sobota, 20 września 2014

I po gruszkach!

Spontaniczny konkurs za nami. Nie wiem jak Wam, ale mnie dostarczył masę uciechy, a o uciechę wcale łatwo nie jest. Tym bardziej cenię sobie Wasze zaangażowanie i poczucie humoru - bawiłam się setnie! I z przyjemnością przyznaję nagrody, których malowanie sprawia mi kolejną uciechę! Czego chcieć więcej? Gotowa jest już jedna gruszka, pół gruszki oraz ogonek. Zaczęłam od końca. Kusił mnie ogonek, bo to - wbrew pozorom - wyzwanie. A ja nie idę na łatwiznę. Mam nadzieję, że nagrody sprawią i Wam trochę uciechy. Sfotografuję je i pokażę, ale muszę zaczekać na Ogniomistrza, bo zabrał aparat. Ale on wraca już we wtorek. W zastępstwie pokażę zdjęcie obrazu, który wzmiankowany popełnił podczas pleneru. Okropnie mu zazdraszczam, bo był w Sanoku, w muzeum Beksińskiego (pewnie muzeum nazywa się inaczej). W każdym razie są tam wszystkie (na pewno większość) jego prace. Ogniomistrz był wstrząśnięty i zmieszany. Jak sam wyznał (Ogniomistrz, nie Beksiński), to ta sama "szkoła uczuć", ta sama ekspresja i sposób jej wyrażania, chociaż tematyka już niekoniecznie. Nie aż tak turpistycznie, a wręcz przeciwnie. I wyraził był Ogniomistrz ubolewanie, że tak nie potrafi ( rozumiem go jak matka. Ale to była dygresja).
A więc:
Czwarte miejsce i pół gruszki otrzymuje przysłowiowa nowa jakość pt. Świata nie zbawisz, ale flaki wyprujesz, którego autorką jest... jest... fąfary... uwaga... jest... Rucianka!!! Otrzymała 10 głosów!
Piąte miejsce i ogonek gruszki z jej fragmentem za Kto pyta, ten zbiera burzę, trafi na ręce... uwaga...na ręce... fąfary... na ręce Miki!!! Otrzymała 7 głosów!
I wreszcie miejsce szóste oraz sam ogonek od gruszki za przysłowiową nową jakość pt. Z igły widły, a z dupy karuzela otrzymuje...uwaga... otrzymuje... fąfary... Koleżanka K.!!! Otrzymała 5 głosów!
Walka była wyrównana, co widać po ilości głosów. Dobrze, że to nie ja musiałam wybierać!
Dla wyciszenia rozszalałych emocji wzmiankowany obraz Ogniomistrza:
Laureatki upraszam o adresiki i o niedużo cierpliwości, może z półtora tygodnia, góra dwa? I życzę fantastycznych doznań weekendowych. I bardzo dziękuję!

A to niespodzianka od Mnemo:
Pozdrawiam Was Kurki kochane z pięknej Francji. Lazurowe Wybrzeże,  Monaco .....dziś był Avignon a teraz jedziemy do Carcassonne.  Buziaki dla całego kurnika!

A to już Carcassonne też od Mnemo:


Dzisiaj (niedziela) pozdrowienia od Mnemo z Lourdes!
 


218 komentarzy:

  1. Jaki piękny ten obraz! Zakochałam się (w obrazie).

    OdpowiedzUsuń
  2. AniuM., Ogniomistrz nie posiądzie się ze szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  3. AniuM. z ogrrromną przyjemnością! Ale się Chłop ucieszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobranoc Dziefczynki, pora nadejszła. Cienki ze mnie Bolek. Szfystko przez dentystę-sadystę - reperkusje jego działalności będą się wlec za mną długo:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ mgły ! No po prostu się snują jak żywe !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, u nas dzisiaj snują się jak mleko. Trzeba by namalować samą mgłę. Coś jak ogonek od gruszki!

      Usuń
    2. Moze, Hana, na nastepny konkurs, na nagrody wybierzesz swoje malowidla mgly - od najrzadszej do najcienszej....

      Usuń
    3. Opakowana, da się zrobić:))))

      Usuń
  6. Bardzo mi się obraz podoba. Niebiański on. Miłego dnia życzę
    Zwyciężczyniom gratuluję i odlatuję na wycieczkę niwową do Antonina.

    Biedna jesteś Hano Kochana. Współczuję Ci tego dentysty bardzo. Pozdrowienia i ściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, dzięki za komplement dla obrazu i współczucie dla mojej paszczęki. Taka karma paszczękowa...
      Do tego Antonina jedziesz?

      Usuń
  7. Oesu! Po raz kolejny obumarlam, tom razom z zachwytu wielkiego!!! Nad miszczem Ogniomiszczem i Jego dzielem. Oesu, jaki talent! Oesu! Zaprawde masz w domu skarba na wlasne potrzeby. Oesuuuuu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantera, nie obumieraj tak pochopnie, my dopiero się rozkręcamy!

      Usuń
    2. Panteruniu - dzieki za kartkie!!!! sliczna ona!

      Usuń
    3. chyba Panter(unia)a focha strzelila za te panterunie :P i przyleci mnie klepac po pysku zdechla ryba...

      Usuń
    4. Jusz jezdem spowrotem, na spacerach bylam! Krysiuniu, gdziesz ja bym sie na Tua fochala! Ani mi w glowie, chociam blondynka :)))
      Hanka! Tu nie ma NIC do smiania!!!

      Usuń
    5. Jak nie ma, jak jest! Wyobraziłam sobie zdechłą rybę, jak nią plaskasz Opakowaną po paszczy!!!

      Usuń
    6. pssst - najskuteczniejsza jest plastuga...

      Usuń
    7. A skad ja, qrna, o tej porze zdechla rybe wytrzasne, zeby Opakowana napakowac? He? Po paszczyyy???

      Usuń
    8. A flondra nie może być?

      Usuń
    9. Moze byc nawet piskosz, tylko skont??? Sie pytam.

      Usuń
  8. Witajcie Kurki.
    Nie umiem się tak pięknie zachwycać jak Pantera, mnie też zauroczył obraz. Szanowny Ogniomistrz ma talent, wyrazy uznania. Przytulam Hanuś mocno, niech trauma pourazowa po dentyście-sadyście szybko minie.
    W drogę się wybieram, a tymczasem ponuro i pada.
    Miłego dnia Wszystkim życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa2, odściskuję z zapałem:)
      Dziękuję i pogodnego dnia!

      Usuń
  9. Gratuluję dziewczynkom gruszek, półgruszek i ogonków :))
    Co tam Beksiński, Ogniomistrzowe działa są piękne, robi super zdjęcia, nie rozumiem, skąd te kompleksy :)) A sława - no cóż. Na dobre obu panom B. nie wyszła .....
    Przyjemnego dnia wszystkim życzę, kuruj się Hanuś po tej sadystycznej wizycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidka, wiesz, jaki człowiek jest - ciągle chciałby lepiej i więcej. Pół biedy, jeśli dotyczy to tfurczości - jak zwał, tak zwał. Panom B. nie wyszło na dobre, niestety, ale w sztuce mieli coś do powiedzenia, zwłaszcza Starszy.

      Usuń
    2. Wlasnie jestem w trakcie czytania ksiazki o panach B. I nie jest to lektura poprawiajaca nastroj. Ale Grzebalkowska-swietnie opowiada.

      Usuń
    3. Byli pofyrtani, co tu dużo gadać...
      To ciekawa zależność jest - ci pofyrtani zostawili niezłą schedę i nie tylko o Beksińskich mówię. Człek zbyt normalny jest. Kogo bawi dziś normalność? Ona nie przejdzie do historii:(

      Usuń
    4. Do wielkiej historii przechodzi niewielu , ale są jeszcze małe historie , a do takich mamy szanse się załapać :))

      Usuń
    5. Małych historii to mam pełno w zanadrzu, ale w historii ich nie widzę. Chyba, że zdmuchnie je wiatr.

      Usuń
  10. Wiesz Hana tak patrzę na ten obraz i tam gdzieś w śród tej mgły jest miejsce dla mnie . Gdybym miala ten obraz własnie tam umieściła bym swoją sylwetkę .......
    Muzeum Beksińskiego ,też bym z chęcią zobaczyła .
    Teraz właśnie doszłam do wnioski , że nagrody powinny byc na odwrót . Bo największego kunsztu wymaga narysowanie ogonka tak aby był wspomnieniem po gruszce ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluje wszystkm zwycięskim kurom :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzym się Hanuś :))))
    Rozumiem dlaczego tak cię denerwuje powiedzenie " co nas nie zabije ,to nas wzmocni " ale u mnie się sprawdziło , tobie tez tego życzę :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Marija, siebie we mgle? Jakoś melancholią powiało...
    No i ten kunszt ogonkowy - no weź, jaki kunszt, Marija... teraz to dopiero rączka mi się zaczęsie!
    Trzymam się, dzięki, nie jest aż tak strasznie, są gorsze rzeczy na świecie, niestety:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgła jest interesująca wizualnie.
      Pamiętam siebie w kilku mgłach . Jedna to na delegacji w okolicach Wrocławia ,jechaliśmy nyską po grobli ,widać była tylko kawalątek drogi przed nami . To była jasna mgła . Druga mgła była ciemna . Szliśmy na Marię Śnieżną we mgle przez las i miałam takie wrażenie ,ze znajduję się w zamkniętej przestrzeni , jakby olbrzymiej sali z kolumnami , niesamowite .
      Jeśli chodzi o obraz to mam wrażenie , że mnie tam właśnie brakuje . Ot takie moje wrażenia :)))

      Usuń
    2. Pewnie, Marija. Powiedz gdzie, to się domaluje.

      Usuń
    3. W dzieciństwie miałam pięknie ilustrowaną książki. Bawiłam się z bratem, że wskakujemy do obrazka i mamy tam różne przygody, potem zmienialiśmy strone i na nowym obrazku nowe atrakcje czekały. Mario, może dobrze, że cię tam nie ma na tym obrazie, bo tyle jest obrazów do których byś pasowała:)))

      Usuń
    4. Ale ładna dziecięca zabawa:)

      Usuń
    5. I taka wciągająca:) Pamiętam, że mnie strasznie to wciągało:)

      Usuń
  14. Ruciankaaaaaaaaaaaaa!!! Tu jesteśmy!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. no ja jak rucianka, tez gadam do siebie czyli do obrazu TAM! alem przyszla na glowne strone czy cos ten tego. I okazalo sie, ze cos ten tego....

    koleznako wygranym nalezo sie wyrazy uznania! i kongratulacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też fszystkim koleżanko gratulejszyn i cieszę się ze swojego pólgruszka.

      W takim razie Opakowano,Tobie też krokodyla należy sprawić.
      Tu się gada do obrazu a nie tam.
      Do obrazu Ogniomistrza.

      Usuń
    2. krokodyla mam, ale ma wychodne dzis (zupelnie jak panna Andzia). Do obrazow i fotosow Ogniomistrza moge gadac chetnie!

      Usuń
  16. Obraz pasuje do dzisiejszego dnia W ogole obraz jak zywy! Lubie marynistyczne i lubie obrazy O.

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie melancholia TAK wieje, ze zupelny wichur z tego wyszet i tromba powietrznapoza tym spedzilam pol rana na gadaniu do siebie pod poprzednim postem, a o pajonku bylo, o grzybach na samochodzie i o chomiku i myszce...ech.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O myszce za wanną przeczytałm baaardzo dokładnie:)

      Usuń
    2. Opakowana, szfystko widziałam i nawet się ustosunkowałam przecie! Nie gadałaś do siebie, tylko do mnie, ew. do obrazu, a obraz z górki na pazurki!

      Usuń
    3. co prawda to fakt.
      ale melancholia sie zagniezdzila, o matku bosku...chyba slubnemu popsuje telefon, bo on o 6 rano robi plim plum, bo wtedy uwaza, ze trzeba ludzia informowac, ze sobie zrobil apdejt kalendarza zsynchronizowanego...jak nie Szkoci glosujacy to telefon rzempoloncy...

      myszka za wanna to wrecz mi sie czasem sni...ile ja godzin we wannie zeliwnej przelezalam... I na podlodze

      Usuń
    4. Wszystko przeczytalam i usmarkalam sie ze smichu:)

      Usuń
    5. Opakowana, popsuj Ślubnemu telefon - to na pewno naprawi Ci nastrój:)

      Usuń
    6. mam cichcem jakies slurbki obluzowac czy z buta go? na razie uporzadkowalam konciki mysie - juz mniej wiecej wiem, ktoredy wchodza. prosto ze sciany...
      zaraz ide na drugie pietro szacowac balagan....to prawie tak jakbym te srubke poluzowala...satysfakcja podobna...a pozniej Newcastle gra, wiec przyjdzie zapic robaka....

      Usuń
    7. E tam, z buta to od razu się połapie. Poluzuj baterię.

      Usuń
    8. 'Pęknij' mu ekranik, może i głos się wyłączy 'przy tem' ... telefonie...

      Usuń
    9. Trepem go przyduś ździepko.

      Usuń
    10. musialabym podstepnie sie do niego dobierac, bo teraz bezczelnie nosi telefonik w kieszeni portek...

      Usuń
    11. Opakowana, w końcu zdejmie te portki, nie?

      Usuń
  18. Obraz piękny kocham takie nastroje i w nastroju także jest trochę!! podobny do koleżanki naszej która niedawno odeszła - choć już kilka lat minęło. Podawałam adres do jej strony która istnieje dalej dzięki przyjaciołom. Krysia malowała podobnie, pamiętam jej jeden obraz, do dziś siedzi mi w oczach. Morze lekko zmarszczona fala, wielki głaz a raczej wielka głowa-głaz a za głowy światło na fali. Podobny w tonie kupiłam, też rozmiarów ehem ...dużych, tamten był olbrzymi :), bo Krysia taki rozmach lubiła. Mam jeszcze jej Narnie i samotny dąb. Kocham obrazy, córcia trochę inaczej maluje inny styl. Zabawne te zmienione przysłowia i czasem więcej w nich prawdy niż w oryginałach. :))) Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wygranych.
    Hano, jako autorka pomysłu twierdzę, że z ogonkiem sobie poradzisz - może będzie to jeden z Twoich najlepszych obrazów:))))
    Wyrazy uznania dla Ogniomistrza za połoniny nad ranem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte, jak znam O. to połoniny są raczej z wieczora:)))
      Z ogonkiem mam lekkiego zgryza, alem sama się podłożyła!

      Usuń
    2. Dobra - odwróciłam obraz i wyszło z wieczora:)
      A co do ogonka - rysuj (maluj) z serca:)

      Usuń
    3. Oj, Arte z gruszki mus rysować, z gruszki!

      Usuń
  20. Elka, dziękuję za przychylność dla malarstwa Mojego. Chyba sam będzie musiał pisać blog.:) Albo będę jego muzom i managerem. Zawsze chciałam być muzom.
    A nie mówiłam, że przysłowia nie zawsze są mądrością narodu?

    OdpowiedzUsuń
  21. Arte, chyba sobie a muzom...

    OdpowiedzUsuń
  22. Obraz jest piękny, a gruszkowym zwyciężczyniom gratuluję i z niecierpliwością czekam na prezentację nagród :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. O jeżu, Annette, zaczynam czuć presję:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chyba najwyzsza pora...zemby zembami, inne obowiazki innymi obowiazkami, ALE gruszki gruszkami!!

      Usuń
    2. Som jeszcze japka parchate...

      Usuń
    3. Tylko poczekaj Rucianko, zdziwisz się (może). Hrehrehre.

      Usuń
    4. owocowo! owocowo!! owocowo!!!

      Usuń
    5. Warzywnie też może być?

      Usuń
    6. o tak, wegetariansko...mleczno-jajecznie.

      Usuń
  24. Niezły ma pędzel ten Twój Ogniomistrz! ::))))
    Gratulacje dla laureatek!

    OdpowiedzUsuń
  25. Czołem Kurki kochane.
    U nas do tej pory było tak ładnie, a przed chwilą pogoda nam się spsuła radykalnie. Co z kolei mnie skutecznie spsuło humor. Jakoś melancholią powiało. Ide nie bede smęcić.
    Ps. Obraz Ogniomistrza wspaniały, podobnie jak Maria chciałabym tam posiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Kurna na rowerze nie dojadę, d...za ciężka.
      I w fabryce urlopu niet.

      Usuń
    2. E tam, za ciężka. trza ją odciążyć... na rowerze. Hrehrehre.

      Usuń
  27. Mygła(tak mowial moja D), piekna, tajemnicza, ale nie dla mnie dzis.
    W dole glembokim siedze.

    Hana, biednas z ta szczeka .Wspolodczuwam.

    Gratuluje laueratkom!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasia, Gardenia, Opakowana, dół to dopiero może być! Wyłazić stamtąd, a migusiem! Piękny dzień za oknem, tak pięknie jest, że aż trudno uwierzyć! Chorera, gdybym miała aparat, pokazałabym Wam ogonek - na pewno wyciągnąłby Was z doła tudzież melankolii. Żebyście to chociaż w jednym dole siedziały! Dołączyłabym:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No; wspólne siedzenie w dole to by było fajne.
      Hanuś pamiętasz, kiedyś miałyśmy razem siedzieć w beczce ze zwierzyńcem i moim szydełkiem:))
      A doła mam i już.....jak co roku o tej porze.

      Usuń
    2. u mnie za oknem raczej paskudnie

      Usuń
    3. Rucianko, nie, żebym chciała Cię wkurzyć, ale u nas jest pięknie do bólu. Chciałoby się zapakować ten dzień do butelki na zaś:)

      Usuń
    4. U mnie też pięknie !

      Usuń
    5. Gardenio, poczekaj z tym dołem na listopad:)

      Usuń
    6. tak Arteńko, w listopadzie, to nawet w górach nie za ładnie.
      pees. znalazłam, skserowałam, bendem słać !

      Usuń
    7. ja bardzo chetnie moge siedziec w dole w takim towarzystwie...moj dol jest bardziej melancholijno-kolnowo-niedospany...juzem zasnela w brylach, z kompiuterkiem na kolanach..a tu slubny idzie schodami i pyta czu chce pic....on CHODZI spac, zamyka drzwi etc etc, a ja? ja wpol slowa na stojaco moge zaasnac. no to zasnelam na okolo poltorej minuty....

      Gardi - Ty szydelko a ja druty przyniose do dolu i worek ksiazek robotkowych -drutowych....i przyniose chile con carne, chcesz? z pieczonym kartofelkiem. Kasia - dla Ciebie tez moze byc? I bezy mam i komput (japko, gruszka, sliwki, nektarynki, maliny oraz truskawki) Dol ogacimy i bedzie fajno i bedziemy leczyc dola.

      Usuń
    8. Arteńko do listopada się oswoję z tą aurą i dół będzie znośniejszy.
      Opakowana pewnie, że chce, a szczególnie pieczone ziemniaczki, mniam. Jak widzisz ja mam pospolite gusta i za taki ziemniaczek dałabym się pokroić.
      A druty też dostarczę (teraz robię Semele i klnę autorkę w żywy kamień za te schematy). Jeszcze Mice trza powiedzieć żeby ogoliła jakiego barana i będzie z czego dłubać.
      To gdzie kopiemy ten dół???
      Natomiast co do spania to też mnie morzy i chyba pójdę "ciąć komara" bo głowa mi się kiwa.

      Usuń
    9. Jak to gdzie? Na gumnie!

      Usuń
    10. Ej, no, kusząco to brzmi :) W takim dole, to i ja mogę :) Albo może se wigwamik zrobić. I ognisko na środku ! Kusisz temi książkami robótkowymi. Ja pazerna na nie jak nie wiem co ! A ja przyniosę tort naleśnikowy ze szpinakiem, mięskiem i innymi pysznymi dodatkami. I sałatkę z mozarellą. I krewetki dobre zrobię ! I CYDR też wezmę ! I ciacho pyszne z chilli upiekę ! Będziem czaskać drutami i szydłem !

      Usuń
    11. Hanuś, znalazłam Arteńce Mikowe firanki !

      Usuń
    12. Dziewczyny w końcu drugi Hobbitton zbudujemy u Haneczki, ale fajnie:)))

      Usuń
    13. Ewa, dziobami będziemy czaskać w pierwszej kolejności!
      Mikowe firanki Arteńce?

      Usuń
    14. Z Wami, to nawet w dole sobie spokojnie posiedziec nie mozna;)
      Opakowana, a tos sie wstrzelila, bo gotuje chili con carne wlasnie.
      I drozdzowke co sie sama robi-upieklam.
      I piekna pogoda u nas.
      Mnemo ma gorzej. Z pogoda.

      Usuń
    15. Nie wiem czy Haneczka wie, ze jak dol, to ma byc wykopany...ale zawsze mozemy zwalic na Walka i Frodka....
      zlozymy nasze chili do kupy, drozdzowke biroe bez gadania, i tort nalesnikowy i salatke...matku bosku, bedzie party w dole!! Przyniose szklanki na ten cydr.
      ksiazki drutowe bedze jakims dzwigiem dostarczac bo mam za duzo i juz nie moge....

      jaka to drozdzowka co sie sama robi? Rzepis w EKG jest???

      pieczone kartofelki to podstawa zycia, dzis do chili wersja w calosci. pachna z piekarnika jak glupie....

      Usuń
    16. Albo na Kreta. Ten dół.
      Dokładam gruszki w winie i wino.
      Kasia, rzepisu na drożdżówki nie mamy!

      Usuń
    17. To ja Kurki na deser Kukułkę wam zrobię
      .Pysznaaaa jest mówię wam, jedynie dla dorosłych:))

      Usuń
    18. Jeżu, Gardenia, to zabrzmiało BARDZO obiecująco, hrehrehre!

      Usuń
    19. Ewo, dziękuję za znalezienie:)))
      Dziewczyny - to ja się też na ten dół piszę, tylko , co ja mam zrobić, jak nic nie potrafię????

      Usuń
    20. bedziesz wygladac dekoracyjnie i sie usmiechac, to powazny obowiazek. I bedziesz nam o wyprawach prawic.

      Usuń
    21. Albo ja kogoś zamorduję, a Ty Arte wyśledzisz mordercę, czyli mię.

      Usuń
    22. Oooo, Hana, odpowiedzialne zadanie:) Może Ty już lepiej nie morduj nikogo, wybiorę się na kolejną wyprawę, aby opowiadać było o czym:)))

      Usuń
    23. Dobra, to tylko udam, że morduję. Na ten przykład Opakowaną.

      Usuń
    24. Hanuś brzmi obiecująco, a jak smakuje.....

      Usuń
    25. mozesz udawac . Co mam robic?

      Usuń
  29. Gardenia, beczka, czy dół...

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej no, a sio, wyłaźcie z tych dołów. Jesień jest pienkna !!! Nie ma co zwalać na porę roku ! Wyłazić ! Nie zagnieżdżać się, nie pielęgnować !!!
    (to se pokrzyczałam troszku - motywacyjne miało być:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przypominam, że jeszcze mamy lato:)) Najlepiej o tym świadczy piękna fotografia Mnemo, której nikt chyba jeszcze nie zauważył. Mnemo - dzięki, że o nas pamiętasz;)

    OdpowiedzUsuń
  32. To jeszcze na dobry lata koniec - wiersz Jana Twardowskiego

    Jest w Polsce sześć pór roku
    chyba więcej nie ma
    przedwiośnie
    wiosna
    lato
    dwie jesienie
    jedna ze złotem ucieka
    w drugiej kalosz przecieka
    i zima

    OdpowiedzUsuń
  33. uo jesssu, w jakie piekne tereny Mnemo sie udala. Oby jej tylko pogoda dopasala.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnemo, bycz się ! Chłoń, ile się da ! I też buziaki fiuuuuu do Francyi poleciały :)

    OdpowiedzUsuń
  35. a ja myślałam, że mnemo we włoszech....cudne zdjęcie. jesos spać mi sie kce.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ewa z M. Mnemo wszędzie po trochu. W Hiszpanii chyba też, ale czy we Włoszech? W ubiegłym roku była we Włoszech.
    A to śpij. Kto Ci zabroni?

    OdpowiedzUsuń
  37. Tu w Carkassone upał 30 stopni w Nicei troszkę pokropilo ale też było ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnemo, w sukience bez plyc zażywasz ruchu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeęe nie.....za tłuste:)

      Usuń
    2. mnemo - co za tluste? plecy? a skad wiesz jak sa caly czas z tylu? No?

      Usuń
    3. Podejrzewam Mnemo, że nie masz racji:)

      Usuń
    4. A poza tym niech się wstydzi ten co widzi!

      Usuń
  39. Co ten Ogniomistrz robi z człowieka:))) Po prawdzie - to Jego zdjęcia:))) W wolnej chwili zapraszam do jednego miejsca - może i w nim powstanie jakiś - równie urzekający jak powyżej obraz:)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Arte, ale zapraszasz ze mnom w pakiecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, przecież jesteś Muzom:)))

      Usuń
  41. To się trochę uspokoiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja jestem w rozterce - właśnie... zaproponowano mi nocleg w Bieszczadach z bezpłatną dogoterapią:))) A właściwie huskyterapią:))))), co to w stanie pod każdą górę mnie wciągną:)))) Tylko dojazd jest taki, że trzeba ... piechotą - jak się nie ma samochodu:) A tu takie husky:))) Jak żyć? No jak????

      Usuń
    2. Eee, coś nie polsku: husky są w stanie pod każdą górę mnie wciągnąć:)))

      Usuń
    3. Arte, czekaj, czekaj. Nic nie kumam. Ty masz psom terapię przeprowadzić, czy one Tobie?

      Usuń
    4. Arteńko, jedź, tam tak pięknie! Może ktoś podwiezie? I o tych psiulach napisz:)
      Za żuczka dziękuję jeszcze raz:)))

      Usuń
    5. Trochę z wrażenia poprzekręcałam:)) Tłumaczę - m. in. przez (albo dzięki) zdjęcia Ogniomistrza zamarzyły mi się Bieszczady jesienią. Ja tak mam - marzę kolorami:) Dałam ogłoszenie, że szukam noclegu i odpisała mi pani, która do noclegu dorzuca jeszcze bezpłatnie dogotreking (TREKING A NIE TERAPIA:)))) - czyli człowiek w uprzęży doczepiony do psa, pies ciągnie pod górkę i ... wielka frajda:)))) NA PEWNO BY BYŁA:))) tylko miejscowość jest położona tak, że nie ma czym tam dojechać:)))) Można dojść piechotą, ale to ładnych parę kilometrów.... A ja samochodu nadal nie posiadam:))))

      Usuń
    6. Kalipso, chętnie bym pojechała:))) Kiedyś chciałam na Mazury się wybrać - tam bywały oferty udziału w imprezach z psami husky. Dawno to było... A tu taka sytuacja, że psy trzeba w te góry wyprowadzić - dla obopólnego zadowolenia:)))) Ostatnio u Miki miałam przyjemność być ... ciągana przez Tropika, to wiem, co oznacza spacerek z psem, który lubi spacerować:)))) Dziewczyny - pół godziny rano , pół godziny wieczorem przebieżki z Tropikiem - i... Mnemo nie narzekałaby, że nie może pleców pokazać.

      Usuń
    7. To może się uda? Husky to piękne i wyjątkowe psy! Tropik też:)))

      Usuń
    8. No i one na pewno są wyszkolone. Zaryzykuj Arte! Przecież kobita nie proponowałaby komuś, kogo nie zna ekstremalnej przebieżki z nieobliczalnymi psami. I w górach!

      Usuń
    9. Oto fragment ze strony: "To psy, które lubią każdego człowieka, tak samo swoich właścicieli jak i ich gości! Na wędrówkę z ogromną radością pójdą z każdym chętnym o każdej porze dnia i nocy!"
      Problem nie tkwi w tym, że ja tym psom nie wierzę;)))) Cały problem polega na tym, że jeśli chcę zobaczyć połoniny, mając niewiele czasu, to muszę zanocować tam, gdzie mi do tych połonin bliżej. Już samo szukanie połączenia z Bieszczadami (ode mnie jest wszędzie daleko) wytwarza gęsią skórkę:) A miejscowość, w której są te psy, leży poza zasięgiem jakiejkolwiek komunikacji publicznej.
      No, nic, coś wymyślę:)

      Usuń
  42. A dzie Mika, pytam grzecznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, widzisz! Ja tu jednym uchem słucham i też szfystko wiem bez oglądania:)

      Usuń
  43. Hano,artysty z Was pełnom gembom ! Piękna twórczość i Twoja i Ogniomistrza.Fajnie tak:)

    Tez oglądam! Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziękuję Dora, właśnie doznałam przypływu natchnienia i nawet jestem zadowolniona. I powiem, że to nie som gruszki na wierzbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, aby się podobało Twórczyni:) Od razu zadowolenie spływa dobrą aurą na obrazek:)

      Usuń
  45. Qrna, szfystkie w telewizorze siedzą? Ale nuuuudy... To ja idę sobie pomalować. Nie, to nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie siedzę, właśnie wlazłam do Kurnika i przeczytałam wszystko, a teraz trawię rozparta leniwie na grzędzie. O tym dole myślę, co o nim mowa gdzieś powyżej, że też bym tam dołączyła. Jak jest dół, to ja na dół. Jakoś może się wcisnę:))

      Usuń
    2. A Mika dzisiaj strajkuje?

      Usuń
    3. Też siedzi w swoim dole...

      Usuń
    4. Jak jest dół, to zbiorowy... Ale damy radę! Prawda, Mika?

      Usuń
    5. Bardzo bym chciała...

      Usuń
    6. Mika, robi się coraz bardziej dołowo:( Jak chcesz, to dasz radę!!! Głośno to będę krzyczeć! A skoro w Kurniku jesteśmy, to dół mamy wspólny, więc nie mość się w nim wygodnie, bo miejsca mało i czas z niego się wygramolić. Naprawdę damy radę:)

      Usuń
    7. Powtórzę za Kalipso ,Mika damy radę .Odpisałam :))))

      Usuń
    8. Dziefczynki, zbiorowy dół to nie brzmi zbyt dobrze:) Proponuję zbiorowy zlot. Musimy podrążyć temat, to w końcu się uda.

      Usuń
    9. Kalipso, ale jakby co, to bułeczki upieczesz?

      Usuń
    10. Proponuję dół ściołowy - bez jaj! Koleżanka K.

      Usuń
  46. Witam Kurencje.
    Zaliczyłam dwa zjazdy i paskudną dzisiejszą pogodę, ale już jestem w domu, nawet nastrój mam dobry, tylko spać mi się chce.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nerwy mnie zeżrą przez ten mecz...
    Dziękuję uprzejmie za ogonek z fragmentem:))
    Chciałam się pochwalić, że ja mam na własność obraz Ogniomistrza dla mnie namalowany!!!! Też piękny i nostalgiczny. Te mgły bieszczadzkie wspaniałe... Górale mówią gmła . (i ruła:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam jednego Niemczura, który mówi "mogła".

      Usuń
  48. No wygralim!!!! Hurrraaa!!! Ale się mordowali okropnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! A ja tu się na temat dołu produkuję:))) No to dołączam: hurrraa!!!! Choć nie wiem, kto z kim grał i w co:)) Że nasi, to rozumiem:)))

      Usuń
    2. A widzisz, Miko, nie jest źle:)
      Kalipso - gdybyś jeszcze miała chęci na jakieś małe stworzonko - pisz, postaram się coś znaleźć:)

      Usuń
    3. Arteńka, ja wierzę, że Ty wszystko potrafisz:)))

      Usuń
    4. Podzielam radość absolutnie. Gardło mam zdarte bo oglądaliśmy grupowo w zaprzyjaźnionym pubie. Miejscówki oczywiście zarezerwowane na jutro. Jestem wzruszona ogonkiem aż słów mi brak... Też bym zamieściła zdjęcia z mijającego tygodnia z hurtowymi ilościami osobiście nazbieranych grzybów ale nie wiem jak :( . Koleżanka K.

      Usuń
    5. Koleżanko K. ślij do mnie. Grzyby znaczy.

      Usuń
    6. Nie mylić ze zdjęciami.

      Usuń
  49. Hura,hura,hura! Jutro finał!

    A na Ale kino+ jest świetny film,, Camille Claudel 1915 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internetach może da się oglądnąć, nie wiem,to film z zeszłego roku to szansa jest.

      Usuń
  50. Obraz przepiękny! Niebiański spokój po prostu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ondrasza! Dawno Cię nie było! Wiem, że masz masę roboty, szfystko wiem!

      Usuń
  51. Dziewczyni, dobranoc:))) Lecę spać, bo padam na nos. Mam szpital w domu i muszę zebrać siły. Spokojnych snów:)))

    OdpowiedzUsuń
  52. Już mi się litery plączą na klawiaturze:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Leeeeć Kalipsko, leeeć! Bidula. No ale mus to przerobić. Bez tego życie matki jest niepełne. To minie. 10 lat i z górki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana, a Ty się pojawiasz, jak ja idę spać? No lecę już. Mówisz, że 10 lat... Ja wszystko zniosę, ale choroby to już porażka.
      Czymajcie się, Kurki!

      Usuń
    2. Czymamy się, z puszczaniem gorzej - że tak uczynię zadość tradycji. Choroby są, niestety, nieodłączną częścią dzieciństwa=macierzyństwa.

      Usuń
  54. Pacz Kalipso, też mi się plącze!

    OdpowiedzUsuń
  55. a ja nie wiem kto z kim i w co gral i o co chodzi. ja siedzialam i pietnastu myszom wonsy szylam. Ide spac.

    OdpowiedzUsuń
  56. Opakowana, jakim myszom????? Myszy produkujesz??
    Kurna, pies znów zwymiotował... Ja zwariuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, żal Tropika, a jeszcze bardziej Ciebie.

      Usuń
  57. O matku bosku - jak to znowu i dlaczego? zezarl cos? i oczywiscie sie to dzieje w weekend, bo jakze y inaczej :( trzymam kciukasy.

    Myszow juz wyprodukowalam sztuk 15, niektore w dosc psychodelicznych kombinacjach kolorow. Teraz im tylko oczy i wonsy musialam domontowac.
    Sa one dla Gosianki, zeby dodawac do wyprawki kotkom, ktore znajduja domki. Ale jest to tez subliminalna lekrama oraz w sumie zapytanie - jak zrobie zdjecia to czy ktos by chcial kupic takie mysze/myszy za malego pieniazka, ktoren to pieniazek szedlby dla Tymiankow - na zasadzie grosz do grosza a bedzie kokosza? czy tylko i wylacznie przez DAT?

    OdpowiedzUsuń
  58. Witajcie Kurki.
    Wyspałam się, pożarłam śniadanko, kawkę sobie piję i pocieszam się bo dzionek wstał bardzo paskudny. Ciemno, zimno, mokro jakby jesiennie.
    Myszora od Opakowanej kupię chętnie, zainteresowały mnie psychodeliczne kolory.
    Mika kciuki trzymam za piesa. Może mu dietę zaaplikować na dzisiaj?
    Dnia bez kłopotów życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak bez patrzenia kupisz, Ewa? ja zaraz polece robic im zdjecia..nie wiem czy sie da wystylizowac i zainscenizowac, hrehreher

      Usuń
    2. Bez patrzenia też mogę. Twoje hrehreher gwarantuje jakość.

      Usuń
    3. matku bosku...sa "Q" a teraz jest "hrehrhre"....

      Usuń
    4. pees - wyslalam do PrezesKur stosowny tekscik oraz zdjecia.....

      Usuń
  59. Masz rację Hana zbiorowy dół ,to BARDZO zle brzmi . Może byśmy się na przekór jesieni pobawiły w ZIELONE . Ślemy na ten przykład do kur prezesek (oczywiście za ich zgodą ) zdjęcia z czymś zielonym ,do tego dołączony wierszyk ,dobrze widziany swój ,jeśli ktoś niewydolny wierszowo (mła) ,to jakiś wyszuka .
    I co ty na to Hana ,mam nadzieje ,że Mika też da się w to wciągnąć . Mika mus odwrócić mysli od trapiejów .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze - bardzo dobry pomysł - może być to cokolwiek, alby tylko z tego "doła" wyciągnąć:)

      Usuń
    2. Aby:) Miało być zielone, alby są białe:)))

      Usuń
  60. Dobrego dnia życzę wbrew pogodzie . U nas szaro buro .

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja już dziękowałam i pisałam że bardzo się cieszę z nagrody. Dziękuję Sponsorce za urządzenie dogrywki.
    Chciałam także podziękować moim Producentom, grupie przyjaciół, którzy mnie nieustannie wspierają ,mojemu towarzyszowi życia że podał mi szklankę wody, elektrowni że nie wyłączyła prądu w kluczowym momencie i komputerowi że się nie zawiesił.Oraz wszystkim fanom wierzącym w mój talent. ;)))

    Wczcraj nie mogłam oglądać meczu z przyczyn zależnych od prejzesa Solorza ale oglądalam co innego i wiem jak się zachować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze chciałam dopisać że czwarte miejsce jest najzaszczytniejsze, bo jestem tfurcom niszowym i moja tfurczość trafia do nietuzinkowego i nader wyrafinowanego gustu. Jest to mój największy dotychczasowy sukces w Kurniku. )))

      Usuń
    2. Rucianko - poczekaj, za rok będziesz miała więcej sukcesów w Kurniku:)

      Usuń
  62. Jakas podejrzana cisza tu trwa mac...pewnie znowu napisaly nowy post...ruciankaaaaaaaaa! chodzno-tu, bedziemy gadac do obrazu czyli do siebie (wzajemnie).

    uwaga! uwaga! swieci slonko i nie ma chmurkuf!!!! tyle, ze na plaze to zdaje sie nie dam rady isc...ma kto jakies kolano zapasowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bazgrolę przecież,podnieś wyżej łoczy.

      Usuń
    2. Opakowano,Ty masz plażę koło domku?
      Ale super. Tęsknię za morzem a ono daleko.

      Usuń
    3. Opakowana, zaciśnij zęby i leć na te plażę, może to ostatnie słonko tego lata:)

      Usuń