poniedziałek, 1 września 2014

Nieoczekiwana, weselna pointa

No to jestem nazad. Nie było mnie trzy dni, a czuję się tak, jakby nie było mnie trzy tygodnie - chyba z nadmiaru wrażeń. Dobrze jest czasem ruszyć zadek, chociaż tu mi dobrze. Wyjechaliśmy latem, a wróciliśmy jesienią i to późną. Młodzi mieli szczęście, bo weekend w Trójmieście był piękny, cieplutki i słoneczny. W sam raz na romantyczny ślub. W niedzielę zaczęło lać i tak lało do samego tutaj. I nadal leje.
Zwierza były pod dobrą opieką mojej Córki - wymiziane ponad miarę, ale o tem potem, zacznę od początku.
Przez pół soboty mieliśmy czas wolny, z którego skwapliwie skorzystaliśmy:
Ogniomistrz zrelaksowany
Ja też
 Kontemplowaliśmy okoliczności i wdychaliśmy jod:


Chodziliśmy po plaży 
Zbieraliśmy wybielone solą patyczki
I muszelki
W drodze powrotnej kapliczka, jakiej w Wielkopolszcze nie uświadczy:
Potem makijaż, fryzura, botoks, liposuction i do kościoła. Panna Młoda, śliczna jak z obrazka w sukni, która z trudem dała się upakować w samochodzie, mnóstwo ludzi i morze kwiatów.

I dla GosiAnki - Państwo Młodzi w prawie pełnej okazałości. Trochę lepiej widać sukienkę!




Przywitanie przez Gospodarzy Dworu w żuławskich strojach

Szampan i rzut kieliszkiem
Kieliszki stłuczone na szczęście
Uciekająca Panna Młoda
I można przystąpić do wesela właściwego.
Ogniomistrz w wersji weselnej

W oczekiwaniu na wesele właściwe



Wesele właściwe

Weselne gry i zabawy
Kopciuszek?
Koleżanka K. trzymała się dzielnie do momentu podziękowań Rodzicom. W objęciach Syna poszła na całość i dała upust szczęściu. Spłynął makijaż oraz napięcie. Potem już było z górki, koleżanka K. polubiła nawet whisky.
Ogniomistrz balował do 4.30, ja trochę krócej, bo na mnie padło. Wyjechaliśmy niespiesznie koło południa, po drodze zahaczywszy o Chełmno nad Wisłą, które nas rozczarowało. Z daleka, na skarpie prezentuje się o wiele lepiej. Z bliska brud, smród i grzyby rosną. Piękny, gotycki kościół farny w otoczeniu obskurnych, bo zniszczonych kamieniczek nie robi takiego wrażenia, jakie mógłby robić. Wokół Rynku, na którym odrestaurowany ratusz - sznurek, mydło i powidło, a także jakaś plastikowa, "nowoczesna" fontanna i poza placem rynkowym, krzywe i brudne chodniki. Coś ze dwa odremontowane domy i tyle:
Ratusz
Kościół farny
Kropielniczka w tymże kościele dla Mnemo
Zniszczony i stojący zegar, była mniej więcej 15.00
Śmieszny balkonik przyklejony do fasady
Jedna z nielicznych, odrestaurowanych kamieniczek
Ot i wszystko. Wypiliśmy sokawkę (niedobrą) i potem był już tylko deszcz, nieziemski tłok na drodze i jazda bez trzymanki. Najlepsze zostawiłam na koniec. Przyjechaliśmy do domu, a tam... a tam... tadaaaam!




 

To jest Lama. Malutka suczka, którą ktoś porzucił w lesie. Ktoś inny ją znalazł i tak trafiła do hoteliku pod Lubaniem Śląskim. Lama była szczenna, urodziła dwa szczeniaki, przeżył jeden, który już znalazł dom. Lama spędziła w hoteliku trzy miesiące. Moja Córka wypatrzyła ją w necie i zakochała się na śmierć. Nic mi nie powiedziała - przyjechała doglądać naszego stada i po prostu w sobotę pojechała do Lubania, bo stąd blisko. Lama ma mniej więcej dwa lata, jest zabójczo urocza, posłuszna, całuśna, po prostu cudowna! Kocha piłeczki i moją Córkę. Nie spuszcza jej z oka, chodzi za nią krok w krok. Nie było żadnego problemu z naszym stadem, zaakceptowały malutką po krótkich, wstępnych, ostrzegawczych znakach. Ot tak postalowały się chłopaki pro forma. W końcu to suczka! Zachwycony był zwłaszcza Wałek. Ciekawe - bo wykastrowany jako ostatni? Trudno Lamie zrobić jakiekolwiek zdjęcie, bo bez przerwy jest w ruchu. Jej znakiem szczególnym jest niewiarygodne, niebieskie oko - jedno! Drugie jest ciemnobrązowe. Nawet dolna powieka jest miejscami bez pigmentu, różowa! Jedno uszko ma czarne, drugie białe. Poniżej najlepsze ze zdjęć, jakie usiłowałam jej zrobić, trochę to widać. Dziewczyny właśnie pojechały do domu!
Przez to oko wygląda, jakby coś nie tak było z jej oczami. Ale nie jest! Lama jest ciągle jeszcze przestraszoną, ale śliczną, zdrową sunią! Taka to niespodzianka czekała na nas w domu. Jak wesele, to wesele!

214 komentarzy:

  1. Wpadłam na chwilę, a tu post!!! I p[ierwsza!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesele udane, to widać. Ogniomistrz w wersji weselnej bardzo dobrze się prezentuje, w wersji wypoczynkowej także. A gdzie jest Twoja wersja weselna?
      Zdjęcie z psami cudne!!! Frodo za szybą jak namalowany. A Wałek jak na niego patrzy, z taką czcią:)
      Lama to pięknotka mała:)

      Usuń
    2. Hana a dzie Ogniomistrz (w wersji roboczej) zgubił swoje zajefajnom koszulkie ,czy nie dajbuk mu kto jom ukrad ?

      Usuń
    3. No dzie, Marija, nie ukradł. Nie wziun jej, Ty pacz, nie wiem dlaczego?

      Usuń
    4. Kalipso, moja wersja weselna podobna do nieweselnej, to co będę pokazywać? Dół miałam jaśniejszy, niż na plaży:)))

      Usuń
    5. I właśnie o taką kreację cię podejrzewałam :)
      Ja na lipcowym weselu miałam podobną ;)))

      Usuń
    6. I byłam najbardziej odjechana ze wszystkich gości! Nawet bardziej, niż buciki Ogniomistrza!

      Usuń
    7. E tam, Kalipso, ja psuję każde zdjęcie:(

      Usuń
  2. A pierwszaś, pierwszaś Kalipso! Jak znajdujesz niebieskooką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie napisałam, przepiękna! I taka milutka:)

      Usuń
    2. Kalipso, to uosobienie słodyczy, naprawdę.

      Usuń
    3. To widać:) Znałam kiedyś lekarza, który miał jedno oko zielone a drugie brązowe. Lama mi go przypomniała. Takie oczy są niesamowite!

      Usuń
    4. Kalipso, lekarz też był milutki?

      Usuń
  3. Matko, ile wrazen :) Nie wiem od czego mam zaczac sie zachwycac :)
    Hana, nie moglas tego posta rozbic na trzy ? Tylko szfystko w jednym i wez tu czlowieku sie gimnastykuj tero, zeby nic nie umknelo ;)
    Pisze szybko, bo chce byc pierfsza :)
    Potem napisze wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszz......i nie jestem pierfsza, Kalipso...dostaniesz klapsa ;)

      Usuń
    2. Orszulka, następnym razem dam ci fory:)) Ja pisałam tak szybko, że mało klawiatury nie połamałam, tak chciałam być pierfsza:))

      Usuń
    3. Pacz Orszulka, o ja gupia, że też na to nie wpadłam! Wytrzaskałam się z tematów przecież!

      Usuń
    4. :)) Szfystkie chca byc pierfsze tutaj, wiec mam nadzieje, ze moja kolej tez przyjdzie :)
      To bedzie jak szostka w totka ;)

      Usuń
    5. Musisz wstać o 4.30. Nagroda Cię nie minie.

      Usuń
    6. Wogole nie bede spala ;)

      Usuń
    7. Orszulka, ale Kalipso to wpada i o drugiej, i o trzeciej nad ranem. To nie wiem. Przekup Ją, czy cuś? Bo nie upilnujesz. Chyba że ustalimy z Mikom regulamin Kurnika. Np. że dzisiaj u nas jest do 4.30, a jutro dopiero od 4.30.

      Usuń
    8. Możemy się dogadać, ostatnio wstaję przed siódmą:)

      Usuń
  4. A ja czekam tam sobie samotnie na Was.
    Pod poprzednim postem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rucianka, to ja idę tam do Ciebie:)

      Usuń
    2. szła,szła i nie doszła

      Usuń
    3. O jeżu, idę, maupa ze mnie, zapomniałam w nawale.

      Usuń
    4. Rucianka, byłam, choć łatwo nie było! Teraz Ty się przedzieraj!

      Usuń
  5. Hana, muszę lecieć, ale wrócę tu, żeby to wszystko jeszcze raz zobaczyć. Te nogi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oesu! Ale wrażeń, zdarzeń, marzeń ziszczonych (ślub, psiak ma dom, Wy mieliście urlopik i plażę). Śliczna Lama. Piszę szybko, bo się zbieram do wylotu, a jestem zupełnie w tzw. lesie. Pozdrowienia dla Wszystkich!

    Mika, jak Tropik słodziutki się ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, zachlastamy się z tymi kroplówkami... Jeszcze 3 butle:((( Mamy już trzeci wenflon tym razem w tylnej łapie i czekamy co dalej.
      Pozdrawiam bardzo

      Usuń
    2. Pacjanie, fakt - wrażeń moc, pewnie dlatego czuję się jakbym wróciła po 3 tygodniach, a nie po trzech dniach. I sobie uświadamiam, że mus się ruszyć częściej:)

      Usuń
  7. Hanuś, ale miałaś fajnie! Ten spacer po plaży piękny, Tylko jakoś w twojej sylwetce czegoś mi brakuje...
    A czemu nie ma torta weselnego? Weselna wersja ogniomistrza jest porażająca:))
    A to ci córcia zrobiła niespodziankę! Lama jest urocza! Może to niebieskie oko świadczy o jakichś praprzodkach husky?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, a czego Ci brakuje? W mojej sylwetce? Bikini? Hrehrehre!
      Czeguś fotograficznie przegapiłam tort, bo był, a nawet go jadłam! Ogniomistrz był porażający!
      Nie wiem, jak to z przodkami Lamy było. Ona taka malutka...

      Usuń
    2. Kończyna jedna mi się zgubiła na zdjęciu:))

      Usuń
    3. Mika, no weź i powiększ! To taki wygibas!

      Usuń
    4. Mika toż Hana przed tym weselichem ,układy taneczne ćwiczyła ,żeb się szampańske zabawa zamieniła w szympańską ,hrehreh jak by to powiedziała Opakowana ;))))

      Usuń
    5. No właśnie, Mika. To akurat był potrójny aksel!

      Usuń
    6. Dobrze ,że nie ten taniec, którego Opakowana kazała Ci Hanuś, uczyć Czajnika.
      Zresztą na plaży by nie wyszedł, najważniejszego sprzętu brakuje :))

      Usuń
    7. No chyba że tak. Wygibasy szaleńcze robiłaś:)

      Usuń
  8. Fajnie, ze Jestes nazad :) I pokazujesz nam wspaniale nadmorskie klimaty, ponetne nozki w szpileczkach i bez szpileczek - swoja droga czy tancowalas pomiedzy nimi na czworaka, czy jak, ze tak zeszlas do parteru ? ;) Spryciula z Ciebie Hana :)
    Gdy zobaczylam zdjecie Lamy to wymieklam :) Jest sliczna :) Teraz czeka ja dobre zycie, Ktos ja bedzie kochal...w koncu. Brawa dla Twojej Corci.
    Fajnie jest wrocic do chalupki po takich wojazach, prawda ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulka, nic tylko o zdjęciach dla Was myślałam! To już obsesja! Nóżki so bezpieczne, bo nikt nie będzie miał pretensji o te tam - wizerunki! Fcale nie musiałam iść do parteru, wystarczyło aparat opuścić i czaskać na ślepo. Zawsze jakieś nuszki się nawinęły w pląsie:)
      Sunia w rzeczywistości jest ładniejsza, niż na zdjęciach - one kiepskie, bo malutka ma pieprz w tyłku. Ma coś bardzo miłego i przytulnego w sobie, chociaż ciągle jest przestraszona. I bez przerwy przynosi piłeczkę do rzucania. Już jest w domu!
      Bardzo fajnie się wraca do domu, własnych zwierząt i własnego łóżka, choćby tylko po 3 dniach!

      Usuń
  9. rewelacyjny pomysł z tym przeglądem weselnego obuwia i jego braku :) ale zdjęcie suni i chłopaków za szybą to mniodzio :)) wyglądają, jakby coś właśnie ustalili! a Lama oryginalna bardzo z tymi różnymi oczkami, nic dziwnego, że wpadła Twojej córci w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaja, reporterskie zacięcie się we mnie odezwało. Bo na weselu, jak to na weselu, ujęcia na ogół podobne i interesujące najbardziej dla zainteresowanych. No i jak tu pokazać nie pokazując? Nóżki! One też wiele mówią:)
      Zgadzam się co do chłopaków i suni. Jak tu się nie zgodzić?

      Usuń
  10. No właśnie od czego zacząć komentowanie?? No to może w punktach:
    1. Dzie jest taka pusta plaża?? Poważnie tak pusto nad morzem??? Tak to mi się podoba:))
    2. Patyczki białe od wody ( na dodatek słonej) są fajne, a kłody najfajniejsze. Co będzie z patyczków?
    3. Ogniomistrzu bardzo do...twarzy w pomarańczowym, chiba lubi, no nie?
    4. Bardzo ładny odcisk stópek:))
    5. Nóżki dam weselnych też zgrabne, dałaś radę w szpilkach? Bo ja już się zastanawiam, co na swe platfusy wsadzę 4 października......boli na samą myśl o szpilkach.
    6. Bardzo ładna kapliczka. W Wiekopolszcze też takie bywają, ale w mniejszości, bo przecież musieli stare naprawić, więc otynkowali, oklinkierowali i ogrodzili płotem z metalowych odpadków. Po wielkopolsku, żeby było ładnie:))
    6. Kropielniczka zacna, trza było buchnąć:). (Żartowałam)
    7.Chełmno będę omijać, dzięki za ostrzeżenie.
    8.Bardzo ładne zdjęcie piesów trzech. Sytuacyjne.
    9. Ta dziura w murze.....czyżby powstawało boczne wyjście na taras????
    10.Lama jest śliczna, a z tym okiem wyjatkowa nawet. Ma coś miłego w swojej mikrusiej postaci...jest taka...sterylna? Czyściutka??
    11. Zdrowia dla Tropika, Miko. Ach te zwierza.....
    12. A teraz włażę nazad do skorupy i będę se mieć nadal zwiechę.....aż mi nie minie:(((
    P.S.
    Ogniomistrz ma zajefajne wyjściowe pantofle:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojacie Mnemo, ale mi zadałaś!
      A więc:
      1. Plaża pusta w Sobieszewie, ale obawiam się, że tylko o tej porze roku.
      2. Z patyczków coś będzie, a co, kto to wie? W każdym razie są w bagażniku.
      3. Pomarańczowy lubi. I czerwony. I popielaty. I czarny.
      4. Bo to moje stópki!
      5. Nie miałam szpilek, nawet nie próbowałam! Zgrabniej się poruszam w nie-szpilkach. Poza tym jakie to ma znaczenie dla Młodej Pary?
      6. U nas takiej kapliczki nie spotkałam. Same poprzerabiane i oszpecone.
      6. Buchłabym, ale na śrubach była.
      7. Omijaj, nic ciekawego. I kawę parzą fstrentną.
      8. Piesy dwa za szybą, a jeden przed. Dlatego się zdjęcie udało. Inaczej nie złapiesz.
      9. Dziura w murze już jest i to jest wyjście na (przyszły) taras.
      10. Lama jest śliczniusia wyjątkowo, taka proporcjonalna i taki fajny ma pychol! A jak się z Wałkiem bawi! Tylko Frodo zaraz się wtrąca, bo zazdrosny i robi się rozpierdziucha. Muszą się bawić na osobności.
      11. Mika?
      12. Wyłaź i się nie zawieszaj, szkoda czasu!
      Ogniomistrz ma więcej ekstrawaganckich bucików:)

      Usuń
    2. Przeoczyłam dziurę:))
      W ramach skorupowych działań ( można trzaskać garami i rzucac pod nosem k...mi) nastawiłam drugą porcę gruch i kolejną krokodylków. Nie wiem, po ki czort tyle, ale robię........

      Usuń
    3. Ja też już dwa razy obróciłam z gruszkami. So jeszcze śliwko i to migusiem, bo zaraz się skończą.

      Usuń
    4. A ja nie mam czym tu obracac...
      Zara, figi u sumsiada rosnom, to je obroce zamiast gruszek ;)

      Usuń
    5. Cwaniara:)) U moich sąsiadów ino szyszki:) A te mam też swoje:))

      Usuń
    6. Mnemo, a z szyszkami w winie nie próbowałaś?

      Usuń
    7. Potrawa taka raczej dla wiewiórek ,bardzo pewnie by się cieszyły z tego winnego dodatku ;)))

      Usuń
    8. I tancowaly by od drzewa do drzewa, w poszukiwaniu swojej dziupli ;)

      Usuń
    9. Byłoby im cieplej może?

      Usuń
  11. Tak orginalnie umaszczonego psa jeszcze nie widziałam ,cudo ,ma cosik w pingwina :)))
    Kto miał taki refleks z tym kieliszkiem ty czy Ogniomistrz ?
    Hana ,a nie zamierzarz ogłosić konkursiku ,które szpilkowe obuwie należy do ciebie ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marija, Lama jest cudna i kochana, nie mam słów. Jak ktoś mógł porzucić takie słodkie stworzenie?
      Refleks ja miałam.
      Konkursiku nie ogłoszę, bo to ja robiłam fotki i moich nóżek na nich nie ma:(

      Usuń
    2. Gratuluje refleksu z tym kieliszkiem ,niełatwa to sprawa , a ztymi nóżkami to szkoda :( Nie będzie konkursiku :(

      Usuń
    3. Marija, nie martw się, coś wymyślę!

      Usuń
    4. Lama bardzo wyjściowe umaszczenie ma . Czarny gajerek jak siem paczy ,do tego lśniąco białą koszulkem ,ino jakieś miuchy abo krawatki jej brakuje :))

      Usuń
    5. Marija, oko ma odjechane, nic więcej nie musi robić!

      Usuń
  12. A kture som Tfoje weselne nuszki?
    Hanka, co Ty? Rabnelas dla Mnemo kropielniczkie z kosciola? A monitoringu aby nie bylo? Czy mam juz cebule zbierac? ;)
    Lamcia zaiste nie tylko pieknej urody, ale i niezwyklej oryginalnosci sucz. Nie dziwie sie Twojej corci, ze zakochala sie w tym stworzeniu na zaboj. Jak piszesz, nie tylko ona, bo i psy domowe cus w amorach zaczepno-romantycznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie ma tu moich weselnych nóżek, so tylko nieweselne!
      Kropielniczkę rąbnęłam tylko fotograficznie, na śrubach była:)))
      Z psami, a nawet z kotami nie było żadnego problemu. Córuś załatwił to tak, że się nie denerwowałam, bo mnie nie było! Zna mnie!

      Usuń
  13. Fruwajace kieliszki zlapane...ale refleks! wesele zgrabnych nozek! zabawa wyglada na przednia, buty Ogniomistrza ojej!!! tez nazbieralam pieknych patyczkow na plazy baltyckiej cala mase myslac,ze zrobie jakas fikusna bizuterie ale czekam na natchnienie, ktore nie nadchodzi...Lama niebieskooka i o bialym podwoziu cudna!!! kapliczka tez cudna, Chelmno trzeba omijac. Dobrze ,ze juz jestes!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, sama się zdziwiłam, że udało mi się tak te kulyszki zdjąć:) Na te nadmorskie patyczki to ja jestem pies. Chodzę po plaży jak po lesie na grzybobraniu. Zawsze się na coś przydadzą, zresztą same w sobie są śliczne.
      Zgadzam się, że Lamunią można się tylko zachwycać!
      Jak to miło, że cieszysz się z mojego powrotu, naprawdę! Ja też się cieszę, że wróciłaś z wizyty na włościach!

      Usuń
    2. Bylam i na wlosciach... tylko ,ze mnie nie wpuscili, ostatnio mam problemy z palacami, jakos chyba stracilam hrabiny wyglad, palac wiekszycki zostal wynajety tyz na wesele, ale Ty bylas na innym, Za to po Opolu sie powloczylam, kolezanke jeszcze z czasow naszych pieluszkowych odwiedzilam, kuzynkowe pierogi jadlam i przywiozlam reszte do stolicy, do Kozla zajrzalam i gorzej wyglada jak Twoje Chelmno, historie milosci wojennopolskoniemieckoslaskiej wysluchalam i wzruszylam sie do lez...renowacje grobu moich rodzicow zamowilam, i wiele wiele innych rzeczy zrobiwszy...

      Usuń
    3. Grażyna, na pewno nie miałaś wualki i to przez to. Ale niech tam, ich strata (tych, co nie wpuścili), a mogłaś im wesele uświetnić - taki markijeting przegapili!
      Ni ma czego żałować. Załatwiłaś kupę innych rzeczy, a tak utknęłabyś na weselu i po ptokach...

      Usuń
  14. Dobrze, że już jesteś, przeczytałam dokładnie i komentarze też, nie będę się powtarzać. Wszystko mi się podoba!!!! Witaj w domu. A teraz pędzę do Gosi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewa2, to bardzo, bardzo miłe:)

    OdpowiedzUsuń
  16. To się cieszę, że wyjazd się udał, i nie był męką, a wprost przeciwnie ! Jak zobaczyłam lamusię, to wszystko inne zejszło na plan drugi ! Lamusia jest CUDNA ! I chyba to właśnie mówi Wałek do Frodka na zdjęciu trzypsowym :) Lamusia ma białe uszko w kropki, a czarne w paski :) I ten jej ogonek, a właściwie nieogonek ! Fcale ale to fcale nie dziwię się, że Córcia się w niej zakochała. Lubiem Twojom Córcię !

    OdpowiedzUsuń
  17. Jawisz mi się jako szalona kobita i bardzo Ci w tym do twarzy. Men okropnie przystojny. Uwielbiam facetów z bródkami. Nawet morze mi sie podobało ( bo pusto), patyki uwielbiam, mogą być górskie ( nie miał kto nosić). Ciekawam cóż nich będzie stawiam na karmnik dla ptaków, ale poczekam i zobaczę. Młodzi jak zwykle fajni, niech im się wiedzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, Ankaskakanka, aż się zarumieniłam:)
      Nad morzem było pięknie, bo pora taka, a cieplutko było, cicho i cudnie, aż szkoda, że tak krótko.
      Coś z patyków będzie, nie wiem, muszą się odleżeć. Fajne takie są, równiutkie, jakby je ktoś pociął i wrzucił do wody. Może i tak zrobił zresztą? Specjalnie dla mnie?

      Usuń
  18. Ewa, Lamusi z jakiegoś powodu zdjęcia odejmują urody (to całkiem jak mnie). W necie wyglądała jakby była postury baseta przynajmniej. A ona jest malutka jak jamnik i krótsza. Wszystko ma proporcjonalne takie. A na białych uchu ma czarną obwódkę na brzegu:) I kropki - jak powiadasz. A to oko! Wygląda jakby laserem zaraz miała szczelić!

    OdpowiedzUsuń
  19. Hana ty tam nad tym morzem to przymierzasz się do skoku o tyczce do Szwecji ;)))
    Też lubiem takie przeżarte przez morze patyki ,tylko że nad morzem bywam tak rzadko ;) Mam w domu zrobioną różę z takiego morskiego drewiwnka .
    Fajne te wasze morskie kompozycje na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Marija, one nie kompozycje, one po prostu tak rzucone na piach - pacz, tak powstajo wiekopomne dzieła:)))
    A co ja bym w tej Szwecji robiła? Mogłabym Bachę odwiedzić, ale co dalej? Wiem! Zbierałabym patyki! I słała Tobie! A Ty słałabyś róże nazad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i interes jak siem patrzy :)))
      A z tym patolem to tak wyglądasz jakbyś siem chciała wystrzelić hen za morze :)))

      Usuń
    2. Marija, e, nieee... Ja się tylko podpieram, coby nie paść na paszczę w tym piachu gdyż obawiałam się byłam, że onże (piach) obśrupie mi lakier na pazureirach:))) i chodziłam na piętach:)))

      Usuń
    3. W takim razie z wielkim rozmachem żeś szła ;))

      Usuń
  21. Hana, tak jeszcze chcialam dodac ze...Twoje buciki wsrod tych patyczkow i piachu sa urocze :)
    Gdybym sie tam znalazla tak przypadkiem, to wracalabys boso ;) Ale patyczki bym Ci zostawila na pocieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Orszulka, bardzo Ci dziękuję za wspaniałomyślność - jaki rozmiarek bucików nosimy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 38 :) A jak podwine sobie palce to i 36 bedzie git ;)

      Usuń
    2. No Orszulka chodzenie z podwiniętymi palcami to musi być szczyt rozkoszy , ale czego się nie zrobi dla pieknych butków ;))

      Usuń
    3. No to z Orszulkom bym te sandalki rozszarpywala, ewentualnie mozemy nosic na zmiane, ja kiedys nosilam 36, potem nozka urola do 37 a teraz urosla wszerz i urodzila halluxa, wiec i 38 nie gardze

      Usuń
    4. Opakowana, bysmy sie podzielily ;) Wybierasz prawy czy lewy ? :)
      Albo najlepiej tydzien Ty, tydzien ja :) Tak najsprawiedliwiej by wyszlo :)

      Usuń
    5. A ja? Co ze mnom? Co ze mnom? Ja kocham moje buciki!

      Usuń
    6. Orszulka, ja to w sklepach probuje tylko prawe buty, bo tam mi sie zagneizdzil hallux. Jak pasuje i nie probuje odzynac palcow to biore. ale zgadzam sie z tygodniowkami. Hana moze miec w niedziele i swieta, niech ma.... hrehrhehrehre

      Usuń
    7. Nieno, nad morze to my z Tobom jedziemy!

      Usuń
    8. Wystrzelimy sie z kija do Szwecji na wycieczke :) Bedzie fajnie :) Potrzebujemy duuuzego kija ;)

      Usuń
    9. No wystrzelcie sie, obym tylko wiedziala kiedy i zebyscie na mnie namiar wziely!!! bo tu przestrzeni duzo a ludzi malo, co bym was na wszystkich okolicznych wysepkach nie szukala. To ja moze sprawdze i podam dl i szer. geograficzna, tylko wyszukam na mapie.

      Usuń
  23. Orszulka, pasuje! Musiałabyś tylko pół paluszków podwinąć! 37! A te akurat musiałam wziąć 38, bo pasek w 37 był za ciasny! A tak mi się podobały, że wzięłabym i 42!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak prawie jak dla mnie ,ja co prawda wolałabym weselne obuwie Ogniomistrza . Miałam kiedyś butki w tym stylu ,tylko że w jednym kolorze .

      Usuń
    2. ja tez mialam! potem, jak sie rozlecialy, to nabylam podobne, ale udawaly, ta ciemna czesc, krokodyla.....i juz byly troszku znoszone i pojechalam gdzies i trzymalan noge na noge i ludzie mi sie gaili na nogi, myslalam, ze tak te buty robia wrazenie, bo przyciagaly oko. owszem robily wrazenie, bo zrobily sie calkiem krokodylowe - podeszef sie odkleil i paszcza krokodyla ziala! rhehrehre

      Usuń
    3. no patrzaj pani, pokazal sie komentarz o moich bucikach krokodylowych, a myslalam, ze Hana w mych myslach czyta :P

      Usuń
  24. Marija, w butki Ogniomistrza trochu watki i będzie w porzo! Pogadać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę taka nie będę chopu butków od nóg odejmować ,doceniam to że podzielił siem ze mnom korkami :))

      Usuń
  25. hanuka, ale czad - powaliło mnie wesele właściwe;))))) A sunia jest gitowa!!! Pozdro do Córki;) I dla Ogniomistrza nieustające buziole, choć szkoda, że koszuli nie wziun ty w dynie;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Krecie, cheba zapumnioł, czy co? Żeby w czorne poski do pomerańczowych portków? Nie dopilnowaam i mosz.
    Dzięki za pozdro dla Córki, ona oszalała z uwielbienia dla tej suni:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że ją na czas wytropiła;)))) Już widzę ten duet z Wałkiem;)))

      Usuń
  27. Krecie, duet z Wałkiem jest rozczulający, bo to ten sam gabaryt. I obydwa jak te frygi, aż się w oczach troi:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Sunia ma oczy jak Brunka, suczka hasky mojego kuzyna. Tylko postura zupełnie inna. Natomiast Wałeczkowi chyba brakuje takiego towarzystwa, które dorównywałoby mu gabarytami i temperamentem. Frodulek za duży i chyba za spokojny dla niego. Może by mu trzeba koleżankę sprawić??
    Weselisko chyba udane, a Młoda Para piękna. Dobrze, że się wyrwałaś. Zawsze potem miło się wraca do domu i stęsknionego zwierzyńca, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gardenia, spoko, Wałek sobie radzi. On nawet Frodka rozrusza! Przyznam, że kiedy zobaczyłam Lamę i jeszcze nie wiedziałam kto zacz, doznałam mieszanych uczuć. Bo śliczna i słodka, ale trzeci pies? To był tylko moment pomieszania uczuć:)

      Usuń
  29. o mamuniu, przeze mnie samom zezarlo mi komentarz....
    musze teraz z pamieci czyli z niczego...
    jak Mnemo musze za kolejom i w porzadku!
    1. juz samo patrzenie na morze koi dusze i inne organy
    2. Wypoczynkowe spodnie oranzowe sa bardzo praktyczne - jakby byl tlum i Ogniomistrz chodzil wtedy na rekach to na pewno byc go od razu znalazla.ja ostatnio wywalima jedna pare spodni czerwonych. Powod - bo byly za malo czeerwone!!
    3. Kapliczka wyglada jak latarnia morska, bo pewnie powinno tak by. solidna budowal!
    4. Panstwo mlode pieknie sie prezentujom!! niech im sie zyje dlugo i szczesliwie!
    5 Paradne buciki Ogniomistrza pewnie byly najwygodniejsze . Bardzo w moim stylu :))
    6. Tam gdzie sie tlucze i leje tam sie dobrze dziej!
    7. Popatrzylam na te obczasy i spilki i od razu mnie wszystkie nogi zaczely bolec, choc na slubie synusia wytrzymalam na obczasach i nie wyuam ani nie purgalam obuwiem, dotrzymalam do powrotu do domu!
    8. Ratusz i pompa i fara i kropielnica czy tam krzcielnica - pieeekne. I zegar! zegar!!!
    9. Mina kawalerow psich wzgledem pieknej panienki Lmy - bezcenna!!!!
    10. Psia panienka Lima jest cudna!!! prosze to powtorzyc osobie zainteresowanej. Piesek i sliczny i dropiaty jak mowisz i do tego te oczki!
    11. Tez lubie wyjezdzac po to zeby wracac, tylko co do spania we wlasnym lozku to ten tego....wszedzie gdzie spimy poza domem lozka sa wieksze (najwieksze jest chyba w daczy, gdzie chrapanienie dochodzi do mych uszow juz jakby przefiltrowane przez przestrzen! ale ogolnie lubie wracac...

    no i poza tym - Mikus, przetrzymacie jeszcze do konca tych kroplowek, Trop wytrzymuje to i Ty tez! a my tu za kazdy wenflon trzymammy kciuki i wolamu HOP-SIUP!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, też mi zeżarło i też muszę z pamięci, czyli z niczego.
      Z bucikami ukochanymi też miałam przygodę. Szłam Ci ja przez wieeelki sklep, a za mną zostawał ślad w postaci kawałków gumy z podeszew. Tak je kochałam, że nie byłam w stanie ich wyrzucić.
      Zegar rąbnęłabym, gdybym mogła. U mnie nie niszczałby jak jaki gupi.
      Nie możesz sprawić sobie większego uszka, albo chociaż zatyczek do usz?

      Usuń
    2. No patrzaj pani, a ja w komentarzu, co wzion i zginou ,napisalam o moich bucikach a la krokodyl (lakierowany) co to mialy sie dobrze po wierzchu i razu jednego siedzialam w towarzystwie i milam noge na noge...poniewaz buciki przyciagaly oko to jak sie ludzie gapili to nie zwracalam uwagi...okazalo sie, ze zialy jakby krokodyl ziewal, hrehrherhehr

      Usuń
  30. Mika, wołam za Opakowaną: przetrzymacie! To już TYLKO trzy butle. Musi być lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dziewczyny kochane, przetrzymywać coraz trudniej, wczorajszy wenflon już dzisiaj nie do użytku:(( Ponoć przy zatruciu mocznikiem żyły też są osłabione i pękają:(( Wieczorem poszło w kark.

      Usuń
    2. Matkozcórko. Masakra.

      Usuń
    3. o jezu, trzymam kciukasy dalej na przetrzymanie, zaczyna mi brakowac kciukow, ale TE na pewo trzymam!

      Usuń
    4. Mika, bedzie dobrze. Przytulam Ciebie i glaski dla Tropika.

      Usuń
  31. Kalipso dalej buleczkami w nocy szasta! ja sie tak nie bawie, bom znowu skonfundowana czy pierfszam czy nie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, Kalipso - sytuacja dojrzała do rozstrzygnięć i wdrożenia procedur w kwestii czasu obowiązującego w Kurniku.

      Usuń
    2. Czekam na propozycję ustawy.

      Usuń
    3. Ja proponuje, że do trzeciej to jeszcze dzisiaj a po trzeciej to już jutro. Przecież mówi się "3 w nocy" i "4 nad ranem".

      Usuń
    4. Tak Mika! Miałam taki sam pomysł, ale mus to przyklepać:)))

      Usuń
    5. Boszsz, rzeczywiscie z tym nadranem i w nocy!

      Usuń
  32. Pierwsza Grażyna, to ja druga.
    Hano, czemu goście weselni na podłodze i na bosaka różne nieprzystojne wygibasy czynią? Objaśnij! Weselne tradycje różne są, więc chciałabym się czegoś nowego dowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to było szampańsko-szympańskie wesele ;))))

      Usuń
    2. Agniecha, podziewałaś się gdzieś we świecie? Wygibasy były bardzo skomplikowane i ich zasady przestałam śledzić, tylko robiłam zdjęcia - to było ciekawsze. Coś tam mus było robić, żeb dotknąć podłogi, czy może odwrotnie? To jakaś kaszubska tradycja chyba:)))

      Usuń
    3. to byly te szympanskie zabawy....

      Usuń
    4. Najbardziej drastycznych figur litościwie nie pokazuję:)))

      Usuń
    5. Ja też żałuję, bo jest na co popatrzeć:)))

      Usuń
    6. No nie mogie, ochrona danych osobowych...

      Usuń
    7. nawet jakbys zarysowala potwarze? alibo domontowala wasy, krzaczasta brew oraz szosty palec??

      Usuń
    8. Jejku, Opakowana, ale Cię wzienło!

      Usuń
    9. tysz sama nie wiem co mie naszlo!! moze lepi pojde spac!

      Usuń
    10. Nie ić, bo znów obudzisz się o 5 rano.

      Usuń
    11. tiaaaa, obudzilam sie, dokladnie obudzona o 1.47..drzemalam do 2 cos-tam.potem sie obudzilam troche po 5 i czytalam....niestety czesciowo powod to kolanko. TERAZ ten szmelc nie boli!!

      Usuń
  33. Mówię hellou i wylatam. A u nas planowo prundu pół dnia ma nie być !
    Rano też się Lamusią zachwycam :) Z tym laserem w oku ma szczególnie w sobie to cóś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leeeeć Ewa, leeeeeeeeeeeć! I wracaaaaaaaaaaaj!

      Usuń
  34. Ależ wrażeń mieliscie :)) Obejrzałam najpierw zdjęcia, brak wiadomej koszuli też mnie od razu zastanowił ;) i widząc psinkę pomyślałam, że kolejny lokator się do Was przytulił ;) Śliczna jest :))
    Takiej zabawy weselnej nie widziałam, chętnie objaśnienie jakoweś poczytam.
    A morze ......

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzień dobbry,
    ślady na piasku, nogi na weselu, to podświadomość się włączyła?:))
    Jaka rozkoszna maleńka Lama:)
    Hanuś, a ja miałam Chełmno zanotowane-do odwiedzenia na 100 procent. To nie jadę;)

    Mika, mam nadzieję, że Tropik dobrze sie wypłucze.

    Idę dziś do dentysty, muszę ją przekonać do mojej wersji, bosz Nie dość, że to w ogóle trauma zawsze dla mnie, to jeszcze dyskusja, brrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, żeb jeszcze wiedziała, co ta podświadomość do mnie rozmawia:)))
      Nie chciałabym nikogo zniechęcić do zwiedzania - nasza wizyta w Chełmnie była dość szybka, ale też nie było tam co robić. Piękne tam som zabytki, ale w takim stojo bajzlu, że się odechciewa... Ale próbuj:)))

      Usuń
  36. Lidka, paczaj, a mnie brak rzeczonej koszuli nie zastanowił!
    Sunia jest taka fajna, że aż zazdraszczam Córce - wbrew rozsądkowi:)
    Weselny obyczaj mnie również jest obcy. Nawet nie próbowałam zrozumieć zasad:))))

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam Wszystkie Kury. Trochę późno, ale dopiero teraz mam chwilkę. Dobrze, że tu ciepełko miłe, międzyludzkie, bo za oknem ponuro i chłodnawo, trochę jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ewa2, u nas tak paskudnie za oknem, że trudno się pozbierać. Otumaniona jestem i kołowata, psy śpią, koty takoż - szczęściarze, nic nie muszom... w przeciwieństwie do mnie:( Ale powiedziała mi Siostra, że od jutra ma być ładnie i to długo. Do jutra dam radę i tego się trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, to możliwe, bo u na piękne babie lato i pewnikiem leci do Was.

      Usuń
  39. Kasia, obyś miała rację, bo już dość popadało, nawet u nas!

    OdpowiedzUsuń
  40. Co roku w wakacje jeżdżę nad morze. W tym roku to był chyba pierwszy raz kiedy nie widziałam morza, ale tak po prostu wyszło.
    Niespodzianka po prostu przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
  41. Natalia, dawno Cię nie było! Masz bliżej nad morze, na Twoim miejscu jeździłabym co tydzień:) bo bardzo lubię morze.
    Niespodzianka zadomowiła się już w nowym domu jakby była tam od zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie wiem czy nie padła już taka propozycja.
    Żeby Ogniomistrz bloga modowego założył.
    Suczynka do zacałowania.
    Widzę oczami wyobraźni ,czerwone ślady szminek na białym obliczu Lamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Wasze koty też ciągle stepują po klawiaturze?

      Usuń
    2. A wiesz Rucianka, że mielim taki pomysł? Oj, działoby się, działo...
      Moje koty stepują najpierw po pastelach, dopiero potem po klawiaturze i reszcie.
      Suczynka pławi się w czułości.

      Usuń
    3. Mnie się bardzo podoba pomysł bloga modowego Ogniomistrza!!! Bym oglądała, a oglądała...

      Usuń
    4. Mika, no ja nie wiem, nie wiem...

      Usuń
    5. Dziefczyny,kcemy modowego bloga Ogniomistrza? Prawda?
      Tak ,tak :)

      Usuń
  43. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Kury - hej spod samuśkich Tater:))) Od razu dementuję plotki jakobym tu przyjechała celowo do Miki, aby przeczytać wiadome wszystkim listy. Jestem tu specjalnie... dla widoku GIEWONTU NAD CHMURAMI - O CZYM BĘDZIE NIEDŁUGO NA MOIM blogu:)))) W SPRAWIE LISTÓW MOGĘ ZDRADZIĆ, ŻE ICH JESZCZE NIE WIDZIAŁAM, ALE... MAM NIESPODZIANKĘ...........:))))
    cudARTeńka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tam Cię wcięło:)))

      Usuń
    2. Arte, przecież wiemy, że jesteś tam po to, żeby pomóc Mice w kroplówkach! Co zrobiłaby bida bez Ciebie?

      Usuń
    3. Chybabym się pochlastała...

      Usuń
    4. To wspaniale że internet można w dobro realne obrócić.

      Usuń
    5. nieno, znowu niespodzianki z wykrzyknikami, znowu nam gdzies przepadniesz a my tu pazury pozremy do kosci! ALE co prawda to fakt - masz misje pomocowa - wenflonowa, to sie koncentruj!

      Usuń
  44. Miałam coś napisać, ale fsystko napisane! Te gaduły fsystko obgadajo! Napiszę tylko, ze kocham zbierać morskie skarby, no i sunieczka boska po prostu! Jaka radość, że już nie jest bezdomna :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, na morskiej plaży zachowuję się jak dzieciok, aż fstyt. Ale nie mogę się oprzeć.
      Sunieczka Lameczka mości się na włościach i nie wiem, kto jest bardziej szczęśliwy? Mniej więcej co godzinę dostaję zdjęcia:)

      Usuń
    2. Wstawiaj,chcemy oczy nacieszyć.
      Szkoda że tej Lamy strzyc nie można ;)
      Annavilma ładnie przędzie.

      Usuń
    3. przepraszam, ale KIEDY ona przedzie? NO?? a ze ladnie to prawdziwa prawda ;) Bo ona wszystko ladnie robi :)))


      a skarby morskie...Hana nadawamy sie na pare spacerowom po plazy...slubny goni jak lokomotywa expressowa, a ja lubie grzebac w piasku i smieciach morskich. Mam kolekcje patyczkow na zrobienie marynistycznej choinki. Kiedys.

      Usuń
    4. Wypuścić Kury na plażę,to wszystko wyzbierają.
      Może trochę wody by zostało ;)
      Annavilma jest wszechstronnie uzdolniona i posiada kolekcję kołowrotków.

      Usuń
  45. O rany znowu niespodziewanka bendzie. Przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bacha, jak znam życie, Arteńka nas przetrzyma!

      Usuń
    2. Na pewno was przetrzyma... A ja już wiem, hi, hi!

      Usuń
    3. Mika, ale ja jestem Twojom najlepszom koleżankom!

      Usuń
    4. A ja siostrom, no cioteczną ale przecież, tyle ze na blogu to sie nie liczy u Miki. Hana one obie lubieją trzymać w napięciu. Acha dowiedzialam sie wczoraj ze M. okropnie sie wasz dom i obejscie podobalo. Jakby mógł sam by sobie sprawił mniejszą wersje. Niestety póki co nic z tego.

      Usuń
    5. Bacha, ale masz na myśli M. tego przesympatycznego młodego człowieka, który przywiózł Mikę?
      Ja z Niej (z Miki znaczy) tę tajemnicę wyduszę albo perswazjom, albo siłom. I Ci powiem.

      Usuń
    6. Tak, tak właśnie ten, to mój Chrześniak i dał znać, ze sam został Ojcem Chrzestnym (oczywiście nie mafijnym) No i tak sobie pagadaliśmy o różnych sprawach.

      Usuń
  46. Aleś się wyszalała! :)
    A piachu sobie trochę przywieźliście?
    Psina ładna bardzo, a nawet bardziej!
    Pozdrówy:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Tupaja, piachu nie, ale patyczków i innych skarbów moc. Nie pomyślałam o piachu! A przydałby się do uszczelnienia bruku pod ławeczką:)
    Psinka jest niewiarygodnie słodka. Tęsknię za nią...

    OdpowiedzUsuń
  48. Bozsz!!! CudARTenka czy ArtCUDenka, znowu nas sparalizowala czekaniem, a Mika wie a my nie wiemy, chyba nie strzymom..! idem lulac do loza, szybciej to czekanie uplynie.j Jutro bendem pierfsza jezeli Kalipso bulecek nie bydzie piekla, Regulamin powinien zabronic pieczenia nocnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, mus ustawę sprokurować w tej sprawie.

      Usuń
  49. Lama suotka suczynka, do ukochania, jak to dobrze,że Twoja Córcia ją wypatrzyła! To mieszaniec z supe rasowcem husky'm jak z takim niebieskim oczkiem:))

    Zdjęcia nadmorskie cudo,bo lubię takie klimaty.
    Sandały super, mierzyłam,ale mi coś na moim odnóżu nie pasowne były,a w niemieckiej wyprzedaży zdaje się,że 7 eu kosztowały tylko.

    Miko i Arteńko dzielne z was dziewczyny jak nie wiem co, a Tropulek najdzielniejszy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Doro, robimy co możemy, ale to przedsięwzięcie niełatwe:(( Bez Arteńki to ja sobie w ogóle tego nie wyobrażam... Opatrzność mi ją zesłała, po prostu.

      Usuń
    2. Dora, suczynka pławi się we wszystkim i łypie niebieskim okiem na piłeczki, bo tylko one wchodzą w grę do zabawy!

      Usuń
  50. No i komentarz poszedl w kosmos, buuuuuuu.
    Hanus, fajnie, ze mogliscie wyskoczyc na kilka dni nad nasz piekny Baltyk. Plaze sobieszewska dobrze znam, o tej porze roku to juz mniej turystow, i cala plaza wasza:)
    Mlodej parze wszystkiego naj:)

    Sunia sliczna!
    U mnie dzisiaj 28C i pieknie swieci slonce - chcecie troszke:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poszed;)
      Dobranoc Kurki.
      Lece spac.bo w glowie tupie;)

      Usuń
    2. Pierwszy poszedl w kosmos:((
      Dobranoc Kasiu:)

      Usuń
    3. Ataner, tam w zasadzie, na plaży, nikogo nie było! Nie liczyłam na to, bo pogoda w sumie była fajna. A dzisiaj u nas też 28 stopni! Wprawdzie na słońcu, ale jest!

      Usuń
  51. ja chcę nad morze...nie byłam w tym roku. oesu to najpiękniejsze miejsce na marzenia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo z M. masz przecież nie tak daleko do morza? Na tę samą plażę - tam nikogo nie ma!

      Usuń
  52. Ano śpio, gasze świato, ... spokojnych snów....

    OdpowiedzUsuń
  53. a ja wlaczam swiatlo, PIERWSZAM!, bo Kalipso ma zabronione wedle ustawy piec bulecki po nocach a Alina napisala, ze gasi swiatlo ,czyli to byla noc bo poszla spac. Jak gasi to noc, jak zapala to dzien...obowiazkowo trzeba wedle ustawy albo gasic albo zapalac i juz wiadomo! Alem mondra! Wstawac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna, dobrze to wykombinowałaś! Trza jeszcze wydać dekret!

      Usuń
  54. Pytam czy Tropiczek juz skonczyl z kroplowkami i jak przezyliscie to razem z Artenka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam z zapytaniem.

      Usuń
    2. Odpowiem w imieniu Miki, że Tropik ma jeszcze butlę na jutro - na szczęście ostatnią. Arteńka jest wielka, kochana, po prostu CUD! Nie wiem, jak Mika dałaby radę sama. Mogłaby nie dać.

      Usuń
  55. Odpowiedzi
    1. Hanuś, a nie masz panny młodej w pełniejszej okazałości? tak, aby sukienkę jej można było zobaczyć i się ponapawać?
      No i popieram prośbę o dodanie zdjęć nowej suni, nie bądź taka, podziel się!

      Usuń
    2. Gosianko, zaraz popatrzę, bo w zasadzie od Młodych mam przyzwoleństwo. Sukienka była królewska, a Panna Młoda wyglądała w niej jak marzenie...
      Zdjęcia suczynki mam słabiutkie, bo w postaci ememesa. W dodatku nie wiem, gdzie podział się kabelek od mojego komórkowego truchełka.
      Muszę pogadać z córką Martynką. Niech śle mailem, bom sama ciekawa.

      Usuń
  56. A poza tem Bonjour z mglistej Alzacji. A miało być słonecznie;( Odwiozłam Młodsze do szkoły. Ostatni rok liceum-rozpoczęty. Potem Młodsze chce wyfrunąć z domu. Trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonjour Kasia, Catherine d'Alsace! Pięknie dzisiaj u nas, aż trudno uwierzyć zważywszy to, co było wczoraj.
      Do decyzji Młodszej się nie przywiązuj, to się zmienia jak w kalejdoskopie!

      Usuń
  57. Dzień dobry Ranne Ptaszki. U mnie nadal szaro-buro, chyba znów jakieś świństwo się zalęgło nad miastem i siedzi. Niebo szare, na szczęście nie pada.
    Miłego dnia Wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ewa2, a u nas wręcz przeciwnie! Piękny dzień nastał. A nad Krakowem pewnie smog wisi, albo nawet smok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzis w chalupie zrobilam z rana smog ;) Ale przejasnia sie, przejasnia :)
      Tak to jest jak czlowiek robi sto rzeczy na raz ;)

      Usuń
  59. Orszulka, co zjarałaś? Wyjściowe bluzkie?Czy spaliłaś tosty?

    OdpowiedzUsuń