czwartek, 3 lipca 2014

O okolicznościach przyrody króciutko

Mika na jutro szykuje fajny materiał, a do tego czasu zabawię Was głupotkami. Natchnęła mnie Ewa wyrażając zdziwienie, że w mojej okolicy tyle jezior. Bo to prawda. W promieniu mniej więcej 4-5 kilometrów mam do wyboru 6 jezior. Jak na Wielkopolskę, okolica jest "górzysta", i to całkiem poważnie. Na tyle, że jazda na rowerze przestaje być dla mnie zabawna, bo ciągle pod górkę. Przy drogach stoją nawet znaki ostrzegające przed znacznym spadkiem terenu. Krótko mówiąc, przeszedł tędy lodowiec i chwała mu za to! Krajobraz jest morenowy, dodatkowo upiększony przez hrabiego Dezyderego Chłapowskiego nasadzeniami śródpolnymi. Dziesięć kilometrów obojętnie w którą stronę i już jest płasko. To, m. in. sprawiło, że tutaj zamieszkaliśmy 7 lat temu. Rozpoczynając ten etap życia, nieco szalony, nie przypuszczałam, że tak tu wrosnę i szybko poczuję się u siebie.
Kilka dni temu Mój porobił przepiękne zdjęcia, które chciałabym Wam pokazać - szkoda, żeby zalegały pustym kursem. Oddają one piękno tych okolic, chociaż nie do końca - wiadomo. Zobaczcie sami, co tu dużo gadać. Ta tęcza nie oznacza, że przedtem, lub potem spadł deszcz. Bynajmniej.








To jest przepiękny wąwóz, zdjęcie z wiosny
 








Drzewa dla GosiAnki. Zrobione zimą w wąwozie


To widok tuż za płotem. Wałek lubi tam wiać


 Nie byłabym sobą, gdybym się nie pochwaliła. Nie tylko kury stacjonują w naszym kurniku

 Szykujcie się jutro na wspominki. Post Miki na pewno przywoła ich mnóstwo.
Autorem wszystkich zdjęć (poza indykiem) jest Mój.
 Pięknego wieczoru!


152 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Eduszka! Nareszcie!

      Usuń
    2. Eduszka, nie uciekaj!!!

      Usuń
    3. Eduszka!!! Myślałam o Tobie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    4. No pacz, poszła sobie...

      Usuń
    5. Sorki, byłam padnięta. Ja Was kochane dziewczyny podczytuję regularnie, tylko w konspiracji ;)))

      Usuń
    6. Educha, ależ wyjdź z podziemia - smutno bez Ciebie;)))

      Usuń
    7. No właśnie, Ewka, amnestia Cię obejmie, ale wyłaź stamtąd!

      Usuń
  2. Piękne krajobrazy ale tak je oddać na zdjęciach, to jest mistrzostwo.
    Szczególnie mnie urzekło to z promieniami słońca, przenikającymi chmury i odbijającymi się w potoku.
    Aż mam ciarki jak na nie patrzę.
    Wyrazy uznania dla fotografa:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gardenia, nie dziwię się, że masz ciarki na widok słońca. Przy tej ilości deszczu:)

      Usuń
    2. A już sądziłam, że co innego masz na myśli:))
      Ciarki mam z powodu artyzmu zdjęcia, a nie słońca na nim.

      Usuń
    3. Gardenia, Mój o mało się nie obalił, jak mu przeczytałam!

      Usuń
    4. I powiedział, że dawno nikt z jego powodu nie miał ciarek:)))

      Usuń
    5. No wiesz, bo strzele buraka:)))

      Usuń
    6. Mój się ucieszy:)))

      Usuń
  3. Polska wieś jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam:))) co robię, że proszę o zdjęcia Twojego:) Szczególnie piękne są te rozświetlone słońcem:) I z rumiankami też:))) To w wolnej chwili, jak nie będziesz miała o czym pisać, proszę o więcej:) I proszę o przekazanie zachwytu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, zaraz wrzucę jeszcze ze trzy, bo nie mogłam znaleźć, ale Mój tak. Zachwyt przekazałam, autor się pławi.

      Usuń
    2. Niech się pławi - zasłużenie:)

      Usuń
    3. Drzewa przepiękne, a Wałkowi... to ja się wcale nie dziwię:)

      Usuń
    4. A ja mu się dziwię. Upierdliwiec. Dzisiaj wrócił z dwoma gnatami.

      Usuń
    5. Biorąc pod uwagę krajobraz, w kierunku którego się wymyka - trzeba go zrozumieć. Przynajmniej spróbować;)

      Usuń
    6. Arte, nic innego nie robię, tylko rozumieć próbuję. On wyłazi, ja zatykam dziurę, 2 dni jest spokój, on znajduje następną. I tak w kółko. Ale wraca. Z gnatem, bez gnata, różnie. Podkrada sąsiedzkiemu psu.

      Usuń
    7. Może tęsknota za... tak go gna? A może zawiąż mu oczy, żeby nie widział...
      ... tych pagórków leśnych i tych łąk zielonych,
      Szeroko pod błękitnym niebem rozciągnionych;
      I tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
      Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
      Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
      Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała:))))

      Usuń
    8. Nawet jak mu się zamknie oczy, będzie widział. Też bym uciekała na jego miejscu. I wracała z gnatami albo bez:)
      Chwała hrabiemu Dezyderemu za nasadzenia!

      Usuń
    9. Wałek będzie wiał niezależnie od zabezpieczeń zdaje się. Taki zew natury, aczkolwiek po odjajczeniu ucieka rzadziej i bliżej. Zawsze to coś...
      Hrabia zrobił kawał dobrej roboty. Jakie tu są aleje! Lipowe, dębowe, klonowe, mieszane, akacjowe - poezja!

      Usuń
    10. I mam nadzieję, że wszystkie objęte ochroną przyrody:) I nikt nie wpadnie na pomysł, aby je usunąć i ...nic nie posadzić zamiast:)

      Usuń
    11. Też mam taką nadzieję. Wprawdzie to Wielkopolski Park Krajobrazowy, ale czego to u nas można być pewnym?

      Usuń
  5. Jaki indor piekny i kura ! Hana, skad Ty takie cuda wytrzaskujesz ? ;) A tam za drobiem co jest w tym koszyku ?
    Mieszkacie w pieknym miejscu, jeziora, lasy, wiatraki dookola :)
    Mam wspaniale wspomnienia z Twoich okolic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulka, kury (jedną zbił Czajnik) i indor od ś.p. Kazia Sity. Są z nami od lat i uwielbiam je. Z tyłu w koszyku leżą stare orzechy. Wałek lubi je wyjmować i bawić się nimi jak piłeczką:) To stoją.
      Znasz te okolice?

      Usuń
    2. Znam, znam :) Mam przyjaciol w Brennie :)

      Usuń
    3. O! To jest szansa, że zahaczysz?

      Usuń
    4. Chcialabym bardzo, bardzo :)

      Usuń
    5. Mówiom, że chcieć, to móc. Dawaj!

      Usuń
  6. Ojej, natchnęłam Cię. Czyli w tem momencie bylam Twojom muzom !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa, jakby nie patrzeć, natchłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo piękne zdjęcia.
    Lubię wąwozy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. AniuM, wąwozy mają coś tajemniczego. Nasz jest niesamowity. Wiosną cały kwitnie zawilcami. Niesamowity widok.

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam piękność okolic, bo byłam i widziałam. Sama się dziwiłam, że tak u Ciebie garbato i zielono. I jeszcze po drodze jest las, kawałek wprawdzie, ale jest.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, porządny las to coś, czego mi tu trochę brakuje. Ot, zagajniczki tylko. Dobre i to.

      Usuń
    2. U mnie jest las - można się zgubić - serio, serio;)))

      Usuń
    3. A ja mam własne drzwi do lasu :))) Ale tych pól, malowanych zbożem rozmaitem, to zazdroszczę, mogę sobie świsnąć takie zdjęcie na pulpit, żeby mnie na szychcie rozweselało ?

      Usuń
    4. Świstaj mp, jakie chcesz! I wesel się do upojenia!

      Usuń
  11. Ależ te drzewa są niesamowite. Fajne zdjęcia ! O indorze nie piszę nic, bo zielenieję z zazdrości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ te drzewa są niesamowite. Fajne zdjęcia ! O indorze nie piszę nic, bo zielenieję z zazdrości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znów coś wariuje, po napisaniu komentarza, i wkliknięciu opublikuj, pojawia się error 404.

      Usuń
    2. Ewa, u mnie pojawia się error 504. Kliknij odśwież i już. Działa.

      Usuń
  13. No i jeszcze zdjęcia sliczne, takie klarowne, i kolorystyczne, ja albo nie umim, albo aparat do kitu, szare jakieś. Zwykłą małpką wychodziły mi lepsze, ki diabeł. Twój ma filtry???? Polaryzacyjny np.?

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnemo, może i ma, nie wiem:))) Ja biorę aparat i trzaskam zdjęcia. On się przymierza z namysłem.

    OdpowiedzUsuń
  15. A poza tym, Mnemo czego chcesz od swoich zdjęć? Są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne masz widoki, no i Twój ładnie pstryka :)
    Lubię pofałdowane tereny. Równiny mnie jakos przygnębiają...:)))))
    A indor fajowy. Może ja bym tak sobie....;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tupaja, ale że indyka na żywca?

      Usuń
  17. No wlasnie! Jak Twoj zrobil to zdjecie slonca? Jest doprawdy niezwykle.
    Okolica zaiste przepieknej urody i nie widac tych morenowych gorek, ale wierze na slowo, ze sa.
    Musicie byc szczesliwi mieszkajac w tak uroczych okolicznosciach przyrody. Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Panterko, jak to? Toż widać górki, chociaż tych najwyższych na zdjęciach nie ma. Mówię przecie, że "jak na Wielkopolskie"!
    Nie wiem, jak on to zrobił ze słońcem. Fotograf ze mnie jak z koziej paszczy skrzypce:) W końcu nie mogę być dobra we wszystkim, co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możesz, i trzeba się z tym pogodzić:)) Wystarczy już tych dziedzin, w których jesteś dobra:))) Pochlebiam:)))) Ale co robią u mnie Twoje kompleksy? Ty też masz swoje piramidy
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy

      Usuń
    2. Arte, kompleksy z powodu pracowitość i dokładność! U mnie z tym na bakier:(

      Usuń
    3. Ale kurhanami mnie zaintrygowałaś. Ze 30 km ode mnie.

      Usuń
    4. A widzisz:))) Toć blisko:)

      Usuń
  19. Potwierdzam u Hanuki zjawsikowo;))) I te znaki ze spadkami, i te spadki bez znaków i nagle - bach - zakręt, dziura, brzózka, krzyż - wszystko naraz!!! I wąskie drożyny, i wysokie krzaczory - pięknie;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kretowata, Ty już rozpoczęłaś to wytrawne???

      Usuń
    2. Nie, dzisiaj dżin z tonikiem i limetką;)))))

      Usuń
    3. Dżin też lubię.

      Usuń
  20. Hana, a spytaj Ogniomistrza, czy mogę jedno zdjęcie buchnąć na pulpit?

    OdpowiedzUsuń
  21. Hanuś kochana ty w raju mieszkasz! Gdyby jakiś Japończyk zobaczył te okolice to by nie uwierzył! CU-DOW-NIE! Może kiedyś jak będę jechała do syna poznańskiego to cię odwiedzę :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Gosia, czekom nieustająco. Zboczysz z trasy tylko 20 kilometrów, a potem Ci powiem, jak jechać bokami i nadrobisz:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Okoliczności przyrody zaiste przepiękne są, Twój mistrz fotografii przyrodniczej. Więcej nie napiszę, bom rękę przeciążyła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Omamuniu, Mika! I co teraz???

    OdpowiedzUsuń
  25. Ludzie, bloger mnie olewa, nie wpisuje mnie!!!! Mika, polepszenia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kretowata, trzeba odświeżać - w ten sposób daje się oszukiwać.

      Usuń
    2. Dziękuję , drogie koleżanki, już lepiej, to mój ambitny post mnie przeciążył:))

      Usuń
  26. Az gebe rozwarlam. To u Was? Toz to Toskania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas, Kasia, u nas, ale do Toskanii to trochę... Wiesz, to subiektywne widzenie Mojego.

      Usuń
  27. Twój piękne zdjęcia robi. Okolice też ładne, no i ta przestrzeń. Ale trudno, jak się wybrało miasto, to nie trzeba narzekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo2, i miasto jest piękne. Pół życia spędziłam w mieście, albo i więcej, ale ciągnęło mnie na wieś, bo na wsi spędziłam całe dzieciństwo i wczesną "nastoletniość".
      Okoliczności życiowe i zawody, jakie wykonujemy, takiej rewolucji sprzyjały, to długo się nie zastanawialiśmy. To odbyło się na zasadzie: teraz, albo nigdy!

      Usuń
    2. Nieśmiało rzeknę: i bardzo dobrze:)

      Usuń
    3. Arte, właśnie tak: bardzo dobrze!

      Usuń
  28. Ja mam same errory i nic nie chce się publikować. Piękne zdjęcia!!!! Tam u Was ładnie jest bardzo. Pamiętam z przeszłego roku. Kwitły maki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko R., teraz jeszcze ładniej i też kwitną maki i chabry. Owce ostrzyżone?

      Usuń
    2. Nie, bo teraz strzygacz miał jakąś pilniejszą sprawę. Już mi się kończy cierpliwość. I w ogóle jestem w dołku. Nie mam siły na wszystko, co mi się na łeb wali. Strzyżenie i racice mają być w niedzielę. Jeśli wcześniej nie padnę z przepracowania.

      Usuń
    3. Urwij się i przylataj chociaż na chwilę. Nie będziemy rozmawiać o owcach, chociaż możemy.

      Usuń
    4. Nie mam jak się urwać, bom sama na włościach i tyle różnych zaległości. Za chwilę przyjeżdża koleżanka z dziećmi filcować. Nie byłam asertywna dość, jak widać. A ogród warzywny zarośnięty strasznie, aż wstyd. Ale jem już swoje pomidory! Bez szklarni i bez niczego. Mam 76 krzaków.

      Usuń
    5. Omamuniu! 76 krzaków??? Co zrobisz z dwiema tonami pomidorów???

      Usuń
    6. Owce w pomidorach. Nowa potrawa regionalna.:-)))

      Usuń
    7. Sfilcowane owce na dodatek:)

      Usuń
    8. Oczywiście! We wrzątku i wrzosówka się sfilcuje.:-)
      Z ręką chyba lepiej?

      Usuń
    9. Agniecha, spoko, Mika zapisała, na szczęście. Ona tak sie przykłada, że omamuniu, ja przy Niej na głupola wychodzę:(

      Usuń
    10. Nikt będący przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że jesteś głupolem.:-)

      Usuń
    11. Aaaaaaaaaaaaaa, dziękuję Agniecha!!! A jeśli będzie to ktoś przy NIEZDROWYCH ZMYSŁACH? Uwierzy!!!

      Usuń
  29. Piękne zdjęcia! Twój ma zdolności. Słońce mnie urzekło, i wąwóz, i drzewa... Ładnie tam macie. Pola za płotem... Tylko spacerować!
    Indor i kura - cudne!
    Czekam z niecierpliwością na wspominkowy post Miki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, w imieniu Mojego dziękuję - od wczoraj pławi się w glorii i chwale:)
      Mika tak zapamiętała się w pisaniu, że nadwerężyła sobie rękę:( Ale post będzie, spoko.

      Usuń
    2. No bo się właśnie wyskjaszyłam, że jak Mika nadwerężyła rękę, to posta nie będzie. Ale widzę, że przyczynowowść/skutkowość zachodzi tu odwrotna. ;)
      Ale, ale, Mika, Ty nie przesadzaj. Może do dłuższych tekstów najmuj jakiego sekretarza.

      Usuń
  30. Cos mi sie zdaje moje komentarze uciekaja. Jest tam jakas przytomna kurka, bo mi okrutnie samotnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, nic nie ucieka. Gdybym wiedziała, że nie śpisz, nastawiłabym sobie budzik, żeby z Tobą pogadać!

      Usuń
  31. Chyba wszystkie spia, a u mnie biale noce i jeszcze tlumaczenie musze zrobic. No to bedzie monolog .

    OdpowiedzUsuń
  32. Trzecia kawa, od kilku lat tyle nie wypilam a tu zaczynaja mi sie mylic belki podlogowe z sufitowymi, Chyba kwadrans przerwy zrobie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Popatrze sobie na tecze na zdjeciu to mi sie cieplej na sercu zrobi. I wogole to chyba sie wybiore w rodzinne strony chociaz na tydzien.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bacha, ja nie śpię, ale nie wiedziałam, że tu jesteś. Ciężko pracujesz...
    No i już chyba jednak pójdę spać, bo za kilka godzin pobudka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Eeee spiochy, przerwa skonczona , tecza i wszystkie sloneczne zdjecia obejrzane, wracam do pracy. Wszystkim kurkow milego dnia zycze!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Spij dobrze Kalipso, nie zauwazylam Cie przed ostatnim komentarzem, ja niestety dzis spac nie bede.

    OdpowiedzUsuń
  37. Odpowiedzi
    1. Oj, Dziefczynki, straszne z Was nocne marki. Mam nadzieję, że teraz sobie odsypiacie, chociaż co do spania Kalipso mam poważne wątpliwości.
      Bacha!!! Śpisz???

      Usuń
    2. No i ucieklo, oka nie zmruzylam, prosto do pracy, a teraz wpadlam do domu na godzine, bo to niedaleko i nie wiem czy dzis jeszcze tam wroce bo padam ze zmeczenia

      Usuń
    3. Jeju, Bacha, Ty do łóżka, a nie do roboty! Mam nadzieję, że teraz już śpisz...

      Usuń
    4. Bacha, nie przeginaj, masz się trochę oszczędzać!!!

      Usuń
    5. Bacha, wróć, ale do kurnika! Robota nie zając, a z kurmi nigdy nie wiadomo...

      Usuń
  38. No to dzień dobry!
    Zdjęcia są pierwszej klasy.
    Zwłaszcza to z pogórkiem oświetlonym mistycznym nieco przerażającym białym światłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być PAGÓRKIEM.
      Pogórek, czy to skrzyżowanie ogórka z pagórkiem?
      A może ogórek tańczący pogo?
      Nie ma to jak pierwsza kawka. O poranku, w temperaturze +18.
      Zaraz wybieram się na spacer z końmi.

      Usuń
    2. Agniecha, dla takich dni chce się żyć, co nie? Spacer z końmi... Widzę oczyma duszy Ciebie o poranku w długim, białym, przezroczystym gieźle i z rozpuszczonymi włosami spływającymi pofalowaną kaskadą na białą pierś. Prowadzisz za uzdę jednego konia, reszta karnie idzie za Tobą. Parskają, a z ust im para idzie. W tle snują się poranne mgły i wschodzi słońce. Jesteś boso i stąpasz po dywanie stokrotek i fijołków...

      Usuń
    3. Oesu, ale wizja romantyczna....

      Usuń
    4. Prawdaż? Dawaj ciąg dalszy!

      Usuń
    5. A poranna rosa delikatnie nawilża Twe stopy. Za chwilę będziecie na wzgórzu.

      Usuń
    6. Ale fajnie.
      A było tak:
      Agniecha, z włosem nieczesanym już od trzech dni co najmniej, w porach z froty obwisłych w kroku, wpuszczonych w skarpetki , a te znowu wpuszczone w kaloszki koloru zielonego, w bluzę koloru plam, które się już na niej zgromadziły przez lata, wyruszyła z Dirką ( koń ), Pią ( człowiek ), Nikitą ( koń ) na spacer. Żeby Nikita (koń ) przyzwyczaiła się do różnych nowych dla niej rzeczy, przedmiotów, sytuacji... Gzy, gzy i jeszcze raz gzy....

      Usuń
    7. Gzom, kurna, kopa, jakie to wredne jest! I jak to przeszkadza koniu w poznawaniu i oswajaniu z nowym, tfu!

      Pragnę dodać jeszcze, że Hana i Owieczka wcale się dużo nie pomyliły w snuciu wizji Ciebie z końmi. A nawet jeśli pozornie wygląda, że obrazki się nieco rozminęły, to i tak ja nie widzę dysonansu nijakiego, a wręcz naprzeciwko. Zmięszało się wszystko i widzę Cię w gieźle białym obwisłym w kroku wpuszczonym w bluzę... Hm, nie piłam cydru!

      Usuń
    8. Poplakalam sie ze smiechu:)

      Usuń
    9. Z dysonansu wyszedł konsonans:) Też się popłakałam ze śmiechu:)

      Usuń
    10. Aleście dały!!! Też się obśmiałam jak norka. Tylko jeszcze wieniec z kwiatów polnych bym dodała na tych rozwianych splotach:))

      Usuń
    11. Oj, Mika, wieniec to już byłby banał. Co innego naręcze kwiecia wdzięcznie przewieszone przez ramię (tak w okolicach łokcia). W drugiej ręce ta uzda. I tak ido świtaniem ku Nicolasu, który czeka na wzgórzu i kląska pod jaworem.

      Usuń
  39. AniaM mi o Was napomknela i cale szczescie ze napomknela...robie sie obserwatorka, chyba mozna, jakkolwiek podejrzewam, ze jestem troche nie w wieku, Waszym, ale i tak sie zrobie. Tez zamieszkuje wiejskie tereny ale andyjskie, pol roku, a pol roku miejskie warszawskie...pewnie spicie, bo prowadzicie nocne zycie raczej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, pewnie, że można zrobić się obserwatorem, co za pytanie! I wiek nie ma nic do rzeczy, rozstrzał w kurniku jest ogrrromny!
      Andy?! Rany, to dopiero egzotyka!
      Nocne życie - nieee... wymiękamy około północy, wszak popracować i pożyć w realu mus:)))
      Fajnie, że nas znalazłaś - w kupie raźniej:)

      Usuń
    2. Pozdrawiam wszystkie tereny andyjskie:)

      Usuń
    3. Ale fajnie mieć obserwatora z tak daleka!!! Tak jak Hana pisała, wiek się zupełnie nie liczy, żadnego ageismu nie uprawiamy!
      Bardzo się cieszymy:)))

      Usuń
    4. Sameśmy stare framugi...

      Usuń
    5. Eeee, najstarsza to chyba ... czereśnia w ogródku:)

      Usuń
  40. Piękne zdjęcia, bardzo się mi podobają :)) Okolica też robi, co może, żeby ludzi zachwycić :) Ciekawe, czy stali mieszkańcy zdają sobie sprawę z walorów swojej wsi?
    Walkowi nie dziwię, że zwiewa, bo widocznie docenia piękno okolicy i kontempluje ;) a przy okazji coś do jedzenia przyniesie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, wiem, widzę i słyszę, że stali mieszkańcy (nie wszyscy oczywiście, ale zachwyconych nie spotkałam) nie dostrzegają. Wynika to jednoznacznie z rozmów i obserwacji. Mówię np. ależ tu pięknie, a w odpowiedzi słyszę: a co tu mosz pinknygu? Jaskółki się goni i gniazda strąca, bo "srajum" - jakby to zmieniało coś w oszałamiającym "porządku" w obejściu, podobnie, a nawet gorzej z wróblami - to p...ne sraluchy i do tegu taki hałas robium... I tak dalej...

      Usuń
  41. ależ piękne te zdjęcia! masz artystę w domu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, artysta syty chwały. Dziękuję.

      Usuń
  42. Tak, teren macie piękny, a zdjęcia są cudowne.
    Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale w dzieciństwie każde wakacje spędzałam w Wieleniu, a z mężem jeździłam do Brenna. A jakie fajne jeziora są na północy województwa....Każda kraina ma coś ciekawego w krajobrazie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Anko, ja na wschód od Brenna, między Osieczną a Krzywiniem. Wielkopolska nie może się skarżyć na brak jezior i innych akwenów, w przeciwieństwie do np. Warszawy i okolic. A tutaj na dodatek te górki!

    OdpowiedzUsuń
  44. No, u nas wreszcie ciepło i nie ma deszczu. Ciekawe jak długo?
    O buchnięciu zdjęć na pulpit też myślałam, ale na mój chyba za małe buuuu...
    Poza tym, boję się ile mi Twój policzy za to złodziejstwo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz Gardenia na pulpit co tylko chcesz. Mój mówi, że po to robi, żeby się dzielić.

      Usuń
  45. No ja przepraszam, Panie Moju, jakie cacuszka-zdjęciuszka! Aż chce się patrzeć i napawać. :) Hano, uprzejmie proszę pogratulować i pohołubić pana Moja.

    Wałkowi się nie dziwię, że lubi TAM nawiewać.

    A indyk czy myśli o niedzieli? ;)

    Pozdrawiam wszystkie Kurki i utalentowanego... Pana Kogutka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolka, ty rzeczywiście tak na sucho????

      Usuń
    2. Dziękuję Jolka, Mój już cały spuchł z dumy, która go rozpiera.
      Indyk jest świętą krową, żadnych gupich myśli:)

      Usuń
  46. kurki siedzę na szkoleniu ale nuuuuuuda rany boskie. nie strzymam......a za oknem samoloty latają....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, jeśli na szkoleniu nuda, a możesz se do Kurnika wśmignąć, to już chyba nie taka znów nuda! Nie bluźnij. :)

      Usuń
    2. Mnemo, ale że te samoloty tęsknotę wywołują, czy przeszkadzajo Ci się skupić na szkoleniu?

      Usuń
  47. Kurki, kawke dopijam i za dwie godzny , wyjezdzamy . Trzymcie sie grzedy:)
    Hanus, juz ja tam Grekow namowie, na zakilnianie deszczu!

    Jade ze spuchnietym kolanem, bo mnie osa lub pszczola dziabnela. Swedzi i boli. I nie wyglada. a sukienka przed kolano;) He, he;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, kolanko minie, może jej tylko jakimś medykamentem potraktuj.
      Wspaniałych wrażeń! :)

      Usuń
    2. Hm, Kury chyba się pospały. Wygląda na to, że sama i samozwańczo reprezentuję dziś Kurnik... ;)

      Usuń
    3. Jolko:) kolanko octem i amolem traktuje:0
      I dziekuje :)

      Usuń
    4. O, i to jest słuszna koncepcja. :) Ale, ale, na zmianę czy dla uzyskania nakolannej mikstury mieszasz ocet i amol? ;)

      Usuń
    5. Kasiu, pokaż Grekom, jak się zorbę tańczy ! Dobrej podróży, i takoż samo dobrej zabawy :)

      Usuń
    6. Kasia, szerokiej drogi i greckich szaleństw!!! A kolanku powiedz, niech się nie wygłupia, bo ma tańczyć!

      Usuń
    7. A właśnie że nie, JolkoM! Byłam tu i tam, ale wróciłam! Robota leży, a ja sokawkę w garść i myk! Do kurnika! To się źle skończy:)

      Usuń
  48. Rzeczywiście TWÓJ ma talent ;-) Piękne zdjęcia i okolica też zaskakująco urocza, a rzeczywiście myślałam, że tylko płasko i płasko.

    OdpowiedzUsuń
  49. Natalia, to miejsce jest bardzo malownicze, ale nie brakuje takich w Wielkopolsce, chociaż prawdą jest, że w 80% jest płasko. Mika z gór, kiedy tu przyjeżdża, wydaje Jej się, że świat nie ma końca, nic go nie zasłania!
    Mój normalnie już nie wie, co ma z sobą robić z nadmiaru komplimentów:)))

    OdpowiedzUsuń
  50. Nasadzenia śródpolne, Dezydery Ch..., będę zgadywać. Okolice Śremu, Czempinia? Mogę podać bliższe nazwy okolicznych wioch, ale jeszcze nie, pobawimy się? Chyba znam te strony. Napisz, czy jestem na dobrym tropie.

    OdpowiedzUsuń
  51. Urocze miejsce. A zdjęcia OgnioMISTRZA przepiękne!

    OdpowiedzUsuń