poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wielka Manifa, czyli kury na dachy, koguty na grzędę! Kontynuacja.

My, PrezesKury - Mika i ja postanowiłyśmy dwugłośnie udostępnić nową platformę wymiany światłych myśli przenosząc wczorajszy post na nowy wybieg. Gdaczemy z takim zaangażowaniem, że gdyby ktoś zechciał się wypowiedzieć na temat, nie ma szans, bo post znika z powodu braku miejsca na wybiegu.

Dzisiaj wczorajszy post gościnny politycznie zaangażowany, którego autorką jest Sonic.
Cały czas nawijam, żeby jakąś partię skręcić, szable wziąć w dłoń i zawalczyć o prawa zwierząt na ten przykład i kary dla zwyrodnialców, że o naszych, kurzych prawach nie wspomnę.

Jako Kura rozpolitykowana z  łac. Qra wqrfus na politicus przyglądam się działaniom naszych demokratycznie wybranych pożal się bosze przedstawicieli i pióra mi się stroszom. Jest nas Kur w tym Kurniku ponad 50% i jak gdzieś padło tutaj w komentarzach słuszne stwierdzenie, to my dźwigamy na swych barkach ciężar tego świata, ale rządzą nami Koguty. Co ciekawe, są to Koguty już mocno wyliniałe, podstarzałe, poza wiekiem reprodukcyjnym,  ślepe i głuche, zwłaszcza na problemy Kur, ale my głupie albo na nich głosujemy, często z braku wyboru ( tak się nam wydaje), albo, co gorsze, głosować w ogóle nie idziemy. Siedzimy na tych grzędach, nie powiem, że wszystkie, ale większość i zupełnym walkowerem oddajemy tym darmozjadom co lepsze dachy na wypasionych Kurniczkach, zamiast wybierać spośród siebie, zamiast solidaryzować się płciowo, jakbyśmy zapomniały, kto tu ma łeb na karku i nie od parady, mimo że farbowany. Powstała nawet jedna taka Partia Kur, nawet i fajny manifest se wyskrobała, w którym były takie oto żądania i oczekiwania:
  • opieki medycznej nad kobietami (zwłaszcza w okresie ciąży, porodu, badań okresowych)
  • przyznanie nie jałmużny, ale godnych zasiłków wystarczających na wychowanie dziecka w ubogich rodzinach
  • zlikwidowanie domów dziecka na rzecz domów rodzinnych
  • wyrównanie płac z mężczyznami
  • zaostrzenie kar w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji
  • realna polityka prorodzinna
  • opieka nad samotnymi matkami
  • edukacja seksualna
  • refundacja środków antykoncepcyjnych i leczenia niepłodności
  • możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny
Ale jak się już zgromadziły, zawiązały, to raczkiem z niektórych postulatów szybko wycofały ( zgadnijcie z których), bo stwierdziły, że w tym zatęchłym Kurniku na Wiejskiej łatwo nie będzie i lepiej spuścić z tonu, by Koguty ich nie zadziobały i Partii piór z kuprów nie powyrywały. To ja do takiej Partii należeć nie chciałam, bo właściwie niczym się już ona różnić nie różniła.    A może jednak warto?
Dajemy sobą rządzić tym zaściankowym starym wyłysiałym opijusom, którzy nie chcą widzieć, jak wyglądają współczesne nowoczesne Kurniki, wmawiają  nam, że tylko ich Kurnik  (przypominający raczej chlew) jest dla nas najlepszy, więc  walczą z restrukturyzacją gospodarstwa, oczywiście dla naszego dobra, pozostawiając nas w mroku średniowiecznej konstrukcji tego przybytku. Zachrypłym głosem i tonem nieznoszącym sprzeciwu nakazują nam jak mamy gdakać, kiedy i komu  kupra można dać lub dlaczego dawać nie wolno, ile jaj mamy znosić, zabraniają posiadania tęczowych grzebyków tudzież ogonków! Wrogo nastawieni do innych Kurników posiadających swoje Kapłony, nam każą wierzyć i bezwzględnie wyznawać przykazania  własnego Najwyższego, oczywiście gwarantując nam wolność wyznania, ale prawo ustanawiając pod te przykazania, czy wierzysz w nie czy nie. Tak według Kogutów wygląda demokracja. To te Koguty zabraniają uświadamiać nasze pisklęta i wymagają aby  podeptane przez wykolejeńców rodziły pisklaczki w imię Kapłona i ku Jego chwale.
Więc drogie Kury, Obywatelki Kurnika, koniec z kurzą ślepotą! 
Przestańmy obrabiać kupry naszym nielicznym przedstawicielkom, pchajmy się na dachy Wiejskiego Kurnika, niech nas będzie jak najwięcej i  popierajmy te Koguty, które są nam przyjazne!
Dzisiaj jest tak, że rządzą nami dwie niemal identyczne światopoglądowo partie  prawicowe, a przecież większość Kur ma poglądy lewicowe, czy to nie paradoks? Niedługo wybory, więc idźmy na nie i wybierajmy tylko Kury i  może z czasem uda się nam mieć więcej swoich przedstawicielek. 
Zawsze jeszcze mamy na podorędziu strajk i póki co możemy  nie dawać kuprów, tak jak nasze dzielne koleżanki z Togo czy Kolumbii ;)
A co Wam do Waszych mądrych i ślicznych główek  przychodzi? Jak można zmienić nasz Kurnik ? Jakie macie postulaty? Co Was wnerwia ?
A jak wygląda ten problem u naszych Kur Eksportowych ?
Jedyny słuszny Kurnik (rys. Ewa2)
Z manifą na dziobie
to mówiłam ja, Sonic :)
oczywiście łubu dubu, łubu dubu dla naszej PrezesKury!

194 komentarze:

  1. Sonic ja popieram na wybory pójdę, zainteresowana jestem tą córką. I trochę o niej poczytałam. Matka była super to i nać może być. A może na koguta głosować, kogut jest potrzebny byle z jajami. Palikot się zwie. Wiem że pajacuje, ale to co czytam na jego blogu to są niegłupie zdania i może nieźle dowalić jako prezydent nieuprzejmy wreszcie.
    A kobiety możemy znaleźć i co z tego ze na końcu strony, dawać je pierwsze strony. Ino już raz dwa.
    Kury przestańcie być takie pasywne i negatywne od nas do nas świat należy. Stara żem już i ciągle widzę że można że warto się postarać niech krew w was się zagrzeje i do boju poprowadzi o nas dla nas dla naszych dzieci.
    Przyjdzie czas że ten co pali opony zapłaci taką karę że mu się opłacać przestanie a ten co szambo wylewa dostanie w łeb po ciemku i zaraz się mu w głowie rozjaśni całkiem. A od chama sołtysa jajców nie kupować, zamówić z dalekiej wschodniej granicy od Olgi, od razu mówię że mam pierwszeństwo. :)) 100 zamówiłam znowu, w lodówce trzymam i mam a dochodzą do mnie w sianku pachnącym opakowane,żółwidło strasznie się cieszy na nie..
    Kurki nie dajmy się marazmowi podnieśmy po swojemu wrzask, gdzie możemy. Wśród sąsiadów, znajomych, rodziny.
    Ja na te Barbarę się przymierzam, znam takie Baśki że potrafią swoją siłą nieźle namieszać.
    Kurki zagrzałam was troszkę co???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Elu, ja to juz bardziej amerykanska niz polska kura jestem i jak czytam co sie dzieje w Kraju nad Wisla, to mi sie noz w kieszeni otwiera.
      Kiedys powiedzialm do mojego meza, ze jeszcze doczekamy takich czasow kiedy prezydentem zostanie Palikot. I prosze, nie tylko ja tak mysle.
      Ale beda jaja !

      Usuń
    2. Ataner w tej chwili masz solidnie wypluć tego PALIKOTA za siebie i nie interesuje mnie , że za Tobą ktoś stoi .

      Usuń
    3. Chcesz to masz! Oplulam moja sasiadke i teraz beda dopiero jaja!

      Usuń
    4. elka, jesteś super bojową zagrzewaczką, czuję się wzburzona, wkurzona i nie zmieszana ! :)
      Baśka mi się bardzo podoba, ostatnio ją widac w TV i mądrze dziewczyna gada

      Usuń
  2. fajny blogasek , zostawiam komcia i zapraszam na mój blogasek
    Gryzmolcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzmolindeczko, ja pie***e!!! Takie zdrabnianie to wstep do schizofrenii - gdzies czytalam. A moze to paranoja byla albo inna psychopatia, nie pamietam. Dzisiaj juz na drugim z kolei blogu (blogasku?) czytam te horrorusie slowne.
      Litosci!!!!!!!!!!!!!!
      Zyciulkac mi sie nie chciulka czytakac te zdrobniuchny. Bllleeeeeeeeeee............ (rzyg!)

      Usuń
    2. Gryzmo, co Ty pijesz, ja tez to chce:)))))))

      Usuń
    3. Panterowska i Ataner mdli mnie od słodzenia - się tak ukarałam .I donoszę z obrzydzeniem , ponieważ donoszenie jest obrzydliwe , że niestety nie piję nissss wyjątkowego ...jestem na tak zwanej diecie ,,syropkowej"

      ale Przyznacie że :fajny blogasek , zostawiam komcia

      Usuń
    4. Gryzmo, dieta syropkowa jest bardzo niebezpieczna. W USA swego czasu dzieciaki syropki na kaszel pily w duzych ilosciach ( jako tzw. dopalacze) i nic im nie mozna bylo zrobic, bo syropki bez recepty w kazdym sklepie na polkach sa.
      Gryzmo, badz ostrozna :))))

      Usuń
    5. Gryzmolindeczko, zaraz do Ciebie wpadnę na kaweczkę i popitolimy se - panieneczka jego maciejka ;)

      Usuń
    6. Ataner ,,syropki" w sensie nalewki , czy ja wyglądam na SYROPKI farmaceutyczne??????????/
      Sonic nadal mnie zaskakujesz

      Usuń
    7. Gryzmo, to jest to o czym myślisz, ale forma zdrobniała jak Twój blogasek ;P

      Usuń
    8. maciejka mnie powalila na dechy!
      na blogasek polecialam i co zaczelam czytac to mi w rence wpadlo tlumaczenie i zabralo reszte dnia. ale skonczylam dziada. Niby krotkie ale pogmatwane.
      w tej chwili do rewolucji to mam tylko wyglansowana pepesze.

      Usuń
  3. Dopiero teraz dobiłam, przeczytałam z poprzedniego i coś mi się przypomniało. Rok temu wielka akcja u nas była społeczna w obronie Młynówki Królewskiej (pas zieleni), bo bloki chcieli budować. Udało się, zastopowali, plan zagospodarowania chronił tereny zielone. Jakiś cwaniaczek się odwołał i SA w Warszawie podważył decyzję. Bo miał tam znajomków, którzy się postarali o "interpretację" przepisów. I będziemy mieć betonowe alejki miedzy blokami. Wrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym dokonała takiemu decydentowi KASTRACJI dziadkiem do orzechów , panienka jego mać .
      Niestey pustostanów umysłowych jest ci u nas dostatek

      Usuń
    2. Ewo, nawet nie wiem co napisac. Po prostu ci wspolczuje, a co do interpretacji przepisow to nasze sady, wladze chyba przebijaja wszystkich. Krotko mowiac, chcialoby sie zabluznic!

      Usuń
    3. ja tez pamiętam społeczną akcję w obronie baru z tostami, który był od zawsze i maja tam wyśmienite tosty i ludziska nie dali zamknąć, bo to jest atrakcyjne miejsce, pewnie tam jakiś bank kolejny powstał
      oraz akcję z wycięciem małego parku, tez ludzie zablokowali, kilka drzew poszło, ale ludzie się do nich przywiązali i się udało

      Usuń
    4. Tu w Jukeju przez sporo lat trwal opor przeciw Tesco (nawet jakbym przymierala glodem, a tam rozdawali swiateczne szynki i manga to bym nie wdepnela), ktoro chcialo wybudowac mega cos tam tuz za piekna miejscowosciom nadmorskom, kilka wsi i miasteczek mialyby raj, hrehrehr. Ludzie staneli na debie, bo wtedy wszystkie male handelki i inne intereski szlag by trafil, to wiadomoa rzecz. Ludzie sie wzieli byli w qpe...najpierw tesco przegralo, za rok czy dwa sie okazalo, ze wlasnie znalezion luke prawna i bedzie budowac, afera sie powiekszala, znowu przegrali i chyba bylo tak raz jeszcze. w koncu - niestety wygrali, pomogl im jakis lokalny kacyk. wszystko to pazerne na kase i na zupelnie nic innego :(
      Sonia - Ty wsrod jakichs normalnychludzi mieszkalas....

      Usuń
  4. Sie na ostatniego komęta załapałam w ostatnim wpisie, pewnie go nikt więc nie widział... Ale powtarzać się nie będę.
    To w Waszym kurniku też wybory niedługo... Jak to cholefcia fstrętnie że fszeńdzie tylko prawica i konserwy rzondzo... Trza się do qpy zebrać i porzondek zrobić, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzialam i tylko mnie utwierdzasz w przekonanu, ze mozna sobie wiele wywalczyc.

      Usuń
    2. Iwonka, możesz go przekleić, bo ciekawy był
      no i zazdraszcam !!!

      Usuń
  5. no i zapomniałam- rysunek Ewy2 jest fajny :) ino jedną Kurę trzeba by na dachu posadzić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, w tym ferworze zapomnialysmy podzekowac Ewie za piekny obrazek.
      Ewa2, brawo!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. A kto napisał te słowa zgadniecie?
    "Od lat trwa ciche porozumienie elit związkowych i rządu. Rząd daje duże pensje działaczom związkowym w spółkach skarbu państwa. A działacze, jak trzeba, robią strajki i protesty i dają rządowi alibi do dosypywania pieniędzy do kolejnych spółek z kłopotami. I tak się to toczy od lat. Właśnie się skończyła kolejna porcja kasy, więc robimy niby restrukturyzację, górnicy protestują i rząd doda pieniędzy. To się odbywa kosztem całej reszty. W ten sposób wpompowano w kopalnie ponad 150 mld złotych!
    Czas najwyższy odchudzić centrale i zmniejszyć liczbę członków zarządów, a także ograniczyć pracę bez etatu!"
    Czas najwyższy dość tego.

    Jestem za logiką, szukam ludzi mądrych, widzących problem tam, gdzie on siedzi. Jakoś nie widzę go u polityków w tej chwili rządzących. Czas to zmienić Kurki, czas w naszych rękach leży moc taka, tylko uważnie, trza uważnie. :)

    Ataner Gryzmolinda nie pluć bo możecie opluć kogoś kto na oplucie nie zasługuje, komu się nie należy opluwanie chociaż wszysccy palce wskakujące majom i wskazują radośnie na kogo pluć, to zanim spluniesz patrz na dłoń swoją, palec pokazuje - pluj tam a trzy palce na kogo pokazują? No zobacz na dłoń swoją. :))
    A rysunek Ewy2 super oczywista to prawda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner - nam pluć nie kazano
      wlazłam ci ja na grzędę
      tysiące kur gdakało.

      jak zamazać prorocznię
      się pytam przy poniedziałku
      skoro splunąć nie można
      a owy na piedestałku


      Ataner- pluj Babo szelmowsko
      nie wzdrygaj się jeno
      miej pozór na proroctwo
      nie pisane jemu ( w sensie PaliKotowi)

      nadal twierdzę przy chorobie że : fajny blogasek i dlatego zostawiam komcia

      Usuń
    2. o, zaraz pióra poleco ;P
      wiadać, Elka zagrzała nas tu niemiłosiernie, krew się gotuje, pazueiros się ostrzą

      Kury, my się mamy bić ze zramolałymi Kogutami, a nie między sobą!! :)

      Usuń
    3. eeeeeeee tam nic latać nie będzie ,
      każda bowiem na swej grzędzie siędzie
      elkiblog racje ma ajuści
      Ataner mogłaby splunąć nie na babę ale ku czeluści

      Usuń
    4. Gryzmo, kocham Cie. Wierszy to jeszcze nikt do mnie nie pisal, no moze raz hrehre.

      Elka - a ja myslalam, ze Ty sie troszke na zartach znasz. Plucie to byla tylko taka przenosnia,zazwyczaj z sasiadka to sie do siebie usmiechamy.

      sonic - bicia nie bedzie:))))

      Usuń
    5. Ataner i ja cię ajlawiam
      a Ela zapewne wie że słabo trafiasz do celu
      tosz to ja kokochy wam mawiam
      oplutych nadaremnie było już wielu

      p.s. ja tylko wierszuję gdy choruję
      jakem zdrowa powieściami odpowiadam

      Usuń
  7. No to powiem co mi leży na grzebyku. Denerwuje mnie fakt że na wyborach jak się odda głos nieważny to zaraz się znajdą tacy co uważają że to fałszowanie wyborów. Chcę aby była możliwość oddania głosu który byłby przeciwko wszystkim, liczylby się do frekwencji i nie legitymizował władzy jeśli ta nie osiągnie 50 procent wszystkich głosów, a nie tylko ważnych. O!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieśniaku M( kurde, jak to brzmi w tym kontekście ; ), wybory musiałby być obowiązkowe lub powtarzano by je bez końca lub byłyby dogrywki, a ludzie tak by się zniechęcili, że w rezulatcie nikt już by nie poszedł, bo chodzić na wybory 100 razy, aby osiągnąć 50% ? :)
      a że tak zapytam o grzebyczek- to on monochromatyczny czy tęczowy ? ;P

      Usuń
    2. 50% tych którym się chciało pójść. W obecnej jeśli nie chcę oddać na nikogo głosu, mogę pójść i oddać nieważny( wykorzystując swoje prawo wyborcze) , albo nie iść ( nie korzystając z niego). Tym samym nie mam wpływu. Gdyby istniała możliwość wyboru opcji negatywnej, elity musiałyby brać na to poprawkę. I tak długo aż się nie zbierze rzeczywiście reprezentatywna ilość głosów wyborczych, tak długo by władzy nie było. Nie trafia Cię szlag, gdy władza wyciera sobie buzię poparciem którego w rzeczy samej nie ma?-

      Usuń
    3. myślę, że wynik wynika ze statystyki, ci co nie poszli na wybory pewnie głosowaliby podobnie do tych czo zagłosowali, chociaż mam wrazenie, że na PO więcej by było głosów, gdyby wszyscy poszli, a tak ludzie sobie myślą " a i tak wygrają, to nie chce mi sie iść"
      Mnie denerwuje, że chodzę głosować ze strachu, by nie wygrał PIS i wybieram PO, bo ma większe szanse, a kazdy głos nie oddany na PO to w sumie głos oddany dla PIS

      Usuń
    4. I mnie też trafia.A jeszcze bardziej mnie trafia kiedy oddaję głos na"rozsądnego"i młodego z SLD a on zdobywszy mój głos/i wielu mnie podobnych/sobie zmienia barwy klubowe i mówi,ze deszcz pada,zostając ministrem od szybkiego wykańczania obywateli.

      Usuń
    5. Leczyć nie, likwidować.
      Hana

      Usuń
    6. a powiedzcie nomi - jest na kogo glosowac w ojczyznie w ogole??
      Tu troche jest (wybory za 99 dni, teraz sie zacznie obiecywanie i jak ten dupek Milliband znowu rzewnym glosikiem powie o "hard working families" to wyrzuce telewizjor bez okno choc na parterze stoi) ale szans na wybor ma dwoch panow tylko.

      Usuń
  8. Dziewczynki Kochane Kurki. Mamy poprawiać świat, postarajmy się bez polityki. Ubrudzimy sobie piórka, pożremy między sobą i po co nam to? Jak nie możemy zmienić góry zmieniajmy dół, przynajmniej tyle. Będzie to długofalowe, ale może kiedyś z tego zmienionego dołu, ktoś mądry na górze wyląduje. Taki, któremu się punkt widzenia nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewciu, niestety nie da się zmienić bez polityki. Czytając Wasze komentarze niestety widać, że problem właśnie leży u podstaw i bez drogi administracyjnej nie da się wiele zmienić. To co dziewczyny piszą o sytuacji na wsiach jest przerażające- mam na myśli los zwierząt, to czym palą, co wylewają do ścieków. Jeśli nie będą czuć kontroli i nieuchronności kary, to nic się nie zmieni- a tutaj już wchodzi polityka
      Natomiast my, oczywiście- my się kochajmy !

      Usuń
    2. świadomość niestety jeszcze jest w powijakach .Dwa lata temu byliśmy dwa tygodnie w Bieszczadach , tam gdzie wrony zawracają a chaup kilka na krzyż .Mieszkaliśmy u pani Sołtys .To co ta kobieta opowiadała o mentalności kilku osób , to mała głowa ...potrzebne były trzy kadencje coby Sołtys pani zdobyła wiarygodność a co za tym idzie egzekwowanie podstawowych wyczynów

      Usuń
    3. Gryzmo, niejedno mogłabym Ci opowiedzieć na temat tutejszej, wioskowej mentalności. To wcale nie musi być miejsce, gdzie wrony zawracają. Moje miejsce to środek ponoć bogatej Wielkopolski. Może ona i bogatsza, niż inne regiony. Jeść mają co, ale mentalność i moralność została w średniowieczu.
      Hana

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy czytałyście "Wczorajszą Młodość" Elżbiety Jackiewiczowej? Dalej aktualna. Jako młodą nauczycielkę uczono ją że polityka jet brudna. Dowiedziała się natomiast już jako dyrektorka szkoły niedaleko Lublina chyba(?) że nie można unikać polityki, bo to chowanie głowy w piasek a kupry są wtedy bezbronne i łatwo w nie trafiają ci co politykę tworzą. Dużo mnie to to wtedy dało do myślenia. Sporo się z tej książki nauczyłam.
    Zmieniajmy dół Ewo2 a jak? Tam też siedzą ciągle ci sami a potrafią zastraszać bardzo skutecznie, bo "może nagle się dom spalić?" Zacząć od siebie, zgadzam się przewartościować swoje pojmowania świata i siebie w nim, ale nie ma tak że zdrowie sobie a ciało sobie i nie ma tak, że część bardzo istotną, związana także z finansami, bo banki to też polityka, można sobie olać nie interesując się nią. Wysoką cenę zapłacić za to można. A oto się dowiedziałam przed chwilą że Węgrzy poradzili sobie z zadłużeniem we frankach. Rząd to zrobił, upierdzielił banki tak po łbach im pojechał, ze musieli usiąść do stołu. No super po prostu. :) Zwykły człowiek tam zwyciężył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawierucha z frankami mnie denerwuje solidnie ponieważ od lat nagłaśnia się problem i można było zamienić franki na złotówki , a jednak ludzie biorą pożyczki nadal .Ja się pytam dlaczego pomagać dłużnikom franków a złotówek nie ? I dlaczego ( jeżeli ustawa dojdzie do skutku) ja mam płacić ich długi , bo przecież finanse rządowe to finanse obywateli.Nic mnie nie przekona że problem afera frankowa jest tylko i wyłącznie dzięki bezmyślności dłużników - zasady przy braniu kredytu mieli odczytywane

      Usuń
    2. a że tych frankowych dłużników jest sporo i na duże kwoty wśród naszych p...osłów to i ustawę pewnikiem przepchają,nic ino kałasznikowa do ręki i porządek zrobić:)))

      Usuń
    3. i jeszcze tylko jedno : nikt z kredytobiorców nie pytał się mnie o zdanie w momencie brania pożyczki

      Usuń
    4. Ci ktorzy brali kredyt we frankach całymi latami korzystali z tego posunięcia, oszczędzali dużo na ratach i powinni brac pod uwagę ryzyko, ci co brali w złotówkach płacili więcej, ale nie ryzykowali- każdy miał wybór
      jesli komuś nie wychodził kredyt w złotówkach, tylko we frankach ze względu na brak zdolności kredytowej, to znaczy , że nie miał zdolnosci kredytowej na taką kwotę- koniec kropka- wiedział co robi, ryzykował
      z drugiej strony pracownicy tak przeliczali i tak namawiali, bo chcieli zrobić plan :/

      mój kolega ma kredyt we frankach i wyliczył sobie, że za rok przy tym obecnym kursie kwota jaką wpłaci będzie równa kwocie jaką w tym czasie płacili ludzie mając kredyt w złotówkach- te kwoty się wyrównają, dopiero poźniej zacznie więcej placić

      dzisiaj w Radiu zet wkręcono pewną kobietę, że będzie za tydzień msza św. w intencji Franka i żeby sobie zapisała tę "modlitwę"
      to brzmiało jakos tak

      franku, franku
      co mieszkasz w banku
      kto cię wziął na raty
      ten nie jest bogaty

      franku, franku
      co mieszkasz w banku
      weź Pigułkę "Po"
      bo to mniejsze zło

      i kobiecina se zapisała i dopytywała kiedy ta msza będzie :DDD

      Usuń
    5. I tak wygląda mentalność naszego"narodu"......:)

      Usuń
    6. dokładnie to samo sobie pomyślałam :)

      Usuń
    7. :))- Idąc tą drogą że ci frankowcy sami sobie winni, to i górnicy winni- nie pomagać, rolnicy- niech sami jedzą itp. Chciałoby się wierzyć że władza którą sami wybierzemy, jeśli nie jest w stanie zapobiegać zagrożeniom tego typu, to przynajmniej niech edukuje. Czy słyszeliście aby w szkołach uczono np ordynacji wyborczej, obliczania pitów, pisania pozwów do sądu, rachunkówmz gazowni ze wszystkimi składowymi opłatami, umów bankowych, ryzyka inwestycyjnego etc. No może na studiach. A taką wiedzę powinien mieć każdy z wykształceniem co najmniej gimnazjalnym. Więc powiem tak Nie!- winę za frankowców ponosi państwo, i my!

      Usuń
    8. A poza wszystkim też nie widzę powodu aby to państwo miało dopłacać do frankowców, ale może wpłynąć na banki. Twierdzenia jakie się pojawiają że to państwo zapłaci mają nastawić wrogo społeczeństwo na tą grupę już i tak uważaną za spekulantów i cwaniaczków. Wcześniej to samo robiono z górnikami. Tu niestety to my zapłacimy z podatków a nie banki z zysków:(

      Usuń
    9. Wiesiek ( jakoś mi to łatwiej przez gardło przechodzi) tak się składa, ze pracowałam dla banków i wiem jak wygląda procedura przyznawania kredytu- kredytobiorca bardzo chciał i na maksa podbijał swoją zdolnośc, doradca na ogół bardzo mu w tym pomagał, bo plan chciał zrobić , co by zarobić i z pracy nie wylecieć- ot takie naczynia połączone - banki na to przymykały oko, wszyscy byli zadowoleni - bo plan w korpo jakim jest bank to podstawa, za jego brak co rusz wymieniani są pracownicy od dołu do góry, na ogól ci od dołu, a ci od góry chcą miec nagrody i premie , więc kredyty przyznawano
      jednak kazdy klient podpisywał regulamin, umowę i miał je odczytywane, lub co najmniej podpisywał, że zna i wie co podpisuje.
      Kazdy wiedzial, ze we frankach będzie dużo taniej, ale jest ryzyko, gdyby go nie było, nikt by nie brał w złotówkach Dlaczego ludzie, którzy brali w złotówkach i płacili dużo więcej, dużo, dużo wiecej to robili ?? Byli idiotami? kasy mieli za dużo ? nie, oni byli rozsądni!
      Taka jest prawda. Mnie jest żal tych ludzi , jak każdego kto ma kłopoty, współczuję im, ale nie mogą miec pretensji, że Szwajcarzy zrobili co zrobili. Oczywiście jesli państwo może im pomóc, wymuszajac coś na bankach to powinno to zrobić. Przydałoby się jednak, by w takiej sytuacji zmuszono banki do tego by i zmniejszyli oprocentowanie w złotówkach, bo te kredyty są strasznie drogie i dlaczego za ten sam kredyt w wysokości np. 300 tyś zł złotówkowiec płaci np.30 % więcej od frankowca- skoro pomagać, to wszystkim.

      Usuń
    10. wina państwa leży w tym, że kiedyś pozwolono na to, że banki mogły udzielac takie kredyt
      dopiero teraz wprowadzono ograniczenie- bierzesz kredyt w walucie, w której zarabiasz
      niestety zbyt późno

      Usuń
    11. Sonic kiedy ta mesz będzie ? ta za franka ??????

      Usuń
    12. kurde, zastanawiałam się co to za wesz , a to mesz, czyli msza uff
      ponoć za tydzień ;P
      a co, wybierasz się ??;)

      Usuń
    13. sonic, wszystko to prawda, lecz zwróć uwagę ile osób u nas korzysta z parabanków, gotowa jest, pożyczek na telefon itp. O ile frankowcy wpadli w pułapkę z winy nazwijmy to własnej, bo posiadali "zdolność kredytową "której ńie było, o tyle klienci Providenta nigdy takiej zdolności nie mieli i pewnie mieć nie będą. Inteligentni zaś ludzie lokują pieniądze w ambergoldach.- dlaczego?- Bo edukacja poruszania się po wertepachch instytucji jest żadna. Młody człowiek wchodzacy w życie nie ma pojęcia o nich i pułapkach jakie się kryją za nimi. Edukacji nie ma, na poziomie o który upominamy się u obywateli mówiąc że jest to jego obowiązkiem. Co innego przeczytać martwą literę prawa, a co innego się do niej stosować. Frankowcy, ale i Złotówkowcy są ofiarami sytuacji. Z jednej strony łatwości przyznawania kredytu z drugiej zaś recesji kryzysu i bezrobocia. Ryzyko dla Złotówkowców jest mniejsze- do wartości nieruchomości. Frankowców daleko ją przekracza. Pytasz co mają robić złotówkowcy płacący o 30% więcej?- odpowiem tak- na dzień dzisiejszy cieszyć się, bo jeśli wzięli 300 tyś, to do spłacenia mają mniejszą już kwotę, a frankowcy dużo większą. W jednym się zgadzamy. Banki udzielając kredytów niemal ścigały się w ich przyznawaniu, niech więc teraz się martwią, bo przydzielając je powinny brać ryzyko solidarnie z kredytobiorcą. O ile na kursie stracili ci ostatni, o tyle banki zarobiły krocie, stosując nieetyczne mechanizmy i klauzulki w umowach. No zresztą szkoda gadać. Nie umiemy czytać umów. Elementów prawa nikt nam w szkole nie wyklada. Dlatego powtarzam raz jeszcze. Ofiarom trzeba pomagać, bo słynne cimoszewiczowskie " mogli się ubezpieczyć" - choć oczywiście słuszne, władzy nie przystoi. Zabrożenia i kataklizmy są różne. I jeśli państwo pomaga powodzianom to kiedy zalewa inny żywioł, powinno interwaniować i tyle.:)- pozdrawiam:)))

      Usuń
    14. A i jeszcze o rozsądku. Wiele słychać o zezwoleniach na budowanie na terenach zalewowy osiedli domów itp. I też. Deweloperzy którzy stawiają tam te pułapki naginają prawo, ludziska kupują bo może trochę taniej. I teraz tak Ci rozsądni sprawdzili czy to teren zalewowy kupili drożej. Ci nierozsądni, albo zwyczajnie nieuświadomieni kupili. Prędzej czy później woda wedrze się do domów, bo wiadomo efekt cieplarniany, zmiana klimatu, wycinka lasów itp. I kiedy tak się stanie, a dramat dotknie więcej niż jeden budynek ( bo takich z W-wy nie widać) z naszych podatków będziemy płacić. I wtedy nikt nie podniesie tematu- podjęli takie ryzyko. Powinni sprawdzić, nie szukać oszczędności. Dlaczego gdy się traka tragedia wydarza nikt nie goni deweloperów puszczając ich w skarpetkach, urzędasów wydających zezwolenia, elektrowni że podłączyła tam prąd itp?Gdyby na jakimkolwiek etapie postawiono weto, osiedla by nie powstały. I taka jest i wina frankowców. Jakimś cudem uzyskali kredyt w walucie, a nie powinni. Czy wina leży po ich stronie?. Czy po stronie pazerności banków i co najmniej nieodpowiedzialnych urzędników, którzy przymknęli na proceder oko. A może podrażając kredyty w złotówkach wygenerowali obecny kryzys?.Grecy powiedzieli dość. U nich też ludzie płacą koszty braku indolencji władzy. Wzywacie kurki do głosowania na ludzi rozsądnych. Idea słuszna. Ale w tak skostniałym systemie partyjnym i to od lewa do prawa ja biedny kogutek nie widzę możliwości wyboru ze skutkiem poprawy sytuacji, Ja więc jestem przeciw- znaczy oddam głos nieważny, albo przyłączę się chętnie do czegoś zupełnie nowego. :) Pozdrawiam cały kurnik i już schodzę z płota :))

      Usuń
    15. ps. oczywiści nie braku indolencji tylko jej samej ;)

      Usuń
    16. no ok, zgadzam się z Tobą, edukacji w tym zakresie nie ma, a powinna być
      ludzie z natury są krótkowzroczni, mają jakiś cel( np. kupno domu) i idą na żywioł, myślac sobie " jakoś to będzie" no i teraz jest :/
      masz też rację, że banki zarobiły krocie na tych kredytach w frankach i państwo w tym kierunku powinno iść, już sa ponoć oprocentowania minusowe :)
      nie pytam co mają robić złotówkowcy, oni nic nie musza robić, poza tym, że cieszyć się, że byli ostrożni, ale tych kredytów jest znacznie więcej, w różnych wysokościach, na różne cele i ci ludzie też każdego dnia zaciskają pasa, by je spłacić, a gdy mają problem nikt się za nimi nie wstawi- tu sprawy rozgrywają się cicho- przychodzi komornik i zajmuje co się da
      Parabanki- to jest tak, że oni dają kredyty tym, którzy nie mają zdolności kredytowej, historii kredytowej, lub mają złą historię kredytową w BIK i nie dostaną kredytu w żadnym banku- tacy klienci wiedzą dlaczego tam przychodzą i biorą na siebie ryzyko, podpisują wszystko, łacznie z cyrografem.
      Druga grupa klientów parabanków to , tak jak piszesz, ludzie, którzy nie mają pojęcia co podpisuja, nie potrafią policzyć sobie ile naprawdę zapłacą i tu jest wielki problem! Ci ludzie często są ofiarami sprytnie sporządzonych umów, ukrytych kosztów, gigantycznych prowizji : Jest jakiś parabank, chyba Vivus, reklamowali się, że dają na kilka dni kasę za 0 zł, ale nie mówią nic, ze tam odsetki po przekroczeniu terminu dochodzą do 80% miesięcznie Te firmy się reklamują, zwykły człowiek ma poczucie, że skoro jest reklama w TV, to to jest wiarygodna firma i się nabierają. Tu ewidentnie brak nadzoru, mimo ustawy anty lichwiarskiej.
      WM- ewidentnie jest wiele nieprawidłowości, niemoralnym jest to, że brak jest odpowiedzialności finansowej za złe decyzje, błędne wyroki, które popełniają sędziowie, prokuratorzy, komornicy,urzędnicy US- gdyby tak było, oni by się zastanowili bardzo mocno, zanim wydali by jakiś krzywdzacy obywatela wyrok.
      No cóż możemy sobie póki co tylko ponarzekać i edukować siebie i własne dzieci.

      Fajnie piejesz o poranku ;)

      Usuń
    17. a tak przy okazji tego co jest medialne i na czym polega siła oporu
      górnicy poprzez swoją liczbę i związki zawodowe potrafią pewne sprawy przeforsować, wymusić coś na rządzie
      a inni pracownicy zatrudnieni właśnie np. w bankach, gdzie jednego dnia zostało bez pracy 500 osób ( to jest fakt) już nic zrobić nie mogą, nikt się za nimi nie ujmie
      moja przyjaciółka ( i kilkadziesiąt jej kolegów) dostała wypowiedzenie 23 grudnia- dzień przed Wigilią- przyjechała do pracy, a tam kazano im oddać kluczyki od aut, laptopy i won
      ona ma własnie kredyt we frankach, pracy nie ma, mieszkanie jest warte 450 tyś, kredytu ma obecnie już 800 i jest załatwiona
      jest mi jej strasznie żal, martwię się o nią, bo dziewczyna jest w strasznym stanie psychicznym :(
      mimo ona że pracuje w bankach od 20 lat, sama popełniła ten błąd, jeszcze cenę franka negocjowała z dyr do bardzo niskiej - lekko ponad 2 zł :/

      Usuń
    18. :((, jeśli zwolnieni bankowcy maja kilka opon, to choć nie jestem z branży chętnie dołączę do nich na Wiejskiej. Dwuletnie pobory i gwarancja zatrudnienia do czasu spłaty kredytu:(. Widzisz jak niewiele potrzeba by zrujnować komuś życie?. Kiedy frankowcy chcieli manifestować w W-wie, dowiedziałem się o tym dopiero jak media podały że nie dostali zgody ze względów formalnych na protest.Ciekawe dlaczego dopiero wtedy zdecydowały się media na publikowanie tej wiadomości?- ma ochotę wyjść na miasto z tabliczką:'" je suis górnik"

      Usuń
    19. a ja z tabliczką "je sius Kura : ;)

      Usuń
  11. Doraźnie dobrze zrobił. Na dłuższą metę nie wiadomo, bo to zależy od gospodarki.
    Ale masz rację, nasz rząd nie robi prawie nic. Takiego bezwładu dawno nie było i nie bardzo jest na kogo wymienić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziefczynki, nie kućcie się, bo te polityki tylko na to czekajom. Nie mogę z Wami piór podrzeć, bom poza domem. Jutro wrócę, albo pojutrze.
    Hana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanus bez obaw, piora nie poleca:) A Wy tam dziefczynki trzymajcie sie!
      Pozdrowienia dla Siostrzyczki.

      Usuń
    2. Hanuś, spoko, pilnuję porządku
      w końcu musze się sprawdzić, skoro na PrezydentKurę kandyduję ;)
      Całusy dla Ciebie i Siostry :)

      Usuń
  14. Przeczytałam wszystkie komentarze w tym temacie.Wygrać z kogutami jest baaardzo prosto.Kiedyś,gdzieś na świecie żyły dwa plemiona,które nieustannie prowadziły ze sobą wojny.Kobiety z tych plemion dość miały wylanych łez za swoich synów,mężów,ojców.Któraś z kobiet zwołała kobiety z obu plemion i zaczęły się naradzać nad rozwiązaniem"waleczności"swoich mężczyzn.Uzgodniły wszystkie,że nie będą dopuszczały swoich mężów do wspólnego łoża.Po kilku tygodniach zapanował pokój między plemionami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób ten opisał Arystofanes komedii Lizystada. Kobiety mające dość drugiej wojny peloponeskiej w ten sposób postanowiły działać:)). Współcześnie bodaj w Columbii był taki ruch"skrzyżowanych nóg", i w Somalii:)

      Usuń
    2. Czytałam o tym już taaak dawno,że ino"główne"rozwiązanie tegoż problemu mi w głowie pozostało,ale świtało,że to będzie ten rodzaj historii:)

      Usuń
    3. no przecież w notce stoi jak byk, że mamy na podorędziu taki strajk jak nasze koleżanki z Togo i Kolumbii
      widać, że notki nie czytali !

      Usuń
    4. No to ja musze zaprotestowac. Bo z tego co wiem panowie polscy jak nie dostanom to se sami wezmom. I nici w buntu. Trzeba jakos dyplomatyczniej, poucinac im czy co..,

      Usuń
    5. :)Ano fakstycznie,napisane:)

      Usuń
    6. No niech by który popróbował"na siłę"to klejnoty by w garści nosił:)

      Usuń
    7. ponoć mechanizm jest taki, że ci "odstawieni i na głodzie" wymuszają zmiany na tych co rządzą :)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Ja tylko w kwestii Arystofanesa. Nie Lizystada a Lizystrata.

      Usuń
    10. w rzecy samej;)- kogutom to te d tylko w głowie Lizystrata:)))- No przecież że strata :)))

      Usuń
    11. W liceum mnie zwieźli do teatru (do Łodzi) i sztuka o tym właśnie była, nazwy jednak jej nie pamiętam. Kiedy w pewnej scenie tuniki aktorów wymownie się uniosły w okolicy bioder zapanowała konsternacja, bo szkoła moja była typowym babińcem. Psorowie, potem coś mętnie tłumaczyli...oni chyba nie wiedzieli, że zabierają dziewczęta na sztukę poniekąd edukacyjną:)))))

      Usuń
    12. Ja się nie znam na polityce bankowej, ale nikomu, tym, co we frankach, dolarach, złotówkach, Państwo nie powinno pozwolić sobie założyć pętli na szyję.Szczególnie, że prezesi banków zarabiają krocie. Czy w porządku jest, aby prezes banku zarabiał 22.700 zł dziennie? Za, co, pytam?
      http://samcik.blox.pl/2014/03/Prezes-tego-banku-zarabia-22700-zl-Dziennie-Czy.html

      Usuń
    13. Mnemo , to mieliście sztukę i przystosowanie do życia w rodzinie razem :)

      Usuń
    14. Cuszsz, uznałam, że te kobiety od dawien dawna, w starożytności nawet, mondre były, a my powinnyśmy brać z nich przykład:)) W przyszłości oczywiście i jak zajdzie potrzeba. Bo w tem czasie to my jeszcze licealne gonski były i nie było kogo owym posunięciem karać.

      Usuń
  15. Na prosbe sonic przeklejam z wczoraj:
    No to ja na szarym końcu bo pytanie było o Kury Eksportowe. To ja jestę :-)
    W moim nowym kraju takiego problemu nie ma. To czego w Pl się wciąż nieśmiało żąda, tutaj jest ogólnie dostępne i co ważniejsze - UWAGA - za darmo! I niech się popukają w główkę różne takie lalunie którym służba zdrowia w UK nie odpowiada, albo niech wracają do Pl, tam będą miały lepiej. Bo tu:
    - opieka medyczna nad kobietami jest w jak najlepszym porządku - za darmo
    - zasiłki spokojnie wystarczają na wychowanie dziecka, nie tylko w ubogich rodzinach ale i w tym mniej ubogich też
    - domów dziecka nie ma, za to są rodziny zastępcze
    - wyrównanie płac z mężczyznami, no dobra, kobiety w UK wciąż narzekają na ten temat ale w rzeczywistości zarabiają tyle samo (proporcjonalnie)
    - kary w przypadku maltretowania kobiet, gwałtu czy zmuszania do prostytucji są może i nie za wysokie ale raczej nikomu nie uchodzi na sucho
    - realna polityka prorodzinna - JEST
    - opieka nad samotnymi matkami - JEST
    - edukacja seksualna - JEST
    - WSZYSTKIE środki antykoncepcyjne i leczenie niepłodności - całkowicie za darmo
    - możliwość samostanowienia w kwestiach planowania rodziny - oczywiście.
    I po tylu latach za granicą nie wyobrażam sobie żebym mogła żyć w kraju w którym jest inaczej. Współczuję i namawiam do walki, żeby o młodej nowoczesnej kobiecie nie musialy decydowac jakieś stare pryki w wieku dawno poprosukcyjnym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      i widzicie, Kurki, że mogą na tym świecie być i takie Kurniki ?
      a u nas Terlikowski ze swoją żoną szaleją :P

      Usuń
    2. z Marsa może wrócić...:)
      U nas też kiedyś kilka wymienionych przez Iwonę A.punktów było w obiegu no ale jak sukienkowi zaczęli rządzić to i po ptokach:(

      Usuń
    3. Kasiu, penkłam:((( I żłopię winko od Ciebie:))) Pysznościowe jest, mniam!!! Wiem, miało poczekać na zlot, ale no, ten tego...penkłam:)))

      Usuń
    4. Z Wu, dzielnie mi pomaga:))

      Usuń
    5. To rozumiem, bo juz chcialam sie przylaczyc. No Wiesz, tak wirtualnie.
      W takim razie nie przeszkadzam:)

      Usuń
    6. Ależ Ataner stuknijmy się szkłem byle szybko, bo mi się kończy ten napój bogów, a wiency pić nie mogie, bo do huty mus iść. no to, cyk, zdrówko, Kury i Koguty!!!!

      Usuń
    7. Juz na pewno po bibce. :) Mnemo, jesli Wam posmakowalo, tom zadowloniona:) Zdrowko!

      Usuń
  16. A ja z niw edukacyjnych wróciłam. Napiłabym się z Tobą Mnemo, ale za daleko my som od siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoj dalekoooo, ale możemy się trącić wirtualnie kieliszkami:)

      Usuń
  17. Łomamuniu, rozbawiłam się! My też z Siostrom dudlamy winko białe, ale na pewno nie takie dobre, jak to od Kasi! Ale gupafkę daje, o więcej nam się nie rozchodzi. Dziękujemy za pozdrowienia i uściski. W sprawie niepokornych kogutów proponuję kapłoństwo (nie mylić z kapłaństwem), bardziej uległe wtedy som. Znam wetów we Wrocku, co umio to robić. Koguty strzeżcie się! Wrocek - stolicą kapłoństwa! Sonic, pilnuj grzend. Dziękuję.
    Czy wiecie, że Mika gości Arte i Mariję? Dlatego Jej tu nie ma.
    Buziaczki
    Hana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde dobre, grunt, że wystąpi efekt gupawki:)) Uściski Hanuś dla Was obydwóch:))

      Usuń
    2. och, tylko ja o suchym dziobie, to jednak ciężka orka takie prezydentowanie ;)
      Pijcie Hanuś, pijcie Mnemo i Ataner - ktoś musi pić, by nie pić mógł ktoś :)

      Usuń
    3. No wiesz sonic, mozesz pojsc na drobne ustepstwa. W koncu naszemu prezydentowi tez sie zdarzalo :)))
      Zapraszam na lampke wina, nie bedzie to francuskie ale jakies wloskie sie znajdzie albo californijskie do wyboru, do koloru.
      Acha, slodkich nie mam. Polwytrawne ino tylko:)

      Usuń
    4. a dziękuję, kochana, dziekuję :) lampeczkę poproszę i wznoszę toast - Kury szfystkich Kurników łączcie się !

      Usuń
    5. Hanus, u Miki ciagle ktos gosci, ale maja fajnie dziewczyny. Ja jednak bym nie wytrzymala na ich miejscu i musialabym podejrzec co w Kurniku.

      Usuń
    6. ale fajnie mają te dziewczyny, że są razem :)

      Usuń
    7. Hanus, a dudlajcie na zdrowie!
      W Sylwestra jedlismy kaplona, co sie po francusku chyba chapon zwie;)

      Usuń
    8. Fajnie mamy, nie zaprzeczam. A w dyskusji udziału nie biorę, bo nie mam w sobie ani krzty trybuna ludowego i nie potępiam wszystkiego w naszym kraju i staram się nie narzekać. Widzę złe strony ale widzę i dobre i podpisuję się pod tym, co napisała wczoraj Grażyna i Ewa, że trzeba zacząć od siebie i swojej małej Ojczyzny a nie zakładać kolejną partię niemocy.
      Wybaczcie, ale też i nie czuję się zbyt dobrze dzisiaj, więc znikam.

      Usuń
  18. Sonik biedulko , nie tylko ty jesteś postna w sensie ,,syropków "- ja jestem też .ale postanowiłam że jutro ozdrowieję jakoż postanowiłam i wszystkie antałki z syropkiem na grzędzie stawiam do wyboru do koloru .Ja się pytam so to za solidarność w kurniku , że kilka kokoszek ominięto i owe biedne cierpią na suchoty ankoholowe vel syropkowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzmo, zamknij oczy i pij, Ataner polewa ;)

      Usuń
    2. Gryzmo, bo Ty nie te suropki pijesz co trzeba. Polewam i zapraszam dla wszystkich wystraczy u mnie w domu wina jak wody i na jutro cos zostanie:)

      Gryzmo! Zdrowka zycze, taka ladna wiosna tej zimy a Ty chora.

      Usuń
    3. piję pod warunkiem że dzisiaj wieczerzamy na poważnie .Między chrapaniami i gdy Docent mnie opierdziulił że śmiechem go budzę przekazałam mu przekleństwa Sonik , chopina popadł w histerię śmiechowską ....piję zatem i ja
      niech będzie pochwalona sieć

      Usuń
    4. Gryzmo :DDD ja sama wczoraj płakałam ze śmiechu, gdy mi kazałaś szeptać po cichu i wyjaśnić co z czym mi tam pasuje :PPP
      a potem jak wyjaśniłaś - przysięgam, śmiałam się i płakałam ze śmiechu :)

      Usuń
    5. mnie bolał brzuch i snu brak - ja mam wątpliwości że śmiech to zdrowie

      Usuń
    6. ja tam zasnąć wczoraj nie mogłam ;)

      Usuń
    7. Gryzmo, a miałaś kiedyś zakwasy ze śmiechu w brzusznych partiach? Ja miałam i to były najlepsze zakwasy w życiu. One nie zdarzają się często i trza je hołubić, żeby zostały na pamiontkę.

      Usuń
    8. To mówiłam ja, Hana,

      Usuń
    9. Hana - się domyślam że do mnie rozmawiałaś Ty - o bandzioł w sensie brzuch to ja się nie martwię ze względu na śmiech , ale facjata ma śmiechowo mocno pokiereszowana . Pan wystudiowany medycznie p.t. chirurg , na moje pytanie : kiedy szef na gębie się zagoi i co robić żeby śladu nie było ? - odparł - Należy zaniechać śmiania się.
      Mnie , poważną wręcz ponurą osobę to dotknęło serdecznie

      Usuń
    10. Tak, Gryzmo, do Ciebie rozmawiałam!
      Chirurg ma rację - należy zaniechać ekscesów prześmiewczych, gdyż szew na gembie lubi się rozpenknonć. A tego to nikt nie pozbiera.
      Hana

      Usuń
  19. Witajcie, Kurki! Wróciłam do domu z wojaży i odpoczęłam. A stęskniłam się za Wami strasznie! Widzę, że temat poważny w Kurniku się omawia, aż za poważny dla mnie na ten wieczór. Wolę lampeczkę wypić w celu odstresowania, bo zaległości mam w różnych dziedzinach i wizyty lekarskie dziś odbyłam.
    A jakby jeszcze któraś z Was nie wiedziała, to muszę zakrzyknąć, że nasza Ewa jest cudna i kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, to tez bylas na goscinnych wystepach u ktorejs z blogowiczek?
      Jakie winko sobie zyczysz biale, czy czerwone juz Ci podaje.

      Usuń
    2. Kalipso pij napój Ataner , toć to płyn krzepiący

      Usuń
    3. No byłam, byłam!!! Pogadałyśmy sobie, ale czuję, że tematów nie wyczerpałyśmy i mus się znowu spotkać:) Winko wirtualnie czerwone i jeszcze popiję likierem od Ewy. A co tam!
      Hej, Gryzmo! Miło Cię poznać:)

      Usuń
    4. A u ktorej Ewy bylas, bo tutaj w Kurniku to chyba jest ich kilka.
      Winko czerwone bardzo prosze, ale popijanie likierm nie jest wskazane:)

      Usuń
    5. U Ewy bezblogowej, która podpisuje się po prostu: Ewa:)

      Usuń
    6. Witaj Kalipso i pij bez opamietania

      Usuń
    7. Zazdroszcze Wam tych spotkan, na pewno nie moglyscie sie nagadc.

      Usuń
    8. Ataner, Ty nie znasz likieru-naleweczki różanej od Ewy! Ja znam i twierdzę, że popijanie jej jest bardzo wskazane!
      Hana

      Usuń
    9. Oj Kalipso, widzem Ciem :) Mam niedosyt straszenny !

      Usuń
  20. No, nie mogły. Ewa z tego niedosytu zadzwoniła do mnie i nawijałyśmy coś ze 2 godziny!
    Hana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, a ta naleweczka jest akacjowa! Przepyszna! Z Ewą to się nawija:))) A jak Ewa nawija z Haną, to aż pióra lecą:))))))

      Usuń
    2. Ja znam różaną i... eee... kurna, zapomniałam... Pigwową? Tak czy siak, poezja!
      Hana

      Usuń
    3. Kalipso, jak Ci opowiem, jak myśmy gadały, to się posikać można !

      Usuń
    4. Hanuś, nocino piłaś jeszcze ! Z orzechów !

      Usuń
    5. No tak. Wiedziałam, że coś plączę...
      H.

      Usuń
  21. Kalipso, wiem prawie szfystko! Że masz oczy przepastne, posturę dla oka przyjemnom, Kolega Małżonek także samo, nie mówiąc o Misiaczkach. O intrydze też wiem, hrehrehre! Szfystko mi wypaplała!
    Hana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanus, Ty to umiesz fszystko z Kur wyciongnoc:))

      Usuń
    2. Kasia, co ja na to poradzę? Tak mam...
      Hana

      Usuń
    3. Kasiu, w zasadzie to nie musiała wyciongać :))) Szczenściem trza sie dzielić :)))

      Usuń
    4. No właśnie. Tylko dygresje nam wchodziły w paradę. Ewa, ale ja już wiem, co chciałam powiedzieć na końcu mówiąc o przypadku mojej Mamy. Że jest ze stali hartowanej, bo na tyle upadków powinna mieć kosteczki w proszku. A nie ma!
      H.

      Usuń
  22. Trzymcie jutro kciuki za moje kolanko, jakkolwiek gupio to brzmi;))
    Bedziem szusowac po niemieckiej stronie.
    A tymczasem:dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę trzymać !
      dobrej nocki :)

      Usuń
    2. Kasiu, baw sie dobrze! A za kolano to niech trzyma Cie Twoj maz - cieple mysli przesylam, dobranoc.

      Usuń
    3. Kasia, trzymam kciuki! Szusuj na zdrowie!!!

      Usuń
    4. Kasiu, zjeżdżaj, szusuj, i odpoczywaj :*

      Usuń
    5. baw sie dobrze, a kolanko zabiezpiecz!

      Usuń
  23. Noooo, prosze PrezesKurka musi wszystko wiedziec i to mi sie podoba.
    Spadam dziefczynki, jajka gotowac mus. Chlopy glodne a ja tu pitupitu i obiadu nie bylo. Nie samym winem czlek zyje, a szkoda.
    Kolowych snow Kurki:)
    Jakby ktorej wina zabraklo to walcie do mnie w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja zmykam poprzytulac Morfeusza :)
      Dobrej nocki :)

      Usuń
  24. Hana, ja wiem, że Ty wiesz:) A Ewa bardzo łaskawa dla moich oczu i postury. Kolega małżonek był po całonocnym spotkaniu z innym kolegą i minę miła nietęgą, Misiaczki śpiące i marudne, ale Ewa przymknęła oko na te drobiazgi:) Kochana po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  25. Kalipso, znasz aby owegoż kolegę? Czujnym trza być!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, znam:) Następną noc spędziałam z jego żoną. Też nam się należy:)

      Usuń
    2. A, jeśli tak, to idę spać spokojnie:)

      Usuń
  26. Cienszko być anonimem. Weryfikować mi się każo na własnym blogu! Dobranoc Kurki!
    Hana

    OdpowiedzUsuń
  27. Ewa, bloger nie wpuszcza wyżej. Wyobrażam sobie Waszą rozmowę:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Może Was oburzę, ale co do głosowania na kobiety, czy na mężczyzn, to jest mi obojętne jaką płeć będzie miał kandydat na prezydenta, czy burmistrza, może dla mnie być kobietą, mężczyzną, transwestytą, może płci nie mieć. Byle tylko był merytoryczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, notka ma zabarwienie humorystyczne:) Oczywiście, że płeć i orientacja seksualna generalnie nie ma znaczenia, ja tylko napisałam o tym, że obecny model rządzenia nie sprawdza się, że powinno być tak, że nic o nas bez nas :) Fakty mówią o tym, że rządzacy mają w dupie nas kobiety.

      Usuń
    2. Generalnie mają w dupie nas ludzi niestety... Nie czuję, że mają w dupie bardziej mnie niż mojego męża. Zabarwienie humorystyczne zrozumiałam, pewnie że lepiej się śmiać, niż płakać.

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. witaj o poranku:)
      kacorek jest ? :)

      Usuń
    2. A dzie tam, Sonic! Piję tak, żeby nie było! Po co pić, jeśli potem trzeba cierpieć?

      Usuń
  30. Nie czytałam wszystkich komentarzy, więc pewnie za kimś powtórzę :)
    Jak zmienić Kurnik? Rozwalić i zbudować na nowo! Kury kierują, Koguty do roboty! Wszak praca uszlachetnia! Potem będziemy się zastanawiać, co z ĸogutami zrobić. Może zostawić tylko najlepsze okazy w celu zachowania ciągłości gatunku?!?!?!
    A poważnie mówiąc, rzeczywiście mam wrażenie, że mój wpływ na to, co się dzieje, jest niewielki, a w niektórych sprawach wręcz żaden. Tylko to, co najbliżej daje się jakoś w miarę poukładać. Mimo to zawsze staram się głosować na kobietę, jeśli tylko jest kandydatka, choć jak się przekonałam, mój głos nic nie daje; no, prawie nic.
    Ale przyszłość przed nami! Już jedna z bohaterek Któregoś tomu cyklu "Ania z Zielonego Wzgórza" mówiła, że mężczyźni rządząc narobią takiego bałaganu, że w końcu nie będą sobie mogli dać z nim rady, a wtedy sami oddadzą rządy kobietom, żeby zrobiły nareszcie porządek. Tak mówiła panna Kornelia chyba w "Wymarzonym domu Ani".
    No cóż, na razie niewiele się od tamtych czasów zmieniło, bo choć bywają Kury rządzące, to mało ich i stłamszone trochę przez Koguty, a zwłaszcza przez Kapłony.
    Ale uśmiałam się setnie, bo poczucie humoru macie przednie, choć w zasadzie, jak się tak zastanowić, to śmiać się nie ma z czego, niestety. Uważam jednak, że śmiech jest konieczny, żeby zdrowy dystans do sytuacji zachować, bo inaczej trzeba by było płakać od rana do wieczora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i o to mi chodziło,Ninko w tym poście- obśmiać te Koguty :)
      Kornelia to mądra babka była :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  31. lada świt DZIŃDOBRY

    WSTAWAĆ KAFFFFFA STYGNIE !!!!!!!!!!!!!

    niech będzie pochwalona sieć - Gryzmo vel Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzmo, sokawkę dawno mam już w sobie, przymierzam się do drugiej.

      Usuń
  32. No właśnie Ninko. Puakać nie ma co. Osobiście uważam, że płacz nikogo nie uszczęśliwia, śmiech natomiast bardzo! I jest to też skuteczna broń - ludzie boją się śmieszności jak ognia. Im bardziej próżni i zadufani, tym bardziej się boją. Udają mędrców, którymi nie są i udają, że umieją robić politykę. Może więc w obśmiewaniu jest ratunek? I w demaskowaniu gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz jeden zacny polityk
      gotowy do ripost i przytyk
      wlazł do kurnika
      i więcej nie fikał
      gdyż stanął jak wryty:)

      Usuń
    2. Jak żona Lota stoi do dzisiaj
      W międzyczasie aż wyłysiał
      myślał, że starczy gadka-szmatka
      oklapł mu grzebyk, wyblakła krawatka
      A dotąd kurnik mu wisiał.

      Usuń
  33. Tak tak tak brzmi jak gdak gdak :)). W obśmianiu i w demaskowaniu tam gdzie możemy i Hanuś jeszcze w logice. Zauważyłyście Kurki że gdy logicznymi argumentami się w polityka puknie to nie ma on na nie odpowiedzi? Kryste oni zaprzestali myśleć logicznie, tak im ta mamona oczy zasłoniła że zgłupli całkiem, prawie som już jak czarni.
    Wczoraj mnie też winko smakowało czerwone dla odmiany. :) Naleweczki u mnie jeszcze dojrzewają, pewnie będą na jakieś święto kurkowe w sam, raz może Wam podeślę, jakowąś? :)) bo ja czerwone winko ostatnio preferuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Elka, naleweczki trzymaj i chroń, bo ani chibi jakiś zlot jest konieczny. Dla ustalenia priorytetów i statutu. A tego biez poł litra nie razbierjosz.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie ! Może się uda ! A serce pęka każdemu z nas, kto zna Gosię. I boli do żywego... Gosia prosiła o ciszę. Uszanujmy to.

      Usuń
    2. Ojej, dopiero przeczytałam wpis u Gosi... :(

      Usuń
  36. Kury, dzieki za mysli ciele, kolano wytrzymalo.
    A w Czarnym Lesie przepiekna zima.
    Choinki uginaja sie pod ciezarem sniegu, cichoooooo.

    Troszku o polytyce bedzie. Otoz tak bogaty kraj, jak Niemcy, od lat nie zbudowal tunelu we Freiburgu, mimo, ze wiedzie tamtedy miedzynarodowa droga przelotowa do Austrii. Pzeejzdza sie przez srodek miasta. Pol biedy Freiburg ale sa tam wioski, gdzie tiry przejezdzaja nieomal obok kuchennych okien. Ludzie wywieszja transparenty, ze blagaja o tunel, ze sa chorzy od halasu i smrodu i od lat nic sie zmienia, nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosz, cieple mysli mialo byc. Skad mi to ciele??;)

      Mika, kochana , oby jutro bylo lepiej!

      Usuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. muszę tu, bo nie mam gdzie. w kurniku jakoś mogę. serce mi sie ściska tym co się u gosi dzieje. jak ona cierpi, tyle przecież przeszła, jeszcze rufi. boję sie, bardzo się boję, choć żyję nadzieją...ale nadzieją na co, sama nie wiem...
    płaczę tak, jakbym to ja była na jej miejscu. ona tyle dobrego dla zwierząt robi a los jej kopów nie szczędzi. biedna ona.
    i jeszcze tyle trzeba czekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, wszystkie myslimi tak jak ty. Malgosia prosi o cisze i dobrze wie, ze myslimy o niej jak najcieplej.
      Nie placz....

      Usuń
  39. Dzien dobry!!! jakos cicho w kurniku...za oknem cos w rodzaju sniegu ale to raczej deszcz, Gosia ma problem z Rufim, ktory jest powtorka z moich problemow z Hulim, tez goldenem, te psy tak maja, niestety...

    a wczoraj ogladnelam dokument , ktory byl przechowywany przez 70 lat a dotyczy Auschwitz..jestem pod wrazeniem i malo bardzo spalam, Taki dzien a platki teraz jakby bardziej dorodne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Auschwitz, przede wszystkim Bergen Belsen...zdarzenia sfilmowane przez brytyjskich fotoreporterow

      Usuń
    2. Grazynko, ogladalam wczoraj ze Stasiem.
      Jak to uklady zawsze zwyciezaja na tym swiecie..film nie ujrzal swiatla dziennego przez 70 lat, bo byl niewygodny.

      Usuń
  40. Witam Kurki. Plusowo, śnieg powoli znika, pochmurno. Przyznaję, nie chce mi się pisać, nie dość, że u Gosi zmartwienie, to jeszcze pomór w rodzinie, łącznie ze mną.
    Trzymajcie się Kurki ciepła, może się wreszcie ta zła passa odwróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, trzymaj się i zdrowia życzę!

      Usuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziędobry Kurki, u mnie dziś obleśnie.

    OdpowiedzUsuń
  43. To co się dzieje na świecie, w naszym europejskim świecie ma także i nas wpływ bo jesteśmy częścią całości. I na nasze zwierzęta też ma, chorują bo odczuwają z innymi istotami żywymi czującymi, wieź silną. Nam się to wydaje głupie i śmieszne, najczęściej myślimy że jesteśmy odrębną częścią niezależną od innych a niestety tak nie jest.
    W Europie dzieje się, źle trzeba serca uruchamiać i empatycznie wspierać ludzi zwykłych ludzi na wschodzie, co dziś teraz cierpią i dużo zwierząt tam ginie z zimna i głodu. Boję się że władcy Świata dążąc do wojny zmontują ją w końcu.
    U Iwonki napisałam w komentarzu do wczorajszych uroczystości w Oświęcimiu:
    "Jeśli nie wyciągniemy wniosków z tych obrazów, zapadnie noc"
    Dziś ludobójstwo dzieje się w Europie i kogo to obchodzi? Czy nas to zwykłych ludzi obchodzi? Podobno wrażliwi jesteśmy. Giną ludzie, giną kobiety dzieci, rozwalane są przedszkola, szpitale, szkoły, bloki mieszkalne i kogo to obchodzi?
    A tak prawda, znaleziono kozła ofiarnego i dawaj huzia na józia. A że kozioł beczy że nieeee nieee ja nieeee, oj tam, oj tam, przed zarznięciem, tak beczy.
    Czy brane są pod uwagę słowa zwykłych prostackich ludzi, którzy tam mieszkają? Oj, tam głupoty gadają i tyle. Mówią oni i widzą z której strony padają pociski, ale eksperci natowscy wszak wiedzą lepiej. Ci sami "eksperci" co dążą do konfrontacji, z całej siły i mocy, sprowadzają wojnę do Europy. Szykujmy się nią, będzie na pewno. Będziemy znów mieć kogo nienawidzić i o czym pamiętać. Nie ma amena dodaję.

    OdpowiedzUsuń