czwartek, 9 kwietnia 2015

Sen o potędze

Tak się kończą rojenia o mercedesie, którego nie wygrałam. A tak się starałam! Dla Was!
Kurnik w podróży
Kolumbijski Kurnik w podróży
Pakistański Kurnik w podróży. (źródło: picslog.eu)
W świetle faktów, nasz Mercbęc jakiś ubożuchny...
Cóż, jak się nie ma, co się lubi...
Ewa, strzeż się, jesteśmy blisko!

Uwaga! Ogłaszam konkurs dla Opakowanej! 
Pytanie konkursowe brzmi: Kury o jakich parametrach zasiadają na dachu? Można się pomylić o 2 cm. Nagrodą jest oryginał rysunku mercbęca. 
(konkurs nieaktualny, albowiem został błyskawicznie wygrany przez Opakowaną)

203 komentarze:

  1. Hano, o której się nie śpi i się rysuje tak piękne obrazeczki?:)
    Zrozumiałabym, gdybyś faktycznie szykowała się do dalekiej podróży na Wschód:)
    U mnie piękny dzień się zapowiada, czego i wszystkim Kurom życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki samochodzik (jak na obrazeczku powyżej) mogłabym mieć:)

      Usuń
    2. On chyba jest czerwony!

      Usuń
    3. Arte, około północy się nie śpi i rysuje z inspiracji JolkiM. na poprzednim wybiegu!

      Usuń
    4. Samochodzik czerwony wprawdzie nie jest, ale na czerwonym tle!

      Usuń
    5. No i Agniecha przypomniała mi ten bolesny fakt, że nie wygrałam w Trójce mercedesa...

      Usuń
    6. Ten samochód nie ma sobie równego:))))

      Usuń
  2. Ja pierwsza? i to o szostej rano, chyba nie zagrozona!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie Artenko, jestes wczesniejsza ode mnie! TAK SIE NIE ROBI!

      Usuń
    2. A to się zdziwiłam, że nikogo tu nie ma:))))

      Usuń
    3. Grażyno, miłego dnia Ci życzę, ale nie pogadam teraz, pędzę na basen:))) Uściski dla TEGO, co błota nie lubi:))))

      Usuń
    4. Grażyna, Arte, o tej porze jesteście niezagrożone! W każdym razie przeze mnie:)

      Usuń
    5. Ranyyy, bo to pora jak tortura:)

      Usuń
    6. O ludzie, o tej porze na basen, to tylko kury potrafią. A swoją drogą jakaś to nowa rasa kur pływających i żeglujących:)))

      Usuń
  3. To mercedes? to wyglada na kolumbijski autobus....wole niz Mercedesa, szczegolnie kiedy sie wozi w nim caly kurnik, i jak zwykle, najlepsze sa torebecki...cus pieknego ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mercedes bęc, spadlam z krzesła ze śmiechu:)
      I ta choineczka zapachowa:)

      Usuń
    2. To KUROcedes - jak zauważyła niżej Luna:)))

      Usuń
  4. To merc wersja kurospecjalna, edycja jednorazowa na wylacznosc kurnika. Mozemy se same takiego wydziergac na szydelku... :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, będziemy dziergać sztafetą, wtedy wyjdzie nam przepięknościowy MERCBĘC!

      Usuń
  5. Hre, hre pewnie trzesie na tym dachu, jak diabli:)
    Dobryyy Kurkom:)
    Jaki piekny wschod slonca:)
    Hana, dzieki Tobie juz mam swietny humor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzie tam trzensie, samochód ma super resory i wogóle wygłąd jakby miał już dłuuuuugi żywot za sobom ale maszyneria w środku najnowoczesniejsza i napend na 4 koła. A po bokach pewnie skrytki na plandekę, coby i w deszcz można było jechać i pewnie półko-grzędy wysuwane, bo miejsce na środki rozgrzewające musowo i jakieś ciasta, bo droga długa może się przydarzyć.. I wogóle to się w głowie nie mieści jak to sprytnie każdy centymentr w takim samochodzie można wykorzystać.

      Usuń
    2. A jakże, Bacha! Mercbęc tylko z pozoru taki obśrupany, żeby nikt się nie zuakomił, jak Kury popasać będą.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bo rzeczywiście ładnie się zaczął.

      Usuń
    2. Kto może, ten może - o świcie wstać. Musiałam w nocy wybieg na rano przygotować:)))

      Usuń
  7. A moim zdaniem to KUROCEDES jak się patrzy i jakaż zacna zawartość. A tak z innej beczki to nie lubię powiedzenia "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma", bo mówi, że mamy się godzić na niespełnienie i bylejakość. A ja nie chcę, ja chcę dążyć do szczęścia i spełnienia. Miłego dnia wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna, całkiem się z Tobą zgadzam, przysłowia nie zawsze są mądrością, nawet popełniłam post na ten temat:)

      Usuń
    2. Luna , z jednej strony masz rację, a z drugiej strony można to zinterpretować też tak, żeby doceniać to co się ma i umieć się z tego cieszyć, a nie frustrować się tym, czego się nie ma.:)

      Usuń
    3. No coś w tym jest, zgadzam się ale jednak znając naszych współbraci polaków to raczej cieszyć to się nie umieją a na bylejakość idą chętnie bo tania...

      Usuń
    4. O to to Mika ,to stosuje od lat :)

      Usuń
  8. Przy kierownicy widzę, że Gęś siedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaka gęś? toż ona ma grzebyk na główce!

      Dzien dobry Kury:)

      Usuń
    2. Uczepiła sobie sztuczny i tylko udaje kurę. To Gęś !!!!

      Usuń
    3. No może i kogut, ale taki biały byłby ? Hana musi nam wyjasnić tą sprawę.

      Usuń
    4. To jest DŁUGONOGA, hoża kura! Taka, która sięga nuszkami do sprzęgła i reszty! Wybrana w castingu!

      Usuń
    5. AAAAAAA ! Długonoga, wyjątkowa. To już wiem jak wyglądasz.

      Usuń
    6. Pozory Zuza, pozory...

      Usuń
  9. Ach, jaki piękny Bęc :))) Kury wyrychtowane do podrózy jak się patrzy, torebusie som, choineczka powiewa, grzęda na dachu jest. Tylko kto na niej zasiada? Te grzeczne i zacne, czy te niegrzeczne za karę ?
    Hana, dzięki za poprawę chumoru:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, na dachu siedzo te o wzroście powyżej 170cm. Trudno.

      Usuń
    2. Majo dłuższe nogi to mogo się dachu uczepić.

      Usuń
    3. A myślałam, że to te co lubieją się opalać.

      Usuń
    4. Kurna wygląda na to że załapuje siem na dach . Z jednej strony to przyjemne bo ten pęd na dzobie :)) Ale ze z drugiej strony to grzebyczek może moknąć ,a to tego nie bardzo lubię :( Muszę siem zaopatrzyć w jakonś kapotke z kapturem :)))

      Usuń
    5. Marija, musisz potrenować chodzenie na ugiętych kolanach - może się nabiorą przy rekrutacji:)))

      Usuń
    6. No mogiem siem jeszcze zdeptać ,już siem trochu zdeptałam , kiedyś miałam 176 ,ubyło mi już kilka centymetrów :))
      To zdeptanie to wzięte od Krystyny Sienkiewicz ,tej aktorki . Na jej wsi ,zaprzyjażnionym gospodarzom dostarczała przechodzoną garderobę . Była w tej rodzinie maleńka starowinka o bardzo dużych stopach . Na jej pytanie skąd u babci takie wielkie stopy ,jej córka odpowiedziała : mama duża byli ino siem zdeptali :)))

      Usuń
    7. Marija, to i tak dużo Ci zostało! Ja też się zdeptałam, a wyjściowo miałam 156:)))

      Usuń
    8. ja chyba mialam 157 ale tez sie zdeptalam...
      Marija - pamietam to z Sienkiewicz. od tej pory w domu sie zawsze tak mowilo. I mowi!

      Usuń
  10. Autko wypasione! I jakby umajone jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniuM., bo mercbęc jest umajony! Przypomniało mi się dzieciństwo na wsi i takie umajone furmanki, którymi wiejskie towarzystwo jechało np. do remizy na imprezę (kiedyś mawiało się "na zabawę"). Teraz jeździ beemkami z ryczącym wydechem i seledynowymi felgami.

      Usuń
  11. Niezła fura ten autobusik i dużo, dużo sympatyczniejszy od mesia ;)
    Piękny dziś dzień, Kurki Drogie, nieprawdaz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdaż Inkwi! Nareszcie trochę słońca, chociaż u nas łba nie urywa w tym temacie, ale jest perspektywa.

      Usuń
  12. Takim samochodem i w takim towarzystwie to bym chętnie na jakąś wycieczkę pojechała :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ninko, miałam wygrać mercedesa w konkursie Trójki. Zamieniłabym go na kurocedesa i jazda w świat! Trasę mam już mniej więcej opracowaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wiem, a kurocedes bardziej mi się podoba :))) A ten kolumbijski niewiele się od niego różni :)))))))))))

      Usuń
    2. Ninko, pakistańskie ciężarówki jeszcze lepsze! Zaraz coś znajdę. I wymyślimy konkurs, coby Opakowana mogła go wygrać:)))

      Usuń
  14. Bęc robi wrażenie :)) nawet choineczka zapachowa jest :)) I miejsca na torebusie - super :)
    U nas też słońce od świtu, ale zimno. Kociamber rwie sie do wyjścia na balkon, ale tylko na chwilkę, bo dupka marznie. Więc go na razie nie wypuszczam ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyrzuć merca
    Z swego serca
    I niech Ci nie będzie
    Żal...

    Dziarskim kłusem
    Kurobusem
    W niezmierzoną zmierzaj
    Dal... !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damo, piękny początek kurzego hymnu:))))

      Usuń
    2. Dopisujcie nowe zwrotki.

      Usuń
    3. ojacie, hymn jest. i jaki piekny!

      Usuń
    4. Dalej, Kury!
      Niech pod chmury
      Wspólny nasz dobiegnie
      Śpiew

      Wszystkie razem
      Pełnym gazem,
      Aż się w żyłach burzy
      Krew.

      Usuń
    5. Świat przed nami
      Z przygodami,
      Drogi prosta jasna
      Nić,

      Naprzód z nami!
      Precz z troskami!
      Po co w domu ciągle
      Tkwić?

      Usuń
    6. Po "śpiew" przecinek, po "krew" wykrzyknik :)

      Usuń
    7. A kto nie chce,
      Niech żałuje,
      Niech mu trzewia zazdrość
      Żre!

      Dla nas sława!
      Kura prawa
      Nigdy nam nie powie
      Nie!

      Usuń
    8. Przemierz lądy,
      Przepłyń morza,
      Zdobądź strome szczyty
      Gór,

      Gdy zabłyśnie
      Ranna zorza,
      Niech zaśpiewa pieśń Kur
      Chór:

      Ko-ko, ko-ko,
      Kuku-ryku,
      Wiwat, wiwat nasz
      Kurniku!

      Usuń
    9. omamuniu, padam na twarz przed talentami . I juz sie nie podnosze, a jak podnosze, to z niejakim wysilkiem, trzymajac sie za odwlok i okolice krzyza.

      Usuń
    10. Opakowana, zbieraj odwłok i pisz! Ni ma to tamto! Chyba że wolisz napisać muzykę?

      Usuń
    11. Damo, Ninko, hymn jest kompletny i perfekcyjny. Nie ma co dopisywać, bo się spsuje! Teraz pozostaje kwestia muzyki. Może być ciężko:)
      Wklejam hymn do zakładki PKP.

      Usuń
    12. Dziewczyny, Ninko i Damo, kłaniam się nisko i dziękuję za tak wspaniały hymn!!! Rewelacja! Też uważam, że to dzieło skończone i nie ma co dopisywać!

      Usuń
    13. Pokłony po pięty składam nad tymże ogromnym talentem poetyckim. Myślę czyby nie wystosować pisma o nowy hymn dla Polski tegoż zacnego autorstwa.

      Usuń
    14. Ja też dołączam do pochwał dla hymnu :)) Muzyki niestety nie napiszę . Nie dało by się tego rapować ?

      Usuń
    15. Marija, wszystko da się rapować (zaraz jakiś raper walnie mnie w dziup). Ale my chcemy przecież piękną, rzewną melodię!

      Usuń
    16. Coby se można było jeszcze łezke uronić eeehhh

      Usuń
    17. ja sie nie nadawam ani do pisania zwrotek, ani muzyczki ani spiewu, tylko moge podziwiac rzetelnie! choc rapowac to pewnie wszystkie moglybysmmy....

      Usuń
    18. Opakowana ja tam jestem za rapowaniem

      Usuń
    19. Może zamiast rapować, będziemy gdakować?

      Usuń
    20. Hymn wspaniały !!!! Ale zdolne kury z Damakier1 i z Ninki.

      Usuń
    21. Damo, już my tam cosik wymyślimy!

      Usuń
    22. Damo - trza rozmaicic sobie gdakanie, bo to jest na codzien...

      Usuń
  16. Lidka, jeśli zaczniemy trasę w kierunku północnym, będziesz druga. Pierwsza na trasie jest Kretowata, chociaż jeszcze o tym nie wie, hrehrehre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hano, pamiętaj o Wschodzie:)))

      Usuń
    2. Właściwie Lidka to taki trochę północny wschód - patrząc z mojego gumna. Stamtąd ruszamy zdecydowanie na północ, potem już na wschód.

      Usuń
    3. a potem dokad? za granice tez jedziecie? bo zeby mi tu klamki jakie Kury nie calowaly!!

      Usuń
    4. A pewnie, Opakowana! Zostaw klucz pod wycieraczką. Kto by się z klamką całował?

      Usuń
    5. Opakowana, ale na wszelki wypadek umyj klamki.

      Usuń
    6. zdezynfekuje. a klucz pod wycieraczka badz pod doniczkom.

      Usuń
  17. Arte, jakżebym miała nie pamiętać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak na wszelki wypadek:))) To - uściślę - zaproszenie:))))

      Usuń
  18. zakochalam sie w obrazie Hany. czy mozna go wygrac? Jakby co to piersza w kolejce zem jest i naplulam na moje miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  19. widze juz siebie w tej limuzynie skrzyzowanej nieco z kabrioletem i czyms tam....do tych wszystkich sprzegiel nie dosiegne, o ile se jakichs wspomagaczy nie doczepie do podeszew, wiec zakokosze sie we wnetrzu przy oknie. I mozemy zaczac spiewac i jesc i pic. i koszyczkiem tym wysokim na dachowej grzedzie podawac napoje wyskokowe i mniej wyskokowe....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hrhrehre Opakowana, pomyślałam o tym jedzeniu i piciu zanim doszłam do Twojego wpisu.

      Usuń
    2. Te z górnej grzędy dostaną słomki i będą ciągnąć z dołu.

      Usuń
    3. To muszę zacząć ćwiczyć ciąg ;)

      Usuń
    4. Tylko trzeba im długie słomki zapewnić.
      Maria, Ty się deszczem nie przejmuj. W skrytkach boczno-dolnych Kurobęca plandeka jest schowana i dużo innych różności potrzebnych w drodze.

      Usuń
    5. Marija, można ciągnąć zwisając z góry. Reszta Kur powyżej 170 potrzyma Cię za nogi. A potem hop-siup, zmiana!

      Usuń
    6. Hana toż to jeszcze wyższa szkoła jazdy ;))) A jak siem zakrztuszem ?

      Usuń
    7. Marija, nieee, przez słomkę dasz radę. A gdyby jednak, to Kury potrząsną i wyleci!

      Usuń
    8. baldachim dla tych na gorze mozna by zrobic szydelkiem. z plastikkowych woreczkow, to moze nawet wyjdzie mniej wiecej nieprzemakalny...

      ja nie wiem, ta Marija wymysla jakies utrudnienia...na boczku moze byc drabinka na wizytowanie dolnego pietra, gdzie beda zakamufowane artykuly do kąsumpcji. Oraz te przedluzane (przegubowe?) slomki i lyzki na drongach...

      Usuń
    9. Opakowana, przegubowe słomki i łyżki na drongach wystarczo. Jak tak będą latać po drabince w tę i nazad, to spadnie która i nieszczęście gotowe!

      Usuń
  20. ja to ogolnie wstalam wczesnie, ale gadalam do obrazu trochu.

    Kret potrzebny zeby sie przyznac na temat zrodla sztybletow za stowe.

    OdpowiedzUsuń
  21. u nas na tarasie w cieniu jest 20 stopni. jest cicho i spokojnie (choc sasiedzkie psy powyly, pokrzyczaly i poszly odpoczywac), od rana bylo pelne slonce teraz sie delikatnie zaciaga...jak we wrzesniu....

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny rysunek! Może kurom nie pisane są mercedesy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, wychodzi na to, że nie pisane:(

      Usuń
  23. Żaden pomór. Znaczy pomur. W takie pogode gumno wzywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o TEJ porze? mysmy dali noge jak slonko poszlo do Was :P

      Usuń
    2. No właśnie o tej porze już nie wzywa.

      Usuń
  24. Pakistanski wygrywa!!! to dopiero wehikul!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, oni tak majo. Latami przyozdabiają te swoje kurowozy.

      Usuń
  25. Hanuś, takim pojazdem to i ja bym się ruszyła... No i w tak zacnym towarzystwie! Obśmiałam się okrutnie, uroczy ten Kurobus:))) I te torebusie wiszące!
    Słońce wreszcie i u mnie zaświeciło , wszystko się topi, z dachu śnieg leci i leje się na przemian i błoto wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  26. No nie, Mika? Dostałabyś miejsce na parterze, przy oknie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Opakowana, śmigaj na górę. Ogłosiłam konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  28. konkurs - metrsiedemdziesiat...zapamietalam, bo to jest strasznie wysoko!
    moze byc?

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesssss!!! Wygrałaś mobilny kurnik!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMDLEWAM!!!!!!!!!!!!
      wreszcie cos kiedys wygralam ;)

      Usuń
  30. od tego pakistanskiego mnie zamurowalo..toz to taki pulman, ze szczena opada...wydaje mi sie, ze nasz bęc...pardon, Bęc, moglby ciagnac tamtego jako grzede spalna super-lux! taki buduar na kolkach....

    OdpowiedzUsuń
  31. i tak uwazam, ze oryginal Bęca jest najlepszy. tamte mogo jechac za.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeden przed - żeby posprzątać i przetrzeć szlak.

      Usuń
    2. i machac chusteczko i krzyczec, ze jedziemy??

      Usuń
    3. Właśnie tak. Za pilota ma robić.

      Usuń
  32. No, żeby nie powiedzieć co innego na kółkach:)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurcedes przepiękny. I ten pakistanski mnie się również podoba bynajmniej. Mogłabym takim jeździć.
    Konkursu nie skumałam, ale ponieważ on dla opakowanej, to rozumiem że nie muszę?...
    Faaaajny dzień był dzisiaj. Na słonku się wygrzałam i brateczki posadziłam przed domem. Po raz trzeci tej wiosny i ostatni mam nadzieję, wyłączyłam dziś w domu ogrzewanie i więcej nie włączam, żeby nawet nie wiem co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annavilma, konkurs Opakowana wygrała w cuglach, więc już sobie nie zawracaj ślicznej główki. Był trudny.
      Dzień był fajny, zgadza się. Bratki posadziłam już daaawno. Dzisiaj przesadzałam bodziszki oraz sprzątałam najgorsze miejsce na gumnie bynajmniej - to pod sumakami. Teraz miałam zająć się pracą w edytorze tekstu, a nie w bloggerze, ale mi się nie chce...
      I jeszcze napaliłam w kominku pod nieobecność Ogniomistrza.

      Usuń
    2. Ania - Ty DALEJ w domie??
      mysmy posiedzieli na gumnie, ale jak sie zimno zrobilo, to sie okazalo, ze jednak na dworze jest cieplej niz w domu, bo w domu 15 stopni...

      w uk bratki i prymulki to zimoew kfijatki, to juz skonczone...

      Usuń
    3. Dalej nie dalej, raczej znowu. Coś sobie przeziębiłam i postanowiłam sobie to dziś wygrzać. Na słoneczku, opatulona kocamy (zwłaszcza ta jedna część ciała), było super ciepło. A jak przyszedł cień, to zwiałam z gumna na kanapę :)
      Ty mi tu bratków od zimowych nie wyzywaj. w UK to szfystko jest odwrucone. Ot i co.

      Usuń
    4. no to zdrowiej!!!!

      u nas w rzeczy samej odwrocone, pardon, odwrucone, ale za to jak ladnie korororowo w sierotku zimy! znaczy zimy w uk....

      Usuń
    5. U nas zima to zima a wiosna to wiosna! Aronek dziś ogłosił ją wszem i wobec, o tutaj:
      https://www.facebook.com/ToJaAron
      :)

      Usuń
    6. Poszłam i utkłam...

      Usuń
    7. i o to wszak chodziło hrehre, bo to kryptoreklama była :D

      Usuń
    8. Też poszłam. :) I polubiłam.:)

      Hana, rysunek boski! Można go przepisywać na receptę na wszelkie choroby. :)

      Usuń
    9. Hana - TY poszlas na fejsbuka????

      Usuń
  34. Przeczytam komentarze później, o ile zdołam. Tak to jest jak się do Kurnika późno zagląda. Wszystkie pojazdy fajne, ale pierwszy z wieszadłami na torebusie najpiękniejszy. Chętnie bym się z takim taborem wybrała w drogę.
    Piękne słóńce u nas było dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, damy Ci znać, kiedy będziemy w okolicach Miki. Będziem zgarniać po kolei. A kiedy? Mam tak jak Vianne Rocher z powieści "Czekolada". Jak skądś zawieje, to mnie nosi. I nigdy nie wiem kiedy:)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że mnie w owym czasie nie wywieje. Chociaż w tym roku się nie zanosi, ale nigdy nie wiadomo.

      Usuń
    3. Ewa, pilnuj się. Nie znasz dnia, ni godziny!

      Usuń
  35. 1,70 to znaczy, że się nie załapuję na dach. Może i dobrze,w razie deszczu nie zmoknę:)
    Fajny ten Mer-kur-bus, na przejażdżki dobry, ach wyjechać takim na dukty leśne, oddychać olejkami sosnowymi, podziwiać widoki. To kiedy Hana ruszasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Mnemo, gdybyż to było realne, to jutro!

      Usuń
    2. Muszę się podzielić - Mika mnie oświeciła, że istnieje taki kanał jak DOMO, programy ogrodnicze, jejku, ale fajny. Teraz leci program o angielekich ogrodach - stare odmiany kosaćców. Dzięki Mika.
      W podróż zabierzemy telewizor i będziemy oglądać Domo.

      Usuń
    3. Mnemo, co Ty mówisz! I Perfekcyjnom Paniom Domu może, co? O nie, będziemy się staczać przecież!

      Usuń
    4. A dzie on jest, ten Domo? Mam w pakiecie?

      Usuń
    5. Perfekcyjnom se darujemy. Domo w UPC mam na kanale 146. No i namiętnie oglądam Maję w ogrodzie, na yutubie:)

      Usuń
    6. U mnie w telewizorni monsz rządzi. Ten kawałek domu mu oddałam i w tym kawałku zupełnie nie wiem o co kaman. Wiem tylko że mamy pakiet programów sportowych. hehe. no cusz, w czymś w końcu monsz musi rządzić...

      Usuń
    7. Domo, moj najulubienszy program.Ogrody, metamorfozy chalup i przeprowadzki na wies. Mlask;)

      Usuń
    8. Ja w ogóle nie wiem, o co kaman w telewizorze i czy mam Domo, UPC, czy innom satelitę. Wiem, że telewizur jest.

      Usuń
    9. DOMO nie tylko o ogrodach jest, też o urządzaniu wnętrz, remontach i różnych takich. Ale o ogrodach dużo. Mój ulubiony program to "Ucieczka na wieś", ludzie chcą się przenieść w Brytanii na wieś z miasta i tv im szuka domów w/g zaleceń i limitu finansowego, mają 3 możliwości do wyboru, w tym jeden dom niespodziankę, nie spełniający wymogów, ale zachwycający czymś niezwykłym. A jako przerywniki są pokazywane różne zabytki w okolicy i ciekawi ludzie, unikalne rzemiosła, albo ośrodki hodowli. Kocham to nad życie, a te sielskie obrazki z angielskiej wsi to jest coś cudnego. I zawsze sobie wyobrażam, w którym domu by mi się najlepiej mieszkało... Opakowana to na pewno zna, "Escape to the country" się nazywa. A, i na Domo właśnie jest też polski cykl o ludziach, którzy się przenieśli na wieś z miasta, bardzo fajny, tylko zastanawiam się, czemu o Rogatej i Kretowatej jeszcze tam nie było...

      Usuń
    10. Wiem, co to jest Domo, ale nie wiem, czy mam i jak to sprawdzić:)

      Usuń
    11. To moze niech mi znajda dom pod lasem...

      Usuń
    12. Ale to na angielskiej wsi szukają, emigrować chcesz?:))

      Usuń
    13. Hanuś, wyświetl sobie listę kanałów i poszukaj. Ogniomistrz na pewno wie jak wyświetlić.

      Usuń
    14. taa..
      wiesz, Mika, co mnie najbardziej wkurza w tych ucieczkach na wieś? że w prawie każdej wiejskiej chałupie w UK jest fortepian. jeeżu, jak mnie to wkurza.. z zazdrości mnie wkurza!

      Usuń
    15. Annavilma, mój cięgiem TVN24 doprowadza mnie do szału, ledwo ślepia otworzy, sportu na szczęście nie. Jak mnie już szlag trafia, to idę do drugiego o tam se popatrzam, ale rzadko, bo ja monotematyczna jestem, ogrody i Policja dla zwierząt:)

      Usuń
    16. Polska edycja tych przenosin też jest? A czyj budżet biorą pod uwagę mój czy TV? Bo z moim to ino do chałupy z kartonów mogę się przenieść:) A jak z TV to się zgłaszam!

      Usuń
    17. Noooo, i antyki, nie? I z zazdrości mnie wkurza ta niesamowita dbałość o historię, o stare rzemiosła, rośliny i zwierzaki. I te wiejskie sklepiki z lokalnymi produktami i te ścieżki spacerowe...

      Usuń
    18. To powyżej to było do Tempo:))
      Mnemo, nie ma polskiej wersji z szukaniem domów, jest tylko cykl reportaży o ludziach, którzy już się przenieśli i robią na tych wsiach coś ciekawego, ostatnio było o produkcji cydru, ale też np galerie sztuki, hodowle koni itp. Agniecha by się w to wpisała jak nic.

      Usuń
    19. i te małżeństwa, co to się wybierają na ten escape, na ogół niemłode, które siebie nawzajem słuchają. z szacunkiem. ale oni tak pewnie tylko do kamer, nie?

      Usuń
    20. Oj tak, Tempo, oj tak!

      Usuń
    21. Mika, z jaszczurkami za kakuarem się wpisuję? No i ciekawe rysunki robię... A płaco za to?

      Usuń
    22. Tempo, wolę wierzyć, że oni nie tylko do kamer... I jeszcze te przerabiane stodoły to uwielbiam:)

      Usuń
    23. Tempo, wszystko to ściema! Jak tylko kamerę wyłączą, to oni są jak Bukietowa i Powolniak przecież.

      Usuń
    24. a kościoły?
      ale kto to by sprzątał.. no jak sufit z kurzu wytrzeć?

      Usuń
    25. Hanuś, jakbyś galerię pasteli i karykatur na przykład otworzyła, to kto wie, kto wie...

      Usuń
    26. Mika, przecież mam stodołę przerobioną na Czacz!

      Usuń
    27. Tempo z kościołami to faktycznie kłopot, też się nad tym sprzątaniem zastanawiałam. Jeszcze młyny się czasem trafiają.

      Usuń
    28. W kościołach to Duch Świenty chyba sprzonta...

      Usuń
    29. Ale z Was czyścioszki, no, no! Kto by tam z sufitów kurz ścierał???

      Usuń
    30. Mnemo, to ja już wolę ten sport niż TVN24...

      Usuń
    31. Mikaaaaaaaaaaa!!! Ty jaki wybieg szykuj, bo tu zaraz szlaban będzie!

      Usuń
    32. Hana nowy wybieg masz gotowy (zajrzyj do poczty), przecież trzeba oficjalnie ogłosić Hymn Kurnika!

      Usuń
    33. Jak masz gotowy to dawaj a ja się skupię w weekend.

      Usuń
    34. Ej Ty, Mika, Mika... leniuszku...

      Usuń
  36. Jezdziłam kiedyś przez tydzień po południowej Polsce ,co prawda zwykłym autobusem ,a nie takim szykownym kurobusem ,ale tyż beło fajnie . Nawet potańcówki sobie urządzaliśmy pośrodku ,coby siem nie zasiedzieć :)))
    Ino tej kierującej kury żal ,tak biedna o suchym dzibie będzie musiała ,gdy inne takie rozpasanie będą urządzać :)))
    Mus wynająć jakiegoś koguta i niech on prowadzi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta GENś za kierownico to nie byl az taki gupi pomys....

      Usuń
    2. No opakowana jakieś rozwiązanie to by było :))

      Usuń
    3. znaczy my pijemy przez te przegubowe slomke, a genś szoferuje. i nie ma strat w ludziach.

      Usuń
    4. Mus nam skaperować jakąś genś.

      Usuń
  37. Marija, kogut byłby zbyt wyalienowany. Będziemy prowadzić rotacyjnie. Zwłaszcza zmieniać się będą Kury z góry - wiesz, te co nuszki dłuższe mają - muszą sięgnąć do pedałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana toż to będzie jazda na podwójnm gazie !!!!!!

      Usuń
    2. No nie, Marija, będziem alkomatem sprawdzać.

      Usuń
    3. Znałam takich kurturarnych panów którzy drinkowali świątecznie z .....ciśnienimierzem hehehe

      Usuń
  38. Jakbyś takim kurobusem, czy kurobęcem zajechała, byłaby nie lada sęsacja na mieście ;) Daj ino wcześniej znac, jak ruszysz, do Kretowatej masz chyba najblizej ;)
    Ja tam moge za kierownik siąść, bo mam długie nuszki i nie piję ;) w każdym razie niewiele, bo kieliszkiem wina jestem w stanie się upić hrehre .... szybko wywietrzeje zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lidka, dać znak nie omieszkam, a zresztą jak pojadę, to się dowiesz na mieście. Za kierownicą nawet nie o wyskoki chodzi, ale o nuuudy! Kury gdakać sobie będą, a Ty w szoferce? Wyłonczona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czeba tak kurobus zaprojektować, żeby kąwersacja ;) między kierowcą ,a resztą była możliwa ;)

      Usuń
    2. Taż widać że w kurobusie na masce coś siem kokosi ,to może podczymywac konwersację z kierującą kurom

      Usuń
    3. Marija, po to tam siedzi - żeby kierująca Kura nie zasła. Ale prawdziwe życie dzieje się w środku!

      Usuń
  40. Kurfon to nie problem, ale to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
  41. Pszpraszam, ale mnie sie kurfon zle kojarzy..;)

    OdpowiedzUsuń
  42. z tej północy na wschód to będziecie lecieć przez centrum?

    OdpowiedzUsuń
  43. Tempo, właśnie nie wiem, jak załatwić centrum. Kury tak jakoś bardziej po obrzeżach, ale w centrum też bytujo. I nijak nie wiem, jak to zahaczyć. Masz jakiś pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mam. jak dam sygnał, skręcić kierownicę w prawo, potem wyprostować i tak trzymać.

      Usuń
    2. No bytujo, bytujo. Centrum musowo zahaczyć. Tempo dobrze prawi.

      Usuń
    3. no ja chwilowo niby w centrumie ale na boczku jakby...jakby Kurobęc nakierowal sie bez centrum na Krakow to ja po drodze...

      Usuń