czwartek, 17 marca 2016

Mój operatorski debiut

Mika na jutro obiecała post, więc ja dam Wam trochę świeżych zdjęć i nowy wybieg. Wena nie nadejszła, a sama vice PrezesKura Mika zauważyła, że coś nie za dużo mam do powiedzenia ostatnio. Zaiste, że tak przytaknę.
Za to mam dużo do zrobienia, również na gumnie, a może raczej przede wszystkim. Jesienią robić się nie chciało, to się teraz ma. I słusznie, jak się okazuje, bo teraz w pracach towarzyszył mi Stefan. Wiosenne prace są zdecydowanie przyjemniejsze, do tego w takim towarzystwie! O mało nie przyprawił mnie o zawał, gdy wypadł z krzaków wydając odgłosy paszczą. Posłusznie poleciałam do domu po słonecznik, a Stefan grzecznie czekał. Podjadł sobie i dalej mi towarzyszył. Pieski wypadły z domu, a on tylko schronił się na kompostowniku - cwaniak, tam go nie widać! Pieski do domu, Stefan do nogi. No i tak ło.
Jutro mnie nie będzie, gdyż udaję się - uwaga - po samochód. Moja kochana suzuczka sprzedana, mus pokochać kolejne auto. Krecie, Ty mnie rozumiesz, prawdaż? Nie będzie to trudna miłość, bo autko jest całkiem, całkiem, chociaż trochę trzeba dopłacić - cóż, to tzw. frycowe...
Mika, Ty pisz i puszczaj nie bacząc na nic.
To teraz już fotki, wczorajsze i dzisiejsze. I niespodzianka - film, chociaż nie wiem, czy się otworzy, bo nigdy tego nie robiłam. Jeśli się otworzy, to trochę się wstydzę plamy na dywanie, no ale cóż, Frodo nażarł się kociego żarcia i mu się przelało paszczą.



I fotki:



Komisyjne oznaczanie terenu pińcet razy oznaczonego






Oczywiście Stefan Ogrodnik:




A tutaj zamieszkają liliowce od Elżbiety!

115 komentarzy:

  1. Kurna, tu się filmik nie otwiera, a w roboczych i owszem. Może tylko u mnie się nie otwiera? Dajcie znać i proszę o instruktaż.
    Piersza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, fakt, mnie się nie otwiera. A co to jest na co patrzy Czajunik. Bukbroń żywe?

      Usuń
    2. Druga? też się nie otwiera.

      Usuń
    3. Już się otwiera!
      Bacha, to myszka, PLUSZOWA!

      Usuń
  2. Nie otwiera się dziad jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Buuuu, a nie wiesz, co trzeba zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może konto na YT i wtedy będzie miał odpowiednią ścieżkę? też nigdy nie wstawiałam oprócz tech z YT to za bardzo nie pomogę.

      Usuń
  4. Niestety, nie wiem, ale zdjęcia - pycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czajniczek w szufladzie, cudności.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. otwiera się :-) jak to zrobiłaś? teraz go będę oglądać pińcet razy, bo kociara na kolana wlazła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Otwiera się, bom gupia, trza było tak od razu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hana, to za kolejo:
    Oskar za najlepszą rolę kobiecą
    Oskar za najlepszą rolę męską
    Oskar dla najlepszego operatora
    Oskar za reżyserię ofkors
    Oskar za najlepszy film nieanglojęzyczny :)))
    ♥♥♥
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym dodała nagrodę za drugoplanową rolę Ognio ! Wsłuchajcie się co mówi :)))

      Usuń
    2. To chyba raczej za postsynchrony, hrehrehre
      Barbara

      Usuń
    3. Baśko, Ewa, dziękuję. Ja już tak mam, że za co się nie wezmę, to mi, niestety, wychodzi - jak mawiał ojciec mojego kolegi.

      Usuń
    4. A jak się weżmiesz to dopiero hoho ;)))
      Barbara

      Usuń
    5. Tylko muszę w końcu się wziąć:)

      Usuń
  10. Otworzył się,jeżu,ale mnię Czajniczek wystraszył temi skokami!!!
    Fajne zdjecia,wszystkie:)) Uśmiałam się z współpracy ze Stefanem i bardzo życzyłabym sobie takiego towarzystwa:)) Dla liliowców bardzo dobre,słoneczne miejsce i ładnie będą się prezentować na tle płotu:)
    Takich pięknych kamieni poukładałabym z przodu grządki dla ozdoby i przed osuwaniem się ziemi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, kamieni u nas dostatek. Ziemia się nie obsunie, bo wkopałam taką wiesz, falistą, sztywną folię ogrodową, czy jak to się tam nazywa, żeby perzem mi nazad nie zarosło.

      Usuń
    2. Wiem o czy piszesz,a jeśli kamieni dostatek tym bardziej bym nie żałowała,ładnie wyglądają,nagrzewają się za dnia i nocą oddają ciepełko roślinom.Dopóki rośliny nie rozrośnięte z przodu można posiać jednoroczne np.smagliczkę nadmorską:)

      Usuń
    3. Elżbieta, kamieni dostatek w każdym sensie, dostatek w charakterze ozdób też, nie chcę przegiąć.
      Smagliczę posieję, dzięki!

      Usuń
  11. Hana a to sa zabawy takie raczej przyjazne? bo mnie sie nie wydaje...poza tym czytajac Twoj tekst w oczami duszy widzialam Stefana na gumnie latajacego za Toba a tu nici z tych tak oczekiwanych łobrazow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, szczerze mówiąc zapomniałam o Stefanie, zaraz dołożę świeżą fotkę.
      Kocie zabawy są dość typowe. Nie ma w nich agresji, chociaż tak to wygląda. To ciągle próba sił i żadne nie ustępuje. Znam Czajnika i wiem, jak to mogłoby wyglądać. Grażynkę napastował i molestował, a ona bidna tylko uciekała. A Malinka nieźle potrafi go przeciągnąć i się odmachnąć. W przerwach leżą sobie i się wylizują.

      Usuń
  12. Otworzył się i rżałam z radości aż kot się obudził. Gratuluję, jak na filmowy debiut wyszło całkiem profesjonalnie, sukces murowany.
    Towarzystwo Stefana godne pozazdroszczenia. Zdjęcia piękne, zwłaszcza te w słonecznej plamie i szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ja dobrze widze? Koty pije z urynalka??? Aby wode czy co inne? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, urynałek już kiedyś wystąpił! Jest nieskalany, przywieziony z Pragi specjalnie dla piesków do wody:)))

      Usuń
  14. No to Czajnik ma godną siebie towarzyszkę, panienka się z nim nie certoli, jak widzę.Ty Hanuś,masz za to gotowy plan zdjęciowy i jak pisze Basia, możesz kręcić oskarowe filmy.
    Bardzo mi się podoba zdjęcie Cazjnika z Frodziem, przez chwilę się zastanawiałam jakim cudem Łaciatemu wyrosły takie kudłate łapy.:)) Coś mi się niewątpliwie na mózg rzuca:((
    Prac na powietrzu zazdraszczam i niejakiego Stefana oczywiście też:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, taki właśnie jest Czajnik, na filmiku dokładnie to widać, dlatego bałam się dokocenia. Malinka daje mu radę, a ona jeszcze urośnie i w końcu spuści mu manto, może przestanie molestować.

      Usuń
    2. Na pewno tak będzie Hanuś, zresztą Malinka nie sprawia wrażenia, że ją te "końskie zaloty "Czajnika przerażają. Wręcz przeciwnie.
      Czajnik do tej pory szalał jak chciał, bo Grażynka , starsza koteczka , wolała spokój niż użeranie się z urwisem. Najwyżej jak przegiął to zarobił w łeb.
      Malinka za to ma siłę i chęć na przewalanki, a także ustawienie gagatka. On jeszcze tego nie wie ale już zaczyna tańczyć tak jak koteczka zagra.
      Ty Hanuś tylko spokojnie obserwuj parkę....no i kręć dla nas filmy oczywiście:)

      Usuń
  15. Filmik świetny, a machanie ogonem z tunelu pod nosem Czajnika znakomite:))) No to ja się cieszę, że mi dałaś czas do jutra:)) Nie wyrobiłam się , bo gości miałam i różne takie robiłam.
    Już cię widzę, jak plewisz albo kopiesz, a Stefek za tobą tupta...

    Smutno mi się zrobiło, jak usłyszałam, że Marian Kociniak zmarł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też Miko....kolejny wspaniały odszedł....
      Barbara

      Usuń
    2. Też Mikuś bardzo lubię Mariana Kociniaka. Zaczynają się Ci najlepsi przenosić na drugą stronę :(
      A chciałam powiedzieć, że 20 marca po godz.20 na TVP Kultura będzie spektakl Tomaszuka z teatru supraskiego. Sama jestem ciekawa, bo nie widziałam żadnego jego przedstawienia na żywo, mimo, że mam tak blisko.

      Usuń
  16. Mika,mnie też smutno bardzo Go lubiłam:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocie zapasy i gonitwy prześwietne! Ale i tak Frodzio najcudniejszy :-D Ja chętnie kociarnię oglądam, bo sama nigdy kotów nie miałam i nie mam, i kompletnie się na kotach nie znam a nawet trochę się ich boję:-( W dzieciństwie jeździłam do takiej jednej ciotki, która miała kotkę Maćka. I ta Maciek nieraz mnie podrapała dotkliwie, chociaż tylko ją głaskałam albo smyrałam za uszkiem. Chciałam się zaprzyjaźnić a ona nie. Niedawno byłam odwiedzić koleżankę, która ma 2 kotki. Gdy jeden wskoczył mi na kolana, to przyznam, że strach mnie obleciał. Koleżanka mówi: "nie bój się, pogłaszcz", no i oczywiście wszyscy goście zdziwieni, jak można się bać kotów. No to zaczęłam delikatnie głaskać. Koteczek rozłożył się brzuchem do góry, zaczął mruczeć...i nagle chyc z zębami i pazurami do mojej, ciągle tak samo głaszczącej ręki:-((( Ja nie wiem, co robę nie tak. Wszyscy zdębieli. Koleżance było głupio (niepotrzebnie). No nie umiem z kotami, chociaż bardzo mi się podobają. Marzy mi się stado psio-kocie, no ale w tej sytuacji, to na marzeniach się skończy. Za to pies żaden mi nie straszny. No to zwierzyłam się Wam z kotkowej traumy, ufff. Frodusia tulę namiętnie <3 :-* Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margolciu, niektóre koty tak majo, a inne nie. Czajnik ma i to jak, Malinka w ogóle!

      Usuń
    2. Margolciu mój kot za najlepszą zabawę uważa polowanie na rękę. Gdybym mu pozwoliła obgryzł by mi do kości. Nie ma w tym agresji wynikającej ze strachu, on by chciał jak Czajnik z Malinką.

      Usuń
  18. Ognio -Oskar za rolę drugoplanową i scenariusz mówiony :P
    Czajnik cosik molestujący nachalnie , czy Malinka się nie boi ?
    W pewnym momencie aż podskoczyłam do góry :)
    Futro Frodka zmyliło mnie, myślałam, ze to owcza skóra hahahaha
    oczami duszy widzę już te kwiaty od Eli :) i ogrodnika Stefana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bojej się Sonic, wszystko pod kontrolą. One trochę się bawią, a trochę przepychają. Malinka daje odpór, spoko.

      Usuń
  19. Ja też bardzo lubię Kociniaka:(
    Czajnik nareszcie ma przeciwniczkę godną siebie.Czyżby zrobił się jeszcze bardziej żywotny?
    Plamami nie ma co się przejmować.Panda jak ma cofkę to od razu pędzi na dywan:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie Orko ? Ja sie już nieraz zastanawiałam co oni majo takiego szczególnego te dywany i te kanapy ?? ;))
      Barbara

      Usuń
    2. Bo może jakby na podłogę to by se łapecki popryskały?;)

      Usuń
    3. Zawsze na dywan, wszystkie, jak jeden mąż. Trza udać się do Czacza po dywan.

      Usuń
  20. Filmik się otworzył, odpalił, zajął cały ekran i nie chciał odpuścić :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Już sobie wyobrażam jak muszą hałasować w tym tunelu nocą...kociambry harcują na całego. Pozdrawiam Stefana, normalnie bażant domowy Ci się z niego zrobił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, rozumiesz dlaczego o 5 rano zamykam Czajnika w łazience?

      Usuń
    2. Rozumiem:) Niech się cieszy, że nie do piwnicy:)
      Ja mojego Bonifacego (na wsi) wywalałam na strych:)

      Usuń
  22. Hano,a Stefanowi to tak czasami,przy okazji pielenia,nie podrzucasz jakowyś glizdów lub innego robaczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Orko, lecę do domu po słonecznik. Chyba czas przestać.

      Usuń
    2. eee, moze jeszcze nie...daj mu wypiekniec jeszcze bardziej, o ile to wogle jest mozliwe!

      Usuń
    3. Opakowana, zgapi się i i wszystkie co ładniejsze kurki będą zajęte!

      Usuń
    4. Coś mi się widzi Hano,że on już ma swoją"kurkę";)

      Usuń
  23. Filmik świetny, a do tego rozmowa Ognio w tle :)))) Mjodzio :)
    W końcu Czajnik ma godną przeciwniczkę, która nie da sobie w kaszę dmuchać. A Stefan - do zakochania się po prostu ... taki wspaniały, piękny, kolorowy i godny, królewska mina po prostu :))
    Hanus, życzę Ci szybkiego zaprzyjaźnienia się z nowym samochodem :) A rzyg na dywan - normalka. U mnie jest jeden, chociaż ostatnie razy były na podłogę. Mądry kotecek - po mamusi taki ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Lidka, zaprzyjaźnię się, spoko.
    U mnie chyba żadnego rzygu nie było na podłodze. Nie pamiętam takiego zdarzenia. Zawsze na dywan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miałam dywan też tak było. Ostatecznie na łóżku:)
      Ale jak czasem Mopa naciśnie na klocka, to zawsze stawia na podłodze i w widocznym miejscu. Chyba, żebym nie wdepnęła. Bo to, że szczy na futrynę w kuchni to wiesz...

      Usuń
    2. Mnemo, nadal to robi?

      Usuń
    3. Oczywiście, z różnym natężeniem. Czasem wcale, czasem raz za razem. Futryna coraz wyżej wycięta.

      Usuń
    4. Mnemo, wywal futrynę i po kłopocie. Może jak zniknie zapach, to przestanie?

      Usuń
    5. Nie przestanie. Taka jego uroda. Zaakceptowałam, ja jej już nie widzę, tylko gościom tłumaczę, bo trochę, jak u meneli...

      Usuń
    6. Powieś zasłonkę.

      Usuń
    7. Czasami widuję na spacerniak dziewczynkę z yorkiem,który sika stojąc na przednich łapkach:)Brzusio to ma chyba totalnie zasiusiany:)

      Usuń
  25. E tam tylko jedna plama na dywanie, phiii. Gdybys nie napisala to nikt by nawet nie zwrocil uwagi.
    Filmik swietny! Hana, krec wiecej.
    Czajnik z Malina, to juz pelna komitywa. Martwie sie troszke o Stefana, bo z tego co piszesz to on wielka miloscia zapalal do Ciebie, zamiast szukac wlasciwej wybranki coby byly male Stefaniatka:)
    A czym bedziesz jezdzila?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ataner, nie wiem, co zrobić ze Stefanem, chyba go w końcu pogonię, dla jego dobra.
    Astrą pojadę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos czuje, ze Stefan zwali Ci sie z cala rodzinka na glowe:))) I bedziesz musiala cale wory slonecznika kupowac.
      Astra, to bardzo fajny samochodzik.

      Usuń
  27. Jaka Ty masz czysta podloge!!!
    Koteczki wygladajo jakby sie znaly od zawsze!
    Oznaczanie terenu w proznie (a nie w drzewo/mur/rosline) powalilo mie!!!

    Natomiast Stefan? JAK SZTUCZNY!!! magnifique!

    gratulacje dla Prezesowej na nowej zawodowej drodze - oskara dostaniesz za filmowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Brawa za filmik! Wypisz wymaluj jak u nas, Luther zaczepia i rzuca się na Ryszardzika,tylko że u nas Ryś bardziej się wydziera.

    Fajny ten Stefan jak nie wiem co i spryciulek,że tak się potrafi skryć przed psami.
    Żal przeganiac,moze jak znajdzie partnerke,to sam odejdzie .

    OdpowiedzUsuń
  29. Dora, już czas, żeby szukał. Na gumnie jej nie znajdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanuś, nie goń Stephana .On znalazł juz swoją miłość na gumnie. Na imię jej Hana :P
      Jak poczuje zew natury to może sam pójdzie. A może on jaki ułomny i dlatego siedzi u Ciebie?
      Pomyśl, jesteś właścicielką jedynego na świecie gumna z bażantem Stephanem Kingiem :P

      Usuń
  30. A gdzie jest Ksan, wie ktoś?

    OdpowiedzUsuń
  31. niestety, na film sobie nie popatrzę. ani na kompie ani na tablecie ni ma.
    ech, szkooda..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ni ma, jak jest.

      Usuń
    2. u mnie ni ma. muszę pogadać z domowym serwisem.

      Usuń
  32. Dzień dobry Kurniku :), ptaki szaleją koncertowo, idę się przejść bo potem wiosenna robota :)).
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry:)Też bym sobie tak poszła w pola i laki.Lasy też mogą być...
      Miłego dnia Kurki z przyległościami:)

      Usuń
    2. Orka to jużżż ! Wsiadasz w pociong, dwa dni jazdy i jesteś ;))
      Barbara

      Usuń
  33. Dzień dobry.
    Słońce wstaje:)
    Dobrego dnia dla Kurnika:)


    OdpowiedzUsuń
  34. Dzień dobry Kurki i Koguto!
    I u mnie słońce i ladnie i ciepło, bo +6. W nocy bylo +5.
    I też coś popchniemy na powietrzu. Duże braki po zimie widzę na trawie, jakos słabo zniosła te bezsniezna zimę.
    Hano to będą przy okazji fotki Balusia? W oplu na pewno się zakochasz. To wygodne i dobre samochody, z tych tzw. Nie do zajezdzenia:). Choć trzeba brać poprawkę na to, ze im młodszy model, tym mniej zależy od nas.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzień dobry! U mnie też słonko się przebija:) Kury tak Cię skomplementowały, że ja już nie muszę, dołączam tylko do komplementów:)
    Stefan na drugim zdjęciu wygląda jak pisanka z doczepioną głową, ogonem i nogami. W sam raz na święta :)))))

    OdpowiedzUsuń
  36. Dzień dobry.
    Poszłam spać o 2 w nocy, to zaspałam sobie. Słońce pięknie świeci, niebo miejscami lekko przymglone, +8. Miłego piątku dla Wszystkich w Kurniku.

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziędobry! I u nas zza wielkiej mgły wyszło słonce.Bedzie ladny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdje cia zwierzynca piękne,zapomniałam napisac, sama nie wiem które najbardizje mi sie podoba, Czajniczek w szufladzie,trójca wygrzewająca się w słonku i Malinka na drapakowym posłanku.No szfysttkie fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziewczyny - usunęli red. Sosnowskiego z Trójki! Na FB - "ratujmy trójkę"
    ( https://www.facebook.com/RatujmyTrojke/?fref=ts )
    można pobrać zdjęcie - apel żądamy przywrócenia Jerzego Sosnowslkiego i wkleić na stronie FB Trójki

    ( https://www.facebook.com/Trojka.PolskieRadio )

    - akacja na cały dzisiejszy dzień. Apelujcie, chociaż nie ma wątpliwości, że go nie przywrócą, ale niech widzą, że wyrażamy swój sprzeciw

    OdpowiedzUsuń
  40. Dzieńdoberek, u nas świeci wiosennie :)

    Hana fajowski ten nocniczek i fajowski widok pijącej z niego Malinki, no cud-mniut malina ;)
    Dziękuję za portret prawie zbiorowy :)
    Co do Stefana, to okazuje się, że dzika zwierzyna w tem względzie podobna do ludzi jest, też lubiejo jak im się wyszynk podsunie pod dzup ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. I po słońcu :( od dwóch godzin za chmurami i wieje przenikliwie, zimny wiatr.

    OdpowiedzUsuń
  42. Czołgiem Kureiry, muszę lecieć do P-nia. Mice rozkraczył się komputer i nie wiadomo, czy się odezwie dzisiaj. To się nie martwcie. Narka!

    OdpowiedzUsuń
  43. Hana, oglądałam filmik już wczoraj, ale ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu nie maiłam siły skomentować.
    Nie wiem ile razy można to pisac, ale to, jak się udała ta adopcja to jest szał! Jak te koty się lubią, jak sa sobie potrzebne! To jak wygrana w loterii!
    Super, naprawdę!
    Stefan jest zabójczo piękny, musisz go chyba też przygarnąć do domku, przecież się zapłaczesz jak założy rodzinę i zniknie.
    Buziaki gorące dla wszystkich kurek!

    OdpowiedzUsuń
  44. Komputer mój na szczęście wrócił do życia po perturbacjach, ale Hana dzielnie filmowała, więc ja sobie na spokojnie coś jutro skrobnę.
    Entuzjastkom kina japońskiego przypominam, że za chwilę na Kulturze film Yasujiro Ozu "Tokijska opowieść".

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzięki Mika. Obejrzałam kawałek, zadzwonił telefon, potem przyszła poczta i wytrąciłam się z rytmu. Takich filmów nie da się oglądać z doskoku. Szkoda.
    Mam nadzieję, że powrót do życia Twojego komputera jest długoterminowy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Witajcie Kureczki nocką. Nie miałam w dzień czasu zaglądać do Kurnika, bom miała wenę sprzątaczą i musiałam to wykorzystać. Trochę poszalałam, bo słoneczko ślicznie świeciło i zachęcało do pracy, nawet walnęłam szmatą okno balkonowe, bo Beza wygrzewała się na balkonie i musiałam ją pilnować - /balkon mam nieosiatkowany - nie mogę/.
    Życzę Wszystkim miłej i słonecznej soboty.
    Pozdrawiam - Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  47. Aniu Bezowa mnie też wzięło na sprzątanie i umyłam wszystkie 5 okien. Co istotne pierwszy raz od kilku lat w środku, są stare i jacyś durni fachowcy przelecieli lakierem po śrubach i domknięciu i dopiero niedawno znajomy mi te śruby "odlakierował" i odkręcił. Nie będę się przyznawać ile to lat były takie zapyziałe, bo mi wstyd. Ale teraz widać bałagan na balkonie i mus tam któregoś dnia jak będzie cieplej porządek zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten model Bacha, to nomen omen "szweckie" okna ....
      I widzisz? Byś przyjechała, byś nie musiała myć ;))))
      To pięknego wiosennego słońca, przez te umyte okna ;))! ♥♥
      Barbara

      Usuń
    2. Barbara, ten budynek ton z czasów kiedy jeszcze potrójnych szwedzkich okien nie było, zresztą polskie z Oknoplastu nie gorsze. Ale żeby zamalować śruby!!!???
      Zanim wrócę to jeszcze trochę czasu upłynie. Ale najchętniej to już bym to zrobiła.

      Usuń
  48. Pamiętam moje stare okna, które trzeba było przy każdym myciu rozkręcać. teraz to się szybko robi, ale i tak dzisiaj nie skorzystałam z ładnej pogody i nie umyłam. Nie chciało mi się i jutro ma padać.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ewa2, u mnie ma przez kilka dni nie padać a poza tym przetrzeć szyby od zewnątrz to drobiazg, najgorsze było to rozrywanie tych zamalowanych framug, no i masz wyobrażenie jak musiały wyglądać przez kilka lat nie myte. Brrrrr, cud, że coś przez nie majaczyło no i w pokoju mam żalazuje. Ale niezwyczajna do takiego hurtowego mycia chodzę teraz z obolałym prawym ramieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się bałam ! (obolałego ramienia) Chyba jakieś ADHD Cię napadło w tym oczekiwaniu na wiosnę ;), było przylecieć do mnie na grządki ;).
      Barbara

      Usuń
    2. No właśnie przecież muszę parę wolnych dni wyrwać i te grządki obrobić.

      Usuń
  50. Jejku jak późno, dreptam do alkowy, wiosennych snów wszystkim Kurencjom.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja w starych oknach miałam takie fajne zaczepy - trzeba było podważyć śrubokrętem i rozdwajało się, ale denerwował mnie wiecznie odpadający kit. Za 30-lecie pracy wpadła mi gotóweczka i zaraz poleciałam wymieniać okna, ale ja mam tylko 3 + drzwi balkonowe. Nie umyłam wszystkich, bo już wena uleciała, teraz pada i jutro też ma padać, dopiero we wtorek domyję resztę - może mnie znów natchnie.
    Dobrej nocki Wszystkim
    Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  52. I oczywiście, dzień dobry Kurniku! Pięknej i wypoczynkowej soboty !
    Idę na spacer, bo u mnie nie pada, potem w ziemię ;))
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  53. hej, Kurki! Wpadam stęskniona, a tu rarytas - debiut reżyserski i aktorski1 A jaki udany! No i wkońcu można zobaczyć, jak Malinka z Czajnikiem współpracują ze sobą:))) A plama prawie niewidoczna. Głos Ognio w tle jest świetnym dopełnieniem akcji.
    U mnie też przydałoby ię umyć okna, ale dzisiejszy dzień przeznaczam na odpoczynek.
    A pogoda chyba będzie ładna:)
    po

    OdpowiedzUsuń
  54. Klawiaturę mam już całkiem zepsutą:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stąd te literówki. Na końcu miały byc pozdrowienia.
      Pozdrawiam, Kurki!

      Usuń
  55. Dzień dobry Kurkom.
    Dziwna pogoda, +5 chmury, ale szarość jakby jaśniejsza niż zazwyczaj. Nie pada, może jednak trzeba było umyć te okna? Mam zamiar spędzić dzień pracowicie.
    Miłego dnia życzę Kurkom.

    OdpowiedzUsuń
  56. Czołgiem Kury! Cicho tu jakoś. Okna szfystkie myjo, czy jak? Nadaję z Poznania, mam dyżur u Balusia. Byliśmy na spacerniaku, ciepło tutaj, chociaż pochmurnie. Okien dzisiaj myć nie będę. Wieczorem do Was przyjdę, teraz mam miastowe plany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myjo,myjo Hanuś miłego dyżurowania i obcykaj zdjęciowo Balusia:))
      U mnie wróciła jakowaś zimnica:(

      Usuń
  57. Dzień dobry.
    Słonko nie może się zdecydować czy wyjść czy nie i wieje bardzo zimny wiatr.
    Dobrego dnia:))
    U mnie będzie pracowity.

    OdpowiedzUsuń
  58. Co się stało, że tak pusto tyle godzin - gdzie Wy jesteście? buuuuu
    Całuski Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
  59. Może zaraz się zapełni? Zapraszam do nowego posta:))

    OdpowiedzUsuń