piątek, 12 lutego 2016

Trochę sztuki, trochę życia

Przyjemnie nam się konwersowało o modzie w porzednim poście, Mika więc postanowiła kontynuować temat, ale dopiero w okolicach niedzieli. Powyciągała z szaf pamiątkowe łaszki swojej Mamy i musi zrobić im sesję.
W międzyczasie możemy wznieść się na wyżyny sztuki, żeby nie było, że tylko o ciuchach gdaczemy. Byłam wczoraj gościnnie na wernisażu kolegi mojego kolegi, czyli znajomego królika. Poza pogaduszkami z kolegą T., piciem soku (wina nie mogłam - auto), obejrzałam i obfotografowałam wystawę. Przyjemnie zaskoczyły mnie prace pt. "Nieodwracalność" Krzysztofa Wosika, bo tak nazywa się artysta. Zaskoczyły mnie swoją odmiennością. Część prac to niewielkie grafiki:





Druga część wystawy to kolaże i to one mnie zaintrygowały:








Sam artysta (w jeansach):


I inni goście:


Jak myślicie, który kolaż chciałabym mieć?

***

To tyle wieści ze świata sztuki. Dzisiaj sama proza życia. Urząd Gminy, poczta, spożywczak, klamociarnia (dwie fajne ramki), lumpeksik, w którym za całe dwa złote znalazłam taką oto kurteczkę:



Z takim oto zapięciem:


Na człowieku wygląda dużo lepiej, niż na wieszaku.

267 komentarzy:

  1. Chociaż raz jestem pierwsza
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podiuma, mam podiuma! - w Kurniku to nie lada wyczyn. Zagdakam później.
      Ania

      Usuń
    2. Ania, nooo, szanowanie za podium!

      Usuń
  2. Czyżbym była pierwsza? To by było pirszy raz.
    Hano; myśle, że chciałabys miec ten ostatni kolaż - "w kagańcu". Intryguje mnie tylko kogo (co) chciałabyś w ten kaganiec zakuć. Drugi w kolejności to ten z rogami?
    Pisze sie na wypożyczenie kurteczki, albo chociaz samego zapięcia!
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martozezltnik 3 szt. zapięcia już mogie Ci wysłać, bo to na czym one są jest brzydkie - ceratowo-przeciwdeszczowe.
      Ania

      Usuń
    2. Martozezlotnik, drugie miejsce na pudle to też nie lada wyczyn!

      Usuń
  3. Kurcze, jednak druga.
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurteczka fajna, lubię takie sklepy. Teraz jestem w nich rzadziej :-) muszę to nadrobić.
    Na obrazy popatrzyłam jeszcze raz, z przykrością stwierdzam, że nie znam się na sztuce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graszko, nie musisz się znać przecie. Albo coś do Ciebie gada, albo nie, sztuka tak ma.

      Usuń
    2. to do mnie - nie gada :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. to nie torebusia, popatrzylam lepiej, nie torebusia.

      Usuń
  6. Napysknik albo oczne makarony.
    Kurteczka w mim guście, zapięcia i cena także.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianko, dzisiaj była promocja i wszystko za 2 zeta:))) Bardzo się starałam, ale nic więcej nie wpadło mi w oko.

      Usuń
    2. A ja WOGLE nigdy nie znalazlam jeszcze niczego ciekawego w polskim szmateksie...co jest???

      stawialam na owlosiona klate, z bliska, z rogami.

      Usuń
    3. Opakowana, bo do nasz przyjeżdżajo te, które w Waszych nie zejszły.

      Usuń
    4. No patrz, Opakowana, a ja natomiast, od stóp do głów odziewam się w szmatlandach i takie cuda widuję, że hej. A potem je za nic kupuję, i na sobie noszę, hej!
      Ale lurteczka nie w moim guście bo ja mam uraz do koloru niebieskiego odzieżowego.

      Usuń
    5. Oczywiście chodziło mi powyżej o KURTECZKĘ a nie o teczkę, w której nosi się lurę.

      Usuń
  7. Aniu; serio masz takie zapięcia na zbyciu?
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w takiej starej kurtce zimowej z czegoś nieprzemakalnego - 3 szt, troszkę inne jednak, ale bardzo podobne. Nie są przybite nitami, ale na taki sam karabińczyk zapinane. Hana zna mojego mejla - daj znać, gdzie słać - może Ci się spodobają?
      Ania

      Usuń
    2. Ok. Aniu, skontaktuję Was.

      Usuń
    3. Będzie mi bardzo przyjemnie coś komuś podarować, tym bardziej, że miałam tego się pozbyć - dobrze, że nie lubię robić porządków - już by tej kurtki nie było dawno.
      Będę zaglądać do poczty. Mogę w poniedziałek słać, a reszta do śmieci.
      Ania

      Usuń
    4. Aniu, spoko, nie ma ognia. Adresik mogie od razu.

      Usuń
  8. Żadna z Was nie zgadła - jak dotąd.

    OdpowiedzUsuń
  9. E tam, drugie; jam ambitną jest - wszystko albo nic
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  10. Martozezlotnik, musisz się bardziej postarać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Rucianko, który to rozgałęziony?

      Usuń
    2. Ten obok świętej ważki.

      Usuń
    3. Niestetyż Rucianko, niestetyż. Jeszcze chwilkę Was podręczę.

      Usuń
  12. to może ten konik co to jego (?) głowa jest na ramce - musi centaur jakiś?
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego wiec nie sfocilas kurtewki na czlowieku? Ale ciuszek ma potencjal. :)
    Obrazki z wystawy zaiste intrygujace, no intrygujace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam Pantera, pazernaś na te fotki jak nie wiem!

      Usuń
    2. To chyba dobrze, ze tylko na fotki, co nie? Moglabym na przyklad byc pazerna na piniondze. :)

      Usuń
    3. Pantera, byłabyś bogata, a dopiero potem mogłabyś być pazerna na fotki, c'nie?

      Usuń
    4. Tylko ze pazernosc nie zawsze idzie w parze z maniem piniondzuf.
      Dawaj fotkie czlowieka w kurtewce.

      Usuń
    5. Hrehre, Pantera, najpierw trza człowieka WYSTYLIZOWAĆ.

      Usuń
    6. Czasem się nie da. Weź tę, jak jej tam czarlizę. Co na siebie nie wrzuci, i samej siebie nie wystylizuje, to i tak - nic.

      Usuń
  14. Już wiem, już wiem - to ta pani co to jej czewia wybuchły czerwienią
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, to nie czewia, ta pani jest pochylona i to czerwone to włosy. Na zdjęciu nie widać.

      Usuń
  15. A poważnie to myślę, że ten kolaż który jest 10 ty w kolejności. Mnie się on najbardziej podoba
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  16. Marta, ten z kagańcem? Nieee... ani ten z czewiami co wybuchły.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabyś mieć panią z tabliczką mnożenia zamiast mózgu, albo panią co płacze makaronem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, tabliczka mnożenia przydałaby się w głowie, a makaron wolę z sosem. Nieee...

      Usuń
  18. Ja typuje drugi, czwarty, szosty albo przedostatni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kobieta z drewnianą tacą na twarzy i perłami? to mój pierwszy typ. Drugi: kobieta z lustarkami na oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobają mi się te prace, ale jak bym miała wybierać dla siebie to wybrałabym coś z grafiki. W ogóle lubię grafikę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, przybij piątkę. Mnie też, nawet z tych strzępków zdjęć, najbardziej podobają się grafiki.

      Usuń
  21. Ta kurteczka to by mnie też pasowała i do tego ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie, Marija? Cena zwłaszcza. Na Ciebie kurteczka byłaby tak trochę za biust, a rękawki w charakterze krótkich:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było bolerko. Albo lizeska:)))

      Usuń
    2. Nie, Mika, lizeska nie, karabinki uwierajo.

      Usuń
    3. Jak uwierajo, jak som od przodu?
      Barbara

      Usuń
    4. Jak człek na brzuszku sypia, to uwierajo.

      Usuń
    5. W lizesce sie nie sypia, lizeska nie do spania ino do alegancji i żeby nie zawiało!
      Barbara

      Usuń
    6. U mnie się sypia w czym popadnie, byle ciepłe.

      Usuń
    7. W czapce sypiasz?
      Mówię Ci, to było dla mnie odkrycie nieomalże życia. Czysta przyjemność, komfort spania nieziemski.

      Usuń
  23. Ciekawe prace, szkoda, że grafik nie widać bardziej. Te kolaże bardzo ciekawe, zwłaszcza tam gdzie cień dodaje ulotne elementy.
    Stawiam na postać z podwójnymi skrzydłami.
    Kurteczka owszem, owszem, podobają mi się te zapięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, zdjęcia są, jakie są - ciemne, mimo lampy.
      Zapięcia robią tej kurteczce bardzo. Bez nich to byłby zwykły drelich.

      Usuń
    2. Niestety wiem jak to jest z robieniem zdjęć na wystawach, albo w muzeach. Nie zawsze wychodzą.
      Koń z tubą interesujący, mnie najbardziej podoba się ta obok robala po prawej.

      Usuń
  24. Drugie zdjęcie podobno nie,może kobieta z kawałkami lustra.

    OdpowiedzUsuń
  25. No doobra, to już Wam powiem. Najbardziej przypadł mi do gustu koń z trombom, zdjęcie nr 6, ten kolaż z prawej. Zdziwione?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  26. Ja zdziwiona, bo na muchę, ręce i kwiat czerwony stawiałam:) Ten mi się najbardziej podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak bym mogła wybierać, to zdecydowanie grafikę bym wzięła.

      Usuń
    2. No popatrz Kalipso mnie tez ta miucha wpadła w oko :)

      Usuń
    3. no bo muchi to latwo w oko wpadajo....

      Usuń
    4. A we mnie mucha obrzydzenie wzbudziła...

      Usuń
    5. Miko, we mnie też.... ale może o to artyście chodziło?
      Barbara

      Usuń
    6. Co Wy takie obrzydliwe? Widziałam bardziej obrzydliwą sztukę!

      Usuń
    7. Ale ja jestem obrzydliwa na muchi, nie na sztuke...choć na sztuke czasem też...
      Barbara

      Usuń
    8. E, ta mucha estetycznie wygląda:)

      Usuń
    9. E, dla mnie fujowata:))

      Usuń
  27. Podobają mi się kolaże, ponieważ drogą eliminacji wiele już nie zostało do zgadywania, to nie zgaduję ;) tylko przypominam, że miało być zdjęcie kolczyka, o!
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocieflorek, Baśko, zapomniałam. Jutro zrobię, za jasności.

      Usuń
    2. A ja czekam na wstępną kalkulację.

      Usuń
  28. Kurteczka ma fajne zapięcia.

    OdpowiedzUsuń
  29. W takim razie nie było w propozycjach zwierza-tuby i "sitka"?na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  30. Aha ! czyli Bacha zgadła!! Bacha - jasnowidzka jakaś jesteś ;)?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  31. Hanus, zyjesz sztuka ostatnio)

    Nie moge sobie przypomniec, ale wydaje mi sie, ze tez mialam podobne zapiecia w kurteczce, w takim marynistycznym stylu. Bardzo bym chciala sobie pomyszkowac w jakims lumpexie-bardzo lubieee.

    A wystawa, w ciekawych wnetrzach odbyla sie. Gdzie to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, to jest BWA.
      Myszkowanie w lumpeksie od czasu do czasu bardzo mnie relaksuje.

      Usuń
  32. kurteczka z obiciami czyli zelastwem - swietna!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Opakowana, jak pomyślę o cenie, to coraz bardziej mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba!
      dla mnie rzeczy od razu robia sie szkaradne jak zobacze jako gupio cene!

      Usuń
    2. Opakowana, ostatnio namierzyłam w Zalando ciuch, jedyny, który do mnie mrygał. Był przeceniony z 2500 na 1600. Tak się w niego wpatrywałam, że znienawidziłam!

      Usuń
    3. Hana, ale to zrozumiałym jest, damy tak majo, że taniocho z przeceny gardzo.
      Barbara

      Usuń
    4. Baśko, polowałam za 2500, polowałam, no i masz! Nie zdążyłam.

      Usuń
  34. Tak, zdecydowanie dla mnie z tych wszystkich dzieł sztuki najlepsza kurteczka. :-D No ale ja iNgnorantka taka, eh. No ale skoro "nie wszystko złoto, co się świeci", to może też "nie wszystko sztuka, co się wystawia"? Margolcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Margolciu, tak może być z tom sztukom. Ale dobrze wiedzieć, co w trawie piszczy, żeby mieć porównanie i możliwość wyboru.

      Usuń
  35. Dobrze, że do sztuki dopasowałaś kurteczkę i "te zapięcia", bo na sztuce to się kompletnie nie znam, a być może zrobię przyjemność Twej sister. Czy Twa sister ma koty, bo nie wiem?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Aniu, ona ma Balusia. Wystarczy za 7 kotów:)))

      Usuń
    2. Balusia znam - od Ciebie, myślałam, że koty też sa w posiadaniu.
      Ania
      PS. zastrzyki zaczynają działać, jest lepiej.

      Usuń
    3. Aniu, to dobra wiadomość! Że przestaje boleć!
      Siostra kota chętnie, ale przy Balusiu odpada:(

      Usuń
    4. Hana, ale jakby 7 to może Baluś by spokorniał? ;))
      Barbara

      Usuń
    5. Baśko, hrehre, siostra na pewno zachwyci się tym konceptem!

      Usuń
  36. Kurteczka za 2 zl niezła inwestycja, same zapięcia poszłyby w skupie za 10. Hana masz nosa, możeby w większej skali coś kupić, sprzedać?

    OdpowiedzUsuń
  37. Bacha, jakiś zdezelowany ciągnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mógłby być, może stoja gdzieś pezpańskie. Oddzielić opony od żelastwa i do skupu.

      Usuń
    2. A opony, nie wiem Bacha czy wiesz, można przerobić na łabądka do ogródka. Najlepiej obok oczka wodnego. No i Stefan miałby towarzysza ;).
      Barbara

      Usuń
    3. I można je (opony) potraktować złotym sprayem, wtedy to ma sens!

      Usuń
    4. No przy Stefanie jedynie!!! Naturalmą i ewidemą ! I nie ma ...... we wsi ;)!!
      Barbara

      Usuń
    5. i postawic takie pozlacane opony, badz nawet caly zlocony ciagnik na strazy domostwa, cos a la ten goryl sztuczny....

      Usuń
    6. Baśko, tego-co-wiesz nie ma we wsi, ale abondków zatrzęsienie. W różnych konfiguracjach i kolorach.

      Usuń
    7. Kurna, Opakowana, Ty masz łeb! Złoty Ursus, albo Zetor, jejku!

      Usuń
    8. BRAWA dla Opakowanej! Jak iść to na całość!! Co tam te pare groszy ze złoma!
      Hana - ale złotego to chyba nikt nie ma?
      Barbara

      Usuń
    9. Nie ma. Bylibyśmy piersi w powiecie.

      Usuń
    10. Osz kuuu!!! Wspaniałe! Ściągnę pomysł - mogę? Pomaluję sobie działającego ciągnika. I dam go w końcu do zarejestrowania, żeby nie tylko na drogach gruntowych szyku zadawać. Co wy na to Kury?

      Usuń
  38. Hanuś,wybacz ja wiem że to Twój znajomy, ale kompletnie nie w moim guście jego prace.
    Ciebie, znaczy Twoje wolę 100x bardziej.
    Kurteczkę fajną upolowałaś , a ta cena to fiu fiu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gardenia, spoko, jeszcze tak nie było, żeby coś spodobało się WSZYSTKIM. Na tym polega różnorodność, i dobrze, mamy wybór!

      Usuń
  39. do mnie przemawia , tylko ta z makaronem i ta pod napięciem nie, a nawet absolutnie nie brrrr
    reszta bardzo fajna, mogłabym mieć
    najbardziej podoiba mi sie dziewczyna z odpływem w mózgu :)
    no i kurtka za dwa zyle całkiem spoks
    że tak polece gwaro młodzieżowo
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, zdjęcia nie do końca oddają klimacik. Ale te prace go majo, a to bardzo dużo.

      Usuń
  40. No i zgadałabym z tym koniem,a już odpowiedziałaś! Buuu
    Ja bym też wolala grafiki,a z kolaży ,wybrałabym pierwszy z koniem i listkami.

    Dobry wieczór!
    Fajna wystawa,ja bardzo lubię wystawy,ale u nas to teraz głównie zdjęcia niestetyż.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dora, weź zmień tę sytuację i jakiś performence zrób. Im dziwniej, tym lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainspirowałaś mnie, może coś wykombinuję!:)))

      Usuń
  42. Spóźniłam się, zagadka już rozwiązana :) Wybrałabym kobietę - muchę.

    OdpowiedzUsuń
  43. A dla siebie - grafiki (zdj.1).
    I kurtkę, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. No ja jestem zdecydowanie nastawiona na pastele Hany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, tak czymej:)))

      Usuń
    2. Bacha doskonale Cię rozumiem.
      Też sobie kiedyś jakiegoś Haninego zwierzaka sprawię:))
      Tylko jeszcze nie wiem kiedy....

      Usuń
  45. Tak sobie myślę, że te kłaki z rogami to musi byc , jakie łono rogacza, albo rogaczki...
    Szczerze powiedziawszy, nie w moim one typie, ale ja się nie znam. Tych kłaków to bym zdecydowanie nie chciała.
    Ja ostatnio kupuję po 5 zeta, a po niedzieli pewnie będzie po 3-4 zł sztuka, zanim zmienią na wiosenny towar i zaczną od 35 zł za sztukę. 5 zł za żakiet to też fahjna cena no nie? Albo fajny ciepły sweter...

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja bym obstawiała konia z gałązkami wierzby... ale jak widać nietrafnie :)
    Kurtka super, zwłaszcza w kontekście ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psie, jakby co, karabinki się przydadzo np. do trzymania pończoszek:)))

      Usuń
    2. A masz podwiązki? (to tak przy temacie mody)
      Barbara

      Usuń
    3. Oj, Baśko, jak podwiązki, to po kiego karabińczyki? Oneż byłyby przy pasie - jak to karabińczyki!

      Usuń
    4. Puńczochy do pasa ? 0I0
      To może lepiej szeleczki?
      Barbara

      Usuń
    5. Pas do pończoch, Baśko! Pas, taki z żabkami do przypinania pończoch, żeby się nie lorowały, pamiętasz???

      Usuń
    6. Hrehrehre, dałaś sie wciongnońć ;)) i sprawdzasz czy naprawdę tak dobrze pamięć mi działa ;)), no pamientam, pamientam, nosiłam, nosiłam. Razem z miniówą, brr, do dziś mi zimno jak wspomnę ;).
      Barbara

      Usuń
  47. Pewnie, Mnemo. Kupujesz bez napinki, bo jakby co, nie żal przerobić na ścierkę do podłogi, albo podścielić Wałkowi pod doopką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos podścielić, co z łóżeczkiem dla Frodzia?

      Usuń
    2. Zgubiłam link i fstyt mi. Akurat spadły mi z nieba jakieś nędzne tantiemy, ale na łóżeczko wystarczy. Podeślesz?

      Usuń
    3. O ty zołzo, podeślę.

      Usuń
  48. Hanaaaaaa wejdź do Stefana na fb, tam coś dla Ciebie od Pantery i mnie.
    Ania
    Się nie zdenawruj na nas

    OdpowiedzUsuń
  49. No nie napisałam buu,że może zwierz-tuba,choć przyglądałam się i zastanawiałam co autor chciał przez ten kolaż wyrazić...
    Na poprawę humoru obejrzałam starą,dobrą szkołę,teatr:"Ożenek"Mikołaja Gogola z Kwiatkowską,Michnikowskim,Seniuk innymi znakomitościami.Klasa i profesjonalizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniały ten "Ożenek" był! Ja dziś oglądałam fantastyczny angielski film, i się uśmiałam i popłakałam i zrobił na mnie takie wrażenie, że się z wami nim podzielę jeszcze przed postem z ciuszkami.

      Usuń
    2. Mika,zaciekawiłaś mnie bardzo.

      Usuń
    3. Gryź paznokcie do niedzieli:))))

      Usuń
  50. Hana, ty to masz oko do tych zdobyczy w ciucholandzie. Kurteczka super.
    Co do wystawy to chyba jednak wolałabym grafiki, te kolaże zbyt niepokojące dla mnie są. Chociaż generalnie technikę kolażu bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie, Mika, nie wszystkie niepokoją. Ale na pewno przykuwają uwagę. A ciuchlandy uwielbiam.

      Usuń
  51. Ale tu nagdakane, a tylko trochę mnie nie było. Program antywirusowy się uaktualniał i 4 pisanki zrobiłam. Jeszcze trzy i będzie jak na jeden dzień dobry urobek.
    Lubię szmateksy, czasem można coś fajnego upolować za małe pieniądze i nie żal potem się pozbyć.
    Na moje gabaryty przeważnie w sieciówkach nie ma, bo oni uważają, że jak "szczupła inaczej" to zaraz musi mieć 175 wzrostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz tempo:))
      U mnie tylko jedna gotowa:((

      Usuń
    2. Kiedyś,zupełnie przypadkowo weszłam do szmateksu(miałam po drodze)i w oczy wpadła mi piękna,haftowana,angielska narzuta na łóżko.Kosztowała 30 zł,oczywiście kupiłam.

      Usuń
    3. Garde, ale wielkość się przecież też liczy :) I nakład pracy.

      Usuń
    4. Marija ale 4 to zawsze lepiej brzmi niż jedna:))

      Usuń
    5. Masz rację Marija. Takich jak Gardenia zrobiłabym, gdybym umiała, może 5 na miesiąc. Tym razem poszłam na łatwiznę i wspomagam się naklejaniem różności.

      Usuń
  52. Dzięki za propozycję 7 kotów dla utemperowania Balusia. Propozycja ciekawa, zastanowie się, bo oczy mej wyobraźni już to widzą..............rany boskie.....
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, widziałaś wyżej? Ania chce Ci podarować karabińczyki, które se wszyjesz gdzieś. W szyję na ten przykład.

      Usuń
  53. Coś wisi w powietrzu, pewnie śniegiem sypnie, oczy mi się zamykają i pacnęłam czołem o klawiaturę. Nie ma co, powlekę się dziś wyjątkowo wcześnie na spalną grzędę. Miłego gdakania do rana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołgiem Bacha, nie spadnij!

      Usuń
    2. Hy, hy, ja wczoraj walnęłam czołem w oparcie od krzesła, i to dwa razy...

      Usuń
  54. Martozezłotnik, aż sie boje zapytać co ujrzały oczy Twej wyobrażni........
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
  55. Dobrej nocy Kurki; idę spać z obrazem Balusia z siedmioma kotmi przed oczmi. Poezia.....
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czołgiem Martozezlotnik, Balusiu oraz siedem kotów. Siedmiu kotów? Siódmiu kotów? Mam! Siódemko kotów!

      Usuń
    2. "Siedem kotów" to była kultowa knajpa u nas na Cyrhli, w latach 60-tych i 70-tych.

      Usuń
  56. Baśko, ja mniej więcej wiem. Lepiej nie pytaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pirze?
      Barbara

      Usuń
    2. Baśko, żeb to pirze...

      Usuń
    3. Zaczyna się tak:
      "Zupa z trupa,
      kości grzane....
      dale nie napiszę, bo obrzydliwe.

      Usuń
  57. bardzo sie cieszę z proponowanego podarunku Ani (naprawdę), tylko troszku się boję, że przy każdym karabińczyku będa trzy koty.
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  58. Martozezlotnik, to będzie ich 9, nie 7. Z dziewięcioma i Baluś nie da rady, więc spoko. Ze dwa od Ciebie wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  59. Barbaro; Hana ma rację - lepiej nie pytaj co oczy mej wyobraźni ujrzały....Sodomia i Gomoria to mało...
    martazezlotnik
    no i jak tu przy Was iść spać? Na szczęście jutro nie trza do Huty.

    OdpowiedzUsuń
  60. Rany dziewczyny, co Wy tak rujnujecie reputację biednemu Balusiowi???
    Taż on tak poczciwie wygląda , wcale nie jak Fred postrach kotów:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garde, pozory mylo, oj, mylo! Baluś ma na koncie sprawę o nieuzasadniony atak na śliczną suczkę westie. I niespodziewany, dodam. Były zaświadczenia o niemaniu wścieklizny, spłata rachunków za weta (naciągana mocno!) i takie tam. Baluś jest kochany, ale niereformowalny. Tak ma. I trza kochać z dobrodziejstwem inwentarza, co nie, Martazezlotnik?

      Usuń
    2. O jacie,myślałam że tylko narwany trochę.
      A on bardziej przypomina naładowaną strzelbę, która nie wiadomo kiedy wystrzeli. No to Martazezlotnik ma zajęcie na pełen etat z nim.

      Usuń
  61. Baluś nie da rady?! Cos Ty Hana, nie znasz go? A Ty weźmiesz dwa koty, czy karabińczyki?
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, pogadać se można, nie? Karabińczyki oczywiście.

      Usuń
  62. Martozezlotnik, toć dzień, znaczy noc, jeszcze młoda!

    OdpowiedzUsuń
  63. No właśnie jak tu usnąć,brzuch mnie boli,karabińczyki w szyję,siódemko kotów,koty z karabińczykami....

    OdpowiedzUsuń
  64. Gardenio; Balus jest kochanym, przymilnym psiakiem ale niestety tylko wtedy gdy wszystko idzie po jego myśli, czego domaga się bardzo stanowczo, lub wtedy gdy się boi (np. Frodka). W przeciwnym razie zrobi wszystko żeby postawic na swoim. A kotów nie znosi od dzieciństwa, kiedy to był przez kota zaatakowany, przez co nabrał do całego gatunku wstretu.
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak mu kot zrobił krzywdę, to będzie to pamiętał pewnie do końca życia.
      Trudno mu się dziwić, że za kotami, oględnie mówiąc, nie przepada.
      To w takim razie Łaciaty musi uważać.

      Usuń
    2. Garde, kiedy Baluś składa nam wizytę, Łaciaty dostaje do dyspozycji pokój na wyłączność:)

      Usuń
    3. I siekaną wątróbkę na obiad:)))

      Usuń
    4. nie, Garde, polędwiczkę z dorsza.

      Usuń
  65. Hano - z przeproszeniem, już nie rób z Balusia potwora, bo ten westi to był on, pies, nie suczka. Reszta sie zgadza.
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranoc Kurki,pada deszcz.
      Zdrowego i miłego weekendu życzę.

      Usuń
    2. Czołgiem Elżbieto na J.! U nas wygwieżdżone niebo, co wróży piękny dzień.

      Usuń
  66. Martozezlotnik, hrehrehre, a to sorki, że pies, to bardzo zmienia postać rzeczy, hrehrehre! Ale Frodka się boi, to fakt. Dzięki temu mamy spokój. Wałek jest dla niego przedłużeniem Frodka i też mamy spokój!

    OdpowiedzUsuń
  67. Zniknął mój komentarz, a to ważne, więc jeszcze raz w sprawie balusia, bo Hana zrobiła z niego damskiego boksera, a to nieprawda. Tamten Westi bowiem to był pies, nie suczka, a poza tym on (westi) pierwszy!!! warknął. Reszta się zgadza.
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  68. No dzie, jest przecież Twój koment! Ale to nic. Drugi dla utrwalenia.

    OdpowiedzUsuń
  69. teraz już, uratowawszy honor Balusia, całkiem spać idę. Dobrej nocy raz jeszcze
    martazezlotnik

    OdpowiedzUsuń
  70. Sorry dziewczyny, teraz mi głupio:(((

    OdpowiedzUsuń
  71. Coś Ty, Garde, to takie przekomarzanki! Już my tam wiemy jaka jest prawda o Balusiu! Śpij spokojnie!

    OdpowiedzUsuń
  72. Nie wyrobiłam normy, wena wzięła i uciekła. Idę wobec tego spać. U mnie mokro, nie pada i +4.
    Dobranoc Kurkom, kolorowych snów.

    OdpowiedzUsuń
  73. Baluś wygląda bardzo poczciwie.
    U nas piękna pogoda i jutro jadę do zoo:) tylko jak tu rano wstać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego spacerku jutro!

      Usuń
    2. Dziękuję:) To na pewno będzie długi spacerek, ale przyjemny.

      Usuń
    3. Mika, podeślę Ci jutro przepis na babeczki z buraków. Pod poprzednim postem pytałaś. Miałam odpisać, ale u mnie zawsze coś albo ktoś przeszkadza. A wyszły fajne, wilgotne, mocno czekoladowe. Lekko tylko zalatujące burakiem:) Pewnie dlatego, że cukru waniliowego nie dałam, ale nigdzie w sklepie nie ma, a wanilinowego nie uznaję. W nocy pieczone, żeby dzieci składu nie poznały, bo sama bym je musiała jeść. I tym to sprytnym sposobem przemyciłam do diety burale. Nic to, że razem z czekoladą...:)

      Usuń
  74. Śpijcie kureczki, a ja tu z komentów na oczy nie widzę takam popłakana ze śmiechu. Martozezlotnik nie bojaj, nie dam Ci kotów z karabińczykami - mam jedną i nie na zbyciu, bo to moje dziecko. Ja te karabińczyki chcę Ci dać, abyś Hanie tak nie zazdraszczała, że Ona ma, a Ty nie. Ja mam taki jeden odjazdowy szmatex, co w poniedziałki sprzedają wszystko, jak leci po 1 zecie - futro, buty, majtki. Dziewczyny, to, co się dzieje przed otwarciem sklepu to cyrk - prawie biją się, kto pierwszy. Kiedyś weszłam zaraz po otwarciu i facet ładował do takich wielkich worów, nie patrząc, co leci - musowo na handel. Fajne rzeczy można upolować, ale odwrotnie do pory roku, bo tego nie biorą handlarze.
    Pewnie i mnie trza iść spać, bo co robić? Rwa powoli odchodzi - ale byłam głupia przez tyle miesięcy cierpiałam, już tak nigdy nie zrobię. Dobrze, że przed śmiercią zdążyłam zmądrzeć.
    Czołgiem Kurencja - Ania

    OdpowiedzUsuń