sobota, 11 października 2014

Opakowana gościnnie

Niespodzianka! Opakowana przysłała trzy fotki z Italii, gdzie bawi od wczoraj, w takich mniej więcej okolicznościach przyrody:
Widok w stronę Amalfi
Pojechalismi dzis do Vietri, gdzie robia ceramike majolkowa na
przemyslowa skale i wszystko tym jest oblepione (droga krzyzowa
tez...), mnie wpadlo w oko kilka roznych a to jest z kranikiem do
picia.
Taka ulica
Bez komentarza...
ciekawe, to jest zdjecie sprzed dwoch lat, mam ze soba te sama
sukienke, hrehreher
to jest taka dziwna witryna sklepu z antykami, sprobuje  zrobic
replike tego zdjecia, jak tam dolize :)))
A to moj slubny (bez krawata), nasza przyjaciolka Basia , ja i
artysta od majoliki w krawacie. siedzi on w takiej dziupli metr
na poltora, bez okna, maluje w tych, no nazwijmy to - drzwiach, w
szortach, pepegach, ale w krawacie. fason trzyma Raimundo.
Raimundo! (dla pewności - Opakowana w środku - to mówiłam ja - Hana)



Majoliki. Ta z kwiatkami znaleziona przez Opakowaną na dziedzińcu jakiegoś domu
 To jest Wezuwiusz okiem Opakowanego. Opakowana nie dała rady się wdrapać z powodu kulanka i uonkotki
z Romanem - mezem Basi, ktora byla na zdjeciu z artysta
Raimundo...swiety chyba Swiety Antoni...
 To jest Swieta Łucja!
te miasta leca wedle brzegu - Sorrento, Positano, Praiano, Conca,
>> >> Amalfi.
>> >> Widoczek na gorki w strone Sorrento sa malownicze o dowolnej
>> >> porze dnia, nam wypadl wieczor ;)
 Pompejański (pompejski?) piesek







135 komentarzy:

  1. Raimundo jest mój idol! Fajne ma gatki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hano,mam,mam kopertkę :)
      Piknie dziękuję.Bardzo mi się podoba, muszę zaramkować.
      Pisałam tam wcześniej,że jest.

      Usuń
    2. O, to super! U nas w soboty nie noszo...

      Usuń
    3. Hana, gatki fajne, ale te nóżki! no śliczniusie :)

      Usuń
    4. No i krawacik też niczego sobie:)

      Usuń
    5. a zauważyłaś, że obaj panowie są w prążkach? prążki wyszczuplają :)

      Usuń
    6. Opakowany szczelbą się przepasał...

      Usuń
    7. Hana - to jest torebusia ;P
      Powiem temu jednemu panowi, ze go te prazki wyszczuplily, hrehrehrehre sie ucieszy niezwykle. w ogole modeluje jedna z wielu hawajskich koszul. to jego taki znak rozpoznawczy...

      Usuń
    8. Oj wiem, że torebusia, żarcik taki...

      Usuń
    9. wiesz, jakbym powiedziala, ze ma szczelbe to chyba bylby zadowolniony......

      Usuń
    10. A powiedz, niech się cieszy Chłopina, hrehrehre...

      Usuń
    11. Raimundo ma zgrabne kopytka:) Opakowani uśmiechnięci, dobrze odpoczywają:)))

      Usuń
  2. No tak,a ja znowu na końcu peletonu.
    Czyli gadam tam u fobii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, no dzie, na końcu?! TAM, u fobii teraz każdy jest na końcu, co nie?

      Usuń
    2. no, ostatnio - ja....hrehrheher...ostatnio...hrehreherh

      Usuń
  3. W ogóle fajna grupa na ostatnim zdjęciu :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Lidka, wyglądają na zadowolonych z życia, nie? W takich okolicznościach też byłabym zadowolona. A i bez nich w zasadzie też jestem:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. I taki kranik w ogrodzie chciałabym...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, te odrapane mury! Dlaczego tam są takie piękne??
    Opakowana, wyglądasz bosssko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, w słońcu nawet bieda wygląda dobrze i malowniczo...

      Usuń
    2. Hana - to o mnie? zgadza sie ;))) zaraz wyszperam zdjecia z Neapolu sprzed 2 lat bo sa fajowe, teraz tez bedziemy ale nie wiem kiedy i czy dolize tam akuratnie. od tamtej pory moze mury saom bardziej odrapane tylko, moze smieci przybylo....

      Usuń
    3. Śmieci? To fatalnie, bo co innego odrapane klimatyczne mury, a co innego śmietnik. :(

      Usuń
    4. Gosianka, pos mieciach sie nie chodzi, smieci sa po kontach, bo tak, mimo odrapanych murow, to obejscia i ich gumna sa bardzo porzadne, chodzi mi o balagan komunalny.

      Usuń
    5. O cudzoziemskiej biedzie mówimy ,że jest malownicza ,a swojej sie wstydzimy .

      Usuń
  7. Opakowana to ma dobrze, moze wygrzewac czlonki (za przeproszeniem) pod sloncem Italii. A my co? Marzniemy w imie wyzszych idealow i przyziemnego braku gotowki. :(
    Krychaaa, przyslij trochie slonca! :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Pantera, dzie? U nas też lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie...jak wyjezdzalismy to bylo prawie tak cieplo jak tu! ale co Ci bede, Panterko, zalowac - nasci! rzucam promyczki :P

      Usuń
    2. Dzieki, Krysiu. :***
      Hanko, u kogo lato, u tego jest. U mnie dzisiaj nie bylo. ;)

      Usuń
  9. Mogłybyśmy pomolestować Opakowaną o więcej zdjęć, hrehrehre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na fejsie chyba jest wiecej zdjec.

      Usuń
    2. Nie inwigiluję się na fejsie i nie kumam go.

      Usuń
    3. Ja też fejsa nie z bardzo lubię, wolę łamy Kurnika i kurze komentarze. Więcej zdjęć, Opakowana!!!!

      Usuń
  10. O to widzę ,że się Opakowana dobrze bawi.
    Ech pięknie tam, może przyśle jeszcze trochę fotek:))

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie, Opakowana, jeszcze ze trzy foteczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wysylam, wysylam, jeszcze zaraz doloze cos ceramicznego...dzis vulcano. bede robic zdjecia spode. a jak trzeba to wysle zdjecia sprzed dwoch lat, bo dowloklam sie na gore. troszku dymi tu i tam, ale od dwoch lat malo sie zmienil ;)))

      Usuń
  12. opakowana, miło was widzieć:)
    baw się dobrze! nasyć się słońcem, kolorami, dobrym towarzystwem, pysznym jedzeniem.. uwiecznij to wszystko na zdjęciach, najlepiej w dużych ilościach, i przyślij do Hany!

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowana..nie badz skapiradlo, przyslij wiecej , ostatnia fotka zachwycajaca....kranik tez niczego sobie, ta jedzaca arbuza ma pepuszek na wierzchu taki ladny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Opakowana, a Grażyna z Portugalii to słała, a słała! Taka tradycja w Kurniku!

      Usuń
    2. Tradycja to święta rzecz!!!

      Usuń
  14. Artysta z fantazją ,bo cóż innego mu pozostaje ,otoczenie wskazuje ,że do krezusów nie nalezy ;) A oblicze mówi ,ze nieraz się stoczył i pacz Hana kasy mu to nie przyniosło ;)) Ta jedząca arbuza wspaniała ,widać jak bardzo spragniona jest :))
    Między Opakowaną a jej chopem prawidłowe proporcje som ,może on ci ją na rekach nosić :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, musiał coś skiepścić w staczaniu. Może tylko się stoczył, bez skandalu?

      Usuń
    2. Nie chcę ciem Hana martwić ,ale cos mi siem widzi ,że przereklamowałaś to staczanie ;))) Ale jak już to trzeba staczać siem gienialnie ,albo robić to medialnie ,żeby kupa gawiedzi radochę z tego miała :))

      Usuń
    3. Marija, tylko medialnie i gienialnie, inaczej ni ma skandala!

      Usuń
    4. Mary - te proporcje to ten tego, podnoszenia cienzaruf moj slubny nie cwiczyl, ruptury by sie nabawil jakbby mnie tak chcial podnosic, ale jak mial rude brudkie, to ja mu z moimi rudymi kudlami pasowalam dokladnie pod te brudkie. a wlosy w mlodosci mial...czarne, tylko te rude brode....

      zgadzam sie - medialnie i gienijalnie. pan artysta nasz, jak wracalismy, zamknal kramik-warstat na 4 spusty - sprzedal nam kafelki, poszet na wino. i mial racje.

      Usuń
    5. Opakowana, wdzięcznam! Obśmiałam się przy sklepie z gaciami:)))

      Usuń
    6. gacie i przesxcieradla i jakies niesprecyzowane tekstylia wiszom wszedzie....

      Usuń
    7. Zwłaszcza lubieję te w wąskich uliczkach, od okna do okna:)))

      Usuń
    8. Dla Ciebie specjalnie porobie duzo zdjec tych roznych gaci wiszoncych. Wylazlam na balkon (z widokiem na morze i na wschod slonca oraz gmieuke przepieknom) a w sasiedztwie pan, co chyba mieszka tu permanentnie (z pokoju dobiegal j. wloki)czyscil petunie co rosno w skrzynkach u balkonu - co uskubal suchego to pyrgal na ulice 2 paietra nizej, to lecialy suche liscie, suche kwiatki oraz gleba. nic to nikomu nie przeszkadza. I po raz kolejny jestem w zachwycie na temat jazdy kierowcow tutejszych. owszem, jezdza na styk, smaochody i sciany domow sa odrapane, ale w sumie to tak na zagraniczne oko, to trup tu sie powinien slac gesto,a nie sle. jezdza pchajac sie wszedzie, ale powoli. Nie ma agresji, dosc typowej dla rodakw, te wszystkie lambretty wjezdzaja miedzy mijajace sie o milimetr autobusy, na zakrecie typu agrtafka, nikt nie trabi na nikogo, probuja kawalek po kawalku, a w to wjezdzaja lambretty...wczoraj widzielismy w tym miescie z artysta jechal skuter, Jechal pan, z tylu pani, a przed panem STALO dziecko na tyle male, ze pan znad dziecka wiedzial, gdzie jedzie... Przy tych agrafkach kazdy, z zasady, trzyma sie swojej strony i swojego pasa. Przed zakretami , jak nie ma lusterek na drongu, to trombiom raz, dwa, informacyjnie. Zeby tak inne nacje jezdzily....tylko jasne, ze jak sie stukna to wrzask i machanie rekami, ale to po prostu musi tak byc i juz!

      Usuń
    9. Dzięki Opakowana, uwielbiam zdjęcia, na których tętni życie!
      Mimo kurtury i braku agresji, tamtejszy ruch kołowy mnie jednak stresuje, bo bez przerwy czekam na tego trupa, co się słał będzie. Fobijka taka.:)))

      Usuń
    10. Tak, fajne gacie wiszonce, a w naszym kraju na ten przykład zakazali wieszać gaciów!!! na osiedlu, które ze mną kiedys sąsiadowało, znaczy się;)

      Usuń
    11. Krecie, polskie gacie mniej malownicze, bo to zwykłe badejki!

      Usuń
  15. fajni goście tu zawitali, uśmiechnięci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja idę spać syta wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanuś, nie sądzisz, że Ślubny Opakowanej prezentuje pewne podobieństwo do Ogniomistrza??
      Zrobiłyśmy z Arteńką inwentaryzację listów Heńka...
      Pięknie w tych Włoszech:)) Opakowana, świetna sukienka!

      Usuń
    2. A w czem to 7podobienstwo?
      Matku bosku - listy Henka po mnie chodza - to kiedy beda nastepne odcinki?
      Sukienka jest lnianna i luzna! no i granatowa.

      Usuń
    3. Opakowana, podobieństwo jest następujące: broda, okurary, kapelusz, włosy (krótsze, ale koror się zgadza), hawajska koszula.

      Usuń
    4. patrzaj pani, znaczi blizniacze typy. Moj nie umi malowac.

      Usuń
    5. Moim zdaniem podobieństwo polega na wrażeniu ,stważają wrażenie ,że są podobni , a rzeczywiście nie bardzo sa . Ja kilkadziesiąt lat temu w pracy byłam mylona z moją przyjaciółka, choc nie byłyśmy wcale do siebie podobne . Ona blondynka ja szatynka o pół głowy wyższa od niej . Punkty styczne to były okulary i krótkie włosy ,no i to ,ze pracowałyśmy w jednym pokoju i często widywano nas razem ;)

      Usuń
  17. Dzień dobry:)
    Opakowana,dobrze Ci w granatowym:) A artyscie w krotkich gatkach, ale nogi;)
    Twoj maz przypomina mi Donalda Sutherlanda;)

    Mika, o...Heniek powroci:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja granatowy kocham! Dziekuje.
      Slubny zostal okreslony rok temu, w Berliniu, przez najoma naszego synusia, ze przypomina "Californian sex therapist"! hrehrhehr

      Usuń
    2. Opakowana, coś w tym jest, trafne, trafne, hrehrehre!

      Usuń
  18. Opakowana! opis uliczek poludniowowloskich znakomity, troche przypomina mi to Wenezuele pewnie poludniowcy tak maja. Dzieki za zdjecia, mam nadzieje, ze bedzie wiecej, lubie takie patrzenie na swiat w postaci fotografii. Meza masz fcale fcale! fajna z Was para. Dzien dobry z mazowieckich lasow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie cudze zdjecia ;) a nawet jak idziemy/jedziemy gdzies kupom, to kazdy inaczej zrobi zdjecie tego samego. A najlepsze zdjecia robi moje dziecko mniejsze (https://www.flickr.com/photos/katskii/). Kiedys z dzieckiem robilysmy zdjecia tej samej rzeczy - listki w wiadrze wody...jej o 100 razy lepsze nzimoje, ALE ona ma dobry sprzet....

      Usuń
    2. No wlasnie, mam kulezanke i obie robimy zdjecia tego samego a potem nie wychodzimy z podziwu jak inaczej kazdy patrzy na swiat, Fascynujace! zagladne na zdjecia dziecka mniejszego

      Usuń
    3. No rzeczywiscie mniejsze dziecko utalentowane jest, ile zycia ciekawego w jej zdjeciach, ile spojrzen, pewnie bardzo jej, fajne, a onaz podobna jest do Ciebie bardzo....

      Usuń
    4. a wszyscy mowiom, ze do Tatki, do mnie ma glos podobny bardzo przez telefon oraz poczucie humoru.

      Usuń
  19. Opakowana, kulanko se wygrzej naturalno lampo, w dodatku w takim gabinecie ! Tako rehabilitacje na kulanka to by NFZ móg refundować, no nie !
    Też miałam takie pomarańczowe włosy - najpięnkniejszy kolor na peruke ! Monż niczegowaty, i faktycznie ma cóś i z Ogniomistrza. ale też i zez Sutherlanda... dawaj więcej fotek !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nie mam wiecej menrza ;P mam kilka z takich samych wakacji 2 lata temu. wlosow wtedy nie mial, znaczy mial tzw normalne... Ten kolor wlosow to moj naturalny....sprzed lat, teraz naturalny moj kolor to taki stary sprany foxterrier...
      kulanko mam obkladac mrozonym groszkiem, bo to ulamana uonkotka ino. niewiele. na szczescie.

      Usuń
    2. Znaczy się nie grzać? Uonkotki?

      Usuń
    3. Czyli to kulanko źle sobie pojechało na wakacje,powinno do Eskimosów na kurację się udać.

      Usuń
    4. Zawsze można przyklęknąć na lodzie.

      Usuń
    5. Nic innego Ci nie zostaje, tylko kulanko w lodówce turystycznej nosić. Całe szczęście, że takie som !
      Mój naturalny teraz też naturalniejszy. Od jakiegoś czasu wydaje mi się, że mi wew pomarańczu przy czółku gorzej !

      Usuń
    6. moja henna na ok. pol doby po nalozweniu jest marchwiowo pomaranczowa, potem sie komponuje z resztom. na szczescie!!
      Ewa - moze ten pomaranczowy ma zly odcien?

      Usuń
  20. Dziędobry:) Ja właśnie zaległości czytelnicze nadrobiłam i przeczytałam komentarze o fobiach. Jestem pod wrażeniem historii o ożywianiu żab prze Ruciankę i o myszy, co urodziła w obozie przejściowym:)
    Opakowana i w granacie, i w błękicie, i w bieli piękna, a Opakowany chłop na schwał:)
    Wokół Heńka jakiś ruch, Arteńka z Miką analizują listy - dobra wiadomość!
    Pozdrawiam Was Kurki i pięknej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso,odmaczałam,nie ożywiałam.
      Niestety,takiej mocy nie mam,chciałabym bardzo ale tylko mogłam niektóre zawrócić.
      Mysz pozostała w obozie przejściowym,na urlopie macierzyńskim. Potem przetransportowaliśmy towarzystwo w bezpieczne miejsce.Zapewniając suchy prowiant na początek.

      Usuń
    2. Rucianko, moja osobista kuzynka ma 2 koty. Mieszka na wsi i nie ma samochodu. Jeden z kotów wrócił z nocnej wycieczki z rozprutym (dosłownie) brzuchem. Niewiele myśląc, kuzynka wzięła klej pt. kropelka, wepchnęła do środka to, co wystawało i skleiła koci brzuch. Nie miała nic do stracenia - ani samochodu, ani weterynarza i głęboka noc. Było to kilka lat temu, kot żyje do dzisiaj i ma się dobrze.

      Usuń
    3. Dzielna kuzynka.
      Kiedyś czytałam że te kleje super glut ;)
      powstały w laboratoriach wojskowych,właśnie dla takich potrzeb na polu walki.
      To tak jak Balsam Szostakowskiego służył Rosjanom za antybiotyk i plaster, bo to lepiszcze i niezawodny specyfik.
      Wystarczy posmarować ranę a wacik sam się trzyma.

      Usuń
    4. Znaczy gazik,bo wacik zakłaczy ranę.

      Usuń
    5. Ale Ty jesteś, Rucianka! Po prostu dobry człowiek...
      Hana, kuzynka pomysłowa i dzielna!

      Usuń
    6. Ja nie wpadłabym na sklejenie kropelką. No i trza ją w domu mieć, taką niezaschniętą:)

      Usuń
    7. Albo rąbnięty.
      Hana,faktycznie,zaschniętą trochę trudniej by było.
      Ale można tackerem,tylko zszywki odkazić ;)

      Usuń
    8. Oesssu, zszywki nie przeszłyby mi przez rękę. Ani przez tackera. Zemglałabym.

      Usuń
    9. Mój znajomy skleił sobie kropelką powiekę, bo jak sklejał cośtam to go oko zaswędziało... Żeby rozkleić to żyletką przecinał... Dobrze, że mu do środka oka nie wlazło.
      Ale sklejenia kociego brzucha nie przebije.

      Usuń
    10. O Mika ,jak tam samopoczucie, doszłaś juz do siebie po tym szpitalu ,Tropik już nie ma sensacji żołądkowych ?

      Usuń
    11. Ten znajomy Mika to sporo ryzykował z tym okiem ,powinien jednak udać się z tym do okulisty .

      Usuń
  21. Pięknie, czuję to słońce, ten zapach i zazdroszczę ale tak pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Weselna, wejdź przez googla na Conca dei marini. Ja prawie zwariowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Opakowana to cwaniara jest :) Na Wyspach zimno, szaro, ponuro i padajaco to zwiala w cieple klimaty :)
    I sobie w sandalkach spaceruje i krotkim rekafku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wylatywalam z Wyspuf to bylo ladnie inawet dosc cieplo...a ja lubie pogode wyspowom ogolnie.....

      Usuń
  24. Dziędobry :) Uwielbiam takie południowe klimaty :) Dołączam zatem do chóru proszących o więcej zdjęć :)
    Suszące się pranie nad głowami turystów ma swój smaczek, nie da się ukryć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kury drogie, chciałam przekazać gorące pozdrowienia od Arteńki, która dzisiaj się przeniosła do Kościeliska w celu pełnienia kolejnej misji, ale to już sama napisze pewnie. Prosiła, żeby wam serdecznie podziękować za wsparcie podczas opieki na Tropikiem, bardzo jej to pomogło i była bardzo dzielna:))) Ja też dziękuję ogromnie!!!! Idę pisać nowego posta:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam i nic.
      Nie chcę znowu zostać sama i gdakać do siebie.

      Usuń
    2. Rucianka, ja też czeka. Ale widzę w roboczych, że chiba zara będzie.

      Usuń
    3. no to jezdem w blokach startowych ;)

      Usuń
    4. Już gotowy, zaraz puszczam!!!

      Usuń
  26. Jakie fajne te gatki za oknem, rozczuliły mnie:)) Więcej gatek i wyżej widziałam całe mnóstwo w Neapolu, taki to italski zwyczaj.
    Rajmundo taki se........rozwichrzony, ale ślubny Opakowanej no,no, no.....

    OdpowiedzUsuń
  27. Opakowana, chyba było Opakowanego w ukryciu trzymać, hrehrehre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opakowaniu chciałaś napisać chyba:)))

      Usuń
    2. zakuje w kajdanki i przywionze do siebie...tak...

      Usuń
    3. Może być sporo chętnych na dwupak.
      Wyglądacie bardzo sympatycznie.

      Usuń
    4. Sa chetni na dwupak???? cos takiego....
      dziekuje bardzo, staramy sie byc sympatyczni wespol w zespol ;)

      Usuń
  28. Opakowana, w kajdanki nieee, bo do podziemia zejdzie. Tylko śrubkę przykręć:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. A i to delikatnie, bo się połapie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mu lepiej, temu menżowi, Opakowana poczytaj nasze peany, bo zasłużone. Przystojny menszczyzna, jakich, tak mnie się zdaje, ostatnio mało. Albo gogusie, albo zapasione, albo przerasowane, a ten Opakowany taki postawny i sympatyczny na pierwszy rzut oka. Ma aurę.

      Usuń
    2. O matku bosku! ale lekrama, boje sie cokolwiek mu mowic, bo wpoploch wpadnie, albo kontrastowo - przewruci mu sie w glowie, a nei ma niczego gorszego niz chlopina z poprzewracana glowa. Wychowany dobrze, zmywa, prasuje, kocha zone, mientki z natury. Zdrowy, swoje zemby ma. o cholera, robie mu WIECEJ lekramy. A historie mojego malzenstwa, znaczy poczontku to znacie via Gosianka.

      Usuń
  30. Dziewczynki, te od kotków, mam problem ze swoim. Jest dzisiaj osowiały. Nie przejmowałam się do poludnia, ale jak on cały dzień głównie śpi i jakis taki smutny... Je i pije, załatwił się rano, sika normalnie do kuwety, ale widać, że coś nie tak. Mieliśmy iść z nim dzisiaj do weterynarza, ale nie zdążyliśmy. Pójdziemy jutro, ale dopiero po południu będzie taka możliwość. Jest z nami już tydzień, do wczoraj był radosny, biegał, skakał, bawił się, a dzisiaj to jakby inny kot. Czy taka zmiana nastroju jest normalna? Wydaje mi się, że nie, Jak mu mogę pomóc? Zadzwonię jeszcze przed wizytą do weterynarza, ale mam nadzieję, że Wy coś doradzicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz termometr z gumową końcówką,taką dla maluchów,to zmierz mu w doopce temperaturę.
      Jak je ,pije,siusia i kupka to dobrze.
      Nie próbuje pompować,czyli zmuszać się do wymiotów?

      Usuń
    2. Nie, nie próbuje. Z tym termometrem to się troche obawiam.

      Usuń
    3. A może szalejąc spadł z czegoś i potłukł się.
      Dlatego markotny.Obmacaj go delikatnie i obserwuj reakcję. Dotknij brzuszka czy nie napięty.
      Zajrzyj do pysia,może coś z ząbkami.Generalnie trzeba zbadać wszystkie dziury.

      Usuń
    4. Raczej nie spadł. Obserwuję go, ale mogłam nie zauważyć. Dziąsła różowe. Mruczy, jak mu dotykam brzuszka.

      Usuń
    5. Jeżeli masz taki elektroniczny z gumową elastyczną końcówką,to posmaruj wazeliną i delikatnie wsuń kawałek w pupkę.

      Usuń
    6. Będziesz musiała odkupić nowy dzieciom.
      A kot już będzie miał swój osobisty.
      Bierze jakieś leki? Jak z robalami?

      Usuń
    7. Rucianko, muszę lecieć do dzieci. Dostał coś od robali przy pierwszej wizycie u wet. Wrócę, jak tylko będę mogła. Dziękuję:)

      Usuń
    8. A na skórze pasożytów nie miał. Wet posmarowała go na wszelki wypadek czymś. Obawiam się, że to jednak przejedzenie. Dziewczynki z miłości ukradkiem go podkarmiają suchą karmą.

      Usuń
    9. Ja tam tylko wiem, ze psi jak dostana niektore srodki na robale to potem niezdrowe sa jakby...dawno ten srodek na robaczywki byl?

      Usuń
  31. Kalipso, a nie przekarmiłaś go?

    OdpowiedzUsuń
  32. Kot dużo śpi, może się wyszalał przed południem? Czajnik przesypia 2/3 życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczynki go podkarmiają między posiłkami, tylko karmą, ale jednak. On dzisiaj to chyba wcale nie szalał.

      Usuń
    2. Muszę teraz zająć się dzieciakami, jak zasną, wrócę. Dzięki:)

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Ale taki mały to pięć razy dziennie powinien jeść,chyba że je non stop.

      Usuń
    2. Rucianka, puszczam posta, ale w sprawie kocia dalej piszcie, tylko może już pod nowym, bo się pomiesza.

      Usuń
    3. Pięć razy+ podsypywanie, jak nie widzę. Już pochowałam karmy wysoko i dałam kategoryczny zakaz podkarmiania, bo dzieci wspinać się potrafią doskonale.

      Usuń
    4. To lecem.
      Kalipso,chcesz jeszcze o kocie pogadać?
      Powiedź gdzie?

      Usuń
    5. No ale penkatosc byloby chyba widziec po powiekszonym bebenku, szczeniaczki tak majom wyraznie. wprawdzie pies to nie kot ale prawie.

      Usuń
  34. Aaaaaa, widze, ze Hana powiesila zdjecie Sw Cecylii....ktora NIE jest swieta Cecyliom a Lucjom, swiete mi sie pomylily. to Lucja jest w oczamy. a wiecie dlaczego ma oczy na talerzyku?

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wiemy, ja myślałam, że to żab, czy coś w podobie. We świętych kiepska jestem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana - swienta Lucja byla bardzo religijna, a zakochal sie wniej byl pewien pogan. i nagabywal i namolnie cos trul, zakochal sie w jej pieknych oczach a ona sie wziela i wpierniczyla , wydlubala sobie oczy i podala poganowi na talerzyku mowiac - jak ci sie TAK podobaja, to je se bierz! po tym zaczelam czytac o swietych, bo ciekawe historie to byly.

      Usuń
  36. Omamuniu, pogan paskudny musiał być...

    OdpowiedzUsuń