piątek, 24 października 2014

Wykpiwam się

Rysunkami się wykpiwam. Na gumnie nic się nie dzieje, poza nim też nie bardzo, ot, normalnie - klęski, katastrofy i kłótnie wszystkich ze wszystkimi. A nie, jest jedna dobra wiadomość - bieszczadzki miś jest niewinny - wiedziałam! Bardzo się ucieszyłam, że nagonka odwołana! Ponadto dzisiaj zajmowałam się odgruzowywaniem lepianki, to o czym tu pisać? O tonach kotów i psotów wymiecionych spod łóżka? Wprawdzie przy okazji zmieniłam trochę wystrój tu i tam, bo nie byłabym sobą, gdybym od czasu do czasu czegoś nie przewiesiła/przestawiła/przemalowała. Ale nie aż tak, aby się chwalić.
No i jeszcze najgorszą część płotu zastawiłam trochę lepszą częścią płotu, albowiem gra w chowanego z Wałkiem trwa w najlepsze.
Dla relaksu po intensywnych doznaniach gospodarczych machnęłam ten oto rysunek. Ich bohaterki oraz kolejność są absolutnie przypadkowe. Jak mnie najdzie, to jest. A co i kiedy mnie najdzie, kto to wie? Niech to będzie moją słodką tajemnicą, a dla Was - niespodzianką. Drżyjcie Kury, nie znacie dnia, ni godziny!
Tupaja zapamiętała się w zachwyceniu nad znalezionym w pokrzywach ślicznym okazem Latrodectus mactans, a dzieci  głodne...
 Uwaga, ogłoszenie parafialne!
Nadejszła pora na renamęt w lepiance. Mam mnóstwo pism wnętrzarskich typu: Weranda, Country, Villa i in. z ostatnich 4 - 5 lat. Oddam chętnym za całkowitą darmoszkę, tylko za zwrot kosztów przesyłki - najlepiej kurierem, bo to jest ciężkie i pocztą kompletnie się nie opłaca. Zapisy przyjmuję w komentarzach. Śpieszcie się, bo oddam na makulaturę!
 
Przemiłego weekendu! Podobno idzie ciepło!

198 komentarzy:

  1. O rany!Ale mam cycki!!!I jaka bląąąądyna!
    Super!
    Ale mnie uradowalaś!!
    Kocham Cie Hana!:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hrehrehre, Tupaja, przecież JESTEŚ blądyną i MASZ cycki jak się patrzy!

      Usuń
    2. Potwierdzam! Widziałam. Niczego dziouszce nie brakuje. :-)

      Usuń
  2. Tupajka w całej krasie, łacznie z przychówkiem i otoczeniem. I ma....TOREBUSIĘ::))

    Mnie się podobają te myszy gęsiego udające się w stronę chałupy i Absorberki dupcia:))
    Świetnie oddałaś sytuację Hana:))
    Co mam zrobić, żebyś mi walneła taki rysunek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomrowy i lala goła:)
      I gąsiuna też....

      Usuń
    2. Mnemo, spoko w oko, jak mnie najdzie!

      Usuń
    3. Tupaja, wiedziałam, że pomrowy Cię urzekną!

      Usuń
    4. A jaaaaa?
      Pomorowy jak zywe, akurat mam jednego przed domem, zre cos. strasznie dlugo ;)
      no i torebusia z poczwara - niczem dekoracja!
      A fartunio - jak lalunia!
      Tupaja zgrabna kobitka, nie dziwota ze sumsiad, jego kosa, beret oraz kury ciekawie zagladaja. I niech ona tego lacterusa wezmie se z renki, bo ja zejde na serdce przecie!!
      Myszy mnie zachwycily zupelnie, wogle na obrazie dzieje sie a dzieje! nie to co ten wol, co okiem za tobom wodzie gdziekolwiek bys nie poszla, stoi (moze) i sie gapi - a tu?? Tu to sie dopiero dzieje!

      Ustawiam sie do kolejki i do podlizywania sie. Dzis salateczka z gruszki, sererera oraz sera blue, moze przyniesc? :P

      Usuń
    5. Dawaj Opakowana, ale sałateczka z gruszki to trochu mało. Dorzuć coś.

      Usuń
    6. kotlet z szynki? znaczy surowa, wedzona, ucieta w kotlet/stek. ale do tego pasuje ananananas z octem, kuminem, pieprzem i czyms tam...mozna by zrobic calo uczte na rozne tematy:
      bob na cieplo.
      na desert puree z truskawek (mrozone) ze serkiem fromage frais.
      wystarczy? czy mam zupe gotowac i grzaneczki z pasztetowka na przystaweczke?
      mogie zrobic piure kartoflano-marchwiowo-kalafiorowe jak trza.

      Usuń
    7. zrobione! Nawet we fartunio sie ubralam!

      Usuń
  3. Tupaja jak żywa, chociaż nie widziałam na żywo:))) Urocze Absorbery:))) Myszy i pomrowy! Hana, cudnie!!! Teraz lecę lulać pisklęta, ale wrócę tu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myszy mnie rozczuliły :)
    Świetne :)
    Aż ciekawość mnie naszła.....

    OdpowiedzUsuń
  5. AniuM, myszy Cię rozczulają, bo nie przegryzają Ci przewodów w aucie! Chociaż, po prawdzie, mnie też ich żal...
    Ciekawość jaka Cię naszła? Kiedy Ty padniesz ofiarą (mojom)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie chrupią orzechów za szafą....

      Usuń
    2. No właśnie :)
      Bo to ekscytujące jest :)
      A myszy nie przegryzają mi przewodów z kilku powodów - po pierwsze nie mam przewodów (tu Napoleon powiedziałby, że to wystarczający powód ["Dlaczego nie użyliście armat? Bo po pierwsze nie mieliśmy armat..."), po drugie nie mam myszy.
      Mąż i Młodsza jeżdżą autami, ale jeszcze się nie skarżyli....

      Usuń
    3. AniuM, one szfystkie (myszy te) są na wsi!

      Usuń
    4. AniuM, tęsknisz za myszkami? Mogę Ci trochę zabezpieczyć... Żywołapka codziennie pełna, hrehre! Będę Ci odkładać, chcesz?

      Usuń
    5. Tupaja, moje żarły kasztany i żołędzie za telewizorem...
      Hana, kurczę, czemu myszy podhalańskie kompletnie olewają żywołapkę???????? Ani jedna się nie zainteresowała... Co ty im tam wkładasz?

      Usuń
    6. Im wszystko jedno, byle ciepło i syto. Może być i stolyca:)

      Usuń
    7. Mika, wkładam co popadnie. Zakopiańskie rozpuszczone przez turystów są!

      Usuń
    8. Moje źrą kulki czekoladowe z nadzieniem truflowym...

      Usuń
    9. Co za finezja:))) Im bardziej na południe, tym bardziej wyrafinowane myszy! Mika, bez szans w tym Twoim przyczółku!

      Usuń
    10. moje: ryz, kuskus, makaron, kartofelki, polskie slodkie chwile kisielowe, suszone pomidory....caly obiad!

      Usuń
  6. Ale, ale dlaczego Absoreber ciąga lalę, za kudły??

    OdpowiedzUsuń
  7. I nie obgryzajo bułki na lodówce położonej dla ochrony przed kotami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tupaja, Fiskars to jest.

      Usuń
    2. Od razu widać.
      Płacą Ci za lokowanie produktu?;-)

      Usuń
    3. Agniecha, niestety, nie:( Ja tak sama z siebie.

      Usuń
  9. A somsiad-zbok poczemu kosa macha? Za smierc robi?
    Oraz Tupaja jak zywa, choc te cycki to naprawde na wyrost. Grunt, ze torebusia na miejscu, bez torebus zadna Kura nie rusza sie z chalupy.
    A ten Latrodectus to co za potfur? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna wdowa :))- ten 8-nóg.
      Raczej nie ja...chyba...?;)

      Usuń
    2. No czarna wdowa, ale przeca nie Tupaja, tylko okaz taki najszła w pokrzywach!

      Usuń
    3. Sumsiod chciałby pokrzywy skosić, ale ni mo śmiałości...

      Usuń
    4. Te cycki to moje, wypisz wymaluj! a tego potfora jak spotkasz i rozorznisz od innych i sklasyfikujesz za Linneuszem, to nie bierz do reki, paskudztwo , robactwo i to mowie ja, co kocham pajonki!!!!

      Usuń
    5. Sąsiad jest czarujący!!! Mój jest taki sam, tylko zmechanizowany i ma piłę;)))

      Usuń
    6. Kretowata, wróciłaś na gumno? Wszyscy żywi?

      Usuń
    7. Tak, wróciłam, póki co tylko ja jestem "nieżywa";)))

      Usuń
  10. Pomrowy, dobrze dojrzalam? A fuj! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No, pomrowy Kasia, pomrowy! U Tupai (u mnie też) pełno tego, bleee...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet mi taką obrzedliwą smugę na oknie w kuchni zrobiły. A jak słońce zaświeci, to się mieni TĘCZOWO! Gdybym nie wiedziała, że to to obrzydlistwo, to padłabym z zachwytu. A tak? Muszę umyć okno, ale się brzydzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybę wymień ! Też bym się brzydziła .

      Usuń
    2. Rozważam taką możliwość.

      Usuń
    3. Oj tam! Tęczowy śluz małego ślimaczurka, niech zostanie:)))

      Usuń
  13. Dobry późny wieczór. Nie nadążam. Cały dzień mnie w domu nie było, nadrabiam zaległości. Piękny rysunek, a myszy gdzie mają tobołki? Przecież wprowadzają się na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszą...Idą do mnie, u mnie orzechy poupychane w kątach przez Absorbery leżą...

      Usuń
  14. Torba dobra...
    To kiedy robimy ten konkurs " torbowe wykopaliny"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tupaja, napisz regulamin. Jakie jest kryterium? Kto ma najwięcej? Czy kto najoryginalniej - np. zasuszona mysz?

      Usuń
    2. Myślę, że należy wpisać się w hadkor staczania i ciągnąć się na mistrzynię- oryginalną i wstrząsającą publisię :))

      Usuń
    3. Waga też byłaby jednym z kryteriów do oceny.
      Zastanawia mnie tylko czy jakieś kategorie rozgraniczać? Wizytówki, torba codzienna, torba okazjonalna?

      Usuń
    4. Nie, Tupaja, okazjonalna w żadnym wypadku! Ona przekłamuje i nie mieści. Nieeee, codzienna musi być!

      Usuń
    5. O czym mówicie dziefczynki ???

      Usuń
    6. Ale że co ? festiwal torebusiów ?

      Usuń
  15. Oj, Ewa2, szfystko pofyrtałaś! Z tobołkami to one się wyprowadzają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja miastowa jestem i na mysich zwyczajach nie bardzo się znam.

      Usuń
    2. Jest taki stareńki dowcip . Spotkała się miucha z pchłom w połowie drogi pomiędzy wsią a miastem .Przywitały sie i jedna druga pyta, dokąt zmierza . Mucha mówi uciekam z miast na wieś . W mieście jak noga mi siem omsknie i wpadne do talerza w trakcie obiadu ,to ludzie wezmom w gembe wycyckajo i dopiero wyrzuco ,a na wsi wezmo łycho i wychlupno na ziemie to i pojeść se jeszcze można . Pchła na to ,ja ida w odwrotnym kierunku . Miastowe to lubiom pospać pod pierzyno, cieplutko ,przyjemnie pokąsac , a na wsi wstajo przed świtem ,oterzepio siem , utrzymać siem na nich nie możno . No i udały siem kużda w swojom strone ;))))

      Usuń
  16. No masz. Śpio. Co za cinkie z nich bolki...z tych kurów...

    OdpowiedzUsuń
  17. wykpiwasz się malowniczo bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, za chwilę zacznę przeginać z wykpiwaniem! Hrehrehre! I będzie eksmisja! I banicja!

      Usuń
    2. spoko, jakbyś nie przegięła to i tak masz "odpust" bo umiesz rozbawić :)

      Usuń
    3. No nie wiem, nie wiem, możliwości mam...

      Usuń
    4. Eeee Hana jak ktoś dobrze ułozony jest ,to wie gdzie się zatrzymać :)))

      Usuń
    5. Marija, ale ja właśnie nie wiem, czym ułożona?

      Usuń
    6. No i gdzie ułożona, na kanapie, sofie, leżaku?

      Usuń
    7. Agniecha, ułożona w sensie, że reaguję na komendy.

      Usuń
    8. No ale, przecież na leżance ułożoną będąc, też możesz reagować na komendy?

      Usuń
    9. Jak leżę, to reaguję tylko na komendę "leżeć"!

      Usuń
    10. A " Wstań i aportuj gazetę" nie wchodzi w grę?

      Usuń
  18. Buuuu, cigle ta moja fobia tutaj. Te małe szare paskudztwa, błagam zmieńcie temat, weszłam na koniec dnia powiedzieć dobranoc, a tu nadal to brrrr. I jak ja mam dobrze spać? Dobrze, że na grzedzie sypialnej czyściuteńko, chyba łyknę coś na zaśnięcie. Śpijcie dobrze, buuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, ale to przecież myszki, a nie sz.... ! Czy one też sie mieszczo w fobii ?

      Usuń
    2. Ewa, chyba się mieszczo, niestety:(

      Usuń
  19. Bacha, to taka terapia szokowa, nie poznałaś się! A skoro się nie poznałaś, to znaczy, że działa!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bacha, poza tym to nie fobia, to moja (nasza) rzeczywistość! Trzeba ją obśmiać, albo polubić. Ja robię jedno i drugie:))))

    OdpowiedzUsuń
  21. No i znowu ostatniam. Nie ma z kim gadać... To trudno, dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ze mnom możesz gadać, bo dzisiaj ja zamiast Rucianki przyzostałam u Tropika i dziwiłam się co tak tam pusto...

      Usuń
    2. Hrehrehrehre! Mimo szfystko idę już do zmodernizowanej sypialni. Namieszałam tam!

      Usuń
    3. nonieno, ja tam w starym wpisie jeszcze bylam pare minut temu...moze to z tej spalnosci, co Gosianka rozsieeeeeewa......
      tez sie dziwilam, ze pusto. uznalam, ze pomor.

      Usuń
  22. Tupaja z dobytkiem - jak żywa. A gdzie gąsiunia, co się Tupai podoba ??? o.. i glizda jest !

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie glizda to gąsiuna! Chyba. Innych tam nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A włochate gąsiuny to wąsiuny :)

      Usuń
    2. U nas mówią wąsiuny na każdą gąsiunę:)

      Usuń
  24. Ewa, chyba mylisz gąsiunię (gęś) z gąsiuną (glizda). Idę już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylę ! Glizda to glizda !
      Też idę !

      Usuń
  25. Hana!!!! Chcesz pogadać?
    Pospałam trochę, poczytałam, nawet babki upiekłam o przyzwoitej godzinie, w dzień. A tu pusto teraz... Śpiom.
    Cóż robić? To i ja idę. Śpijcie dobrze:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wstalam, tosmy sie Kalipso minely.
      Dobrego dnia.

      Usuń
    2. Kalipso, Kasia , to ja wlasnie wstalam ale wszystkie spiom, Kasia chyba wstala a Kalipso jak zwykle do trzeciej aktywna. Napisalabym. jak za oknem ,ale ciemno jeszcze, wiec pozachwycam sie wykpiwem Hany ...zachwycam sie i zachwycam! Torybusia coraz wazniejsza, duzo wieksza od Olki, i taka wymyslna w dizajnie. Czarna wdowa? toc to jadowite jest i Tupaja jest w wielkim niebezpieczenstwie, chyba ze to czarny wdow jest, to on nie kasa. Dzien Dobry kury , ciemny jest wiec chiba pojde jeszcze spac!

      Usuń
    3. Kalipso, mogłaś coś napisać, zamiast bezproduktywnie spać!

      Usuń
    4. Dzień dobry:) Nic do głowy mi nie przyszło, żeby napisać. Szukałam natchnienia u Was, Kurki, a Wy albo śpicie, albo się mijacie:)))
      U mnie jakoś tak ciężko ostatnio. Teraz to nawet wszystkie trzy młode podziębione. Pażdziernik się kończy...

      Usuń
    5. Kalipso - napychaj mlode wit C i sokiem z dzikeij rozy i tym wszystkim innym....moze sie oduczom chorowac...

      Usuń
  26. Grażyna, Tupaja musi mieć słuszną torebusię, bo wiesz - Absorbery. Muszą się tam zmieścić różne niezbędne akcesoria. Tupaja się zna na robalach, to wie, że on (wdów) tylko straszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebusia konkretna, solidna i piękna:)

      Usuń
    2. ja musze miec torebusie duzom, coby mnie sie biuro podreczne zmiescilo a i czasem kompiuterek malusi, do ladowania telefonu! moje dziecko mniejsze ZAWSZE w torebusi (nawet malej) ma: szczoteczkie do zebow podrozna, zapasowe palketki majtki, prasterki rozne i prochy przeciwbolowe. plus niezbedne codzienne rzeczy....plus ipad, telefon i klab kabli.... i ona to miesci w MALEJ torebusi.
      a swiezo kupiona torebusia...urwala sobie raczke....chyba kupie mala walize.
      Ta Tupai ma dobre rozmiary....

      Usuń
  27. Dzień dobry ,właściwie taki sobie ,a miało być słońce ,echh .
    Hana a czemu Tupajowa torebusia na ziemi stoi ,toć piniondze z niej uciekno jak nic . Może Arteńka i Atener po górach latać z torebusiom ,to i Tupaja mężnie powinna wywijać widłami z torebusiom w garści ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, ale ja nieprzesądna jestem. I na rysunku to się nie liczy.

      Usuń
    2. Maria, moje zawsze na ziemi, na podłodze. Teraz to już wszystko rozumiem. Piniondze mi po prostu uciekają:)

      Usuń
  28. Słoneczne dzień dobry Kurom. Piękna pogoda, tylko zimno, teraz 6, o ósmej było 2 stopnie. Wczoraj odpadłam bez ostrzeżenia, zasypiałam na stojąco, chyba mnie zmęczenie zmogło.
    Zastanawiam się jak tu czytać równocześnie wszystkie wczorajsze nabytki, bo się nie mogę zdecydować od czego zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Omamuniu, Ewa2, znam ten ból. Kończy się on tak, że czytam 3 naraz.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też. Jedną wożę ze sobą i czytam w tramwaju, drugą u wnuczki, trzecią w domu. Bywa, że dorwę czwartą jak mnie coś zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
  31. Musialam popedzic na Dolek, tzn. na ursynowski rynek, potrzebne mi byly roze, takie pienkne, na cywilny slub mego bratanka, jam swiadek ! i musze Wam powiedziec ,ze strasnie zimno, okrutnie zimno, uczucie na -10! naprawde ...a sloneczka nic a nic, teraz jestem pijaca goraca herbate w domu , co za przyjemnosc, tylko jak czlowiek wymarznie to odczuwa taka euforie...tego nie ma w Wenezueli, tego smaku i tej ekstazy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasem wymarznięcie też dobrze robi:)

      Usuń
    2. ja lubie podmarznac trochu, bo mozna sie ogrzac...jak jest odwrotnie to tylko zostaje zdjecie skory zeby sie ochldzic.....blleeeeeee
      mam nadzieje, ze roze byly akuratne!

      Usuń
  32. Grażyna, a weź mi ino to zimno ekstaze!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziędobry ! A u nas piękne słonko, błękity-ani obłoczka . Było -6, teraz +3 i dmucha zimnem.
    Idę coś porobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje dwa futra doopkami przytulone śpiom. Rzadki to widok, bo przytulone to one śpio raz do roku. Podejrzewam, że to przytulenie Kajci do Frani spowodowane wczorajszom stratom futra.

      Usuń
    2. Dużo ciepłych głasków dla Kajci i Frani:)

      Usuń
    3. dziefczynki dziękujom !

      Usuń
  34. Bidna Kajcia. Na zimę ostrzygłaś?
    Czajnik za zamkniętym oknem od paru godzin poluje na szpaki, które zlatują się do jagód trójklapka wokół okna. Chyba zasłonię okno, bo chłopak się zamęczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłoń, bo szkoda takiego ładnego chłopaka:) Kituś też na parapecie patrzy i patrzy, i dziwi się światu.

      Usuń
    2. zaslon, bo se leb oderwie od krecenia nim, szpaki ruchliwe jak chaliera.

      Usuń
    3. u mnie obie polują przyez okno, a gorzej, jak cóś wleci przez siatkę na balkon. To dopiero jest akcja .
      A Kajcię strzygę, na zimę też, bo wg zaleceń weta, od dwóch lat w temp. poniżej ok. -5, i tak jej muszę na spacer sweter nakładać.

      Usuń
    4. Do mnie przez kominek wlatają, ale mamy opracowane procedury!

      Usuń
  35. Tupaja, jak zywa! nie widzialam na zywo, ale jak zywa! I ambience, ach ambience......zielonam ze zazdrosci

    OdpowiedzUsuń
  36. gazetki bym chetnie poogladala tylko JAK????? ueee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czemu gazetek nie możesz oglondnoć ?

      Usuń
    2. Ewa, patrz ogłoszenie parafialne pod portretem Tupai.

      Usuń
    3. no bo by trochu kosztowala wysylka...dotrzymalyby do grudnia?

      Usuń
    4. Do grudnia spoko, a kurier do 20 kg kosztuje coś 20 dychy!

      Usuń
    5. Aaaa, ogłoszenia nie zauważyłam :)

      Usuń
    6. Oesssu, pewnie, że 2 dychy!

      Usuń
    7. tak tylko pytam, ja z innej strefy walutowej przecie! hrehrehre

      Usuń
    8. E tam, słałabym do Piaszecna przecie.

      Usuń
    9. A ja mam pomysla, a moze Ty by mi przyslala te gazetki, a ja potem dam w grudniu opakowanej pooglondac ?
      Zewłaszcza takie country bym chentnie pogapila sie, bo maży mi sie wlasne country...
      znaczy sie to tylko takie niesmiale propozyszyn...

      Usuń
    10. Annavilma, rzeknij słowo, a ślę. Wybiorę, co nowsze.

      Usuń
    11. Annavilma, spoko, w poniedziałek się upewnię co do ceny przesyłki kuryjerskiej. Mam tego naprawdę dużo, aczkolwiek nie są poukładane rocznikami - na to nie licz! I pewnie wszystkich nie ma, ale większość. Najstarsze sprzed, czy ja wiem? 8 lat? Chcesz wszystkie?

      Usuń
    12. No, chcem. Jakem już była napisała w liście emaliowym, zewłaszcza takie bardziej country a mniej pałacowe, bo mię pałac raczej nie grozi, chyba że zawaleniem, hrehre...
      Stare mi nie straszne, o nie. A nawet wrecz przeciwnie.

      Usuń
    13. No i czy ja nie mam gienijalnej siostry blizniaczki?
      Ania - z zdazysz poogladac wszystko? mnie tez palac nie grozi, nawet spadkowy. domek po Tatce na przyklad. Tez nie grozi....a jak juz obejrzymy i odlozymy te, z ktorych kartek nie powyrywamy to moge slac do konskiej swietlicy, bo cel zbozny ale nie pilny. wiek gazet nie gra roli, ja nie lece za moda ;P no i nie mam tendencji zmian koloru, wystroju i takich tam, czyli wywalic Sloneczniki Wangoga (oryginal), bo zmieniam kolor wystroju z zoltego na rozowy :P. poza tym dopieszczam moj dom z widokiem na morze a na Pintrescie nie moge juz patrzec na domy nadmorskie, bo one wszystkie muszo miec rypki, ptaszki, muszelki, wiosla WSZEDZIE...gdzie dyskretny urok niedopowiedzen? NO? Moj notes domu z w. na m. rosnie, grubnie, a domu ani ani, hrehreher, a Ty Ania szukaj tego domu w lesie, koniecznie.

      Usuń
  37. Opakowana, ciężarówką może kiedyś przyjedziesz? Albo zacumuj u mnie na miesionc dajmy na to, pooglądasz sobie, a ja potem bez żalu wyrzucę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to cumowanie mi sie podoba.....
      albo Ty przyjedz tym wehikulem z myszami do daczy w grudniu!!

      Usuń
    2. a to Tobie myszuf jeszcze mało, opakowano ???

      Usuń
    3. Annavilma, Opakowanej SIĘ WYDAJE, że ja żartuję! Z myszmi!

      Usuń
    4. No właśnie tyż tak pomyślałam, a przecież Ty nigdy nie żartujesz... :)

      Usuń
    5. Przeprzenigdy! W życiu never!

      Usuń
    6. Annavilma, wiesz, tak się zastanawiam, czy Opakowana nie musiałaby jakoś bardziej się zasłużyć, żeby gazetki móc pooglądać. My tu wszystko załatwimy, zapakujemy, wyślemy, rozpakujemy, a Onaż przyjedzie na gotowe?

      Usuń
    7. Taa, to faktycznie jest jakaś myśl...Cuś trza będzie przedsięwziąć!

      Usuń
    8. Niechby je chociaż OPAKOWAŁA!

      Usuń
    9. Ty zapakujesz.., ja odpakuje.., no, to w sumie moze je opakować, a potem może niech je jeszcze wypakuje... A jeszcze później niech je gdzieś wpakuje i już będzie git ...

      Usuń
    10. juz sie zadeklarowalam - odpakuje, zapakuje (starannie), wypakuje do konskiej swietlicy. Moze byc jako zasluga? poza tym ja mam KOLANO....daty operacji jak nie bylo tak nie ma...jutro dzwonie poweszyc, moze maja zakamuflowana date a przede mna trzymajo w tajemnicy....

      a z myszamy to juz mam doswiadczenie, a raczej doswidczenia (np palenie, na sniegu, dobr przeroznych obszczanych i pojedzonych przez myszy, w tym poduszke, stosy wloczek, buty, papiury oraz materialy, ktorych nawet pranie nie uratowalo....w dzien przed Wigilia, od mniej wiecej 10 rano do ciemnosci....wiec mam na pienku z myszami. nogi mi wtedy przemokly.

      Usuń
    11. Widzisz, teraz Cię kolano boli! Wszystko przez myszy!

      Usuń
  38. ja swoje "kolekcje" werandów country i innych mieszkań, com kiedyś kupowała, wywiozłam do stadniny - tam jest taka duuuża świetlica, gdzie można siedzieć i czytać (bardzo ładna biblioteczka tam jest, też z darów), grać w ping-ponga, bawić się zabawkami (jak kto mały jeszcze), popijać cośtam i przy okazji przeglądać gazetki - jak ktoś drugi (albo i trzeci) jeździ konno - bardzo fajne miejsce. Tam teraz od lata widzę że moje gazetki są wyeksponowane i wciąż czytane - bardzo fajnie, bo się "nie marnują", a ja mam/miałam dwie półki więcej na książki;)))

    OdpowiedzUsuń
  39. No właśnie, te półki... Ale skoro już gazetki mają, to po co im więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam jest tak duży "przerób", że wszystko przyjmują - literaturę dla dzieci, kolorowanki, młodzieżówkę ( obozy konne potem to czytają), romansidła, kryminały (dla rodziców) - fajne miejsce stworzyli tam, taka świetlico-czytelnia;)

      Usuń
  40. Jeśli nikt tutaj gazetek nie zechce, to tam zawiozę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Hanuś ale Ty masz pomysły i talent. Tupaja na włościach świetna ,a myszy sznureczkiem ciągnące do izby,mnie rozłożyły:))
    Ciekawam bardzo następnego Twojego dzieła.
    Gazetek Ci sie pozbyc nie pomogę, to nie moja branża....no chyba ze coś o sztrykowaniu masz :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. O sztrykowaniu nie mam, Gardenia.:(
    Ja też ciekawam następnego dzieła, bo i ja nie wiem, komu i co się przytrafi...

    OdpowiedzUsuń
  43. Praca naprawdę oddaje klimat Tupajowej zagrody..;)
    Tylko dla czego, ten sąsiad tak bardzo mnie przypomina ?

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiem Shreku, może to moja kobieca intuicja podsuwa mi te obrazy?

    OdpowiedzUsuń
  45. Przeleciałam sie po blogach i wszędzie jakoś dziwnie niemrawo , na te rauty wszystkie wybyły , czy może zapadly w sen zimowy ?

    OdpowiedzUsuń
  46. Marija, na to wygląda. Szykujo się na zmianę czasu):::

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sobie pomyslałam i do tego jako naleweczke po kątach popijają i podzielic sie nie chco :)))

      Usuń
    2. moze staczajo sie i zajente....

      Usuń
  47. Oj tak, cisza jakaś, aż się sennie zrobiło. Ta zmiana czasu mnie dobija, o 15 z hakiem ciemno się robi, a ja nie lubię sztucznego oświetlenia. Wymiękam, idę oglądać końcówkę filmu i aaa....
    Dobranoc Kurkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tak nawiasem mówiąc to jest nasz prawidłowy czas astronomiczny , taki który wskazują słoneczne zegary .
      Zastanawiam się czego bardziej nie lubie szybkiego zmroku ,czy wstawania po ćmoku .

      Usuń
  48. Hana czy Mika sie dzisiaj lepiej czuje ? Jakoś tez jej nie słychać .

    OdpowiedzUsuń
  49. Marija, wstawania po ćmoku odmawiam. Dla mnie zaczyna się półroczny koszmar. Nienawidzę jeździć autem po ciemku, bo źle widzę i mam omamy. Co 5 metrów mam wrażenie, że wyskakują mi pod koła ludzie/lisy/sarny/dziki/psy/koty/wszystkocosięrusza. I do tego ślizgawica. Oesu, jak to przetrwać? Jak żyć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o zmroku gorzej widze i chociaż kiedyś dawno temu zrobiłam prawo jazdy to nigdy nie jezdziłam samochode ,a teraz z wysokości fotela kierowcy o wiele gorzej się orientuję w terenie .

      Usuń
    2. Hana może trzeba by jednak przygotować sobie jakie wygodne wyrko i przechrapać do wiosny .
      Przesunięty czas swoją drogą ,ale ja już idę też pochrapać . Dobranoc ,jesli mnie ktoś słyszy :))))

      Usuń
    3. Słyszę Cię Marija, słyszę! Chętnie przechrapię zimę. Kto ze mnom?

      Usuń
    4. Hana - dokladnie mam tak samo, do tego, u nas nakazdej wlasciwie drodze sa te swiatelka cat's eyes, miedzy pasami alibo odgrodzic pobocze i jak teren nierowny i jade sobie jako ta ostatnia sierota i dochodzi do tego, ze nikogo daleko za mna, a wszyscy przede mna pognali i jest gorka, to jak bonie dydy, mam wrazenie, z etam, gdzie sie te swiatelka koncza to juz jest brzeg (tej plaskiej z reszto) ziemi i jak dojade to spadne...to samo z zakretami...a montfy tanczace na drodze to norma.

      na zime nalezaloby sie dobrze ogacic i rzeczywiscie przespac, albo przeczytac, bo tak ciagle spac to nuda.

      Usuń
    5. Hana - jeszcze jedno. Bylam raz zimom u przyjaciol kolo Srody Slaskiej. na wsi za wsia. I oni codziennie z domu chyba wychodza kolo wpol do szostej a wracaja kolo 6-7 wieczorem. Zgarneli mnie po pracy z Wroclawia i jadac do domu strasznie narzekali, ze nie dosc, z etrzeba wstawac o nieludzkiej porze, to drogi albo osniezone, albo oblodzone, a ze maja straszne dziury, zakretow kupa i ciagle jezdza wtedy (czy rano czy wieczorem) pijani rowerzysci. Perliscie sie zasmialam na taka hiperbole i sie zakrztusilam perliscie, bo jak wzielismy zakret to wlasnie jechal na ciemnym rowerze, w ciemnej kapocie pijany rowerzysta....hrehrhehreh

      Usuń
    6. Jeżu, zapomniałam napomknąć o pieszych i rowerzystach! To jest plaga! I nieoświetlone ciągniki, które nieoczekiwanie skręcajo w lewo. Sama nie wiem, co gorsze. Jeśli weźmiesz tutejszą gazetę, w której kronika policyjna, to tam są prawie wyłącznie zatrzymania rowerzystów i traktorzystów pod wpływem. Jeśli mus gdzieś jechać po ćmoku, dzień przed jezdem nerwowa. A jeżdżę całe (niekrótkie) życie, żeb nie było, że nie umię. Zawsze tak miaam.

      Usuń
  50. Marija, u Miki mniej więcej w porządku. Jej życie teraz to Tropik, a ten ma się nieźle. Mika spędza czas głównie na pilnowaniu kroplówki... Ale zaakceptował kaganiec i ściąga sobie dopiero w domu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ,że Tropik wychodzi na prostą i dobrze że pogodził sie z kagańcem ,psy to bardzo mundre som , a Wałek to siem na nocne ksiuty wybrał , nie zauważył ,że już odjajczony ?

      Usuń
    2. jaki on madry, ten Tropik. I piekny oczywiscie.

      Usuń
  51. Chyba nie zauważył:((( Ale wrócił.

    OdpowiedzUsuń
  52. Taaa, żeb Wałek taki mundry był...

    OdpowiedzUsuń
  53. Dziędobry !
    Czyli Wałecek kochaniutki znów nawiewa skubaniutki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, on nigdy nie przestał:(

      Usuń
    2. Hana - on nie musi byc mundry, wystarczy, ze jest piekny ;)

      Usuń
  54. Witajcie Kurki Kochane. Mgła i zimno, spacer poranny zaliczyłam, powalczyłam z opornym komputerem i chyba mnie znów gdzieś poniesie. Albo nie.
    Fajnie, ze Tropik lepiej, dzisiaj u Miki ponoć cieplej niż u mnie, ale nie do końca wierzę w to, co radio gada.

    OdpowiedzUsuń
  55. U nas radio gada prawdę. Jest dużo cieplej, niż wczoraj. I słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  56. U mnie coś się słonko nie może przebić. Mgła się podniosła, ale nadal szaro, tyle że cieplej bo 9 stopni.
    Kot szuka ciepła, wylazł na półkę pod samym sufitem.

    OdpowiedzUsuń
  57. to Ci dopiero historia ;-)))
    talentna Bestyja jesteś!!

    OdpowiedzUsuń