ja nie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj, oj... nie mogę się zdecydować, co robi większe wrażenie: umiejętność organizacji Kretki czy talent rysowniczy Hany ;)
    Ruszeron imponujący!

    OdpowiedzUsuń
  29. Inkwi, zdecydowanie to pierwsze! Zazdraszczam Kretowatej do bólu, bo moje zorganizowanie woła o pomstę do nieba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moje:( Wpadłam na chwilę i wypadam, ale wrócę, jak nie padnę i nie zasnę. Jeszcze tylko popatrzę na kunia i bździnki:)))

      Usuń
  30. Ponczki goronce ponczki ;)
    Ale mam zaległości do wyczytania.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mika, co jest, dzisiaj miały być badania Tropisia a Ty nic nie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, dzie Mika, ale wiem, że badań nie było, bo w lecznicy nie mieli stosownych odczynników, chociaż sie umawiali, że będą. Badania we wtorek.

      Usuń
    2. Jestem, jestem, przecie wiecie, że ja od 20 do 21 nieczynna, bo kolacjujemy. Wszystko tak jak Hana napisała, odczynniki mają być w poniedziałek więc pojedziemy we wtorek. Po sprawdzeniu oczywiście, czy są...

      Usuń
  32. A teraz gra: Spójrz na rysunek i znajdź różnice!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło matko! I Ksionze dosiadł sie na furkę!
      Hana, ja to aż sie boję tej Twojej przenikliwości portretowej. No, normalnie portret psychologiczno-narracyjny powstał.
      A Kretowata w tej pozie, w kapeluszu i z tym ... biustem to kojarzy mis ie z Marią Medycejską.
      Gosia

      Usuń
    2. No dzięki za uwzględnienie mojej sugestii!!! Teraz jest full komplet Jaśniepaństwa!! A czy Kretowata to widziała już twoje dzieło????

      Usuń
    3. Mika, chyba dałaby głos...

      Usuń
    4. To ja jej smsa wyślę, co?

      Usuń
    5. o jacie! sie z tego instalacja jaka robi...Ksiaze jakby czegos zmenczony byl czy jak.....czy to przez ten senny klip-klop kopyt konskich??

      Usuń
  33. A teraz krótko jak mam zorganizowany jeden dzień, już niedługo cobyście mnie też podziwiały.
    godz. 04.30 wyjazda na lotnisko, godz. 09.00 przylot, godz. 10.00 zakwaterowanie, godz. 11.30 dentysta, godz. 14.00 krawcowa, godz. 15.00-18.00 jako opiekia do dziecka, cztaj ciotecznego wnuka, godz. 19.00 skanner, godz. 20.30 na kwaterze, czytaj u Sis. Godz. 21.00 zdechłam ze zmeczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zara, zara, Bacha to gdzie Ty jesteś? Chyba nie kumam. W Polszcze?

      Usuń
    2. No jeszcze nie, będę kilka dni w przyszłym tygodniu i tak będzie wyglądał mój pierwszy dzień pobytu!.

      Usuń
    3. No to ja ci gratuluję planów... A konkretnie to kiedy przybywasz?

      Usuń
    4. Bacha, a co z praktyką? Puszczą Cię?

      Usuń
    5. O moich, już wykupionych wyjazdach uprzedziłam przed rozpoczęciem praktyki, w razie gdybym nie dostała zgody zawsze mogla sie rozpocząć od 1-go grudnia.
      Mika będę w środę.

      Usuń
    6. Fajnie! Czyli w weekend jakoś zawitasz?

      Usuń
    7. No powinnam, chyba w sobotę.

      Usuń
    8. No pewnie, tyle że schemat wypełniony co do godziny, ale ja tak w gruncie rzeczy lubie jak jadę na krótko.

      Usuń
    9. ja to bym chciala na krotko, ale jak raz zaczelam liczyc ile dni bym musiala rozstawnymi ludzmi jechac to wyszlo mi mi np sam Wroclaw i okolice najblizsze - 5 dni calych i to tak, ze albo dzien do poznego popoludnia, albo do poznego popoludnia do sniadania z jednymi ludzmi tylko...pare lat temu (jak Gosianke poznalam w biegu jakby) to z jednymi przyjaciolmi spotkalam sie w ich samochodzie, jak wiezli mnie od jednej kolazanki do drugiej....i jego zona tylko wolala - JEDZ WOLNIEJ!!!!!!!!!!

      Usuń
  34. Cóż to za piękne dzieło! i Dzieweczki na nim jakie urodziwe:-) Hana jesteś genialna.
    Dawno mnie tu nie było, a tu się dzieje w kurniku, że ho, ho!!!
    Pozdrawiam wszystkie Bloginki:-)))))
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, dzieje się, no! Codziennie się dzieje! Maria Medycejska powiadasz? Kretowata powinna się ucieszyć, nie?

      Usuń
    2. No tak dumnie się Kretowata prezentuje:-) godnie tak! Jest niewątpliwą przewodniczką tej Drużyny:-) Znakomicie uchwyciłaś wszechstronność Kretowatej (godną pozazdroszczenia! Jak ona to robi???!! Na szkolenie muszę się do Niej udać)
      Udał Ci się ten obrazek, oj udał!!!

      Usuń
    3. Gosia, mnie już żadne szkolenia na tę przypadłość bałaganiarstwa nie pomogą:(

      Usuń
  35. No wlasnie jak Tropis! Mika no jak?
    Sluchajcie Kury, wlasnie wrocilam z kina, obejrzalam film "Melasa" , kubanski ale nie moge wyjsc ze zdumienia, jak taki film mozna bylo zrobic na Kubie, dla mnie przejmujacy,, bo wiele ma podobienstw z dzisiejsza Wenezuela. Jezeli mozecie go zobaczyc to warto...
    Anavilma widzialas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nasz raczej ni ma kina:))) Kino mom na co dzień.

      Usuń
    2. Do Poznania sie wybierz!

      Usuń
    3. Taa, łatwo powiedzieć. To zaraz pół dnia trzeba. A trzoda?

      Usuń
    4. Grażynka, powyżej napisałam i Hana też jak sytuacja wygląda, trza jeszcze pazury trzymać we wtorek.

      Usuń
  36. O rany, Hana, cała rodzinka Kretów w komplecie ale Kret coś wycieńczony chyba ładował ten wengiel.

    OdpowiedzUsuń
  37. No genialny ten obrazek, dopiero teraz jest kompletny, cala rodzina , piekna!

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziefczynki, tylu pochwał co od Was, to nigdym nie dostała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak Ogniomistrz odnosi się do Twojego talentu? Chwali i wielbi mam nadzieję.

      Usuń
    2. No wlasnie Hana, Ogniomistrz docenia Twoj niezwykly talent i niespotykane poczucie humoru...no Hana poplotkuj z nami!

      Usuń
    3. Chopy czasami ciężko znoszą nie swoje sukcesy.

      Usuń
    4. Rucianka - ja jestem spec od mowienia chopom o osiongach ich dam zycia i potem sie okazuje, ze mnie te chopy nie lubio a sie damom migajo z wytlumaczenia konkretnie dlaczego...juz ja tam wiem dlaczego!!!

      Usuń
  39. Hrehrehre, jakie ciekawskie! A pewnie, że wielbi! Spróbowałby nie! Hrehrehre... Ale czasem go zaskakuję. Siebie zresztą też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecie napisałam, że musi...

      Usuń
    2. i bardzo dobrze,mores musi być.Nie należy chopa rozpuszczać

      Usuń
  40. Jakoś znosi geniusz mojego talentu, hrehrehre! Jeśli coś go uwiera, to się nie przyznaje...

    OdpowiedzUsuń
  41. Jesu, mnie zastanowił ten wyciek oleju, tak z powozu konnego?? Wyciek??? a może to mój olej mózgowiany wycieka, bom dzis w hucie od 6 rano była i z letka się czuję odrealniona....

    A swoją drogą dobrze oddałaś Kreta organizację, ta to potrafi na koniu Lalkę czytać, przy czym cały inwentarz ma w bezpiecznej odległości, ale pod nadzorem......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze opał pod ręką, jakby zimno było.

      Usuń
    2. A to akurat, Mika, najważniejsze jest;)

      Usuń
  42. Ojtam Mnemo, z amortyzatora mu wycieka, bo to jest szczała z tych nowocześniejszych. Od 6 w hucie??? To lepiej było tam przenocować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zamknięte nocą, od 6 łotwierają.....był mus, była potrzeba:)) Dobrze, że miałam fryzjera na 17 bo bym pobyła do zamknięcia:)))
      I ja tu ogłaszam, że jestem pierwsza, która się zapisuje na przyszłoroczne ( no chyba, że tegoroczne) wydanie kalendarza z Twoimi rysunkami Hana.......masz juz 12 rysunków? To działaj Mała, do końca roki jeszcze trochę czasu zostało, plissssssss

      Usuń
    2. Mnemo, na razie czekaj na tegoroczne! One już w drodze!

      Usuń
  43. Jezusicku, Dziefczyny, od samiutkiego rana w fabryce, dopiero wróciłam, dzięki Bogu Gosia z L. i Mika nadały mina komórkę, co tu się wyprawia;))))) No jestem zachwycona;))) hana - duży cmokuś ode mnie;) Kruczek jak żywy;)) i zauważcie, że Kret ma zawsze pod górkę;)) Tylko skąd u licha wiesz, że mam zielone bryczesy???????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona wie wszystko! I nadmieniam, że mam w tym swój udział, bo zasugerowałam dodanie Księcia, bo go w pierwszej wersji nie było:)))

      Usuń
    2. Mika, dzięki za smsa, alem cały dzień w pracy dzisiaj była, a wczoraj zasnęłam snem sprawiedliwego na kundlu;)) Hanuka, pytanie od Księżniczki: "A gdzie w ogóle ja mam sukienkę????"

      Usuń
    3. Kretowata, że tak globalnie powiem: hrehrehrehre!

      Usuń
  44. Odpowiedź dla Księżniczki: pod welonem i z drugiej strony wungla.
    I jeszcze jedna zagadka z cyklu: znajdź różnicę!

    OdpowiedzUsuń
  45. Brawo! Wygrała Pani szuflowanie wungla na czas!

    OdpowiedzUsuń
  46. Urzekł mnie zdrożony Książę.

    OdpowiedzUsuń
  47. Zwykle w czasie podróży to on urządza sobie czytelnię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z lekka odurzony,do ogona blisko a pączusie lecą.

      Usuń
    2. Zwykle tak blisko do konia się nie podsuwa;)

      Usuń
    3. Czy Książę widział swój portret ?

      Usuń
    4. I owszem, widział, mówił coś, że nie jest podobny;)))

      Usuń
    5. Krecie, kiedy człek śpi, to inaczej wygląda.

      Usuń
  48. Krecie, byłby sobie chłop poczytał, ale spać mu nie dajecie, to wymiękł był:)))

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak ładnie nazywacie swoich tż, Książę,Ogniomistrz,Mójcion.
    Zastanawiam się jak swojego nazwać,bo czasami o nim napomykam,jak nie ma innego wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jam wymyśliła, nie chwaląc się dwa nicki z w/w trójcy;)))

      Usuń
    2. Kretowata prawdę mówi.
      Rucianka, a Twój jaką ma ksywkę?

      Usuń
    3. Jakoś specjalnej ksywki nie ma.Kiedyś znajomy nazwał go MacGyver,bo umie robić różne rzeczy.Na przykład sami wciągnęliśmy belkę schodową ważącą 170 kg z piwnicy na górę i umieściliśmy w docelowym miejscu za pomocą dźwigni i podciągów,A belkę wcześniej skleił z desek.W podobny sposób wtargaliśmy żeliwny kominek po schodach,180 kg.Sam wszystko potrafi zrobić.Oczywiście pod czujnym okiem mua.

      Usuń
    4. Rucianka, tak trzymaj, dozór musi być!

      Usuń
    5. Jestem wykwalifikowanym nadzorcą i kontrolerem.

      Usuń
    6. No toż jak nic Pomysłowy Dobromir!! Żadne tam obce McGyvery!

      Usuń
  50. Każda zmiana jest godna podziwu. Zawsze mówiłam, że Hana to wielki talent.
    Zajrzałam na dobranoc, bo mi dzisiaj telefony zajęły cały wieczór. Jak czasem nikt nie dzwoni przez miesiąc, to dzisiaj się worek rozpruł.
    Idę spać Kury Kochane, bo mi ucho spuchło. Dobrej nocy życzę.

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziewczyny ja też już padam po pierwszym dniu praktyki. Zobaczymy jak minie pierwszy tydzień. W każdym razie, kasę już przyjmować potrafię.
    Grzęda sypialniana czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, to umiesz najważniejsze!

      Usuń
    2. No to żeż ja nie wiedziałam, że ty już zaczęłaś!!! I nic nie mówisz jak było??/ Zaraz mi tu sprawozdawaj!

      Usuń
  52. ale medal!!! ZUS na pewno zmieknie, wez go ze sobo!! jako dowod.

    OdpowiedzUsuń
  53. Opakowana, pewnie, że wezmę. Oni majo miękkie serduszka, ale nie zawadzi:)))

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja przepraszam, ale czemu na medalu jest rok 1914????????

    OdpowiedzUsuń
  55. Mika, byłam ciekawa, czy ktoś zauważy. To jest rozczulająca pomyłka. Ewa2 siedzi teraz w rodzinnych archiwach i tak jej się mykło... Jak to w ZUSie zobaczą, to na podwójną emeryturę się załapię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zauwazylam, ale dyskretnie nic nie mowilam, tylko zabonkneuam o tym ZUSie wlasnie pod tem kontem weterana. Co bede kobicie wiek wypominac.

      A woglew dziędobry Kurom! Czarno za oknem, nie wiadomo co wrozy :P

      Usuń
    2. Ja tez zauwazylam i siedzialam cicho caly czas szukajac jakiegos wytlumaczenia, ...np. takiego, ze to Ty Hana masz juz 1000letnie zslugi dla czlowieczenstwa...

      Usuń
    3. no i dalej z tymo liczbami...mialo byc 100letnimi..hrehrehre

      Usuń
    4. Hana, weteranka jeszcze sprzed I wojny, nieźle się trzymasz, nie mogę powiedzieć:)))))))))))

      Usuń
    5. No tak, przecież nie dostaje się medalu za zasługi ot tak! I podobno po skończeniu 100 lat dostaje się dubeltową emeryturkie. Łaskawcy, nie?

      Usuń
  56. A ja się właśnie obudziłam! Dobranoc czy dziędobry? Czy to i to?
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyby buleczki, Kalipso?
      Czyba u Ciebie i dobranoc i dziędobry. U mnie pobudka o 6 rano jak slubny zapomni o swoim telefonie, ktoren sie upar, zeby robic bim-cyk o 6 bo wtedy sobie robi apdejty w kalędarzu...jak zapominamy to 6 pobutka, jak zaniesie do pokoju opodal i schowa pod cos to spimyyyyyyyyyyyyyy!

      Usuń
    2. a nie mozna wylaczyc te apdejty?

      Usuń
    3. Taaa, Mój też tak ma i też bladym świtem. Za chalierę nie może znaleźć dzie i co.

      Usuń
  57. Z Toba Kalipso to nigdy nie wiadomo, czy to ranek czy to noc...u mnie ranek, cicho jak makiem zasial wiec krzycze wszystkim Dzien Dobry!

    OdpowiedzUsuń
  58. Medal masz bombowy;))) A 1914, no, no... Pozazdrościć formy, nie wyglądasz wcale;))))

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwaga!!! Pobieram to dzieło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krecie, tak długo udawało mi się ukrywać wiek, no i masz! Jeden medal i po ptokach!

      Usuń
  60. Dzień dobry Kurom.
    Nieźle mi się pomyliło z datą, najśmieszniejsze jest to, że w ogóle nie zauważyłam. Jedyne wytłumaczenie to to, ze ja też bardziej zeszłowieczna jestem.
    Miłego dnia bez pomyłek życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ewciu, no ja wszystko rozumiem, ale żeby tak aż o 100 lat ??:PPP
      no chyba, ze Ty jesteś bardziej zorientowana co do prawdziwego wieku Prezeski ;P

      Usuń
    2. Ewuś, to taka pomyłka podświadomości.. Ale chyba byś nie chciała, żeby był teraz 1914, cała I wojna by była przed nami...

      Usuń
  61. Hi., hi wiem tylko, ze Prezeska młodsza niż ja, ale szukałam informacji z tamtego wieku. Sama większość przeżytych lat mam zaczynających się od 19...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, jak każda z nas ;P
      nawet mnie to czasem martwi, chciałabym urodzić się w XXI wieku, myślę, że za 50 lat świat będzie wyglądać bardzo ciekawie, ciekawa jestem jakie cuda techniki będą dostępne:)
      pamietam "Kosmos 1999" i oni tam mieli zegarki na rękach , którymi komunikowali się- takie protoplasty tel komórkowych - jakie to się wydawało nieprawdopodobne:) na telefon do USA lub nawet Niemiec czekało się 3-5 dni zamawiajac taką rozmowę na centrali! i trzeba było mieć szczęście, by ten ktoś był akurat w domu :)
      a listy.. 1-2 miesiące szły
      a teraz człowiek się wkurza jak się nie moze dodzwonić gdzieś w minutę :P

      Usuń
    2. To prawda, technologia szaleńczo się rozwija. Z jednej strony łatwiej, a z drugiej coś się traci. Ale cóż, coś za coś. Dawniej dużo czasu poświęcało się np na obowiązki domowe, pranie w balii, gotowanie pościeli, odkurzanie. Teraz robią to za nas maszyny, ale czy ten zaoszczędzony czas to my dobrze pożytkujemy, to ja nie wiem.
      I mnie na przykład bardzo żal solidnego rzemiosła, pięknych sprzętów wykonywanych z uwagą i czułością, tak, żeby przetrwały pokolenia, a nie po to, żeby za 2 lata kupić nowe.

      Usuń
  62. Za mojego życia tak się zmieniło, ze czasem nie mogę tego ogarnąć. Rozmawiam teraz z Tobą, gadam z Kurnikiem, gdzie są Dziewczyny z różnych stron, a w dzieciństwie, jak chciałam coś powiedzieć koleżance, to musiałam do niej pójść. Telefon miałam dopiero jak zamieszkałam w Krakowie, a i to nie zaraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, mamy możliwość porównania jak było bez wszystkich zdobyczy technologii a jak z. Wygodniej jest bezsprzecznie ,ale minusy też są. Niewątpliwym plusem jest to, że możemy się tu spotykać i gadać sobie na odległość:)))

      Usuń